Jak było do przewidzenia, żyd Mateusz Morawiecki kolejny już raz wydał Naszą Ojczyznę na pastwę żydobolszewi z Brukseli, a polaczkom nałgał, że wywalczył kolejny sukces.
A u Dudy był to dzień chanuki - co należy zauważyć i podkreślić! Duda-Chanukowycz (zdjęcie powyżej) w dniu „negocjacji” w Brukseli zajmuje się żydowskimi gusłami i z przejęciem pali świeczki chanukowe.
„Kompromisem” wchodzi Polska w kolejną fazę poniżenia, terroru: LGBT, muzułmaństwa, żydostwa i rodzimej postkomuny. Wielkie korporacje łatwiej będą łamać polskie prawa i to z jeszcze większą mocą, o reformie sądownictwa Polacy mogą zapomnieć. Prusactwo będzie triumfować.
Na Polskę spadnie deszcz miliardów EURO, ale tylko po to, aby refinansować ekspansję niemieckiej gospodarki w exporcie do Polski. No i oczywiście pieniądze te pójdą również na finansowanie bankructwa Grecji, Włoch a może Hiszpanii i Portugalii. Krajom tym fundusz odbudowy nic nie przyniesie, bo pieniądze te będą wydane prosto na odsetki dłużne - do żydowskich banków, które są głównymi beneficjentami funduszu odbudowy. Było dużo lepiej zablokować fundusz za pomocą veto i pozwolić tym krajom zbankrutować, bo tym samym otrzymałyby one szanse na jakiś przewrót polityczny i wyzwolenie się spod terroru lichwy. Zaraz po emisji funduszu nastąpi gwałtowny i trwały spadek kursu EURO, inflacja w Polsce będzie biła rekordy.
Zachodzi bardzo poważne ryzyko, że nastąpią zmiany administracyjne na mapie Polski. Bo Bruksela doprowadzi do bezpośredniego finansowania samorządów i tym samym oddzieli wielkie miasta od prowincji – a to jest już rozbiciem dzielnicowym. Niemcy i żydzi będą tu arcysolidarni, a co widać i w Sejmie, i w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku.
Za pomocą veto, mogła Polska na lata wystraszyć swołocz w Brukseli i poniżyć Niemcy. Wszystko faktycznie zostało stracone. Już jutro nastąpi w Niemczech oraz w polskojęzycznych mass mediach wzrost pogardy wobec Polski i Polakom pracującym na zmywakach trzeba będzie wysłuchiwać kolejnych nowych dowcipów o brudnych, głupich i leniwych Polakach, prześladujących żydów i pederastów. Ten, kto oczekuje czegoś innego, jest głupcem.
Jedyną szansą na powstrzymanie takiego biegu wypadków jest rozpad koalicji rządowej i wtedy PiS będzie musiał szukać poparcia wśród „totalnej opozycji”. Partia Ziobry ma najmłodszy i najbardziej ambitny zespół. I tam może wybuchnąć bunt przeciwko zdrajcom z PIS, a sama bojowa retoryka Ziobry nie pomoże mu w ostudzenia gniewu, bo i on sam może być posadzony na taczce, gdyż każdy widzi, że jest to hamulcowy cienias. Może również dojść do buntu w PO, PSL. Rozbicie tych ugrupowań może doprowadzić do całkowicie nowego stronnictwa politycznego w Sejmie, a przebiegającego ponad podziałami wśród indywidualnych posłów. Taka sytuacja może powstrzymać tę zagładę polskiej państwowości, która widnieje na horyzoncie, a ponadto może popchnąć inne narody europejskie do buntu.
Francuzi już walczą i barykady w Warszawie mogą być czynnikiem zmian. A ponad wszystko nie wolno pozwolić na zaszczepienie i należy obalić lockdown.
Red. Gazeta Warszawska
+
Morawiecki: Negocjacje przyniosły nam bardzo dobry rezultat, bardzo dobry budżet [WIDEO]
Negocjacje budżetowe przyniosły nam bardzo dobry rezultat, bardzo dobry budżet; w konkluzjach jest wyraźne zdanie, że nawet samo ustalenie, że jest jakiś problem z tzw. praworządnością nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu sankcyjnego – mówił premier Mateusz Morawiecki w Brukseli.
