„Postanowiliśmy nazwać biały marsz „ostatnim marszem”, aby mogły odbyć się kolejne”.

 

 

Marie-Julie Marteau, ciotka Louisa, który został zlinczowany na placu budowy w Narbonne przez pięcioro innych młodych ludzi 17 czerwca, zeznawała w poniedziałek, 29 czerwca: „Postanowiliśmy nazwać biały marsz „ostatnim marszem”, aby mogły odbyć się kolejne”.

 

Rodzina domaga się zaostrzenia reakcji państwa. W szczególności apeluje o sądzenie sprawców jako dorosłych oraz zmianę przepisów dotyczących nieletnich przestępców. Matka twierdzi także, że wcześniej ostrzegała służby socjalne o zagrożeniu dla syna.

Louis miał zostać zwabiony 19 czerwca na teren budowy w Narbonnie przez znajomych, a następnie brutalnie pobity. Sprawcy mieli nagrywać atak i później chwalić się nim w swoim otoczeniu. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się zdjęcia podejrzanych; chodzi o pięciu nieletnich, z czego czterech ma mieć pochodzenie migracyjne. 

 

FB DW PAP