List do Ojca Świętego w sprawie dekretu Dykasterii ds. Nauki Wiary

 Treść i charakter listu są gorszące.

 Skomlenie psa bitego kijem nigdy nie prowadzi do zaprzestania bicia przez oprawcę, a jedynie wywołuje w nim jeszcze większe sadystyczne upojenie.

   Tak samo jest z polskimi politykami czy szeroko pojętym głosem medialnym, którzy skomlą wobec sadystycznych żydów, przekonując, że nie są winni żydowskich krzywd, że nigdy nie zabili żadnego żyda, lecz w czasie np. okupacji karmili go, ukrywali na strychu i wynosili po nim kubeł z nieczystościami. Tak samo jest z rezunami ukraińskimi, którym w nieskończoność wylicza się darmowe dostawy sprzętu wojskowego, finansowanie luksusów na Riwierze oraz utrzymywanie ukraińskiej czerni w Polsce, a ta nie podpala polskich fabryk ani domów mieszkalnych – nie …nie... nigdy!

   Nawet hitlerowcy, stojący z kijem ociekającym polską krwią, mają usłyszeć polskie skomlenie i być przepraszani za swoją okupację w Polsce oraz ludobójstwo dokonane na Polakach, ponieważ – jak się twierdzi – nie zasłużyliśmy na taki los.

   Podobnie jest i tutaj. Ta niesmaczna pisanina jest grzechem i zaprzeczeniem nauk ewangelicznych. Nasza pomoc żydów w czasie okupacji była zbrodnią, nasza pomoc Ukrainie jest zbrodnią, nasze milczenie, wobec tego co się dzieje w Kościele Świętym jest zbrodnią!

Nauki Ewangelii czy św. Tomasza z Akwinu nakazują upominać grzesznika, a nie utwierdzać go w błędach. Prevost jednakże nie popełnia żadnych błędów; to, co robi, jest otwartą świadomą zbrodnią. 

To trzeba nazwać po imieniu i ogłosić otwarcie!

Qui tacet, consentire videtur

 

Red. Gazeta Warszawska

 +

 

„A któryż z was ojca prosi o chleb, zali mu da kamień? Abo o rybę, izali miasto ryby poda mu węża? Abo jeśliby prosił o jaje, izali mu poda niedźwiadka? Jeśliż tedy wy, będąc złymi, umiecie dawać dobre datki dzieciom waszym, jakoż daleko więcej Ojciec wasz z nieba da ducha dobrego tym, którzy go proszą” (Łk 11, 11–13).

Ojcze Święty!

Zawiadomienie o decyzji podjętej przez Stolicę Apostolską wobec Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, podpisane przez Jego Eminencję kard. Fernándeza, dotarło do nas i stało się już publicznie znane.

 

Wydaje się nam, że ta decyzja po raz kolejny rzuca światło na niezwykle tragiczny kontekst, w jakim znajduje się Kościół powszechny. To, co Bractwo św. Piusa X czyniło i nadal czynić będzie, nie jest niczym innym jak rozwiązaniem w ostateczności dla ratowania dusz pośród doktrynalnego i moralnego zamętu, w jakim pogrążony jest Kościół. W żadnym wypadku nie pretendujemy do zastępowania Kościoła i nie mamy innej ambicji, jak tylko pozostać Mu wiernymi.

W sumieniu nie uznaliśmy, że możemy uchylać się od moralnego obowiązku jaki mamy wobec dusz, jak już wyjaśnialiśmy Waszej Świątobliwości zarówno prywatnie, jak i publicznie.

Prosiliśmy o chleb – to znaczy o odrobinę zrozumienia dla szczerego przypadku sumienia, o ojcowski gest nie tyle wobec Bractwa św. Piusa X, ile wobec dusz – obiecując uczynić z nich prawdziwych synów Kościoła rzymskiego. Niestety, otrzymaliśmy kamień.

Prosiliśmy o rybę – to znaczy o możliwość czasowego uzyskania środków koniecznych do dalszego formowania dobrych kapłanów, aby mogli oni kontynuować swą misję przybliżania duszom Pana Jezusa. Niestety, otrzymaliśmy węża.

Prosiliśmy o jajko, obiecując zwrócić je, gdy tylko będzie to możliwe. Święta Tradycja, którą zachowujemy w duszach, należy bowiem do Kościoła, naszej Matki – a nie do Bractwa św. Piusa X – i jesteśmy pewni, że pewnego dnia jakiś papież zechce się nią posłużyć dla dobra Kościoła powszechnego. Niestety, otrzymaliśmy skorpiona.

