MILCZENIE EWANGELII ŚW. JANA O SŁOWACH USTANOWIENIA EUCHARYSTII ŚWIĘTEJ

Ks. Jan Sossaila, Bytom

MILCZENIE EWANGELII ŚW. JANA
O SŁOWACH USTANOWIENIA EUCHARYSTII ŚWIĘTEJ

Różne są sposoby tłumaczenia faktu milczenia św. Jana w czwartej Ewangelii na temat ostatniej uczty, którą odbył Chrystus wraz z uczniami!.

  1. Coppenspowołując się na P. B a t i f f o 1 a twierdzi, że powodem tego milczenia jest disciplińa arcani, a następnie świadomość, że odbiorcy czwartej Ewangelii posiadali już znajomość tej nauki, oraz częściowo i dlatego, że celem opisu św. Jana było uzupełnienie tradycji synopty­ków. Nie ulega wątpliwości, że św. Jan przed napisaniem swojej Ewan­gelii czytał wszystko, co przed nim zostało napisane o Osobie Jezusa -Chrystusa.

Dodać tu trzeba, że w tej dziedzinie zarówno kwestie charakteru Ostatniej Wieczerzy, jak i znaczenie słów ustanowienia Przenajświętszego Sakramentu były przedmiotem zainteresowań w ostatnich latach [1] [2].

Jest niezaprzeczalnym faktem, że św. Jan nie napisał nic więcej na
temat ustanowienia Eucharystii św. Opuścił historię jej ustanowienia, którą podali wszyscy trzej synoptycy i która była powszechnie znana. Opisuje tylko jej zapowiedź, swoim zwyczajem uzupełniając synoptyków, którzy o tej zapowiedzi milczą.

Warto jednakże zwrócić uwagę na tę okoliczność, że niektórzy komen­tatorzy Ewangelii św. Jana są za wstawieniem do rozdziału 13 między wierszem 20 a 21 brakujących słów ustanowienia[3] i razem z św. Hiero­nimem, św. Augustynem, św. Chryzostomem i papieżem Leonem przyj­mują, że Judasz spożył ostatnią wieczerzę.

Inni natomiast badacze, zwłaszcza z nowszych czasów nie uznają tego i chcieliby brakujące słowa o ustanowieniu Najświętszego Sakramentu umieścić w Ewangelii św. Jana, po wierszu 30 [4] [5].

Tymczasem Herder w „Komentarzu do Biblii” uważa fakt przemil­czenia przez św. Jana słów ustanowienia Najświętszej Eucharystii za zja­wisko zupełnie normalne, gdyż jest rzeczą bezsporną, że w intencji św. Jana było po prostu nie powtarzać tego, co już przedtem w swoich opi­sach podawali synoptycy, z tym tylko wyjątkiem, o ile tego wymagały ważne powody, jak J. 6, 3.

Czwarta Ewangelia to apologia Chrystusa-Mesjasza, którą Klemens Aleksandryjski nazywa ewangelią duchową, a św. Jana pierwszym teo­logiem. Autor miał czas przemedytować naukę Chrystusa. Z tych rozwa­żań na wyspie Patmos wynika odrębny charakter czwartej Ewangelii.

Szczególne zainteresowanie wzbudzał opublikowany w 1935 r. przez C. A. Robertsa papirus Rylandsa[6].

Do rzędu wprost sensacyjnych publikacji należy wydanie w 1956 r. przez profesora Uniwersytetu Genewskiego Wiktora Martin nowood- krytego greckiego kodeksu papirusowego, zawierającego 14 rozdziałów Ewangelii św. Jana (1, 1—14, 26), czyli 2/3 całej Ewangelii, tzw. Papirus Bodmer II6.

Ponadto R. Kasser w 1958 r. opublikował nowy papirus, Papirus Bodmer III, zawierający przekład koptyjski całej Ewangelii św. Jana[7].

