W. Gruszecki: Tajemnice Talmudyczne

Details
Administrator logo
Judaism & Islam
22 November 2020
Hits: 2322
 Print 

T R E S C:

I. Ortodoksja i reforma.—II. Talmud.

—III. Talmud, uwa­żają żydzi za księgę boską.

 

                               

O Bogu.—O Aniołach.—O diabłach.—Tajemnice żydowskie.

O duszach. - O raju i piekle. —0 Mesjaszu żydowskim.

O bliźnim. —O własności. —O panowaniu nad światem.

O oszustwie.—O lichwie.—O życiu.—O przysiędze żydowskiej.—O klątwie.

Skład główny i własność W. Gruszeckiego, ul. Leszno 23.

(w edycji)

  1. Cena 20 kop.

 

Ogół ludności świata zawiera 53 procenty pogan, 30 procent chrześcijan, 15 procent wyznawców islamu czyli Mahometan a 2 procenty żydów. Pomimo tego, żydzi są pierwszą potęgą między narodami, królami pieniędzy, książętami handlu i pana­mi dziennikarstwa, „Les Juifs rois de l’epoque“ („Żydzi króla­mi epoki“), nosi tytuł znane dzieło o naszych żydach współcze­snych, i nie ma się co dziwić, że wielu z nich wiek teraźniejszy wielbi jako wiek mesjaszowy, dawno przyobiecany. Przylgnąw­szy do ziemskości, nie zgłębiając pytania, dla czego żyją na tym świecie? zamienili niegodnie Mesjasza swych ksiąg świętych, na ideę osobistą, której treść: bogactwo i potęga pomiędzy ludźmi, spełnione okazuje się przed oczyma naszymi słowo Mojżesza: „Kiedy nie słuchasz głosu Boga twojego, abyś strzegł przykazań Jego, to Pan ukarze cię ślepotą, iż będziesz macał o południu, ja­ko ciemny maca w ciemnościach i rozprószy cię Pan pomiędzy wszystkie narody, od jednego końca świata do drugiego/ (Deut. 28).

Wprawdzie może to jeszcze potrwać długo, zanim rzesza żydowska zwróci oczy swoje ku światłu prawdy. Przekonany je­dnak, że bez tęsknoty za światłem, oszołomiony przyjaciel ciemno­ści, nigdy nie zbliży się ku światłu-, przekonany dalej, że kto okro­pność ciemności, w której żyje, jasno pozna, żądło sumienia uczuje i cichą tęsknotę duszy swej za oswobodzeniem, sam przed sobą nie może ukrywać mimo wszelkiego usiłowania, aby być spo­kojnym, albo przynajmniej spokojność udawać; przekonany, że poznanie śmierci, mocne wzbudza do życia pragnienie; chcę wy­kazać żydom błędy, w jakie od 19-u wieków popadli, aby słysząc to z daleka i z bliska, i wszedłszy w siebie samych, nauczyli się gardzić tem, co ich zdała trzyma od prawdy, od Kościoła Zbawi­ciela. Bo rzeczywiście tak jest, faryzeuszostwo, jakie talmudyzm zawiera, szyderstwo z świętości a przede wszystkim zepsucie, któ­re tam w całej nagości na jaw występuje, ono jedynie jest wła­ściwą przeszkodą w nawróceniu żydów. Albowiem prawda w ogó­le, a w szczególe prawda istotnie przez Boga objawiona, jest tak delikatnej natury, że tylko do tych przemawia i tylko pośród tych błogosławiąc i uszczęśliwiając osiedla się, którzy się wszystkiego wyrzekną, co pod względem moralnym uznają jako kłamstwo, obłudę i niesprawiedliwość jakiegokolwiek rodzaju.

. Wystarczy jednego słowa, aby ukłuć serce tych, których to dotyczy, chociażby milczeli lub wykrzykiwali z oburzeniem na fana­tyzm. Albowiem to przekonanie żyje w piersi każdego człowieka jakby wrodzone, że głosu sumienia, wątpliwości duszy, napomnień przeczucia wewnętrznego, bezkarnie mimo uszu puszczać nie wol­no, że nie można niemi pogardzać, nie oddalając się przez to od Boga i urządzeń boskich. Wyrazem tego przekonania, jest to błą­dzenie, ta trwożliwość; ta dzikość wzroku, ta wstręt wzbudzająca postawa szpiegującej, macającej po ciemku, pytającej, istoty fał­szywej; ta surowość w brutalnym występowaniu przeciw uczciwie myślącym i przyjaciołom prawdy, dające się spostrzegać u tych, którzy lepsze poznanie oczywiście depczą nogami, aby przynieść ofiarę czy to żądzom wyniosłości, czy Bachusa i Wenery albo zło­ta. Punkt ten rozstrzyga losy świata, rozstrzyga on losy żyda.

Co Chrystus wyrzucał faryzeuszom, dotyczy jeszcze i dzisiaj ich dzieci, wyznawców Talmudu (żydów-talmudzistów): „dlaczego przestępujecie przykazania boskie, aby podania ludzkie zachowy­wać" (Mt. 15, por. MK. 7.)? Odpowiedź na to pełne zarzutów pytanie, leżała zanadto blisko, iż by ją Chrystus potrzebował bli­żej objaśniać; faryzeuszowskie zasady talmudyzmu w ręku przebie­głego człowieka, są środkiem dzielnym do zdobycia wielkości świa­towej, potęgi i bogactwa.

Przestańmy więc wielbić pod płaszczykiem, pięknych zwro­tów mowy albo w nagiej postaci powaby teraźniejszości, interesy szybko przemijającego czasu, jako najwyższe dobro nasze, a prze­staniemy bluźnić dziełom Boga; zaprzestańmy z miłości do ziem­skiego bytu obrażać prawo moralne, a nie będzie potrzeby nieczy­stej nauki, wychwalać złymi podstawami jako ludzkości.

Jak Mojżesz rzucił na was to przekleństwo, że rozproszeni pomiędzy narody, hańbę znosić i wśród nich przysłowiem pośmie­wiska stać się mieliście, z powodu przestąpienia jego przykazań, to naturalnie powrót do tych przykazań, czyli innymi słowy, szcze­re porzucenie talmudycznego faryzeuszostwa, jest jedynym środkiem do odwrócenia tego ciążącego na was przekleństwa, jedyną prze­wodniczką, zdolną skierować wzrok wasz ku Temu, któregoście przekłuli—na waszego wybawcę.

Lecz stało się to już nałogiem talmudzistów, że w zapalczywości swojej załamują ręce i srożą się na nie tolerancję, nienawiść i posądzenie niewinnych ludzi, gdy się odważy pojedynczy czło­wiek—jakiejkolwiek by on był nazwy i znaczenia--wyjawić ra­ny żydowstwa. Niech zaś ogół, zwłaszcza na podstawie rozka­zu rządzącego, krzykaczów pociągnie pod śledztwo, ucisza się wrza­wa i powiadają: „wprawdzie kierowali się żydzi dawniej złymi za­sadami, ale dzisiaj wyznają czystą miłość bliźniego. “

Kiedy profesor Eisenmenger jako owoc dwudziestoletnich studiów pisał swoje wielkie dzieło o żydach, przekupili oni mini­stra, aby przedstawił cesarzowi, że książka ta wymierzona jest przeciwko wierze katolickiej, i że musi być zakazaną; i tak się też stało, gdy niespodziewanie Fryderyk I, król pruski wyjaśnił cesarzowi, że go haniebnie oszukano. Fryderyk I. rozkazał bo­wiem wszechnicom w Giessen, Heidelbergu i Moguncji, aby zba­dały, czyli którykolwiek ustęp profesora Eisenmengera fałszywie jest przytoczonym lub przekręconym-, zarazem zmusił rabinów, aby cytaty Eisenmengera zbadali i objawili, czyli i jak dalece i gdzie, jest tam coś przekręconego.

Jednogłośnie uznali wszyscy Eisenmengera tekst i przekład jako niezbite, a panowie rabini nie mogąc przeciw trzem wszech­nicom uciekać się do wybiegów, czyli krótko mówiąc do kłam­stwa, mieli tylko możność, zaręczyć bardzo uroczyście o jedynej obecnie przez żydów uznawanej czystej miłości bliźniego. O to się ich jednak nie pytano, chociaż wtenczas takie oświadczenie chętniej przyjąć było można, niż później, gdy Talmud oczyścić chciano zupełnie, mimo prawdy jawnie w oczy bijącej, i gdy się poważano znowu dowodzić dzisiejszej ludzkości żydowskiej, albowiem przysłowie mówi: „Kto raz skłamał, temu się nie wierzy, nawet wtenczas, gdyby mówił prawdę.

 

Wyrok wspomnianych wszechnic i rabinów ponawiało potem powtórnie wielu znakomitych orientalistów, jak J. F. Buddeus,

  1. G. Tychsen, C. B Michaelis, Wolf i inni, zwracając wyraźnie uwagę na ważność tego dzieła dla rządów i sądów orzekających. W królewskim sadzie najwyższym w Berlinie, znajduje się od r. 1787 następujący rozbiór wspomnianego dzieła. „Wyciągi z kla­sycznych pisarzów żydowskich przez Eisenmengera wydane, są z taką wiernością napisane i przełożone, że każdą próbę wytrzy­mają. Ponieważ żydzi to uznają za zbrodnię, jeśli ktoś wyroki ra­binów uważa za niedorzeczne, to powinni też tylko sobie samym przypisywać, jeżeli rozsądni czytelnicy z trucizny żadnego miodu, z niedorzeczności żadnej prawdy, z nietolerancji żadnej tolerancji, z nieprzyjaźni i z nienawiści żadnej przyjaźni i miłości, mimo najlepszej chęci wyprowadzić nie są w stanie" (porówn. Pawli­kowski, Talmud, Regensburg, 18(56. str. 310 ff.j. Przytaczam tę historię Eisenmengera, aby okazać, jakimi środkami żydowstwo chce zakryć swoje czarne plamy, i obecnie nie jest niestety ina­czej.— Ażeby zaś żydzi także i odtąd wiedzieli, że ich „księgami świętymi‘ nie zajmujemy się lekkomyślnie, obowiązuję się chętnie i za ten drugi nakład zapłacić 1,000 rubli, jeśliby żydowskie społeczeństwo dowiodło, że cytaty moje są zmyślone nieprawdzi­we lub wykrzywione.
  2. Gruszecki.

Warszawa, w Lipcu 1902 r.

  1. Ortodoksja i reforma.

Wielki ruch umysłowy opanował od lat kilku żydowstwo na Zachodzie. Podczas, gdy żydzi na Wschodzie, z wyjątkiem nie­wielu sekciarzy (tak zwanych Karaitów), po dawnemu w większej części na Talmud jak i na Biblię przysięgają, rozlega się tu w Eu­ropie od czasu do czasu pomiędzy synami Jakóba głos do postę­pu pod względem religijnym. Wszyscy chcieliby się zwać starowiercami. ale starzy żydzi widzą w postępowcach tylko złych reformatorów. Barwa postępowców jest różnego rodzaju. Jedni „czynią Talmud odpowiedzialnym za wszelkie dolegliwości, których żydzi dawniej doznawali; ci mówią: Talmud był wszystkim, on musi stać się niczym 1).14 Wołają- oni do starowierców: „Wasze zwyczaje już się przeżyły, one przeszkadzają żydom w pozyskaniu dobrej opinii u obcych2)," i „system stary, który błędy Talmu­du chce utrzymać, wstrzymuje przyszłość żydowstwa i musi być uchylonym 3).“

Idą oni jeszcze dalej i oświadczają, że „przyjęcie trzech dog­matów — jednego Boga, jego nieśmiertelności i nieśmiertelność duszy — wystarcza, aby być Izraelitą 4).“ Dodają dalej: „Każ­dy z nas jest najwyższym sędzią w rzeczach wiary 8) i wzywają „Żydów, Chrześcijan i Turków, aby porzucili zewnętrzne formy wyznania swego, a połączyli się pod godłem wyznania jednego Boga i ogólnej miłości braterskiej 6).“

Postępowcy zachowują się wyczekująco. Nie nazywają oni już więcej Talmudyzmu boskim, ale poszanowania godnym; Tal­mud nie jest dla nich więcej ,,prawem“ żydów, ale „księgą cen­ną dla żydów“ i starają się oczyścić go z wszelkiej skazy przed

>) Archives israélites 12, 242; 1857.— 0 lb. 10, 48. — 3) lb. 12, 583; 186?, - ‘) lb. 3 118 f. — 5) lb. 15, 677; —6) lb. 14, 628 f, 1866.

światem, chociaż w dziełach ściśle naukowych przyznają, że on „wzniosłe i pospolite rzeczy żydowstwa i pogaństwo obok siebie zawiera, oraz niektóre nieprzyjemne żądania i ustanowienia prze­ciw innym narodom i wyznawcom wiary“; nie zaprzeczają oni wyraźnie właściwego znamienia objawienia Biblii i oznaczają „ogól­ną miłość bliźniego" „jako ideę żydowską” Obie zasady nie mogą się utrzymać, druga jest połowiczną i dojdzie pierwej lub później do pierwszej, którą w sobie mieści, siła konsekwencji. Obie pochodzą z jednego źródła, i do obydwóch odzywa się prze­to głos jednego starowiercy w Univers israélite: „Mojżesz i Tal­mud nie są już więcej według gustu waszego”; „żydowstwo nie jest u was więcej religią, ale tylko staroświecką martwą rzeczą: stoi na gruncie pogaństwa, zamiast trzymać straż nad Jerozolimą. Żydzi starowiercy uznali słusznie, że żywa boska zwierzch­ność potrzebną jest dla sumienia; że raz dane objawienie, wymaga nieomylnego nauczycielstwa, które by we wszystkich pokoleniach trwało wiecznie, aby badało i wykładało prawdziwe znaczenie słowa Bożego i jego ciągłe odpowiednie zastosowania w rozlicz­nych stosunkach życia zmiennego, przeciw osobistemu zapatry­waniu, namiętnościami i uprzedzeniami zagrożonemu. Jako stró­żów wiary, otrzymała stara synagoga prócz zwyczajnego nau­czycielstwa całego kapłaństwa, nadzwyczajną drogą i proroków, a arcykapłan, posiadał osobiście władzę w rzeczach, dotyczących ogólnego dobra teokracyi, przez Urim i Tummim, wolę Najwyższe­go wykładać nieomylnie. Synagoga (zakon żydowski) po Chry­stusie, zachowała zasadę wyższej zwierzchności; ale rozszerzyła ta­kową na osobę każdego pojedyńcza ze swych nauczycielów zarów­no i zapuściła się tak daleko, że nawet zwykłe świeckie mowy i wszelkie nawet najbardziej sprzeczne zdania tychże, uznawała ja­ko słowo Boże i jako nieomylnie prawdziwe. Duszą takiej niepo­jętej nauki była pycha bez granic i jak się zwykle dzieje, że

') P. Kroner w.W. Merkur“ Nr. 128 i 130 z r. 1871. Pewien ra­bin, który publicznie Talmud z całego gardła jako księgę miłości bliźniego chwali, udzielił mi przez jednego z moich kolegów, iż on uważa to za niegrze- czność, iż ja ludziom ten stan rzeczy, nie dający się wprawdzie zaprzeczyć, tak obnażony ogłaszam. — !l Grâtz Greschichte der Juden 4, 410. — !) Kroner II, cc. i jedna mowa jego Mr. w Coppenra. 1871. — 4) 12 563; 1866.— 5) 538 f. Ib

 

z pychą napiętnowana, największy upadek moralny w teoryi i praktyce wspólnie chodzą, więc i rabinizm rozwinął taką o mo­ralności naukę, która tylko w moralności upadłego pogaństwa ma swoją rówienniczkę; jest ona systematycznie połączoną cało­ścią, w której kłamstwo i oszustwo, kradzież, morderstwo i cu- dzołoztwo, jako ściśle z sobą złączone okazują się członki. Fary­zeusze są rodzicielami tego przerażenie wzbudzającego dziecka i pojmujemy potem tak okropną nazwę tych ludzi, jako płód pa- dalców, syczących żmij i dzieci szatana, którą im nadał Zbawi­ciel-, jak znowu nie można pojąć, czy może zapoznawać żyd my­ślący, że żydzi odrzucając Chrystusa, prawdę odrzucili samą? To są wnioski, które się z natury rzeczy nasuwają, rozpatrując pi­sma mędrców żydowskich, otworem przed nami leżące,—przyzna­jemy, że żyd dochodzi do zaparcia w ogóle Objawienia nawet Starego Testamentu, do nieszczęścia tak zwanej wiary rozsądku, jeżeli go prąd, który obecnie naród jego ogarnął, nie pcha do prawdziwego Kościoła Nazarejczyka.

