Niniejsze zawiadomienie nie powinno być jeszcze opublikowane, ale ze względu na liczne groźby pod adresem naszego portalu publikujemy treść zawiadomienia w trybie nadzwyczajnym.
Prosimy zarchiwizować interesujące P.T. artykuły.
Red. Gazeta Warszawska
+++
rev. 24 06 2019
Zawiadomienie o przestępstwie rabina Boaz Pash: Profanacja Bazyliki - odmowa wszczęcia postępowania prokuratorskiego ...(Okupacja żydowska w Polsce)Niniejszym publikujemy odpowiedź prokuratury w Lublinie – zawiadomienie o przestępstwie złożone na ręce Prokuratury Krajowej – w sprawie przestępstwa profanacji Bazyliki w Lublinie przez żyda z żydaera rabina Boaz Pasch ...
=======================
Zbigniew Ziobro
Minister Sprawiedliwości
Prokurator Generalny
Prokuratura Krajowa
ul. Rakowiecka 26/30
02-528 Warszawa
tel. (22) 12 51 594 tel.
(22) 12 51 333
e-mail: biuro. podawcze@ pk.gov.pl
+++
Laudetur Iesus Christus
Zawiadomienie o przestępstwie
Niniejszym zawiadamiany o przestępstwie żydowskiego najścia o charakterze agresji religijnej - profanacji - wymierzonej w miejsce kultu katolickiego: Bazyliki pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika, zwanej także Bazyliką Relikwii (Drzewa) Krzyża Świętego w Lublinie, adres: Złota 9, 20-112 Lublin, przez żyda, rabina Boaz Pash.
Przestępstwa tego dokonał rabin Boaz Pash wraz z wieloma innymi towarzyszącymi mu osobami fizycznymi i prawnymi, w dniu 27 września 2018 o godz. 19, pod w/w adresem.
Osoby prawne i fizyczne, które dopuściły się w/w przestępstwa lub są o to podejrzane, współdziałały w czynie, zaniechały czynności prawnych mających na celu powstrzymanie profanacji, są następujące:
- Dominikanie zgromadzenia lubelskiego - Klasztor oo. Dominikanów.
- Osoby hierarchii Diecezji lubelskiej.
- Grzegorz Ryś z Diecezji łódzkiej - „Abp Metropolita Łódzki Grzegorz Rys (Łódź)”.
- Rabin Boaz Pasz (Jerozolima) - Boaz Pash.
- Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II.
- Fundacja rozwoju KUL.
- Fundacja „Ponad Granicami” im św. Jacka Odrowąża.
- Miasto Lublin.
- Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego.
- Gapie w Bazylice.
- Prokuratura w Lublinie.
W aspekcie religijnym, kulturowym, najście było głębokim, wszechstronnym naruszeniem prawa i takim pozostaje w stanie czynnym, bo jego skutkiem świątynia katolicka została sprofanowana przez żyda i w konsekwencji pozostaje tak zbezczeszczoną do tej chwili.
Taki akt profanacji świątyni w dniu 27 września wyklucza dalszą możliwość sprawowania w niej ważnego kanonicznie kultu religijnego.
W aspekcie świeckim, państwowym, militarnym, politycznym - fizycznie i z zakresu psychologii wojennej - najście bazyliki przez tego rabina było czynną napaścią państwa Izrael na Polskę.
Czyli rabin Boaz Pash, a także pozostali uczestnicy i inspiratorzy tego najścia, winni są przeprowadzenia napaści zbrojnej obcego państwa na terytorium RP, czy odpowiednio zdrady stanu i kolaboracji z żydowskim agresorem.
+
Wnosimy do Prokuratury Krajowej o podjęcie kroków śledczych przypisanych prawem i przekazanie sprawy do sądu celem:
-Sądowego ukarania winnych.
- Nadania sądowego nakazu usunięcia zakonu dominikanów - klasztoru w Lublinie - z Lublina. Administracyjnego nakazania zamknięcia bazyliki jako miejsca kultu i przekazania sprawy ewentualnego ponownego otwarcia władzom Kościoła Katolickiego w Rzymie. W Rzymie, a nie w Polsce, bo diecezje biskupie w Polsce i prowincje zakonne są w stanie totalnego rozkładu intelektualnego i doktrynalnego, co najwyżej z małymi wyjątkami - i jako takie nie mają zdolności do rozpoznania czynu, a tym bardziej do intelektualnego potencjału, do naprawienia szkód, które powstały w bazylice w Lublinie.
