Charakterystyczne jest to, że ten oraz inne artykuły mówiące o żydowskiej inwigilacji w Europie nie wspominają niemal nic o naszych europejskich prawach do ochrony danych, a skupiają się głównie na losie ludności palestyńskiej. Tymczasem od dawna wiadomo, że UE podpisała z żydaerem wiele różnych porozumień obejmujących różne dziedziny i płaszczyzny współpracy.
Oznacza to potencjalnie istnienie niewidocznego dla przeciętnego obywatela przepływu różnego rodzaju informacji pomiędzy państwami członkowskimi a żydaerem, również przy okazji wydarzeń sportowych, festiwali, produkcji i handlu czy programów edukacyjnych dotyczących tzw. „Holokaustu”.
Nie tylko produkcja żywności podlega rygorom koszerności, w ramach których rabini mogą kontrolować określone etapy produkcji w fabrykach lub gospodarstwach rolnych. Pojawiają się także zarzuty dotyczące zakresu takich kontroli, w tym ingerencji w prywatność zatrudnionych osób. Rabin bezczelnie wchodzi do fabryki lub na pola uprawne i domaga się kontroli nad cyklem biologicznym zatrudnionych tam kobiet.
Problem ten dotyczy przeciętnego państwa członkowskiego UE, jednak w przypadku Polski należałoby szczególnie dokładnie zbadać, jakie są rzeczywiste granice działalności żydów lokalnych oraz żydowskich organizacji i instytucji międzynarodowych, jakie dane mogą pozyskiwać oraz czy odbywa się to zgodnie z polskim i europejskim prawem dotyczącym ochrony danych osobowych.
Red. Gazeta Warszawska
+
prawnicy UE stwierdzili, że jest to niezgodne z prawem, jednak Komisja mimo to kontynuowała negocjacje.
Dzień dobry widzom ,
Przez lata czytałem i pisałem mnóstwo artykułów o moralnym bankructwie Unii Europejskiej, ale ten naprawdę domagał się własnego artykułu. To historia z rodzaju tych, które powinny znaleźć się na pierwszej stronie każdej gazety w Europie, a zamiast tego jest zakopana w śledczych materiałach „ Statewatch ” , czytana przez ludzi, którzy już wiedzą, że UE jest zepsuta i ignorowana przez wszystkich innych, a zwłaszcza tych, których zadaniem jest rozliczanie jej z jej działań.
Ale nie będziemy tego ignorować.
Przejdę więc od razu do rzeczy: Komisja Europejska potajemnie negocjuje umowę z izraelską policją, która umożliwiłaby hurtowe przekazywanie poufnych danych osobowych z systemów UE do władz izraelskich, obejmujących informacje biometryczne, dane genetyczne, śledzenie lokalizacji, opinie polityczne i inne. Umowa byłaby realizowana za pośrednictwem Europolu, unijnej agencji policyjnej, a dostęp do danych mogłaby uzyskać izraelska policja narodowa i wewnętrzna służba bezpieczeństwa Szin Bet . Jest to znaczące rozszerzenie porozumienia z 2018 roku, które wyraźnie wykluczało udostępnianie danych osobowych i wyraźnie wykluczało okupowane terytoria palestyńskie. Ta wersja obejmuje oba te elementy.
Własna służba prawna UE uznała umowę za bezprawną w 2022 roku. Służba Prawna Rady stwierdziła, że Komisja naruszyła swój mandat negocjacyjny, naruszyła wymogi traktatowe UE i nie skonsultowała się z odpowiednią grupą roboczą. Prawnicy sprzeciwili się przepisom, które zezwalałyby na wykorzystywanie danych udostępnianych Izraelowi na okupowanych terytoriach palestyńskich, ostrzegając, że będzie to pierwszy przypadek umowy międzynarodowej między UE a Izraelem, która przewidywałaby jej zastosowanie na terytoriach okupowanych od 1967 roku, a także naruszałaby prawo narodu palestyńskiego do samostanowienia i prawo międzynarodowe. Komisja zapoznała się z tymi informacjami, przyjęła je do wiadomości i mimo to kontynuowała negocjacje.
tajne negocjacje
Porozumienie zostało formalnie zamrożone pod koniec 2022 roku w następstwie sprzeciwów prawnych. Śledztwo Statewatch ujawnia, że nie pozostało ono zamrożone. Urzędnicy Komisji odbyli co najmniej siedem spotkań z izraelskimi dyplomatami między styczniem 2023 a styczniem 2026 roku, w tym jedno z ówczesnym ministrem spraw zagranicznych Izraela Elim Cohenem w kwietniu 2023 roku. Kiedy Statewatch zapytał Komisję o aktualny stan negocjacji, odmówiła ona komentarza. Zapytana, czy przygotowała poprawiony projekt uwzględniający sprzeciwy prawne, odmówiła odpowiedzi. Ambasada Izraela, ministerstwo spraw zagranicznych i policja również odmówiły odpowiedzi. Europol ze swojej strony określił się jako „bierny obserwator” negocjacji, jednocześnie goszcząc co najmniej pięć delegacji izraelskich między sierpniem 2024 a marcem 2026 roku. Spotkania te ułatwił izraelski oficer łącznikowy z Europolem, a ich kulminacją była wizyta ambasadora Izraela w Holandii w siedzibie Europolu w Hadze w marcu tego roku.
