„Nie chodzi tylko o to, żebym ci dawał wskazówki. Prezentuje moje najlepsze gry.” * „To znacznie więcej, powiedziałbym, koszerne, aby Izrael radził sobie z tymi krajami Zatoki Perskiej niż z Putinem”.
Garry Kasparow jest powszechnie uważany za największego szachistę w historii. W niedawnym obszernym wywiadzie z urodzonym w Syrii amerykańskim dziennikarzem Hayvi Bouzo i Benjaminem Weinthalem Kasparow omówił swoją nową serię mistrzowskich lekcji szachowych, serial The Queen's Gambit Netflix, Izrael i politykę władzy na Bliskim Wschodzie i w Rosji. Są to zredagowane fragmenty tego wywiadu.
HB: Chcę zacząć od serii mistrzowskich zajęć szachowych, którą zacząłeś. To nowa seria. Opowiedz nam o tym więcej i co wyróżnia tę serię?
Kurs mistrzowski wystartował kilka tygodni temu. To część platformy Kasparovchess.com , którą uruchomiłem wspólnie z wiodącą francuską firmą w tej dziedzinie, [globalny konglomerat medialny] Vivendi.
Ideą platformy jest skupienie się na edukacji, która pomaga ludziom poznać grę, łącząc to z rozrywką, z silnymi elementami osobistymi. Platform szachowych jest wiele, ale my chcemy włożyć nasze wysiłki w prezentację szachów z innej perspektywy. Jest ponad tysiąc lekcji nagranych przez najlepszych zawodników i trenerów. Za każdym kryje się jakaś historia i oczywiście moja lekcja mistrzowska znajduje się na szczycie tej piramidy.
Zrobiłem jeden kurs mistrzowski prawie pięć lat temu, ale to był bardzo klasyczny kurs. Jest nadal dostępny online, więc możesz przeglądać gry. Został skonstruowany jako proces nauczania: Garry Kasparow mówi ci, co robić, a czego nie, jak uczyć się szachów.
Ten jest zupełnie inny, ponieważ jest znacznie bardziej osobisty. To nie tylko ja daję ci wskazówki. Opowiada historię mojego życia, przedstawia moje najlepsze gry, a nawet mówi o ogólnych tematach, takich jak podejmowanie decyzji i jak to doświadczenie pomoże ci przeanalizować proces podejmowania decyzji. I oczywiście jest pełen porad szachowych. Mam nadzieję, że przyciągnie szerokie grono odbiorców. Publiczność, która została sprowadzona do świata szachów dzięki Gambitowi Królowej [miniserialu Netflixa]. Wielu ludzi, którzy wiedzieli o szachach, ale nigdy nie myśleli o grze w tę grę, nagle ją odkryli i mam nadzieję, że moja lekcja mistrzowska jeszcze bardziej zainteresuje ich naszą ukochaną grą.
HB: Wspomniałeś ważny punkt dotyczący pytania pokoleniowego dotyczącego gry w szachy. Jakie są grupy wiekowe, które próbujesz przyciągnąć do tej klasy mistrzowskiej?
Myślę, że jest zorientowany na bardziej dojrzałych graczy ze względu na elementy osobiste. Myślę, że jest dla nastolatków i dorosłych i mogą z łatwością dzielić się nim ze swoimi dziećmi. Jest blisko 10 godzin nagrań, 55 odcinków. Nie ma możliwości wyczerpania zainteresowania publiczności grą w szachy w 10 godzin nagrywania.
HB: Byłeś konsultantem popularnego serialu Netflixa The Queen's Gambit . Opowiedz nam więcej o swoim zaangażowaniu i ile konsultowali się z Tobą w sprawie treści tego serialu?
Zostałem zaproszony na spotkanie ze [scenarzystą, reżyserem i producentem wykonawczym] Scottem Frankiem i jego producentem oraz Brucem Pandolfini, amerykańskim trenerem szachowym, słynnym trenerem szachowym, który był jednym z konsultantów filmu, w restauracji na Upper West Side, i początkowo zaproponowali mi grę z [fikcyjnym] mistrzem Rosji [świata] w szachach Wasilij Borgow. To było kuszące, ale zajęłoby to co najmniej trzy miesiące mojego czasu. Nie było mnie na to stać, więc może popełniłem błąd.