Prosiliśmy, żeby nas nauczano i utwierdzano w wierze wszech czasów. Zamiast tego po raz drugi zostaliśmy ogłoszeni schizmatykami.

Mimo sankcji, które w nas uderzają, Bractwo św. Piusa X szczerze odnawia obietnicę, którą już wcześniej złożyło Waszej Świątobliwości. Proszę pozwolić, że przytoczę tu swobodnie to, co już wcześniej wyraziłem:

„Bractwo obiecuje Waszej Świątobliwości […] poświęcić wszystkie swe siły, żeby strzec Tradycji i oddawać ją na służbę Kościoła. Czyniąc to, Bractwo św. Piusa X nie poprzestaje na zachowaniu starych zwyczajów; sprzyja powołaniom kapłańskim i zakonnym, rodzinom wielodzietnym i głęboko chrześcijańskim, i te powołania i rodziny zachowuje; jednym słowem – wszystko to, co objawia żywotność Kościoła, łaski i wiary katolickiej. Naszym zamiarem nie jest ofiarowanie Kościołowi muzeum dawnych rzeczy, lecz integralnej Tradycji – płodnej, będącej źródłem życia duchowego, wcielonej i przeżywanej w duszach.

[…] Jestem pewien, że pewnego dnia Wasza Świątobliwość lub jeden z Jej następców będziecie mógł i zechce skorzystać z tej posługi, której sprawowanie w Kościele i dla Kościoła stanowi jedyny powód naszego istnienia”. (list osobisty, skierowany do Jego Świątobliwości z 21 listopada 2025 r.)

Przede wszystkim jednak Bractwo św. Piusa X obiecuje dziś Waszej Świątobliwości, że nie przyjmie tych nowych sankcji – obiektywnie niesprawiedliwych i nieważnych – w zgorzkniałości ani buncie.

Ostatnie potępienia, podobnie jak te z przeszłości, dotykają nas w tym, co mamy najdroższego: w naszym przywiązaniu do naszej Matki, Kościoła rzymskiego. Jednakże nawet w tej próbie wszystko powinno przyczyniać się do dobra dusz i samego Kościoła. Dlatego potępienia te pobudzają nas do jeszcze większej miłości do Kościoła świętego i do niesienia mu pomocy ze wszystkich naszych sił, bardziej niż kiedykolwiek. Z tego samego powodu Bractwo św. Piusa X ochoczo ofiaruje cierpienie spowodowane nowymi sankcjami za dobro Kościoła powszechnego i Waszej Świątobliwości.

Jesteśmy pewni, że pewnego dnia Wasza Świątobliwość lub jeden z Jej następców zechce uczynić swoim program świętego Piusa X: „Wszystko odnowić w Chrystusie” – Instaurare omnia in Christo. W tym dniu Ojciec Święty odkryje w Bractwie św. Piusa X nie zbiorowisko węży i skorpionów, lecz małą armię lojalnych synów, gotowych na wszystko, by wesprzeć Papieża w dziele odnowy wszystkich rzeczy w Chrystusie Panu oraz żeby wobec całej ludzkości upominać się o niezbywalne prawa Chrystusa Króla nad wszystkimi duszami i nad wszystkimi narodami.

W tym dniu Ojciec Święty odkryje z wielką radością i głęboką pociechą autentycznie katolickie dusze, których więź z Kościołem nigdy nie opierała się na ruchomych piaskach dwuznacznego dialogu, lecz na skale Piotrowej wiary.

Prosimy Najświętszą Dziewicę Maryję, by przyśpieszyła nadejście tego dnia, a przede wszystkim życzymy Waszej Świątobliwości, żeby jak najszybciej zaznał tej radości i pociechy.

W oczekiwaniu na to, proszę, jeśli Wasza Świątobliwość może, mimo swojej niedawnej decyzji, pobłogosławić nas jako swoich synów. Dla nas nic się nie zmieniło i nigdy się nie zmieni.

Z ufnością w opatrzność Bożą, której nic nie umyka i która czyta aż do głębi serca każdego człowieka, zapewniam Waszą Świątobliwość o moim synowskim oddaniu w Panu.

ks. Dawid Pagliarani FSSPX, przełożony generalny
Écône, dn. 3 lipca 2026 r.

 

https://fsspx.news/en/news/letter-holy-father-regarding-decree-dicastery-doctrine-faith-59956