„W swej istocie konflikt koncentruje się wokół kwestii prawdy”.
RZYM, 4 czerwca 2026 r. — W związku z tym, że Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X ma przystąpić do konsekracji biskupich 1 lipca, biskup Athanasius Schneider opublikował nowe oświadczenie, w którym dowodzi, że kontrowersje wykraczają poza kwestie dyscypliny kościelnej i odzwierciedlają spory doktrynalne i liturgiczne, które trwają w Kościele katolickim od czasów Soboru Watykańskiego II.
Dokument zatytułowany „Kluczowe pytanie dotyczące Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X” , opublikowany w całości poniżej, skupia się wokół pięciu głównych argumentów i stawia kilka kluczowych pytań, w tym:
-
Dlaczego bezwarunkowa akceptacja tekstów Soboru Watykańskiego II przez Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X jest przedstawiana jako conditio sine qua non pełnej komunii ze Stolicą Apostolską, podczas gdy nie ma porównywalnych wymagań odnośnie do nauk duszpasterskich, dyscyplinarnych i nieostatecznych poprzednich dwudziestu Soborów Powszechnych?
-
Dlaczego w przypadku biskupów niemieckich należy położyć nacisk na pojednanie i cierpliwy dialog, ale nie w przypadku Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X?
Biskup Schneider powiedział, że publikuje ten tekst, ponieważ dyskusje na temat Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (SSPX) i planowanych konsekracji biskupich pozostały w dużej mierze powierzchowne, szczególnie wśród tradycyjnie nastawionego duchowieństwa i wiernych, nie podejmując przy tym kwestii, które jego zdaniem są fundamentalne.
Argumentuje, że centralne pytanie dotyczy niejasności doktrynalnych wynikających z Soboru Watykańskiego II i ich szkodliwych i powszechnych skutków w życiu Kościoła w ciągu ostatnich sześćdziesięciu lat, w tym wzrostu relatywizmu doktrynalnego. Utrzymuje również, że w Novus Ordo Missae nadal istnieją nierozwiązane niejasności doktrynalne .
Jego zdaniem „legalizm” i „zbyt wąskie rozumienie wierności papieżowi” zbyt często górowały nad jasnością doktryny i kultu. Kościół, argumentuje, musi odzyskać „prymat prawdy i jasności doktrynalnej”, którym prawo kościelne i samo papiestwo „muszą być podporządkowane, tak jak miało to miejsce w całej historii Kościoła”.
Biskup apeluje zatem o uczciwą debatę w tych kwestiach i wierzy, że Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X (SSPX) może wnieść konstruktywny wkład w szerszy wymiar Kościoła. Dodaje, że taki wkład zostałby wzmocniony przez bardziej duszpasterskie podejście Stolicy Apostolskiej, w tym stopniową integrację Bractwa z normalnym życiem Kościoła, potencjalnie poprzez udzielenie mandatu apostolskiego na konsekracje biskupie zaplanowane na 1 lipca.
GŁÓWNE PYTANIE DOTYCZĄCE BRACTWA KAPŁAŃSKIEGO ŚWIĘTEGO PIUSA X
Przez biskupa Atanazego Schneidera
Pytania i problemy związane z Bractwem Kapłańskim Świętego Piusa X (SSPX) od ponad pięćdziesięciu lat stanowią przedmiot w dużej mierze bezowocnej debaty, której kulminacją są zapowiedziane konsekracje biskupie, które nie zostały jeszcze zatwierdzone przez Stolicę Apostolską. Dyskusja jest podsycana emocjami – często dosłownie cum ira et studio – i często prowadzona przez osoby, które nie znają bezpośrednio stosownych dokumentów ani nie mają osobistego doświadczenia z Bractwem. W wielu przypadkach ich wiedza jest powierzchowna i ukształtowana przez z góry przyjęte osądy. W rezultacie debata często przypomina dialog głuchych, w którym te same argumenty są bez końca powtarzane bez żadnego znaczącego postępu.
Co więcej, debata w dużej mierze pomija centralną kwestię podniesioną przez Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X (SSPX). To niepowodzenie wynika z fundamentalnego błędu metodologicznego i braku uzasadnienia opartego na faktach, dotyczącego obiektywnych niejasności doktrynalnych i liturgicznych, które leżą u podstaw sporu. W swojej istocie konflikt koncentruje się wokół kwestii prawdy.
