Rządy Żydów w Polsce – Mateusz Morawiecki …

Rządy Żydów w Polsce – Mateusz Morawiecki … cham li tylko, czy także agent WSI – ZWOP O. we Wrocławiu, czyli czy się Żydzi na nas szykują

„To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii

i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania.

Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.”

Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19 – Załącznik4.1; Cały tekst w: Newsweek Plus: Taśma Wicepremiera http://polska.newsweek.pl/co-wicepremier-morawiecki-mowil-na-tasmach-kelnerow-newsweek,artykuly,378726,1.html

„Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem”

 

Talmud, Keritot 6b

Szanowni Państwo,

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

Z jej bowiem tylko znanych przyczyn premier Beata Szydło nie zdymisjonowała jeszcze Mateusza Morawieckiego i ten wciąż sprawuje urzędy wiceprezesa Rady Ministrów i ministra rozwoju.

Jest M. Morawiecki wciąż członkiem rządu Rzeczypospolitej Polskiej, mimo że w rozmowie, której treść ujawnił w zeszłym tygodniu „Newsweek” potwierdził swą przynależność do grupy ludzi, którą nazywa „we the people” i która żyje w rozproszeniu wśród innych narodów Europy. Z wypowiedzi M. Morawieckiego oczywisty wniosek, że: nie miał na myśli Polaków, istnieje jakiś szczególny sort ludzi, do których tylko on i reszta gromady nazwanej przez niego „we the people” należą.

xxx

Uważam, że przyczyną zdymisjonowana Mateusza Morawieckiego już w zeszłym tygodniu powinny być jego wypowiedzi w kwietniu 2013 r. nagrane w restauracji Sowa i Przyjaciele i zamieszczone przez Michała Krzymowskiego i Wojciecha Cieślę w opublikowanym w wydaniu „Newsweek’a” nr 6/2016 z 1-7.02.2016. Powiedział M. Morawiecki między innymi:

„-Powiem wam, (…) jak zostaliście tym kierownictwem interesu, to im więcej się temu przypatruję, to po prostu… Nie chcę, żeby wam lepiej smakowało, ale po prostu kurwa, by była degrengolada, gdybyśmy weszli do jakichś tam takich… takich projektów bez sensu zupełnie. Paranoja kompletna by była.
(…) – Ja trochę tę historię znam i lata 30. chuja, a nie wyciągnęły Stany Zjednoczone (…). Wojna wyciągnęła (…). Natomiast jedna taka rzecz, że mam absolutnie pozytywne zdanie o Merklowej, Sarkozym czy, jak tam się ten nowy nazywa, Hollande. – To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.

(…) Będziemy zapierdalać i rowy, kurwa, kopać, a drudzy będą zasypywać, będziemy zadowoleni.”

Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19 – Załącznik4.1; Cały tekst w: Newsweek Plus: Taśma Wicepremiera http://polska.newsweek.pl/co-wicepremier-morawiecki-mowil-na-tasmach-kelnerow-newsweek,artykuly,378726,1.html

To ja podkreśliłem wypowiedzi obecnego wicepremiera i ministra, z powodu której premier Beata Szydło powinna zdymisjonować M. Morawieckiego.

Skoro nie podkreśliłem wulgaryzmów, którymi posłużył się M. Morawiecki to znaczy, że nie uważam, żeby to one miały być przyczyną jego zdymisjonowania.

Nie takich używali byli – obecnie byli, bo w polityce nigdy nic nie wiadomo i być może byli tylko chwilowo, nie tacy wszak już byli „byli”, a znowu są, czyli ponownie w ciężkiej służbie Polsce i Polakom… – politycy także nagrani w restauracji Sowa i Przyjaciele. Przypomnę, że zebrała je Redakcja „Faktu” i sporządziła z nich „Słownik Afery Taśmowej”. Przypominam go w Aneksie 1 do niniejszego e-mail’a.

Po upublicznieniu wypowiedzi M. Morawieckiego Redakcja „Faktu” – Adresat kopii niniejszego e-mail’a – powinna rozważyć uzupełnienie „Słownika”. Sytuacja jest dynamiczna i opinia publiczna dowiaduje się o kolejnych uznanych przez śledczych za pokrzywdzonych w aferze, jak Mateusz Morawiecki.

Jakkolwiek wydaje się, że premier Ewa Kopacz za wulgaryzmy zrzuciła ze sceny politycznej kilku czołowych przedstawicieli tamtej klasy politycznej – nie podała żadnych przyczyn, można zatem domniemywać, że o wulgaryzmy jej właśnie chodziło – to ja uważam, że Beata Szydło nie powinna iść tropem swej poprzedniczki i nie dymisjonować mężów stanu za brzydkie słowa. Nie uważam, ponieważ przekonali mnie co do słuszności ich stanowiska ci, którzy twierdzą, że „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.” 1.

Czyż nie zgrabną przedstawił, posługując się wulgaryzmem, historyk z wykształcenia Mateusz Morawiecki diagnozę wyjścia Stanów Zjednoczonych z kryzysu zapoczątkowanego tzw. wielkim krachem na giełdzie w Czarny Czwartek, 29 października 1929 r. … Cytuję:

„– Ja trochę tę historię znam i lata 30. chuja, a nie wyciągnęły Stany Zjednoczone (…). Wojna wyciągnęła (…).

Źródło: j.w.

Tym, którzy twierdzą, że to skutek przyznania przez Kongres prezydentowi Franklinowi Rooseveltowi pełnomocnictwa do wprowadzenia Nowego Ładu (ang. New Deal), tj. programu reform ekonomiczno-społecznych wprowadzonych w Stanach Zjednoczonych w latach 1933-39 dyplomoany historyk Mateusz Morawiecki odpowiada krótko i zwięźle – Załącznik 4.1, cytat: „chuja”.

Wyobrażacie sobie Państwo dyskusje na Radzie Ministrów… Ostry głos sprzeciwu któregoś z ministrów wobec stanowiska wicepremiera M. Morawieckiego, premier Beata Szydło pyta go, „a pan co na to panie premierze?”, M. Morawiecki wstaje i wyrzuca z siebie kategorycznym tonem… – nazwijmy to – „swoje” i siada.

Jeśli ma bardzo mocną pozycję w rządzie Beaty Szydło taki argument może zakończyć dyskusję.

Nie można wszak wykluczyć, że podczas posiedzeń Rady Ministrów M. Morawiecki zachowuje się bardziej powściągliwie, a „chujami” – a także „kurwami” itp. – rzuca tylko po alkoholu. Z artykułu M. Krzymowskiego i W. Cieśli wynika, że zaczął się posługiwać wulgaryzmami dopiero po wypiciu wina:

„Gdy na stole pojawiają się potrawy przyniesione przez kelnera – Morawiecki zamawia carpaccio z tuńczyka i rosół – oraz wino, atmosfera robi się jeszcze przyjemniejsza. Przyszły wicepremier w nieco zawoalowany sposób komplementuje zdolności analityczne swoich rozmówców:

-Powiem wam, (…) jak zostaliście tym kierownictwem interesu, to im więcej się temu przypatruję, to po prostu… Nie chcę, żeby wam lepiej smakowało, ale po prostu kurwa, by była degrengolada, gdybyśmy weszli do jakichś tam takich… takich projektów bez sensu zupełnie. Paranoja kompletna by była.’

Źródło: j.w.

Oceny lat 30. w kontekście wychodzenia przez Stany Zjednoczone – tj. że: „chuja, a nie wyciągnęły Stany Zjednoczone” – dokonał obecny wicepremier już także po winie.

Zaprezentowawszy skrajnie krytyczne wobec Nowego Ładu stanowisko, w dalszym ciągu spotkania w kwietniu 2013 r. w Sowie i Przyjaciołach Mateusz Morawiecki chwali jednak system europejskich inwestycji publicznych, w ramach którego przewidziane są działania, jak te z programu zwanego Nowym Ładem. M. Krzynowski i Wojciech Cieśla napisali – Załącznik 4.1:

„Dalej Morawiecki chwali system europejskich inwestycji publicznych (…):

-Będziemy zapierdalać i rowy, kurwa, kopać, a drudzy będą zasypywać, będziemy zadowoleni.”

Źródło: j.w.

Warto zatem przypomnieć, że Nowy Ład polegał w dużym stopniu na wykorzystywaniu bezrobotnych do robót publicznych, jak m.in. … budowanie dróg i kopanie rowów.

Gdyby dokonać zapożyczeń od M. Morawieckiego i jego słowami próbować zrecenzować działania podejmowane w latach 30. w Stanach Zjednoczonych w ramach Nowego Ładu, oraz ich skuteczność można by napisać, że: „zapierdalali i rowy, kurwa, kopali i na chuja im to wyszło, bo dopiero wojna wyciągnęła Stany Zjednoczone z kryzysu”.

Może zatem autorzy projektu europejskich inwestycji publicznych powinni go poddać weryfikacji skoro obecny wicepremier i minister rozwoju w rządzie Rzeczypospolitej Polskiej tak krytycznie ocenia skutki podobnych działań realizowanych przed laty w USA.

Nie wiem, jakie będzie stanowisko urzędników UE, wiem natomiast, że po ostatnich „pookrągłostołowych” 25 latach grabieżczej polityki Polakom poza robotami publicznymi, budową dróg i kopaniem rowów niewiele pozostało do robienia. Rok temu „Fakt” przypomniał artykułem Małgorzaty Pilewskiej pt. „Co zostało z wielkich budów PRL-u?” : „Produkowaliśmy auta i dobrej jakości sprzęt elektroniczny. Komu to przeszkadzało?! Nasz przemysł upadł wraz z końcem PRL-u. (…) Niecałe trzydzieści lat temu w naszych fabrykach produkowano wiele zaawansowany technologicznie przedmiotów, bez udziału obcego kapitału i przeważnie według polskich patentów. Wiele z nich nie ustępowało swoim odpowiednikom. (…) MONTOWNIA RP Przemysłowy bilans ostatnich 26 lat robi przygnębiające wrażenie. Aż 657 zbudowanych w czasach PRL-u zakładów przemysłowych zostało zlikwidowanych. Gdyby doliczyć fabryczki, które zatrudniały poniżej setki osób, wynik będzie jeszcze gorszy.

Po upadku komunizmu Polska była areną największej dezindustrializacji w Europie. Podczas gdy w innych krajach likwidowano nierentowne kopalnie i przemysł ciężki, u nas pod nóż szły także zakłady elektroniczne. A obecnie to przecież firmy z tego sektora są dźwignią najprężniejszych gospodarek świata. Po ponad ćwierćwieczu nasz przemysł w dużej mierze stał się montownią elementów, które inni produkują za naszą granicą.”
Źródło: Małgorzata Pilewska, „Co zostało z wielkich budów PRL-u?”, „Fakt – Historia”, Nr7 (65) 14-15 lutego

2015, s. I, IV-V

Media spoza głównego nurtu jeszcze gorsze – dla nas, nie żeby dla pomysłodawców i wykonawców działań z tamtych lat – statystyki.

To skutki „doktryny” Janusza Lewandowskiego /według licznych źródeł internetowych Aaron Langman/ „Polacy nie muszą posiadać zakładów pracy. Będą żyć z pracy własnych rąk.“

Krzysztof Bielecki /według licznych źródeł internetowych Izaak Blumenfeld/, który jako przez 11 miesięcy 1991 roku premier – złożył dymisję w grudniu 1991 r., a potem kontynuował karierę zawodową w EBOiR i prezes zarządu PKO S.A. – zgodził się na przyjęcie warunków instytucjonalnych sztucznie niwelujących różnice w rozwoju między nami a UE, co utrudniło formowanie kapitału krajowego, polskiego /Źródło: Jadwiga Staniszkis, „Słabość PO, szanse PiS”; „Newsweek – Europa”, październik 2010, nr 10, s. 11/, przyznał dwadzieścia prawie lat później, jako przewodniczący Rady Gospodarczej przy Donaldzie Tusku podając w w rozdziale zatytułowanym „Ryzyka” prezentacji, którą pt. „Narodowy Program Nadzoru Właścicielskiego – Nowy ład korporacyjny w spółkach Skarbu Państwa” zamieścił jako przewodniczący Rady Gospodarczej przy prezesie Rady Ministrów Donaldzie Tusku na stronie internetowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów:

„1. Ryzyko odpływu kapitału”:

– Polska to kraj spólek-córek dużych międzynarodowych grup

– centra decyzyjne przedsiębiorstw zlokalizowane za granicą”
Źródło: Rada Gospodarcza przy Prezesie Rady Ministrów pod przewodnictwem mgr Krzysztofa Bieleckiego,

prezentacja pt. „Narodowy Program Nadzoru Właścicielskiego – nowy ład korporacyjny w spółkach Skarbu Państwa”;

internetowe strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, str. 4

Jeśli decydenci zdecydują, że kapitał ma odpłynąć, to… – po prostu – odpłynie. A my i nasze dzieci, wnuki będziemy, jak powiedział M. Morawiecki – Załącznik 4.1: „zapierdalać i rowy, kurwa, kopać, a drudzy będą zasypywać,”.

Nie sądzę, żebyśmy byli zadowoleni.

Stratedzy sprzed 30 lat i wykonawcy ich pomysłów…? Niewykluczone, że tak.

Im zresztą żaden kryzys niegroźny. Przez minione lata zarobili miliony złotych.

Przed nami natomiast ciężkie czasy. Mateusz Morawiecki – przez kilka lat członek kierowanej przez Krzysztofa Bieleckiego Rady Gospodarczej przy Donaldzie Tusku – mówił w kwietniu 2013 r. – Załącznik 4.1:

„W tym młodszym pokoleniu to ja widzę zjawisko niebezpieczne (…). Oczekiwania. Nic nie robić, dużo zarabiać, nie? (…) Oni jakby nie rozumieją, że idą ciężkie czasy.”

Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19 – Załącznik4.1; Cały tekst w: Newsweek Plus: Taśma Wicepremiera http://polska.newsweek.pl/co-wicepremier-morawiecki-mowil-na-tasmach-kelnerow-newsweek,artykuly,378726,1.html

Jak wspomniałem, nie mam Mateuszowi Morawieckiemu za złe jego wulgaryzmów podczas spotkania nagranego w kwietniu 2013 r. w restauracji Sowa i Przyjaciele. Sam pod tym względem nie jestem „święty”, a po tym, gdy za przyczyną red. Marcina Mellera z TVN i dzięki red. Mariuszowi Cieślikowi dowiedziałem się, że „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata”, z większą niż wcześniej śmiałością korzystam… Skoro nie tylko Pasikowski i Rymkiewicz, ale nawet Kochanowski, dlaczego nie ja.

A także Morawiecki.

Nie sposób nie zwrócić jednak uwagi na fakt, że Mateusz Morawiecki jest chamem.

Uczestnikami spotkania, którego przebieg nagrano byli: prezes zarządu Banku PKO BP Zbigniew Jagiełło, prezes zarządu PGE Krzysztof Kiliane i jego zastępczyni Bogusława Matuszewska.

Używanie w obecności kobiety wulgaryzmów, jak: „kurwa”, „chuja”, „zapierdalać”, jest dowodem chamstwa.

Chociaż może to ja tylko staroświecki jestem…

Nawet jeśli zgodzić się ze mną i uznać, że Mateusz Morawiecki jest chamem, to nie jest jednak powód, żeby go dymisjonować miała premier Beata Szydło z funkcji wicepremiera i ministra rozwoju. Tym bardziej gdyby był wybitnym fachowcem oraz osobą o nieskazitelnym charakterze.

O ile na ocenę jego kwalifikacji fachowych przyjdzie czas, to co do charakteru, czyli kwalifikacji moralnych trzeba chyba mieć zastrzeżenia.

Oto bowiem pytany przez „Fakt”, dlaczego zrezygnował z wynagrodzenia rocznie w kwocie 3.600.000,00 zł na stanowisku prezesa zarządu Banku Zachodniego WBK S.A. na rzecz 170.000,00 zł rocznie w rządzie B. Szydło M. Morawiecki odpowiadał, że to dlatego, że dal niego „Polska to sprawa najważniejsza”. „Fakt” informował:

„Przyszły wicepremier Mateusz Morawiecki – Na wejściu do rządu straci miliony! Bankowiec, dla którego pieniądze nie są najważniejsze. W kryzysie sam obciął obie pensję. Teraz zdecydował się przyjść do rządu, mimo że jako szef banku zarabiał rocznie 3,6 mln zł, a jako wicepremier dostanie 170 tysięcy. Ale dla niego to proste. – Polska to sprawa najważniejsza, dlatego się zdecydowałem – tłumaczy prostolinijnie.”
Źródło: „Przyszły wicepremier Mateusz Morawiecki – Na wejściu do rządu straci miliony”; „Fakt”, 12.11.2015 r., s. 1 – Załącznik 8

„Ale przejście z finansów do polityki będzie Morawieckiego kosztować jeszcze więcej. Jako prezes banku tylko w zeszłym roku zarobił ok. 3,6 mln zł. W fotelu wicepremiera i ministra może liczyć na co najwyżej 170 tys. rocznie. (…) Polska to sprawa najważniejsza. Dlatego zdecydowałem się przyjąć godność sprawowania urzędu wicepremiera i ministra rozwoju – tłumaczy swą decyzję nowy superminister.”

Źródło: Justyna Węcek, „Mateusz Morawiecki, były prezes banku; Na wejściu do rządu straci fortunę!”;

„Fakt”, 12.11.2015., s. 2 – Załącznik 1.1

Ten sam „Fakt” informował jednak niedługo potem powołując się na „Gazetę Finansową”, że Mateusz Morawiecki stawiał jednak warunki – Załącznik 1.2:

„Wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki (47 l.) może objąć stanowisko szefa

Narodowego Banku Polskiego (NBP).

Będzie to możliwe w połowie 2016 r., gdy skończy się kadencja obecnego prezesa Marka Belki (63 l.).

Taką informację – powołując się na swoje źródła w PiS – podała „Gazeta Finansowa”.

Prezesura NBP ma być jednym z warunków, jakie Morawiecki postawił rządzącej partii

w zamian za wejście do rządu i objęcie teki ministra.”
Źródło: „Morawiecki szefem NBP?”; „Fakt”, 9 grudnia 2015 r., s. 6 – Załącznik 1.2

Być może zatem wcale nie „Polska to sprawa najważniejsza”, ale kariera zawodowa, a urzędy wicepremiera i ministra rozwoju mają być trampoliną dla jakościowego w niej skoku i tylko chwilową przerwą w karierze finansowej…?

„Fakt” napisał o Mateuszu Morawieckim, że: „to postać pełna sprzeczności.”

To fakt… Dowodem słuszności opinii „Faktu” może być, że… jak ten sam „Fakt” podaje, Mateusz Morawiecki w tym samym czasie, w 2013 roku, obsługiwał Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego.

Donald Tusk miał go widzieć w rządzie Platformy Obywatelskiej już 2013 roku. „Fakt” informuje – Załącznik 1.1:

„Mateusz Morawiecki (47 l.) – który w rządzie Beaty Szydło (52 l.) ma zostać wicepremierem i ministrem rozwoju

– to postać pełna sprzeczności. (…) Współpraca z politykami to dla niego nie pierwszyzna.

Morawiecki był już doradcą Donalda Tuska (58 l.), kiedy ten był premierem. To jego nazwisko wymieniane było w kontekście następcy Jacka Rostowskiego (64 l.), gdy ten w 2013 r. opuszczał resort finansów.”
Źródło: Justyna Węcek, „Mateusz Morawiecki, były prezes banku; Na wejściu do rządu straci fortunę!”;

„Fakt”, 12.11.2015., s. 2 – Załącznik 1.1

Może dlatego, że już wtedy myślał Mateusz Morawiecki o karierze politycznej „obstawiał” także drugą stronę i stąd – Załącznik 1.1:

„W tym czasie robił też analizy dla PiS.”

Źródło: Justyna Węcek, „Mateusz Morawiecki, były prezes banku; Na wejściu do rządu straci fortunę!”;

„Fakt”, 12.11.2015., s. 2 – Załącznik 1.1

W prezentowaniu M. Morawieckiego – z jego samego ogromnym wsparciem – jako superpatrioty, który rezygnuje z wynagrodzenia w kwocie ponad 3,4 mln zł rocznie bo „Polska to sprawa najważniejsza”, media kreują go także na bankowca z sumieniem, który już kiedyś dobrowolnie obciął sobie wynagrodzenie:

„Przyszły wicepremier Mateusz Morawiecki – Na wejściu do rządu straci miliony! Bankowiec, dla którego pieniądze nie są najważniejsze. W kryzysie sam obciął obie pensję.”
Źródło: „Przyszły wicepremier Mateusz Morawiecki – Na wejściu do rządu straci miliony”; „Fakt”, 12.11.2015 r., s. 1 – Załącznik 8

„(…) Ale nie wszyscy w PiS za nim przepadają – bądź co bądź, to przedstawiciel sektora bankowego. Na szczęście, jak mówią jego znajomi z branży, to bankowiec z sumieniem. Kiedy wybuchł kryzys gospodarczy i w wielu firmach redukowano pensje, on w 2009 roku obniżył też swoją – o 300 tys. zł, do 1,5 mln zł rocznie. W tym samym czasie inni bankowcy zgarniali 3-4 mln zł rocznie.”

Źródło: Justyna Węcek, „Mateusz Morawiecki, były prezes banku; Na wejściu do rządu straci fortunę!”;

„Fakt”, 12.11.2015., s. 2 – Załącznik 1.1

Chwaląc M. Morawieckiego za to, że sobie zredukował w 2009 roku pensję o 300 tys. zł, do kwoty 1,5 mln zł, tj. o 16,7 proc., rocznie – gdy inni bankowcy zgarniali 3-4 mln zł rocznie – nie można zapominać, że potem jego wynagrodzenie wzrosło o… 140 procent i zarabiał 3,6 mln zł rocznie. Dołączył do innych bankowców.

Żeby obiektywnej dokonać oceny decyzji M. Morawieckiego z 2009 roku o obcięciu sobie wynagrodzenia trzeba by ustalić, czy:

dobrowolna przez niego redukcja swojego wynagrodzenia była częścią programu redukcji wynagrodzeń w kierowanym przez niego BZ WBK S.A.,

w jakiej relacji był jego później wzrost wynagrodzenia o 140 proc. do średniego w tym samym czasie wzrostu wynagrodzenia w BZ WBK S.A.

Dobrowolna redukcja wynagrodzenia przez M. Morawieckiego w 2009 roku mogła być li tylko manipulacją mającą zapobiec ewentualnym protestom pracowników BZ WBK S.A. spowodowanym redukcjami ich wynagrodzeń.

Jeśli polegają na prawdzie doniesienia mediów, że kreujący się na superpatriotę M. Morawiecki postawił „rządzącej partii” jako warunek wstępny przyjęcia przez niego, jak to nazwał, godności sprawowania urzędu wicepremiera i ministra rozwoju powierzenie mu stanowiska prezesa Narodowego Banku Polskiego mogłoby to oznaczać, że raczej nie dlatego, iż – jak twierdzi „Polska to sprawa najważniejsza” – przyjął tę godność, ale celem dokonania skoku jakościowego w karierze zawodowej, a potem finansowej.

Jeśli zostanie w 2016 roku wicepremierem-ministrem-prezesem NBP – do czego wymagana byłaby zmiana prawa, ale… PiS może przecież teraz „wszystko”, w tym przeprowadzić ustanowić „specprawo” dla „superministra” – lub choćby „tylko” prezesem NBP, przed nim, młodym przecież człowiekiem, wielka kariera zawodowa i… finansowa.

Mając za sobą funkcje prezesa zarządu należącego do zmieniających się zagranicznych właścicieli Banku Zachodniego WBK S.A., wiceprezesa Rady Ministrów i ministra rozwoju oraz prezesa Narodowego Banku Polskiego, będzie bardzo atrakcyjnym kandydatem do objęcia doskonale opłacanych posad w zagranicznych instytucjach finansowych.

Pamiętamy jak ogromną karierę finansową zrobił były premier Kazimierz Marcinkiewicz, który przecież nie był nigdy bankowcem.

Straty, które ponosi obecnie działając w służbie publicznej powetuje sobie M. Morawiecki w okamgnieniu.

O tym, czy rzeczywiście M. Morawiecki postawił „rządzącej partii” jako warunek wejścia do rządu Beaty Szydło powołanie go potem na prezesa Narodowego Banku Polskiego przekonamy się za kilka miesięcy i skończy się kadencja Marka Belki.

Ewentualne wtedy powołanie M. Morawieckiego na prezesa NBP pokaże, co go rzeczywiście motywowało do przyjęcia godności sprawowania urzędu wicepremiera i ministra rozwoju i że wcale nie przyjął, jak twierdzi, ale że negocjował, stawiał warunki wstępne dotyczące jego osobistej kariery zawodowej.

Byłoby to rysą na wizerunku superpatrioty, na jakiego kreuje nam się Mateusz Morawiecki i na jaki kreują go media ufne w jego opowieści, ale przecież nie dyskwalifikowałoby go jako wicepremiera i ministra rozwoju w rządzie Rzeczypospolitej Polskiej.

W związku z doniesieniami prasowymi o możliwym przez M. Morawieckiego postawieniu „rządzącej partii” warunku jak wyżej, w dniu 8 lutego 2016 r. skierowałem pisma w tej sprawie do:

wicepremiera i ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego – Załącznik 1,

premier Beaty Szydło – Załącznik 2,

prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik 3.

Pragnienie zmiany jakościowej w karierze zawodowej – a w dalszej perspektywie także finansowej – nie jest przecież niczym nagannym. Wręcz przeciwnie. Motywuje do pracy nad sobą. Ze wszystkim pozytywnym, co się za tym sformułowaniem kryje.

Ważne, żeby zachodziła zbieżność interesów pracobiorcy i pracodawcy. Lojalność pracobiorcy wobec pracodawcy. Szczególnie w przypadku tak szczególnego pracodawcy jak ten, którego wybrał sobie Mateusz Morawiecki, Rzeczypospolitej Polskiej. Lojalność pracobiorcy wobec pracodawcy zawsze jest – poza przypadkami naruszania przez pracodawcę prawa lub zasad współżycia – obowiązkiem. Gdy pracodawcą jest państwo, lojalność jest obowiązkiem szczególnym.

Jeśli Mateusz Morawiecki jest profesjonalistą o szczerych intencjach – czyli superpatriotą, na jakiego się kreuje – ewentualną słabostkę w postaci ukrycia przed Polakami, że postawił warunek wstępny przyjęcia oferty „rządzącej partii” w postaci powołania go później na prezesa NBP należałoby mu wybaczyć.

Mając tylko na uwadze, że także jego dotyczyła ocena, którą Krzysztof Cugowski wystawił politykom po dwuletnim z nimi obcowaniu jako Senator Rzeczypospolitej Polskiej:

„Dziś wiem, że jak polityk mówi „Polska”, „Ojczyzna”, to mogę go najwyżej kopnąć w dupę.

Bo większość polityków dobrem kraju i żyjących w nim ludzi nie interesuje się w ogóle

albo tylko trochę.”

Źródło: „Jestem sierotą po „PO-PISIE”, wywiad z Krzysztofem Cugowskim, Kurier Lubelski, 21.07.2012

Jak wspomniałem, na ocenę profesjonalizmu Mateusza Morawieckiego w roli wiceprezesa Rady Ministrów i ministra rozwoju przyjdzie pora.

Jego intencje, lojalność już dzisiaj jednak budzą w mej ocenie ogromne wątpliwości.

Podczas spotkania w kwietniu 2013 r. w restauracji Sowa i Przyjaciele powiedział:

„Natomiast jedna taka rzecz, że mam absolutnie pozytywne zdanie o Merklowej, Sarkozym czy, jak tam się ten nowy nazywa, Hollande. – To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people”

w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania.

Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.”

Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19 – Załącznik 4.1; Cały tekst w: Newsweek Plus: Taśma Wicepremiera http://polska.newsweek.pl/co-wicepremier-morawiecki-mowil-na-tasmach-kelnerow-newsweek,artykuly,378726,1.html

Jak wiadomo słowami „We the People” czyli „My Naród” zaczyna się konstytucja Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Obecny wiceprezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej i minister rozwoju identyfikuje siebie z jakimś narodem.

Nie jest to raczej Naród Polski. Żadnych w jego wypowiedzi przynajmniej związków z Narodem Polski. Nawet daleko pośrednich.

Gdyby miał na myśli Polaków, powiedziałby po prostu, „(…) jeżeli my Polacy, w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej we Francji… zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania.”

Nie słyszałem żebyśmy, Polacy w Niemczech, w Hiszpanii, we Francji mieli w ostatnich latach jakieś wspólne dla tej „diaspory” oczekiwania. Pracujemy tam, albo się uczymy, albo spędzamy wakacje. To wszystko.

Nie słyszałem, żeby Polacy w Niemczech, w Hiszpanii, we Francji i tak dalej, „przeszarżowali” z naszymi oczekiwaniami wobec państw gospodarzy, do tego stopnia, żeby je trzeba było obniżać w celu czegoś zreperowania.

Z całą pewnością chodziło M. Morawieckiemu o jakiś rozproszony wśród państw europejskich naród i z całą pewnością nie miał na myśli Narodu Polski.

Chodziło mu o jakąś diasporę.

Jako klasyczne wymienia się diaspory: grecką, ormiańską i żydowską.

Mateusz Morawiecki jest Żydem. Być może chodziło mu zatem o diasporę żydowską.

Celem rozwiania rodzących się wątpliwości skierowałem pismo z dnia 8 lutego 2016 r. do niego, którym złożyłem – Załącznik 4: „Pan Mateusz Morawiecki Wiceprezes Rady Ministrów Minister Rozwoju Pl. Trzech Krzyży 3/5 00-507 Warszawa Dotyczy:

Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy polega na prawdzie informacja przekazana przez Pana Andrzeja Czyżewskiego e-mail’em z dnia 6 listopada 2015 r. redakcji należącego do tygodnika „wSieci” portalu „wPolityce.pl” – Załącznik 2: „Cała kariera, nie tylko zawodowa, p. M. Morawieckiego (…) związana jest z WSI – ZWOP (Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza) Oddział we Wrocławiu.”

Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, co Adresat niniejszego pisma miał na myśli mówiąc w rozmowie nagranej w kwietniu 2013 r. w restauracji Sowa i Przyjaciele: „To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.”, tj.:

kogo miał na myśli Adresat niniejszego pisma mówiąc „my ludzie, „we the people” prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji”,

na czym polegać ma obniżenie oczekiwań przez Was – w tym Adresata niniejszego pisma – „ludzi” „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji,

co pójdzie dobrze Wam – w tym Adresatowi niniejszego pisma – „ludziom” – „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji” jeśli obniżycie oczekiwania,

co da się zreperować, jeśli Wy – w tym Adresat niniejszego pisma – „ludzie” – „we the people” „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji”, obniżycie oczekiwania,

czy pod pojęciem „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji” Adresat miał na myśli Naród żydowski.”

Pytanie jak w pkt. I skierowałem do M. Morawieckiego ponieważ taką informację – „Cała kariera, nie tylko zawodowa, p. M. Morawieckiego (…) związana jest z WSI – ZWOP (Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza) Oddział we Wrocławiu.” – przekazał Pan Andrzej M. Czyżewski redakcji należącego do tygodnika „wSieci” portalu „wPolityce.pl” e-mail’em z dnia 6 listopada 2015 r., którego treść przesłał potem do mnie.

Podkreślić należy, że jeśli polega na prawdzie informacja podana przez Pana A. M. Czyżewskiego, to Mateusz Morawiecki był zaangażowany w działalność służb… PRL’u.

Uważam, że wątek ten powinny sprawdzić właściwe służby i w dniu 8 lutego 2016 r. pisma w tej sprawie wysłałem do:

prezydenta Andrzeja Dudy – Załącznik 5,

premier Beaty Szydło – Załącznik 6,

posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jaroława Kaczyńskiego – Załącznik 7.

Być może nie otrzymam odpowiedzi…

Narzekałem na butę i arogancję B. Komorowskiego, gdy był prezydentem oraz D. Tuska i E. Kopacz, gdy byli premierami.

Oni odpowiadali jednak na kierowane do nich pisma. Ich podwładni pisali, że prezydent i premier nic nie mogą, bywało, że kłamali, ale odpowiadali.

Prezydent Andrzej Duda, premier Beata Szydło, prezes Jarosław Kaczyński mają natomiast kierowane do nich – w interesie społecznym, na który, gdy im samym jest to na rękę tak ochoczo się powołują – w głębokiej pogardzie czyli w… najgłębszych zakamarkach ciała.

W związku z wątpliwościami wokół osoby Mateusza Morawieckiego, w tym spowodowanymi przez niego samego wypowiedziami o jakiejś grupie ludzi, do której on należy i nazywa „we the people, prawda”, warto zwrócić także uwagę na różnice w jego życiorysach:

zamieszczonym na stronie internetowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

podanym przez Wikipedię.

Na internetowej stronie KPRM podano m.in.: „Urodzony 20 czerwca 1968 r. we Wrocławiu. Polski menedżer i bankowiec, były prezes zarządu Banku Zachodniego WBK.

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, Business Administration Central Connecticut State University oraz Politechniki Wrocławskiej, studiów MBA na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, Uniwersytetu w Hamburgu oraz Uniwersytetu w Bazylei. Karierę zawodową rozpoczął w 1992 roku w spółce Cogito. W latach 1993 – 1996 pracował we wrocławskiej firmie Enter Marketing-Publishing, W 1995 r. odbył staż w Deutsche Bundesbank, a w latach 1996 – 1997 pracował na Uniwersytecie we Frankfurcie nad Menem. W 1998 r. został Zastępcą Dyrektora Departamentu Negocjacji Akcesyjnych w Komitecie Integracji Europejskiej i był członkiem grupy negocjującej przystąpienie Polski do Unii Europejskiej (Bankowość i Finanse). Od 1998 do 2001 r. pracował w Banku Zachodnim – najpierw jako doradca Prezesa Zarządu, następnie Członek Zarządu i Dyrektor Zarządzający. W czerwcu 2001 r. Mateusz Morawiecki został Członkiem Zarządu Banku Zachodniego WBK., w maju 2007r. powołany na stanowisko Prezesa Zarządu.”

Źródło: https://www.premier.gov.pl/ludzie/mateusz-morawiecki.html

Wikipedia podaje: „Mateusz Jakub Morawiecki (ur. 20 czerwca 1968 we Wrocławiu) – polski menedżer i bankowiec, w latach 2007–2015 prezes zarządu Banku Zachodniego WBK, od 2015 wiceprezes Rady Ministrów i minister rozwoju. Syn Kornela Morawieckiego.

W 1987 został absolwentem IX Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego we Wrocławiu. Ukończył studia w zakresie historii na Uniwersytecie Wrocławskim (1992), odbył studia z zakresu Business Administration na Politechnice Wrocławskiej i Central Connecticut State University (1993), uzyskał dyplom MBA na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu (1995). Ukończył także studia podyplomowe z zakresu prawa europejskiego i ekonomiki integracji gospodarczej na Uniwersytecie w Hamburgu (1995).

W 1990 współtworzył firmę wydawniczą Reverentia, w 1991 był redaktorem gazety „Dwa Dni”. W latach 1992–1995 pracował jako menedżer odpowiedzialny za marketing i finanse w przedsiębiorstwach konsultingowych i wydawniczych. W 1995 odbył staż w Deutsche Bundesbanku. W latach 1996–1997 prowadził projekty badawcze w zakresie bankowości i makroekonomii na Uniwersytecie we Frankfurcie nad Menem. W 1998 został zastępcą dyrektora Departamentu Negocjacji Akcesyjnych w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej. Był członkiem zespołu ministerialnego negocjującego warunki przystąpienia Polski do Unii Europejskiej w kilku obszarach. W 1997 wraz z Frankiem Emmertem opublikował Prawo Europejskie, podręcznik z zakresu prawa unijnego i ekonomiki integracji gospodarczej. W latach 1998–2001 był członkiem rad nadzorczych Zakładu Energetycznego Wałbrzych i Agencji Rozwoju Przemysłu.

W latach 1998–2002 zasiadał w sejmiku dolnośląskim I kadencji z ramienia Akcji Wyborczej Solidarność[3].

W 1998 podjął pracę w Banku Zachodnim. W latach 1998–2001 był doradcą prezesa zarządu, następnie dyrektorem banku, po połączeniu Banku Zachodniego i Wielkopolskiego Banku Kredytowego w 2001 został członkiem zarządu Banku Zachodniego WBK. W maju 2007 objął stanowisko prezesa zarządu tej instytucji.

Został także konsulem honorowym Republiki Irlandii w Polsce. W 2010 powołano go w skład Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku[4].

16 listopada 2015 objął urzędy wicepremiera i ministra rozwoju w rządzie Beaty Szydło[5]”

Życiorys zamieszczony na internetowej stronie KPRM zawiera półprawdy.

Nie podano w nim, że były prezes zarządu Banku Zachodniego WBK S.A., a być może także – jeśli polegają na prawdzie informacje podawane przez media – przyszły prezes Narodowego Banku Polskiego ukończył studia w zakresie historii na Uniwersytecie

Nawiasem mówiąc, skoro jest M. Morawiecki z wykształcenia historykiem, to w pełni uprawniona jest jego, dyplomowanego historyka zwięzła ocena przyczyn wyjścia Stanów Zjednoczonych z kryzysu zapoczątkowanego w Czarny Czwartek 29.10.1929 r.: „– Ja trochę tę historię znam i lata 30. chuja, a nie wyciągnęły Stany Zjednoczone (…). Wojna wyciągnęła (…).”

Ze względu na oryginalność oceny mogą cytować autorzy prac z zakresu historii obecnego polskiego wicepremiera i ministra rozwoju, historyka z wykształcenia Mateusza Morawieckiego.

Co do rozbieżności w życiorysach M. Morawieckiego podanych na stronie internetowej KPRM oraz przez Wikipedię wskazać także należy, że:

w życiorysie zamieszczonym na stronie KPRM podano: „(…) Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, Business Administration Central Connecticut State University oraz Politechniki Wrocławskiej”.

Wikipedia podaje: „Ukończył studia w zakresie historii na Uniwersytecie Wrocławskim (1992), odbył studia z zakresu Business Administration na Politechnice Wrocławskiej i Central Connecticut State University (1993),”

Odbycie studiów – w przypadku Central Connecticut State University jednorocznych „(1993)”, nie wiadomo, jak długo trwały te na Politechnice Wrocławskiej – z zakresu Business Administration, to jednak nie to samo, co być – jak podano na stronie KPRM „absolwentem” Politechniki Wrocławskiej. M. Morawiecki nie ukończył Politechniki Wrocławskiej.

Chyba, że nieprawdę o nim podaje Wikipedia.

xxx

Nie korzystam nigdy z niesprawdzonych źródeł informacji, niepotwierdzonych innymi. Z podanych wyżej przyczyn, w tym z powodu potwierdzonej przez samego Mateusza Morawieckiego jego przynależności do gromady ludzi – narodu – różniących się czymś od innych ludzi i zwanej przez niego „we the people” przedstawię jednak informację, którą o nim od połowy stycznia można znaleźć w Internecie: „Trochę prawdy o ministrze Morawieckim i jego pomysłach.

Jeśli komuś nie chce się czytać tego postu to proszę udostępniajcie, bo to sprawa b.ważna dla naszego kraju i nie cierpiąca zwłoki.Od samego początku, kiedy pan Morawiecki Mateusz został ministrem gospodarki , zastanawiało mnie, dlaczego facet, pełniący funkcję szefa banku WBK/BZ, zarabiający prawie 4 mln zł rocznie, nagle obejmuje niepewne stanowisko ministra gospodarki, za płacę prawie dziesięciokrotnie niższą. Patriota, filantrop, czy jak ? Pierwsza czerwona lampka zaświeciła mi się ,kiedy zorientowałem się, że WBK / BZ ma do tej pory polską nazwę, ale właścicielem jest hiszpańska grupa SANTANDER. Druga lampka zaświeciła mi się kiedy pan minister nie chciał wyjawić swoich dochodów. Trzecia lampka zapaliła mi się, kiedy minister złożył swoje oświadczenie majątkowe. Wynika z niego, że posiada majątek około 4 mln. Coś tutaj nie gra. Jeśli facet, jak ujawnili dziennikarze zarobił w /w banku około 39 mln zł, to przez te lata na bieżące potrzeby nie powinien wydać około 35 mln złotych. Oczywiście, że mógł tą ogromną kwotę przepuścić w ruletkę lub pokera, ale wtedy taki utracjusz nie powinien rządzić naszą gospodarką.. A jeśli ich nie stracił to znaczy, że kłamie w oświadczeniu majątkowym i jako kłamca, też do tej funkcji nie pasuje. Czwarta Lampka zapaliła mi się, gdy minister ogłosił, że połączy 3 największe polskie firmy paliwowe : ORLEN, LOTOS i PGNiG. Argumentem ministra jest, e nowy superkoncern będzie bogaty, silny i będzie mógł zdziałać coś na rynkach światowych. Majstersztyk w białych rękawiczkach ! Pani premier Szydło, Prezydent i Prezes zajęci rozdawaniem kiełbasy wyborczej pewnie w to uwierzyli. Proszę państwa : W tych trzech koncernach Skarb Państwa ma następujące udziały: Orlen 27,5%,Lotos 53 %, PGNiG 72,4%. Można powiedzieć, że właścicielem 2 koncernów Lotosu i PGNiG jest jeszcze polski Skarb Państwa. Po połączeniu tych i zsumowaniu ich nominalnej wartości w nowym koncernie Skarb Państwa będzie miał udział tylko 40,3 %. Państwo polskie straci więc kontrolę nad najważniejszą gałęzią gospodarki.. Pozostali właściciele pochodzą od Ameryki Północnej, poprzez Europę, Azję, aż do Nowej Zelandii. Pan wicepremier to bankster i lis bardziej przebiegły niż panowie Balcerowicz, Lewandowski i Petru do kupy wzięci. On nawet nie sprzedaje za czapkę gruszek naszej gospodarki. On rozdaje za frico, albo ja jestem kompletnym debilem. Jeśli komukolwiek ten kraj leży na sercu udostępniajcie proszę na swoim profilu, może dotrze tam, gdzie trzeba.”

