Dyrektor generalny Anti-Defamation League Jonathan Greenblatt
niedawno spotkał się z ostrą krytyką ze strony byłego dyrektora Abrahama Foxmana
za swój pierwotny plan wystąpienia na Międzynarodowej Konferencji Ministerstwa Diaspory Izraela
na temat Zwalczania Antysemityzmu w Jerozolimie.
Dla Foxmana decyzja obecnego szefa ADL o dzieleniu sceny z europejskimi postaciami populistycznymi była zbyt daleko idącym krokiem.
| Syjonizm: nowe przymierze Izraela i europejskich nacjonalistów
Obecna era populistyczna pełna jest wszelkiego rodzaju dziwnych przeobrażeń. Dyrektor generalny Anti-Defamation League Jonathan Greenblatt niedawno spotkał się z ostrą krytyką ze strony byłego dyrektora Abrahama Foxmana za swój pierwotny plan wystąpienia na Międzynarodowej Konferencji Ministerstwa Diaspory Izraela na temat Zwalczania Antysemityzmu w Jerozolimie. Dla Foxmana decyzja obecnego szefa ADL o dzieleniu sceny z europejskimi postaciami populistycznymi była zbyt daleko idącym krokiem. W konferencji wzięli udział: Jordan Bardella, lider francuskiej partii Zjednoczenie Narodowe, Hermann Tertsch, poseł do Parlamentu Europejskiego z hiszpańskiej partii Vox, Charlie Weimers, europoseł ze Szwedzkich Demokratów, Marion Maréchal, wnuczka założyciela Frontu Narodowego Jeana-Marie Le Pena, a także Kinga Gál, europosłanka rządzącej na Węgrzech partii Fidesz. „Ani lewica, ani prawica nie są przyjaciółmi Izraela i narodu żydowskiego” – powiedział Abraham Foxman, który przewodził ADL przez prawie trzy dekady. „Od czasu wybuchu inspirowanego przez lewicę antysemityzmu i nienawiści do Izraela w ciągu ostatnich kilku lat, pseudofaszystowska prawica próbuje wykorzystać społeczność żydowską jako platformę, aby pokazać, jak bardzo są prawowite i tolerancyjne. Izrael i społeczność żydowska nie powinny dawać im legitymacji”. Foxman ma rację. Partie takie jak AfD i National Rally zyskują legitymację, będąc niewolniczo pro-izraelskie — doskonały wskaźnik siły Żydów w społeczeństwach zachodnich. Obecność tych kontrowersyjnych postaci wywołała reakcję ze strony rządzącego liberalnego establishmentu Zachodu. Felix Klein, niemiecki komisarz ds. walki z antysemityzmem, odwołał swój udział, powołując się na szok wywołany udziałem polityków populistycznych. Podobnie, francusko-żydowski intelektualista i żarliwy syjonista Bernard-Henri Lévy wycofał się ze swojego przemówienia inauguracyjnego, gdy dowiedział się, że Bardella będzie przemawiał na konferencji. Sam Greenblatt ostatecznie zrezygnował z roli mówcy. Bardella był szczególnie stanowczy w swoich komentarzach na temat antysemityzmu: „Od 7 października [2023] Francja i Europa są świadkami śmiercionośnego miesiąca miodowego między islamistami a skrajną lewicą” – powiedział Bardella. „Jeden dostarcza fanatyków, drugi instytucjonalizuje zło… Musimy stawić czoła działaniom antyżydowskim… We Francji uroczyście zobowiązaliśmy się do walki z antysemityzmem wszędzie i zawsze we wszystkich jego formach, czy to ze strony radykalnych islamistów i skrajnej lewicy, czy skrajnej prawicy i ich szalonych spisków. Żadna z tych nienawiści nie ma miejsca we Francji ani w Europie”. Bardella powiązał „wzrost islamizmu, odrodzenie się antysemityzmu i zjawisko migracji rozdzierające wszystkie społeczeństwa zachodnie” i powiedział, że „Narodowe Zgromadzenie jest najlepszą tarczą dla Żydów we Francji”. W przeciwieństwie do założyciela swojej partii Bardella zauważył, że odwiedził Yad Vashem i mówił o „niewypowiedzianych okropnościach” Holokaustu. Pomimo kontrowersji wokół sponsorowanej przez Izrael konferencji, odbyła się ona bez problemów. Ogólnie rzecz biorąc, odzwierciedla ona znaczącą zmianę w izraelskich stosunkach zagranicznych, której przewodził minister ds. diaspory Amichai Chikli z partii Likud. Jeszcze zanim rząd Izraela oficjalnie porzucił politykę unikania współpracy z prawicowymi partiami populistycznymi w Europie, Chikli nawiązał kontakt z europejskimi populistami. Występował na konserwatywnych spotkaniach, takich jak Conservative Political Action Conference (CPAC) w Waszyngtonie, gdzie chwalił prezydenta Donalda Trumpa za jego wysiłki na rzecz walki z antysemityzmem. Chikli przemawiał również w zeszłym roku na Europa Viva 24 , spotkaniu organizowanym przez hiszpańską partię Vox, gdzie dzielił platformę z Marine Le Pen. Ta rosnąca bliskość między obecnym kierownictwem Izraela a europejskimi partiami nacjonalistycznymi wywołała kontrowersje zarówno w kraju, jak i za granicą. Głośne poparcie Chikliego dla Le Pen podczas ostatnich wyborów we Francji spotkało się z krytyką ze strony dyplomatów w obu krajach. W zeszłym miesiącu on i kilku jego kolegów z Likudu wzięło udział w CPAC Węgry . W stolicach zachodnich Węgry są coraz częściej traktowane jako wyrzutek ze