Stosunki te już same przez się usprawiedliwiają, aby przez wykazanie błędów żydowskiego rabinizmu, przemówić do sumienia uczciwie myślącego. Jeżeli żyd postępowy zarzuci, że rabinizmu nie uważa za dzieło boskie, to mu odpowiemy: w synagodze chcesz przecież szukać zbawienia twej duszy; ale po owocach poznaje się drzewo, musisz więc przyznać z waszymi starowiercami, że sy­nagoga — ponieważ w łonie swoim mieściła i wychowała, wy­pielęgnowała takie potwory piekielne — tak mało zabezpieczyć może zbawienie twej duszy, jak ten mędrzec, który naprzód czcił Herkulesa, a potem bałwany — nie znalazłszy Przedwie­cznego, w ogień rzucił z tymi słowy: Teraz Herkulesie, wykonaj twoje trzynaste dzieło i pomóż mi gotować moją rzepę! Albo­wiem oboje, tak ów mędrzec, przez swoją cześć dla bałwanów, jak i synagoga, przez swe pogańskie mędrkowania, okazały się jako omylne, błędom oddane zwierzchnictwa, a więc jako niezdolne, wszędzie i zawsze, jak tego sumienie wymaga, nieskalaną i czystą podawać prawdę. A uważając się ciągle jak przedtem, za najwyższych w rzeczach wiary sędziów, nie przed­siębiorą oni nic innego, jak tylko bożyszcze swoje w ogień wrzu­cone, znowu pod nowym wskrzeszać imieniem. Nowe to imię, zwie się ludzkości;;; a istotę wewnętrzną imienia tego, jest cala nędzota rodu ludzkiego, t. j. człowieczeństwa, sobie samemu wystarczają­cego, siebie samego ubóstwiającego i przeto w niewolę błędu i grzechu zaprzedanego. Powtóre musisz uznać, że synagoga wła­śnie przez pogardę Nazarejczyka, w błędy popadła, gdyż istotnie odtąd wydała ona naukę bluźnierstwa wiary i obyczajów, która się w ich zawiera książkach.

Dalej uważaj kochany czytelniku, że żyd postępowy, mówi wprawdzie, iż Talmud nie jest żadnym dla niego prawem, ale je­żeli się nadarza sposobność, wyraźnie znowu na tę księgę, jako na prawo przysięga i nawet nad Biblię przenosi. Wspomniany bowiem już dziennik francuskich żydów postępowych, oświadcza do­słownie: „Co się tyczy Talmudu, to uznajemy bezwzględną jego wyższość nad księgę Mojżesza“ a Dr. Kroner wpada tak sa­mo w tę starą naukę, że Talmud stoi po nad Biblią, gdyż on powtórnie uznaje to całkiem za słuszne, co Talmud w krzyczącej sprzeczności z Biblią ustanawia. Sądzi on przecież, — ponieważ Talmud to mówi — że obrabowanie nieżyda przez żyda, zbez­czeszczenie goi czyli nieżydówki przez żyda, przed sądem żydow­skim, słusznie uważa się za niekarygodne; i w tym wypadku, twierdzi on jeszcze z góry o żydach, iż z tego widać, jak oni za­chowują Biblię przez Talmud! Zaprawdę, jest to piękne zacho­wanie, którem pojęciem bliźniego (wobec Boga, a przeto pod każdym względem także i wobec prawa Mojżeszowego, od Boga wydanego każdemu człowiekowi, naprzeciw każdemu ze swych bli­źnich przysłużą), podczas, gdy sąd, musiałby żydowi dla goja się­gnąć do kieszeni lub nawet na życie jego nastawać,—nagle tylko na żydach wobec żydów się ogranicza. Spoczywa tu zarazem rzeczywisty dowód, że jest potrzebą konieczną nieomylna boska nauka dla ludzi, aby myśl Biblii co do nauki wiary i moralności objaśnić dokładnie, uchronić przed fałszowaniem; byłoby też bez tego tak dziwacznie, gdyby dzieło ludzkie, strzec miało dzieła Bo­żego (Pisma św.). .

') Arch. isr. 25, 160, 1865.

 

 

  1. T a I m u d

Dzisiejsza synagoga 1 ) jest rodzoną córą szkoły faryzeuszów, prawowitą dziedziczką wszystkich tych nauk, które faryzeuszowie za życia Zbawiciela lub wkrótce po jego śmierci rozszerzali po­między żydami. Aby nauki te zachować od zniszczenia, ułożył w r. 450 po Nar. Chrystusa) pewien rabin, imieniem Judasz, książkę, którą nazwano „Miszną,“ co znaczy „powtórzony, czyli drugi zakon" (prawo), ponieważ zakon pierwszy, czyli zakon ob­jęty 5 księgami Mojżesza powtarza się tutaj pewnym sposobem-, Miszny, bowiem jest zadaniem, trudne ustępy pierwszego zakonu we właściwym znaczeniu wyjaśnić, i mniemane próżnie wypełnić [1].

W następnych stuleciach pomnażały szkoły żydowskie w Pa­lestynie i Babilonie, Misznę, różnymi objaśnieniami. Te objaśnie­nia Miszny zowią „Geinara“ i razem z Miszną, a niekiedy i bez tej ostatniej — „Talmudem" t. j. księgą nauki żydowskiej, wiary i obyczajów. Ukończone w Palestynie w r. 230 po Narodzeniu Chrystusa objaśnienia obejmujące, jedną księgę (foliał), stanowią „Talmud Jerozolimski1', Gemara zaś babilońska, także z Miszną lub bez tej, „Talmudem babilońskim" zwana, ukończoną została w roku 500 po Narodzeniu Chrystusa i obejmuje 14 ksiąg, czyli foliałów. Talmud babiloński najbardziej zajmuje żydów; tę księ­gę rozumieć też zawsze należy pod tem mianem, jeżeli nie ma wyraźnej mowy o Talmudzie jerozolimskim. — Wziąwszy do rąk Talmud, wydany w ciągu ostatnich dwóch stuleci, zadziwia się każdy, że znajduje mnóstwo kartek, na których całe ustępy są wyrzucone albo kółkiem wypełnione. W wydaniach starych, jak n. p. w Wenecji z r. 1520 i Amsterdamie z r. 1600, które to wydanie do mej pracy użyłem 4), znajdują się w ustępach obelgi na Chrystusa, Maryję i Apostołów, — tam znajdują się także i wyjaśnienia, że pod nieżydami, osobliwie chrześcijan ro­zumieć należy, gdzie Talmud np. o goimach i „odszczepieńcach"

i t. p. mówi. Gdy się chrześcijanie o tem dowiedzieli i swoje nie­zadowolenie głośno wyjawiali, rozkazał synod żydowski w Polsce w r. 1(331 i w przyszłości i wypełniać podobne miejsca próżną białą przestrzenią albo kółkiem, a rzeczy takie, n. p., że chrześcijanie są bardzo występni, i że nie potrzeba dla nich wykony­wać sprawiedliwości i miłości bliźniego, tylko ustnie uczyć w szko­le. Hartwig Radowski zaznacza jako doświadczenie, do dziś dnia sięgające, że „na 100 żydów rzadko który widział Talmud, ale zgubne zasady Talmudu, rozszerzali znający je żydzi, jako przepi­sy boskie, między swoimi współwyznawcami, którzy w nie chęt­nie wierzyli i bardzo często czynnie wypełniali 3).“

  1. Talmud uchodzi u żydów za księgę boską:
  2. Żydzi, z wyjątkiem małej liczby dysydentów, uważają od dawna Talmud w ogóle za taką samą boską księgę, jaką jest Bi­blia Starego Zakonu. Jeżeli jednak rzecz rozważymy dokładniej, to, stawiają go nawet wyżej Biblii. W Izajaszu 33, 6 powiada Talmud 4), są już rozliczne jego oddziały opisane. Ten sam Tal­mud pisze ) o sobie: „Słowa ustnej nauki równe są zakonowi". A na innym miejscu °) powiada: „Biblia równa się wodzie, Miszna winu, Gemara winu, korzeniami zaprawionemu. Świat nie może się obejść bez wody, wina i wina zaprawionego, a bogaty będzie używał wszystkich trzech; tak samo nie może świat obejść się bez Biblii, Miszny i Gemary. Dalej mówi, że równa się zakon (Biblia) soli, Miszna pieprzowi, Gemara cynamonowi; świat nie może obejść się bez soli i t. d.“ I znowu 7): Żydzi, którzy Biblię czytają, trzyma coś, co jest cnotą albo żadną cnotą; żydzi, którzy czytają Misznę, wykonują cnotę i będą za to wynagrodzeni; żydzi zaś, którzy Gemarę czytają, wykonywują największą cnotę.11 Da-

■) Sobór rabinów. — r) Porównaj zbiór aktów synodu, Des Mousseaux, le Juif eto. Paris 1869, str. 100. 3) Neuer Ju<lenspiegv.l str. 174 Caimstadt bei Richter —J) Tr. Schabbath f. 31 c. 1— 5) Rosch hasoh. 19, 1. —6) Soph. 13’ 2. — 7) Tr. Chagiga f. 10.

 

lej zaś:

Kto pogardza słowami rabinów, jest winien śmierci."

Tak samo 2): Kto od ustaw i nauk Talmudu przechodzi- do Bi­blii, to nie ma więcej szczęścia." I 3): „przyjemniejsze są słowa pisarzy Talmudu, niż Zakonu." Dlatego też *): grzechy przeciw Talmudowi cięższe są, niż przeciw Biblii "

Z samochwałem Talmudu zgadza się świadectwo reszty ra­binów czyli nauczycielów żydowskich. Tak opiewa [2]): Kto ma Bi­blię i Misznę w rękach, ale nie Talmud, z tern nie należy prze­stawać. A sławny Raschi (f 1105) mówi razem z Talmudem ): „Synu mój, uważaj bardziej na słowa rabinów, niżeli na słowa Zakonu." Na innem miejscu [3]) czytamy zaś w ustępie: człowiek nie żyje samym chlebem; „chleb“ oznacza Biblię, a zdanie: „wszyst­ko co z ust Boga wychodzi," oznacza „Halachot," t. j. orzecze­nia i „Agady ‘ czyli powieści i bajki w Talmudzie zawarte. W księ­dze pewnego rabina z r. 1500 po Narodź. Chrystusa [4]) znajduje­my potwierdzenie tego zdania Talmudu, że czytający Biblię bez Miszny i Gemary, nie wierzy w Boga żadnego. I wyraźnie uczą: ,,na górze Synaj dał Pan Bóg zakon według porządku Biblii-, Mi­sznę : Gemarę wraz z Agadami, chciał zaś Bóg ustnie podać przez Mojżesza na to, aby różnica między żydami a bałwochwalcami na zawsze istniała, gdyby żydzi pobili narody świata;" nareszcie powiada): ,,ponieważ gdyby chciał Talmud na piśmie podać, miara tegoż, większą byłaby wypadła od obszaru ziemi11.

  1. Jeżeli atoli dla powagi Talmudu, także i tych wspomina­my rabinów, którzy sami Talmudu nie pisali, to ma to swoje po­wody. Naprzód pokaże się, że Talmud z przyczyny treści swojej nie może być słowem Bożem, że zatem wglądnąwszy w rzecz do­kładnie, rabini wszystkich wieków są jednacy. Powtóre istnieje wyraźna żydowska nauka, według której rabini aż po dziś dzień mają powagę boską; co oni wyrzekną, ma znaczenie słowa Boże­go. Wielki rabin Menachem 1!) (-J- w r. 1200 po Nar. Chr.), uczy z innymi i to, że Pan Bóg nawet rabinów na ziemi zapytywać każe, jeżeli w niebie jakieś wątpliwe powstają pytania w sprawie Zakonu. A Talmud powiada 11, przekraczając zdanie 11, 25: Że zmarli rabini nauczają drugich po wszj^stkie czasy w niebie. Księ­ga żydowska zaś z r. 1590 powiada ..Powinieneś wiedzieć, że słowa rabinów milsze są od słów proroków.'1 Tak jest3): „zwy­kła rozmowa rabinów, ma być uważana zarówno, jako cały Za­kon". Znowu ‘i -, Słowa rabinów są słowami żywego Boga.“ I [5]): „jeżeli rabin do ciebie rzecze: twoja prawa ręka jest lewą, a lewa zaś prawą, to nie powinieneś odstępować od słów jego-, tem bardziej jeśli ci powie: że prawa jest prawą, a lewa, lewą.“ Maimonides ff 1204) zwany „orłem synagogi'1 mówi [6]): Bojaźń rabina jest bojaźnią Boga. Talmud sam objaśnia w ogóle tak samo jak to od późniejszych słyszeliśmy rabinów: „Kto[7]1 się sprze­ciwia swojemu rabinowi czyli nauczycielowi, kto się z nim kłóci, przeciw niemu szemrze, czyni tyle, jak gdyby się sprzeciwiał Ma­jestatowi boskiemu, z nim się kłócił, przeciw niemu szemrał. „Po­nieważ się jednak zdarza, że rabini pomiędzy sobą nie są zgodni, więc wspomniany już Menachem [8]) usunął ten niedostatek obszer­nie wydanem twierdzeniem, że wszelkie słowa rabinów, w któ- remkolwiekby czasie i pokoleniu żyli, tak samo, jak słowa proro­ków są słowami Boga, chociażby się niezgadzały z sobą; zatem.- kto się im sprzeciwia, z niemi się kłóci, przeciw nim szemrze, tyle czyni, jak gdyby się tego przeciw samemu dopuszczał Bogu.

Tak samo twierdzi wiele innych ksiąg żydowskich, że także całkiem niezgodne z sobą °) słowa i objaśnienia rabinów z nieba pochodzą, dlatego też: kto te słowa wyszydza, karanym będzie w piekle we wrzącym kale. Rabini, którzy Talmud pisali, żądają tej samej wiary dla swoich zdań sprzecznych. Tak oznajmia Tal­mud obszernie o wiecznych sprzeczkach rodów Hillel i Schammaj; czy tu się rozchodzi o komara, czy o wielbłąda, błahe czy

Ważne pytania, zapatrywania obu szkół są zawsze wręcz sobie przeciwne; a przecież powiada Talmud: „oto twierdzenia są słowa Boże, co Schammaj uczy i co Hillel uczy. Gdzieindziej sprze­ciwiają się znowu zapatrywania, a na pytanie, jak się ma zakon rozumieć, następuje odpowiedź2). „Wszystkie te słowa mówi Bóg, spraw sobie więc uszy na wzór lejka i serce, któreby słuchały słowa zakazujacych i rozkazujących." To znaczy bez ogródki: ponieważ wszystko jest słowo Boże, więc rób, co serce twe pra­gnie, o ile wykonanie jest możliwem. Chociażby się czy to w sta­rym czy w nowym wieku, podniósł jaki głos szlachetny z łona rabinów za słusznością i prawdą, Talmudzista nie jest tem związany, ponieważ przeciwne nauki rabinów, tak samo są boskie. Bez ogródki i otwarcie mówi Talmud, że grzeszyć jest pozwolone, tylko trzeba to czynić tajemnie3).

Ponieważ rabini Talmudu ‘ jako też i późniejsi zarówno uważają się boskimi, a nawet w ten sam sposób krzyczące, zdro­wy rozsądek wyszydzające sprzeczności, jako słowo Boże ogła­szają, z równem uszanowaniem będziemy się z nimi obchodzili i posłuchamy jednych jak drugich, gdyż przystępujemy do tego; aby poznać bliżej niektóre główne rozdziały z nauki wiary i oby­czajów Talmudzisty.