Byłem tam z moją żoną Daszą i żeby oferta była jeszcze słodsza, zaproponowali, że zagra w filmie żonę Borgova. Spojrzeliśmy na siebie i powiedzieliśmy: „Przepraszam, Scott, nie wydaje nam się, żebyśmy mogli poświęcić tyle czasu”. Byłem bardzo zdenerwowany, widocznie zdenerwowany, ale potem rozmawialiśmy o serialu io książce. Zdjęcie ilustracyjne przedstawia logo Netflix, amerykańskiego dostawcy internetowych mediów strumieniowych na żądanie. (kredyt: REUTERS)
Nawiasem mówiąc, to świetna książka, Gambit królowej Waltera Tevisa . A tak przy okazji, był świetnym pisarzem. Powiedziałem: „Słuchaj, mogę być bardzo pomocny, jeśli zostanę konsultantem”. Powiedziałem, że mogę spróbować komponować partie, ponieważ Scott wpadł na pomysł wykorzystania bardzo bliskich uderzeń, aby pokazać szachy. I w zasadzie zrobiłem spisek szachowy, w tym coś, z czego byłem bardzo dumny, ostatnią partię.
HB: Ostatnia kwestia dotycząca twoich konsultacji przy serialu, przeczytałem, że zasugerowałeś zmianę jednej ze scen, w których mistrz szachowy ze Związku Radzieckiego podróżuje za granicę ze swoją rodziną, a ty kazałeś im to zmienić.
Agentów KGB z serii nie było w książce. Więc to jest coś, co dodałem do scenariusza i myślę, że to uczyniło go bardziej realistycznym. Ponieważ dla radzieckich graczy podróżowanie z rodziną i opuszczanie kraju – co było dość wyjątkowe – było niemożliwe bez pełnego pokrycia KGB. Zasugerowałem też dialog w windzie – bardzo ważną scenę – który usłyszała Beth [Harmon, bohaterka miniserialu], ponieważ znała trochę rosyjskiego. Więc była z tyłu windy, a Borgov rozmawiał o niej z agentem KGB, a oni zlekceważyli: „Zajmiemy się nią w Moskwie”, powiedział. „Nie, to nie jest łatwe, bo ona jest taka jak my, jest sierotą. Przegrana nie wchodzi w grę”. To cała scena skomponowana przeze mnie. Omówiłem to ze Scottem.
HB: Jeśli pozwolisz mi przejść do innego tematu, rola Putina w Syrii; w 2013 roku napisałeś w magazynie Time, że ponieważ Obama i inni światowi przywódcy odeszli od stołu, Putin i Assad wygrali wojnę i będą rządzić pod ochroną ONZ. Napisałeś to w 2013 roku i dokładnie tak się stało. Jak bardzo wcześnie doszedłeś do tego wniosku?
Znam jedną zasadę: nie ma próżni. Jeśli demokracje odejdą, wejdą źli ludzie. I wierzę, że użycie broni chemicznej przez [prezydenta Baszara] Assada we wczesnych stadiach wojny domowej w Syrii zostało zatwierdzone przez [prezydenta Rosji] Putina i było to test. Test, że wolny świat nie powiódł się…. To amerykańska odpowiedzialność; wolny świat zawsze podąża za Ameryką, a decyzja [prezydenta Baracka] Obamy o porzuceniu ultimatum „czerwonej linii” była otwartym zaproszeniem dla Putina.
Powiedziałem, że będzie to miało konsekwencje poza Bliskim Wschodem, ponieważ dyktatorzy nigdy nie pytają „dlaczego”, pytają „dlaczego nie”, a dla Putina była to tylko demonstracja amerykańskiej słabości i braku woli politycznej.
Nawiasem mówiąc, jeszcze w 2008 roku, kiedy Putin zaatakował (no technicznie był to [ówczesny prezydent Dmitrij] Miedwiediew, ale dla nas było jasne, że [ówczesny premier] Putin za kulisami pociągał za sznurki) i po Putinie zaatakował Gruzję, Republikę Gruzji, [w sierpniu 2008 r.] napisałem artykuł w The Wall Street Journal mówiący, że Ukraina będzie następna. Ludzie często mnie pytali: Jak to przewidziałeś?
Powiedziałem, że to proste, bo spojrzałem na mapę. Wiedziałem, że dla Putina sukces pierwszej operacji ośmieli go. To byłoby zbyt kuszące, aby nie decydować się na znacznie większy kawałek dawnego Imperium Rosyjskiego i oczywiście Syria była wyraźnym sygnałem, że Ameryka nic nie zrobi. Słuchaj, jeśli zignorują Syrię, jeśli zignorują Assada i to był oczywisty przypadek amerykańskiej interwencji, to dlaczego mieliby robić coś na Ukrainie?