względu na niekonwencjonalną politykę zagraniczną polegającą na traktowaniu rywali NATO, takich jak Chiny i Rosja, jako normalnych krajów, a także ze względu na obronę tradycyjnych wartości i sprzeciw wobec masowej migracji. Dla tych, którzy mają podstawową wiedzę na temat żydowskich wpływów w polityce Zachodu, pojęcie grup żydowskich sprzymierzających się z populistami byłoby niemal niespotykane. Jednak dla doświadczonych obserwatorów żydowskiego zachowania politycznego te żydowskie gesty w stronę europejskiej prawicy są kolejnym klasycznym przypadkiem „ koszernej kanapki ”. Strategia jest dość prosta: Żydzi wykorzystują, a czasem nawet tworzą pilny problem społeczny — w tym przypadku imigrację. Następnie włączają siebie i swoich współpracowników po obu stronach debaty. Jednak interes żydowski w tym przypadku polega na przekręcaniu i wykorzystywaniu problemu dla własnych interesów. Nowicjusze polityczni, nieświadomi oszustwa, akceptują Żyda jako sojusznika, przekonani, że są zjednoczeni we wspólnej sprawie — tylko po to, by ostatecznie zostać wprowadzonymi w błąd. Można to dostrzec w ruchu „ antydżihadu ”. Aktywista antymuzułmański Tommy Robinson, który ma historię otrzymywania funduszy od proizraelskiego Middle East Forum i żydowskiego miliardera technologicznego Roberta Shillmana, był jednym z najbardziej użytecznych gojów frontowych dla interesów żydowskich. Podczas gdy ma uzasadnione uwagi na temat destrukcyjnego wpływu islamu w Wielkiej Brytanii i innych krajach zachodnich, Robinson nie ma nic przeciwko temu, że Wielka Brytania importuje miliony Hindusów i Sikhów z subkontynentu indyjskiego. W rzeczywistości Robinson służy interesom żydowskim, promując zatwierdzoną przez syjonistów formę ograniczeń imigracyjnych. Pewni niebiali — muzułmanie z Bliskiego Wschodu i Azji Południowej — są demonizowani i nie mogą wjeżdżać do krajów zachodnich, podczas gdy inni niebiali, mniej wrogo nastawieni lub przynajmniej apatyczni wobec żydowskich machinacji politycznych, nadal zalewają Stary Kontynent milionami. Zachód. Żydowska kooptacja europejskich partii populistycznych to projekt na wiele dekad. Premier Węgier Viktor Orbán, który ma skądinąd rozsądne poglądy na imigrację i politykę zagraniczną, ma ślepy punkt na Izrael. Wynika to w dużej mierze z jego powiązań z żydowskim strategiem republikańskim Arthurem Finkelsteinem — jednym z głównych architektów sukcesów wyborczych Orbána i premiera Izraela Benjamina Netanjahu. W wyniku tego żydowskiego związku Orbán stał się jednym z najsilniejszych sojuszników dyplomatycznych Izraela w Europie, szczególnie w świecie po 7 października. Pomimo jego pozytywnych gestów wobec rządu Izraela, premier Węgier nadal jest demonizowany za antysemityzm przez zachodnie instytucje liberalne. Taka żydowska penetracja populistycznej prawicy była również obecna we Włoszech. Matteo Salvini, lider prawicowej partii Liga we Włoszech, nawiązał silne więzi z Izraelem, szczególnie pod przywództwem Benjamina Netanjahu. Salvini odwiedził Izrael wiele razy, w tym w 2018 r., kiedy spotkał się z Netanjahu, który nazwał go „wielkim przyjacielem Izraela”. Podczas tych wizyt Salvini wyraził poparcie dla polityki Izraela i skrytykował stanowisko UE wobec Izraela. Podobny trend miał miejsce w Holandii. Geert Wilders, założyciel i lider Partii Wolności (PVV) ma długoletnie, osobiste powiązania z Izraelem, ponieważ mieszkał i pracował tam jako wolontariusz jako młody człowiek i odwiedził ten kraj dziesiątki razy. Zdecydowanie wierzy , że Izrael powinien mieć władzę nad całym obszarem między rzeką Jordan a Morzem Śródziemnym, sprzeciwia się utworzeniu państwa palestyńskiego i otwarcie opowiadał się za przeniesieniem ambasady Holandii do Jerozolimy. Wilders spotkał się z izraelskimi liderami, w tym z premierem Benjaminem Netanjahu, prezydentem Isaakiem Herzogiem i innymi wysokimi rangą urzędnikami. Został przyjęty jako „prawdziwy przyjaciel Izraela” przez Netanjahu i uczestniczył w oficjalnych wydarzeniach w Izraelu. Po skazaniu wybitnej francuskiej liderki populistycznej Marine Le Pen za przywłaszczenie funduszy Unii Europejskiej Izrael widzi teraz możliwość wyjścia na zewnątrz na francuskiej scenie populistycznej. Zaprosił Jordana Bardellę , przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego (RN) i Marion Maréchal (siostrzenicę Le Pen), na oficjalne konferencje w Jerozolimie, w tym na wcześniej zorganizowaną przez rząd konferencję na temat antysemityzmu, w której uczestniczył rząd Netanjahu. Zarówno Le Pen, jak i Bardella usiłowali zmienić wizerunek Narodowego Zgromadzenia na partię przyjazną syjonizmowi, kładąc nacisk na wsparcie dla bezpieczeństwa państwa żydowskiego i sprzeciw wobec „ ideologii islamistycznej ”. Minister ds. diaspory izraelskiej