+
Ocena Prokuratury zgłoszonego przez nas zdarzenia nie może być dokonana „obiektywnym” - kosmopolitycznym - aparatem pojęciowym, posługującym się jakimkolwiek równouprawnieniem żydów z Polakami, judaizmu z chrześcijaństwem, Izraela z Polską - a co już stało się w Polsce kulturowo i formalnie, zostało wymuszone przez terror żydowski, ale na co nigdy nie będzie zgody Kościoła, Polaków, katolików.
Na płaszczyźnie prawa naturalnego, tradycji, pochodzenia, prostej logiki i arytmetyki te „strony” nie są sobie równe. A co najważniejsze „strona” żydowska nie jest żadną stroną w stosunku do Polski, Polaków czy Kościoła w czymkolwiek, bo nie ma atrybutów takiej strony. A więc - nie będąc stroną - nie ma możliwości wystawienia ekwiwalentów do umów i zobowiązań, na których można by oprzeć jakieś wzajemnie postanowienia i ich konsekwencje prawne.
W Polsce obowiązuje zasada prawa naturalnego: Polak, Polska ma rację zawsze przed każdym żydem, a żydom nic do tego. Bo żydzi nie mają w Polsce prawa do jakichkolwiek wymagań poza elementarnie humanitarnymi, ale i to nie w formie bezwarunkowej.
Te sformułowane zasady nie są żadnym „antysemickim” wymysłem niżej podpisanego, ale są prawem naturalnym, nauką, praktyką i nakazem Kościoła świętego, ustalonym i wprowadzonym w życie już przez pierwszych papieży. Od dwóch tysięcy lat prawo to leży faktycznie u podstaw zasad etycznych, moralnych i formalnych, państw i narodów europejskich, to wciąż nawet w tych państwach, tak skrajnie zdegenerowanych jako to obecnie widzimy. A krwawe dzieje Polski są jedynie skutkiem dawnego już przyzwolenia - wymuszenia - na podważanie tego prawa naturalnego i zastępowanie go porządkiem żydowskimi, a o co faktycznie toczy się ta ostania już walka.
+
Jako że najście miało charakter dwupłaszczyznowy religijny (1) i świecki (2), to z tego względu wyłuszczamy zagadnienie w tych dwóch oddzielnych aspektach.
1.1. Mamy tu do czynienia z: Agresją religijną, herezją, bluźnierstwem i żydowskim stygmatyzowaniem zebranych w bazylice chrześcijan apostazją.
Rabin Boaz Pash przestąpił próg bazyliki w Lublinie z tym wyłącznym i świadomym celem: profanacji tej świątyni swoją osobą antychrysta, a to celem spotwarzenia Syna Bożego Jezusa Chrystusa obecnego w Bazylice pod postacią Najświętszego Sakramentu.
Aby dokonać tej profanacji, rabin wszedł tam w czapce na głowie, nie dokonał niezbędnego oczyszczenia z demonów i grzechu za pomocą wody święconej, udał się na ambonę i tam nielegalnie rozpoczął głoszenie niekatolickich nauk.
Swoją osobą, tak wprowadzoną, Rabin Boaz Pash sprowadził do bazyliki niezliczone legiony duchów piekielnych, które tam już pozostały na dobre. Demony te zstąpią teraz na wszystkich wiernych nawiedzających bazylikę, bo skutkiem profanacji bazylika utraciła swoją sakralność.
Rabin swoim zachowaniem doprowadził do zgorszenia wśród zgromadzenia, między innymi w postaci demonstracyjnego odwrócenia się części zebranych od ołtarza.
Motłoch tam zebrany, skupiony na osobie antychrysta rabina Boaz Pash, w sposób antropologiczny obraził osobę kultu w świątyni, jaką jest Pan Jezus Chrystus w Przenajświętszym Sakramencie, który ma swoje miejsce w centralnie usytuowanym nad ołtarzem Tabernaculum. Bluźnierstwo takiego zgromadzenia jest administracyjnie wymierne.
1.2. Tak sformowane zgromadzanie gapiów i wyznawców rabina Boaz Pash w sposób zakłócający porządek kanoniczny w kościele dokonało zaboru świątyni katolickiej i uniemożliwiło wiernym katolickim wstęp do świątyni - bazyliki - lub przebywanie w niej.