Operacja krymska, aneksja Krymu, a następnie początek wojny na wschodzie Ukrainy, nastąpiły dzięki nowo nabytej przez Putina pewności, że może robić, co tylko zechce, bez odpowiedniej reakcji. Sankcje, gadanie, deklaracje, nie obchodziło go to i niestety miał rację. Przez cały czas naruszył porozumienie rady i własne obietnice. Jak wiemy, Europa wciąż jest uzależniona od rosyjskiego gazu – polityki niemieckiej. A Niemcy dominują [polityka europejska]. A dołączyła do nich Francja, więc chodzi o ugłaskanie Rosji. Wykazali zerowy apetyt na konfrontację z rosyjską agresją, a teraz w Ameryce panuje totalny chaos. Ale wszystko zaczęło się niestety od chęci Obamy do znalezienia wspólnej płaszczyzny z Putinem.
BW: Jak wiecie, premier Izraela Naftali Bennett był właśnie w Rosji i spotkał się z Putinem. Jakie jest twoje zdanie w tej chwili na temat wizyty Naftalego Benneta z Putinem i relacji izraelsko-putinowskich?
Mam nadzieję, że teraz przechodzimy na nowy etap w stosunkach izraelsko-putinowych . Myślę, że to o wiele lepsze niż relacje Netanjahu z Putinem. Mam nadzieję, że nie ma w tym elementu osobistego, ponieważ uważam, że poleganie [Benjamina] Netanjahu na Putinie było szkodliwe. Ale rozumiem też, że każdy izraelski polityk, każdy izraelski premier ma bardzo mały wybór, jak tylko znaleźć najlepsze dostępne narzędzia do obrony państwa Izrael przed licznymi zagrożeniami. Oczywiście Hezbollah, Hamas i Iran stanowią zagrożenie, z którym trzeba sobie radzić, a rzeczywistość jest taka, że Putin jest w Syrii.
Rzeczywistość jest taka, że z powodu polityki zagranicznej Obamy i myślę, że ze względu na zależność Netanjahu od Putina, rosyjskie rakiety kontrolują niebo nad Syrią i Libanem i po raz pierwszy w historii izraelskie samoloty nie są już bezpieczne do atakowania tam celów terrorystycznych, i dlatego Rozumiem, dlaczego [premier Naftali] Bennett był w Soczi [na spotkanie z Putinem w zeszłym miesiącu].
Znowu mi się to nie podoba, ale jako ktoś, kto chce, aby Putin został usunięty z regionu i ktoś, kto chce, aby Putin odszedł od władzy i wie, że każdy kontakt międzynarodowy czyni Putina silniejszym, [jestem zadowolony] tak długo, jak Bennett nie zamierza pojawiają się na uroczystościach Putina, tak jak zrobił to Netanjahu. Dopóki nie rozszerzy tej rozmowy na obszary, które mogłyby wzmocnić reputację Putina zarówno w kraju, jak i za granicą, w pełni rozumiem, dlaczego Bennett i [minister spraw zagranicznych Yair] Lapid grają w tę grę, próbując zabezpieczyć północną granicę Izraela. I wierzę – chociaż o tym nie wspomnieli – że chodzi o prawo Izraela do dalszego używania siły w celu obniżenia potencjału terrorystycznego na tym obszarze.
Putin nie jest niczyim przyjacielem. Jako dyktator czuje się znacznie lepiej z Hamasem, Hezbollahem, Talibami, irańskimi mułłami i Assadem, ponieważ nie widzą oni wartości w prawach człowieka. Nie szanują podstawowych praw, które naszym zdaniem ma każdy. Jeśli więc będzie mu odpowiadać współpraca z Izraelem przeciwko Hezbollahowi, zrobi to. W ten sposób przetrwają dyktatury, ponieważ wszystko dotyczy dzisiaj. Nie ma długoterminowego planu strategicznego. Brak stałych przyjaciół. Spójrz na relacje między Putinem a [tureckim prezydentem Recepem Tayyipem] Erdoganem, to miłość-nienawiść. Atakują się nawzajem, ale pod koniec dnia wiedzą, że nie mogą wiele oczekiwać od swojego odpowiednika.
Kraje niedemokratyczne zawsze znajdują wspólny interes w zmniejszeniu wpływów demokracji i wyeliminowaniu wszelkiej politycznej opozycji wobec ich rządów. Więc chociaż Putin jest szczęśliwy, że może współpracować i oferować Izraelowi pewną pomoc, nie powinniśmy zapominać, że KGB od samego początku było za grupami terrorystycznymi na Bliskim Wschodzie i ani przez chwilę nie wierzę, że ten związek został odcięty.
