Kiedy polskim dzieciom wstrzykuje się zabójczą truciznę w ich serca, w łonie matki, to ukraińcom – najgorszym ludożercom na Wołyniu, którzy w swoim bestialstwie mogą konkurować jedynie z żydami mordującymi dzieci dla przyjemności, niesie się pomoc medyczną środkami ukradzionymi Polsce i Polakom.
Polka, która jakoś uratowała swoje dziecko przed mordercami podającymi się z ginekologów i położników rodzi na pogotowiu typu SOR, gdzie obok znajdują się śmierdzący narkomani i pijacy, często awanturnicy, bezkarnie niebezpiecznie napadający na osoby z ich przypadkowego sąsiedztwa.
Tu widzimy jak Polska Służba Medyczna, która ze znakami żydowskim gwiazda Dawida, FRIDA rozwozi pomoc po ukrainie (polskie pieniądze).
Symbolika żydowska jest ważna, bo jest to narzędzie żydowskiej agresji, gdyż kraina ma być przejęta przez żydów – to jest celem tej wojny. Tak, taka pomoc medyczna organizuje życie żydowskie, a nie ma na celu niesienie pomocy potrzebującym, którzy nie są żydami, w końcu Talmud tego zabrania.
- Aborcja chlorkiem potasu. Co czuje dziecko?
- (Okupacja żydowska w Polsce)
- ... śmierci – skazańców znieczula się dwoma innymi preparatami, zanim dostaną zastrzyk z KCl. Aborterzy nie znieczulają swoich ofiar – procedura przeprowadzana jest bez środków wspomagających.
Zastrzyk z chlorku potasu to jedna z najokrutniejszych metod aborcji.
Działanie preparatu jest na tyle niehumanitarne i drastyczne, że nawet jego producenci,
np. Pfizer, sprzeciwiają się wykorzystywaniu go do wykonywania wyroków śmierci na skazańcach.
Tymczasem w Oleśnicy wstrzykuje się go do serc nienarodzonych dzieci, by wywołać zawał.
Co zatem czuje dziecko zabijane chlorkiem potasu?
Aborcja chlorkiem ...- Created on 17 May 2025



W czasie Stanu Wojennego żydzi kradli środki pomocowe dla Polski, przysyłane Polakom z zagranicy i rozdzielali je wyłącznie żydom. Np. w Warszawie trójki żydowskie z synagogi chodziły po żydowskich adresach mieszkaniowych i zamieszkałym tam żydowskim rodzinom, rozdzielały - z tych skradzionych Polakom środków - po 150 dolarów, co było poważnym zasiłkiem. Warte uwagi jest to, że trójki takie przychodziły do żydowskich rodzin, które od pokoleń nie miały nic wspólnego z synagogą czy gminą, miały zmienione nazwiska, a miejsce zamieszkania też były często zmieniane, a mimo to synagoga miała wszystkich żydów w rejestrze.
Pomoc, źle wyważona, nie jest żadnym miłosierdziem, często prowadzi do pogorszenia sytuacji, a tu jest oczywistym wykrawaniem Polski, to jest ludobójstwo Polaków.