1. Sobór Watykański II w kontekście pozostałych dwudziestu soborów powszechnych
Pierwszy błąd polega na traktowaniu soboru duszpasterskiego – w tym przypadku Soboru Watykańskiego II – tak, jakby był on całkowicie dogmatyczny, i zakładaniu, że wszystkie jego orzeczenia należy uważać za ostatecznie przyjęte i wiążące dla wszystkich katolików. Ci, którzy tak postępują, pomijają fakt, że sam Paweł VI stwierdził: „Są tacy, którzy pytają, jaki autorytet, jaką kwalifikację teologiczną Sobór zamierzał nadać swoim naukom, wiedząc, że unikał ogłaszania uroczystych definicji dogmatycznych, angażujących nieomylność Magisterium Kościoła. Odpowiedź jest znana każdemu, kto pamięta deklarację soborową z 6 marca 1964 roku, powtórzoną 16 listopada 1964 roku: biorąc pod uwagę duszpasterski charakter Soboru, unikał on ogłaszania w sposób nadzwyczajny dogmatów obdarzonych cechą nieomylności” (Audiencja generalna, 12 stycznia 1966 r.). Odnosi się to również do dwóch „dogmatycznych” konstytucji Soboru, Dei Verbum i Lumen gentium , gdyż przymiotnik „dogmatyczny” ma szersze znaczenie i nie ogranicza się do dogmatów pojmowanych jako nauki obdarzone nieomylnością.
Wśród pozostałych dwudziestu soborów powszechnych można znaleźć liczne oświadczenia i dokumenty duszpasterskie lub dyscyplinarne, które nie mają już zastosowania (np. dekret Soboru Laterańskiego IV stwierdzający: „Jeśli władca świecki zaniedba oczyszczenie swego terytorium z heretyckiej nieczystości, będzie związany węzłem ekskomuniki”), a także nieostateczne oświadczenia doktrynalne (np. na temat materii i formy sakramentu święceń kapłańskich z Soboru Florenckiego), które później zostały skorygowane przez Magisterium Kościoła. Nie można absolutyzować każdej konkretnej historycznej formy przywództwa Kościoła, ponieważ uczynienie tego wyeliminowałoby konieczne rozróżnienie między, z jednej strony, niezmiennymi i trwałymi prawdami wiary ( Depositum Fidei ), a, z drugiej strony, różnymi sposobami, za pomocą których te prawdy są przekazywane (np. oświadczenie duszpasterskie, nieostateczne oświadczenie doktrynalne lub definicja ex cathedra), z których każdy niesie ze sobą inny stopień autorytetu i mocy wiążącej.
Jednakże dzisiaj, aby pozostać w pełnej komunii ze Stolicą Apostolską, należy zaakceptować te stwierdzenia i nauki Soboru Watykańskiego II, które mają charakter duszpasterski i z pewnością nie są ostateczne w sensie magisterialnym. Rodzi to ważne pytanie: dlaczego bezwarunkowa akceptacja tekstów Soboru Watykańskiego II jest przedstawiana jako conditio sine qua non pełnej komunii ze Stolicą Apostolską, skoro nie istnieje porównywalny wymóg w odniesieniu do duszpasterskich, dyscyplinarnych czy nieostatecznych nauk poprzednich dwudziestu Soborów Powszechnych?
Wśród nieostatecznych nauk Soboru Watykańskiego II znajduje się kilka, zwłaszcza dotyczących wolności religijnej, ekumenizmu, dialogu międzyreligijnego i kolegialności, których sformułowania są niejednoznaczne i trudne do pogodzenia z doktrynami nauczanymi konsekwentnie przez Magisterium od czasów Ojców Kościoła do okresu bezpośrednio poprzedzającego Sobór.