') Tr. Erubin f. 13, e. 2. — J) Tr. Chagiga f. 3, 2, zamieszczone w Rab- both w Bemidbar par. 14, f. 210 (Komentarz do 5 ks. Mojżesza, którą się poczy­na bemidb. w r. 300 po Nar. Chryst.) — *) Tr. Chagiga, f. IG, 1; Kiddusch f. 40, 1.— 4) Twórcy Miszny i (xemary.

Zgubna nauka wiary Talmudu.

O Bogu.

Talmud naucza: Dzień ma 12 godzin w pierwszych trzech siedzi Bóg i ćwiczy się w zakonie, w drugich trzech godzinach, są­dzi; w następnych trzech godzinach, żywi świat cały, a w osta­tnich trzech siedzi i bawi się z Lewiatanem, królem ryb; w nocy zaś, dodaje Menachem, ćwiczy się w Talmudzie 2). Wysoką szko­łę, w której sam Bóg uczy się z Aniołami w niebie, odwiedza we­dle Talmudu 3), także Asmodeusz, król diabłów, który codziennie do niebios się wznosi i tam się uczy.

Co do Lewiatana, to objaśnia Talmud 4), że w paszczy jego zmieści się ryba 300 mil długa; dalej, że Bóg dla tej olbrzymiej wielkości zabrał temuż Lewiatanowi samicę jego, bo świat zapeł­niłby potworami ogromnymi, które by wszystko wyniszczyły; dla­tego też wielki Bóg obrzezał samca a samicę zabił i nasolił ją na ucztę dla sprawiedliwych w raju.

Zabawa z Lewiatanem trwała tylko do zburzenia świątyni w Jerozolimie 5). Od tego czasu już Pan Bóg się nie bawi, ani też nie tańczy więcej, jak to niegdyś, pierwszy rozpoczął taniec z Ewą, ustroiwszy ją wprzód i splótłszy jej włosy w warkocze . Od zburzenia świątyni płacze Bóg ciągle, albowiem dopustem tym, zgrzeszył on ciężko . Grzech ten tak bardzo cięży na sumieniu Boga, iż przez trzy części nocy siedzi i ryczy jak lew, i woła8; „biada mi, iżem dozwolił spustoszyć dom mój, spalić świątynię i wywieźć dzieci moje w niewolę. Od tego czasu, nie ma Pan Bóg więcej miejsca nad 4 łokcie), chociaż przed tem, cały- świat wypełniał osobą swoją; a gdy Go kto chwali, to potrząsa głową i narzeka 10): „błogosławiony król, którego wielbią w domu

\) Tr. Aboda Sara f. 3, 2 — a) Do Pentat. 79. 3 p. 17; tak samo i Tar­gam w Cant. 5, 10 — 3) Tr. GHttin f. 69. — <) Tr. Aboda s. f. 3 i Baba b- f. 74, 1 i 2. — ' Loco citato — 6) Tr. Berach f. Cl. ■) Tr. Chagiga f. 5, 2 ') Tr. Berach, f. 3, 1. s) Tr. Berach f. 11. 1. — l0) T’-. Her. 1 c.

jego-, ale cóż się należy ojcu, który zezwala, aby dzieci jego po szły w nędzę?“ — Aby skruchę Boga dobrze można pojąć, trze­ba wiedzieć, że lew ten, którego głosem Pan Bóg ryczy, pocho­dzi z lasu Elaj. Lwa tego chciał widzieć cesarz rzymski; pro­wadzono go więc, a gdy jeszcze 400 mil był oddalonym od ce­sarza, zaryczał tak, że wszystkie niewiasty w błogosławionym sta­nie będące, poroniły, i wszystkie mury w Rzymie się rozwaliły-, a gdy się jeszcze znajdował w odległości 300 mil, zaryczał powtórnie; a ludziom powypadały zęby przednie i trzonowe, cesarz spadł z tronu swego na ziemię i prosił, aby lwa odprowadzono na powrót do lasu [9]).

Uprowadzenie żydów w niewolę, opłakuje Pan Bóg wedle Talmudu, jako szczególną i osobistą rzecz swoją, roniąc codziennie dwie wielkie łzy, z takim łoskotem do morza, że odgłos stąd po­wstający słyszeć można w całej przestrzeni świata; nawet trzę­sienie ziemi, powstaje z tych łez upadku [10]). Dalej, dowiódł księżyc Panu Bogu, że go z krzywdą mniejszym stworzył od słońca; więc musiał Pan Bóg wyrzec: „przynieście za mnie ofiarę błagalną, po­nieważ zrobiłem księżyc mniejszym od słońca)." Pan Bóg nie może także się ustrzec przed nierozwagą; jeżeli go gniew napa­dnie niespodzianie, to działa nierozważnie4). Nawet przysięgi nad­użył Pan Bóg, albowiem wielką niesprawiedliwość potwierdził Pan Bóg przysięgą, gdyż poprzysiągł, że żaden z żydów wędrujących na puszczy, nie dostąpi żywota wiecznego; później jednak, żałował tej przysięgi i odstąpił od jej wykonania 5). Na innym zaś miejscu głosi Talmud, że Bóg popełniwszy krzywoprzysięstwo, potrzebuje istotnie, aby go ktoś drugi od tej przysięgi uwolnił. Pewien mędrzec żydowski, słyszał bowiem raz Boga wołającego: „Biada mi, któż mię uwolni od mojej przysięgi“ A gdy to rabin opowia­dał swoim kolegom, przezwali go osłem, że sam nie uwolnił Boga od przysięgi 7). Z tego powodu, stoi pomiędzy niebem a ziemią potężny anioł, imieniem Mi, który może uwolnić Boga od wszel­kich jego przysiąg i ślubów i rozgrzeszać 8). Jak Bóg krzywo- przysięgał, tak i kłamał także, według Talmudu, aby pogodzić

Abrahama z Sarą, z którego to powodu, dla pokoju—jak Talmud dodaje—kłamać wolno 1).

Zaprawdę, Pan Bóg, jest przyczyną grzechów na ziemi, ponie­waż stworzył złą naturę w człowieku 2), zrządzeniem swojem, prze­znaczył człowieka do grzechu 3), i żydów siłą przymusił do przy­jęcia zakonu [11]). Pojmujemy więc, że cudzołóstwo Dawida) i zbrodnie synów Eliego [12]), Talmud nie poczytuje za grzechy.

O            Aniołach.

Niektórzy aniołowie pozostaną na wieki, a tych stworzył P. Bóg dnia drugiego; inni zaś, przeminą, a tych stworzył Pan Bóg dnia piątego. Dzisiaj jeszcze stwarza Bóg nowe gromady aniołów, ci śpiewają Bogu, na chwałę Jego, jedną pieśń, jak Talmud uczy [13]), a potem znowu w nic się obracają. Całą gromadę aniołów spa­lił Pan Bóg swoim małym palcem [14]). Istotnie z każdego słowa, z ust Boga pochodzącego, powstaje nowy anioł Nad roślina­mi, postawił Pan Bóg 21 tysięcy aniołów, albowiem tyle jest ro­ślin na ziemi [15]).

Jorkemo, nazywa się anioł nawałnicy, Michał, jest księciem wody, Gabryel, ognia i dojrzałości owoców n). Także miłość i nie­nawiść, życzliwość i łaska, bojaźń i pokój, ptaki i ryby, wiatry, dzikie zwierzęta, lekarstwa, słońce, księżyc i gwiazdy, mają swoich osobnych aniołów, a rabini znają imię każdego ia). Dobrzy anioło­wie są — wedle Orła Synagogi — duszami ciał niebieskich, dlate­go gwiazdy mają rozum, aby pojmowały i poznawały wszystkie rzeczy 13). Głownem zatrudnieniem aniołów podczas nocy, jest spra­wiać sen ludziom l4J. Prócz tego, modlą się za ludzi-, i człowiek powinien ich wzywać-, lecz aniołowie nie rozumieją—podług Talmudu—ani syryjskiego, ani chaldejskiego języka, i dla tego, nie powinien żyd przedstawiać swej prośby w tych językach [16]). Ta nieświadomość aniołów, ma natomiast pewną korzyść, albowiem żydzi mają osobliwą modlitwę, którą odmawiają po chaldejsku — jak Talmud twierdzi—aby wyższość tej modlitwy, nie wzbudzała zazdrości aniołów [17]). Podług innych rabinów, rozumieją aniołowie wszystkie języki, lecz brzydzą się wyżej wspomnianymi, i dla tego nie zwracają na nie uwagi 3).

O            diabłach.

W piątek wieczór o zmroku, stworzył Pan Bóg diabłów, a po­nieważ zaraz nadszedł szabas, nie zdążył, aby im sporządził su­knie, t. j. ciało 4). Według podania innych rabinów, nie dostali oni ciała, ponieważ nie chcieli, aby człowiek otrzymał ciało 5). Isto­tę diabłów, stanowi zarówno ogień jak woda 6); niektórzy, stwo­rzeni są z powietrza, inni z wody, a dusze ich, są z materyi, któ­ra znajduje się pod księżycem i do niczego nie jest przydatną 7).

Niektórzy diabli, pochodzą od Adama, który przeklęty od Boga, wzbraniał się zbliżyć do Ewy, aby nie miał dzieci nieszczę­ścia-, zjawiły się tedy dwie diablice i porodziły od niego nowych diabłów 8). Podług Talmudu, płodził Adam przez 130 lat z Lilitą znakomitą diablicą, tylko duchy, diabły i upiory nocne 9). Zre­sztą i Ewa, rodziła także przez 130 lat same diabły, była bowiem zniewoloną być żoną diabłów 10). Podług Talmudu, są diabli tak­że płodni między sobą, mnożą się oni, tak jak i ludzie, jedzą i piją jak i ludzie, a wielu z nich umiera, jak ludzie n).

Cztery niewiasty, słyną jako matki diabłów, Salomon miał posiadać władzę nad niemi, miał je zwać sługami swymi i do swych usług ich używać u). Jedna z tych niewiast diabelskich, wycho­dzi, podług Talmudu, nocną porą w czwartki i szabas z 180,000 diabłami. którzy mają moc niszczenia; niewiasta ta i córka jej są głównie żonami diabła Sammaela). Lilit, jedna z tych czte­rech, była nieposłuszną Adamowi, swemu mężowi, musiała przy­jąć karę, że codziennie 100 z jej dzieci umiera, a zarazem także przyrzeknąć, małe dzieci, nad-któremi ona ma władzę, na widok trzech imion anielskich, nie zabijać 2). Lilit, ryczy nieustannie w to­warzystwie 480 aniołów zatracenia-, inna zaś z tych czterech nie­wiast, tańczy nieustannie i wodzi z sobą 479 złych duchów 3). Podobnie, jak od Adama, powstają i teraz jeszcze nieustanie no­we diabły (lecz opis tego jest zanadto obrzydliwy). Zresztą może człowiek takich diabłów zabić, jeżeli się np. podczas pieczenia macy wielkanocnej, mocno natęży 4). Ze śmiertelnych diabłów, zabrał Noe kilku z sobą na arkę, aby ich przy życiu utrzymać 5), aby ich pokolenie nie wyginęło.

O            przebywaniu diabłów, powiada Talmud: niektórzy przeby­wają w powietrzu i sprawiają ludziom sny; inni zaś siedzą na dnie morza i zniszczyliby świat cały, gdyby ich stamtąd wypuszczono: inni nareszcie mieszkają w żydach i są ich grzechów przyczyną 6).

Według opowiadania Talmudu, tańczą diabli także między ro­gami wołu z wody wychodzącego 7), i między niewiastami i, któ­re z pogrzebu wracają. Chętnie, powiada Talmud, przebywają diabli w pobliżu rabinów, albowiem sucha rola, pragnie deszczu9); tak samo na drzewach orzechowych, pod którymi spać jest niebez­piecznie, ponieważ na każdym listku diabeł siedzi 10). Dwaj sła­wni diabli, Asa i Asael mieszkają w ciemnych górach na Wscho­dzie-, od nich nauczyli się Bileam, Job i Jetro czarów, a Salomon, panował przez nich nad ptakami i wszystkimi diabłami, i znie­wolił przez nich królowę Saby, że go odwiedziła n).

Ażeby uniknąć diabłów, nie powinien nikt podczas przyby­wającego lub ubywającego księżyca, chodzić po bezludnych miej­scach, i jak Talmud powiada, nikogo w nocy nie pozdrawiać, gdyż pozdrawiany, łatwo mógłby być diabłem; rano trzeba sobie ręce umywać, gdyż nieczysty duch, na nieczyste siada ręce, — i wiele

') Tr. pesach. 112. 2. 2) Seph. b. Sira f. 9, 1 i 2; emek hammel f. 84, 2.

  • 3) Jalk. chad, f, 10£, 3- — *) Hanhag. f. 16. — ') Nischm. eh. f. 115, 3. — Bechaj 1. o. p. 17, f. 90, 1. — ?) pes. f. 112, 2. — 8) Jore deah. n. 348. ff. — 9) Tr. Berach f. 6. 1. — l#) Jalk. chad. f. 108 2. — nj Emek. ham. f. 68, 1; f. 132, i inne księgi.

 

innych niedorzeczności. Mamy pełne księgi o zabobonie i czaro­dziejstwie żydowskich pisarzy, francuski profesor magii, Elifas Lewi, powiada, że Talmud jest podstawą wszelkich czarów (magii). Podamy tu nieco o niektórych wielkich czarownikach Talmudu Jeden z założycieli Talmudu, mógł wedle podań tej księgi, zabiw­szy człowieka, stworzyć przez czary innego 2). Ten sam, wespół z innym rabinem, stwarzali sobie siłą czarów, co wieczór, trzyle­tnie cielę i zjadali takowe*). Tak samo, umiał jeden rabin talmudyczny, dynie i melony, zamieniać na jelenie i sarny 4). Rabin Eliezer, umiał zażegnywać pole, że było pełne dyń . Rabin Janaj, zamieniał wodę w niedźwiadki, a kobietę w osła, na którym pojechał na targ do miasta 6). Sam patriarcha Abraham, trudnił się czarodziejstwem i nauczył tegoż drugich na szyi nosił dro­gi kamień, którym zdołał wszystkich chorych uzdrawiać 8). Rabi­ni Talmudu, posiadali ale nawet taki drogi kamień, którym nieży­we rzeczy ożywiali; jeden rabin, opowiada Talmud, odgryzł wężo­wi głowę, a gdy się go dotknął tym kamieniem, to znowu ożył; nawet nasolone ptaki, dotykał tym kamieniem, a te odżywały i odlatywały 9).

Tajemnice żydowskie.

Rabin Fabiusz, z Lyonu, powiedział w swej mowie, podczas uroczystości na Nowy rok żydowski w r. 1842 10): „wiara żydow­ska ma przed chrześciańską i wszystkiemi innemi pierwszeństwo, ponieważ niema tajemnic; wszystko w niej, jest czysty rozum, peł­ny oświaty, u chrześcian zaś, panuje zasada; rozum milczy, sza­leństwo mówi (panuje).“

Talmud, opowiada między innemi następujące rzeczy, przy- czem wyżej opowiedziane można powtórzyć w krótkości: „Zebraw­szy Pan Bóg wszystek proch świata, zrobił z niego bryłę: z któ-

  • ’) Eliphas. hist, de la magie p. 46; (Paris 1860). '- i Tr. Tanh. f. 65, 2; Tr. Megilla f. 7 2. ') h. Ibid. — 4) T- Jer. Sanh. cp. 7. 5) — Tr. Sanh. f. 68, 1. *J Sanh, f. 67. 2 i tr. Soph. f. 13— ?) Tr. Sanh. f. 91, 1. — s) Tr. Baba b, f. 16, 2. Bab^ b. f. 74, 2. — T0) Offrande au Dieu de l’Univers par Fabius. Lyon 18t2.

rej później powstał człowiek, który był naprzód podwójny, z dwo­ma twarzami, a którego Bóg przeciął na dwie połowy, aby mieć Adama i Ewę . Adam, był tak wielki, że głową swoją dotykał się niebios (niebokręgu, który widzimy) a gdy się położył, sięgał nogami na koniec zachodu a głową na koniec wschodu świata; zarazem zrobił Pan Bóg dla Adama, otwór w niebiosach, przez który światło przechodziło, za pomocą którego mógł Adam cały świat w około oglądać 3). Ale gdy Adam zgrzeszył, zrobił go Pan Bóg małym, jak zwyczajnych ludzi4).

