Papież Leon XIV mówi biskupom: Ideologia skrajnie prawicowa to największe zagrożenie dla Hiszpanii

Details
Administrator logo
AntiEcclesia
24 February 2026
Hits: 156
 Print 

W ujawnionych niedawno szczegółach listopadowego spotkania w Watykanie papież ostrzegał, że ruchy skrajnie prawicowe próbują wykorzystać Kościół jako broń. W ciągu kilku tygodni hiszpańscy biskupi zmienili kurs.

Christopher Hale
23 lutego 2026 r.
 

Dziś rano ujawniono nowe szczegóły zamkniętego spotkania w Watykanie, które mogą zmienić sposób, w jaki katolicy postrzegają moralną konfrontację Kościoła katolickiego ze skrajną prawicą.

W listopadzie papież Leon XIV spotkał się prywatnie z najwyższymi biskupami Hiszpanii i wygłosił surowe ostrzeżenie: największym zagrożeniem dla kraju nie jest świeckość ani niestabilność gospodarcza, ale wzrost skrajnie prawicowej ideologii, której celem jest wykorzystanie Kościoła do osiągnięcia korzyści politycznych.

Według doniesień El País, potwierdzonych przez dwóch wysokich rangą duchownych zaznajomionych ze spotkaniem, Leo ostrzegał, że ruchy ekstremistyczne próbują „zdobyć głosy katolików” i manipulować tożsamością katolicką dla osiągnięcia partyjnych celów.

To, co wydarzyło się później w Hiszpanii, nie było subtelne.

W ciągu kilku tygodni biskupi zmienili kurs w sprawie odszkodowań za nadużycia, które od dawna były zawieszane, i udzielili pełnego poparcia nadzwyczajnemu planowi rządu dotyczącemu uregulowania statusu imigrantów, co wywołało gwałtowną reakcję ze strony sił nacjonalistycznych.

Dzisiejszy esej, dostępny wyłącznie dla subskrybentów, opowiada historię tego spotkania, długą historię wysiłków skrajnej prawicy mających na celu podporządkowanie sobie Kościoła hiszpańskiego i to, co to może oznaczać dla moralnych konfrontacji Leo z autorytaryzmem w kraju i za granicą.

W miarę jak wysiłki prawicy mające na celu mobilizację głosów katolików w latach 2026 i 2028 zaczynają nabierać tempa, ta historia staje się tym ważniejsza.

Listy od Leona są otwarte dla każdego, kto chce czerpać informacje i inspirację od naszego papieża — i przekuć tę inspirację w działanie, dzięki któremu Ameryka i świat staną się bardziej sprawiedliwe, mniej zimne i bardziej pełne nadziei.

Jeśli chcesz zaangażować się w naszą misję w okresie Wielkiego Postu, oto trzy sposoby, na jakie możesz pomóc:

Płatni subskrybenci otrzymują pełny dostęp do serii „Wielkopostne refleksje”, naszego nowego cyklu śledczego na temat próby zniszczenia pontyfikatu papieża Franciszka przez Jeffreya Epsteina i Steve’a Bannona, a także do skrzynki z pytaniami i odpowiedziami na temat amerykańskiej polityki, katolicyzmu, papieża Leona XIV, Donalda Trumpa, J.D. Vance’a — i mojej własnej drogi wiary.

W listopadzie ubiegłego roku papież Leon XIV spotkał się w Watykanie twarzą w twarz z najwyższymi biskupami Hiszpanii i wygłosił dosadne ostrzeżenie. Powiedział im, że jego największym zmartwieniem dla ich kraju nie są zawirowania gospodarcze ani sekularyzm, ale wzrost skrajnie prawicowej polityki.

Podczas zamkniętego spotkania 17 listopada Leo ostrzegał, że skrajnie prawicowe siły w Hiszpanii „dążą do zdobycia głosów katolików” i „instrumentalizują Kościół” do realizacji swoich partyjnych celów.

Według doniesień „El País”, potwierdzonych przez dwóch wysokich rangą duchownych znających treść spotkania, papież podkreślił, że ta ekstremistyczna ideologia stanowi najpoważniejsze zagrożenie dla spójności społecznej narodu. Biskupi, z których niektórzy niegdyś sympatyzowali z konserwatywną władzą, siedzieli otrzeźwieni, gdy Leon XIV błagał ich o ochronę niezależności Kościoła przed manipulacjami politycznymi.

To dramatyczne spotkanie w Watykanie nastąpiło po miesiącach konfrontacji między nowym papieżem a prawicowymi przywódcami po drugiej stronie Atlantyku.

Przez dziesięć miesięcy Leon XIV przeciwstawiał się prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi i wiceprezydentowi J.D. Vance'owi w różnych kwestiach, kłócąc się z nieustępliwym stanowiskiem Waszyngtonu w sprawie imigrantów, wojny i pokoju oraz narastającego nacjonalizmu i autorytaryzmu.

Zaledwie kilka tygodni przed spotkaniem w Hiszpanii Leo publicznie wezwał Stany Zjednoczone do „głębokiej refleksji” nad brutalnym traktowaniem zatrzymanych migrantów, przypominając Amerykanom, że społeczeństwo będzie oceniane na podstawie współczucia wobec obcokrajowców.

