28.01.2022 : Władimir BOLSZAKOW. REFLEKSJE NA „CZERWONEJ LINII”

Ciąg dalszy. 
   
   Podział Rosji był jednak tylko częścią „Planu Domu” mającego na celu przekształcenie porządku światowego. Plan ten został opracowany i nie tylko przez niego, jako długofalowa strategia USA na rzecz dominacji nad światem. Pierwsza wojna światowa była niezwykle korzystna dla Stanów Zjednoczonych. Z globalnego dłużnika (przed wojną zadłużony o 3 miliardy) stali się globalnym wierzycielem (należy im się 2 miliardy dolarów). Przemysł amerykański rósł w siłę dzięki rozkazom wojskowym, populacja wzrosła, ludzie uciekali z Europy, przed okropnościami wojny, próbując rozpocząć nowe życie za granicą. Brytyjczycy mieli stać się głównym partnerem strategicznym Stanów Zjednoczonych, które wraz z Anglią mogły dyktować warunki pokoju wszystkim innym krajom. Razem zamierzali rozczłonkować Rosję, osłabić pozycje Francji, Włoch, Japonii. W rezultacie Anglia stała się młodszym, podporządkowanym partnerem. Przygotowywał się więc nowy porządek świata,
   Zgodnie z Planem Domu Rosja została podzielona na cztery terytoria, które znalazły się pod politycznym, finansowym i gospodarczym wpływem Stanów Zjednoczonych, stając się de facto ich surowcem i rynkiem zbytu, tracąc wszelkie wpływy w świecie. House też nie lubił prawosławia, uważał, że „należy je zniszczyć i zastąpić religią taką jak protestantyzm”.
   Wszystkie te plany zostały przyjęte przez kierownictwo USA. W październiku 1918 r. rząd Wilsona opracował tajne „komentarz do 14 punktów”, w którym zaproponował ostateczne rozwiązanie „kwestii rosyjskiej” poprzez podział Rosji na odrębne „niepodległe regiony” podległe Stanom Zjednoczonym.

Zacznij od nr 1

https://www.gazetawarszawska.com/index.php/politics/7278-4-01-2022-bolszakow-refleksje

 


   Mandel House opracował swój „plan” dominacji nad światem i stworzenia rządu światowego, kierując się bezpośrednimi instrukcjami syjonistycznego oligarchy Bernarda Barucha, który był nie tylko głównym sponsorem kampanii prezydenckiej Woodrowa Wilsona, ale także pełnił funkcję doradcy do niego, a następnie do prezydentów Franklina D. Roosevelta i Harry'ego Trumana. Według dzisiejszych standardów kupił energię tanio, wpłacając zaledwie 50 000 dolarów do funduszu Demokratów. W podziękowaniu za to Wilson mianował go do departamentu obrony narodowej. Podczas I wojny światowej został szefem Zarządu Przemysłu Wojennego i odegrał kluczową rolę w przeorientowaniu amerykańskiej gospodarki na wysiłek wojenny oraz aktywnie promował dominację amerykańskiego kapitału syjonistycznego w przemyśle obronnym.
   Baruch to jeden z najbogatszych ludzi w Ameryce, „samotny wilk z Wall Street”, jak go nazywano, uważany jest za twórcę amerykańskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego i jego ideologa. W 1947 roku to on, a nie Winston Churchill, jak się powszechnie uważa, jako pierwszy na świecie użył terminu „zimna wojna” w oficjalnym otoczeniu. Baruch doprowadził do władzy trzech amerykańskich prezydentów - Woodrowa Wilsona, Franklina Roosevelta i Harry'ego Trumana. Wszyscy aktywnie wspierali syjonistów, a Truman jako pierwszy poparł utworzenie państwa Izrael. Od tego czasu wszyscy prezydenci USA od Partii Demokratycznej aż do Bidena byli i są z przekonania syjonistami.
   Zasługa Barucha w tworzeniu sojuszu między międzynarodowym syjonizmem a amerykańskim establishmentem rządzącym była chwalona na najwyższym szczeblu syjonistycznym. 7 października 1958 r. na 115. dorocznej sesji zjazdu syjonistyczno-masońskiego porządku „B'nai B'rith”, tego najstarszego i najbardziej wpływowego stowarzyszenia światowego żydostwa, w którego kierownictwo wszedł na długo przedtem, jego przywódca Filip Klyuchnik wręczył mu najwyższą nagrodę - Medal Prezydencki B'nai B'rith. Dziś składa się z ok. 500 tys. osób, całej elity syjonistycznej i działa w 64 krajach.
   