O, król Bazanu, o którym Biblia nadmienia, otrzymał imię swoje stąd, że zastał Abrahama przy pieczeniu placka wielkano­cnego (po hebrajsku, ugga) 5). Podczas potopu świata, ocalał Og z jednym nosorożcem, idąc obok arki (korabia) Noego; woda bo­wiem około korabia, była zimną a reszta wrzącą). Codziennym pokarmem Oga, było 2000 wołów i tyleż dzikiej zwierzyny, a co­dziennym napojem jego, 1000 beczek wina [18]). Gdy żydzi weszli do Bazanu, usłyszał Og, że obóz żydowski obejmuje 3 mile. Wte­dy wyrwał górę z ziemi szeroką i założył na swoją głowę; ale Pan Bóg posłał mrówki na skałę — tej góry — a te wyjadły — w środku dziurę, tak, że góra spadła około szyi na ramiona Oga. Zęby jego, wrosły przez szczękę w skałę tak, że nie mógł więcej wyciągnąć szyję swoją. Na to nadszedł Mojżesz, pochwycił siekie­rę 10 łokci długą, podskoczył w górę na 10 łokci, uderzył nią Oga po kostkach u nóg i zabił go [19]). Podług tego samego opo­wiadania Talmudu, Og, mimo tego, dostał się żywcem do raju 5). A mimo tego, opowiada Talmud, znowu dalej, że rabin Jochanan znalazł ogromny goleń; a uszedłszy 3 mile obok niego, nie doszedł do końca jego [20]); ależ bo goleń ten, był Oga z Bazanu n).

Talmud opowiada, że Abraham, tyle spożywał i wypijał, co 74 ludzie razem; dlatego też był tak silnym, jak 74 mężów . Mimo to, w porównaniu do Oga, był on malcem, bo gdy raz Ogowi ząb wypadł, z zęba tego zrobił sobie Abraham łóżko; jednak sprzeczają się o to rabini, czy z zęba tego łóżko, czy stołek zro­biony *). Takich tajemnic, chrześcijanie istotnie nie mają ani w rze­czywistości, ani w wyobraźni, chociaż i oni pochodzą, ze Wschodu.

O duszach.

Wszystkie dusze ludzkie, które zawsze do końca świata ist­nieć będą, stworzył Pan Bóg w 6 dniach, podczas utworzenia świa­ta [21]); potem schował je Bóg do skarbnicy niebieskiej [22]), skąd, — „jak uczą wszyscy mędrcy Izraela", wypuszcza je wprzód po je­dnej, nim dziecię matka porodzi [23]).

Według podań „wszystkich nauczycieli żydowskich stwo­rzył ale P. Bóg tylko 600,000 dusz dla żydów ®i, ponieważ każdy wiersz Biblii 600.000 ma znaczeń, — czyli, że da się na 600,000 sposobów tłumaczyć — a każde takie znaczenie (tłumaczenie), do jednej stosuje się duszy. Dusze żydowskie mają to pierwszeństwo, że są częścią Boga, a tym samym sposobem, są cząstką materialną Boga, jak syn jest z istoty ojca swojego 7), dla tego też dusza żydowska milszą i przyjemniejszą jest Bogu, nad wszystkie dusze innych narodów świata, których dusze pochodzą od dyabła 8)

  • są duszami bydląt i zwierząt9)-, dla tego też Talmud naucza: „Nasienie obcego, który nie jest żydem, jest nasieniem zwierzęcem10). W szabas, dostaje żyd drugą duszę—powiada—Talmud, do pierw­sze[24] i: przez tę arugą duszę — powiaaa Raschi — zaostrza się u człowieka chęć do jedzenia i picia 12).

Po śmierci żyda, wędruje dusza do innego ciała, ponieważ dusze umierających przodków, ożywiają ciała dziatek-, które matka młodszego pokolenia nosi pod sercem 18). Kain, miał trzy dusze: jedna weszła w Jetro, druga w Kore, a trzecia w Egipcjanina, którego zabił Mojżesz 14). Dusza Jafeta wstąpiła w Samsona, du­sza Tare w Joba, dusza Ewy w Izaaka, dusza nierządnicy Rahab do Hebra, dusza Jaela do Eli [25]), a dusza Ezawa, jak mówi Abar- banel, weszła w Jezusa. Dusza Ezawa, o tym uczy Talmud, że był mordercą i cudzołożnikiem [26]). Bezbożni żydzi, t. j. ich dusze, którzy zabili żyda, albo wiarę żydowska porzucili, przechodzą po śmierci w rośliny i zwierzęta, potem pokutują w piekle przez 12 miesięcy, po tej pokucie, na nowo stworzeni, przechodzą dla popra­wy, najpierw w nieżywotne rzeczy, potem w zwierzęta, później w pogańskich ludzi, a na ostatku znowu w żydów 2). Wędrówka ta, jest urządzeniem miłosierdzia Bożego, a to w tym zamiarze, aby cały naród żydowski był uczestnikiem wiecznego żywota 4).

O raju i piekle.

W raju, powiada Talmud, pachnie przecudna woń, albo­wiem Eliasz, posypał raz płaszcz rabina talmudowskiego, liśćmi drzew niebiańskich; a gdy rabin płaszcz ten, znowu na się wdział, zapach utrzymał się na nim i dla tego płaszcz ten sprzedał za 150 talarów 5). W niebie, jak już słyszeliśmy, raczą się sprawiedliwi solonym mięsem samicy Lewiatana, niemniej mięsem olbrzymiego dzikiego wołu, który codziennie 100 gór wypasa; goszczą się tam­że, według Talmudu **); dalej, jak Talmud uczy, przyrządzają tam bardzo smacznego ptaka, a czwarta potrawa, składa się z nad­zwyczaj tłustych gęsi 7). Jako napój do tego, jest tam, według Talmudu, wyborne stare wino, które od 6-go dnia stworzenia świa­ta. Pan Bóg przechowuje 8).

Ale tylko sprawiedliwi, to jest żydzi, powiada Talmud, wej­dą do raju, bezbożni zaś, pójdą do piekła 9). Jest tam zgnilizna i kał, płacz i ciemności, w każdem pomieszczeniu 600 skrzyń, a w każdej skrzyni 6000 beczek żółci 111 ). Piekło zaś jest 60 ra­zy większe od raju n), tam bowiem dostaną się wszyscy nieobrzezani, osobliwie chrześcijanie, którzy poruszają palcami tu. i tam (t. j. żegnają się), a także i Turcy, którzy tylko ręce i nogi, ale serca nie myją, muszą tam się dostać i przebywać wiecznie 2).

O Mesjaszu żydowskim.

Gdy Mesjasz nadejdzie — uczy Talmud — wtenczas ziemia rodzić będzie gotowe placki i wełniane szaty, także i pszenicę, któ­rej ziarno będzie grubsze, niż dwie nerki największego wolu. Mesjasz przywróci żydom władzę królewską, wszystkie narody będą im służyły i wszystkie królestwa będą im poddane 4). Wtenczas każdy żyd będzie miał 2800 niewolników 5) i 310 światów 6). Po­przedzi to jednak wielka wojna, w której dwie trzecie części na­rodów wyginie, że żydzi aż 7 lat będą potrzebowali do spalenia zdobytej broni7). Także i „Orzeł Synagogi11, Majmonides 8), wie­rzy w ziemskie wszechwładztwo żydów: że żydzi zapanują nad ca­łym światem. — Starym nieprzyjaciołom żydów wyrosną wtenczas z ust zęby na 62 łokcie długie 9).

Od wszystkich narodów przyjmie Mesjasz podarunki, tylko od chrześcijan nie 10). Żydzi staną się wtenczas niezmiernie boga­tymi, albowiem wszystkie skarby świata, dostaną się w ich ręce. Talmud powiada, że będą mieli taki skarbiec, iż 300 oślic będzie potrzeba, aby uniosły klucze od bram i zamków jego n). Wszy­stkie narody przyjmą wtenczas wiarę żydowską, tylko chrześcijanie tej łaski nie dostąpią, ale zostaną do szczętu wytępieni12), po­nieważ pochodzą od diabła 1S).

Zgubna nauka o moralności Talmudystów.

O            bliźnim.

Talmud naucza[27]), że żydzi milszymi są Bogu od Aniołów. Kto Żydowi da policzek, zawinia tyle, jak gdyby boskiemu Maje­statowi dał policzek[28]), mówi to Talmud, a drudzy rabini za nim powtarzają — jak to wyżej przytoczono — temi słowy: że żyd jest cząstką materialną Boga, jak syn, jest cząstką istoty oj­ca swego. Dla tego goj, który żyda bije, jest według Talmudu, ka­ry śmierci godzien [29]). Gdyby żydów nie było, to nie byłoby—wedle Talmudu — żadnego błogosławieństwa na ziemi [30]); ani słońca, ani deszczu &), dlatego też żadne narody nie mogłyby istnieć na ziemi, bez żydów B). „Różnica panuje między wszystkimi rzeczami“, rośliny i zwierzęta nie obejdą się bez opiekującego się nie­mi człowieka, „a jak człowiek wysoko stoi po nad zwierzętami, tak żydzi, po nad wszystkimi narodami świata 7).“ Talmud, nau­cza nawet „nasienie obcego, który nie jest żydem; jest nasie­niem zwierzęcym‘\ Obcy (Nochrim) i nieżydzi, uważani są podług twierdzenia rabina Kronera, za jedno i to samo 9). Obcym, mówi Talmud, jest każdy nieobrzezany, a obcy i poganin, jest jedno i to samo10). A dalej,'naucza Talmud znowu, aby groby goimów — (chrześcijan), nie plugawiły Izraela (grobów żydowskich), ponieważ tylko żydzi są ludźmi, inne narody zaś, mają własności zwierząt) (są rodzajem zwierząt). Prawdziwie nazywa Talmud, psami nieżydów, pisząc w Ex. 12, 16 o świętach żydowskich: „Są one usta­nowione dla żydów a nie dla obcych, nie dla psów 12) R. Mose u Nachmana, powtarza to odmiennym zdaniem: „Ola was są święta, nie dla goimów; dla was, nie dla psów. Tak samo mówi i Raschi w Ex. w wydaniu weneckiem; podczas gdy w Pentateuchu w Amsterdamie wydanym, komentarz Raschego, do­datek ,,nie dla psów“, wypuszcza. Nieżydzi są tak psami, jakoteż i osłami2), a rabin Abarbanel, powiada: „Wybrany lud godzien jest żywota wiecznego, a inne narody są osły .“ Domy goimów są domami zwierząt; Ben Syra, odpowiada zaś Nabuchodonozorowi, gdy mu tenże własną córkę chciał dać za małżonkę: „Ja je­stem synem człowieczym, a nie bydlęciem r,)“. Wielki Menachem (rabin), powiada [31]): „Wy Izraelici, jesteście ludźmi, reszta narodów ale nie są ludźmi, bo dusze ich pochodzą od nieczystego ducha, dusze zaś żydów pochodzą z ducha świętego Boga.“ Jakut[32]), pi­sze w tym samym duchu; żydzi, nazywają się ludźmi, bałwochwal­cy ale (do których oczywiście także należą i chrześcijanie, ponieważ czczą „bałwana, pochodzą z ducha nieczystego, i nazywają się świniami. Obca niewiasta, nie należąca do córek Izraela, jest bydlęciem, jak naucza także Abarbanel[33]). — Według tych zasad, muszą ludzie, którzy nie są żydami, a przede wszystkim odstępcy od wiary żydowskiej, jakim podług: podania Talmudu, był Jezus, który no bałwochwalstwa przeszedł i wielu uwiódł[34]), zrzec się tego, aby ich żyd uznawał za bliźniego. Względem zwierząt, nie wykonywa się miłości bliźniego. Zatwardziały grzesznik zasługuje nawet na karę. Poganin, który nie stanie się żydem, i chrześcianin, pozostający wiernym Chrystusowi, są wedle zapatrywania się żydów, nieprzyjaciółmi Boga i nieprzyjaciółmi żydów. Przeto, po­wiada Talmud: „Słowa Biblii'- „Bóg niema gniewu“ (Js. 27, 4) odnoszą się tylko do żydów; zaś słowa: „Bóg się gniewa" (Nach. 1, 2), odnoszą się do innych narodów na ziemi ,0). Imię góry Sy­naj, oznacza — według Talmudu u) — że gniew zstąpił na naro­dy świata. Dla czego, naucza Talmud 12): „To znaczy o wszystkich narodach, abyś im żadnej nie wyświadczył łaski". A na innem miejscu J): „Zakazanym jest litować się nad człowiekiem nierozumnym". Tak samo, naucza i rabin Gerson2): „Sprawiedliwemu nie przystoi, aby się litował nad złymi;“ a Abarbanel:, powia­da: , Jest niesłusznie, okazywać miłosierdzie". Pozwolonem jest za­tem sprawiedliwym, jako przyjaciołom i krewnym Boga — wedle nauki Talmudu — oszukiwać bezbożnych, ponieważ jest napisane: „Bądź czystym względem czystych, a przewrotnym, względem prze­wrotnych 4).‘‘ Babin Eliezer, powiada nadto5): „Jak murzyn, po­między wszystkiemi stworzeniami, tak Izrael pomiędzy narodami odróżnia się przez swoje dobre uczynki'1. Zabronionym jest prze­to żydom, powiada Talmud [35]), pozdrawiać bezbożnych; perłą jest jednak słowo: „Bądź zawsze chytrym w bojaźni bożej[36] (przebie­głym) [37]); przeto pozdrawiaj także dla miłego spokoju i obcego, który nie jest żydem, aby cię cenił i abyś nie doznał żadnej przy­krości [38]). Obłuda, jest tym sposobem dozwolona, powiada Bechaj[39]), aby człowiek, t. j. żyd, udawał grzecznego wobec bezbożnego, ft. j. nieżyda), aby go szanował i zapewniał, że go kocha; jest to pozwolone, powiada Bechaj, jeżeli człowiek t. j. żyd, tego potrze­buje i obawia się goima — (inaczej jest to grzechem), albowiem Talmud naucza [40]); pozwolona jest obłuda (żydom) na tym świecie przeciw Bezbożnym. Narody zaś świata, wszyscy nieżydzi, są bezbożni; albowiem wszystkie ich dobre uczynki, jałmużny, które dają. wszelkie miłosierdzie, które wyświadczają, poczytuje im się za grzech, — powiada Talmud 111 — gdyż czynią to oni tylko dla tego, aby się przechwalać. Jest to jasnym, albowiem wszyscy nie- obrzezani, według podania, są poganami, bezbożnikami, zbrodnia­rzami 12), a obrzezanie Turków, nie jest—podług Talmudu,— pra­we 13 Z tego powodu, może żyd czynić dobrze i bezbożnym, od­wiedzać ich chorych i pogrzeby, ale —- jak Talmud naucza — tyl­ko dla miłego spokoju, aby mu nie wyrządzali przykrości u).

 

 

O            własności.

Panowanie nad całym światem.

