Sługusy narodu milczą

Prelegent się mocno rozgadał, a powinien powiedzieć krótko: z bydłem się nie rozmawia, bo bydło nie rozumie ludzkiej mowy.

Nie dawajcie psom świętego, ani miećcie pereł waszych przed wieprze,

by ich snadź nie podeptali nogami swemi, i obróciwszy się, aby was nie roztargali.

https://pl.wikisource.org/wiki/Biblia_Wujka_(1923)/Nowy_Testament/ca%C5%82o%C5%9B%C4%87

Ukraińców należy wyizolować w "ich" krajnie, niech się tam sami tłuką, oni nie są zdolni do samodzielnego cywilizacyjnego bytu i zamknięci, skazani na swoje własne umiejętności, powymierają.

Tolerowanie ich w Polsce to krok w kierunku dalszego zdziczenia nas Polaków, będzie to równouprawnienie do dołu, bo takie są prawa socjologiczne.

Społeczne równouprawnienie elementów niższej klasy doprowadza do upadku całości, bo społeczność jest silna najsłabszym ogniwem i tej zależności nie można zmienić - zakłamać, widać to przecież po BLM w Ameryce, śmierć rasy białej.

 

To, co jest arcyważne, a czym zapominają, przemilczają tak Polacy, jak i ukrofile, to fakt, że na Ukrainie żyją miliony ukrytych, zrusyfikowanych Polaków.

Teraz, od czasów przejęcia Watykanu przez synagogę SWII, kler i hierarchia nawracają siłą i podstępem Polaków i katolików na ukraińców.

O tym trzeba zacząć głośno mówić i przeciwstawiać się temu żydowskiemu kulturkampf realizowanego rękami polskiego kleru, który jest na misji na ukrainie (za polskie pieniądze, często wdowi grosz) i nawraca reszki świadomych, wiernych Polsce Polaków na ukrofilski satanizm.

 

 

 

 

Red. Gazeta Warszawska