Tak właśnie wygląda tajemnica w realnym świecie. Nie ciemny, zamknięty pokój i podpisana umowa o zachowaniu poufności, ale powolna kumulacja spotkań, wizyt i odmówionych komentarzy, przeprowadzanych tuż pod progiem uwagi opinii publicznej, w uzasadnionym oczekiwaniu, że nikt nie przyjrzy się temu zbyt uważnie, a kto to zrobi, nie otrzyma niczego, z czym mógłby pracować. Komisja negocjuje przekazanie twoich danych państwu, które właśnie teraz dopuszcza się ludobójstwa, wbrew własnym prawnikom, w tajemnicy, z dala od parlamentarnego nadzoru, przez prawie trzy lata.
Implikacje dla praw człowieka nie są abstrakcyjne. Eitan Diamond, szef Międzynarodowego Centrum Prawa Humanitarnego Diakonii w Jerozolimie, wprost wskazał, co umowa oznaczałaby w praktyce: „Dane przekazywane na mocy umowy mogłyby zostać wykorzystane jako dane wywiadowcze do wspierania decyzji o atakach i zabijaniu Palestyńczyków. UE naraziłaby się na ryzyko arbitralnego pozbawiania ludzi wolności i poddawania ich systematycznemu złemu traktowaniu w piekielnych warunkach przetrzymywania”. Palestyński prawnik Raji Sourani ujął to bardziej dosadnie i znacznie trafniej:
Planowana współpraca ma swoje korzenie w rasistowskiej mentalności kolonialnej Europy i zwraca się przeciwko nam, Palestyńczykom, ofiarom ludobójstwa.
Douwe Korff , prawnik z Uniwersytetu Yale, uznał za głęboko niepokojące to, że Komisja najwyraźniej zmierza w kierunku udostępniania wrażliwych danych o osobach z całej UE, w tym całej komunikacji z pracownikami organizacji pomocowych, urzędnikami i dziennikarzami w Izraelu i na okupowanych terytoriach, państwu, które dopuszcza się zabójstw dzieci, pracowników organizacji pomocowych i dziennikarzy na niespotykaną dotąd skalę i jest wiarygodnie oskarżone o ludobójstwo.
podwójny skandal
Opinia doradcza MTS z lipca 2024 r. jeszcze bardziej doprecyzowała sytuację prawną, stwierdzając, że Izrael musi jak najszybciej zakończyć swoją bezprawną obecność na okupowanych terytoriach palestyńskich, a wszystkie państwa i organizacje międzynarodowe muszą unikać wszelkich działań, które mogłyby przyczynić się do utrzymania tej bezprawnej obecności. Proponowane porozumienie miałoby dokładnie odwrotny skutek, umożliwiając izraelskim siłom bezpieczeństwa skuteczniejsze działanie na okupowanych terytoriach dzięki wykorzystaniu danych dostarczanych przez instytucje europejskie. Komisja była tego świadoma. Mimo to kontynuowała negocjacje.
W lipcu 2026 roku dwudziestu siedmiu posłów do Parlamentu Europejskiego w końcu złożyło pisemne pytania dotyczące negocjacji. Mounir Satouri , francuski poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia Zielonych, opisał to w rozmowie z Statewatch jako podwójny skandal: po pierwsze, Komisja negocjowała umowę o współpracy policyjnej z Izraelem, podczas gdy jej własna Europejska Służba Działań Zewnętrznych dokumentowała poważne naruszenia międzynarodowego prawa humanitarnego w Strefie Gazy; a po drugie, czyniła to w ścisłej tajemnicy, z dala od kontroli parlamentarnej.
„Komisja skompromitowała się, prowadząc te działania” – powiedział. Hiszpańska europosłanka Hana Muro Jalloul dodała: „Bezpieczeństwo jest ważne, podobnie jak walka z terroryzmem i poważnymi przestępstwami, o których mowa w umowie. Ale to nie zwalnia nas z obowiązku przestrzegania prawa. W Europie nie posługujemy się argumentem bezpieczeństwa, aby łamać prawo”.
Chyba powinniśmy na chwilę odłożyć na bok tę ostatnią kwestię, ponieważ opisuje ona coś, co Komisja, najwyraźniej, uznała za całkowicie bezproblemowe.
To ta sama Unia Europejska, która poucza świat o prawach człowieka i opartym na zasadach porządku międzynarodowym, która nakłada sankcje na Rosję w ciągu kilku godzin od każdej prowokacji, która przedstawia się jako złoty standard demokratycznych rządów i odpowiedzialności prawnej. Potajemnie negocjowała przekazanie twoich danych biometrycznych, twoich danych genetycznych, twoich poglądów politycznych państwu, któremu jej prawnicy twierdzili, że nie może legalnie udostępniać danych, na terytoriach, których okupacja, według orzeczenia MTS, nie może utrwalać, podczas ludobójstwa, które jej własna Służba Działań Zewnętrznych dokumentowała na bieżąco. Komisja zignorowała swoich prawników. Zignorowała MTS. Zignorowała swój parlament. Nieustannie się spotykała, nieustannie negocjowała, nieustannie odmawiała komentarza i miała nadzieję, że nikt tego nie zauważy.
Statewatch to zauważył. Teraz ty też.
I z tą myślą pozwolę ci odejść,
(Jak zawsze, dziękuję za przeczytanie, pamiętaj o subskrypcji i daj ❤️ temu wpisowi i umieść go poniżej. To naprawdę pomaga!)
https://thespectaclemag.substack.com/p/the-eu-is-secretly-negotiating-to