Chikli publicznie poparł Le Pen, nazywając ją „ doskonałą dla Izraela ” ze względu na jej antyimigracyjne i antyislamistyczne stanowisko. Powiązanie prawicowego populizmu z przyjaznymi syjonistom sprawami było również realizowane przez strategów politycznych i intelektualistów, takich jak Steve Bannon i Yoram Hazony , od lat 2010. Ich charakterystyczne podejście — organizowanie polityczne Bannona kontra budowanie think tanków Hazony'ego — reprezentuje dwie drogi, którymi amerykański ruch konserwatywny podążał, aby uczynić świat bezpiecznym dla syjonizmu w erze populizmu. Biorąc wszystko pod uwagę, to, co się tu dzieje, wydaje się być częścią planu awaryjnego dla międzynarodowego żydostwa, aby zachować się w XXI wieku naznaczonym znaczącymi geopolitycznymi wstrząsami. W świecie, w którym nie zawsze można liczyć na Stany Zjednoczone, że będą niewolniczo bronić Izraela, żydowskie grupy interesu będą dążyć do zabezpieczenia wszystkich swoich baz, przekupując populistyczne partie za granicą. W miarę jak coraz więcej wyborców na Zachodzie rozczarowuje się porządkiem powojennym, partie populistyczne są w dobrej pozycji, aby obalić tradycyjne konserwatywne i liberalne partie i przejąć dźwignie władzy. W rezultacie najbardziej podejrzane elementy transnarodowej społeczności żydowskiej będą podejmować próby wkradania się do tych partii populistycznych, aby upewnić się, że nie staną się one jawnie antyizraelskie, a tym bardziej antysemickie. Naturalną tendencją Europy, o czym świadczą dziesiątki masowych wypędzeń Żydów na Starym Kontynencie w ciągu dwóch tysiącleci zapisanej historii, jest bezpośrednie konfrontowanie się z ekscesami żydowskich machinacji ekonomicznych i politycznych. Aby zapobiec powrotowi tego uporczywego elementu polityki europejskiej, żydowskie grupy interesu postawiły sobie za punkt honoru pozbawianie białej władzy politycznej po obu stronach oceanu od zakończenia II wojny światowej. W porządku postliberalnym, w którym Stany Zjednoczone nie są już jednobiegunową potęgą, a ich pozarządowe dodatki straciły wiarygodność, diaspora żydowska będzie kontynuować swój wywrotowy program, choć z kilkoma poprawkami w swojej strategii. Wkracza koszerny populizm — jedyna forma polityki białych żalów dozwolona w zdominowanych przez Żydów państwach. Biali obrońcy postąpiliby mądrze, nie dając się nabrać na błyszczący wygląd „populistycznych” ruchów akceptowanych przez reżim. Choć mogą wydawać się antysystemowe, ich wady w odniesieniu do kwestionowania żydowskich wpływów rujnują wszelkie pozytywy, jakie wnoszą do gry. Zatwardziały polityczny cynik postrzegałby filosemickie organizacje populistyczne jako narzędzia powstrzymujące, zaprojektowane w celu deradykalizacji białych i przygotowania ich do ostatecznego zastąpienia przez miliony zagranicznych intruzów. W normalnych okolicznościach biały segment elektoratu skłaniałby się ku partiom nacjonalistycznym, które stawiają czoła żydowskiej władzy politycznej. Nie można dość mocno podkreślić, że europejski nacjonalizm etniczny i silne antysyjonistyczne ruchy polityczne nie są dozwolone na Zachodzie. Wykorzystując prawa dotyczące mowy nienawiści, egzekwując deplatforming w mediach społecznościowych i sektorach finansowych oraz promując kontrolowane grupy opozycyjne, lobby żydowskie gruntownie ukształtowało dyskurs w sposób, który zapobiega materializacji rozróżnienia przyjaciel-wróg — kluczowego czynnika podważającego żydowskie projekty supremacji. Dzięki talmudycznej sztuczce, którą pewna frakcja Żydów wykorzystała do infiltracji grup nacjonalistycznych, zapewniają, że biali zostaną poznawczo skażeni judaizowanymi punktami rozmów i zużyją ogromne zasoby i energię polityczną na daremne sprawy. W międzyczasie transnarodowe przedsiębiorstwo przestępcze, jakim jest żydowska sieć globalna, nadal działa bezkarnie — czy to na Bliskim Wschodzie poprzez dalszą konsolidację geopolitycznej pozycji Izraela, czy poprzez przyspieszenie demograficznej zagłady Zachodu poprzez masową migrację. Istotna jest ścisła polityka dystansu społecznego wobec instytucji, które są zobowiązane do zachowania Judeo-Amerykańskiego Imperium. Biorąc pod uwagę kryzysy demograficzne, z którymi mierzy się tak wiele krajów zachodnich, nie ma sensu zawierać paktu faustowskiego z instytucjami żydowskimi odpowiedzialnymi za te wydarzenia. Jak mówią, z Żydami się przegrywa. |
Zio-Populism: The New Alliance Between Israel and Europe’s Nationalists