BW: To prowadzi mnie do Islamskiej Republiki Iranu. Niedawno wygłosił pan wykład, w którym wezwał pan do zakończenia negocjacji dotyczących wspólnego kompleksowego planu działania (JCPOA). Jak postrzegasz Islamską Republikę Iranu na Bliskim Wschodzie i jej relacje z Rosją?
Niewiele wiem o stosunkach Iranu z Rosją. Myślę, że jest tak samo jak wcześniej; nie jest różowo, ale to sojusznicy, naturalni sojusznicy. Ponieważ Iran chce szerzyć terror i chaos, a tego właśnie potrzebuje Putin. Ostatecznie celem Putina jest chaos. Nie ma takich możliwości wojskowych jak Związek Radziecki, ale ma znacznie więcej gotówki i kupił większe wpływy w każdym regionie świata, w tym w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych, wpływy, jakie każdy czekista [tajemnica sowiecka] policjant] mógł zrozumieć sto lat temu.
Putin nie wstydzi się wykorzystywać swoich pieniędzy i wpływów do realizacji swojego programu, a Iran jest naturalnym partnerem w tworzeniu konfliktów, niekończących się konfliktów na Bliskim Wschodzie. Zawsze przypominam ludziom, że irański problem nuklearny nie byłby nawet problemem, gdyby w 1995 roku Bill Clinton, ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych, podczas swojej wizyty w Rosji, wykorzystał ponadpartyjną rezolucję Kongresu, która upoważniła go do grożenia [prezydentowi] Borys] Jelcyn z odcięciem pomocy amerykańskiej, pomocy finansowej – która w tamtym czasie była dla Rosji kluczowa – jeśli Rosja nadal będzie dostarczać Iranowi materiały jądrowe. Bo to był początek rosyjsko-irańskiej współpracy w programie nuklearnym, a Bill Clinton mógł go zabić. Oczywiście tego nie zrobił, nie obchodziło go to.
Myślę, że osiągnęliśmy już punkt, w którym wpływy irańskie, czy nam się to podoba, czy nie, rosną. Ceny ropy naftowej, dzięki polityce [prezydenta Joe] Bidena promującej mitologię Zielonego Nowego Ładu, ceny ropy gwałtownie rosną. A Iran jest mniej dotknięty jakimikolwiek sankcjami, ponieważ zawsze są nabywcy irańskiej ropy, a Chiny są jednym z nich.
Myślę więc, że zbliżamy się do kulminacji tego konfliktu, ponieważ nie widzę, jak można zapobiec irańskiej bombie atomowej, chyba że nastąpi bezpośredni atak na ich obiekty. Iran nie przejmuje się tymi wszystkimi negocjacjami. Zrobią wszystko, aby mieć bombę. Wyraźnie chcą bomby. I myślę, że osiągnęli wzbogacenie o 60%, az tego, co przeczytałem, dzieli ich kilka miesięcy od posiadania wystarczającej ilości wysoko wzbogaconego uranu na bombę.
Dyktatorzy, zwłaszcza ideologiczni dyktatorzy, tacy jak irańscy mułłowie, irańska teokracja nie zawaha się złamać żadnego porozumienia, jeśli ma szansę na bombę. Teraz problem polega na tym, że bomba jest pierwszym etapem, nadal muszą zamontować głowicę nuklearną na pocisku. To może zająć rok lub dwa, nie wiem, nie jestem ekspertem. Ale nie zapominajmy, że mamy Koreę Północną, która opracowała tę technologię przy pomocy Rosji. Mówiąc o roli Putina, jestem zszokowany, że kiedy ludzie mówią o północnokoreańskim programie nuklearnym, szukają wszędzie, och, może otrzymali je z Pakistanu albo Bóg wie gdzie. Cóż, żaden inny kraj niż Rosja i Ameryka – nie jestem pewien co do Chin, może także Chiny, ale Chiny zdecydowanie nie grały w tę grę – nie miał możliwości zbudowania pocisku nuklearnego, który mógłby przejść przez Pacyfik.
Kiedy rozumiemy, jak zacofana jest Korea Północna, [rozumiemy], że tylko Rosja może stać za tym technologicznym cudem zbudowania tak wyrafinowanej broni w tego rodzaju kraju. Spójrzmy na Indie, kraj, który wydaje dziesiątki miliardów dolarów na programy nuklearne i miliony inżynierów, a mimo to najlepszy test dla Hindusów to około 5000 km. [około 3100 mil]. Pociski północnokoreańskie mogą przelecieć co najmniej dwa razy dalej. Jak to się stało?