To poprzez zablokowanie wejścia do bazyliki, jak też poprzez uformowanie zgromadzania zebranych w sposób bluźnierczy i odstraszających dla katolików, którzy nie mogli wejść do tak obleganego przez ten żydowski motłoch kościoła, ani tam trwać, aby się tam modlić z należną czcią i oddaniem wobec Przenajświętszego Sakramentu.
Wierni wystraszyli się widoku rabina, tego bluźnierczego w swej konfiguracji zgromadzenia i z uzasadnianej obawy przed demonami odstąpili od wejścia do świątyni lub z niej uciekli. A to i z tego powodu, że takie lub podobnie bluźniercze zgromadzanie wyklucza obecność Chrystusa w Hostii - co też stwierdza wielu teologów.
+
2.1 W aspekcie natomiast niereligijnym wizyta rabina Boaz Pash nie miała innego celu jak jedynie świecki o charakterze militarnym. Nie było to spotkanie „filozoficzno- dyskusyjne”, kulturowe, etnograficzne, etc. - jako to się milcząco sugeruje, bo w żydostwie nic takiego nie ma. A liczne przykłady różnych spotkań w świecie są jedynie żydowskimi pozorami, mającymi ukryć cel właściwy żydów - wyniszczenie, unicestwienie „gojów”.
2.2 To świeckie wydarzenie napaści na bazylikę jest kontynuacją innych zbrodni żydowskich dokonanych w Polsce przez żydów - na przemian już to religijnych, już to zsekularyzowanych - a to według potrzeb przestępstwa. Wyliczmy pobieżnie te najważniejsze - z ostatnich trzech dekad:
- Napad na klasztor karmelitanek na Żwirowisku w Oświęcimiu - 1986r.
- Napad na prymasa Glempa - groźby procesami sądowymi w USA za antysemityzm w kazaniach.
- Wypędzenie Karmelitanek - z ich legalnego klasztoru.
- Kradzież Relikwii (Drzewa) Krzyża Świętego - 1991r. (uzasadnione podejrzenie)
- Nagonka ws. Jedwabnego.
- Nagonka ws. Kielc.
- Zamach na samolot CASA - mord na wysokich oficerach lotnictwa wojskowego.
- Zamach warszawski - mord na delegatach na uroczystości do Katynia w dniu 10 kwietnia 2010.
- Zamach na samolot PL LOT /LO016 /Boeing B-767-300 - lądujący w Warszawie w dniu 1.XI.2011. Zamach nieudany, zawiadomienie w PG.
- Morderstwo na Dariuszu Ratajczaku, skrytobójstwa na Kazimierzu Świtoniu, Bohdanie Porębie.
- Morderstwo na gen. Petelickim.
Przykłady można by mnożyć, a wykazujemy jedynie te, które ukazują nić przewodnią pomiędzy zbrodnią profanacji i zajęcia bazyliki w Lublinie na potrzeby przekształcenia jej w synagogę - co ma nastąpić dzięki postępującemu zbezczeszczeniu w przyszłości, a innym zbrodniami - z przeszłości.
Jest to proces ciągły - z charakterystycznym algorytmem.
+
W Polsce mamy wiele przykładów akcji żydowskich, których sprawcy już nawet nie kryją się zbytnio ze swoimi celami. Tu Rabin Boaz Pash jest kontynuatorem terrorysty rabina Avraham'a Weiss'a z Nowego Jorku, który razem z innymi terrorystami wielokrotnie napadł na klasztor Karmelitanek w Oświęcimiu - rok 1986. To łącznie z groźbami Avraham'a Weiss'a wysadzenia budynku klasztornego w powietrze. Rabin Avraham Weiss rozpoczął swój terroryzm przeciwko polskim karmelitankom celem zmuszenia ich do opuszczenia klasztoru na Żwirowisku i przekazania jego budynków i terenów żydom.