The present populist era is rife with all manner of odd realignments. Anti-Defamation League CEO Jonathan Greenblatt recently faced sharp criticism from its ex-director Abraham Foxman over his initial plan to speak at the Israeli Diaspora Ministry’s International Conference on Combating Antisemitism in Jerusalem. For Foxman, the current ADL chief’s decision to share the stage with European populist figures was a bridge too far. This conference counted on the presence of Jordan Bardella, the leader of France’s National Rally party; member of the European Parliament Hermann Tertsch of Spain’s Vox party; MEP Charlie Weimers of the Sweden Democrats party; MEP Marion Maréchal, granddaughter of National Front founder Jean-Marie Le Pen; and MEP Kinga Gál, of Hungary’s governing Fidesz party. “Neither the left nor the right are friends of Israel and the Jewish people,” said Abraham Foxman, who led the ADL for nearly three decades. “Since the explosion of left-inspired antisemitism and anti-Israel hate in the last several years, the pseudo-Fascist right is trying to use the Jewish community as a platform, to demonstrate how legitimate and tolerant they are. Israel and the Jewish community should not give them legitimacy.” Foxman is correct. Parties like the AfD and National Rally gain legitimacy by being slavishly pro-Israel—an excellent marker of the power of Jews in Western societies. The presence of these controversial figures prompted a backlash from the ruling liberal establishment of the West. Felix Klein, Germany’s commissioner for combating antisemitism, canceled his appearance, citing his shock at the participation of populist politicians. Likewise, French-Jewish intellectual and ardent Zionist Bernard-Henri Lévy withdrew from his keynote address after learning Bardella would be speaking at the conference. Greenblatt, himself, eventually bowed out as speaker. Bardella was particularly vehement in his comments on anti-Semitism: “Since Oct. 7 [2023] in particular, France and Europe are witnessing a deadly honeymoon between Islamists and the far left,” Bardella said. “One provides the fanatics, the other institutionalizes the evil … We have to face anti-Jewish action head on … We have a solemn commitment in France to fight antisemitism everywhere at all times in all of its forms, whether from radical Islamists and the far left or the far right and their delirious plots. None of this hatred has any place in France or Europe.” Bardella linked “the rise of Islamism, resurgence of antisemitism and the migratory phenomenon tearing apart all Western societies,” and said that the “National Rally is the best shield for the Jews in France.” In contrast with his party’s founder, Bardella noted that he visited Yad Vashem and spoke of “the unspeakable horrors” of the Holocaust. Despite the controversy surrounding the Israeli-sponsored conference, it proceeded without issue. Overall, it reflects a notable shift in Israeli foreign relations, spearheaded by Diaspora Affairs Minister Amichai Chikli of the Likud Party. Even before the Israeli government officially abandoned its policy of avoiding cooperation with right-wing populist parties in Europe, Chikli had been engaging with European populists. He made appearances at conservative gatherings such as the Conservative Political Action Conference (CPAC) in Washington, where he praised President Donald Trump for his efforts to combat antisemitism. Chikli also spoke last year at Europa Viva 24, a gathering hosted by Spain’s Vox party, where he shared a platform with Marine Le Pen. This growing closeness between Israel’s current leadership and European nationalist parties has stirred controversy both at home and abroad. Chikli’s vocal support for Le Pen during France’s recent elections drew criticism from diplomats in both countries. Last month, he and several Likud colleagues attended CPAC Hungary. In Western capitals, Hungary has been increasingly treated as a pariah for its unconventional foreign policy of treating NATO rivals such as China and Russia as normal countries and for its defense of traditional values and opposition to mass migration. To those who have a rudimentary knowledge of Jewish influence in Western politics, the notion of Jewish groups aligning themselves with the populist would be almost unheard of. However, for seasoned observers of Jewish political behavior, these Jewish overtures to the European right are another classic case of the “Kosher Sandwich.” The strategy is quite simple: Jews take advantage, or sometimes even create a pressing social issue — immigration in this case. They subsequently insert themselves and their associates into both sides of the debate. But the Jewish interest in this case is to twist and exploit the issue for their own interests. Political newcomers, unaware of the deception, accept the Jew as an ally, convinced they are united in a common cause — only to be misled in the end. One can see this in the “counter-Jihad” movement. Anti-Muslim activist Tommy Robinson, who has a history