Wielkie Odrodzenie Rosji II: czystka w mediach społecznościowych i narodziny „rosyjskiej suwerenności w Internecie”

Jak przyznali już najpoważniejsi analitycy, stało się oczywiste, że armia ukraińska nie dorównuje Rosji. Front stale posuwa się z południa, północy i wschodu, a wokół najbardziej gotowych do walki jednostek ukraińskich rozmieszczonych na wschodzie wzdłuż linii frontu DNR tworzy się „kocioł”. Kilka miast zostało otoczonych, kilku ukraińskich polityków zostało zamordowanych za prowadzenie rozmów z Rosjanami, być może kilka milionów Ukraińców zostało przesiedlonych z powodu wojny. W żadnym wypadku nie wszystko szło gładko. Armia rosyjska była szalonym optymizmem, że Ukraińcy dostrzegli rozsądek i szybko się poddali. Doprowadziło to do tego, że kilka latających kolumn zostało wysłanych naprzód na terytorium zajmowane przez Ukrainę bez żadnego wsparcia lotniczego lub artyleryjskiego, które wpadło w kłopoty i ostatecznie

Jest tak wiele do omówienia i analizy wokół tej sytuacji, od histerycznej i bezsensownej propagandy promowanej przez rząd ukraiński, „Błękitnej Checkha” na Twitterze i groźby śmierci pod adresem Władimira wydawanej przez prominentnych członków Con Inc, po zdezorientowane i sprzeczne oświadczenia napływające z krajów NATO.

Po raz kolejny, chociaż nie zgadzam się z krytyką wytrawnych obserwatorów Rosji dotyczących agresywnych posunięć NATO przeciwko Rosji oraz wezwaniami do negocjacji i deeskalacji, mogę tylko potrząsnąć głową i śmiać się w tym momencie z daremności tego ćwiczenia. Politycy, analitycy, generałowie, a nawet kilku uczciwych dziennikarzy tu i tam od lat nawoływało do powściągliwości na Zachodzie. Mimo to program nieubłaganie posuwał się naprzód, niezrażony. Czy wykład Johna Mearsheimera z 2015 roku ? na YouTube naprawdę zmienić poglądy neokonserwatywnego rządu okupacyjnego? Zadawać pytanie to odpowiadać na nie. Patrzymy na prawdziwe, prawdziwe starcie między NATO a Rosją i niewielu jest tak zblazowanych perspektywami kolejnej totalnej wojny w Europie, jak dwa tygodnie temu. Powinniśmy odpowiednio dostosować nasze przewidywania i analizy w przyszłości.

Chciałbym wrócić do tematu tej serii esejów i pozostawić inne tematy międzynarodowej strategii geopolitycznej, dyplomacji i wojska profesjonalistom, którzy wokół nich pisali i oparli swoją karierę. Najistotniejsze dla dysydentów na Zachodzie powinny być radykalne zmiany zachodzące w Rosji w wyniku wojny, sankcji i zachodzących przewrotów politycznych.