I tu właśnie jest sprawa dodatkowa, bardzo ważna: Terroryzm Avraham'a Weiss'a, był wynikiem wizyty Jana Pawła II w rzymskiej synagodze w dniu13 kwietnia 1986 roku. Parę tygodni później - po tej wizycie - terrorysta rabin Avraham Weiss - zamieszkały w USA, New York przybył do Polski i rozpoczął terror religijno-polityczny. Nadmieńmy, że proces wydawania wizy polskiej dla Weiss'a był na tyle długi, że można założyć to, iż „spontaniczna” wizyta Jana Pawła II - wg niego samego, z własnej inicjatywy - była rzeczywiście zaplanowana przez żydów, a nie Wojtyłę. To jako element niezbędny w całym procesie żydowskiej agresji w Oświęcimiu, która po latach doprowadziła do obecnej sytuacji, jaką widzimy np. w skandalicznym antypolskim zachowaniu Anna Azari rok temu.
To - de facto - uczyniło terytorium byłego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu autonomiczną enklawą żydostwa, terytorium wyrwanym spod jurysdykcji polskiej, a podległym Izraelowi. W bezczelny i prowokacyjny sposób ogłosił to przed kamerami TVP, w obecności Andrzeja Dudy, prezydent państwa żydowskiego w Palestynie - Reuven Rivlin.
Oś wizerunku dobrotliwego Jana Pawła II potępiającego papieży i Kościół dwóch tysięcy lat przed rabinem synagogi w Rzymie, w dniu 13 kwietnia 1986, rozciąga się w czasoprzestrzeni na bezwzględną agresję Daniels'a i Azari w 2018 roku. A na tym nie koniec. Na Oświęcimiu i innych coraz liczniejszych miejscach żydowskiej pamięci „ofiar” zagłady, „ofiar” polskiego antysemityzmu, Jedwabnego, Kielc i niezliczonych kierkutów, ubojni i mykw się nie kończy. (Polskie dzieci będą musiały prawdopodobnie chodzić ćwiczyć i grać w piłkę na boisko do sąsiedniej szkoły, a swoje oddać żydom, gdyż znaleziono w tym miejscu, w Kazimierzu Dolnym, szczątki jakiegoś cadyka sprzed trzystu lat! I żydzi już rozpoczęli tam swój typowy terror.)
„Dialog religijny”, dyskusje i przyjaźń z żydami kończy zwykle ich brutalny i bezwzględny szowinistyczny terror roszczeniowy.
Wojtyła poszedł do synagogi, pokajał się. To na podstawie tego wydarzenia żydzi wszczęli postępowanie przeciwko zakonnicom na Żwirowisku. Dziesięć lat później zakonnice zostały wypędzone i zmuszone nawet do prostytucyjnego usługiwania żydom - swoim prześladowcom - w specjalnym „domu modlitwy i dialogu”. W trzydzieści lat po tej wizycie Jana Pawła II w synagodze, żydzi przepędzili polskie organizacje kombatanckie z uroczystości wyzwolenia obozu oświęcimskiego, a wojewoda mazowiecki wprowadził całodobową godzinę policyjną wokół ambasady Izraela w Warszawie. A środków takich nie stosowali nawet hitlerowcy w czasie okupacji.
+
Obecnie zaś wizyta rabina Boaz Pash - zbezczeszczenie bazyliki - ma wymiar szerszy, niż jedynie zajęcie tej bazyliki pod potrzeby synagogi. Zamierzeniem animatorów rabina Boaz Pash jest stworzenie podstaw nowego, poszerzonego wariantu hitlerowskiego planu budowy Judeopolonii w Polsce. To jest cel główny, zbiorczy.
Celem religijnym najścia na bazylikę w Lublinie jest planowane przejęcie katolickich świątyń w Polsce na rzecz żydostwa - na kult żyda w tych kościołach, przekształconych na synagogi. To podobnie do przypadku zajęcia klasztoru Karmelitanek na Żwirowisku w Oświęcimiu, które z tego powodu zostały wypędzone z ich własnego budynku klasztornego. Ten katolicki klasztor jest obecnie przekształcany w żydowską koszerną jatkę.
Celem „politycznym” jest to ponowne, znacznie rozszerzone, nowe - zmodernizowane - podjęcie dawnego planu hitlerowskiego budowania Judeopolonii w Polsce (1939-1944), jako gigantycznego getta dla żydów - faktycznie państwa żydowskiego w Polsce, założonego na ludobójczych wysiedleniach Polaków.
+
Obecny atak na bazylikę w Lublinie nie jest przypadkowy ani co do miejsca, ani co do czasu, o czym poniżej.