   Drugim pchnięciem prezydenta Wilsona do władzy był wybitny syjonistyczny rabin Stephen Wise, bliski współpracownik założyciela Światowej Organizacji Syjonistycznej, Theodora Herzla. Wise zmobilizował społeczność żydowską w USA do poparcia go w wyborach. W 1917 roku to on przekonał Woodrowa Wilsona do zatwierdzenia Deklaracji Balfoura popierającej osadnictwo żydowskie w Mandatu Palestyny.
   Rabin Wise kierował Organizacją Syjonistyczną Ameryki. W 1925 został przewodniczącym Keren HaYesod (organu fundraisingowego WZO). A od 1936 aż do śmierci w 1949 był prezesem założycielem Światowego Kongresu Żydów (WJC), który połączył się ze Światową Organizacją Syjonistyczną. W tym poście, Wise do 1942 roku, kiedy nazistom udało się już zniszczyć 2 miliony Żydów, uciszył ludobójstwo Hitlera i „ostateczną decyzję” Hitlera o eksterminacji wszystkich Żydów Europy w każdy możliwy sposób. Tę „milczenie” tłumaczono tym, że amerykańscy oligarchowie, w tym żydowscy, mimo sojuszniczego porozumienia z ZSRR, nadal dostarczali III Rzeszy surowce i sprzęt, na czym czerpał zyski miliarder syjonista Bernard Baruch. Wise był także bliskim przyjacielem prezydenta Franklina D. Roosevelta i doradcą H. Trumana,
   
   