Ponieważ, według Talmudu, żydzi i Majestat boski, to samo oznaczają, przeto żydom, należy się świat cały. Z tego powodu powiada Talmud, wyraźnie: „Jeżeli żyda wół przebodzie wołu cu­dzego, to żyd, wolny jest od kary lub wynagrodzenia;—jeżeli ale wół obcego, przebodzie wołu żyda; to obcy, musi mu całą wyna­grodzić szkodę, albowiem pismo powiada: ,,Powstał Bóg i mie­rzył ziemię i oddał Izraelitom goimów, widział 7 przykazań dzie­ci Noego, a ponieważ je nie dotrzymali, powstał i oddał całe ich mienie izraelitom 11“. Dzieci Noego, są według nauki Talmudu i ra­binów, wszystkie narody świata, w przeciwstawieniu do dzieci Abra­hama [41]). Dlatego, naucza także rabin. Albo z innymi rabinami, iż Bóg nadał żydom władzę nad majątkiem i krwią wszystkich naro­dów [42]). I objaśnia Talmud[43]): dziecko Noego, chociażby mniej ukradło niż szelążek, powinno być śmiercią ukarane“ i dziecku Noego zakazaną jest grabież; jednakowoż chociaż to równie po arcykapłańsku, jeżeli dziecko Noego uczy się siedmiu przykazań noachijskich[44]), to przecież dziecko to, ostrzega się najlepiej przed kradzieżą, gdy się go zabija[45]). Przeciwnie żydowi, powiada Talmud7), wolno jest gojowi wyrządzać krzywdę, ponieważ napisanym jest: ,,Nie czyń krzywdy bliźniemu twemu", ale nie stoi tam napisane: „Nie wyrządzaj krzywdy goimowi“. Obdzierać (obrabować) goja, powiada Talmud, powtórnie, jest dozwolone 8), „i nie będziesz uci­skał robotnika z twych braci, wyjąwszy obcych ?)<*. Rabin Aschi. opowiada Talmud, widział winorośl z gronami i rzekł do swego sługi, jeżeli winorośl ta należy do goja, to przynieś mi wino­gron; należy ale do żyda, to nie przynoś" [46]). Przykazanie, „nie kradnij1', znaczy podług Majmonidesa „orła synagogi1', aby nie okradać żadnego człowieka, t. j. żadnego żyda2); a na innym miejscu 3), dodaje, że nieżyda, okradać wolno. Całkiem słusznie podług zasady, że do żydów cały świat należy, w ten sposób, kradzież więc nie jest kradzieżą, a jeżeli zaś mimo tego, jaki ra­bin — talmudzista — także wyrzeknie, że kradzież jest grzechem, to musi przecież zawsze myśleć: „żyd, nie może kraść, on tylko bierze, CO jest jego-', — naturalnie — o ile to jest w mocy jego i jak daleko jego władza sięga. Rabin może sam powiedzieć: „okradać goja i żyda zarówno nie wolno", ale musi przy tem my­śleć: , jeżeli o okradania goja, może być mowa“. Rabin Pefferkorn, nie mówi więc nieprawdy, pisząc: „Posiadłość chrześcijan, uważa się podług zasad Talmudu, jako dobro opuszczone, jak pia­sek morski; pierwszy, który je zajmie w posiadanie, jest prawdzi­wym jego właścicielem “.

Talmud powiada: „Wolno ci oszukiwać goja i brać lichwę od niego; jeżeli ale sprzedajesz co bliźniemu twemu, albo jeżeli co od niego kupujesz, to nie będziesz oszukiwał brata twego 5)-u Jeżeli żyd, prowadzi spór (przed sądem) z nieżydem, „powiada Talmud", to niechaj brat twój wygra, a obcemu powiedz: ,,Tak wymaga prawo nasze (tu jest mowa o kraju, gdzie żydzi panują); jeżeli prawa narodów korzystne są dla żyda, to niechaj znowu brat twój wygra, a obcemu powiedz: ,,Tak chce prawo wasze"; jeżeli zaś niema żadnego z tych warunków (aby żydzi byli pana­mi w kraju, albo mieli prawo za sobą), to trzeba obcego nękać wy­krętami, aż korzyść zostanie przy żydzie. Potem następują słowa Ismaela, podług którego, nauczał Akiba: „trzeba się starać, aby podczas sporu nie wykryto oszustwa; aby żydowstwo i wia­ra żydowska, nie zostały zniesławione 1)“.

A o rabinie Samuelu, jednym z największych jego patryarchów, opowiada Talmud, iż on naucza, że wolno goja oszukiwać; tak i on sam kupił od jednego goja złotą flaszkę za 4 drachmy (drachma oznacza sr. gr.), ponieważ goj uważał ją za mosię­żna a oprócz tego odciągnął mu jeszcze jedną drachmę. Rabin Kahane, ale kupił od jednego goja 120 beczek wina, zamiast 100-, trzeci rabin, sprzedał gojowi drzewo palmowe na łupanie, i rozka­zał słudze swemu: idź i ukradnij kilka polan, bo goj wie wpraw­dzie, ile jest drzew, ale nie wie, jakiej są grubości *)“. Jest to tylko przepis świętej roztropności, gdy rabin Mose powiedział [47]): „Jeżeli goj robiąc rachunek, omyli się; to żyd ma mówić, że nie wie o tem; ąle wprowadzać goja w błąd, nie przystoi, gdyż goj świadomie mógł błąd popełnić, aby wybadać żyda“. Stary rabin Brentz, pisze w swem dziele: „Skóra żydowska ‘ (Judenbalg):[48]) Je­żeli żydzi nalatawszy się przez cały tydzień ta i owdzie, oszukali chrześcianina, to schodzą się w szabas i przechwalają swemi łotrowstwami i mówią: „Trzeba goimom serca wyrywać z piersi i zabijać najlepszego z pomiędzy chrześcian" — naturalnie, je­żeli tego można dokonać.

Znalezione rzeczy.

Talmud naucza; „Kto gojowi zwraca stracone rzeczy, temu

Pan Bóg nie przebaczy". Przeto zakazanym jest zwracać gojowi rzeczy stracone [49]). Dlatego też, uczy R. Mose 6): „Odszczepieńcom i bałwochwalcom, tudzież wszystkim, którzy szabas publicznie znie­ważają, zabronione jest zwracać rzeczy stracone". A ubóstwia­ny rabin Raschi 7), objaśnia: „Kto gojowi zwraca rzeczy stracone, ten czyni go równym żydowi“. Majmonides zaś ’j „orzeł synagogi“, powiada: „Grzeszy, kto zwraca stracone rzeczy nieżydowi;

albowiem, wzmacnia on potęgę bezbożnych'1. A rabin Jeruchem 2), dodaje: ,,.leżeli goj ma zastaw żyda u siebie, na który goj poży­czył pieniędzy, i goj zgubi ten zastaw, a żyd go Znajdzie, to żyd nie powinien gojowi znowu go zwracać, albowiem obowiązek ten ustaje, ponieważ żyd znalazł ten zastaw. Gdyby, ale znalazca po­wiedział, chcę go zwrócić gojowi dla świętego imienia boskiego, to trzeba mu powiedzieć: „Chcesz uczcić imię Boga, to czyń z tem co do ciebie należy1'.

Zakon boży obowiązuje bogatych, afty wspierali ubogich, czy to darami, czy pożyczkami. Pożyczka, jest to dawać komuś do użytku rzecz, użyć się dającą, a pożyczający bierze na siebie obo­wiązek, oddać w oznaczonym czasie za spotrzebowane dobro, rzecz tego samego rodzaju i dobroci. Niesprawiedliwością byłoby, gdy­by wierzyciel zażądał od dłużnika więcej, nad właściwą wartość, albowiem nie dał mu więcej, nad spotrzebowane dobro, i należy mu się tylko to, co dał. Żądać tu więcej, byłoby już lichwą. Lecz często zdarza się wypadek, że przez czasowe nieposiadanie wypo­życzonego dobra, ponosi wierzyciel szkodę, albo naraża się na niebezpieczeństwo, albo zrzec się musi pewnej korzyści; ten ostatni wypadek, ma osobliwie miejsce przy rzeczach, które przy­noszą korzyści, a do tych należą obecnie także i pieniądze, które się pomnaża handlem i częstym obrotem. W wypadkach tych, może wierzyciel,—jeżeli go obowiązek do udzielenia daru nie zmu­sza, żądać więcej, nad rzeczywistą wartość, bo dał sam więcej. To więcej, jest sprawiedliwym czynszem, jak długo zostaje w stosunku do szkody, niebezpieczeństwa i straty korzyści, które ponieść mógłby wierzyciel, przeciwnie jest lichwą.

Tak bez kwestii, jest wobec Boga lichwą, jeżeli spekulacje n. p. 5 lub 6°/o zwykłe odsetki przynoszą, a ktoś mimo tego, przy równych warunkach, żądałby nad tę stopę; albowiem wierzyciel żąda w takim razie więcej, niżeliby mu przyniósł kapitał, według zwykłej stopy procentowej — stanu targu pieniężnego — żądanie jego, przewyższa rzeczywistą produkcyjną siłę kapitału, i tylko nad­zwyczajna może być potrzeba bliźniego, która wierzycielowi po­zwala utrzymać się ze swojem żądaniem, nad miarę. Za to więcej, które wierzyciel z pożyczką daje, może więc tak żyd od żyda jak i od obcego brać rzeczywiście odnowiedni czynsz. Szczegól­nie stosunkami uzasadnione było uwolnienie, że Pan Bóg na mo­cy swego wyższego prawa własności — które żydom także Kana­an na posiadłość przeznaczył—wedle Starego Przymierza, pozwo­lił od nieżydów brać więcej, nad rzeczywistą wartość, za proste zużytkowanie rzeczy, w którym wypadku więc oprócz rzeczy sa­mej, nie dano dłużnikowi nic więcej; przytem rozumiano, że pozwolone boską dyspensą „to więcej “ (nad pożyczoną rzeczą, mu­siało odpowiadać stosunkom pożyczonej rzeczy, wyświadczonej do­godności i możności dłużnika; inaczej, byłaby potrzeba bliźniego wyzyskaną. -Cóż mówią ale rabini?

Mojżesz, pozwolił, jak już wykazano, za samo spotrzebowanie pożyczonej . rzeczy — pobierać od nieżyda (rozumie się słu­szny czynsz: „Od obcego, możesz pobierać czynsze.“ Dł. 23, 20. Przeciwnie temu, naucza cała gromada „nieomylnych11 rabinów, jakoby Mojżesz powiedział: „powinieneś, brać czynsz od obcego!“ Rabin Majmonides „orzeł synagogi14 pisze:. „Bóg nam nakazał brać od goja lichwę i dopiero wtenczas mu wypożyczyć (jeżeli chce ten czynsz dać,), tak, abyśmy mu nieudzielala pomocy, lecz powin­niśmy mu wyrządzić szkodę, a to nawet w takiej sprawie, w któ­rej on dla nas jest pożytecznym, podczas gdy żydowi nie powin­niśmy tego czynić.“ (Seph. mizd. f. 7t5, 4). Słowo Mojżesza Dł. 23, powiada inny rabin „jest słowem nakazującemu (Psikta rab. f. <S3.ę 3 Teze..) t-

Tak samo, pisze Talmud: „Zakazanem jest wypożyczać go­jowi bez lichwy; ale na lichwę, wolno.u Tr. Aboda s. f. 77,1 psik. Tos. 1). Lewi przy Gersonie (do Pentat. f. 2-34, 1 Teze) i inni powtarzają to samo. Od tego istotnego przekroczenia Pisma św.

3

zostawał jeszcze jeden krok do bezprawnego wygórowania stopy procentowej tak i w wypadku samego spotrzebowania rzeczy, jako- też i w razie', kiedy wierzyciel dał z pożyczką także i to więcej (t. j. pewną Korzyść, oprócz samej pożyczonej rzeczy).

Sławny rabin Bechaj, oświadcza, iż rabini byli świadomi rzeczy, iż Mojżesz niesłuszny czynsz potępił, albowiem Bechaj pisze: „Rabini błogosławionej pamięci, powiedzieli, iż od goja, wol­no taki czynsz pobierać, ile utrzymanie życia-(żyda) wymaga.” (Do Pentat. f. 213, 4 Teze): ale opanowany przez ducha sprze­czności i w przekonaniu o swej nieomylności, oświadcza ten sam mąż o odstępcy (żydzie), a więc o nieżydzie w ogóle, do którego przecież stary żyd się przyłączył: „Życie jego jest w twoich rę­kach, o ileż bardziej pieniądze jego.“ (Także tam powtarza 214 i.), co oczywiście uprawnia nieograniczoną stopę procentową, nawet kradzież i rabunek, albowiem mienie i krew po prostu rzuca na pastwę dowolności. Talmud naucza: „Samuel, powiedział, że mędr­cy (uczeni rabini), mogą od siebie pożyczać na lichwę.“ A dla­czego? chociaż przecież wiedzą, że lichwa zabroniona? bo to (czynsz) jest podarunkiem, który jeden drugiemu (jako wdzięczność, za po­życzkę) daje. Samuel, rzekł do Abrahama Ben Ihi: "'Pożycz mi 100 ft. pieprzu za 120 ft., albowiem sprawiedliwie jest (jako po­darunek na znak wdzięczności).14 Rab. .fehuda powiada: że Rab, rzekł, iż wolno jest człowiekowi, t. j. żydowi, pożyczać dzieciom i domownikom swoim na lichwę, aby „użyli smaku lichwy.“ (Tr. Baba m. f. 75. 1). Ustęp ten nie mówi o dozwolonym procencie, ponieważ opiewa on: „o zakazie lichwy,u który Mojżesz wydal dla wszystkich, nie wyjmując i nauczycieli; ustęp ten, traktując więc o nieprawnym czynszu, i to po pierwsze, w wypadku spo­trzebowania samej wypożyczonej rzeczy, jak pokazuje przykład „o pieprzu,u po wtóre o czynszu nad należytość, wygórowanym, jak te 20°/o odsetek dowodzą; ustęp ten, zawiera po trzecie, grzech

  • obłudną grę z tytułem darowizny popełniony, gdyż Mojżesz, za­bronił poprostu pobierać czynsze od żydów za spotrzebowanie samej wypożyczonej rzeczy, a więc i pod pozornemi tytułami, czy­li w krótkości mówiąc, ponieważ Mojżesz, zabronił i zakrytą lichwę (tajne grzeszenie).

Ustęp ten na koniec, jest zdradziecko obmyślonem wprawianiem do lichwy; bo jeżeli rabin drugiemu rabinowi zakazany czynsz „jako słuszny i sprawiedliwy[50] i to jeszcze w tych dawnych wie­kach 20°/o odsetek ofiarował, o ileż mocniej zaprawiać będą chcieli „ten przysmaku dzieciom, pobierać dopiero od „obcego“ w wy­padkach spotrzebowania tylko pożyczonej rzeczy samej i w in­nych czynszach nieprawne, (jak to niedawno jednemu nieborakowi się stało, a sąd winnego nie mógł dosięgnąć), kiedy sobie (żyd) za 70 tal., kazał rewers wystawić na 100 tal., a od tych 100 tal. 8% odsetek zapłacić. Ponieważ rabin Kroner 1 c. 2, 37 tem się pociesza, że nasi dzisiejsi mężowie stanu, inne mają o lichwie po­jęcia, niż te przeze mnie tu wyłożone, więc oczywiście nie znaj­dzie on i w tym wspomnianym przykładzie żadnej przewrotności i pojmiemy jeszcze jaśniej, jak żydzi przyswojone przez Tal­mud (Baba m. 70, 2) słowo Dt. 23, o dowolnej stopie procento­wej rozumieć i tłumaczyć mają: „Ty możesz (powinieneś) brać lichwę“ a nie czynsz.—To pojęcie tak się zakorzeniło między rabinami, że później występujący Abarbanel, całkiem na to nie zważa, i z „Neuernema dla pokrycia niesprawiedliwego łotrowstwa powiada: Thora pozwala przecież brać procenty. Abar­banel, nie zataja bowiem, że żydzi prawo swoje tak rozumieją, że im procent w dowolnej wysokości pobierać wolno, usprawiedli­wiają się atoli tą uwagą: „Pod obcymi: których na lichwę obdzie­rać wolno, nie śą chrześcijanie rozumiani, którzy przecież Ojcu Niebieskiemu nie są obcymi,“ a dalej objaśnia tenże sam wielki Abarbanel, niegdyś minister skarbu w Hiszpanii, że słowa te: „chrześcijanie nie są obcy wypowiedział tylko dla miłości poko­ju, aby żydzi spokojnie i bez zaczepek żyć mogli pomiędzy chrześcianami J). Zaiste człowiek ten, doskonale pojął naukę o dozwo­lonej przez Talmud obłudzie. Inny rabin, pisze znowu całkiem bez ogródki: „Nasi mędrcy poznali prawdę, gdyż pozwolili brać żydowi lichwę od chrześqianina-goja2). Miałżeby więc niesłu­szność mieć nawrócony do chrześcijańskiej wiary rabin Szwabe, gdy mówi: 3) Jeżeli chrześcianin potrzebuje pieniędzy, żyd go umie mistrzowsko podejść; .dolicza on lichwę do lichwy, aż su­ma dojdzie do tej wysokości, że ją chrześcianin bez sprzedania całego mienia swego nie może zapłacić, albo aż suma wyniesie kilka set lub kilka tysięcy, stosownie do majątku, a żyd wten­czas rozpoczyna się prawować, stawiając oraz żądanie u władzy, aby mu dobra chrześcijanina oddała w posiadanie.