To właśnie celem tego bardzo szerokiego działania ta świątynia, kościół pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika, została tym aktem sprofanowana i desakralizowana. Skutkiem tego kult Boży, który jest jej kanonicznie przypisany, nie może być dłużej ważnie sprawowany.
Naród polski - poddany widokom tych poniżających scen - będzie tym bardziej moralnie osłabiony przez żydowskich okupantów.
Pod względem polskiego prawa świeckiego, najście było oczywistym i namacalnym naruszeniem prawa legalnej grupy wyznaniowej (chrześcijan) do wolności zgromadzenia w miejscach im szczególnych, jakimi są świątynie chrześcijańskie.
Jest to najbardziej oczywisty przypadek złamania prawa sensu stricto - jest to element psychologii wojennej, stosowanej przez żydów przeciwko wiernym w Lublinie i całej Polsce.
+++
Najście tej katolickiej świątyni zostało dokonane w najwyższym stopniu prowokacyjnie, demonstracyjnie - z zauważalnymi metodami masowej kontroli umysłu na ewentualnych grupach chrześcijańskiego oporu - przez sakralnego żyda o funkcji rabina, przedstawiciela jakiejś sekty żydowskiej - Boaz Pash - prawdopodobne obywatela państwa Izrael.
Należy podkreślić, że rabin Boaz Pash dokonał najścia na bazylikę bezpośrednio po przyjeździe z Izraela. Sytuacja ta jest podobna do historycznych najazdów obcych hord na Polskę, do kolaboracji żydowskich kahałów z tymi agresorami: Mongołami, Turkami, Szwedami, hitlerowcami, bolszewikami. Obecnie zaś zdrajcy dominikanie - nominalnie Polacy - otworzyli bramy naszych świątyń temu żydowskiemu najeźdźcy.
Najście było szeroko anonsowane w mediach, a nawet w ogłoszeniach ulicznych, dokonane było jako rzekomy dialog dwóch ambon, i miało odbywać się pod formalnym zezwoleniem dominikanów lubelskich, którzy mają pieczę nad tą bazyliką. Najście odbyło się - przypuszczalnie - za zgodą hierarchii lubelskiej Kościoła katolickiego, a głównym dyskutantem "dialogu dwóch ambon" - był pastor/komisarz Grzegorz Ryś z Diecezji Łódzkiej.
Należy tu podkreślić perfidię komisarza Grzegorza Rysia z Diecezji Łódzkiej, władz KUL, urzędu miasta etc. Jeżeli ci wszyscy tutaj wymienieni koniecznie chcieli „dialogu” z żydem, to dlaczego nie zaprosili tego żyda do siebie?
Przecież to zwyczajna dobrze płatna prostytucja czy korupcja, głęboko zakorzenione wśród urzędników państwowych, hierarchii, celebrytów, naukowców. Pastor, komisarz Grzegorz Ryś nie zaprosił żyda do Łodzi, do diecezji, na której pasożytuje; KUL nie zaprosił go do swojej auli, a urzędnicy miasta Lublin do siebie. Ale ci wszyscy razem, jednomyślnie zaprosili rabina do świątyni katolickiej!!! Przecież szczególnie wszystkim wiadomo, że prawo kanoniczne zabrania niepowołanym jakiekolwiek posługi w miejscu konsekrowanym, a tym bardziej rabinowi, który przecież, jako taki, ma na swych rękach i na swojej głowie Krew Chrystusa - w sposób dla nikogo niezmywalny, po wieczne czasy. - "Krew jego na nas i na syny nasze...".
Dlaczego zatem wszyscy zgodnie zapraszają żyda, ale nie do siebie, ale do osób trzecich?
Odpowiedz jest prosta: Bo żyd tak chciał! To żyd domagał się prawa wstępu do bazyliki i zażądał wsparcia od tych instytucji!
To podobnie jak rabin w Rzymie zażądał od Jana Pawła II, aby ten przyszedł do synagogi, tam ukłonił się diabłu, bo to jest jedyny cel przekroczenia progu tego miejsca. A co ten posłusznie i gorliwie uczynił, bo cała kariera Karola Wojtyły oparta była na zbrodni posłusznego wykonywania poleceń żydów z Brzezińskim i Turowiczem na czele. Został biskupem metropolitą Krakowa (1964) jako główny i jedyny beneficjent po nagłej i szokującej śmierci biskupa nominata Eugeniusza Baziaka - zgon nastąpił w dniu nominacji - 15 czerwca 1962 Warszawie. Promotorem Wojtyły na metropolitę był KW PZPR w Krakowie - a to przy licznych i długotrwałych sprzeciwach Prymasa Wyszyńskiego i innych biskupów.