Przytoczone papirusy, choć ważne odnośnie do innych problemów, nie przynoszą jednak żadnych wyjaśnień w sprawie milczenia czwartej Ewan­gelii o słowach ustanowienia Eucharystii św.

Niezależnie od wszelkiej dyskusji, jaka toczyła się w dziełach egze-

 

getycznych i specjalnych rozprawach, postaram się zbadać ten problem i wyświetlić go z historycznego punktu widzenia dziejów Kościoła. Jest rzeczą stwierdzoną, że zarówno synoptycy (Mateusz 26, 26—27, Marek 14, 22—24, Łukasz 22, 19—20), jak też i św. Paweł (List do Koryntian 11, 24— 25) przekazują słowa przeistoczenia, a mimo wszystko czwarta Ewangelia jednak o tym nie wzmiankuje.

Jan w rozdziale 12 swojej Ewangelii mówi o namaszczeniu w Be­tanii, o wjeździe do Jerozolimy i jako jedyny naoczny świadek z ludzi żyjących w czasach ostatniego zerwania z oficjalnym żydostwem, przy­tacza w okresie Wielkiego Tygodnia rozmowę z Grekami (J. 12, 20—36). Zakończenie tego rozdziału rzuca światło na życie i działalność Jezusa. Następnie w rozdziale 13-ym mowa o myciu nóg (J. 13, 1—20), o scenie zdrady, a po oddaleniu się zdrajcy nie następuje opis uroczystości Ostat­niej Wieczerzy. Koniec tego rozdziału przynosi urywek mowy pożegnalnej Pana Jezusa, zakończonej w rozdziale 14.

Porównując św. Jana z synoptykami widzimy, że św. Jan powtarza wiele scen w swojej Ewangelii. Za nimi np.: nakarmienie pięciu tysięcy, u Jana 6, 5—15, u synopt. Mateusza 14, 13—21, Marka 6, 34—44, Łukasza 9, 10—17.

Jezus wędruje przez morze, u Jana 6, 16—21, u synopt. Mateusza 14, 22—34, u Marka 6, 45—52.

Namaszczenie w Betanii, u Jana 12, 1—18, u synopt. Mateusza 26, 6—13, Marka 14, 3—9.

Wjazd do Jerozolimy, u Jana 12, 12—19, u synopt. Mateusza 21, 1—11, Marka 11, 1—11, Łukasza 19, 29—40.

Pojmanie Jezusa, u Jana 18, 1—11, u synopt. Mateusza 26, 47—56, Marka 14, 43—52, Łukasza 22, 47—53.

Jezus przed Annaszem i Kajfaszem, u Jana 18, 12—29, u synopt. Ma­teusza 26, 57—68, Marka 14, 53—65, Łukasza 22, 54—71.

Ukrzyżowanie Jezusa, u Jana 19, 17—37, u synopt. Mateusza 27, 31—53, Marka 15, 20—41, Łukasza 23, 26—49.

Złożenie do grobu, u Jana 19, 38—42, u synopt. Mateusza 27, 57—61, Marka 15, 42—47, Łukasza 23, 50—56.

Zmartwychwstanie Jezusa, u Jana 20, 1—18, u synopt. Mateusza 28, 1—10, Marka 16, 1—14, Łukasza 14, 1—43.

Dziwi nas w tym zestawieniu brak sprawozdania z uroczystości Ostat­niej Wieczerzy oraz słów ustanowienia, które są tak wielkiej wagi dla dogmatyki kościelnej i życia według zasad wiary, zwłaszcza, iż apostoł Jan przedstawia w swojej Ewangelii bardzo dokładnie drugorzędne sprawy, jak np. miejscowości, okresy czasu (Jan 3, 23; 11/18).

I.

Zachodzi pytanie, czy byłoby rzeczą możliwą, by to miejsce, które pierwotnie było w Ewangelii św. Jana, zapomnieli przepisać kopiści, a późniejsza tradycja puściła je w niepamięć? Odpowiedź musi być prze­cząca.