Nie wierzę w cuda; Myślę, że było bardzo racjonalne wytłumaczenie. Za tym stoi Rosja. Miała interes w szerzeniu chaosu w tej części świata, ale oznacza to, że ta technologia może skończyć w rękach irańskich mułłów, radykalnie skracając czas, jaki będą potrzebowali na wyposażenie swoich pocisków w głowice nuklearne, jeśli będą mieli broń nuklearną .
Jestem dość pesymistycznie nastawiony do wyniku, ponieważ myślę, że ta administracja [Bidena] ma zamiar odnowić umowę [nuklearną] i sądząc z poprzednich doświadczeń, zostanie to zrobione na warunkach irańskich, ponieważ niestety chodzi tylko o osiągnięcie „ umowa”, nie patrząc na konsekwencje. To da irańskim mułłom więcej czasu na przegrupowanie się i naprawienie szkód wyrządzonych irańskiej gospodarce przez sankcje i ostatecznie skończą się bombą, rok lub dwa. Niestety, nie widzę innego wyniku dla tej historii, poza tym, że Iran skończy z bombą atomową, chyba że jego obiekty zostaną zniszczone.
BW: W Izraelu polityką jest Begin Doctrine, która głosi, że żaden kraj w regionie nie powinien mieć programu broni jądrowej. Ale mówisz, że alternatywą dla JCPOA byłby atak wojskowy w celu powstrzymania broni atomowej?
Nie wierzę, że jakakolwiek umowa podpisana przez dyktatorów ma jakąkolwiek wartość. Przeczytałem wystarczająco dużo książek historycznych i żyłem wystarczająco długo, aby wiedzieć, jak dyktatury reagują na okazję do realizacji swoich planów. Umowa [nuklearna] pomogła Iranowi kupić czas. A wszyscy wiemy, że Iran jest w znacznie silniejszej pozycji niż 10 lat temu. To tyle, a skoro mamy rok 2021, możemy płakać nad rozlanym mlekiem, nad błędami popełnionymi przez administrację Obamy. Po prostu chcę być realistą. Nie widzę, jak w tej chwili, patrząc na ceny ropy i patrząc na poziom wzbogaconego uranu w Iranie i na brak apetytu w Ameryce i Europie na zrobienie czegoś dramatycznego, można uniemożliwić Iranowi zdobycie bomby atomowej, w wybranym przez siebie momencie. Lub w momencie, gdy uznają, że jest wystarczająco bezpieczne, aby złożyć tę deklarację.
HB: Wiele krajów arabskich podpisało porozumienia pokojowe z Izraelem, porozumienia Abrahamowe i oczekuje się, że dołączy do nich więcej krajów. Jakie są twoje poglądy na ten historyczny rozwój na Bliskim Wschodzie?
Historyczny rozwój. Wszyscy czekaliśmy z wielką niecierpliwością na moment, w którym Izrael będzie mógł przełamać blokadę, wspólną arabską politykę duszenia Izraela. Nie powiodło się. Ponieważ Izrael okazał się bardziej niż odporny, prosperował, nawet przy sankcjach i całej tej polityce oraz zmasowanym antysemickim lobby na całym świecie, może mniej oczywiście w Ameryce, ale bardziej w Europie. Trudno znaleźć kraj bez prominentnych antysemitów forsujących ten program, nawet w dzisiejszych Stanach Zjednoczonych. I myślę, że to, że wiodące kraje arabskie zaakceptowały tę rzeczywistość, że Izrael jest tutaj i że powinien być partnerem, a nie wrogiem, to duży krok naprzód.
Mam nadzieję, że wszystkie kraje arabskie w końcu pójdą w ślady i będzie to normalizacja stosunków i miejmy nadzieję, że wyschnie to finansowanie grup terrorystycznych, które wciąż polegają na jakimś arabskim wsparciu, choć niestety widzimy, że te grupy terrorystyczne zawsze znaleźć nowych patronów. Nie polegają więc tylko na saudyjskich pieniądzach czy pieniądzach z Zatoki. Teraz jest Iran i byłbym zaskoczony, gdyby nie znaleźli innych źródeł finansowania, aby pomóc tym grupom terrorystycznym w kontynuowaniu ich operacji. Ale znowu jestem bardzo podekscytowany, widząc owoce tej współpracy. Chociaż jestem krytyczny wobec reżimów politycznych w krajach Zatoki Perskiej, powiedziałbym, że o wiele bardziej koszerne jest, aby Izrael radził sobie z tymi krajami niż z Putinem.
https://www.jpost.com/international/chessmaster-gary-kasparov-talks-masterclass-israel-queens-gambit-684235