Życie.

Talmud powiada: „Odbieraj życie najsprawiedliwszemu po­między bałwochwalcami—rozumie się, jeżeli możesz. A kilka kartek przedtem : „Jeżeli goja wyciągasz z dołu, w który wpadł, zachowujesz jednego człowieka dla bałwochwalstwa. A „Orzeł Synagogi, Majmonides, powiada tak samo „Zakazanem jest li­tować się nad gojem; dla tego tez, nie powinieneś go ratować, cho­ciażbyś go widział ginącego lub w rzece tonącego, albo też bliskiego śmierci.u Tak i Abarbanel wraz z Majmonidesem nauczają: „Kto nie uznaje choćby jednego artykułu wiary żydowskiej, jest odszczepieńcem i Epikurejczykem*), którego powinieneś nienawidzić, pogardzać nim i wytępiać go, albowiem napisano jest: „Nie­mi ażebym Panie nienawidzić tych, którzy ciebie nienawidzą! “ Kto zechce zabić zwierzę, powiada Talmud, a przez nieuwagę zabije człowieka; kto chce zabić poganina (czytaj także „obcego“), a zabije przez omyłkę żyda, jest wolnym od kary. Wolno jest, pisze Talmud ) zabijać niewiernego. Jeżeli odszczepieniec i zdrajca wpadną w dół, naucza powtórnie Talmud % to nie wyciągaj ich, a jeżeliby w dole stała drabina, wyciągnij ją i rzeknij: „czynię to ażeby moje bydlę tam nie zeszło: a jeżeli dół zakrywa! kamień, to połóż go tam nazad i rzeknij: czynię to, aby moje bydło mogło tędy chodzicj itd.“ Sprawiedliwie jest, powiada Talmud ‘ zabijać Minaejczyka, t. j. odszczepieńca własnemi rękami. Kto przelewa krew bezbożnych (t. j. nieżvdów), nauczają rabini 8), „przynosi Bogu ofiarę.11 Ponieważ się samo przez się rozumie, iż mniema­ny napad na żydów, czynić musi szczególnie bezbożnym, więc ła-

') Aboda s. f. 26, 2, Tos. i Wen. Sopli. 13, 3. — Tr. Aboda s. f. ?. ', 1 Tos. —3) Jad. chas. 1 10, 1. f. 40, 1. —*) Roszkosznik, pasibrzuoh.— ') Abarb. rosch. am. f 9, 1; Majmon. do Sauh. 121, 2,— 5,) Tr. Sani). f. 78, 2 c) Tr. pes. f- 122, 2, Tos. — 7) Tr. Aboda s. f. 26, 2. — 8) Tamże f. 4, 2 Tos.

two pojmujemy, iż podwójnie na śmierć zasłużyłem. Pod znakiem pocztowym z Hamm, pisał do mnie jeden żydowski anonim, iż powinienem jak Haman zginąć nn szubjenicy, z Kreutzhal zaś przysłał mi jakiś żyd tę groźbę: „Uważamy za dzieło Bogu miłe, uprzątnąć cię z drogi; z naszych więc rąk, powinieneś być z tego świata usuniętym." Przykazanie: „Nie będziesz zabijał/ oznacza, według twierdzenia Majmonidesa *), abyś żadnego człowieka z ży­dów, nie zabijał: Goimy dzieci Noego, odszczepieńcy nie są jednak żydami. Kto zaś jedną duszę Izraela zgładzi, powiada Talmud 2). temu się policzą, jak gdyby świat cały: a kto zachowa jedną du­szę z Izraela;, jak gdyby zachował świat cały. Dlatego pisze Talmud raz jeszcze a „Orzeł Synagogi“ powtarza zanim: „Poto­mek Noego, który przeklina, popełnia bałwochwalstwo, albo zabi­ja swego czeladnika (dziecko Noego), lub też obcował z żoną je­go, wolny jest od kary, jeżeli potem przyjmie wiarę żydowską: jeżeli jednak zabił żyda i został potem żydem, jest winnym i ma być straconym za żyda 3).“

Mojżesz powiedział: „Nie pożądaj żony bliźniego twego,“ da­lej „cudzołożnik, winien jest kary śmierci,“ Talmud zaś naucza, iż Mojżesz zakazuje żydowi tylko cudzołóstwo z żoną bliźniego, t. j. żoną żyda; żony obcych, t. j. nieżydów, są jednak wyjęte z pod tego zakazu. Tosephot Talmudu i ubóstwiany Raschi (do Pen- tat. Lew: 20, 10) zauważają przy tem, iż trzeba się z tego uczyć, że nieżydzi, nie mają małżeństwa. Ta szkaradna zasada, jest wy­nikiem naturalnym tamtego pierwszego wniosku, którym się nieżydom zaprzecza godności człowieka; albowiem małżeństwo, jako instytucja obyczajowa, istnieje tylko między ludźmi; o zwierzętach ni można tego powiedzieć.—Rabini: Bechaj, Lewi, Gerson i in­ni mówią to samo, także z ust wielu „mędrców“ już wiemy, iż żyd nie popełnia cudzołóstwa, jeżeli osromoci chrześcijankę. Na­wet sam Orzeł Synagogi,“ Majmonides, jakkolwiek filozof, zau-

') Jad. ch. 4, 1. f. 47, 1. — s) Tr. Sanh. f. 37, 1. - 5) Tr. Sanh. f. 71 2; J. d. ch. 4. 10 f. 295 2. — 4) Tr. Sanh. f. 52, 2.

 

ważał. „Można niewiastę podczas jej niedowiarstwa, t. j. nieżydówkę, znieważyć (przez obcowanie):“ (Jod. chas. 2, 2, o królach num. 2. 3); w niektórych wydaniach jest to jednakże wypuszczo­ne. Talmud mniema: „kto we śnie z matką swoją (per coitum) zgrzeszy, ma wedle zdania 2, 3.“ (Matkę nazywać będziesz mą­drością), spodziewać się mądrości; kto z narzeczoną, zaprzyjaźnie­nia się z prawem (na podstawie Deuter. 33. 4); kto z siostrą (we­dle zdania 7, 4 rozumu i rozsądku, a kto znieważy żonę obcego, ten ma się spodziewać żywota wiecznego. Jakkolwiek w ostat­nim wypadku dodają, iż nie trzeba wieczór przed spaniem, pożą­dać niewiasty; to przecież jasne, że ustęp ten istotnie lubieżność pielęgnuje. Bo zaiste, jeżeli te szkaradne czyny, mają tak wielką nagrodę—jak wspomniana—to już cić człowiekowi wolno będzie z upragnieniem pożądać snów takich, a co już nie zgadza się by­najmniej ze zdrowym rozsądkiem, łatwo też będzie mniemał, że „jeżeli sen taki, daje widoki, to rzeczywistość może daleko więcej uczynić, a rozumiejąc wedle Talmudu, dojdzie się wreszcie do te­go wniosku: kiedy tego wieczór nie mogę pożądać, to mogę w każ­dym razie wykonać, albo jeżeli mi nie wolno wieczór, to wolno w innym czasie. Filia 3 annorum et diei unius, stoi w Talmu­dzie, desponsatur per coitum: si autem infra tres ąnnos sit, perin­de est, ac si quis digitum inderet in oculum (i. e. non est reus laesae virginitatis, quia signaculum judicator recrescere sicut ocu­lus tactu digiti ad momentum tantum lacrimatur 2). Potem opo­wiada Talmud8), niektórzy pierwsi z jego mistrzów, rabin Rab i Nachman przyszedłszy do jakiego obcego miasta, publicznie ka­zali ogłaszać, czy nie życzy sobie która z niewiast, być ich żoną na dni kilka.

Rabin Eliasz oświadcza w Talmudzie, iż chce mimo dnia świątecznego pojednania, zniesławić wiele panien, gdyż grzech ze­wnątrz wrót serca zostaje, a złości ludzkie nie tykają wnętrza du­szy 4). O rabinie Eliezerze, opowiada Talmud, iż nie było na świecie żadnej nierządnicy, której by Eliezer nie znał z bliska; gdy o       jednej usłyszał, która żądała skrzynię zło.ta, zabrał tę skrzynię

(‘ Berach. 57, 1. —*) Nidda 48, 1. — 3) Tr. Joma 18, 1. —4) Tr. Jo- ma f. 19, 2. — 5) Tr. Aboda s. f, 17, 1.

z sobą i podróżował dla niej przez siedem rzek (dalsze opowiada­nie jest zanadto obrzydliwe 5). Ustęp ten, jest o tyle straszniej­szy, gdyż w końcu stoi tam. iż Pan Bóg przy śmierci Eliezera, z nieba wołał: :„Eliezer wszedł do wiecznego żywota!“ Ponieważ krótko przed historią Eliezera, Talmud pisze, iż odszczepieńcy, nawet nawracając się, nie znaleźliby drogi żywota wiecznego, więc ze wszystkiego wynika taki morał: „Bądź tylko uporczywym ży­dzie, a w końcu wszystko ci będzie przebaczonej O Akibie, któ­rego synagoga drugim zowie Mojżeszem, opowiada Talmud: Gdy raz Akiba ujrzał niewiastę na palmie, uchwycił się drzewa i wy­lazł nań; ale to był szatan w postaci niewiasty ,i rzekł doń: gdy­by w niebie nie było powiedziane, aby ostrożnie obchodzić się z Akibą i jego zakonem, tobym życia twego nieceni ani na dwa szelążki 1). To samo opowiada Talmud o rabinach Meirze i Tarponie. Przytem jednak zauważyć należy, że według Talmudu, czy nyrabinów, uważane są za przestrzeganie zakonu [51]).

Że zatem, Talmud, zawiera wiele takich rzeczy, które chrześcijanie plugawymi, sprośnymi, gorszącymi mowami i żartami na­zywają, możemy z tego wszystkiego łatwo pojąć [52]), ale przedsta­wić tego się można. Cóż jednak powie mężatka żydówka, jeżeli jej małżonek nawet pod własnym dachem, idzie do innej? Wedle Talmudu, niema ona żadnego prawa, robić mu z tego powodu zarzutów. Gdy Jochanan. niektóre rzeczy nader szkaradnej natury, które tu nie mogę wymienić, ogłosił jako niemoralność, krzycza­no przeciw niemu: „Nie, zakon tak nie opiewa albowiem mędr­cy powiedzieli: „wszystko, cokolwiek mąż chce uczynić z żoną swoją, może czynić, jakby z kawałkiem mięsa, które wziął od rzeźnika, a które można jeść: gotowane, pieczone lub smażone; albo jak z rybą, którą kupił u rybaka.“ Jako dowód tego, przy­tacza jeden przykład, gdy pewna mężatka żaliła się u rabina, iż mąż jej obchodzi się z nią po sodomicku, i jaką jej na to dał od­powiedź rabin: „Córko moja, nie mogę ci pomóc, zakon (rozumie się przepisy Talmudu) oddał cię na pastwę.“ Ta haniebna nauka znajduje się nie tylko w starym Talmudzie; ale także i w nowym wydaniu (Amsterdam. 1644 ff., Sulzbach 1769, Warszawa 1864, w Tr. Nedarim f. 29, 2. — I Sanh. 58, 1) powtarza się ta rzecz w tych samych wydaniach, krótko z dodatkiem haniebnym, na fał­szywym wykładzie Biblii opartym, że żyd we wspomnianym wy­padku, może robić co mu się podoba: Noachida zaś, t. j. nieżyd, może tylko z niewiastą innego Noachidy, obchodzić się po sodomicku. Publiczne modły w synagodze wymagają wedle Talmudu (Tr. Megiłl. 23. 2) zebrania 10 mężczyzn; 9 mężczyzn i milion kobiet, nie stanowi zupełnego zgromadzenia, brakuje obecności Bo­ga, albowiem kobieta jest niczym (Drach, harmonie 2, 335, Paris 1844). — Gdy niewiasta żydowska musi oddać się sodomstwu, to zapewne nie ma prawa żadnego uskarżać się, jeśli jej małżonek odwiedza goję, zwłaszcza, że znieważenie goji czyli nieżydówki, nigdy żydowi nie powinno być uważane za cudzołóstwo. Nie miałże więc Kościół nasz dostatecznej przyczyny, na podstawie samych pism żydowskich, zabraniać chrześcijańskim dziewczętom przyjmowania służby u żydów? I możnaż jeszcze uważać za nie­wyjaśnione, częste znieważanie chrześcijańskich dziewcząt przez ży­dowskich młodzieńców? — Uwaga rabina Kronera, iż żydzi mało dostarczają dla statystyki dzieci nieprawego łoża, może obecnie tem bardziej osiągnąć swoją prawdziwą wartość.

Podczas gdy Talmud pozwala wprawdzie na znieważenie goji, mimo tego ale szanuje się przecież związek familijny, sodo­mia jest zatem dozwolonym środkiem talmudzkim, aby wybraną na sposób rabina Rabba, jeśli jest żydówką, uchronić od dzieci, a żydowską rodzinę, przed obcymi przybyszami. To ze strony żydowskiej; u nieżydów zaś wrodzona odraza i niechęć do spółkowania z żydówką, podaje ważne przyczyny, dla których staty­styka mało wspomina o dzieciach nieprawego łoża u żydów. Żyd umie uchronić żydówkę od macierzyństwa, a dzieci, które goja t. j. nieżydówka poczęła od żyda, nie zalicza statystyka na imię żyda. Znam żydów, którzy z własnego doświadczenia mogliby to potwierdzić. —Z przytoczonych tu ustępów, mogłoby się dalej wykazać, że moralność nieżydowskiej niewiasty, nie mo­że stać w gorszeni świetle, od moralności żydówki, dlatego iż o             porodach z nieprawego łoża u żydówek rzadko kiedy jest mowa; albo wienij gdy przez sam Talmud, a więc, ponieważ wedle reformatorskiego rabina Kronera, nawet sam Talmud i Biblię (stary zakon), jako uznane przez świętą zwierzchność, żydówka poddana jest występkom, nie ma też powodu ani na wsi, ani w mieście wywyższać ród swój, nad mieszkańców nieżydowskich.

Istotnie stanowi tu dowód życie wielkich miast naszych, dla których rozpustników, największy względnie kontyngens dostarcza, żydówka, i jaką ona jest, jawnie to okazuje. Przyznaje bowiem jeden dziennik żydowski dni naszych: „Od 25-u lat, a nawet od dłuższego czasu, spostrzegamy, że między nierządnicami wielkich miast Europy, więcej jest żydówek, niż chrześcijanek

W Paryżu, Londynie, Berlinie, Hamburgu1 Wiedniu, War­szawie i Krakowie widzimy z tak zwanego „demimonde1[53] (półświa­tek; na publicznych miejscach i w domach rozpusty w stosunku do ludności, więcej żydówek, niż chrześcijanek. Jest to bardzo smutne, ale prawdziwe *). Wystarczy jednak według tego, trzy­mać się żydowszczyzny, aby mieć prawo do pobłażliwości. „Panna J. F. obrała sobie scenę za zawodj pogrzeb jej był żydowski, tak jak była ciągle jej dusza, a chociaż i ona również jak wiele dam pokusom tym się poddała, które z tą karyerą są połączone, za­chowała ona jednak pobożnie tradycje (podania, nauki) domowe itd.u 2) Jeśli wyjawienia te znajdują wyjaśnienie swoje w przy­toczonych powyżej zdaniach Talmudu, to przekonanie, iż się po­chodzi z krwi ludu wybranego, jest zdolne wytłumaczyć nam zda­nie Cefbeera: „Żydówka wypiera się mniej od innych kobiet cha­rakteru płci swojej. Chciałaby panować, jest słabą, łatwowierną kłótliwą i lubi oczerniać. Pogardza mocno chrześcijankami i gani żydówki; jest uczucia delikatnego i szlachetną; miłość jest u niej cnotą, którą więcej wykonywa, niż pokorę i posłuszeństwo. Jeżeli należy do pierwszych rodzin i otrzymała staranne wychowanie, czyni zaszczyt salonowi odznaczaniem się niezwykłem, umysłem

  • powagą 3); na balacn i wieczorkach, „dodaje pewne żydowskie pismou, odznaczają się damy żydowskie, księżniczki z pokolenia Dawida, bogactwem i wystawnością swych strojów4).

