Karol Wołek o typowej litwackiej twarzy, podobnie do G. Brauna, mówi dużo, ale nic z tego nie wynika.
Minął rok, a władze muzeum nie zostały postawione do odpowiedzialności prawnej za te rasistowskie maniery. W przyszłym roku będzie podobnie, o ile symbole polskie nie zostaną zakazane w całości, a to nie tylko w Niemczech, ale i w Warszawie.
Niemiecka policja nie wpuściła na obchody delegacji polskich kombatantów NSZ. Zakaz wstępu dla Polaków to decyzja kierownictwa muzeum, która uważa Narodowe Siły Zbrojne za organizację antysemicką. Podobna sytuacja miała miejsce w ubiegłym roku.
"W Ravensbrück po raz kolejny nie wpuszczono na uroczystości Polaków bo mieli przy sobie symbole Narodowych Sił Zbrojnych. Symbole, które nie figurują na żadnych listach zakazów. Sejm RP uczcił NSZ kilka lat temu. W tej sprawie powinno się wezwać @Amb_Niemiec do @MSZ_RP" – napisał w mediach społecznościowych Cezary Gmyz, dziennikarz "Do Rzeczy".
Jak powiedział, Karol Wołek, prezes Zarządu Głównego Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, w uroczystościach wzięły udział delegacje, których członkowie przyszli w mundurach, mimo że jest to zabronione.
– Dyrekcja muzeum stwierdziła, że nie można wejść na teren z krzyżami Narodowych Sił Zbrojnych, które mamy na naszych flagach i emblematach. Twierdzą, że nie wpuszczają nikogo z emblematami narodowymi, ale inne grupy narodowe są wpuszczane, także w umundurowaniu – chociaż na stronie muzeum widnieje informacja, że jest to zabronione – powiedział Wołek w rozmowie z TV Republika.
Niemiecki obóz koncentracyjny
Szacuje się, że w obozie w Ravensbrück przebywało ponad 132 tys. kobiet, dziewcząt i dzieci różnych narodowości. Najwięcej, 40 tys., pochodziło z Polski. Przeżyło zaledwie 8 tys. naszych rodaczek.
Przez piekło KL Ravensbrück przeszły m.in. Zofia Pociłowska, Maria Bortnowska, Karolina Lanckorońska, Wanda Półtawska czy Grażyna Chrostowska. Łącznie zginęło około 92 tys. osób. Wśród ofiar były m.in. więźniarki, na których przeprowadzano okrutne doświadczenia pseudomedyczne.
W 1959 r. utworzono Muzeum – Miejsce Pamięci Ravensbruck. Budynek byłej komendantury SS był natomiast używany do 1977 r. przez wojska sowieckie. W 50. rocznicę wyzwolenia obozu polskie więźniarki i ofiary niemieckich eksperymentów pseudomedycznych starały się o umieszczenie tablicy upamiętniającej ich martyrologię, ale władze placówki odmówiły. Tablicę udało się umieścić w Ravensbruck dopiero w 1996 r.
-
Rudolf Höß. Zbrodnie i życie w ogrodzie "sto metrów od krematorium"Rudolf Höß określany jest jako „diabeł z Auschwitz”. Był komendantem niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau. „Zasłynął” między innymi tym, że wiódł szczęśliwe życie wraz z żoną i gromadką dzieci w domu z ogrodem, który znajdował się w...