A zasadnym jest uzupełnić informacje nt. powyżej wymienianego K. Świtonia.
Świtoń miał plany poszukiwania zwłok świętego Maximiliana Kolbe, którego ciało po dwóch próbach spalenia w krematorium pozostało nienaruszone i prawdopodobnie pochowane w okolicy obozu. Plany te mogły być przyczyną jego śmierci. Świtoń dość powszechnie mówił o tych planach do osób trzecich. Twierdził, że dokumentacja nt. domniemanego miejsca ukrycia zwłok została skonfiskowana przez biskupa Rakoczego z diecezji Zwierzynieckiej. Świtoń planował podjęcie kroków celem zmuszenia biskupa do ujawnienia faktów nt. ukrycia zwłok Kolbego. W tym samym czasie Świtoń zaczął się skarżyć, że: „diabeł przychodzi do mnie w nocy i rzuca mną o podłogę". Jest wysoce prawdopodobne, że Świtoń był poddawany działaniu środków psychotropowych. Te uszkodzenia ciała przy rzucaniu musiały wywołać pewne komplikacje, skutkiem czego został zabrany do szpitala, gdzie zmarł. Odwiedzający go tam przyjaciele twierdzą, że z tego szpitala chciał najzwyczajniej uciec, ale w jakiś sposób został tam zatrzymany i najprawdopodobniej zamordowany!
Analogia między wydarzeniami w Oświęcimiu może wydać się odległa lub niedorzeczna, a to zarówno geograficznie, jak i w przestrzeni czasu.
Tak jednak nie jest.
O ile świętokradztwo Jana Pawła II w oddaniu konsekrowanego klasztoru Karmelitanek na pastwę żydostwu otworzyło żydom bramy do całej Polski, geograficznie, socjalnie i duchowo, to Lublin jest żydom czymś dodatkowym, sakralnym. Lublin jest miastem, które przez wieki było stolicą duchową żydostwa: była to tzw. Mała Jerozolima, gdzie pielgrzymka żyda do tego duchowego centrum była substytutem pielgrzymki do Jerozolimy w Ziemi Świętej. Jest zatem logiczne, że żydzi dążąc do odbudowy państwa żydowskiego na trupie Polski i ludobójstwie Polaków, muszą dokonywać ekspansji w tej Małej Jerozolimie - a co jest faktem łatwo zauważalnym.
Jakim zatem jest świat katolickiego Lublina, a jaki koszeru Małej Jerozolimy? Jaki jest rozdźwięk tych dwóch światów i co jest główną trefnością, niekoszernością Lublina w przekształceniu go na Małą Jerozolimę? Bo przecież żyd, poruszając się wśród gojów, bezustannie musi spluwać mu pod nogi, a w przypadku kobiety - dodatkowo - jest ona zobligowana do przejścia na drugą stronę ulicy i ewentualnie krzyczeć ostrzegawczo wobec żyda, że właśnie jest ona dodatkowo nieczysta, bo jest w stanie periodycznego krwawienia.
Jak to zatem jest, że rabin Boaz Pash nie zaprasza gojów lubelskich na dialog do świeżo zrabowanej jesziwy lubelskiej, która ma duże lokale, ale wymusza na tych nikczemnych bydlakach człekopodobnych swoją własną wizytę w bazylice? To budzi zastanowienie.
I zachodzi tu potrzeba głębszego spojrzenia na historię samego miejsca przestępstwa - bazyliki. Czy było tam coś specjalnego lub jest obecnie?
I tu łatwo dochodzimy do bardzo ważnego faktu: w dniach 9 na 10 lutego 1991 roku z bazyliki skradziono największe relikwie w Polsce i jedne z najważniejszych w historii chrześcijaństwa: Drzewo Krzyża Świętego!
Drzewo Krzyża Świętego, na którym żydzi zamordowali Syna Bożego - zostało usunięte z bazyliki, a była to faktycznie wielka przeszkoda na drodze do koszerności Lublina.