W moim poprzednim artykule, dyskusja rozpoczęła się wraz z zamknięciem czołowych, flagowych liberałowo-oligarchicznych serwisów informacyjnych i projektów medialnych. Od tego czasu kilka kolejnych zostało zestrzelonych i zakazanych w Rosji. Te mniejsze różnią się jedynie zakresem działania, a nie treścią czy osobami, które je prowadziły. Media w Rosji, podobnie jak w większości Białego świata, są głównie zarządzane i finansowane przez Żydów, ale należy wziąć pod uwagę małe zastrzeżenie ze względu na niezaprzeczalną siłę Ormian w mediach. RT i Sputnik są kontrolowane przez diasporę ormiańską. Sama Armenia jest złożonym tematem i również tutaj warto pokrótce poruszyć. Pomimo całkowitego uzależnienia od Rosji ze względu na jej bezpieczeństwo przed wrogimi sąsiadami, Ormianie i diaspora ormiańska w szczególności uczynili niebezpieczną grę polegającą na gryzieniu ręki, która ją karmi, rodzajem narodowej rozrywki. W Erewaniu liberalny, prozachodni obóz rządzi miastem i jest hojnie finansowany przez podobnie prozachodnią diasporę i wita liberałów rosyjskich (którzy teraz masowo uciekają z Moskwy i Sankt Petersburga) z otwartymi ramionami. Dotyczy to również Tbilisi w Gruzji, które jest kolejnym preferowanym miejscem docelowym drugich synów i córek Moskwy, rozpieszczonych bachorów z nomenklatury, którzy wynajmują swoje apartamenty w centrum rosyjskiej stolicy turystom AirBnB, tworząc swoją hipsterską gminę. na wygnaniu i popijaj gruzińskie wino na starym mieście. Obóz prozachodni rządzi miastem i jest hojnie finansowany przez podobnie prozachodnią diasporę i wita rosyjskich liberałów (którzy teraz masowo uciekają z Moskwy i Sankt Petersburga) z otwartymi ramionami. Dotyczy to również Tbilisi w Gruzji, które jest kolejnym preferowanym miejscem docelowym drugich synów i córek Moskwy, rozpieszczonych bachorów z nomenklatury, którzy wynajmują swoje apartamenty w centrum rosyjskiej stolicy turystom AirBnB, tworząc swoją hipsterską gminę. na wygnaniu i popijaj gruzińskie wino na starym mieście. Obóz prozachodni rządzi miastem i jest hojnie finansowany przez podobnie prozachodnią diasporę i wita rosyjskich liberałów (którzy teraz masowo uciekają z Moskwy i Sankt Petersburga) z otwartymi ramionami. Dotyczy to również Tbilisi w Gruzji, które jest kolejnym preferowanym miejscem docelowym drugich synów i córek Moskwy, rozpieszczonych bachorów z nomenklatury, którzy wynajmują swoje apartamenty w centrum rosyjskiej stolicy turystom AirBnB, tworząc swoją hipsterską gminę. na wygnaniu i popijaj gruzińskie wino na starym mieście.

Margarita Simonyan, redaktor naczelna RT i Sputnika, często jasno wyrażała swoją pogardę dla rosyjskich patriotów i rodzące się uczucia rosyjskiego nacjonalizmu, posuwając się nawet do stwierdzenia, że ​​gdyby nacjonaliści kiedykolwiek doszli do władzy, ona i jej przyjaciele byliby powieszony na ulicach. Jeszcze jesienią 2021 roku nazywała antyszczepionkowców w Rosji wrogami państwa i pieniła się z ust, żeby ich aresztowano lub… no cóż, powieszono też na ulicach. Pomimo tych wątpliwych osiągnięć, udało jej się pozostać po dobrej stronie Kremla, trzymając się właściwej linii w polityce zagranicznej i strzelając do rażącej hipokryzji Zachodu wobec Rosji, ilekroć pojawiała się w nocnych politycznych talk-showach organizowanych przez kanały państwowe. Jednak z powodu własnych przekonań ideologicznych i być może z powodu ormiańskiego kosmopolityzmu, ani w RT, ani w Sputniku nie podała prawdziwych głosów dysydentów, woląc zamiast tego przeprowadzać wywiady ze starymi lewakami i typami Berniego Sandersa. Najdalej na prawo Margarita okazała, że ​​chce iść, jest platforma Rona Paula. To nie powstrzymało Zachodu przed zatrzymaniem i zatrzymaniem redaktora naczelnego Sputnika Litwa Marata Kasema (Ormianin) oraz Turcji przed zatrzymaniem Mahira Boztepe z Sputnik Turkey (prawdopodobnie Ormianina). Tymczasem Telegram, ulubiona metoda komunikacji i nawracania prawdziwych dysydentów i przerażających świat CIA, zamknął kanał RT w ramach skoordynowanych wysiłków Zachodu, aby zamknąć sieć na dobre. Najdalej na prawo Margarita okazała, że ​​chce iść, jest platforma Rona Paula. To nie powstrzymało Zachodu przed zatrzymaniem i zatrzymaniem redaktora naczelnego Sputnika Litwa Marata Kasema (Ormianin) oraz Turcji przed zatrzymaniem Mahira Boztepe z Sputnik Turkey (prawdopodobnie Ormianina). Tymczasem Telegram, ulubiona metoda komunikacji i nawracania prawdziwych dysydentów i przerażających świat CIA, zamknął kanał RT w ramach skoordynowanych wysiłków Zachodu, aby zamknąć sieć na dobre. Najdalej na prawo Margarita okazała, że ​​chce iść, jest platforma Rona Paula. To nie powstrzymało Zachodu przed zatrzymaniem i zatrzymaniem redaktora naczelnego Sputnika Litwa Marata Kasema (Ormianin) oraz Turcji przed zatrzymaniem Mahira Boztepe z Sputnik Turkey (prawdopodobnie Ormianina). Tymczasem Telegram, ulubiona metoda komunikacji i nawracania prawdziwych dysydentów i przerażających świat CIA, zamknął kanał RT w ramach skoordynowanych wysiłków Zachodu, aby zamknąć sieć na dobre.