 

Nie można wątpić w autentyczność Ewangelii, Dziejów Apostolskich jak również i pozostałych Ksiąg Świętych. Takie wyjaśnienie dała rów­nież Papieska Komisja Biblijna, przeprowadziwszy kilkakrotnie bardzo dokładne badania. Np. 19. 6. 1911 r. stwierdziła, iż apostoł Mateusz jest autorem pierwszej Ewangelii i że przekazany nam przez tradycję tekst grecki jest rzeczywiście tym tekstem, który odpowiada aramejskiemu oryginałowi. Z kolei 26. 6. 1912 r. potwierdzono fakt, iż Ewangelia św. Marka jest prawdziwa i niesfałszowana, jak również i to, że apostoł Jan jest autorem czwartej Ewangelii, jak wskazują na to zewnętrzne i we­wnętrzne imponderabilia. Najstarsza tradycja Kościoła przypisuje aposto­łowi Janowi autorstwo czwartej Ewangelii.

Nadto należy zauważyć, że wyraźnie i niedwuznacznie podkreślają „integritatem substantialem” wszystkich Ewangelii następujące publi­kacje: cała tradycja rękopiśmienna Nowego Testamentu, czy to papirusy, które dochowały się tylko w nielicznych egzemplarzach, czy to zwoje pergaminowe dostępne dla nas we wielu egzemplarzach. Z kolei żmudne paleograficzno-krytyczne badania tych bezpośrednich źródeł, przeprowa­dzone w 1907 r. z polecenia Piusa X przez Ojców Benedyktynów. Na­stępnie porównania z dokumentami przypadającymi na II i III wiek po Chrystusie, np. dopiero co niedawno odnaleziony w Egipcie i opubliko­wany w 1923 r. fragment Nowego Testamentu (tzw. papirus Chester Beatty). Dalej wiele dostępnych odpisów N. T., pochodzących z najdaw­niejszych lat (tzw. apografy), prawie 2500 pergaminów odnoszących się do tego zagadnienia.

Poza tym łacińskie Kodeksy Wulgaty Hieronima, Codex Amiatinus znajdujący się w bibliotece Medyceuszów we Florencji, Codex Fuldensis z VI w. i w końcu Diatessaron Tasiana z 172 r„ który dotarł do nas jeszcze przed słynnym Kodeksem Watykańskim (IV w.), Kodeksem Synaj- skim (V w.), Palimpsestem Efrema (V w.) oraz wiele innych dokumen­tów i publikacji.

Dla potwierdzenia autentyczności autorstwa Ewangelii św. Jana mamy do dyspozycji m. in. pochodzący nawet z początku II wieku papirus Rylandsa, który w rzeczywistości zawiera tylko 18 rozdział.

Opublikowanie w 1956 roku papirusu Bodmer II umocniło tę pewność. Na podstawie danych paleografii pochodzenie tego kodeksu ustalono na koniec II, względnie początek III wieku. A więc od daty powstania Ewan­gelii Janowej dzieli go zaledwie 100 lat.

W roku 1958 opublikowany papirus Bodmer III już całkiem rozwiał wszelką wątpliwość co do autorstwa Ewangelii św. Jana. Papirusy Bod­mer II i Bodmer III inspirują szacunek dla rękopiśmiennej tradycji Ko­ścioła. Polemika, którą w XVIII wieku teologia liberalna rozpętała prze­ciw Ewangelii św. Jana, nie mogła niczego zmienić, jeśli chodzi o auten­tyczność Ewangelii św. Jana.

Starożytność skrawka papirusa obaliła pogląd modernizmu na późne powstanie i nieautentyczność czwartej Ewangelii. Trwające od 200 lat dyskusje nad autorstwem Janowych pism należy uznać za skończone, stwierdza to nawet epigon szkoły liberalnej, Hans Lietzmann.