of receiving funding from the pro-Israel Middle East Forum and Jewish tech billionaire Robert Shillman, has been one of the most useful front goys for Jewish interests. While he has valid critiques about Islam’s corrosive influence in the United Kingdom and other West countries, Robinson has no issue with the UK importing millions of Hindus and Sikhs from the Indian subcontinent. In effect, Robinson serves Jewish interests by promoting a Zionist-approved form of immigration restriction. Certain non-Whites — Muslims from the Middle East and South Asia — are demonized and barred from entering Western countries while other non-Whites less hostile, or at least apathetic, to Jewish political machinations continue flooding the Old Continent by the millions. West. Jewish co-optation of European populist parties is a multi-decade project. Prime Minister of Hungary Viktor Orbán, who has otherwise sensible views on immigration and foreign policy, has a blindspot for Israel. This is largely due to his connection to Jewish Republican strategist Arthur Finkelstein—one of the key architects of Orbán’s and Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu’s electoral successes. As a result of this Jewish connection, Orbán has been one of Israel’s strongest diplomatic allies in Europe, especially in the post-October 7 world. Despite his positive overtures to the Israeli government, the Hungarian Prime Minister continues to be demonized for being antisemitic by Western liberal institutions. Such Jewish penetration of the populist Right has also been present in Italy. Matteo Salvini, leader of Italy’s right-wing Lega party, has cultivated strong ties with Israel, particularly under Benjamin Netanyahu’s leadership. Salvini has visited Israel multiple times, including in 2018 when he met Netanyahu, who called him a “great friend of Israel.” During these visits, Salvini expressed support for Israeli policies and criticized the EU’s stance on Israel. A similar trend has occurred in the Netherlands. Geert Wilders, the founder and leader of the Party for Freedom (PVV) has a long-standing, personal connection to Israel, having lived and volunteered there as a young man and visited the country dozens of times. He firmly believes that Israel should have dominion over the entire land between the Jordan River and the Mediterranean Sea, opposes the creation of a Palestinian state, and has openly advocated for moving the Dutch embassy to Jerusalem. Wilders has met with Israeli leaders including Prime Minister Benjamin Netanyahu, President Isaac Herzog, and other high-ranking officials. He has been welcomed as a “true friend of Israel” by Netanyahu and has attended official events in Israel. With prominent French populist leader Marine Le Pen being convicted for embezzling European Union funds, Israel now sees an opening for outreach in the French populist scene. It has invited Jordan Bardella, president of the National Rally (RN), and Marion Maréchal (Le Pen’s niece), to official conferences in Jerusalem, including the aforementioned government-organized antisemitism conference attended by the Netanyahu government. Both Le Pen and Bardella have sought to rebrand the National Rally as a party amicable to Zionism, emphasizing support for the Jewish state’s security and opposition to “Islamist ideology.” Israeli Diaspora Affairs Minister Chikli publicly endorsed Le Pen, calling her “excellent for Israel” due to her anti-immigration and anti-Islamist positions. The linking of right-wing populism with Zionist-friendly causes has also been pursued by political strategists and intellectuals like Steve Bannon and Yoram Hazony since the 2010s. Their distinctive approaches—Bannon’s political organizing versus Hazony’s think tank-building—represent two avenues that the American conservative movement has taken to make the world safe for Zionism in the populist era. All things considered, what’s unfolding here appears to be a part of a backup plan for international Jewry to preserve itself in a 21st century marked by significant geopolitical upheaval. In a world where the United States can’t always be counted on to slavishly defend Israel, Jewish interest groups will strive to have all their bases covered by buying off populist parties abroad. As more and more voters in the West grow disillusioned with the post-World War II order, populist parties are well-positioned to upend traditional conservative and liberal parties and assume the levers of power. As a result, the shiftiest elements of the transnational Jewish community will make attempts to insinuate themselves in these populist parties to ensure that they don’t become explicitly anti-Israel, much less antisemitic. Europe’s natural