Istnieje również kwestia rytualnych i doktrynalnych braków Novus Ordo Missae . Takich obaw nie można już odrzucać z góry, o czym świadczy na przykład świadectwo archimandryty Bonifacego Luykxa w jego książce A Wider View of Vatican II: Memories and Analysis of a Council Consultor (Angelico Press, Brooklyn, NY, 2025). Wady Novus Ordo Missae pozostają przedmiotem poważnej dyskusji i nie można ich po prostu przemilczeć. Niemniej jednak Stolica Apostolska prosi Bractwo Kapłańskie Piusa X (FSSPX) o uznanie nie tylko ważności, ale także prawowitości i dobroci reformy liturgicznej w Novus Ordo Missae .
2. Dwie współczesne ekscesy w życiu Kościoła: legalizm i papacentryzm
Rozwiązanie kwestii Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (SSPX) utrudnia nie tylko niechęć do zmierzenia się z intelektualną uczciwością z podstawowymi kwestiami doktrynalnymi i do uznania istnienia niejasności doktrynalnych wymagających korekty, ale także niezdrowa mentalność, która rozwinęła się w Kościele na przestrzeni kilku ostatnich stuleci, a mianowicie prymat legalizmu lub pozytywizmu jurydycznego wraz z nadmiernym papacentryzmem, który zbliża się do quasi-ubóstwienia zarówno urzędu, jak i osoby Papieża.
Te współczesne przesady wypaczają i ograniczają życie Kościoła, podporządkowując prymat czystości i jasności wiary i liturgii wymogom legalizmu i papacentryzmu – zjawisku obcemu Ojcom Kościoła i wielkiej tradycji. W tej przesadnej formie papacentryzmu papież i jego magisterium, nawet jeśli nie są ściśle dogmatyczne ani definitywne, bywają traktowane jako posiadające charakter absolutny i quasi-boski. Klimat kościelny często kształtowany był, przynajmniej w sposób dorozumiany, przez założenia zbliżone do takich postaw.
Większość komentatorów obecnych kontrowersji wokół konsekracji biskupich Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (SSPX) pozostaje, często nieświadomie, pod wpływem przesadnego legalizmu i przesadnego papacentryzmu, które charakteryzują znaczną część współczesnego życia kościelnego. Prawo, zgodnie z którym konsekracje biskupie dokonywane bez papieskiego upoważnienia – lub wbrew wyraźnej woli papieża – stanowią akt schizmatycki, było obce epoce Ojców Kościoła. W rzeczywistości prawo to weszło w życie dopiero w drugim tysiącleciu. Kanon 1387 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1983 roku, który zabrania konsekracji biskupiej bez papieskiego upoważnienia, jest klasyfikowany w kategorii „Przestępstwa przeciwko sakramentom”, a nie w kategorii „Przestępstwa przeciwko wierze i jedności Kościoła”, gdzie schizma jest karana (kan. 1364). Gdyby konsekracja biskupia bez papieskiego mandatu była z natury schizmatycka, należałoby ją zaliczyć do przestępstw „przeciwko jedności Kościoła”. Odpowiedni kanon Kodeksu z 1917 r. również został zaliczony do „Przestępstw związanych z udzielaniem i przyjmowaniem święceń kapłańskich oraz innych sakramentów” (Tytuł XVI), a nie do „Przestępstw przeciwko wierze i jedności Kościoła” (Tytuł XI).
3. Nadzwyczajny stan kryzysu, a nawet stanu wyjątkowego w Kościele
Od Soboru Watykańskiego II Kościół katolicki doświadcza klimatu powszechnej niejasności, niejasności i niepewności w odniesieniu do ważnych doktryn, takich jak jedyność Chrystusa Odkupiciela, jedyność Kościoła katolickiego, ustanowiona przez Boga monarchiczna struktura Kościoła (na poziomie powszechnym i lokalnym) oraz ofiarniczy charakter Mszy Świętej. Jest niezaprzeczalnie oczywiste, że ci, którzy sprawowali władzę administracyjną w Stolicy Apostolskiej przez ostatnie dekady i nadal ją sprawują, wymagają od Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (FSSPX) jako warunku sine qua non pełnej komunii ze Stolicą Apostolską akceptacji de facto klimatu doktrynalnej i liturgicznej niejasności i relatywizmu, który osiągnął swój szczyt wraz z obecnym, niezwykle zagmatwanym procesem synodalnym w całym Kościele. Od Soboru, z niektórymi ze wspomnianych niejasnych nauk, trwa proces ustanowienia, z upoważnienia Papieża, tzw. „Kościoła Soborowego” lub „Kościoła Soborowego”. Ta tendencja, występująca w naszych czasach pod nową nazwą „Kościoła synodalnego”, zasadniczo dąży do stworzenia religii relatywistycznej, dostosowanej do świata. Próby ukrycia tej nowej tendencji ku niejednoznacznej, relatywistycznej i ziemsko nastawionej formie Kościoła katolickiego za pomocą hermeneutyki ciągłości są nieuczciwe i nieprzekonujące.