Źródło: https://www.facebook.com/wachowskakucharska/posts/613291402156082

Nie sprawdzałem danych zamieszczonych przez autora zacytowanego wyżej tekstu.

Być może jest – jak sam podaje – „kompletnym debilem”. Nie sądzę…

Mnie przecież także zapaliły się „czerwone lampki”… Z innych niż podane w powyższym tekście przyczyn.

Zamieszczona przez Michała Krzymowskiego i Wojciecha Cieślę w artykule „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera” wypowiedź Mateusza Morawieckiego z kwietnia 2013 r.:

„- To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people”

w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania.

Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.”

Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19 – Załącznik4.1; Cały tekst w: Newsweek Plus: Taśma Wicepremiera http://polska.newsweek.pl/co-wicepremier-morawiecki-mowil-na-tasmach-kelnerow-newsweek,artykuly,378726,1.html

bardzo współgra z przestrogą, której prof. Marcin Król udzielił propagatorom idei nierówności w wywiadzie zamieszczonym w „Gazecie Wyborczej” w lutym 2014 r. Powiedział:

„Musimy się ruszyć, odzyskać ideę równości. Inaczej przyjdzie to „coś” i będziemy wisieć na latarniach

– mówi Marcin Król w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim.

(…) -Bo jak się zdarzy to „coś”, to możemy wisieć na latarniach. PO prostu. Nic nie robiąc, hodujemy siły, które zmienią świat po swojemu. I nie będą negocjować.

Kto?

– Choćby nacjonaliści. Przecież idzie ta fala.”

Źródło: Prof. Marcin Król, w: „Byliśmy głupi”; „Gazeta Wyborcza”, 8-9 lutego 2014 r., s. 12, 13

Co do diagnozy są zgodni Mateusz Morawiecki i prof. Marcin Król…

M. Morawiecki mówi, że gromada „we the people” przeszarżowała z oczekiwaniami.

Prof. Marcin Król mówi o zatraceniu „idei równości”.

Zgodni w trafnym rozpoznaniu „choroby” inaczej widzą jej – „choroby”, tj. przeszarżowania z oczekiwaniami, nadania sobie statusu beneficjentów kreowanej przez nich nierówności – skutki jakże trafnego rozpoznania…

Prof. Marcin Król mówi: „Musimy się ruszyć, odzyskać ideę równości.” Czyl – po prostu – obniżyć oczekiwania, bo: „Inaczej przyjdzie to „coś” i będziemy wisieć na latarniach.”

Mateusz Morawiecki inne proponuje rozwiązanie… Mówi, obniżmy nasze – gromady „we the people” oczekiwania. Obniżmy jednak na chwilę, póki co… Bo: „jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.”

Co nas, nie należących do „we the people” czeka po zreperowaniu przez „we the people” …? Co dla nas, nie należących do gromady „we the people” oznacza, że im, gromadzie/diasporze „we the people” wszystko pójdzie dobrze…?

Mówiąc tzw. otwartym tekstem…Czyżby ludzie „we the people” się na nas nie-ludzi szykowali?

Szczerze mówiąc wcale by mnie to nie zdziwiło.

W Aneksie 2 prezentuję zgromadzone przez wieki opinie znanych ludzi o Żydach.

Sam ich – funkcjonariuszy systemu prawnego i politycznego Rzeczypospolitej Polskiej – poznaję od 1997 roku i wiem, jak bardzo gardzą nie-Żydami, jak nas mają za nie-ludzi pozbawiając nas możności korzystania z praw i wolności obywatelskich.

Sami korzystają z rozłożonego nad nimi przez funkcjonariuszy publicznych w.w. systemów parasola ochronnego.

Dowody…? Proszę bardzo… Oto, gdy okazało się, że nagrani zostali politycy w restauracji Sowa i Przyjaciele natychmiast wprowadzono prawo, z mocy którego śledczy nadali im status… pokrzywdzonych.

Jak m.in. Mateuszowi Morawieckiemu.

Oby tylko nie okazało się za jakiś czas, że kelnerzy, którzy nagrywali popełnią w jakiś weekend samobójstwa w poczuciu krzywdy, którą wyrządzili przedstawicielom elity politycznej.

xxx

Gdyby okazało się, że Mateusz Morawiecki jest nie tylko członkiem jakiejś tajemniczej sekty (?), diaspory, gromady ludzi z różnych państw Europy, o nazwie „we the people”, do której przynależność sam potwierdził, ale także, że prawdziwa jest o nim informacja, którą Pan Andrzej M. Czyżewski przekazał e-mail’em z dnia 6 listopada 2015 r. redakcji należącego do tygodnika „wSieci” portalu „wPolityce.pl”, że: „Cała kariera, nie tylko zawodowa, p. M. Morawieckiego (…) związana jest z WSI – ZWOP (Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza) Oddział we Wrocławiu.”, powołanie go do rządu Rzeczypospolitej Polskiej byłoby ogromnym niedopatrzeniem liderów biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS, Beaty Szydło i Jarosława Kaczyńskiego.

Byłoby to kolejną rysą na wizerunku rządu, którego szefowa, Beata Szydło została w 2004 roku wybrana na uczestniczkę organizowanego w Stanach Zjednoczonych przez Departament Stanu USA programu „The International Visitor Leadership Program”, a którego według mediów współtwórca Jarosław Kaczyński ukrywa – według Janusza Palikota – przed opinią publiczną, że jest pederastą:

„Jeśli Kaczyński ukrywa, że jest gejem, a jest szefem największej partii narodowo-ka­to­lic­kiej,

to okłamuje swoich wyborców. Służby obcych państw wiedzą, że Jarosław Kaczyński jest homoseksuali­stą – powiedział Janusz Palikot w Radiu ZET”

Źródło: http://www.sfora.pl/polska/Palikot-Obce-sluzby-wiedza-ze-Kaczynski-jest-gejem-a1166

Uważam, że prezydent Andrzej Duda, premier Beata Szydło i prezes rządzącej partii, tj. Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński powinni podjąć bardzo energiczne działania w celu wyjaśnienia, czy polega na prawdzie informacja, którą Pan A. M. Czyżewski przekazał e-mail’em z dnia 6 listopada 2015 r. wysłanym na adres: „This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.”, że „Cała kariera, nie tylko zawodowa, p. M. Morawieckiego (…) związana jest z WSI – ZWOP (Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza) Oddział we Wrocławiu.”

Oby okazała się nieprawdą, a Pan Andrzej M. Czyżewski kłamcą.

Przepraszam Adresata niniejszego e-mail’a, Pana A. M. Czyżewskiego za to moje życzenie, ale jeśli jest prawym i uczciwym człowiekiem, Polakiem patriotą, z całą pewnością je zrozumie.

Także w takim jednak przypadku – tj. gdyby Pan Andrzej M. Czyżewski okazał się kłamcą – nic nie powinno uchronić Mateusza Morawieckiego przed dymisją. Aż dziw bierze, że jeszcze nie został zdymisjonowany.

Sam się przecież wyeliminował jako kandydat na jakiekolwiek stanowisko w służbie publicznej Rzeczypospolitej Polskiej tą oto wypowiedzią:

„- To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people”

w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania.

Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.”

Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19 – Załącznik4.1; Cały tekst w: Newsweek Plus: Taśma Wicepremiera http://polska.newsweek.pl/co-wicepremier-morawiecki-mowil-na-tasmach-kelnerow-newsweek,artykuly,378726,1.html

To, że kategoryzuje ludzi, siebie samego zaliczając do gromady „my ludzie, „we the people”, która jak wynika z jego wypowiedzi różni się czymś od innych ludzi zamieszkujących kraje Europy, życzliwa mu Beata Szydło mogłaby mu być może jeszcze wybaczyć widząc w nim profesjonalistę nie do zastąpienia na urzędach, na które go powołała.

Nie do wybaczenia jest jednak – i takim powinno być dla premier Beaty Szydło – z całą pewnością potwierdzone przez Mateusza Morawieckiego utożsamianie się przez niego z ponadnarodową gromadą, której członkowie, diaspora, realizują jej, tj. gromady, diaspory cele.

Potwierdził M. Morawiecki, że ta gromada póki co przeszarżowała w jej oczekiwaniach, ale jeśli je obniży… „to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.” On sam, członek gromady, może zatem chcieć „reperować” w Polsce, żeby gromadzie/diasporze tutaj „wszystko poszło dobrze”.

Jako prezes zarządu Banku Zachodniego WBK S.A. nie miał możliwości „reperowania”, tj. chronienia interesów diaspory „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji”, o której mówił w kwietniu 2013 r.

Jako wiceprezes Rady Ministrów i minister rozwoju ma. Ogromne!

Ogromne zatem stanowi zagrożenie dla Polaków, których najwyraźniej nie zalicza do gromady „we the people”, do której swoją przynależność potwierdził.

Z poważaniem,

Zbigniew Kękuś

Załączniki:

Pismo Z. Kękusia z dnia 8 lutego 2016 r. do wiceprezesa Rady Ministrów i ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego

Pismo Z. Kękusia z dnia 8 lutego 2016 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło

Pismo Z. Kękusia z dnia 8 lutego 2016 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego

Pismo Z. Kękusia z dnia 8 lutego 2016 r. do wiceprezesa Rady Ministrów i ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego

Pismo Z. Kękusia z dnia 8 lutego 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy

Pismo Z. Kękusia z dnia 8 lutego 2016 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło

Pismo Z. Kękusia z dnia 8 lutego 2016 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego

„Przyszły wicepremier Mateusz Morawiecki – Na wejściu do rządu straci miliony”; „Fakt”, 12.11.2015 r., s. 1

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 8 lutego 2016 r.

Zbigniew Kękuś

Pan

Mateusz Morawiecki

Wiceprezes Rady Ministrów

Minister Rozwoju

Pl. Trzech Krzyży 3/5

00-507 Warszawa

Dotyczy:

Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy polega na prawdzie informacja przekazana przez Pana Andrzeja Czyżewskiego e-mail’em z dnia 6 listopada 2015 r. redakcji należącego do tygodnika „wSieci” portalu „wPolityce.pl” – Załącznik 2: „Cała kariera, nie tylko zawodowa, p. M. Morawieckiego (…) związana jest z WSI – ZWOP (Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza) Oddział we Wrocławiu.”

Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, co Adresat niniejszego pisma miał na myśli mówiąc w rozmowie nagranej w kwietniu 2013 r. w restauracji Sowa i Przyjaciele: „To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.”, tj.:

kogo miał na myśli Adresat niniejszego pisma mówiąc „my ludzie, „we the people” prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji”,

na czym polegać ma obniżenie oczekiwań przez Was – w tym Adresata niniejszego pisma – „ludzi” „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji,

co pójdzie dobrze Wam – w tym Adresatowi niniejszego pisma – „ludziom” – „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji” jeśli obniżycie oczekiwania,

co da się zreperować, jeśli Wy – w tym Adresat niniejszego pisma – „ludzie” – „we the people” „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji”, obniżycie oczekiwania,

czy pod pojęciem „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji” Adresat miał na myśli Naród żydowski.

Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu miesiąca od daty sporządzenia niniejszego pisma.

Zawiadomienie, że:

kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

kopia odpowiedzi na niniejsze pismo zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

„-Krąży wiele plotek. Gdyby któraś z nich okazała się prawdą, to Morawiecki miałby gigantyczne kłopoty.

A my razem z nim.” Współpracownik Jarosława Kaczyńskiego”

Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19 – Załącznik 1; Cały tekst w: Newsweek Plus: Taśma Wicepremiera http://polska.newsweek.pl/co-wicepremier-morawiecki-mowil-na-tasmach-kelnerow-newsweek,artykuly,378726,1.html

„Ale przejście z finansów do polityki będzie Morawieckiego kosztować jeszcze więcej. Jako prezes banku tylko w zeszłym roku zarobił ok. 3,6 mln zł. W fotelu wicepremiera i ministra może liczyć na co najwyżej 170 tys. rocznie. (…) Polska to sprawa najważniejsza. Dlatego zdecydowałem się przyjąć godność sprawowania urzędu wicepremiera i ministra rozwoju – tłumaczy swą decyzję nowy superminister.”

Źródło: Justyna Węcek, „Mateusz Morawiecki, były prezes banku; Na wejściu do rządu straci fortunę!”;

„Fakt”, 12.11.2015., s. 2

Szanowny Mateuszu,

Niniejsze pismo kieruję do Ciebie ponieważ dla mnie, tak samo jak dla Ciebie Polska to sprawa najważniejsza.

W wydaniu z 1-07.02.2016 „Newsweek” opublikował artykuł Michała Krzymowskiego i Wojciecha Cieśli pt. „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera” – Załącznik 1. Nagrano Ciebie podczas spotkania w kwietniu 2013 roku w restauracji Sowa i Przyjaciele z prezesem zarządu Banku PKO BP Zbigniewem Jagiełło, prezesem zarządu PGE Krzysztofem Kilianem i jego zastępczynią Bogusławą Matuszewską. Powiedziałeś m.in.:

„-Powiem wam, (…) jak zostaliście tym kierownictwem interesu, to im więcej się temu przypatruję, to po prostu… Nie chcę, żeby wam lepiej smakowało, ale po prostu kurwa, by była degrengolada, gdybyśmy weszli do jakichś tam takich… takich projektów bez sensu zupełnie. Paranoja kompletna by była.
(…) – Ja trochę tę historię znam i lata 30. chuja, a nie wyciągnęły Stany Zjednoczone (…). Wojna wyciągnęła (…). Natomiast jedna taka rzecz, że mam absolutnie pozytywne zdanie o Merklowej, Sarkozym czy, jak tam się ten nowy nazywa, Hollande. – To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.