To prowadzi nas zgrabnie do głównego tematu naszego dzisiejszego eseju: sytuacji w mediach społecznościowych w Rosji.

Być może kilka słów o Pawle Durowie, twórcy Telegramu, jest w porządku. Durow jest zdeklarowanym libertarianinem i już próbował zagłębić się w rosyjską politykę z katastrofalnymi skutkami. Warto wspomnieć, że przed uruchomieniem Telegramu Durow stworzył VK, lepszy klon Facebooka, który szybko zyskał popularność w Petersburgu i reszcie Rosji w mniejszym stopniu. Jest odpowiednikiem początkującego Rosjanina Marka Zuckerberga i otwarcie popierał dysydenckich polityków, takich jak Aleksiej Nawalny, i zrobił wielki pokaz, wyrażając swój sprzeciw wobec działań Rosji na Ukrainie w 2014 roku. Durow po raz pierwszy napotkał problemy, gdy starł się z Mail.ru Grupa biznesowa. Historia opowiadana przez obóz Durowa jest taka, że ​​sprzymierzeni z Putinem oligarchowie Mail.rupróbował wymusić na nim wyrzucenie go z własnej firmy informatycznej. Cokolwiek się naprawdę wydarzyło, Durow w końcu spakował walizki i uciekł do Londynu.

Jego najbardziej publiczną przygodą polityczną było wspieranie ówczesnego libertarianina bezimiennego Michaiła Swietowa za pomocą masowej kampanii promocyjnej obejmującej cały Telegram. Svetov, wzmocniony awansem, natychmiast wyszedł na ulice i wezwał do masowych protestów i gwałtownego obalenia prezydenta Putina. (Na marginesie, byli tacy, którzy twierdzili, że prawdziwe nazwisko Svetov to Lichtmann i że jest przynajmniej częściowo Żydem, ale jak dotąd nie ma na to żadnego rozstrzygającego dowodu.) Co więcej, Svetov miał sporo szkieletów w jego szafie internetowej, które szybko się pojawiły. Stary blog, który prowadził, zawierał pornografię dziecięcą i niektóre z poetyckich rozważań Svetova na temat pornografii tortur i gore. To było najwyraźniej dobrze znany w Internecie od kilku lat, a Svetov został ostatecznie skonfrontowany z tym w kilku podcastach i audycjach radiowych, w których brał udział. Jeden młody człowiek nawet wyciągnął na niego nóż przed kamerą, ale nie było jasne, jaka była jego motywacja w czas. Svetov został ostatecznie najechany i aresztowany (ale szybko zwolniony), iz tego powodu uciekł z kraju wkrótce. Ludzie spekulowali, że to dzięki powiązaniom jego matki (członkini moskiewskiej nomenklatury) pojawił się pomimo wyraźnego faktu, że zbierał i publikował pornografię dziecięcą w Internecie. Svetov zastosował tę samą strategię, co Aleksiej Nawalny, jego polityczny sojusznik, i trafił na wszystkich tych samych ludzi, z którymi Nawalny kiedyś pracował, tj. na nacjonalistyczną scenę dysydencką w Rosji. Zarówno on, jak i Nawalny mieli problemy z Maximem Martsinkevichem lub „Tesakiem” rosyjskim neonazistą, który zasłynął na całym świecie dzięki swoim domowym filmikom, w których porywał pedofilów, homoseksualistów i dziwacznego afrykańskiego studenta tu i tam, i nękał ich przed kamerą , przed udostępnieniem swoich wyczynów w Internecie. Co zabawne, policja nigdy nie zadała sobie trudu, by zatrzymać Tesaka – w zasadzie nie zrobili nic poza serdecznymi prośbami, aby przestał robić to, co robił przez kilka lat, na co z kolei grzecznie odmówił. Swietow wraz z Nawalnym dość głośno domagali się aresztowania Tesaka, którego postrzegali jako rywala i potencjalnego politycznego uzurpatora, i wielu podejrzewa, że ​​mógł to być czynnik, który przechylił szalę sprawiedliwości przeciwko Tesakowi, który później idź podejrzliwie umrzeć w więzieniu, tuż przed jego uwolnieniem.