Nowa krucjata


   
   Zachód nigdy nie porzucił realizacji planu Domu i planów zniszczenia historycznej Rosji wraz z narodem rosyjskim. Tam ciągnęli się przez długi czas z otwarciem drugiego frontu podczas II wojny światowej. Formuła Trumana jest dobrze znana. Jeszcze jako senator Harry Truman oświadczył dzień po niemieckim ataku na ZSRR: „Jeśli widzimy, że Niemcy wygrywają, to powinniśmy pomóc Rosji, a jeśli Rosja zwycięży, to powinniśmy pomóc Niemcom i tym samym pozwolić im zabić każdego innych w miarę możliwości, chociaż nie chcę pod żadnym pozorem widzieć Hitlera jako zwycięzców ”(The New York Times, 24.06.1941). Następnie, jako prezydent Stanów Zjednoczonych, miał odegrać kluczową rolę w rozpętaniu zimnej wojny między dwoma supermocarstwami – Stanami Zjednoczonymi i Związkiem Radzieckim.
   Na konferencji mocarstw sprzymierzonych w Jałcie w dniach 4-11 lutego 1945 r., na której przywódcy ZSRR, USA i Wielkiej Brytanii podzielili Europę na obóz socjalistyczny i Europę Zachodnią, nakreślono te „czerwone linie” stref wpływów, którego uczestnicy zobowiązali się nie przekraczać. Jednak zwolennicy Planu Domowego, aby redystrybuować świat na korzyść Zachodu, zaczęli łamać te porozumienia, gdy tylko Churchill i Roosevelt pożegnali się ze Stalinem w Jałcie.
   Na Zachodzie przez długi czas ukrywali fakt, że z inicjatywy Churchilla, jeszcze wiosną tego roku, kiedy do całkowitej klęski Rzeszy pozostało tylko kilka dni, opracowano Operację Nie do pomyślenia. Dopiero pod koniec XX wieku odtajniono te plany „naszego” brytyjskiego sojusznika w koalicji antyhitlerowskiej, która miała rozpocząć kontrofensywę przeciwko Armii Czerwonej w celu uniemożliwienia kontroli nad ZSRR, który „zagrażał zachodniej cywilizacji”. ”, nad Europą Wschodnią i Niemcami. Operacja miała użyć do 12 dywizji niemieckich, które złożyły broń na froncie zachodnim (Brytyjski Gabinet Wojenny, Połączony Sztab Planowania, Biuro Akt Publicznych, CAB 120/691/109040 / 002 „Operacja nie do pomyślenia: „Rosja: zagrożenie dla Western Civilization”. Raporty wstępne i końcowe: 22 maja, 8 czerwca i 11 lipca 1945… (kserokopia on-line).Wydział Historyczny Northeastern University, 8 listopada 1945 r. - V.B.). A więc to nie Stalin opuścił tę „żelazną kurtynę”, która podzieliła świat na dwa przeciwstawne obozy – zachodni i sowiecki.
   Przemówienie Winstona Churchilla w Fulton 5 marca 1946 było otwartym wyzwaniem dla wczorajszych sojuszników w walce przeciwko faszyzmowi i krajom Osi ze Związkiem Radzieckim. Kiedy Churchill wygłosił swoje słynne przemówienie, kryzys w stosunkach z Moskwą osiągnął apogeum, a prezydent Truman zagroził nawet użyciem broni jądrowej. W kwaterze głównej generała Eisenhowera przygotowano nawet plan Totality – pierwszy z amerykańskich planów wojny z ZSRR. Podczas zimnej wojny, która nastąpiła po tym przemówieniu, wielokrotnie podejmowano próby wdrożenia „Planu Domu”, aby przeciwstawić się sowieckiemu imperium. Nie przez mycie, więc jeżdżąc na łyżwach. Przypomnę według dat:
   - Kryzys berliński 1958-1961, który zakończył się budową Muru Berlińskiego w celu powstrzymania nieustannych prowokacji Zachodu;
   - 25 czerwca 1950 do 27 lipca 1953 - wojna w Korei;
   - 19 grudnia 1946 - 21 lipca 1954 - wojna w Indochinach.
   - antykomunistyczny pucz na Węgrzech w 1956 r.;
   - występy sił antysocjalistycznych w Czechosłowacji i Polsce w 1968 r.;
   - wojny Izraela z krajami arabskimi, które były częścią strefy wpływów ZSRR w latach 1956-1973;
   - wojna w Afganistanie 1979-1989;
   - i wreszcie - upadek Związku Radzieckiego w 1991 roku.
   Ta wielka operacja, potajemnie przygotowywana przez prawie dziesięć lat, wielokrotnie potwierdzała, że ​​cień pułkownika Mendla nigdy nie opuścił Białego Domu. Książka amerykańskiego historyka, badacza Hoover Institution Petera Schweitzera, znanego w Rosji pod tytułem „Victory” -1 i poświęcona operacji rozpadu ZSRR, opowiada, jak 30 stycznia 1982 r. na posiedzeniu grupy roboczej przyjęto plan Casey, aby przeprowadzić tajne operacje ofensywne przeciwko ZSRR. Pod nagłówkiem „Ściśle tajne” nazwano go „Planem NSDD” („Dyrektywa administracji Reagana w sprawie strategii, celów i aspiracji Stanów Zjednoczonych w stosunkach z ZSRR”). „Plan NSDD” zakładał, że celem Stanów Zjednoczonych od momentu wejścia w życie tego planu nie było już współistnienie z ZSRR, ale zmiana ustroju sowieckiego.
   Istota „Planu NSDD” na rozpad ZSRR była następująca.
   1. Tajna pomoc finansowa, wywiadowcza i polityczna dla ruchu Solidarność w Polsce. Celem jest utrzymanie opozycji w centrum Układu Warszawskiego.
   2. Znacząca pomoc finansowa i wojskowa dla afgańskich Mudżahedinów. Celem jest rozprzestrzenienie wojny na terytorium ZSRR.
   3. Tajna dyplomacja w krajach Europy Zachodniej. Celem jest ograniczenie dostępu ZSRR do zachodniej technologii.
   4. Wojna psychologiczna i informacyjna. Celem jest techniczna dezinformacja i zniszczenie gospodarki ZSRR.