4. Dylemat sumienia Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X
Stolica Apostolska wymaga od FSSPX zaakceptowania niejednoznacznie sformułowanych i niedefinitywnych doktryn jako conditio sine qua non dla pełnej komunii ze Stolicą Apostolską i otrzymania kanonicznej regularyzacji. Należą do nich nauki dotyczące wolności religijnej, ekumenizmu, dialogu międzyreligijnego (w tym np. stwierdzenie Lumen Gentium 16, że muzułmanie wraz z katolikami „czczą jedynego i miłosiernego Boga”), kolegialności biskupiej (rozumianej w sposób, który umniejsza ustanowioną przez Boga monarchiczną strukturę Kościoła) oraz reformy liturgiczne związane z Novus Ordo Missae . Stolica Apostolska wymaga również od FSSPX formalnego uznania deklaracji i nauk papieży posoborowych, które należą do tak zwanego autentycznego i codziennego magisterium. Należą do nich na przykład pewne stwierdzenia zawarte w Amoris Laetitia , które poważnie podważają, a nawet zaprzeczają Objawieniu Bożemu; Formalne zezwolenie papieża Franciszka na przyjmowanie Komunii Świętej przez osoby rozwiedzione i żyjące w nowych związkach oraz Deklaracja o błogosławieństwie par jednopłciowych, Fiducia Supplicans .
Jeśli ktoś z intelektualną uczciwością przeanalizuje niezwykły kryzys, który dotknął Kościół od czasów Soboru – wraz z towarzyszącymi mu niejasnościami oraz relatywizmem doktrynalnym, liturgicznym i duszpasterskim – wówczas istnienie i działalność Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (SSPX) można postrzegać, z długoterminowej perspektywy i w świetle dwutysięcznej historii Kościoła, jako dzieło Bożej Opatrzności i jako źródło pomocy dla Kościoła w czasie kryzysu o bezprecedensowej skali.
Czytając ostatnie dokumenty wydane przez Przełożonego Generalnego Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X, o. Davide Pagliarani, a zwłaszcza Deklarację wiary katolickiej i jego orędzie do Bractwa i jego wiernych (załączone poniżej), nie sposób nie zauważyć głęboko katolickiego ducha, przepojonego prawdziwą wiarą w prymat papieski i synowskim oddaniem osobie Najwyższego Papieża.
Problem, przed którym stoi Bractwo Kapłańskie Piusa X (SSPX), nie jest trudny do zrozumienia. Stolica Apostolska wymaga, aby Bractwo zaakceptowało, bez istotnych zastrzeżeń, pewne obiektywnie niejednoznaczne i nieprecyzyjne nauki Soboru Watykańskiego II, niejednoznaczne stwierdzenia posoborowego Magisterium papieskiego oraz obiektywne błędy doktrynalne i rytualne w Novus Ordo . Jednakże Bóg nigdy nie wymagał akceptacji doktryn, które są niejasne lub sformułowane w sposób niejednoznaczny, i w całej swojej historii Kościół zawsze działał w tym duchu.
