XLV. Postacie współczesne: Wojciech Olszański

 

Dyskretny kryptożydzizm Radosława Patlewicza, bije Jabłonowskiego i jego sitwę gdzie popadło, a przecież to łatwe obiekty do bicia. A niedostatki czy fałsze Jabłonowskiego każdy widzi.

Patlewicz lansuje tego obleśnego typka, prożydowskiego krętacza Gadzinowskiego, stawia znak równości między „turańszczyzną” a bolszewią, wmawiając przy tym, że bolszewia była stworem rosyjskim, z nie żydowskim.

Kulturalni Niemcy, którzy biorą konwie mleka, a by napić się łyk lub dwa, resztę oddają w należytym porządku rabowanemu mleczarzowi, złamali warunki kapitulacji Powstania i spalili wszystkie starożytne archiwa warszawskie. To widocznie celem uratowania tych unikalnych starodruków przed rosyjską turańszczyzną, która stała po drugiej stronie Wisły.

 

Kolejny przebieraniec.

 

Red. GW.