Osoby z Ankary postrzegają atak jako próbę podważenia paktu obronnego i ostrzegają przed planowaną wizytą Erdogana w Damaszku
Bojownicy antyrządowi sprawdzają syryjski samolot wojskowy po przejęciu bazy lotniczej w pobliżu centralnego miasta Hama, 6 grudnia 2024 r. (Omar Haj Kadour/AFP)
Turcja stara się zbagatelizować wtorkowe izraelskie ataki na wojskową bazę lotniczą Abu al-Duhur w północnej Syrii, około 70 km od granicy z Turcją, uznając je za chwyt wyborczy premiera Benjamina Netanjahu.
Netanjahu niedawno w swoich materiałach wyborczych przedstawił prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana i burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego jako wrogów Izraela.
Jednakże atak, który nastąpił tuż po podpisaniu porozumienia o obronie Mekki pomiędzy Turcją, Arabią Saudyjską i Pakistanem , sugeruje, że Izrael może chcieć podważyć wiarygodność Ankary jako sojusznika w Syrii.
Rząd Syrii potępił atak, twierdząc, że wczesnym rankiem przeprowadzono osiem nalotów na pas startowy zamkniętej bazy lotniczej.
Anonimowi izraelscy urzędnicy początkowo przedstawiali sprzeczne wyjaśnienia, najpierw oskarżając prezydenta Syrii Ahmeda al-Sharaa o wspieranie sił zastępczych, ale oficjalna retoryka uległa zmianie.
Biuro premiera Izraela poinformowało w oświadczeniu, że Izrael i Syria zgodziły się utrzymać status quo bezpieczeństwa, „który Syria była bliska złamania, pozwalając wojskom tureckim na rozmieszczenie się w bazie lotniczej w pobliżu Aleppo”.
Według doniesień ataki miały miejsce, gdy Turcja przygotowywała się do przejęcia kontroli nad bazą i zostały przeprowadzone wkrótce po opuszczeniu terenu przez oficjalną delegację Turcji.
Jednakże syryjscy urzędnicy poinformowali Middle East Eye, że turecka ekipa techniczna otrzymała zadanie naprawy pasa startowego i wieży kontrolnej, a na terenie bazy nie znajdują się żadne wojsko.
„Ostatnia ekipa, której powierzono odbudowę bazy, dotarła tam dwa dni wcześniej” – powiedział jeden z urzędników.
Urzędnicy dodali, że Turcja pomagała armii syryjskiej w budowie baz w całym kraju, bez żadnych konkretnych planów skierowanych do Izraela. Ankara, jak powiedzieli, chce odbudować silną armię syryjską zdolną do obrony kraju.
„Turcja nie przejmie każdej bazy” – dodał jeden z urzędników.
Dane MEE Osint Track i ACLED pokazują 1722 incydenty zduplikowane według miejsca i czasu
Ankara zamknęła wiele mniejszych placówek wojskowych w północnej Syrii i już teraz prowadzi działalność w kilku bazach na tym obszarze.
Potencjalna obecność Turków w Abu al-Duhur nie zmieniłaby równowagi powietrznej, jak twierdzą niektórzy izraelscy urzędnicy, ponieważ baza znajduje się już bardzo blisko granicy tureckiej.
Przedstawiciele władz tureckich poinformowali MEE, że Izrael nie wykorzystał otwartej w ubiegłym roku infolinii między tymi dwoma krajami w celu zapobiegania wypadkom wojskowym, co zwiększa ryzyko eskalacji konfliktu.
Thomas Barrack, amerykański wysłannik do Turcji i Syrii, powiedział izraelskiemu mediom , że ataki „niosą ze sobą realne ryzyko szybkiej eskalacji do bezpośredniej konfrontacji militarnej między Izraelem a Turcją, a także Syrią”.
„Siły tureckie nie wiedziały, że izraelskie samoloty leciały do tej konkretnej syryjskiej bazy, ani jaki był ich cel, i dlatego mogły być skłonne do poderwania własnych samolotów, wierząc, że to one zostały zaatakowane” – powiedział Barrack w środę.