To był jeden z wielu momentów, w których urodzony w Chicago papież nie bał się mówić władzy prawdy moralnej – nawet gdy administracja Trumpa szła jak burza. Ta sama moralna pilność przenikała jego przesłanie do biskupów Hiszpanii: Kościół nie może dać się zmanipulować politycznym ekstremistom, ani w Europie, ani w Ameryce.

Przesłanie było jednoznaczne: Ewangelii nie można podporządkować nacjonalizmowi.

Listopadowy szczyt był punktem zwrotnym. Surowe napomnienia papieża Leona XIV zmobilizowały hiszpańskich biskupów do podjęcia działań w kraju.

Na początku stycznia Konferencja Episkopatu Hiszpanii zawarła przełomowe porozumienie z rządem w sprawie rekompensat dla ofiar nadużyć seksualnych ze strony duchowieństwa, kończąc tym samym trwające od dziesięcioleci rozmowy w zawieszeniu.

„Dziś spłacamy dług i wymierzamy sprawiedliwość ofiarom” – oświadczył minister sprawiedliwości Hiszpanii, gdy przywódcy Kościoła, wcześniej powściągliwi, w końcu zaakceptowali niezależny proces reparacji.

W tym samym czasie hiszpańscy biskupi również udzielili pełnego poparcia nowej, odważnej amnestii imigracyjnej.

Pod koniec stycznia zatwierdzono nadzwyczajny plan przyznania legalnego pobytu ponad 500 000 nieudokumentowanym imigrantom — jest to najbardziej hojna legalizacja w nowożytnej historii Hiszpanii.

Co najważniejsze, Kościół katolicki aktywnie poparł tę inicjatywę. Konferencja Episkopatu Hiszpanii okrzyknęła ją „aktem sprawiedliwości społecznej i uznania” dla migrantów, którzy od dawna przyczyniają się do rozwoju kraju.

W publicznym oświadczeniu biskupi określili amnestię jako odzwierciedlenie wartości ewangelicznych i godności ludzkiej, wyraźnie dystansując się od antyimigracyjnej postawy prawicowych partii Hiszpanii.

Ta dramatyczna zmiana – przyjęcie polityki potępionej przez nacjonalistyczną partię Vox – oznaczała zasadnicze zerwanie z dawną jednością Kościoła z konserwatywnym establishmentem Hiszpanii.

Był to wyraźny sygnał, że słowa Leo odniosły skutek.

Od tego czasu przywódcy Kościoła w Hiszpanii stali się znacznie bardziej otwarci na ksenofobię i autorytarną retorykę. Wybitni biskupi otwarcie potępiają demonizację imigrantów i twierdzą, że katolicy nie mogą popierać ideologii, które obarczają winą najsłabszych.

Jednak ten proroczy głos wywołał gwałtowną reakcję skrajnej prawicy. Ultrakonserwatywni duchowni i nacjonalistyczni politycy oskarżają biskupów o zdradę.

 

W skrajnie prawicowych kręgach internetowych krytycy przedstawiali działania imigracyjne jako formę „wymiany populacji”, powtarzając tym samym pełną teorii spiskowych retorykę o tajemniczych elitach.

Postacie z Vox ostro skrytykowały Kościół za „udział w działaniach rządu” i stwierdziły, że „oligarchia nienawidzi narodu hiszpańskiego”.

Nawet marginalna hiszpańska partia Falanga, która odwołuje się do symboli katolickich, rozpoczęła jadowitą kampanię.

Falangiści rozpowszechnili sfałszowane nagranie wideo, na którym przewodniczący konferencji, arcybiskup Luis Argüello, został przemieniony w uśmiechniętego demona pośród płomieni.

Ich przesłanie: biskupi są „bliżej diabła niż biednych” i porzucili „prawdziwych” Hiszpanów. Takie ataki podkreślają, jak głęboko korekta kursu Leo zachwiała roszczeniami skrajnej prawicy do religijnej Hiszpanii.

W tym starciu kryje się wzruszająca ironia historyczna.

Skrajna prawica Hiszpanii — i jej wielbiciele za granicą — często czczą generała Francisco Franco jako wzór katolickiego przywódcy, powołując się na sojusz nieżyjącego dyktatora z Kościołem jako na dowód jego prawowitości.

Zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych niektórzy skrajnie prawicowi działacze katoliccy wychwalali Franco jako uosobienie religijnego autorytaryzmu, zachwalając jego krucjatę z lat 30. XX wieku przeciwko hiszpańskiej demokracji jako wzór do naśladowania w dzisiejszej konfrontacji ze świecką lewicą.

W ostatnich miesiącach wpływowe amerykańskie głosy ze skrajnej prawicy otwarcie domagały się „protestanckiego Franco” w USA, sugerując, że tylko postać podobna do Franco mogłaby uratować chrześcijańską cywilizację.

Dla tych, którzy pamiętają historię Hiszpanii, echo tego wydarzenia jest przerażające.

 
 
 https://www.thelettersfromleo.com/p/far-right-ideology-is-spains-biggest?has_completed_unsubscribed_unlock=true
  • Facebook Like Button
  • Twitter Tweet Button
  • Linkedin Share Button
  • XING Share Button
  • Google Plus One Button
  • Load all Button
  • Info Button