Putin: Rosja pozostaje przywiązana do wartości Multi-Kulti Antify w obliczu śmiertelnych muzułmańskich zabójstw terrorystycznych!

Przypuszczam, że wszyscy już wiedzą o przerażających atakach terrorystycznych w Moskwie. W ciągu pierwszych kilku dni po tych atakach krąży tyle dezinformacji, że trudno wyciągnąć jakiekolwiek wnioski na temat tego, co się stało. Wolę poczekać, aż wszystko się uspokoi, zanim wyrażę swoją opinię.

Myślę, że na chwilę obecną informacja jest taka, że ​​Tadżykowie przeszli tanecznym krokiem przez otwartą południową granicę Rosji, zapłacono im 500 000 dolarów i zaczęli strzelać do wypełnionej sali koncertowej. Następnie spakowali swój sprzęt i wyjechali na granicę z Ukrainą, gdzie mieli zostać wyekstrahowani. Rosyjscy żołnierze złapali ich na granicy (lub część z nich), a następnie torturowali jednego przynajmniej przed kamerą, odcinając mu ucho i zmuszając do zjedzenia.                                                            

Uważam, że najbardziej owocny kierunek dochodzenia dotyczy powiązań z Azerbejdżanem. Oto odpowiednie połączenia:

budynek, w którym to miało miejsce, był własnością Azerbejdżańczyków

jest nagranie wideo, na którym ci mężczyźni krzyczą podczas kręcenia „Dagestan to Azerbejdżan”.

Azerbejdżanjest obecnie głównym, zaraz po Turcji, sponsorem islamskich gangów terrorystycznych w Rosji

Oczywiście Azerbejdżan jest także ściśle powiązany z Turcją i Izraelem. Bez pomocy Izraela Azerowie nie byliby w stanie przygotować swojej armii do wojny z Armenią, którą wygrali i na której teraz będą się opierać, anektując kolejne części Armenii. Mają także roszczenia terytorialne do terenów kontrolowanych przez Federację Rosyjską. 

Nie ma zbyt wielu informacji na temat tego, co dzieje się z sytuacją islamistów, Dagestanu i Azerów w tym kraju. Ale ten stary raport, który znalazłem, obejmuje podstawy. Tutaj:

W tym tygodniu (12–13 maja) w Baku rozpoczynają się Dni Dagestanu, podczas których będą świętowane więzi łączące tę republikę na rosyjskim Kaukazie Północnym z Azerbejdżanem i ogłaszane nowe umowy biznesowe ( Azertag.az , 7 maja). Jednak stosunki między tymi dwiema republikami muzułmańskimi są coraz bardziej napięte. Problemy wynikają z wymieszania się populacji pod względem religijnym i etnicznym, a także z kontrowersji wokół praw do ziemi i wody. Problemy te istniałyby, nawet gdyby nie były w to zaangażowane żadne inne siły. Jednak stosunki dagestańsko-azerbejdżańskie są dodatkowo napięte ze względu na szerszą konkurencję geopolityczną na Kaukazie między Rosją, Turcją i Iranem, a także chęć każdego z tych mocarstw do wykorzystania takich napięć do własnych celów.

Przed festiwalem w Baku dagestański dziennikarz Eduard Urazajew dokonał przeglądu niektórych z tych kwestii i zasugerował, że choć „zewnętrznie wszystko zawsze jest przedstawiane jako wspaniałe”, to „niestety” jest tak, że tuż pod powierzchnią czai się prawdziwe niebezpieczeństwo – nawet jeśli media zarówno w Dagestanie, jak i Azerbejdżanie generalnie odmawiają dyskusji na ten temat ze względu na ich wrażliwość. Co więcej, twierdzi on, że najwyraźniejszym dowodem na to, jak problematyczne stały się te stosunki, jest brak inwestycji Azerbejdżanu w Dagestanie oraz powolność, z jaką Dagestan reagował na potrzeby lądowe azerbejdżańskich uchodźców z wojny w Karabachu, którzy przenieśli się do Republika Północno-Kaukaskiego ( Kavpolit.com , 4 maja).

Kolejnym problemem w stosunkach jest sytuacja członków narodowości dagestańskich mieszkających tuż za granicą w Azerbejdżanie. Zgodnie z prawem azerbejdżańskim mają oni równe prawa; czasami jednak skarżyli się na złe traktowanie nie tylko dlatego, że są muzułmanami sunnickimi żyjącymi w państwie w większości szyickim, ale także dlatego, że starali się utrzymać więzi z innymi grupami etnicznymi w niespokojnym Dagestanie. Obydwa te czynniki sprawiły, że Baku traktował ich podejrzliwie. A taką postawę pogłębia chęć Azerbejdżanu zaprezentowania się jako pełnoprawny uczestnik międzynarodowej walki z islamistycznym ekstremizmem. Co więcej, Moskwa wykorzystywała te ugrupowania, zwłaszcza Awarów i Lezginów, do wywarcia presji na Baku, a nawet osłabienia kontroli Azerbejdżanu nad jego terytorium (zob. EDM, 2 lipca 2012 ; 9 grudnia 2014 ).