Jest tu sporo wiedzy i przepraszam za to, że naraz zrzuciłem tyle na czytelnika.

Historia Tesaka, Svetova, Nawalnego i Durowa i ich zaangażowania w kręgi opozycyjne jest dość ciekawa, ale przytaczam ją tylko po to, aby podkreślić, jak absolutnym Dzikim Zachodem był stan polityki dysydenckiej w Rosji przez wiele lat i wyjaśnić niektóre dziwnych koalicji opozycyjnych, które tworzyły się, rozpadały i reformowały przez lata, aby nadać kontekst temu, czego Kreml obawia się, że może się powtórzyć i dlaczego mogą podjąć drastyczne środki w najbliższej przyszłości. Zwłaszcza Nawalny stał się czołowym facetem CIA i przywódcą prawie zjednoczonego ruchu protestu przeciwko Putinowi, dopóki nie został aresztowany kilka lat temu. Zarówno zielonowłosi liberałowie, jak i ksenofobscy nacjonaliści nie mieli żadnych skrupułów, by go wspierać, mimo że biegał z neonazistami (a potem ich zdradził) i pomimo oczywistego poparcia i poparcia Zachodu. To byłoby niesłychane na Zachodzie. Dumni chłopcy i Antifa pracują razem jako „taran” (baran), otrzymując wsparcie chińskich mediów, aby obalić Trumpa? Absolutnie nie do pomyślenia. Ale w Rosji? Cóż, wtedy nikt tak naprawdę nie mrugnął okiem.

Wraz z zamknięciem Facebooka w Rosji i uzasadnionymi obawami Kremla, że ​​media społecznościowe mogą być wykorzystywane do organizowania masowych protestów, istnieją powody, by sądzić, że inne strony również zostaną zamknięte. Warto podkreślić, że zespół administracyjny klona Durowa VK na Facebooku jest proukraiński i pro-LGBTQ+ i aktywnie cenzurował nawet stosunkowo łagodne prorosyjskie treści na swojej platformie, podczas gdy Telegram Durowa był krytyczny dla organizacji ostatnich protestów na Białorusi ( Daleji jej operacje) i prawie obalenie Łukaszenki, a Facebook to tak naprawdę nic innego jak ramię CIA – to już prawie nie jest kwestionowane przez poważnych ludzi. Ponadto Yandex, lepszy klon Google, który ma teraz siedzibę w Holandii, w przeszłości miał prominentnych członków swojej organizacji, że otwarcie atakował Putina, a nawet posunął się do tego, że astroturf obudził treści medialne w Rosji. Najbardziej rażącym przykładem jest bez wątpienia podcast „New Mothers”, który promuje wychowywanie synów jako córek i tego samego rodzaju szaleństwa SJW, które jest teraz tak powszechne na Zachodzie. Twitter zatrudnia zespoły rosyjskojęzycznych Ukraińców, którzy aktywnie wyszukują i niszczą konta prorosyjskie. W swojej gorliwości przewyższają zachodnich cenzorów,

Przez lata po wydarzeniach Euromajdanu w Kijowie patriotyczne głosy wzywały Kreml, by coś zrobił z tym nadciągającym zagrożeniem, ale bezskutecznie. Roskomnadzor, nadzorca mediów, nie zrobił prawie nic poza nałożeniem tu i tam kilku drobnych, symbolicznych grzywien. Bez wątpienia w związku z tą dziwaczną, obłudną polityką odrzucania rąk, warto być może wspomnieć, że poprzedni reżyser Aleksander Żarow i obecny, Andriej Lipow, są prawie na pewno obydwoje etnicznie żydowscy.