Ten rozdział wywodów można by zamknąć stwierdzeniem, powołując się na dzieło H. Cladera[8], uzasadniające przekonywająco i najpełniej pod względem naukowym, iż wydrukowany tekst, który doszedł do nas, jest rzeczywiście zgodny z oryginałem napisanym prawie przed 1900 laty.

II.

Braku w Ewangelii św. Jana słów ustanowienia Eucharystii św. nie można również umotywować tą okolicznością, iż Apostoł Jan zajmuje podczas uroczystej Wieczerzy Pańskiej zaszczytne wobec pozostałych apo­stołów miejsce, a ewangeliści z pełnym realizmem uwypuklają swoje ciemne strony, przemilczając równocześnie dodatnie cechy, jak np. upa­dek i skrucha św. Piotra, przekazanie Piotrowi kluczy jako symbolu wła­dzy itp. Marek razem z Mateuszem mówi o „żądaniu znaku” przez fary­zeuszy, następnie w rozdziale 8, 22—26 św. Marek przedstawia uzdrowie­nie ślepego, a dalej razem z Mateuszem 16, 13—17 scenę w Cezarei Filipowej i wyznanie św. Piotra (Mk 8, 27—30), lecz nie opowiada o przeka­zywaniu św. Piotrowi kluczy Królestwa Niebieskiego, tylko dodaje słowa wspólne i Mateuszowi „aby o nim nikomu nie mówili”.

Ewangelia św. Jana swego autora nigdy nie wymienia po imieniu i na poczesnym miejscu[9]. W Prologu Ewangelii Janowej i Pierwszego Listu św. Jana wyraźniej występuje pokora św. Jana, który pomija swoje imię, aby Osobę Chrystusa Pana wysunąć na pierwszy plan.

Takiej argumentacji celem wytłumaczenia braku słów ustanowienia Sakramentu Ołtarza u św. Jana nie można przytoczyć, ponieważ ta wła­śnie wyróżniająca go relacja znajduje się w Ewangelii Janowej w roz­dziale 13, 23 nn.

Św. Jan mówi tu: A jeden z uczniów jego, którego Jezus miłował, siedział po prawicy Jezusa. Na niego tedy skinął Szymon Piotr i rzekł mu: O kim to on mówi? A on, opierając się na piersiach Jezusa, rzecze mu: Panie, kto to jest? Odpowiedział Jezus: To ten, któremu podam chleb umoczony...

O jakiejś interpolacji nie może tu być mowy. Rzecz jasna, że także i ten argument upada.

Należy podkreślić, że Jan należał obok Piotra i Jakuba do najbardziej zaufanych uczniów Zbawiciela. Jemu okazywał Zbawiciel swoją szcze­gólną miłość, on jeden stał pod Krzyżem i jemu Ukrzyżowany powierzył w opiekę swoją Matkę. I o tym też mówi św. Jan w rozdziale 19, 26 nn. W rozdziale 21, 20 nn w Ewangelii św. Jana czytamy ponownie o mło­dzieńcu..., którego miłował Jezus..., który też przy wieczerzy spoczywał na piersiach Jezusa, i mówił: Panie, kto jest ten, co cię wyda? Trzeba wprawdzie przyznać, iż w Ewangelii Janowej często i przy różnych oka­zjach wymienia się apostołów, a Jan, który jak wiemy o tym od syno­ptyków, był razem z nimi, sam o sobie nie wspomina, przez pokorę i skromność dyskretnie usuwając się w cień.

Na przykład w rozdziale 1, 35 nn Jan donosi o pierwszych uczniach i w wierszu 48 mówi A jednym z dwóch, którzy usłyszeli byli od Jana... i poszli za nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. O tym, że on — Jan — był innym, jak donoszą synoptycy — Jan sam nic nie mówi. Mimo to, wychodząc z tych wewnętrznych przesłanek, nie można drogą de­dukcji dowieść braku słów przeistoczenia, zwłaszcza, że św. Jan, pisząc o Ostatniej Wieczerzy, przytacza wiele szczegółów nieistotnych i przypad­kowych.