(…) Będziemy zapierdalać i rowy, kurwa, kopać, a drudzy będą zasypywać, będziemy zadowoleni.”

Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19 – Załącznik 1; Cały tekst w: Newsweek Plus: Taśma Wicepremiera http://polska.newsweek.pl/co-wicepremier-morawiecki-mowil-na-tasmach-kelnerow-newsweek,artykuly,378726,1.html

Jesteś, jak potwierdza nagranie, zwolennikiem zasady, że „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.2”. Trochę dziwi, że stosujesz się do niej także w obecności kobiety, ale przecież nie wulgaryzmy – jak ten: „Ja trochę tę historię znam i lata 30. chuja, a nie wyciągnęły Stany Zjednoczone (…).” – są przecież w Twej wypowiedzi najważniejsze.

Zaintrygowało mnie Twoje: „To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.”

Jak wiadomo słowami „We the People” czyli „My Naród” zaczyna się konstytucja Stanów Zjednoczonych Ameryki. Oto kilka definicje słowa „naród”:

„NARÓD” – «ogół mieszkańców pewnego terytorium mówiących jednym językiem, związanych wspólną przeszłością i kulturą i mających świadomość tej wspólnoty»

Źródło: Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 506

„NARÓD” – «duża wspólnota etniczna, przeważnie mówiąca tym samym językiem, związana wspólną historią

i kulturą oraz wspólnymi interesami politycznymi i gospodarczymi»

Źródło: Internet, Słownik Języka Polskiego

„NARÓD” – «grupa ludzi, których łączy wspólna kultura, język, religia, historia, lub pochodzenie etniczne;

zob. też naród w Wikipedii»

Źródło: Wikisłownik

„DIASPORA (NARÓD)” – «słowo pochodzenia greckiego, oznaczające rozproszenie członków danego narodu bądź grupy etnicznej wśród innych narodów lub też wyznawców danej religii wśród wyznawców innej, nadawane konkretnym grupom przez naukowców lub też w wyniku autodefiniowania»

Źródło: Wikipedia

Mówiąc: „my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji,” nie mogłeś mieć na myśli „narodu” w jego znaczeniu: «ogół mieszkańców pewnego terytorium mówiących jednym językiem». Wydaje się, że chodziło Tobie raczej o:

dużą wspólnotę etniczną – „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji,” – związaną wspólną historią i kulturą, a być może także wspólnymi interesami politycznymi i gospodarczymi,

grupę ludzi, których łączy wspólna kultura, religia, historia lub pochodzenie etniczne,

Wydaje się zatem, że miałeś na myśli „naród” jako „diasporę”, tj.: «rozproszenie członków danego narodu bądź grupy etnicznej wśród innych narodów». Robin Cohen podaje wśród cech diaspor m.in.:

pielęgnowana, mimo upływu czasu i przestrzennego rozproszenie, tożsamość etniczna oparta na poczuciu odrębności i wspólnego losu

poczucie solidarności z członkami diaspory w innych państwach”

Źródło: Wikipedia

Jako klasyczne wymienia się diaspory: grecką, ormiańską i żydowską.

Według licznych źródeł internetowych jesteś Żydem. Mogłeś zatem mieć na myśli diasporę żydowską.

xxx

Pragnę poinformować, że w listopadzie ubiegłego roku Pan Andrzej Czyżewski przysłał mi kopię e-mail’a, którego w dniu 6 listopada 2015 r. skierował do redakcji należącego do Tygodnika „wSieci” portalu „wPolityce.pl”. Oto jego treść – Załącznik 2: „Von: Andrzej M. Czyzewski [mailto:This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.]

Gesendet: Freitag, 6. November 2015 11:41
An: ‚This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.
Betreff: WG: Z wielkiego banku do PiS – M. Morawiecki / artykuł p. Andrzeja Potockiego

Andrzej M. Czyżewski /adres – ZKE/

Hamburg, 06.11.2015 r.

Pan

Andrzej Potocki

Tygodnik „wSieci”

Redakcja w Polityce.pl

Pani Marzena Nykiel

Warszawa

Szanowni Państwo,

poniżej uprzejmie przesyłam, licząc się z tym, że nie zostanie zauważony – w niedawnej przeszłości byłem ze strony Redakcji wielokrotnie ignorowany – scan mojego opracowania z 2010 r. zawierający moje stanowisko i jednocześnie odpowiedz na inicjatywę p. Kornela Morawieckiego, starającego sie po 10.04. o poparcie polityczne i powrót razem z synem panem Mateuszem Morawieckim do tzw. „wielkiej polityki”.

Tekst, którego pełną wersją, łącznie ze zdjęciami załączam, ma swoja prehistorię.

Powstał on m.in. po rozmowach z prof. J. Przystawą, który jak mało kto znał środowisko tzw. Solidarności Walczącej i rodzinę Morawieckich.

Proszę zatem starannie przeczytać ten tekst i obejrzeć z uwaga załączone do tekstu zdjęcia. Przedstawiają one m.in. skutki przestępczej działalności p. Mateusza Morawieckiego, członka zarządu BZ WBK SA, wykreowanego przez WSW/WSI i występujących w jego imieniu osobników.

Cała kariera, nie tylko zawodowa, p. M. Morawieckiego i polityczna aktywność jego ojca związana jest z WSI – ZWOP (Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza) Oddział we Wrocławiu.

„Oficerem prowadzącym” z ramienia WSW/WSI od lat 80-tych ub. wieku był miedzy innymi mjr dr /imię i nazwisko – ZKE/, którego akta, obejmujące także listę osób zwerbowanych do współpracy na Uniwersytecie Wrocławskim i innych uczelniach wyższych Dolnego Śląska i Wielkopolski, znajdują się w dziale zastrzeżonym IPN, a poza dostępem środowiska, z którego wywodzi się m.in. obecny Prezes Rady Nadzorczej BZ WBK SA i były Prezes Zarządu BZ WBK SA, są w każdym czasie, o czym mogli się przekonać pan Grzegorz Braun i sp. prof. Jerzy Przystawa, dostępne w Urzędzie des Bundesbeauftragten für die Unterlagen des Staatssicherheitsdienstes der ehemaligen Deutschen Demokratischen Republik in Berlin.

Zainspirowany stanowiskiem Państwa przedstawionym wlaśnie w artykule Pana Andrzeja Potockiego, w którym dostrzeglem autorskie votum separatum wobec jak się wydaje juz podjętej przez pana J. Kaczyńskiego i tzw. Komitet Polityczny decyzji personalnej i to w odniesieniu do obu panów Morawieckich, pragnę z Państwem podzielić się opinią, iż jeszcze bardziej wyrazistym sygnałem „przemian politycznych” byłoby postawienie wprost na takich „fachowców” jak pan mjr dr /imię i nazwisko – ZKE/, na którego ślady skutecznej aktywności trafić można także dzisiaj w „centralach” wszystkich wielkich banków krajowych, oraz korporacji przemysłowo-finansowych powoływanych z udziałem sp. dr Jana Kulczyka.

Pozdrawiam Andrzej M. Czyżewski”

Źródło: e-mail Pana Andrzeja M. Czyżewskiego z dnia 6 listopada 2015 r. do redakcji portalu w.Polityce.pl –

Załącznik 2

Zanonimizowałem doręczoną mi przez Pana A. M. Czyżewskiego kopię jego e-mail’a poprzez usunięcie imienia i nazwiska osoby przedstawionej przez niego jako „pan mjr dr (…)” ponieważ – obydwóm nam dobrze znana – nie jest adresatem niniejszego pisma.

xxx

W związku z powyższym wnoszę o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:

kogo miałeś na myśli mówiąc „my ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji,

na czym polegać ma obniżenie oczekiwań przez Was – w tym Ciebie – „ludzi” – „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji”,

co pójdzie dobrze Wam – w tym Tobie – „ludziom” – „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji” jeśli obniżycie oczekiwania,

co da się zreperować, jeśli Wy – w tym Ty – „ludzie” – „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji”, jeśli obniżycie oczekiwania,

czy pod pojęciem „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji” miałeś na myśli Naród żydowski.

czy polega na prawdzie informacja przekazana przez Pana Andrzeja M. Czyżewskiego redakcji portalu „w.Polityce.pl” e-mail’em z dnia 6 listopada 2015 r., że: „Cała kariera, nie tylko zawodowa, p. M. Morawieckiego (…) związana jest z WSI – ZWOP (Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza) Oddział we Wrocławiu.”

Co się tyczy w.w. pytań z pkt. 1-5, opartych na Twoich wypowiedziach zacytowanych w artykule „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, jego autorzy, Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla podali – Załącznik 1:

„Zarówno Morawiecki, jak i Jagiełło podkreślają w e-mailach przesłanych do „Newsweeka”,

że mają status pokrzywdzonych w śledztwie podsłuchowym i że ze względu na jego dobro

nie będą komentować przebiegu rozmów z Sowy.”

Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19 – Załącznik 1; Cały tekst w: Newsweek Plus: Taśma Wicepremiera http://polska.newsweek.pl/co-wicepremier-morawiecki-mowil-na-tasmach-kelnerow-newsweek,artykuly,378726,1.html

Wskazać zatem należy, że wtedy, gdy Ciebie nagrano byłeś prezesem zarządu Banku Zachodniego WBK S.A. Nie byłeś osobą publiczną. Teraz jesteś, tzn. Wiceprezesem Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej i Ministrem Rozwoju w rządzie Beaty Szydło.

Twoja wypowiedź „To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.” potwierdza Twoją przynależność do narodu – a także Twoją solidarność z tym narodem – którego cele nie muszą być zbieżne z celami Narodu Polski.

Jako Wiceprezes Rady Ministrów i Minister Rozwoju w rządzie Beaty Szydło możesz wykorzystywać sprawowane przez Ciebie urzędy w celach prywatnych, tj. w celu realizacji celów enigmatycznego narodu, którego jesteś członkiem i o którym mówisz: „my, ludzie, „we the people”, prawda, w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji,”

Nazwałem je celami prywatnymi, bo nie muszą być zbieżne z celami Narodu Polski.

Nie możesz – nie wolno Tobie – powoływać się na dobro śledztwa, w którym uznano Ciebie za pokrzywdzonego, w sprawie, w której Twoja, nagrana w restauracji Sowa i Przyjaciele wypowiedź wskazuje, że jako obecnie Wiceprezes Rady Ministrów i Minister Rozwoju może wykorzystywać te urzędy w celu realizacji interesów politycznych i gospodarczych enigmatycznego narodu definiowanego przez Ciebie najwyraźniej jako diaspora, tj.: „my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji.”, w tym w celu „zreperowania”, bo jak, Wy „ludzie” z tego, „we the people”, narodu – czyli, jak oczywiście wynika z Twej wypowiedzi… diaspory, a nie Narodu Polski – „zreperujcie”, to „w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze.”

W związku z powyższym uważam, że jest Twoim, Wiceprezesa Rady Ministrów i Ministra Rozwoju w Rządzie Rzeczypospolitej Polskiej, obowiązkiem sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na moje wnioski, jak w pkt. I i II, str. 1 niniejszego pisma.

Opublikuję ją na stronie www.kekusz.pl.
Jeśli nie sporządzisz i nie udzielisz mi odpowiedzi w ciągu miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma do Ministerstwa Rozwoju, poinformuję o tym Adresatów kopii niniejszego pisma, a informację o braku odpowiedzi zamieszczę na w.w. stronie www.kekusz.pl.

Ponieważ dla nas obydwóch Polska to sprawa najważniejsza wnoszę jak na wstępie.

Zbigniew Kękuś

Załączniki:

Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19

e-mail Pana Andrzeja M. Czyżewskiego z dnia 6 listopada 2015 r. do redakcji portalu w.Polityce.pl

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 8 lutego 2016 r.

Zbigniew Kękuś

Pan

Mateusz Morawiecki

Wiceprezes Rady Ministrów

Minister Rozwoju

Pl. Trzech Krzyży 3/5

00-507 Warszawa

Dotyczy:

Wniosek – na podstawie art. 61.1 i art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy polega na prawdzie podana przez m.in. „Gazetę Finansową” i „Fakt” informacja, że Adresat niniejszego pisma postawił jako warunek wejścia do rządu Prawa i Sprawiedliwości powołanie go potem na prezesa Narodowego Banku Polskiego.

Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu miesiąca od daty sporządzenia niniejszego pisma.

Zawiadomienie, że:

kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl kopia odpowiedzi na niniejsze pismo zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

Część I Przepisy prawa

Artykuł 61.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
„Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne.”

Artykuł 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
„Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.”

Ustawa Kodeks postępowania administracyjnego, z dnia 14 czerwca 1960r. art. 35:
§ 1: „Organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki.”
§ 2: „Niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia postępowania lub w oparciu o fakty i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na podstawie danych, którym rozporządza ten organ.”
§ 3: „Załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej – nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym – w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania.”

Część II Uzasadnienie

W wywiadzie dla „Faktu” Adresat niniejszego pisma w taki sposób uzasadnił przyjęcie godności sprawowania urzędów Wiceprezesa Rady Ministrów i Ministra Rozwoju:

„Ale przejście z finansów do polityki będzie Morawieckiego kosztować jeszcze więcej. Jako prezes banku tylko w zeszłym roku zarobił ok. 3,6 mln zł. W fotelu wicepremiera i ministra może liczyć na co najwyżej 170 tys. rocznie. (…) Polska to sprawa najważniejsza. Dlatego zdecydowałem się przyjąć godność sprawowania urzędu wicepremiera i ministra rozwoju – tłumaczy swą decyzję nowy superminister.”

Źródło: Justyna Węcek, „Mateusz Morawiecki, były prezes banku; Na wejściu do rządu straci fortunę!”;

„Fakt”, 12.11.2015., s. 2 – Załącznik 1

Tymczasem media podają, że jako jeden z warunków wejścia do rządu i objęcia teki ministra Adresat niniejszego pisma postawił „rządzącej partii” powołanie potem na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. „Fakt” podał za „Gazetą Finansową”:

„Wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki (47 l.) może objąć stanowisko szefa

Narodowego Banku Polskiego (NBP).