Przysięga żydowska.

Żydzi uskarżali się często, że przysiędze przeciw nieżydom wykonywanej, świat niedowierza 1 i pojedynczy uczeni chrześcijanie skłonili się do łagodniejszego zapatrywania. Byłoby mi przyje­mnie, gdybym mógł iść za nimi. lecz przekonanie moje jest nie­stety odmienne.

Biorąc rzecz tę zasadniczo, widzimy, że w systemie rabinizmu nie ma niezawodnej przysięgi. Bo i cóż znaczyć ma przysięga przeciw bydlęciu? Jest ona niedorzecznością, albowiem przysięga jest ostatecznym środkiem do zakończenia sporu między ludźmi: Jeżeli więc Talmudzista zmuszanym jest do złożenia przysięgi na korzyść lub przeciw chrześcianowi, to zniewala się go do nie­dorzeczności, której by sam z siebie nigdy nie popełnił; zmusza się go do wypowiedzenia słowa, które on uprawniony jest uwa­żać za czczą formułkę, za dźwięk pusty, który żadnych następstw dla jego sumienia nie pociągał Dalej, gdy Talmud mienie i krew nieżyda, za własność żyda ogłasza, jakże więc może kiedy nieżyd prowadzić spór z żydem o to, co moje a co twoje,,, Żyd, wychodząc ze stanowiska rabinizmu, ma prawo brać, czego tylko może do­sięgnąć; jest ono jego własnością. Jakże mogę (ja żyd) przysię­gać lub tylko po prostu oświadczyć: „moje pieniądze, są twoje pieniądze, kiedy o mojem prawie własności, jestem przekonany?“ Zniewoli mnie kto, żebym takie oświadczenie lub nawet taką zło­żył przysięgę, to jeżeli siła woli mojej, nie będzie mniejszą od przekonania mojego, wyrzeknę: „wolę umrzeć, niż popełnić tę nierzetelność? Jeżeli zaś złożę żądane zeznanie ze słabości, przeno­sząc bojaźń przed szkodą nad prawdę, to pomyślę sobie: „pienią­dze są' przecież moje, i ja je znów odbiorę, gdzie będę mógł, quia res clamat domino (sprawa ta woła do Boga)u. Zatem przysięga taka, zeznanie takie, są nieważne.

Potem znajduje się w Talmudzie wiele przykładów najzna­komitszych rabinów, które jako nauki rzeczywiste, muszą uchodzić

') Archiv; isr. ló. Dec. 1866.

dla talmudzisty. Rabin Akiba, złożył przysięgę, a w sercu uwa­żał za niebyłą *). R. Jochanan przysiągł znakomitej pani zacho­wanie tajemnicy: „Bogu Izraela nie wyjawię tego, to jest — jak pani ta przyjąć musiała:—dla boskiej wszechwiedzy znającej wszyst­kie tajemnice, dla chwały Boga (raczej dla Boga!) dochowam tajemnicy/ a myślał w duchu: „ale Izraelowi, ludowi jego, wyja­wię 2).u Co do łamania w taki sposób przysięgi w myślach, sta­wiają rabini tę zasadę, iż jest ono dozwolone, jeżeli się jest zmu­szonym d0 przysięgi 3). Jeżeli więc zwierzchność chrześcijańska wzywa żyda (wyznającego zasady, Talmudu), do przysięgi, to ze względu na wyłuszczone tu zasady, nie wypada sądzić inaczej, jak tylko iż żyd z powodu przymusu nie uważa się obowiązanym do wyznania prawdy. Jeżeli król—powiada wspomniana tu 4) książka— rozkaże przysięgać i zeznać na innego żyda, czy tenże zgrze­szył z goją, aby go (w razie występku) ukarać śmiercią, to przy­sięga taka, zowie się przymusową, i musi być w myślach złamaną 5). Inny rabin naucza °): jeżeli książę każe przysięgać żydowi, że nie- będzie chciał wydalać się z kraju, to żyd powinien myśleć: „dzi­siaj (nie będę chciał opuszczać)“; jeżeli ale książę zażąda wyra­źnie, aby nigdy nie wydalać się* to żyd, powinien myśleć: „pod tym i tym warunkiem”. Wyraźniej uczą potem dalej: a wszystko to, jednakże uchodzi tylko wtedy, jeżeli się o tem nie dowie bałwochwalca; gdyby się jednak bałwochwalca mógł o tem do­wiedzieć, zabrania się łamać przysięgę, gdyż imię boskie byłoby wtedy znieważone; dlatego też został ukarany Zekediar, ponieważ złamał przysięgę wykonaną Nabuchodonozorowi: pomimo, że przy­sięga ta była wymuszoną.

Jeżeli żyd, chełpi się niekiedy z wiernego dotrzymania swojej przysięgi wojskowej, to można by mu zatem przypomnieć, że o zła­maniu tej przysięgi, „bałwochwalca14 bardzo łatwo może się do­wiedzieć; wszakże rabini przypominają w ogóle, że tajnie zgrze­szyć wolno, tylko trzeba się wystrzegać od wykrycia, aby wiara żydowska, żydowstwo nie zostały splamione wobec wypadku

') Tr, Kalla f. 18. 2,— 3) Tr. Aboda s. f 28, 1. Joma f. 84, 1. — 3) Schulch a. jere d. n. 232, § 12. 14.— 4) Tamże jak * 5) Schel. uteschuvoth

  1. 26, 2. — 6) Sch. ar. jere 1. c.

(Chagiga 16; Kidd. 40: Majm. Jad. ch. 4, 11, f. 31, 1, Mose Mikk! seph. miz. gad. f. 132 i wielu; porównaj Baba K. 113). Dalej zawiera cały szereg ksiąg żydowskich naukę, aby żyd silnie wie­rzył, iż wszystkie grzechy będą mu w dniu pojednania (sądny dzień) odpuszczone, nawet najcięższe, a pomiędzy temi i krzywo- przysięstwa, przy czem niema jednak mowy o obowiązku wynagro­dzenia szkodyJ). I chrześcianin wierzy także w odpuszczenie grzechów, ale on wie przytem, że bezwzględnym warunkiem tego odpuszczenia jest wynagrodzenie szkody i naprawienie zniesławio­nej czci bliźniego.

Wspomniane tu wypadki dla wyżej wskazanych uczonych chrześcijańskich. nie usuwają wątpliwości, tylko wnieśli oni, aby do­zwoloną była zwykła przysięga synagogi, ze straszeni połączona klątwami, gdyż takowa przecież człowieka trochę wrażliwego umysłu powstrzyma od krzywoprzysięstwa! Da się to wkrótce widzieć. Ale konsekwentnie muszę sobie jednak powiedzieć: jeżeli- bym tę całą budowę nauki o rabinizmie uważał za boską, sądził­bym, iż działam konsekwentnie, co więcej uważałbym się nawet za obowiązanego, łamać narzuconą mi przysięgę w duszy. Albo­wiem, kto ma prawo żądać przysięgi, iż dom moj, nie jest domem moim? Kłamstwem obraziłbym Boga, gdybym pozwolił na to; a ponieważ jako rabinista, według przykładu Akibv „drugiego Mojżesza,“ mogę czynić najobszerniejsze w duchu zastrzeżenia, to przysiągłbym na to, co by ode mnie żądano, a myślałbym przeciwnie. Albo gdyby szło o dobro najwyższe, o życie, to mógłbym jako wyznawca Talmudu, posądzony o zbrodnię morder­stwa nieżyda, przysięgać, iż człowiek nie został zabity a myśleć „zwierzę jest zabite”. Dla człowieka, posiadającego władzę własnego sądu i konsekwentnego, jest to wszystko jedno, czy przysięga taka wykonaną została uroczyście, czy prywatnie.

Niektóre inne punkty poruszyłem tylko powierzchownie, po­nieważ to już wystarcza, co powiedziałem. I tak mają żydzi na­stępującą szczególną modlitwę, którą w sądny dzień odmawiają, która się jednak różni od wspomnianego generalnego odpuszcze-

') Midr. tephill. bo Ps. 15 f. 13, 2; Jalk schim. 4 (Psalmy f. 94, 4, n. 665; Jalk. chad. f. 121, 3, n. 1, 11; Kad. hakk. f. 43, Seph. Chas. f. 4. n. 20

  • „Wszystkie śluby i zobowiązania/ opiewa ta modlitwa, „ka­ry i przysięgi, które od tego dnia sądnego aż do następującego będziemy ślubowali, przysięgali i przyrzekali, niechaj będą rozwią­zane, darowane, złamane, nieobowiązujące i nieważne. Nasze ślu­by, niechaj nie będą żadnymi ślubami, a nasze orzysięgi, .żadnen i przysięgami.“ Akt ten odbywa się uroczyście w wieczór „długiej no- ey“, (w nocy, w wigilię sądnego dnia). Przełożony synagogi, któ­remu dwaj pierwsi z gminy asystują, po poprzednim zaintono­waniu podniesionym głosem przez wszystkich trzech w imię Boga, uroczystego wstępu, odmawia powyższą modlitwę x).—- Prócz tego może żyd każdego czasu iść do rabina lub trzech zwyczajnych mężów, jeżeli wykonał przysięgę, która go niepokoi, a ci go uwalniają od takowej 2). Do tego zauważa wiele pism żydowskich, że dwa te zwyczaje odnoszą się do ślubów i przysiąg nierozwa­żnie wykonanych, a tyczących się własnej osoby a nie drugich. Chciałbym się chętnie na to zgodzić, ale wielka uroczystość, z ja­ką się w dzień sądny odbywa ta modlitwa, zniewala mnie wątpić o
    prawdziwości tego zeznania. Do tego, trzeba jeszcze do­dać, iż nawróceni, uczeni żydzi, twierdzą do dzisiejszego dnia, że uniewinnianie jest próżną wymówką. Nawrócenie się tych mężów (do chrześcijaństwa), nie może przecież być powodem, abyśmy im nie mieli wierzyć, przeciwnie musimy to uznać jako obowiązek względem społeczeństwa, odkrywać zasady, które zapatrywaniom jego sprzeciwiają się na jego zgubę Schm’dt. należy do tych (nawróconych uczonych żydów) i wspomina, że rabini wedle Tal­mudu, uwolnić mogą od ślubów nawet samego Boga. Także i Brenz z wielu innymi, a nareszcie i głupim przezwany Drach. (przez żydów), ale przecież wzniosłego ducha i uczony4), to samo oznajmiają.

 

Klątwa żydowska.

Poznaliśmy dotąd zakon Talmudu. Gdy każda społeczność, zwłaszcza religijna, ze względu na utrzymanie własne, znajduje się

') Machsor. Praga, 11, f. 91, a. — :) Sepv. mtzy. gad. f. 70 1. — 3)

  1. Rosenthal, Convertitenbilder: (obrazy nawróconych 3. 1. — • ) Lettre 2e d'un rabin cet. p 82 sg. Paris 1827.

w tej konieczności, że musi wykluczać członków krnąbrnych, któ­rzy prawu obowiązującemu nie chcą się poddawać, przeto i kon­serwatywne^ żydowstwo Talmudu i rabinów, ma swoją klątwę. Właśnie w naszych czasach, kiedy liberalny i żydowski świat

O klątwie katolickiego Kościoła nie może się dość nagadać, będzie to z podwójną korzyścią, poznać tych mędrców klątwy ży­dowskiej synagogi w ich głównych rysach. Między przyczy­nami, dla których żyd klątwie podpada, następujące wy­mienić należy przede wszystkiem: Wyklętym bywa, kto rabinem po­gardza, chociażby nawet po tegoż śmierci; wyklętym bywa, kto słowami rabinów i prawem pogardza; wyklętym Bywa, kto innych od zachowywania prawa powstrzymuje; wyklętym bywa, kto swą rolę nieżydowi sprzedaje, również kto przed nieżydowskim sądem składa świadectwo przeciw swemu współwyznawcy.

Klątwa zaś ma trzy stopnie: trzeci wyszedł już dawno z uży­wania; opisujemy więc dwa pierwsze, które nazywają się „Niddui“

  • „Cherem“.

Najniższy stopień „Niddui“" pociąga za sobą 2), że wyklęty musi żyć odosobniony od drugich, i z wyjątkiem żony i dzieci, tudzież domowników, pozostawać ma na 4 łokcie od każdego, że podczas klątwy, nie śmie się ani strzyc ani myć. Dziesięciu mężczyzn tworzy, jak to wyżej wskazano, świętą gromadę; jeżeli jest tylko dziewięciu obecnych, wyklęty nie może sta­nowić tego dziesiątego; jeżeli zaś wejdzie do zgromadzenia dziesię­ciu świętych, siedzi on odosobniony w oddaleniu 4 łokci. Jeżeli umrze wśród klątwy, sędzia każe położyć kamień na jego grobie, aby wskazać, że zmarły, godzien był ukamienowania, ponieważ nie uczynił pokuty i wykluczonym został z gromady.

Dlatego nie żałują też za nim, i ciała jego nie odprowadza­ją na miejsce spoczynku, nawet właśni rodzice jego. Klątwę tę która wedle okoliczności, może być zaostrzoną, może rzucić nawet osoba prywatna. Trwa on przez dni 30. Przedłuża się na 60

  • dalej do 90 dni, jeżeli nie następuje poprawa; a jeżeb nie na-

11 Schulchan a. jorch. deach. mim. 334; porównaj Choschen ham. n. 28, Talm. Baba k. 113 b. — -) deach. 1. c. choschen ham. n. 11; Jad. chat hilch; talm. tora c. G, 7. Reschith. chok. c 7.

stąpi i potem jeszcze nawrócenie, rzucają wielką klątwę, która się zowie „Cherem.a

Gdy „Niddui,u pozwała wyklętemu znajdować się w pobli­żu z innymi w odległości na 4 łokcie; Cherem, zabrania wszelkie­go związku *). Wyklęty nie może ani z drugim się uczyć, ani drugich nauczać; nie wolno mu z nikim jeść lub pić; nikomu nie wolno u niego służyć lub przyjmować usługi od n:ego, potrawy tylko wolno mu sprzedać, aby nie umarł. Cherem, orzeka przy­najmniej 10 osób. Klątwa ta odbywa się z wielką uroczystością. Zapalają świece woskowe, trąbią na rogach i rzucają na grzeszni­ka przerażające przekleństwa. Po skończonej sprawie, gaszą świa­tło, na znak, że występny wykluczonym jest od światła niebie­skiego. Formuła klątwy Cheremu, opiewa tak: „Wyrokiem Pana nad Pany, popadł w klątwę N. syn N. w obydwu izbach sądowych, w wyższej i niższej w klątwę starszych świętych

  • w klątwę Serafim i Ofanim, na koniec w klątwę wielkich i ma­łych gmin. Niechaj spadną na niego wielkie klęski i okropne choroby. Dom jego, niechaj będzie siedzibą smoków. Niechaj zaćmi się gwiazda jego w obłokach: niechaj się gniewa na niego, niechaj będzie okrutną i srogą dla niego. Ciało jego, po śmierci, niechaj rzucone będzie na pastwę dzikim zwierzętom i wężom. Niechaj się radują z nieszczęścia jego—nieprzyjaciele i przeciw­nicy jego. Złoto i srebro jego, niechaj rozdadzą innym, a syno­wie jego, niechaj będą w mocy nieprzyjaciół jego. Potomstwo jego, niechaj się' wzdryga na wspomnienie dnia tego (t. j. dnia te­go wyroku klątwy). Przeklętym niech będzie ustami Adirirona
  • Achtariela, ustami Sandalfona i Hadraniela, ustami Ansysiela
  • Pathiela, ustami Serafiela i Sagansaela, ustami Michaela i Ga­bryela, ustami Rafaela i Mescharetiela. — Wyklętym niechaj bę­dzie ustami Zaphzawifa i ustami Gafhawifa, który jest wielkim bogiem i ustami siedmdziesięciu imion trzy razy wielkiego króla, na koniec ustami Zoriaka, wielkiego kanclerza. Niechaj pochło­niętym zostanie jako „Kora[54] i jego gromada; ze strachem i bo- jaźnią, niechaj dusza opuszcza jego ciało. Łajanie Pana niechaj

 

go zabije. Niechaj będzie uduszonym, jak Achitolef. Trąd jego, niechaj będzie, jak trąd Giezi’ego. Niechaj upadnie i więcej nie powstanie. Niechaj nie będzie pogrzebany śród grobów Izraela. Żonę jego, niechaj innym oddadzą, a w śmierci jego, niechaj się inni urągają nad nią. W tej klątwie zostaje N. syn N. i ta nie­chaj będzie jego dziedzictwem. Nade mną ale i nad Izraelem, niechaj Bóg rozszerza pokój i błogosławieństwo swoje. Amen.“

 

 

=========================================================

„BOLA"

Tygodnik wybitnie chrześcijański i antysemicki

WYCHODZI ROK XX=ty

Bronić zasad i uczuć religijnych, a przeciwdziałać bezwyznaniowości, rozbudzać w społeczeństwie polskim ducha samoobrony przed zalewem żydowskim, popierać wszelkie uczciwe przedsiębiorstwa swojskie, walczyć w każdej sprawie publicznej o zasadą słuszno­ści, nazywając rzeczy i fakta po imieniu, i w każdej sprawie pisać szczerą prawdę, bez krępowania się jakiemikolwiek względami prywatnymi — oto są cele

  • dążenia „ROLI.” -

Obok artykułów w sprawach najżywotniejszych społecznych i literackich, „ROLA.” pomieszcza stale dwie powieści oryginalne i dwa felietony pisarzy uta­lentowanych.' Treść cała pisma możliwie urozmaicona

  • interesująca.