   5. Rozwój uzbrojenia i jego utrzymanie na wysokim poziomie technologicznym. Celem jest osłabienie gospodarki ZSRR i zaostrzenie kryzysu surowcowego.
   6. Współpraca z Arabią Saudyjską w celu obniżenia światowych cen ropy. Celem jest gwałtowny spadek odbioru twardej waluty w ZSRR
   (Peter Schweizer. Wojna Reagana: epicka historia jego czterdziestoletniej walki i ostatecznego triumfu nad komunizmem. Doubleday, 2002. - V.B.).
   Wszystkie cele „Planu NSDD” na upadek ZSRR i wspólnoty socjalistycznej zostały osiągnięte. 1 lipca 1991 r. na spotkaniu w Pradze została formalnie rozwiązana Organizacja Układu Warszawskiego. Kolejnym krokiem była likwidacja Związku Radzieckiego. Przestała istnieć 31 grudnia 1991 roku. Ale spisek Zachodu przeciwko Rosji i jej sojusznikom na tym się nie skończył. Krucjata trwała dalej. Byli członkowie Układu Warszawskiego kolejno wchodzili do NATO. Następnie nastąpiło zbombardowanie naszej bratniej Jugosławii przez siły NATO (Operacja Siły Sojusznicze – Operacja Siły Sojusznicze) w 1999 roku i jej podział, wojna w sojuszniczej Rosji w Libii, zbombardowanie jej przez państwa NATO w 2011 roku.
   Wszystko poszło według jednego scenariusza: „kolorowe rewolucje” na Bliskim Wschodzie, zamach stanu Bandery na Ukrainie w 2014 roku, inwazja USA na Irak i Syrię, okrążenie Rosji przez siły NATO rozmieszczone z ich rakietami z głowicami nuklearnymi zdolnymi do dosięgnięcia Moskwa w kilka minut do granic zachodnich, a poza tym wszystko wyglądało jak kontynuacja „Planu NSDD” Reagana na rozpad ZSRR.
   Stawka świata zakulisowego, który przez CIA i piątą kolumnę przeprowadził upadek ZSRR, zgodnie z wskrzeszonym „Planem Domu”, wciąż stawiany jest głównie na rusofobii i separatyzmie narodowym, znaki czego niestety nadal obserwujemy w wielu rosyjskich regionach. Pod koniec lat 90. kadry CIA, jak niedawno przypomniał Putin, siedziały już na Kremlu, przygotowując nowy podział Rosji na 20-30 marionetkowych państw po tym, jak ówczesny prezydent Borys Jelcyn w zmowie z prezydentem USA Billem Clintonem zadzwonił do wjeżdżających do republik Federacji Rosyjskiej: „Weź tyle suwerenności, ile chcesz!” Pułkownik Mandel House nawet o tym nie śnił.
   Zachód nie ukrywa już, że ma nadzieję na poważne korzyści z podziału Rosji. Tak więc osławiona Madame Madeleine Albright, stara mieszkanka Departamentu Stanu USA, otwarcie stwierdziła, że ​​uważa za niesprawiedliwe przynależność Syberii z jej ogromnym bogactwem naturalnym do Rosji. Tego rodzaju roszczenia terytorialne Madame Albright, oficjalnej przedstawicielki Stanów Zjednoczonych, w 100 procentach odzwierciedlają typową mentalność przywódców krajów wchodzących w skład cywilizacyjnego systemu światowego „zbiorowego Zachodu”. Są to cywilizacje inwazyjne, dla których normalne jest najeżdżanie innych krajów, podbijanie ich, niszczenie cywilów, rozszerzanie się i umacnianie kosztem innych narodów, napędzając w ten sposób ich gospodarkę, pulę genów, kulturę. To euro-amerykańskie supermanship zmieszane z kanibalizmem ma swoje korzenie w czasach starożytnych. DO. Marks w swoim dziele „W kwestii żydowskiej” ujawnił samą istotę zachodniej cywilizacji kupieckiej, która zbudowana jest na kulcie złotego cielca, gdzie pieniądze, „ziemski bóg Żydów”, stały się miarą wszechrzeczy. I chodzi nie tylko o to, że była sekretarz stanu USA M. Albright jest czeską Żydówką (urodziła się w Pradze w rodzinie Josefa i Anny Korbelów), ale o zasady judaizmu, takie jak „goyim (nie-Żydzi ) nie są ludźmi , a zwierzętami”, „własność Gojów powinni zabrać Żydzi”, „zabić najlepszych Gojów”, zapisane w księdze stołowej rabinów „Szulchan Aruch”, stało się normą Zachodnia cywilizacja handlowa - „zbiorowy Zachód”, śmiertelny wróg Rosji, który jest na dobrej woli narodu rosyjskiego, zawsze odpowiadał zdradą i agresją. stać się miarą wszystkich rzeczy. I chodzi nie tylko o to, że była sekretarz stanu USA M. Albright jest czeską Żydówką (urodziła się w Pradze w rodzinie Josefa i Anny Korbelów), ale o zasady judaizmu, takie jak „goyim (nie- Żydzi) nie są ludźmi, a zwierzęta”, „własność gojów powinna zostać zabrana przez Żydów”, „zabić najlepszych z gojów”, zapisane w księdze stołowej rabinów „Szulchan Aruch”, stało się normą zachodniej cywilizacji kupieckiej - „zbiorowy Zachód”, śmiertelny wróg Rosji, który z dobrej woli narodu rosyjskiego zawsze odpowiadał zdradą i agresją. stać się miarą wszystkich rzeczy. I chodzi nie tylko o to, że była sekretarz stanu USA M. Albright jest czeską Żydówką (urodziła się w Pradze w rodzinie Josefa i Anny Korbelów), ale o zasady judaizmu, takie jak „goyim (nie-Żydzi ) nie są ludźmi , a zwierzętami”, „własność Gojów powinni zabrać Żydzi”, „zabić najlepszych Gojów”, zapisane w księdze stołowej rabinów „Szulchan Aruch”, stało się normą Zachodnia cywilizacja handlowa - „zbiorowy Zachód”, śmiertelny wróg Rosji, który jest na dobrej woli narodu rosyjskiego, zawsze odpowiadał zdradą i agresją.
   
   Ciąg dalszy nastąpi.
   

 

http://www.rv.ru/content.php3?id=14121