Rzeczywiście, jak już wcześniej zauważyli azerbejdżańscy urzędnicy – ​​choć Urazajew o tym nie wspomina – przedstawiciele tych dwóch społeczności etnicznych stanowią bardziej zagrożenie religijne niż etniczne. Jedno z badań wykazało, że większość z 1500 mieszkańców Azerbejdżanu, którzy udali się do Syrii, aby walczyć w szeregach Państwa Islamskiego, pochodzi z północnej części kraju, w większości sunnickiej, a zatem prawie na pewno składa się z Awarów i Lezginów, a nie etnicznych Azerbejdżanów ( Kavkazoved. informacja z 6 listopada 2015 r.). Podobnie jak w Rosji i Azji Środkowej, Baku jest szczególnie zaniepokojony tym, jak tacy ludzie zachowają się po powrocie do Azerbejdżanu, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich powiązania nie tylko z Państwem Islamskim, ale z niespokojną republiką muzułmańską na północy, gdzie większość ich współwyznawców na żywo.

Te obawy Azerbejdżanu zostały spotęgowane przez nowsze doniesienia o rosnącym zaangażowaniu szyickiego Iranu i sunnickiej Turcji wraz z ich współwyznawcami w Azerbejdżanie. Urazajew twierdzi, że wydarzenia te zrodziły pytania o ostateczną lojalność tych mniejszości etnicznych wobec państwa azerbejdżańskiego. Jak dotąd wydarzenia te tak naprawdę nie miały wpływu na sytuację, kontynuuje, „ale jeśli na poziomie geopolitycznym zaczną zachodzić jakiekolwiek radykalne zmiany, może to odbić się na Dagestańczykach w Azerbejdżanie”, wraz z możliwymi represjami ze strony Baku, co oznaczałoby mieć konsekwencje w Machaczkale i Moskwie. Z perspektywy Baku niedawny wybuch przemocy między Azerbejdżanem a Armenią oraz zwrot Rosji w stronę Erewania czynią to tym bardziej prawdopodobnym ( Kavpolit.com , 4 maja).

Mogą istnieć jeszcze dwa jeszcze bardziej bezpośrednie czynniki wywołujące nowe napięcia, choć o których ani Baku, ani Machaczkała (w tym Urazajew) nie mówili zbyt wiele. Po pierwsze, ciągłym problemem jest właściwy podział wykorzystania wody z rzeki Samur, która na większej części swego biegu przepływa przez Dagestan, lecz przez 38 kilometrów stanowi granicę między tą republiką a Azerbejdżanem. W czasach sowieckich aż do 2010 roku Moskwa kontrolowała podział wody między nimi. Jednak sześć lat temu Moskwa i Baku zgodziły się na podział 50 do 50, z którego nie wszyscy Dagestanie byli zadowoleni ( Nazaccent.ru , 13 sierpnia 2014).

W większości przypadków taki podział nie powoduje problemu dla żadnej ze stron; jednak susze w zeszłym roku i w 2016 r. zwiększyły napięcie, ponieważ rzeka prawie całkowicie wyschła, pozostawiając mieszkańcom po obu stronach zdecydowanie za mało wody do nawadniania upraw. W rezultacie obaj zostali z mniejszą ilością żywności i niższymi dochodami. Dagestańczycy złożyli skargę do Moskwy, ale jak dotąd bezskutecznie; Baku nie zareagowało, przynajmniej częściowo dlatego, że po jego stronie granicy najbardziej dotknięci są nie Azerbejdżanie, ale Awarowie i Lezgini.

Druga to kwestia ziemi dla azerbejdżańskich uchodźców z wojny w Karabachu, którzy przenieśli się do Dagestanu. Ich liczba jest stosunkowo niewielka, a Makachkała próbował im pomóc. Jednak w dwóch południowych dzielnicach tej republiki dominują Awarowie i Lezgini, którzy wydają się mniej skłonni do pomocy uchodźcom niż urzędnicy w stolicy Dagestanu czy Moskwie ( Pcnariman.livejournal.com , 30.11.2013).

Krótko mówiąc, przygraniczne regiony Dagestanu i Azerbejdżanu wykazują oznaki przekształcania się w krzesiwo, które przy najmniejszej prowokacji z łatwością może stanąć w płomieniach.

Nie znam wszystkich szczegółów, kto stał za tym atakiem i dlaczego, ale byłbym niedbały, gdybym nie wspomniał, że rosyjscy patrioci pisali o azerskim sponsorowaniu radykalnych grup islamskich w Rosji i Azji Środkowej.