'Zabawa z ogniem'
Pod względem liczbowym atak był w pełni zgodny z szerszą kampanią Izraela. Dane dotyczące incydentów, zebrane z raportów Telegramu oraz niezależnie zakodowanych zdarzeń z Projektu Danych o Lokalizacji i Wydarzeniach Konfliktów Zbrojnych (ACLED), obejmują 1722 zweryfikowane i zduplikowane rekordy z okresu od stycznia 2025 r. do 18 sierpnia 2026 r., co pokazuje, że kampania nie ustała od upadku rządu Baszara al-Assada.
Tureccy urzędnicy odpowiedzieli na wiadomość Izraela za pośrednictwem biura komunikacji tureckiego prezydenta, które poinformowało, że Netanjahu zamierza kontynuować swoją ekspansjonistyczną i destabilizującą politykę regionalną „przed wyborami w Izraelu”.
W dwóch niezależnych wywiadach Barrack powiedział, że należy uruchomić nowy mechanizm rozwiązywania konfliktów obejmujący Syrię, Izrael i Turcję.
Jednakże fakt, że Izrael nie wykorzystał istniejącej wojskowej linii alarmowej, sugeruje, że chciał sprowokować Turcję, zamiast działać ostrożnie.
„Oczywiste jest, że chcieli zastraszyć Ankarę” – powiedział jeden z tureckich urzędników prosząc o zachowanie anonimowości. „Igrają z ogniem”.
Tureckie źródło znające gotowość operacyjną tureckich sił zbrojnych podało, że Ankara dysponuje radarami, które umożliwiają monitorowanie izraelskiej aktywności powietrznej nawet z odległości Jordanii i nie dała się zaskoczyć atakom. Źródło spekulowało, że urzędnicy amerykańscy mogli również ostrzec Turcję przed zbliżającym się atakiem.
Wiadomość do Erdogana
Dwóch anonimowych informatorów z Ankary mających powiązania z tureckim rządem stwierdziło, że ich zdaniem ataki miały być nie tylko chwytem wyborczym, ale także podważeniem wiarygodności tureckiego wsparcia dla Syrii.
„Porozumienia z Mekki zawarte z Pakistanem i Arabią Saudyjską, które Izrael przedstawia jako nową oś sunnicką, postawiły Netanjahu w trudnej sytuacji wewnętrznej” – powiedział jeden z informatorów.
„To sposób, żeby powiedzieć Erdoganowi, że nie pozwolą mu czuć się komfortowo w Syrii”
- Turecki informator
„Izrael w zasadzie mówi: Nie obchodzi nas nowa architektura bezpieczeństwa budowana przez Turcję i będziemy kontynuować ataki, gdziekolwiek i kiedykolwiek będziemy chcieli”.
Informator dodał, że Izrael wystawia również na próbę administrację prezydenta USA Donalda Trumpa, który poparł rząd Shary. Trump z zadowoleniem przyjął porozumienia z Mekki na początku tego tygodnia.
Drugi informator powiedział, że Izrael oficjalnie potwierdził, iż uważa obecność Turcji w Syrii za zagrożenie.
„Izrael może mieć wybory, ale Turcja również będzie miała wybory w 2028 roku. Te napięcia mogą się pogłębić i doprowadzić do powtórki incydentu z 2015 roku, kiedy Ankara zestrzeliła rosyjski myśliwiec” – ostrzegł informator.
Dodał, że atak mógł być również próbą wysłania bezpośredniego komunikatu do Erdogana.
W weekend Erdogan ujawnił, że planuje odwiedzić Damaszek jeszcze w tym roku. Będzie to jego pierwsza wizyta od upadku Asada.
„To sposób na powiedzenie Erdoganowi, że nie pozwolą mu czuć się komfortowo w Syrii” – powiedział informator.
https://www.middleeasteye.net/news/playing-fire-israels-syria-strike-tests-turkey-after-mecca-defence-pact