W jaki zatem sposób można wytłumaczyć brak słów przeistoczenia? Przy wstępnej ocenie tego problemu okazuje się, że w zasadzie chodzi

  • trzy fazy rozwoju nauki o Eucharystii świętej. Pierwszą fazę zna­mionuje spokojne, niezaprzeczone i mocne posiadanie, drugą cechuje więcej lub mniej gwałtowna polemika lub negacja, trzecią stanowi z tru­dem wywalczony i osiągnięty spokój przez usunięcie pewnych błędów na podstawie dokładnej definicji dogmatycznej.
  1. Należy przy tym uwzględnić, że w czasach pierwotnego Kościoła, na początku II w. i w okresie Ojców Kościoła nie notuje się nigdzie bezpośredniego zwalczania Eucharystii św., dokeci i gnostycy, wychodząc ze swoich błędnych założeń i teorii, musieli w konsekwencji dojść do odrzucenia ich. W związku z tym już Ireneusz[10] zarzuca gnostykom, że jest sprzecznością świętować Eucharystię, a przy tym rozpatrywać ma­terię jako element zgubny i zły. Winni oni swój pogląd na tę sprawę zmienić, albo powstrzymać się od świętowania oraz od relacjonowania tych rzeczy.

Walka o tradycyjną naukę Eucharystii św. zaczęła się wewnątrz Ko­ścioła dopiero w okresie panowania Karolingów (Paschasius Radbertus — Francja), a Berengar z Tours (rok 1088) skierował ją w niebezpieczne stadium [11].

Sw. Jan pisał swoją Ewangelię w Efezie przy końcu pierwszego stu­lecia chrześcijaństwa, najprawdopodobniej w 96 roku.

Życie religijne w czasach apostolskich znajdowało swój wyraz przede wszystkim we wspólnych zebraniach poświęconych nabożeństwom, które wprawdzie były podobne w swej formie zewnętrznej do nabożeństw

  • sakralnych uczt żydowskich oraz ich sekt, ale w najistotniejszej zaś sprawie — w prawdzie o transsubstancji chleba i wina nie miały żadnego precedensu w ucztach żydowskich [12].

Jakkolwiek wyznawcy Chrystusa pochodzenia żydowskiego nie prze­stawali odwiedzać swojej świątyni i brać udziału w żydowskich nabo­żeństwach, to jednak zarówno wyżej wymienieni jak i chrześcijanie po­chodzenia pogańskiego odbywali oprócz tych praktyk — zwłaszcza w dia­sporze — swoje własne spotkania w mieszkaniach poszczególnych człon­ków gminy. W pierwszych czasach chrześcijaństwa zbierali się prawie codziennie dla podkreślenia ścisłego związku z wiarą w Chrystusa i ucze­stnictwem w Jego Królestwie.

Apostołowie i ich uczniowie, nauczając o Królestwie Bożym, wspólnie z wierzącymi odmawiali modlitwy, świętowali „łamanie chleba” i spra­wowali Ucztę Eucharystyczną, którą Zbawiciel zlecił podczas Ostatniej Wieczerzy. Dzięki zataczającej coraz szersze kręgi pracy misyjnej apo­stołów i ich uczniów powstawały również poza Palestyną samodzielne gminy chrześcijańskie w miastach i osiedlach. Nie ulega wątpliwości, że odprawiane na spotkaniach Uczty Eucharystyczne zacierały wszelkie różnice między gminami chrześcijańskimi pochodzenia żydowskiego a po­gańskiego. Ze względu na to, że wyznawców wiary Chrystusowej z za­sady wykluczano z synagogi, zaczęły się niezwłocznie odbywać wspólne zebrania chrześcijan pochodzenia żydowskiego i pogańskiego, na których wprowadzono zwyczaj świętowania Eucharystii, co stanowi niezaprze­czalny wyraz życia religijnego w czasach apostolskich. Eucharystia na­leżała do bezspornego depositum fidei Pierwotnego Kościoła.