Myślę, że ten atak może mieć coś wspólnego z niedawnym zabójstwem wiceprezesa należącego do Azerbejdżanu Łukoilu, o którym niedawno mówiłem. Zdaję sobie z tego sprawę, że to trochę naciągane z mojej strony, ale nie wiem, warto przyjrzeć się przynajmniej:

Niespodzianka! Putin udziela kolejnego śmieciowego wywiadu, podczas gdy w całej Rosji wciąż wybuchają bomby

Rurika Skywalkera                      

14 marca

Tego ataku nie można rozpatrywać osobno.

Ponieważ w Rosji nastąpił OGROMNY wzrost liczby ataków terrorystycznych, a wszędzie wszędzie ataki sabotażowe i dziwne zabójstwa. Powtórzę : patriotyczny samizdat w Rosji relacjonował tę sprawę, ale ze strony ZAnonu i mediów państwowych i zachodnich zapadła cisza radiowa. To szaleństwo, ale nie ma oficjalnego wyjaśnienia tych wszystkich bomb, które wybuchają w Rosji.                                                   

Kijów często przypisuje sobie niektóre strajki, ale nie wszystkie i nie na dłuższą metę. Nie przyznali się do winy za zabicie wiceprezydenta Łukoilu ani za żadną ze 100 (czy teraz jest ich więcej?) śmierci wpływowych biznesmenów, często nierosyjskiego pochodzenia w przemyśle naftowo-gazowym lub powiązanych z państwem widmo.

Niedawnym tego przykładem były sponsorowane przez Azerów wysiłki mające na celu zbezczeszczenie prawosławnego miejsca kultu religijnego w pobliżu Moskwy oraz groźby zemsty na Rosjanach za zablokowanie budowy tam meczetu. Wszystko opisałem tutaj:

Azerska apokalipsa: muzułmańscy migranci grożą rasistowskim dżihadem przeciwko Rosjanom! PONOWNIE!

Rurika Skywalkera                 

23 października 2023 r

OSTRZEŻENIE: DŁUGA PREAMBUŁA ZACZYNA SIĘ TERAZ ——> Prześladowcy i czyhacze, z przykrością donoszę po raz kolejny, że sytuacja migracyjna w Rosji jest naprawdę i całkowicie wymknęła się spod kontroli. W przededniu SMO wydawało się, że podjęto działania mające na celu zażegnanie kryzysu migracyjnego w Rosji. Wysocy rangą biurokraci potępiali politykę otwartych drzwi Rosji wobec Azji Środkowej i uznawali ją za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. I słusznie.

Azerbejdżan gra w tę samą grę, co wcześniej Katar czy Arabia Saudyjska.

Oznacza to, że z pomocą izraelskiego wywiadu Azerbejdżan wykorzystuje pieniądze ze swoich ropy i gazu do finansowania tych grup i terroryzowania innych rządów, aby dały im to, czego chcą, wykorzystując te grupy jako karty negocjacyjne. A rządy państw docelowych nie są w stanie lub nie chcą nic z tym zrobić, ponieważ rząd azerski przekupuje polityków, powiedzmy, w Rosji, aby wykonywali ich polecenia. Rossijańscy oligarchowie są mocno zaangażowani w Azerbejdżan i dlatego Szojgu nic nie zrobił, gdy Azerbejdżan strzelił i zabił dowódcę rosyjskich sił pokojowych w regionie, których następnie natychmiast wycofano. Rząd rosyjski odmawia także udzielenia wsparcia Armenii, woląc nadal przyjmować łapówki od Azerów, pomimo geopolitycznych konsekwencji wypuszczenia Armenii do wyschnięcia i umożliwienia Turcji i Azerbejdżanowi połączenia się w południową oś mającą na celu uderzenie w podbrzusze Rosji. W rezultacie Armenia wystąpiła z OUBZ, a także dlatego, że jej własna klasa polityczna jest także zależna od Waszyngtonu i Izraela.

Podstawowy zarys sytuacji, którą tu opisałem:

Czerwona lista 35 – Klęska Armenii Z Nikolą Mikoviciem

Rurika Skywalkera          

22 września 2023 r

Twittera Nikoli Mikovicia, na którym zamieszcza swoje analizy, można znaleźć tutaj. W okresie pomiędzy nagraniem a publikacją otrzymaliśmy potwierdzenie, że Azerowie zabili tamtejszych żołnierzy rosyjskich oraz pełniącego tam obowiązki dowódcy sił pokojowych. Baku

Dlatego właśnie na tym etapie spekuluję.

Nie mam w tej chwili żadnych nowych informacji na temat spiskowców stojących za atakiem.

No cóż, jest jeszcze jedna rzecz: atak miał miejsce w Purim. Jest to święto ze Starego Testamentu, podczas którego wybrańcy Jahwe dokonali wyprzedzającego ataku na swoich irańskich przeciwników, mordując wielu niewinnych ludzi i czerpiąc z tego wielką radość . Była to święta ofiara dla Jahwe, boga Biblii, a historie o Esterze i Machabeuszach stanowią rdzeń ideologii Mossadu. Ale chrześcijanie nie lubią tego słuchać.

Jednak dla reszty z nas daje do myślenia...

 

Rurik Skywalker

                      

 

 maolsend