Drzewo Krzyża Świętego - w domniemaniu - posiadało na sobie Krew Zbawiciela. Jako takie było wielką skazą niekoszerności całego miasta i jest oczywiste to, że do bazyliki, która w swym sanktuarium ma „Cząstkę Chrystusa”, nigdy nie wszedłby żaden rabin. Krew była żydom wielką wadą bazyliki, ale z drugiej strony wielką wartością. Bo o ile Krew była w konflikcie z żydowskim mistycyzmem, to kod DNA był żydowskim badaczom bardzo potrzebny, prawie niezbędny.
Mistycznie więc usunięcie drewna Krzyża z bazyliki otworzyło żydom drzwi do zaboru świątyni, bo Krew, która znajdowała się na tym przedmiocie, była groźną dla żyda, bo była Krwią Chrystusa. Fizycznie zaś drewno to miało bezcenną wartość dowodową i badawczą w sensie ewentualnego dostępu do kodu DNA.
Jest wiadome od momentu sklonowania pierwszego zwierzęcia owcy Dolly, że żydzi zaczęli oddawać się pokusie sklonowania człowieka, który miałby kod DNA zbudowany na bazie zasobów genetycznych wskazujących żydowskiego mesjasza.
A historycy od dawna zauważyli, że żydzi przejmują lub niszczą wszystko to, co tylko dotyczy biblijnego Mesjasza Jezusa Chrystusa, gdyż informacje z tym związane czynią bezcelowym i bezsensownym ich oczekiwanie na takiego, jakiego oni się rzekomo spodziewają. To, co mogą, kradną i zabierają, a to czego nie mogą zagrabić, niszczą. I tak wszelkie materiały dowodowe dotyczące Arki Przymierza i wykopalisk Golgoty dokonanych przez Ron'a Wyatt'a, są zajęte przez służby Izraela, i nikt nie ma do nich dostępu. Łatwo też skojarzyć fakty pożarów w Turynie, które o włos nie strawiły Całunu, który jest solą w oku żydostwa. Pożar turyński wybuchł tam, gdzie nie powinien, a jego rozmiary i ukierunkowanie wskazywały na podpalenie mające spalić Całun.
W tym kontekście rozciąganie przestrzeni pomiędzy dniem kradzieży 9 lutego 1991 roku, a profanacją bazyliki rabinem w roku 2018 otwiera inne perspektywy.
Przy czym rzuca się w oczy to, że kradzież mogła być przeprowadzona tak łatwo, a prace śledcze, pościgowe można faktycznie uznać za niebyłe. Okoliczności te wskazują, że kradzież relikwii dokonana została w chwili chaosu i upadku państwa, i nie była pospolita. Był to okres żydowskiego amoku w Polsce, antysemici utracili wszelkie podstawy ochrony prawnej i materialnej, ludobójstwa na nich były tylko kwestią czasu, a bramy żydostwu za każdym razem szeroko otwierał gorliwy furtian Karol Wojtyła.
Aby zrozumieć atmosferę tamtych lat, trzeba otworzyć stare gazety i poczytać - wszystko stanie się jasne.
To niewątpliwe, że kradzież Drzewa była po linii ideologicznej zażydzenia Kościoła katolickiego posoborowego, a dominikanie są awangardą tego obłędu. To niewątpliwe, że materialnie było to żydom bezcenne, a mistycznie, otwarciem bram do raju.
O ile nie złapaliśmy żydów za rękę jako sprawców, to dowody na to, że są beneficjentami tamtej świętokradczej kradzieży, można uznać za niezbite.
Jest to podobne do historii Protokołów Mędrców Syjonu, o których żydzi utrzymują, że są fałszywe i nikt nie potrafi udowodnić autentyczności żydowskiego autorstwa. Ale z kolei nikt nie zaprzeczy temu, że żydzi stosują zalecenia Protokołów w sposób celujący.
Podobnie tu: najpierw ukradziono „brylant z korony”, a teraz żydzi poprzez Lublin ukradną całą Polskę. Na bluźnierstwie tego jednego rabina nie poprzestaną. Mają zamysł zamiany tej bazyliki na synagogę i jeśli nie zostaną podjęte dramatyczne kroki przeciwko nim, to do tego dojdzie w ciągu niewielu lat.