SSPX uważa za jeden ze swoich zasadniczych powodów istnienia wzywanie, z parezją , do powrotu do absolutnej jasności i czystości doktryny, którą Kościół zawsze starał się zachować przez wieki. W przeszłości papieże rzymscy znosili prześladowania, męczeństwo, a nawet schizmy, zamiast tolerować najmniejszą dwuznaczność w wyrażaniu wiary. Do najbardziej znaczących przykładów należą odrzucenie dwuznacznego terminu homoiousios ; odrzucenie Henotikonu , który, choć formalnie nie był heretycki, podważał jednak jasność doktryny chrystologicznej i ułatwiał rozprzestrzenianie się monofizytyzmu; oraz odrzucenie dwuznacznych sformułowań chrystologicznych papieża Honoriusza I (+638). Kilku papieży potępiło Honoriusza I pośmiertnie nie za herezję, ale za dwuznaczność doktrynalną i za to, że pomógł w rozprzestrzenianiu się herezji. Jedność sama w sobie nie jest ostatecznym kryterium prawdy. Historia Kościoła zna liczne sytuacje, w których występowały napięcia między tradycją i rzeczywistym sprawowaniem władzy kościelnej.
Sam fakt, że pewne nauki Soboru Watykańskiego II, wraz z reformą liturgiczną, doprowadziły — i nadal powodują, zarówno w teorii, jak i w praktyce — osłabienie jasności doktrynalnej, zobowiązuje Papieża, idąc za przykładem wielu jego bohaterskich poprzedników, do wyjaśnienia i, gdzie to konieczne, poprawienia tych nauk. Powinno to zostać dokonane z taką odnowioną precyzją i jasnością doktrynalną, aby nie pozostało żadne miejsce na niejednoznaczne lub błędne interpretacje. W tym względzie następująca zasada, która od dawna kieruje rzymskimi papieżami, pozostaje bardziej aktualna niż kiedykolwiek: „Nie można nigdy tolerować dwuznaczności na synodzie (soborze), którego główna chwała polega przede wszystkim na jasnym nauczaniu prawdy i wykluczeniu wszelkiego niebezpieczeństwa błędu” (Pius VI, Auctorem fidei ).
Tragedią obecnej sytuacji jest to, że Stolica Apostolska wymaga od Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (FSSPX) zaakceptowania istniejącego stanu niejasności doktrynalnej i liturgicznej jako conditio sine qua non dla pełnej komunii i uregulowania kanonicznego. Podczas sporu monoteleckiego, gdy papież Honoriusz I zajął niejednoznaczne stanowisko, święty patriarcha Jerozolimy Sofroniusz wysłał swojego sufragana, Stefana, biskupa Dor, do Rzymu, nakazując mu udanie się do Stolicy Apostolskiej, gdzie znajdują się fundamenty prawowiernej doktryny, i nieustanne modlitwy i błagania, dopóki osoby sprawujące władzę nie zbadają i nie potępią nowego błędu. Biskup Stephen pozostał w Rzymie przez dziesięć lat, kontynuując tę misję, aż do momentu potępienia herezji przez papieża Marcina I na Soborze Laterańskim w 649 roku. W pewnym sensie Bractwo Kapłańskie Piusa X (FSSPX) pełni dziś podobną rolę, nieustannie wzywając Stolicę Apostolską do położenia kresu doktrynalnej i liturgicznej niejasności i niepewności. Bractwo wielokrotnie deklarowało, że jego jedynym zamiarem jest formowanie dusz powierzonych jego duszpasterskiej opiece na dobrych chrześcijan i prawdziwych synów i córki Kościoła rzymskiego. Ostatecznie należy być wdzięcznym Bractwu Kapłańskiemu za tę rolę, a z pewnością będą im wdzięczni przyszli papieże.
5. Duszpasterskie rozwiązanie problemu Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (FSSPX) zaproponowane przez papieża
Stolica Apostolska powinna należycie uwzględnić Deklarację Wiary Katolickiej i Orędzie do Wiernych wydane przez Przełożonego Generalnego Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (SSPX) i uznać te dokumenty i akty za wystarczające i spełniające minimalne warunki do komunii kościelnej. Ekskomunika w obecnych czasach otworzyłaby nową, niepotrzebną i możliwą do uniknięcia ranę w Mistycznym Ciele Chrystusa.