PRENUMERATA „ROLI” wynosi kwartalnie: w Warszawie rb. 1 k. 50 z przesyłką pocztową rub. 2. Adres Redakcji:. Warszawa, Nowy-Świat 4.

Redaktor i Wydawca JAN JELEŃSKI.

DZIENNIK Dl       i    WSZYSTKICH

z dniem 1-yi Stycznia 1902 r rozpoczął II rot istnienia.

„Dziennik dla Wszystkich- wychodzi codziennie z wyjątkiem dni świątecznych, zawiera artykuły w wszelkiego rodzaju sprawach społecznych i bieżących, korespondencye z Państwa Rosyjskiego

  • za granicy; przeglądy literackie i artystyczne, artykuły histo­ryczne i popularno-naukowe, obfitą kronikę wiadomości miejsco­wych i krajowych.

„Dziennik dla Wszystkich" zamieszcza w odcinku najnowsze powieści, oryginalne i tłomaczone.

„Dziennik dla Wszystkich,4 mając swych stałych korespon­dentów w większych miastach zagranicznych, otrzymuje od nich telegramy o najświeższych wypadkach społecznych i politycznych.

Dziennik dla Wszystkich" zamieszcza codziennie głosy pra sy rosyjskiej, w sprawach najwięcej ogół obchodzących.

„Dziennik dla Wszystkich" ogłasza sprawozdania handlowe

  • przemysłowe, podaje wskazówki praktyczne dla gospodarstwa domowego, wykazy papierów wartościowych wylosowanych, Iogogryfy, szarady i t. d.

Wielka poczytność „Dziennika dla Wszystkich“ czyni go najodpowiedniejszem pismem do wszelkiego rodzaju ogło­szeń. PRZEDPŁATA WYNOSI: W Warszawie rocznie rb. 4 k 20, półrocznie rb. 2 k. 10,

kwartalnie rb. I k. 5

Z przesyłki pocztową roczna. rb. 7 k. 20, półr. rb. 3 k. 60,

kwartalnie rb. I k. 80. Za odnoszenie do domu, dopłaca się kop. 5 miesięcznie.

 

') U żydów to, co u nas kościół Boży, bóżnica, szkoła religii żydowskiej.

’) Tr. Erubin. f. 21, c. 2. — a) Tr. Chagiga f. 10. — 3) Tal. J. Ma-*.

ISecliaja sławnego rabina w roku 1291). —6) Do Tr, Gittin f. 57, Eubia 21, 2.

!0) Seph. Juh. f. 160 (w r. 1500 po Nar. Chr.) — ") Do peutat p 28, f. 129, « i.

') Tr. Sanh. f. 92, c. 1- — *) Kapht. uph. f. 121. — 3) Mid. Mischle f. 1.

  1. 34 (Kraków 1595).
  2. f- 4, 2. — *) Tr. Aboda s. f- 2; schabb. f. 88. — *) Tr. Scbabb. f. 56, 1. —

106 — u) Tr. Pesach f. 118; Sanh. f. 95 (Raschi), ammudecha schibba f. 49­

chaj do Pentat f. 9. p. 1.—lł) Jalk chad f. 118.

ł) Tr. Sanh. f. 98, 1 i 2; Berach f. 61, 1; Erubin f 18, 1 — *) Tr. Sanh.

9) Tr. Derech. erez. f' 20, 3. — ") Tr. Nidda f 24, 2. — ]l) Og, miał być we­

‘1 Ibidem. — Nischm. ch. f. 70, 2. — ł) Raschi do Tr. Chagiga, f- 5,

I3) Nischm ch f. 150, 2; .léO, 12, 4, maam — '*) Jalk. rub, n. 6 Tyt. Gilg.

schith hokm f. 37. 2. — ") Tr. Tanaan f. 10. 1.

') Zeror h‘ par Told Izch. f. 27, 2; Bechaj 1. c. p. 9, f. 34, 4 i 51, f. 220; Abarbanel masch. Jesch. f. 19, 4. — *) Talm. Pr. rosch hasch. 17, 1; Be­chaj 1. c. f. 171, 3, p 38. — 3) Tr. Kethub f. 111, 2; schabb. f 32,2. — *) Tr. Schabb f. 120, 1, tr Sanh. f. 88, 2; 99, 1. — ‘) Jalk. Schim do Iz f. 56, 4, n. 359; Bechaj 1. c f. 168; p. 37 itd. — 6) Tr. Sanh, f. 101, 1. — Majene jesch. f. 74, 4; 76, 1; Abarbanel maschm. J. f. 49, 1—3. — 8) Do Tr. Schabb.

  1. c. — 9) Oth Akib. i Schin. — "‘J Tr. Pes. f. 118, 2 i wielu rabinów. — lI) Tr. pes f. 119; tr. Sanh f. 110; Beehaj 1. c, p. 16, f. 62, 4 i wielu rabinów. — '*) Tr. jebam. f. 24, 2; tr. aboda s f. i, 2; Abarb maschm. J. f. 65; Becliaj 1.
  2. 85, 3 i wielu innych.— '3) Zeror bam. f. 125, 2

“) Tr Baba m. f. 114, 2. — 12) Tr. Megilla 7, 2.

  1. 87, 1- "j Tr. Jebam. f. 123, 1. pisk. Tos. 23.

') Archives Israelites 15, p, 711; 1867 — 7i Arch. isr. 2; p. 523; 1868.

 

 

[1] Grâtz mniema 189, ale rzecz niepewna, patrz: G. Geschichte der Juden 4. 413 ff. — 3) Uczy więc, jak żydzi rozumieć mają 5 ksiąg Mojżesza. — 4) Te absolutnie zupełne wydania nazywamy pokrótce Talmudem itarym: nowy Tal­mud, wydanie amsterdamskie z r. 1644 ff., jakoteż nowsze wydanie, jak ujrzy­my przy ważnych ustępach. Sposób powoływania jest ten sam we wszystkich wydaniach, ponieważ wszystkie, nawet ćwiartkowe i w oktawach, co do kartek

  • stron z sobą się zgadzają. Co wyraźnie nie oznaczam: Wenecyą lub Amster­damem, znajduje się tak w Nowym jak i Starym Talmudzie.
  1. cp. 1 f. 3. — *) Tr. Sanh. f 88, 2. — I Kad. haak. f. 77, c. 3 (przez

[3]) Men. hammaor w Deut. 8, 5 (.w r. 1470).—8) Sehaare zed f. 9. — 9) W Tal­

mudzie Tr. Berach f. 5 i Rab. p. 47 w Schem. f. 131 w r. 300 po Nar. Chr.

(Wenecya 1546. —4) Behai do Pentat. p. 44, f -2ol, c. 4.— *) Jłaąchi do

  1. IV, 11; Rab. Lipmann. Niz. p 176. — 6) Jad. ch. 1. Talm. Tor 5, 1.

[7]) Tr. Sanh. f. 10. —8) Do Exod. 20, 1 f. 98 par. 31. — 9) N. p- Lebarje

(Wen. 1650) f. 96, c. 4; Meg. Anmerk. f. 3, 2, of. 9; jalk c. had. t. 155, c. 1.

') Tr. Chollin f. 59, 2. — !) Tr. Berach, f 59, l; Chagig. f. 5. 2,—■») Tr Cholliu f. 60. 2; Tr. Schebuoth. f. 9, 1.—*) Tr. Aboda. s. f. 2. 2.—s) Tr. Sanh' f. 110, 2,—6) Tr. Baba b. f. 74, 1,—r) Tak samo.— 8) Meg. Anmk. f. 1. 4.

[10]

J) Tr. Baba m. f. 87 1. — v) Tr. Berach, f. '12, 1 i 61, 1.—3) Tr. Aboda

[12]) Także tu f. 65, 3. — 7) Bechai 1, c par. 7. f. 37, 4; Pirke El. cp. 4 itd —

') Tr. Chagiga f. 14, 1. — 9) Pesikt rab. f. 35, 2 ff. — l0) Chagiga w miej*

scach już powołanych, także tu n. 12 i inne księgi. — n) M. Anmk. f. 3-2, cf.

”) Berith men. f. 37 i inne księgi. — '*) Maim. More 2, 6. f. 61; także Be-

') Tr. Schabb. f. 12, 2 i Tos. — 3) Tr. Berach f. 3, 1 Tos. — *) Jalk. chad f. 117, 3 — 4) Jalk. chad. f. 107, n. 27. — 5) Ibidem f. 116, 116. — ') Niscbm. chaijm. f. 117, 2 — 7) Tub. haar. f. 9. 2. — •) Jalk rub. n. 3 i T. Le­da — 9) Tr. Erubin f. 18, 2, — l0) Bêchai par. 1 f. 16, 1; Nischm, ch. f. II4

[17]  — ”) Tr Chagiga f. 16. 1. — '*) Menachem 1 c. f. 33, 3 i wielu rabinów.

  1. 38, 2. — 3) Tr. Chagiga, f. 12, 1. — 4) Ibidem. 5y Tr. Nidda f. 61, 1. Tos

6) Tr. Seb. f. 113, 2 — ’) Tr. Soph, f 14, 4. — 8) Tr. Berach f. 54. 2. —

dle Talmudu, wielki olbrzym.—l2) Tr. Soph. f. 14, 4.

  1. — 4) Nischm. 7:-t, 1. — 5) Bodenschatz 3, 135, — •) Jalk. chad, i 155, 1.
  • Schefa t. f. 4; schene luch hab. f. 262, 3 i wielu rabinów — 8) Schefa t f.

[23]  1: Menaehem p. 53, f. 221, 4. — 9) Jalk- chad. f. 154, c 2 i 7, T. nesch. —

IC) Tr. Jebam f. 94, 2 Tos. — ") Tr. Taanith f. 87, 2. — 12) Do Taan. 1 c.

l) Jalk. rub. n. 18, 54, 61, 1 jalk chad. f. 127, 3; f. 3, 2, n. 8. T. Adam; Abarb. do Is. f 54. X — V Tr Baba b. f. 16, 2. — v Emek. ham f. 16. 2, cp.

  • schaar tik. hat. — 4) Abodajli hak. 11, f. 48, 2, îüschm. ch. f: 163, 2, 4, maam. ł) Tr. Baba m. f. 144, 2. — 6) Tr. Baba b. f: 74, 2, — 7) Ibidem f. 73,

[26] — 8) Tr. Sanh. f. 99, 1.— 9) Tr. Chagiga f 15 1; Erub. 19. 1). — i0) Re-

>) Tr. Chollin. f. 61, 2, — s) Tr. Sanh. f 58. 2. — 3) Także tu— 4) Tr Jebam. f. 63, 1. — *) Bechaj de Pentat p. 34. f. 153, 3. — 6) Zeror. h. f. 107

[28] — 7) Także tu f. 101, 2. — 8) Tr. Jebam f. 94, 2 Tos. — 9) Porównaj Kro­

nera odpowiedź 1, 47. — '*) Tr Berach, f 47, 2; tr. Gittin f. 70, 1 i tr.

Aboda S. f. 26, 2, Tos, gdzie goj i nochri, jedno i to samo mają znaczenie. —

*) Tr. Megiłla f. 50, 4. par Bo.— “) 5 ksiąg Mojżesza. - 2) Tr. Berach

25, 2. — 4) Do Hos. 4 f. 230 4: — M Leb. tob. f 46, 1. — *) Sira f. 8 2. —

6) L. c f. 14 i I par- 1. — ;i Jalk rub. t. 10, 2. — 8) Matk. h. in, p, tawo.—

[34]) Aboda 8, 26. 2 V. i wyże. B. 7. — ,0) Tr. Aboda s. f 4, 1. — “I Tr. schab

') Tr. Sanh. f. 92, 1.— ł) Do 1 Król. 18, 4 — 3) Mark. gam. f. 77,4.

  1. Gittin f. 61, l. —
  • Tr Baba b. f. 123, 1, tr. Megilla f. 13, 1. — ») Pirke cp. 53. — 6) Tr. Git-

tin f. 62, 1. — 7) Tr. Berach f. 17, I. — 8) Tamże i Tr. Gittin f. 61, 1. —

[39]) Kad. hak. f. 30, 1 — l0) Tr. Sota f. 41. 2- — “) Tr. Baba b. f. 10, 2 —

’2) Tr. NećUrim f. 31, 2; pes. f. 62, 1. — 13) Tr. Aboda s. f. 27, 1. Tos. — '*)

*) Tr. Baba k. f. 2. f. — 2) Tr. Megilla f. 13 2; Schek f. 7, 1; Sota f.,

:S6, 2. Kad hak. f. 56, 4; Bechaj do Genez 46, 37, f. 56, 1. — 3) Seph. Ik. 3)

  1. 25; it. Jalk. Schim do Habak. f. 83, 3. n. 583. — 4) Tr. Jebam f. 47, 2.

[44])ISanb. 69. 1; Aboda s. f. 3, 1 Tos. — 6) Tr Aboda s. f. 71, 2. Tos. — 7)

  1. Sanh. f. 57; 1, Tos. — 8) Baba m f. 111, 2.— 9) Także tam.

[46] Tr. Baba k. f. 113, 2. — 3) Sepg. miz. f 105, f. 2. — 3) Jad. has 4-, 9, 1; i Raschi do Lewit. 19, 11. — 4) Dissert, phil. p. 11. — 5) Tr Baba f, 61, i Tos.; tr. Megilla 13, 2.

') Tr. Baba k. f. 113, 1 — 2) Także tam. — 3) Seph. miz. g. f. 132, 3,

[48]) Judenbalg, str. 31. - \) Tr. Sanh, f- 76,2; tr. Baba k. i. 113, 2 - 6) Tr-

Joma f. 88, 4, pisk. Tos. 62—7) Tamże c. f, 132, 8.

') Idd- eh. d, 12 i 3. f. 31, 1. — 2) Seph meseb. 51, 4-

]) Mark. hamraisch. f. 78. 4 Teze. — Maggon Abracli. cp. 72. —*) Jil. discliei- Deckmante], str. 171.

') Tr. Kidduchin f. 81, 1. — *) Tr. Berach f. 52, l; Chagiga f. 5. 2. —

[52]) Do B. Tr. Sanh. f. 21; schabbath f. 149, 2; nasir. f. 23; sota f. 10; moed. k. f. 18 itd.

[53] Les. Juifs p. 39 ff. Puris 1847. — *) Univers iar. 7. 295; 1867.

  1. etc. ef. Buxtorf lex. talm. n. 823. — • Buxtorf. 1 c.

 

JUDAIZM & ISLAM
Super User
5 years 10 months ago
Odsłony: 15291
 
Share 
  •  Drukuj 
  •  
  • E-mail

Spis treści

  • Facebook Like Button
  • Twitter Tweet Button
  • Linkedin Share Button
  • XING Share Button
  • Google Plus One Button
  • Load all Button
  • Info Button