+++
Jak na wstępie domagamy się ukarania winnych, bo do Polski wtargnął kolejny żydowski terrorysta rabin Boaz Pash sterowany przez Mossad w Izraelu i mający ochronę Mossadu w Polsce. Pomocnicy rabina wyliczeni na wstępie to niewątpliwie zdrajcy lub ludzie skrajnie nieodpowiedzialni w swych stanowiskach i funkcjach.
W świetle prawa kościelnego zakonnicy dominikanie są ekskomunikowani i przeklęci, bo albo dopuścili się współpracy w zbezczeszczeniu bazyliki, albo na to biernie zezwolili, a za co kara jest taka sama: exkomunika.
A dla Prokuratury nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że dominikanie w Lublinie dopuścili się, w sposób wymierny, administracyjnie, przestępstwa kanonicznego: dania pierwszeństwa żydowi nad chrześcijanami - punkt 1.2.
To oznacza, że w dniu 27 września 2018 zostali usunięci ze stanu duchownego i utracili wszelkie prawa: excommunica latae sententiae. Dominikanie lubelscy nie mają dłużej jakiegokolwiek prawa do włodarzenia Bazyliką i muszą być usunięci przez sąd świecki z terenu klasztoru.
Prokuratura spełniając swoje przepisane prawem obowiązki musi doprowadzić do sądowego usunięcia tych osób świeckich i przekazać bazylikę w ręce kościelne, celem zapobieżenia dalszych aktów bezczeszczenia tego kościoła i pozbawiania wiernych wyznania rzymskokatolickiego ich praw.
Domagamy się również ukarania prokuratury lubelskiej z podejrzenia o zaniechanie czynności zapobiegawczych przestępczego wejścia rabina do świątyni katolickiej.
Prokuratora i policja w Lublinie dobrze wiedziały - na długo przed profanacją - że dojdzie do złamania prawa, a niczego w tej sprawie nie uczyniły. Tak to jest wiadome w Lublinie. Prokuratura lubelska powinna zatem przede wszystkim zażądać na piśmie orzeczenia strony kościelnej n. t. tego, czy wejście rabina do świątyni katolickiej jest dozwolenie prawem kanonicznym, czy nie. W końcu - po artykułach o obowiązku „wypałowania” Grzegorza Rysia i rabina Boaz Pash informacje o problemie bazyliki dotarły do władz lubelskich i służb, a w tym i prokuratura w Lublinie, została o tym poinformowana! Brak właściwej reakcji prokuratury świadczy o niej jak najgorzej. Bo - zwyczajowo już - albo traktuje Polaków jako groźnych przestępców, albo niegroźnych idiotów, nigdy zaś nie rozpatruje zachowania żydowskiego jako przestępczego. Żydzi są w Polsce nietykalni, ten narastający rasizm, apartheid musi doprowadzić do brutalizacji.
+
Podkreślamy ponownie, że naród Polski jest w swoich prawach i interesach nadrzędny w stosunku do żydów w każdym względzie.
Kiedy organa formalne zaniedbują lub nie stosują należnego prawa, lub postępowania, to istnieje prawo naturalne.
Prawo naturalne nakazuje jednostkom ludzkim zapewnienie koniecznego ładu bytu społecznego.
A przypominamy też, że cel uświęca środki. Jakakolwiek demagogia zamieniania środków z celami nie ma tu miejsca.
Naród Polski ma obowiązek naturalny w zapewnieniu sobie bytu, każdy Polak ma obowiązek, bez jakiegokolwiek wezwania, do podjęcia kroków przeciwko napastnikom nastającym na ład społeczny, wspólne świętości, słabszych...maluczkich.
Nasze polskie obowiązki nigdy nie są sierotami.
Uzupełniamy.
Prawo exkomuniki obejmuje zakres: Credentes/receptores/fautores/defensores/.
A więc dotyczy również prokuratorów, jeśli ci dokonaliby aktu odrzucenia tego zawiadomienia lub jego zaniedbania. Bo oznacza to obronę oczywistszych sprawców czynów podlegających exkomunice, tym gorzej, bo bluźnierców siejących zgorszenie wśród wiernych.
A jakakolwiek retoryka, ewentualnie uzasadniająca odrzucenie niniejszego zawiadomienia, łatwo prowadzi do jeszcze gorszego - do stanu apostazji.
In Christo
Krzysztof Cierpisz
11-X-2018.
+++