Będzie to możliwe w połowie 2016 r., gdy skończy się kadencja obecnego prezesa Marka Belki (63 l.).

Taką informację – powołując się na swoje źródła w PiS – podała „Gazeta Finansowa”.

Prezesura NBP ma być jednym z warunków, jakie Morawiecki postawił rządzącej partii

w zamian za wejście do rządu i objęcie teki ministra.”
Źródło: „Morawiecki szefem NBP?”; „Fakt”, 9 grudnia 2015 r., s. 6 – Załącznik 2

W związku z powyższym wnoszę – w interesie społecznym – jak na wstępie.

Zbigniew Kękuś

Załączniki:

Justyna Węcek, „Mateusz Morawiecki, były prezes banku; Na wejściu do rządu straci fortunę!”; „Fakt”, 12.11.2015., s. 2

„Morawiecki szefem NBP?”; „Fakt”, 9 grudnia 2015 r., s. 6

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 8 lutego 2016 r.

Zbigniew Kękuś

Andrzej Duda

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

ul. Wiejska 10

00-952 Warszawa

Dotyczy:

Wniosek o zlecenie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzenia właściwym służbom postępowania wyjaśniającego mającego na celu ustalenie, czy polega na prawdzie informacja przekazana przez Pana Andrzeja Czyżewskiego e-mail’em z dnia 6 listopada 2015 r. redakcji należącego do tygodnika „wSieci” portalu „wPolityce.pl” – Załącznik 1.2: „Cała kariera, nie tylko zawodowa, p. M. Morawieckiego (…) związana jest z WSI – ZWOP (Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza) Oddział we Wrocławiu.”

Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi – bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma – wyjaśnienia, czy i jakie działania zrealizował Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w związku z wnioskiem, jak w pkt. I.

Zawiadomienie, że:

kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

kopia odpowiedzi na niniejsze pismo zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

„-Krąży wiele plotek. Gdyby któraś z nich okazała się prawdą, to Morawiecki miałby gigantyczne kłopoty.

A my razem z nim.” Współpracownik Jarosława Kaczyńskiego”

Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19 – Załącznik 1.1; Cały tekst w: Newsweek Plus: Taśma Wicepremiera http://polska.newsweek.pl/co-wicepremier-morawiecki-mowil-na-tasmach-kelnerow-newsweek,artykuly,378726,1.html

„Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności

i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium”

Artykuł 126.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

Uzasadnienie

W załączeniu przesyłam kopię mojego pisma z dnia 8 lutego 2016 r. do Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Rozwoju Mateusza Morawieckiego, zawierającego m.in. – Załącznik 1: „Pan Mateusz Morawiecki Wiceprezes Rady Ministrów Minister Rozwoju Pl. Trzech Krzyży 3/5 00-507 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy polega na prawdzie informacja przekazana przez Pana Andrzeja Czyżewskiego e-mail’em z dnia 6 listopada 2015 r. redakcji należącego do tygodnika „wSieci” portalu „wPolityce.pl” – Załącznik 2: „Cała kariera, nie tylko zawodowa, p. M. Morawieckiego (…) związana jest z WSI – ZWOP (Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza) Oddział we Wrocławiu.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 8 lutego 2016 r. do Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Rozwoju

Mateusza Morawieckiego – Załącznik 1

Wnoszę o potraktowanie treści pisma jak wyżej jako uzasadnienia do wniosku, jak w pkt. I niniejszego pisma.

Zbigniew Kękuś

Załączniki:

Pismo Z. Kękusia z dnia 8 lutego 2016 r. do Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Rozwoju Mateusza Morawieckiego

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 8 lutego 2016 r.

Zbigniew Kękuś

Pani

Beata Szydło

Prezes Rady Ministrów

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Al. Ujazdowskie 1/3

00-583 Warszawa

Dotyczy:

Wniosek o zlecenie przez Prezesa Rady Ministrów przeprowadzenia właściwym służbom postępowania wyjaśniającego mającego na celu ustalenie, czy polega na prawdzie informacja przekazana przez Pana Andrzeja Czyżewskiego e-mail’em z dnia 6 listopada 2015 r. redakcji należącego do tygodnika „wSieci” portalu „wPolityce.pl” – Załącznik 1.2: „Cała kariera, nie tylko zawodowa, p. M. Morawieckiego (…) związana jest z WSI – ZWOP (Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza) Oddział we Wrocławiu.”

Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi – bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma – wyjaśnienia, czy i jakie działania zrealizowała Prezes Rady Ministrów w związku z wnioskiem, jak w pkt. I.

Zawiadomienie, że:

kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

kopia odpowiedzi na niniejsze pismo zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

„-Krąży wiele plotek. Gdyby któraś z nich okazała się prawdą, to Morawiecki miałby gigantyczne kłopoty.

A my razem z nim.” Współpracownik Jarosława Kaczyńskiego”

Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19 – Załącznik 1.1; Cały tekst w: Newsweek Plus: Taśma Wicepremiera http://polska.newsweek.pl/co-wicepremier-morawiecki-mowil-na-tasmach-kelnerow-newsweek,artykuly,378726,1.html

„-Ani ja, ani rząd PiS, ani biało-czerwona drużyna PiS nie ugniemy się przed waszymi groźbami i krzykami.

Jesteśmy tu po to, żeby bronić obywateli”
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 15 grudnia 2015 r.

Uzasadnienie

W załączeniu przesyłam kopię mojego pisma z dnia 8 lutego 2016 r. do Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Rozwoju Mateusza Morawieckiego, zawierającego m.in. – Załącznik 1: „Pan Mateusz Morawiecki Wiceprezes Rady Ministrów Minister Rozwoju Pl. Trzech Krzyży 3/5 00-507 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy polega na prawdzie informacja przekazana przez Pana Andrzeja Czyżewskiego e-mail’em z dnia 6 listopada 2015 r. redakcji należącego do tygodnika „wSieci” portalu „wPolityce.pl” – Załącznik 2: „Cała kariera, nie tylko zawodowa, p. M. Morawieckiego (…) związana jest z WSI – ZWOP (Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza) Oddział we Wrocławiu.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 8 lutego 2016 r. do Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Rozwoju

Mateusza Morawieckiego – Załącznik 1

Wnoszę o potraktowanie treści pisma jak wyżej jako uzasadnienia do wniosku, jak w pkt. I niniejszego pisma.

Zbigniew Kękuś

Załączniki:

Pismo Z. Kękusia z dnia 8 lutego 2016 r. do Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Rozwoju Mateusza Morawieckiego

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxKraków, dnia 8 lutego 2016 r.

Zbigniew Kękuś

Pan

Jarosław Kaczyński

Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość

ul. Nowogrodzka 84/86

02-018 Warszawa

Dotyczy:

Wniosek o zlecenie przez Adresata niniejszego pisma, Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość przeprowadzenia właściwym służbom postępowania wyjaśniającego mającego na celu ustalenie, czy polega na prawdzie informacja przekazana przez Pana Andrzeja Czyżewskiego e-mail’em z dnia 6 listopada 2015 r. redakcji należącego do tygodnika „wSieci” portalu „wPolityce.pl” – Załącznik 1.2: „Cała kariera, nie tylko zawodowa, p. M. Morawieckiego (…) związana jest z WSI – ZWOP (Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza) Oddział we Wrocławiu.”

Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi – bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma – wyjaśnienia, czy i jakie działania zrealizował Adresat niniejszego pisma w związku z wnioskiem, jak w pkt. I.

Zawiadomienie, że:

kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

kopia odpowiedzi na niniejsze pismo zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

„-Krąży wiele plotek. Gdyby któraś z nich okazała się prawdą, to Morawiecki miałby gigantyczne kłopoty.

A my razem z nim.” Współpracownik Jarosława Kaczyńskiego”

Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19 – Załącznik 1.1; Cały tekst w: Newsweek Plus: Taśma Wicepremiera http://polska.newsweek.pl/co-wicepremier-morawiecki-mowil-na-tasmach-kelnerow-newsweek,artykuly,378726,1.html

„-Ani ja, ani rząd PiS, ani biało-czerwona drużyna PiS nie ugniemy się przed waszymi groźbami i krzykami.

Jesteśmy tu po to, żeby bronić obywateli”
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 15 grudnia 2015 r.

Uzasadnienie

W załączeniu przesyłam kopię mojego pisma z dnia 8 lutego 2016 r. do Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Rozwoju Mateusza Morawieckiego, zawierającego m.in. – Załącznik 1: „Pan Mateusz Morawiecki Wiceprezes Rady Ministrów Minister Rozwoju Pl. Trzech Krzyży 3/5 00-507 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy polega na prawdzie informacja przekazana przez Pana Andrzeja Czyżewskiego e-mail’em z dnia 6 listopada 2015 r. redakcji należącego do tygodnika „wSieci” portalu „wPolityce.pl” – Załącznik 2: „Cała kariera, nie tylko zawodowa, p. M. Morawieckiego (…) związana jest z WSI – ZWOP (Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza) Oddział we Wrocławiu.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 8 lutego 2016 r. do Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Rozwoju

Mateusza Morawieckiego – Załącznik 1

Wnoszę o potraktowanie treści pisma jak wyżej jako uzasadnienia do wniosku, jak w pkt. I niniejszego pisma.

Zbigniew Kękuś

Załączniki:

Pismo Z. Kękusia z dnia 8 lutego 2016 r. do Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Rozwoju Mateusza Morawieckiego

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 8 lutego 2016 r.

Zbigniew Kękuś

Pani

Beata Szydło

Prezes Rady Ministrów

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Al. Ujazdowskie 1/3

00-583 Warszawa

Dotyczy:

Wniosek – na podstawie art. 61.1 i art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy polega na prawdzie podana przez m.in. „Gazetę Finansową” i „Fakt” informacja, że Mateusz Morawiecki postawił jako warunek wejścia do rządu Adresatki niniejszego pisma powołanie go potem na prezesa Narodowego Banku Polskiego.

Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu miesiąca od daty sporządzenia niniejszego pisma.

Zawiadomienie, że:

kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

kopia odpowiedzi na niniejsze pismo zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

Zawiadomienie, że w dniu 31 marca 2016 r. podam do publicznej wiadomości wykaz wszystkich pism, na które, skierowane do Adresatki niniejszego pisma, Prezesa Rady Ministrów w interesie społecznym od grudnia 2015 r., nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

Część I Przepisy prawa

Artykuł 61.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
„Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne.”

Artykuł 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
„Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.”

Ustawa Kodeks postępowania administracyjnego, z dnia 14 czerwca 1960r. art. 35:
§ 1: „Organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki.”
§ 2: „Niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia postępowania lub w oparciu o fakty i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na podstawie danych, którym rozporządza ten organ.”
§ 3: „Załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej – nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym – w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania.”

Część II Uzasadnienie

W wywiadzie dla „Faktu” wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki powiedział:

„Ale przejście z finansów do polityki będzie Morawieckiego kosztować jeszcze więcej. Jako prezes banku tylko w zeszłym roku zarobił ok. 3,6 mln zł. W fotelu wicepremiera i ministra może liczyć na co najwyżej 170 tys. rocznie. (…) Polska to sprawa najważniejsza. Dlatego zdecydowałem się przyjąć godność sprawowania urzędu wicepremiera i ministra rozwoju – tłumaczy swą decyzję nowy superminister.”

Źródło: Justyna Węcek, „Mateusz Morawiecki, były prezes banku; Na wejściu do rządu straci fortunę!”;

„Fakt”, 12.11.2015., s. 2 – Załącznik 1

Tymczasem media podają, że jako jeden z warunków wejścia do rządu i objęcia teki ministra Mateusz Morawiecki postawił „rządzącej partii” powołanie go na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. „Fakt” podał za „Gazetą Finansową”:

„Wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki (47 l.) może objąć stanowisko szefa

Narodowego Banku Polskiego (NBP).

Będzie to możliwe w połowie 2016 r., gdy skończy się kadencja obecnego prezesa Marka Belki (63 l.).

Taką informację – powołując się na swoje źródła w PiS – podała „Gazeta Finansowa”.

Prezesura NBP ma być jednym z warunków, jakie Morawiecki postawił rządzącej partii

w zamian za wejście do rządu i objęcie teki ministra.”
Źródło: „Morawiecki szefem NBP?”; „Fakt”, 9 grudnia 2015 r., s. 6 – Załącznik 2

W związku z powyższym wnoszę – w interesie społecznym – jak na wstępie.

W związku z lekceważeniem przez Adresatkę niniejszego pisma wniosków kierowanych przeze mnie do Pani w interesie społecznym, uprzejmie informuję, że w dniu 31 marca 2016 r. opublikuję – w tym na stronie www.kekusz.pl – wykaz wszystkich wniosków, które kieruję do Prezesa Rady Ministrów od grudnia 2015 roku. Wykaz będzie zawierał:

kserokopie pism i pocztowych dowodów ich nadania,

kserokopie Potwierdzeń Odbioru poświadczających odbiór pism przez Kancelarię Rady Ministrów.

Zbigniew Kękuś

Załączniki:

Justyna Węcek, „Mateusz Morawiecki, były prezes banku; Na wejściu do rządu straci fortunę!”; „Fakt”, 12.11.2015., s. 2

„Morawiecki szefem NBP?”; „Fakt”, 9 grudnia 2015 r., s. 6

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 8 lutego 2016 r.

Zbigniew Kękuś

Pan

Jarosław Kaczyński

Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość

ul. Nowogrodzka 84/86

02-018 Warszawa

Dotyczy:

Wniosek – na podstawie art. 61.1 i art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy polega na prawdzie podana przez m.in. „Gazetę Finansową” i „Fakt” informacja, że Mateusz Morawiecki postawił jako warunek wejścia do rządu Prawa i Sprawiedliwości powołanie go potem na prezesa Narodowego Banku Polskiego.

Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu miesiąca od daty sporządzenia niniejszego pisma.

Zawiadomienie, że:

kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

kopia odpowiedzi na niniejsze pismo zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

Zawiadomienie, że w dniu 31 marca 2016 r. podam do publicznej wiadomości wykaz wszystkich pism, na które, skierowane do Adresata niniejszego pisma, Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – Prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość w interesie społecznym od listopada 2015 r., nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

Część I Przepisy prawa

Artykuł 61.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
„Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne.”