Premier: Porozumienie, które wynegocjowaliśmy, to podwójne zwycięstwo
„Porozumienie, które wynegocjowaliśmy, to podwójne zwycięstwo; po pierwsze, budżet UE może wejść w życie i Polska otrzyma z niego 770 mld zł; po...
Konferencja dotyczyła wynegocjowanego dziś budżetu UE .
– Mamy ustalone konkluzje, wynegocjowane razem z Viktorem, ramię w ramię przez wiele dni. Mamy jednoznaczność. Są tam sformułowania opisujące to, jak ma to wyglądać. Jest tam zapis, że nawet samo ustalenie, że jest problem z praworządnością nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu sankcyjnego – mówił premier.
– Wyeliminowaliśmy niejednoznaczności, wszystkie punkty konkluzji są bardzo precyzyjne. KE zobowiązuje się do stosowania tego rozporządzenia. Co może być mocniejsze niż właśnie to? – dodał.
– Co może być jeszcze mocniejsze, niż właśnie to, że KE, która od strony wykonawczej zapewnia realizację rozporządzenia, zobowiązuje się, że te konkluzje, które bardzo konkretnie określają: to jest rozporządzenie, to jest traktat, tutaj mamy budżet i ochronę budżetu, a tutaj mamy tzw. praworządność. Jest ścisła linia demarkacyjna, pełne oddzielenie tych dwóch wymiarów na tyle, ile można było to zagwarantować w wielu punktach tych konkluzji – podkreślił premier.
„Trwały akt prawa europejskiego”
Jak mówił, „konkluzje są trwałym aktem prawa europejskiego, są bliskie traktatom. Rozporządzenie można zmienić, ale rozporządzenie zgodne z tymi konkluzjami nie będzie łatwe do zmiany”.
– Ustaliliśmy rozdział dwóch tematów: budżetu UE i tzw. praworządności – powiedział Mateusz Morawiecki.
– Tak długo więc, jak my nie zgodzimy się na zmianę tych konkluzji, które dzisiaj przyjęliśmy, to również rozporządzenie, które musi być w zgodzie z tymi konkluzjami, nie może być zmienione. Mamy więc dużo mocniejsze gwarancje, niż mieliśmy jeszcze dwa tygodnie, czy dwa miesiące temu – podkreślił Morawiecki.
– Wszystko na to wskazuje, że idziemy w kierunku kompromisu. Przypomnę, że jeszcze parlament musi podjąć uchwałę w zakresie potwierdzenia wejścia w...
Premier dodał, że jest to efekt „bardzo żmudnych negocjacji z prezydencją niemiecką”, ale także tych podczas Rady Europejskiej, także tej czwartkowej.
Premier przyznał, że było kilku przeciwników czwartkowych konkluzji. – Dzisiaj jest bardzo ważny dzień, ponieważ ustaliliśmy dobry rozdział tych dwóch tematów: budżet i ochrona budżetu, tzw. praworządność – zaznaczył szef rządu.
Deklaracja Polski
Zaznaczył, że Polska dołączyła do konkluzji szczytu deklarację. – Tam w jednoznaczny sposób jest określona następująca sekwencja zdarzeń. Muszą się wydarzyć te ruchy, te posunięcia, o których tutaj mówimy i do których zobowiązuje się KE, która ma inicjatywę w tym zakresie i później również inicjatywę w sprawie stosowania rozporządzenia. Muszą się one wydarzyć najpierw i potem dopiero będziemy mieli ratyfikację środków własnych i budżetu wieloletniego przez nasze mechanizmy wewnętrzne – wskazał premier.
– Cały czas te podstawowe gwarancje i dźwignie polityczne trzymamy w naszym ręku. Poprzez tę deklarację, którą też załączamy, w jasny sposób pokazujemy, że trzymamy cały czas rękę na pulsie – zapewnił szef rządu.
https://www.tvp.info/51275797/mateusz-morawiecki-ws-budzetu-unii-europejskiej-negocjacje-budzetowe-przyniosly-nam-bardzo-dobry-rezultat-bardzo-dobry-budzet