tendency, as evidenced by the scores of mass expulsions of the Jews across the Old Continent over two millennia of recorded history, is one of directly confronting the excesses of Jewish economic and political machinations. To prevent this persistent element of European politics from making a comeback, Jewish interest groups have made it a point to defang White political power on both sides of the pond since the end of World II. In a post-liberal order, where the United States is no longer the unipolar power and its NGO appendages have lost their credibility, the Jewish diaspora will continue its subversive agenda albeit with a few tweaks in its strategy. Enter kosher populism—the only form of White grievance politics allowed in Jewish-dominated polities. White advocates would be wise to not fall for the glossy exterior of regime-approved “populist” movements. While they may appear to be anti-system, their flaws with respect to challenging Jewish influence, ruin whatever positives they bring to the table. A hardened political cynic would view philosemitic populist organizations as containment vehicles designed to deradicalize Whites and prepare them for their eventual replacement by millions of foreign interlopers. Under normal circumstances, the White segment of the electorate would be gravitating towards nationalist parties that confront Jewish political power head on. It can’t be stressed enough that European ethnic nationalism and strong anti-Zionist political movements are not permitted in the West. By leveraging hate speech laws, enforcing deplatforming across social media and financial sectors, and promoting controlled opposition groups, the Jewish lobby has thoroughly shaped the discourse in a way that prevents a friend-enemy distinction from ever materializing—the critical factor in undermining the Jewish supremacist projects. Thanks to the Talmudic sleight of hand a certain faction of Jews has employed in their infiltration of nationalist groups, they ensure that Whites become cognitively polluted by Judaized talking points and expend vast resources and political energy in futile causes. In the meantime, the transnational criminal enterprise that is the Jewish global network continues to act with impunity—be it in the Middle East through the further consolidation of Israel’s geopolitical standing or by accelerating the demographic annihilation of the West via mass migration. A strict policy of social distancing from institutions that are committed to preserving the Judeo-American Empire is of the essence. Given the demographic crises facing so many Western countries, it makes little sense to strike a Faustian pact with the Jewish institutions responsible for these developments. As they say, with the Jews you lose. |
https://www.theoccidentalobserver.net/2025/05/10/zio-populism-the-new-alliance-between-israel-and-europes-nationalists/







Być może to jest kluczowe zdanie w tym znakomitym artykule: „Żydowska kooptacja europejskich partii populistycznych to projekt rozłożony na wiele dekad”.
Tak, jak wskazuje autor, działo się to w wielu krajach Europy, mniej więcej w tym samym okresie. Szwedzcy Demokraci i Vlaams Belang to dwa inne przykłady dawniej dość solidnych partii, które również podążały tą drogą. Hiszpański Vox to nowsza partia, ale również pro-izraelska. Nie ma w tym nic organicznego, najwyraźniej coś działo się za kulisami, jak mówią, aby działo się to jednocześnie na całym kontynencie.
W UE ta grupa partii jest (w większości) reprezentowana przez blok Patriots.eu. W lutym tego roku zaprosili partię Likud jako członka-obserwatora. Przerażające w świetle tego, co dzieje się w Gazie pod przywództwem premiera tej partii, pana Netanjahu:
https://www.jpost.com/breaking-news/article-841334
Odpowiedźhttps://patriots.eu/parties/
Wypełnij swoje narody wrogimi plemionami brązowych ludzi, a następnie przejmij kontrolę nad rosnącym nastrojem przeciwko temu. Bezczelność! Tutaj dzielenie się badaniami Macdonalda, Joyce'a, Sandersona itp. staje się priorytetem.
OdpowiedźInformacyjny artykuł pana Nino jest najbardziej przygnębiającą rzeczą, jaką czytałem od dłuższego czasu. Chcę poznać niezakłamaną prawdę o naszym położeniu, ale czasami rzeczywistość jest jak dwa na cztery w twarz. Jak to możliwe, że nasi wrogowie przejęli kontrolę nad tak dużą częścią (rzekomej) opozycji? Czy nie ma nigdzie polityka, który mógłby oprzeć się ich kontroli umysłu, łapówkom, groźbom lub czemukolwiek, czego używają, aby wszystkich poskromić? Ta obecna międzynarodowa okupacja obcych, którą znosimy, jest wynikiem poziomu nienawiści, żądzy władzy, oszustwa, determinacji, cierpliwości i skoordynowanego wysiłku, którego nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić.
