Ukraińcy rozpoczynają majdan w Warszawie. Polacy przepędzeni!

Zauważamy, że nazywają siebie „majdan”.

Polaków przepędzili z placu i zostali sami jako grupa porządkowa, czy otwarcie terrorystyczna.


Na razie walczą z „Putinem”, ale tylko ci oficjalni, bo rezuny na prowincji lub w ciemnych ulicach zaczynają swoją rozbójniczą robotę, bez żadnych przeszkód. Terror nadchodzi. Będzie to dobra okazja do większych restrykcji przeciwko Polakom, a nie temu bydłu z ukrainu.

Kiedy sytuacja stanie się dramatyczna, to bezsilne władze poproszą przyjaciół z żydaera, a ci przyjadą i pomogą. Pomogą, aby już pozostać na stałe – judeopolonia, a majdan jest jej zwiastunem.

 Red. Gazeta Warszawska

+

Ambasador Rosji nie zdołał wejść na cmentarz. Zablokowali go protestujący

Nieudana prowokacja na Cmentarzu Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie. Ambasador Rosji Siergiej Andriejew nie dotarł pod mauzoleum, gdzie miał złożyć kwiaty. Wcześniej kilku prowokatorów wzniecało antyukraińskie okrzyki. Mężczyźni zostali zatrzymani.

 

 

 
Ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andiejew podczas próby złożenia kwiatów przy Cmentarzu-Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie
 
 

Rosyjski ambasador w Warszawie Siergiej Andriejew miał przyjechać na cmentarz w Warszawie, by złożyć kwiaty przed Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich. Na przybycie dyplomaty przygotowali się ukraińscy aktywiści z inicjatywy Euromaidan-Warszawa, którzy stworzyli specjalną wystawę.

- Jeżeli tak zależy mu na złożeniu kwiatów niech idzie przez krew - mówili ukraińscy aktywiści.

 

 

Prowokatorzy na cmentarzu

Nie trzeba było długo czekać na antyukraińską prowokację. Trzech mężczyzn zgromadziło się w okolicy wystawy i zaczęło wznosić okrzyki "won na Ukrainę", "do okopu do Bachmutu, jako mięso armatnie" czy "dzicz przyjechała do Polski, won do siebie".

Awantura na cmentarzu 

Mężczyźni zostali odciągnięci przez policję. Tłumaczyli, że przyszli oddać hołd "wyzwolicielom Polski". Następnie zostali wypuszczeni.

Spotkanie prowokatorów i Babci Kasi

Prowokatorzy następnie przedostali się przez krzaki przed mauzoleum. Tam dalej wznosili antyukraińskie hasła, kłócąc się przy okazji z aktywistką "Babcią Kasią".

Jak relacjonuje reporter Wirtualnej Polski Mateusz Dolak, na cmentarz przyszła z kwiatami młoda kobieta. "Babcia Kasia" je wzięła i rzuciła na chodnik. Kobieta próbowała się tłumaczyć, mówiąc o "dziadku", jednak aktywistka nie dała jej dokończyć.

. 

 

Na terenie cmentarza jest wiele osób, ale awanturują się dwie grupy Polaków. Jedna z nich jest przeciwna zbrojnej inwazji Rosji na Ukrainę. Krytykuje także upamiętnianie żołnierzy radzieckich, którzy dopuszczali się licznych zbrodni na terenie Polski.

Druga z kolei przekonuje, że chce tylko upamiętnić "wyzwolicieli". Jednocześnie mówią, że Ukraińcy to naród, który istnieje tylko 20 lat i przekonują, że zachodnia część tego kraju powinna należeć do Polski, a wschodnia - do Rosji. W tej grupie jest też Gabriel Janowski, były minister rolnictwa.

Doszło do kilku drobnych incydentów, stłuczony został jeden ze zniczy.

Ukraińcy, organizatorzy instalacji, proszą o to, by nie poddawać się rosyjskim prowokacjom.

Ambasador Rosji się wycofuje

W pewnym momencie na cmentarz dotarł ambasador Rosji Siergiej Andriejew. Wysiadł z samochodu i podszedł do ukraińskiej instalacji z flagami. Został tam otoczony przez Ukraińców i dziennikarzy.

Dyplomata wycofał się, wsiadł w samochód i odjechał. Nie próbował się przedrzeć do mauzoleum.

 

Andriejew zdążył wyżalić się rosyjskim mediom z powodu całej sytuacji. Przekonywał jednak, że ten epizod "nie wytrąci z równowagi" dyplomatów.

- Bez względu na to, jakie prowokacje zorganizują nam nieżyczliwi, to zawsze będzie to nasze święto. To jest nasze zwycięstwo - mówił.

Andriejew powiedział także, że jeden z policjantów powiedział, by "rozważył możliwość wyjazdu i przybycia (na cmentarz - red.) kiedy indziej".

Incydent w 2022 roku

9 maja Rosja obchodzi Dzień Zwycięstwa, czyli świętowaną rocznicę zakończenia II wojny światowej i pokonania hitlerowskich Niemiec. Co roku rosyjscy dyplomaci pojawiają się z kwiatami na Cmentarzu Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich - wojennej nekropoli żołnierzy radzieckich poległych lub zmarłych w wyniku ran i chorób odniesionych w czasie II wojny światowej.

 

W ubiegłym roku, już po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, ambasador Siergiej Andriejew pojawił się na cmentarzu w Warszawie. Został oblany farbą przez aktywistów, doszło także do szarpaniny.

 

https://wiadomosci.wp.pl/prowokacja-w-warszawie-prorosyjscy-demonstranci-krzyczeli-won-na-ukraine-6896111698545408a