Artykuł 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
„Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.”

Ustawa Kodeks postępowania administracyjnego, z dnia 14 czerwca 1960r. art. 35:
§ 1: „Organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki.”
§ 2: „Niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia postępowania lub w oparciu o fakty i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na podstawie danych, którym rozporządza ten organ.”
§ 3: „Załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej – nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym – w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania.”

Część II Uzasadnienie

W wywiadzie dla „Faktu” wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki powiedział:

„Ale przejście z finansów do polityki będzie Morawieckiego kosztować jeszcze więcej. Jako prezes banku tylko w zeszłym roku zarobił ok. 3,6 mln zł. W fotelu wicepremiera i ministra może liczyć na co najwyżej 170 tys. rocznie. (…) Polska to sprawa najważniejsza. Dlatego zdecydowałem się przyjąć godność sprawowania urzędu wicepremiera i ministra rozwoju – tłumaczy swą decyzję nowy superminister.”

Źródło: Justyna Węcek, „Mateusz Morawiecki, były prezes banku; Na wejściu do rządu straci fortunę!”;

„Fakt”, 12.11.2015., s. 2 – Załącznik 1

Tymczasem media podają, że jako jeden z warunków wejścia do rządu i objęcia teki ministra Mateusz Morawiecki postawił „rządzącej partii” powołanie go na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. „Fakt” podał za „Gazetą Finansową”:

„Wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki (47 l.) może objąć stanowisko szefa

Narodowego Banku Polskiego (NBP).

Będzie to możliwe w połowie 2016 r., gdy skończy się kadencja obecnego prezesa Marka Belki (63 l.).

Taką informację – powołując się na swoje źródła w PiS – podała „Gazeta Finansowa”.

Prezesura NBP ma być jednym z warunków, jakie Morawiecki postawił rządzącej partii

w zamian za wejście do rządu i objęcie teki ministra.”
Źródło: „Morawiecki szefem NBP?”; „Fakt”, 9 grudnia 2015 r., s. 6 – Załącznik 2

Media podają, że Pan angażował się w powołanie członków Rady Ministrów kierowanej przez Beatę Szydło.

W związku z powyższym wnoszę – w interesie społecznym – jak na wstępie.

W związku z lekceważeniem przez Adresata niniejszego pisma wniosków kierowanych przeze mnie do Pana w interesie społecznym, uprzejmie informuję, że w dniu 31 marca 2016 r. opublikuję – w tym na stronie www.kekusz.pl – wykaz wszystkich wniosków, które kieruję do Pana jako Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oraz Prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość od grudnia 2015 roku. Wykaz będzie zawierał:

kserokopie pism i pocztowych dowodów ich nadania,

kserokopie Potwierdzeń Odbioru poświadczających odbiór pism przez Kancelarię Rady Ministrów.

Zbigniew Kękuś

Załączniki:

Justyna Węcek, „Mateusz Morawiecki, były prezes banku; Na wejściu do rządu straci fortunę!”; „Fakt”, 12.11.2015., s. 2

„Morawiecki szefem NBP?”; „Fakt”, 9 grudnia 2015 r., s. 6

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

ANEKS 1

„Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5-6

ARMAGNAC Francuski alkohol po 4000 zł za butelkę. Idealny prezent urodzinowy dla ukochanego najwyższego przywódcy.

BARTEK Szef MSW Sienkiewicz dla Marka. Cechy szczególne: apaszka i papierosek. patrz też: kibel w Dżakarcie

BARDZIEJ OKRAŚĆ Strategia negocjacyjna rządu w rozmowach z prywatnym biznesmenem.

BULLSHIT KOMPLETNY Przyjazne stosunki dyplomatyczne między Polską a Stanami Zjednoczonymi. patrz też: robienie laski

CH…, DUPA I KAMIENI KUPA Sztandarowy projekt rządu, czyli inwestycje w strategiczne dziedziny państwa.

CH… WIE KOMU POTRZEBNE Istota funkcjonowania regionalnych portów lotniczych w Łodzi i Gdańsku. patrz też: dotowanie pod stołem

CH… STARY Dyrektor gabinetu prezesa NBP, który bez uzgodnienia z szefem urodził się trzy tygodnie przed nim.

CH… Z TĄ POLSKĄ WSCHODNIĄ! Dyfuzja środków w ramach programu rozwoju regionalnego.

CHODZENIE W SZMATACH Tradycyjny ubiór muzułmanów.

CYRK Postępowanie przed sejmową komisją śledczą. Preferowane: dwuletnie. Służy temu, by zajeb… PiS oraz pociągnąć na dno prezesa Kaczyńskiego i skur…syna.

„CZYŻEŚCIE OCHU…LI?! Względnie: „POJE…ŁO WAS?!” – „Rodzaj nieformalnej apelacji podejmowanej przez młodego chłopaka w sprawie Lolo Pindolo. patrz też: trzepanie żony, zamknąć ryja, spod dużego palca.”

DEBILIZM Artykułowanie w telewizji krytycznych uwag na temat inwestycji państwowych spółek. Niewskazane. Zagrożone sankcją: „pakujesz walizki i wypier…asz!”.

DOTOWANIE POD STOŁEM Pomoc publiczna dla prywatnych firm korzystających z regionalnych portów lotniczych. patrz też: ch… wie komu potrzebne

DOWCIPY Najzabawniejsze o Żydach, „lasencjach” albo rodem z burdelu.

DUPA KRYTA Główne zadanie szefa Komisji Nadzoru Finansowego.

FAJNA OPCJA Objęcie najwyższego urzędu w państwie, czyli prezydentury, przez ukochanego najwyższego przywódcę.

FIRMA NIE WIADOMO, K…, JAKA Poprzednie miejsce pracy syna premiera, Michała Tuska, czyli OLT Express. Własność twórcy piramidy finansowej Amber Gold.

GÓWNO Solidarna Polska i jej lider Ziobro (definicja jest krótka, ponieważ zjawisko nie wymaga uwagi).

HRABIA VON ROSTOWSKI Synonimy: „ch” i „ci…a”. Były minister finansów. Ulega złudzeniu wywołanemu grawitacją, że natura wyposażyła go w dłuższą męskość. Myli się, ponieważ nigdy nie był w kiblu w Dżakarcie. Nie widział też męskości Marka, który ma „naprawdę długiego ch…” i nie musi go sobie sztukować.

JEDNA WIELKA BANDA Zamiennie: skur…syny. Media w Polsce. Zwłaszcza „Fakt”, który ukochanego najwyższego przywódcę „przyhaczył z cygarem” na wakacjach w Alpach.

JEDNOOSOBOWA SALKA Optymalne miejsce na przyjęcie urodzinowe ministra Grasia. Poza jubilatem pozwala pomieścić wszystkich jego przyjaciół. I zostaje miejsce na tańce.

KIBEL W DŻAKARCIE Miejsce, w którym Bartek odnajduje na szybie życiowe rady. Zwłaszcza taką: „Przesuń się, masz krótszego, niż ci się wydaje”. patrz też: hrabia von Rostowski

LOLO PINDOLO Sławomir Nowak, który jako minister transportu nie był „piz…ą”. Bytuje – zazwyczaj stadnie, w towarzystwie „Wawrzyna, Siwego i trenera od siłowni” – w okolicach Charlotte’y, czyli modnej wśród młodzieży kawiarni na warszawskim placu Zbawiciela. Etymologia terminu: „Fakt”, skąd określenie przeszło do kręgów biznesowo-politycznych. patrz też: zamknąć ryja

MAREK Prezes NBP Belka dla Bartka po wypowiedzeniu kurtuazyjnej formuły: „Mości książę, Marek jestem”.

MŁODY CHŁOPAK Andrzej Parafianowicz, lat 51. Były wiceminister finansów i wiceszef PGNiG. Kazał „schować się na wiceprezesie”, żeby nie narażać się „pismakom”. Czeka na fotel prezesa państwowej spółki.

MURZYŃSKOŚĆ Atencja, jaką Polacy darzą Stany Zjednoczone.

NADĘTE BABSKO Zamiennie: „stara komuszka”. Danuta Hübner, lat 66, europosłanka PO. „Niesympatyczna” i „niepotrzebna”. Nie dba o opinie o sobie, ponieważ – jak mówi – „liczy się to, co robi dla Polski i Polaków”.

NIEWOLA EGIPSKA Ojcowskie metody zarządzania dolnośląską Platformą przez Grzegorza Schetynę. patrz też: żulia lwowska

NORMALNA BABKA Przeciwieństwo nadętej baby. Wicepremier Elżbieta Bieńkowska. W skrócie: Elka.

OBRAŹLIWA CENA Poniżej 1435 zł za kolację dla trzech osób.

OPIER… I ZJEB… Krytyczne spostrzeżenia, którymi podzielił się z brytyjskim premierem ukochany najwyższy przywódca. Antonim: robienie laski.

OSZOŁOMY Polityczni rywale z opozycji. Dojdą do władzy, jeśli Platforma przegra wybory i „zrobią, k…, kocioł”.

PAŃSTWO POLSKIE Struktura istniejąca w teorii. Rozkichana. Panuje w niej syf.

PIEPRZONA RADA POLITYKI PIENIĘŻNEJ Organ decyzyjny Narodowego Banku Polskiego. W jej skład wchodzi członek piwotalny Hausner i reszta, która nie ma żalu, że jest „pieprzona”.

PIERD…ONA POLITYKA GENDEROWA Nominacja kobiety, także niekompetentnej, na członka zarządu państwowej spółki po to, żeby „łatwiej się było napierd… z Palikotem i Millerem”.

PIERDOŁY Liczne problemy, które trapią ukochanego najwyższego przywódcę. M.in. Smoleńsk.

PISOGRÓD Prokuratura Apelacyjna w Warszawie.

POGŁĘBIAJĄCA SIĘ DUPA NA POZIOMIE BUDŻETU PAŃSTWA Niepokojący stan finansów publicznych, który grozi wyborczym zwycięstwem opozycji.

POMEROL Rodzaj francuskiego wina. Najlepsze jest z „kryzysowego 2008 roku”. Zamawia się je na koszt Ministerstwa Spraw Zagranicznych i wznosi toasty za ukochanego najwyższego przywódcę.

PORTO Portugalski trunek. Drogi. Potęguje doznania tych, którym za rządów ukochanego najwyższego przywódcy „żyje się lepiej”. Po nim „życie jest jeszcze lepsze”. Dawka: co najmniej kieliszek.

PRZESYŁKA DYPLOMATYCZNA Pakunek z kubańskimi cygarami dla ukochanego najwyższego przywódcy. Logistyka: po stronie ambasady w Hawanie.

ROBIENIE LASKI Rodzaj aktywności dyplomatycznej. Uprawia ją minister Sikorski w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, a także premier Węgier Orban w – nomen omen – stosunkach z Władimirem Putinem.

RUTYNÓWKA I ZADANIÓWKA Rodzaje kontroli skarbowej. Ta druga przychodzi „z intencją, żeby doje…ać”. Środki zaradcze: „Gośka” ze skarbówki, znajoma młodego chłopaka. patrz też: trzepać żonę, wsadzą mnie do więzienia, k…!

SAMOLOT PO CH… Boeing 787 Dreamliner z przyciemnianymi szybami.

SKUR…EL Prezes PZU, który „odpie…ala”, czyli zamieszcza reklamy swojej firmy w prawicowym tygodniku „W sieci”.

SKURW…NE MAMUSIE Zagraniczni właściciele działających w Polsce banków.

SKUR…SYN Współtwórca Komitetu Obrony Robotników, wiceprezes PiS Antoni Macierewicz. Występuje w parze z Jarosławem Kaczyńskim, który „przyspawał się” do niego. patrz też: zajeb… i cyrk

SŁUCHAJ, K…, JUTRO 11.15 I CZEŚĆ! Metoda zarządzania materiałem ludzkim. Zwłaszcza ministrami. Autor koncepcji: minister Graś. patrz też: jednoosobowa salka

SPOD DUŻEGO PALCA Uproszczona metoda wpisywania danych w oświadczeniu majątkowym Lolo Pindolo. patrz też: trzepanie żony, zamknąć ryja

SRELNOŚĆ Synonim suwerenności. Problem „typu PiS-owskiego”.

SYF Sytuacja społeczno-ekonomiczna w Polsce.

SYFY Państwowe spółki: LOT, Stocznia Gdańska, TVP, Polimex. Ta ostatnia bywa też „jeb…”, gdy jest powodem spóźnienia ministra na kolację.

SZALEŃSTWO Krwista polędwica wołowa i zupa z dyni, zamawiane przez ministra Sikorskiego na koszt MSZ. „Szaleństwo” za własne pieniądze to duża pizza Strong za 32 zł, dowożona przez Biuro Ochrony Rządu.

SZAMBO Skomplikowane relacje między ministrami w rządzie.

TRZEPANIE ŻONY Kontrola skarbowa u Moniki, czyli małżonki Lolo Pindolo. Blokuje ją młody chłopak. patrz też: wsadzą mnie do więzienia, k…!, rutynówka i zadaniówka

TRZY DUPY Socjalne zdobycze prezydenta Francji Hollanda, który „wypier…” w nocy na skuterze, żeby „pukać 41-letnią aktorkę”.

TY SIĘ PIERD… W ŁEB! Sposób na zwalczenie w sobie niechęci do alkoholu.

UKOCHANY NAJWYŻSZY PRZYWÓDCA Nazywany też poufale Donaldem. Wznosi się za niego toasty: „Oby żył wiecznie”.

WALENIE NA SIŁOWNIĘ Termin medyczny. Sposób na pokonanie depresji przez Lolo Pindolo, dopóki nie zostanie stylistą Jacykowem.

WEGETACJA Sytuacja społeczno-bytowa dzisiejszych 30- i 40-latków, gdy za 30 lat system emerytalny „będzie kompletnie rozje…any”, a emerytury będą „przechu…owe”.