Ale to, co kilka tygodni temu było niemożliwe, teraz jest możliwe dzięki decyzji prezydenta Putina o konfrontacji z NATO na Ukrainie.

Zwykła formuła polityczna w Rosji wygląda mniej więcej tak: Putin wymyśla plan, części planu wyciekają do państwowych mediów, gdzie są omawiane w środowisku politycznym, plan jest omawiany i wyjaśniany opinii publicznej poprzez debatę na temat te pokazy, aby publiczność zaaklimatyzowała się do idei. Jeśli przyjęcie jest ciepłe, plan jest realizowany i Putin stawia na swoim, eksperci mówią „Zawołałem to”, a opinia publiczna mądrze kiwa głową, zapewniając, że podjęto właściwe kroki i że to jedyne rozsądna droga naprzód. W tej chwili eksperci debatują na temat „suwerenności Rosji w Internecie” i jej wdrażania. Zostawię ci samodzielne połączenie kropek, co to znaczy.

Jeśli ten opis rosyjskiego procesu politycznego wydaje się zbyt cyniczny, a nawet antyputinowski, zapewniam, że nie jest to moja intencja. Tak po prostu do pewnego stopnia działają wszystkie masowe demokracje i bylibyśmy naiwni, gdybyśmy sądzili, że Zachód działa zupełnie inaczej. Kluczowa różnica między Zachodem a Rosją polega na tym, że władze rosyjskie od czasu do czasu faktycznie biorą pod uwagę opinię publiczną i odpowiednio dostosowują swoją politykę. Ale proces wytwarzania zgody wśród mas, będący podstawą wszystkich demokratycznych sposobów rządzenia, jest wieczny. Na Zachodzie elita polityczna, kulturalna i ekonomiczna (w przeważającej mierze żydowska) promuje swój program wśród mas i lobbuje polityków, którzy zgadzają się na ich żądania. Na wschodzie, państwo odgrywa bardziej aktywną rolę, a nawet tłumi samozwańczą elitę kulturalną, która zgrzyta zębami i lamentuje, że to nie jest liberalne ani demokratyczne, aby państwo miało własny umysł. Zamiast tego państwo stosuje te same metody, których używałoby do promowania nieliberalnego zestawu idei i celów politycznych.

Ostatecznie liczy się tylko to , kto wyprodukuje zgodę i oczywiście w jakim celu. Jeśli Rosja poważnie myśli o zmierzeniu się z NATO, piąta kolumna w kraju musi zostać zneutralizowana. Dlatego w ciągu ostatnich dwóch tygodni zamknięto wszystkie największe liberalne media. I tak teraz staje się jasne, dlaczego państwo zwróciło uwagę na media społecznościowe. Czystka platform mediów społecznościowych z pewnością będzie kontynuowana w nadchodzących dniach i tygodniach, z kolejnymi wezwaniami do stworzenia nowych, rosyjskich platform, które zastąpią ich miejsce.

Aby zrozumieć, co dalej zrobią Putin i Rosja, trzeba po prostu postawić się w sytuacji kogoś walczącego o przetrwanie. Jakie środki podjąłby kraj mający rozpocząć wojnę z NATO? Odpowiedz na to pytanie, a nie musisz czytać „Kremlowskich liści herbaty”, jak robi to wielu obserwatorów Rosji, aby zrozumieć, co będzie dalej.

 

https://www.theoccidentalobserver.net/2022/03/09/the-great-russian-restoration-ii-the-social-media-purge-and-the-birth-of-russian-internet-sovereignty/?utm_source=feedburner&utm_medium=email