Więc uśmiecham się i idę dalej.
Odpowiedź„Jak to możliwe, że nasi wrogowie przejęli kontrolę nad tak dużą częścią (rzekomej) opozycji?”
OdpowiedźŁatwo odpowiedzieć. To się nazywa holokaustyzm.
https://old.bitchute.com/video/ka12GA6ZAuKe/
Zawsze trzeba zachować ostrożność.
OdpowiedźZagrożenia dla Izraela są pierwszym zmartwieniem.
Wspólny sprzeciw wobec islamskiego dżihadu i konsolidacji w Europie stworzył de facto sojusz, który stłumił lub odwrócił żydowskie poparcie dla programu przebudzonych, którego głównie nieżydowscy ostatnio popierający przerodzili się w atak na „nacjonalizm” i „kolonializm” Izraelczyków.
Darowany koń niekoniecznie jest koniem trojańskim, ale po ustnej inspekcji zostań w siodle i upewnij się, że zmierza we właściwym kierunku, wraz z ustalonymi towarzyszami stajni.
Nie jest dobrym pomysłem przyłączanie się do muzułmańskich najeźdźców w ich atakach na Żydów lub Hindusów, ale jeśli chcą „zaprzeczać holokaustowi” w mediach „społecznościowych”, pozwólmy im to robić i znosić krytykę, chociaż w tej sprawie sprzed 80 lat mamy prawo kwestionować, że palestyński przywódca w 1939 r. „planował z Hitlerem budowę komór gazowych poza Nablusem”, aby „eksterminować Żydów z Bliskiego Wschodu” (Martin Sugarman, „The Jewish Chronicle”, 9 maja 2025 r., s. 4). Ale „antysemityzm” jest po prostu „chorobą psychiczną” pogan wielu różnych narodów lub wyznań, która trwa od 4000 lat!
„Bardella powiązał „wzrost islamizmu, odrodzenie się antysemityzmu i zjawisko migracji rozdzierające wszystkie zachodnie społeczeństwa” i powiedział, że „Narodowy Zjazd jest najlepszą tarczą dla Żydów we Francji”.
OdpowiedźTyle o froncie narodowym. W każdym razie z powodu bezwzględnego ludobójstwa w Gazie i masowego przesiedlenia czarnoskórych przez najeżdżających Latynosów, czarnoskórzy wychodzą antysemiccy w większej liczbie (co Żydzi widzą, ponieważ szpiegują wszystkich), więc ta stuletnia kryjówka znika dla nich. Ich plan gry polega na tym, że masowo przesuwają się z lewa na prawo i tak naprawdę próbują się ukryć za nami. Czy możesz w to uwierzyć? Żydzi używają teraz słowa na n i przesiadują w pokojach czatowych NS. Loomer jest dobrym przykładem, a ten najnowszy shiloh psyop (hebrajskie miasto w starożytnym Izraelu) jest kolejnym. Lewo, prawo, góra, dół, wszędzie dookoła, Żydzi nie są lojalni wobec nikogo.
„Strategia jest dość prosta: Żydzi wykorzystują, a czasem nawet tworzą pilny problem społeczny — w tym przypadku imigrację. Następnie włączają siebie i swoich współpracowników po obu stronach debaty”.
Podsumowuje dokładnie to, co dzieje się tutaj w Irlandii. Ale ostatnio wydaje się, że niektórzy z naszych „koszernych nacjonalistów” wycofali się z walki, ponieważ zostali zdemaskowani. Przygotowują nowych koszernych przywódców nacjonalistycznych. Tym razem ostrzega się ich, aby nie składali żadnych publicznych oświadczeń popierających prawo Izraela do obrony, a nawet do istnienia.
Odpowiedźhttps://www.p*rplexity.ai/search/geben-sie-den-inhalt-des-video-SQWX12ITQAWrfxwCP4tKUQ
* = i
AI pominęło pewne szczegóły w tłumaczeniu, np. że jeśli partia zostanie prawnie zaklasyfikowana jako prawicowo-ekstremistyczna, tzn. antykonstytucyjna, ma to daleko idące konsekwencje dla jej członków.
Na przykład urzędnicy państwowi (tacy jak oficerowie p*lice, żołnierze, nauczyciele czy profesorowie uniwersyteccy) nie mogą już być członkami tej partii, co masowo ogranicza jej zasoby ludzkie i intelektualne siły roboczej i obniża poziom jej obrony. Każdy, kto był członkiem tej partii, nie znajdzie już pracy.
Ponadto AI pominęła fakt, że partie lewicowe są największymi beneficjentami dalszego istnienia AfD, ponieważ są w stanie podzielić obóz prawicowy, pomimo publicznych oświadczeń o przeciwnym. Można powiedzieć, że posiadanie kozła ofiarnego, którego można obić *p i wskazywać palcem, ile dusza zapragnie, jest najlepszą gwarancją, że będziesz wyglądać szlachetnie i kompetentnie.