WSADZĄ MNIE DO WIĘZIENIA, K…! Sankcja prawna, związana ze zmianą miejsca zamieszkania, której obawia się żona Lolo Pindolo. patrz też: trzepanie żony, rutynówka i zadaniówka

WYCIĄGANIE ZA USZY Rozwiązywanie problemów podatkowych reprezentacji Polski w siatkówce. Autor patentu: młody chłopak.

WYJE…AĆ W KOSMOS Nieformalne prerogatywy ministra skarbu wobec szefa kontrolującej go sejmowej komisji.

WYPIER…ONY ORLIK PRZED OKNEM Sukces rządu, który przeciętny Polak „ma w dupie”. Tak jak autostrady i estakady.

ZAJEB… Preferowana metoda rywalizacji politycznej z PiS. Pomocny jest przy tym cyrk.

ZAMKNĄĆ RYJA Socjotechniczne metody zarządzania sytuacją kryzysową. Zalecane Lolo Pindolo, który nie potrafi się zdecydować, skąd ma szwajcarski zegarek za 20 500 zł, przez co „ludziom się już zupełnie popier…liło”.

ZARZĄDZANIE PIERDOŁAMI Obowiązki szefa Komisji Europejskiej. Niewskazane dla ukochanego najwyższego przywódcy, który „nie jest geniuszem administrowania” i nie mówi dobrze po angielsku.

ZA DAMSKI CH… Powody zatrzymania wiceprezesa PKN Orlen przez ABW.

ZA NAS, ZA WAS, ZA GAZ! Zwyczajowy toast, wznoszony, gdy ktoś ze znajomych zostaje członkiem rady nadzorczej spółki Europolgaz. Ma wtedy „na bogato”.

„ŻULIA LWOWSKA” – «Powinowaci Grzegorza Schetyny»; Źródło: „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5, 6

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

ANEKS 2

„Mówią: wpadł w ręce żydowskie. Oznacza to zupełny koniec”

Anne-Jean-Marie-Rene Savary

„Wy hebrajczycy, żyjąc w naszym kraju od wieków,

nie poczuwacie się do szlachetniejszych dla kraju uczynków, wynoście się!”.

Jan Matejko

„Żydostwo to letnia i zimowa szarańcza naszego kraju, która zaraża powietrze zgnilizną, roznosi próżniaczego ducha swych ojców, wśród pracowitego ludu utrzymać się nie może i tam tylko się gnieździ i mnoży, gdzie próżniactwo ma ochronę.”
Stanisław Staszic

„Bezmyślność charakteru polskiego pod względem dóbr doczesnych czyniła zawsze z Polski eldorado dla Żydów.”
Otto von Bismarck

„[Żydzi] Powinni zadać sobie sami pytanie: „Dlaczego są tak nienawidzeni przez 3000 lat, dlaczego w każdym kraju, gdzie byli, miały miejsce pogromy za pogromami przeciwko nim?”
David Irwing

„Mały narodek żydowski ośmiela się okazywać nieprzejednaną nienawiść do wszystkich ludów, jest zawsze pożądliwy cudzych dóbr, czołobitny w nieszczęściu, a zuchwały w szczęściu.”
Wolter

„Antysemityzm końca dziewiętnastego stulecia był protestem przeciw potędze Żydów

i ich zabójczemu wpływowi na społeczeństwa europejskie”

Roman Dmowski

„Prof. Ludwik Jaxa Bykowski w 1935 ogłosił wyniki swoich badań nad gimnazjalna młodzieżą polską i żydowską. Doszedł do wniosku, że Polacy są zdolniejsi od Żydów. Natomiast robienie lepszej kariery Żydzi zawdzięczają doskonałej organizacji, solidarności oraz przemożnym wpływom politycznym i finansowym.

Nasza rasa jest we wszystkich kwestiach bardziej zdolna niż większość innych ludów,

to jest przyczyna nienawiści”.

Teodor Herzl

„Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew, fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych . Naród ten ,narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata .Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych , są najmniej tolerancyjni .Naród, który krzyczy o nienawiści, jaka budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić ”
Antoni Słonimski

„Dlaczego Żydzi są znienawidzeni? Jest to nieuchronny skutek ich praw :albo musza pokonać każdego, albo być znienawidzonymi przez cala ludzkość” „Naród żydowski ośmiela się ujawniać nieprzejednaną nienawiść do wszystkich narodów i buntuje się przeciwko wszystkim prawom”

Voltaire

„Znajdziecie w Żydach jedynie barbarzyński naród, który przez długi czas łączył skąpstwo z najbardziej obrzydłymi zabobonami i nieprzezwyciężoną nienawiścią do ludów, które ich tolerują i na których żydzi się bogacą.”
Voltaire

„Poprzez swoje żydowskie agencje informacyjne zatruwają wasze umysły i sprawiają, ze widzicie świat, nie takim, jakim jest, ale takim, jakim oni chcą, abyście go widzieli .Przez kino są wychowankami młodzieży –

w ciągu dwóch godzin filmu potrafią wymazać z dziecięcego umysłu, to czego nauczyło się przez 6 miesięcy

w domu, czy w szkole”

Adrien Arcano

„Nie ma sensu zaprzeczać, ze w Niemczech istniał problem żydowski. Naród ten znajdował się w niefortunnym położeniu geograficznym, będąc pierwszym etapem nieustannego pochodu na Zachód Żydów Polskich!

Gdyby nie byli wypychani, zostaliby w Berlinie i Hamburgu, mając tam spore udziały w dobrach stanowiskach .

W Berlinie na przykład, gdy naziści doszli do władzy, 50,2 % prawników i 48 % lekarzy byli Żydami. Mówi się nawet, ze systematycznie zagarniali dla siebie posady w szpitalach. Żydzi byli właścicielami największych i najbardziej wpływowych gazet berlińskich. Wchodzili też do systemu edukacyjnego”
Stephen H. Roberts

”W Żydzie – tułaczu widziałam uosobienie narodu żydowskiego, wygnanego w średniowieczu. Jednak znów są oni bogaci, co zawdzięczają swej prymitywnej chciwości i niezmordowanej aktywności. Ze swym hardym sercem w stosunku do ludzi innych wyznań i ras chcą uczynić siebie królami świata. Lud ten zawdzięcza swemu uporowi to, ze Francja w ciągu 50 lat będzie zjudaizowana. Niektórzy mądrzy Żydzi, już to zapowiadają”
George Sand

„Żydzi zawsze kontrolowali biznes…Wpływ kina amerykańskiego i kanadyjskiego jest pod wyłączną kontrolą moralna i finansowa Żydów, manipulujących umysłami obywateli”

Henry Ford

„Żyd nie może być prawdziwym patriota. On jest czymś, jak złośliwy owad. Trzeba go trzymać z dala od miejsc, gdzie mógłby czynić szkody – nawet za pomocą pogromów, jeśli trzeba ! Żydzi są odpowiedzialni za bolszewizm w Rosji, a także w Niemczech .Byłem zbyt pobłażliwy dla nich w czasie mego królowania i żałuje życzliwości, jaką okazywałem żydowskim bankierom”.
Wilhelm II

”Żydzi należą tak do państwa, którego są obywatelami, jak tasiemiec jest obywatelem pacjenta”.
J. Nordman

„Żydzi są rasą działającą na podobieństwo dżumy i cholery, rasa dla ogółu tak niebezpieczna, ze zasłużyła na wytępienie, zanim się jeszcze zrodziła. Żydzi są wyrzutkiem ludzkości, najbardziej zepsutym i niegodziwym narodem na świecie, o mentalności i skłonnościach najpodlejszych i najbrudniejszych”.
Giordano Bruno

”Nadejdzie dzień, gdy wszystkie narody, wśród których zamieszkują Żydzi, będą musiały podnieść kwestie wygnania ich! Kwestie rozstrzygająca miedzy życiem i śmiercią, zdrowiem i chroniczna choroba ,spokojem i nieustanna gorączka społeczna”.
Franciszek Liszt

„Jeśli nie pozbędziecie się ich ze Stanów Zjednoczonych, za niespełna 200 lat przybędą tutaj tak tłumnie, ze opanują i pochłoną ten kraj, zmienią formę rządzenia, za którą my, Amerykanie, przelewaliśmy krew, oddawaliśmy życie i narażaliśmy na szwank naszą wolność. Jeśli ich nie wydalicie, za niespełna 200 lat nasi potomkowie będą pracowali, aby przysporzyć im majątku gdy oni będą w swoich kantorach zacierali ręce”.
Beniamin Franklin

”Nie dopiero w czasach ostatnich bojkotują żydzi handel polski. Bojkotowali go od setek lat, od chwili kiedy im nasza ziemia otworzyła na swoje nieszczęście szerokie swoje bramy gościnne. Osiadłszy w naszych miastach i miasteczkach, podjęli oni od razu walkę z naszym mieszczaństwem, wydzierając z rąk handel”.

Teodor Choiński

„Żydzi- wieczni tułacze- ci „Luft menschen”, „Beduini kultury” jak się zwą sami,- ludzie bez ziemi i stałego terenu, nie czują sentymentu do kraju, przez który przechodzą. Tam ich ojczyzna, gdzie im dobrze. Niech się państwo rozsypie w gruzy, oni wyjdą z tego kraju, byleby tylko uciułane skarby z niego wynieść.”

Wacław Sobieski

„W szachach jest zbyt wielu Żydów, odbierają tej grze klasę.”

Żyd, Bobby Fischer, szachowy mistrz świata

w: Krzysztof Stanowski, „Bobby Fischer, Wyjątkowo koszmarny geniusz”, „Dziennik Polska Europa Świat”, 26-27.01.2008r., s. 17

„Oprócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew, fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.”

Antoni Słonimski

„To wcale może nie być przypadek, że antagonizm skierowany przeciwko Żydom występuje niemal wszędzie na świecie, gdzie żyją Żydzi i nie-Żydzi. A skoro Żydzi są wspólnym elementem tej sytuacji, wydaje się prawdopodobne, na pierwszy rzut oka, że powód tego jest w nich, a nie w bardzo różniących się od siebie grupach odczuwających ten antagonizm”.

Prof. Jesse H. Holmes

1 Zawsze uważałem, że posługiwanie się wulgaryzmami jest dowodem chamstwa. Musiałem zmienić zdanie, bo gdy kreujący nowe wzorce kulturowe red. Marcin Meller w prowadzonym przez niego w porze największej oglądalności – w sobotnie przedpołudnie, gdy telewizję oglądają dzieci razem z rodzicami – programie TVN „Drugie śniadanie mistrzów”, powiedział: „Jeśli liberałowie PiS-owscy przystąpiliby do Platformy, mielibyśmy, kurwa (…).” /Marcin Meller, w: „Drugie śniadanie mistrzów”, TVN, 14 listopada 2010 r./ Mariusz Cieślik perswadował czytelnikom „Newsweeka”, że Marcin Meller nie jest chamem lecz inteligentem.

Sporządził mowę obrończą, której nadał tytuł „O wyższości k … nad kuźwą” i w której powołał się nawet na Jana Kochanowskiego. Obwieścił: „Wiem, że się teraz narażę na oskarżenie, że popieram schamianie polszczyzny, ale naprawdę k … Mellera zupełnie mi nie przeszkadza. (…) Liczne przykłady literackie (od Kochanowskiego po Rymkiewicza) i filmowe (od Pasikowskiego po „Miasteczko South Park”) dowodzą, że trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. (…) Dawne elity ulegają erozji i przestają obowiązywać inteligenckie kody, ale z tych wszystkich przyczyn w ostatnich latach zupełnie zanikło poczucie językowego obciachu. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.” – Źródło: Mariusz Cieślik, „O wyższości k … nad kuźwą”; „Newsweek”, 5.12.2010 r., s. 12.

 „MARCIN KRÓL – ur. 1944., jest filozofem i historykiem idei. W marcu 1968 roku jako doktorant na UW brał udział w studenckich protestach, został aresztowany. W latach 70. pracował w PAN i redagował podziemne czasopismo „Res Publica”, pisał też do paryskiej „Kultury”. W czasie „Solidarności” doradca Regionu Mazowsze. W 1989 r. uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu, potem zaangażował się w kampanię prezydencką Tadeusza Mazowieckiego, w końcu jednak zrezygnował z polityki. Był dziekanem na UW, zasiadał w zarządzie Fundacji Batorego. Wykłada, pisze książki – ostatnia to „Europa w obliczu końca”.

2 Zawsze uważałem, że posługiwanie się wulgaryzmami jest dowodem chamstwa. Musiałem zmienić zdanie, bo gdy kreujący nowe wzorce kulturowe red. Marcin Meller w prowadzonym przez niego w porze największej oglądalności – w sobotnie przedpołudnie, gdy telewizję oglądają dzieci razem z rodzicami – programie TVN „Drugie śniadanie mistrzów”, powiedział: „Jeśli liberałowie PiS-owscy przystąpiliby do Platformy, mielibyśmy, kurwa (…).” /Marcin Meller, w: „Drugie śniadanie mistrzów”, TVN, 14 listopada 2010 r./ Mariusz Cieślik perswadował czytelnikom „Newsweeka”, że Marcin Meller nie jest chamem lecz inteligentem.

Sporządził mowę obrończą, której nadał tytuł „O wyższości k … nad kuźwą” i w której powołał się nawet na Jana Kochanowskiego. Obwieścił: „Wiem, że się teraz narażę na oskarżenie, że popieram schamianie polszczyzny, ale naprawdę k … Mellera zupełnie mi nie przeszkadza. (…) Liczne przykłady literackie (od Kochanowskiego po Rymkiewicza) i filmowe (od Pasikowskiego po „Miasteczko South Park”) dowodzą, że trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. (…) Dawne elity ulegają erozji i przestają obowiązywać inteligenckie kody, ale z tych wszystkich przyczyn w ostatnich latach zupełnie zanikło poczucie językowego obciachu. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.” – Źródło: Mariusz Cieślik, „O wyższości k … nad kuźwą”; „Newsweek”, 5.12.2010 r., s. 12.

 

http://kekusz.pl/2016/02/rzady-zydow-w-polsce-mateusz-morawiecki-cham-li-tylko-czy-takze-agent-wsi-zwop-o-we-wroclawiu-czyli-czy-sie-zydzi-na-nas-szykuja/