Konfederacja pod Ambasadą Australii - nie dla terroru sanitarnego!

Konferencja Konfederacji.

To dobry wniosek, aby zażądać od władz w Warszawie ochrony osób narodowości polskiej zamieszkujących w Australii.
Chodzi tu o pochodzenie narodowe, a nie obywatelstwo. Obywatelami są przecież czarnuchy, które płyną pontonami do Polski i RPO występuje dziarsko w ich obronie przed polskimi naziolami - tu obywatelskiego bełkotu wystarczy.

A tak na marginesie - co robią „Mieczyki Dmowskiego” w klapach mówców, którzy należą do Konfederacji posłującej się logo z żydowską pokrętną symboliką:
  - Sprofanowany „orzeł”, który patrzy na wschód. Ten orzeł-kura ma na głowie koronę zrobioną na bazie gwiazdy Dawida.


Dmowski nie był dobrym grafikiem czy heraldykiem, bo mieczyk ten został przez niego zaprojektowany fatalnie i jest z błędną symboliką, gdyż miecz, jako broń, powinien być obnażony i wzniesiony do góry, a nie schowany w pochwie i opuszczony w dół, plus inne błędne szczegóły.
Jednakże zew względów sentymentalnych, a także identyfikacyjnych odznaczamy się dumnie Mieczykiem.

Członkom Konfederacji nie wolno posługiwać się tym Symbolem tak jak i innym żydowskim pachołkom np. tym od Marszu Niepodległości.

 

Red. Gazeta Warszawska