Największym wrogiem AfD nie jest lewica, ale CDU. AfD ostatecznie wypełniła lukę pozostawioną przez CDU po przejściu Merkel na lewo. Franz-Josef Straus, który był uważany za twardego obrońcę prawa i porządku, ukuł zasadę obowiązującą od dziesięcioleci: „Nie może być żadnej innej partii na prawo od CDU/CSU!”
Łagodna CDU Merkel jest w głównej mierze odpowiedzialna za katastrofę migracyjną. Mamy tu do czynienia z lewicowymi chrześcijanami (patrz także lewicowy katolicyzm/protestantyzm). Merkel zniekształciła CDU w arbitralną partię, która zamiast uprawiać realpolitik, goni za najnowszymi „popularnymi” lewicowymi trendami i je przechwytuje (takimi jak ekologiczne żądania Zielonych).
Merkel i spółka wyrzucili z partii wszystkich przywódców postaci i/lub usunęli ich ze stanowisk („de-b*lled”). Gdyby nie pozwolono na to, AfD w ogóle by nie powstała, ponieważ początkowo utworzyli ją apolityczni intelektualiści na zasadzie dobrowolności i/lub rozczarowani i sfrustrowani byli członkowie CDU i byli członkowie FDP. Obecne kierownictwo AfD to obojętna klika Niemców Zachodnich, którzy zadomowili się tam dzięki przytłaczającej większości wschodnioniemieckiej bazy wyborców.
OdpowiedźMówi się, że imię „Dilbert” zostało nazwane na cześć „idioty z II wojny światowej”, ale jest to nieprawda, ponieważ pomimo pozbawionej znaczenia fononimicznego pierwszej sylaby „Dil”, rzekomo „staromodna” druga sylaba „Bert” pochodzi z języka staro-wysoko-niemieckiego.
https://whatcanilearntoday.wordpress.com/2012/02/28/jak-scott-adams-pojawił-się-z-nazwiskiem-dilbert/
Playlisty Lee Mansfielda, dużo młodszego brata wspaniałego muzyka i producenta Tony'ego (New Musik), to interesujący wybór, składający się z godzinnych miksów głównie mniej znanych piosenek.
Nawet słuchałem wielu remiksów Morrisseya, chociaż nie lubię go jako muzyka (zbyt „angielski” jak na mój gust). Powodem jego antyislamskiej postawy jest prawdopodobnie bardziej jego homoseksualizm (który przecież nie jest otwarcie aranżowany). Startował nawet w wyborach z ramienia oddzielonej mini-partii, którą hipokryta Farage oczernił jako „nazistów i rasistów”.
Cyniczny komentator epoki i samozwańczy antyestablishmentowy infant awful podobno od lat agitował przeciwko „Żelaznej Damie”. Obecnie jest jedną z „najważniejszych brytyjskich osobowości” i szacuje się, że jego majątek wynosi 50 milionów dolarów. Podobnie jak Adamsa (75 milionów), nikt nie może już zepsuć jego kariery. Nawiasem mówiąc, Thatcher była germanofobiczna w tradycji Churchilla i sprzeciwiała się zjednoczeniu Niemiec.
P.S.
https://www.p*rplexity.ai/search/dlaczego-nazisci-zabili-edgara-f-lokct0IXSGa6cGqF8hMZaw
* = i
Spadkobiercy Edgara w Amsterdamie, wprowadzenie przez
„czarną wdowę” po Edgarze z „niemieckim” akcentem.
Przerażający znak rozpoznawczy Edgara – jego czarny kowbojski
kapelusz – wciąż lata bez głowy po afrykańskiej
(a może izraelskiej?) pustyni, w niespełnionych poszukiwaniach
bezrasowego, całkowicie transcendentalnego uniwersalizmu.
Hołd złożony przez Brytyjczyka mieszkającego we Francji, Tangent
Odpowiedźzamiast Tangerine, Dreams zamiast
Dream, na wytwórni Virgo zamiast Virgin.
Zmarły rabin Hugo Gryn, „Ocalały z Holokaustu”, który opowiedział dziwną historię o tym, jak on i jego młodzi przyjaciele w Auschwitz natknęli się na „komorę gazową”, napisał kiedyś, że Żydzi nigdy nie czują się bezpiecznie, dopóki nie są najwyżsi; i rozsądne jest zniechęcanie do prób przekształcania organizacji lub spraw w sługi ich partykularnych interesów lub obaw.
OdpowiedźJednak sprzeciw Żydów, choćby niedawny, wobec imigracji muzułmanów i innych antyizraelskich społeczności do Europy należy powitać z odpowiednią ostrożnością co do motywacji, skutków ubocznych i rezultatów. Paryż był „wart mszy” w 1593 r.; Europa jest warta macy w 2025 r.