W świetle tych dokumentów i aktów Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (SSPX), Papież, z ojcowskim sercem, mógł uczynić wyjątek i zezwolić na konsekracje biskupie, podejmując prawdziwie hojny gest duszpasterski. Nakładając ekskomunikę na biskupów konsekrujących i konsekrowanych, Papież w sposób dorozumiany karałby również wiernych Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (SSPX) – część swojej owczarni – którzy szczerze go kochają i uznają, lecz z powodu tego, co postrzegają jako autentyczny dylemat sumienia, nie widzą innej alternatywy niż dalsze korzystanie z duszpasterskiej opieki Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (SSPX), dla którego istnienia biskupstwo pozostaje niezbędne, zwłaszcza w udzielaniu sakramentów święceń kapłańskich i bierzmowania.
Dlatego też, wyłącznie dla dobra dusz i Kościoła, Bractwo Kapłańskie Piusa X (SSPX) zwraca się do Papieża o zrozumienie, w obecnych okolicznościach, potrzeby posiadania biskupów i umożliwienia konsekracji biskupich. Niestety, pomimo tego, co uważa za obiektywny dylemat sumienia, Bractwo Kapłańskie Piusa X (SSPX) jest w przeważającej mierze określane jako schizmatyckie i dumne.
W duchu wielkoduszności, Papież, jako prawdziwy ojciec, mógł zbudować pomost do Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (SSPX), tej części swojej owczarni, i zezwolić na konsekracje biskupie na zasadzie wyjątku, aby stworzyć klimat, w którym, dzięki większemu wzajemnemu zaufaniu, cierpliwie i stopniowo można znaleźć rozwiązanie kwestii doktrynalnych i odpowiednich uregulowań prawnych. Kościół synodalny naszych czasów powinien być zdolny do takiej pasterskiej szerokości i hojności. W świetle licznych hojnych deklaracji i inicjatyw ekumenicznych ostatnich dekad, powinien on również wykazać się zdolnością do rozwiązania poważnego problemu kościelnego poprzez dialog, cierpliwość i zrozumienie wewnątrz Kościoła katolickiego.
Niedawno kardynał Pietro Parolin, watykański sekretarz stanu, potwierdził, że w odniesieniu do odstępstw niemieckich biskupów, Stolica Apostolska nie chce, aby podziały przerodziły się w sankcje, podkreślając, że problemy w Kościele powinny być, o ile to możliwe, rozwiązywane pokojowo. Dlaczego nie miałoby to dotyczyć również Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (SSPX), które nie neguje żadnego dogmatu, uznaje prymat Papieża, modli się za niego i deklaruje mu synowskie oddanie, zachowując jednocześnie jedynie to, w co Kościół wierzył i co celebrował powszechnie aż do Soboru? Jednocześnie niemiecka Droga Synodalna promowała wyraźne odstępstwa doktrynalne, które promują de facto herezje, a nawet bluźniercze stanowiska. Dlaczego zatem w jednym przypadku należy kłaść nacisk na pojednanie i cierpliwy dialog, a w drugim nie?
Gdyby w tym roku Papież nałożył ekskomunikę, nową anatemę, na biskupów konsekrowanych i konsekrowanych, zapisałoby się to w historii Kościoła jako błąd o nadmiernej surowości duszpasterskiej. Przyszłe pokolenia i przyszli papieże będą tego żałować. Dlaczego Papież miałby dziś czynić to, nad czym przyszłe pokolenia będą ubolewać jutro? Czyż nie powinniśmy uczyć się z historii? Czyż Papież, jako Najwyższy Kapłan, nie jest powołany przede wszystkim do budowania mostów?
Załączniki:
1) Wywiad z Przełożonym Generalnym Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X z 5 lutego 2026 r.; https://fsspx.news/en/news/interview-superior-general-priestly-society-saint-pius-x-57064
2) Przesłanie do wiernych i przyjaciół Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X z 7 marca 2026 r.: https://fsspx.org/en/news/episcopal-consecrations-what-fr-pagliarani-told-members-society-saint-pius-x-59250
3) Deklaracja wiary katolickiej skierowana do Jego Świątobliwości Papieża Leona XIV przez o. Davide Pagliarani, Przełożonego Generalnego Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X, z dnia 14 maja 2026 r.: https://sspx.org/sites/default/files/documents/2026-05-14_declaration_of_catholic_faith_en.pdf
https://dianemontagna.substack.com/p/exclusive-bishop-schneider-sets-out