W owych czasach, kiedy św. Jan pisał swoją Ewangelię, wcześniejsze doniesienia i relacje synoptyków o ustanowieniu i pierwszym świętowa­niu Eucharystii św. były już niewątpliwie w posiadaniu wszystkich gmin chrześcijańskich i stały się punktem centralnym nabożeństwa euchary­stycznego. Św. Jan mógł zatem przemilczeć sam fakt ustanowienia i w za­mian za to przekazać słowa pełne miłości i żalu Boskiego Zbawiciela, które ongiś wypowiedział do zatroskanych uczniów.

  1. Jak w świecie są niemożliwe do uniknięcia różne konflikty i spory, tak również nie można uniknąć herezji w społeczności chrześcijańskiej. Są one jednak w pewnym stopniu konieczne — bo nawet sekty muszą powstać między wami, ażeby się okazało, którzy z was są wypróbowani w cnocie, pisze św. Paweł[13].

Niebezpieczniejsi od zewnętrznych wrogów musieli być dla Kościoła jego wewnętrzni nieprzyjaciele, mianowicie ci, którzy wstąpili do Koś­cioła bez głębszego przekonania. I oni to właśnie spowodowali herezje. Listy apostołów Piotra, Pawła a przede wszystkim św. Jana wskazują na okoliczność, jak to już w pierwotnych czasach chrześcijaństwa pomie­szanie pojęć religijnych i filozoficznych sprzyjało dość wcześnie powsta­waniu idei, zniekształcających Ewangelię, jak np. idei gnostycznych Keryntosa. Odrzucał on pisma św. Pawła, a przede wszystkim św. Jana, który zwalczał błędną naukę Keryntosa. Przy tych gnostyczno-doketycz- nych poglądach heretyckich chodziło nie tyle o poszczególne dogmaty, lecz raczej o całą naukę chrześcijaństwa, którego pozytywny i historyczny charakter poddawany był w wątpliwość przez naturalistyczny i synkretystyczny subjektywizm. Ruch gnostyczny, który przypuszczalnie powstał w Syrii i Palestynie, równocześnie z rozszerzaniem się chrześcijaństwa, objął swym zasięgiem także rejony i poza Palestyną. Apostołowie zatem skierowali baczną uwagę na zło, tkwiące w tej błędnej nauce i stanowczo wystąpili przeciw tendencjom gnostycznym.

Ewangelia Janowa postawiła sobie za cel i zadanie nie tylko zwal­czanie żydostwa, lecz także odrzucenie heretyckich poglądów, skierowa­nych przeciw prawdziwemu człowieczeństwu Syna Bożego i przy tym negujących jednocześnie Jego bóstwo i Jego śmierć na krzyżu. W czasie pobytu św. Jana w Efezie, gdzie pisał swoją Ewangelię, Apostoł stykał się wielokrotnie ze zwolennikami Keryntosa, przeciw któremu właściwie była skierowana jego Ewangelia. Na gnostyczne momenty w Ewangelii św. Jana zwrócił uwagę również Norden14 w swoich badaniach odno­szących się do historii formy mowy religijnej. Sw. Jan dostrzegał nie­bezpieczeństwo, zagrażające Kościołowi, zwłaszcza, że większa część here­tyków nie różniła się zewnętrznie od wyznawców prawdziwej nauki Ko­ścioła, uchodziła raczej za wierzących, pozostawała we wspólnocie kościel­nej oraz chciała uczestniczyć w życiu kościelnym i świętowaniu Eucha­rystii, przeciw której nigdy nie wysuwała zarzutu 15.

Apostoł Jan, pisząc skutecznie wytykał heretykom ich błędy.

W takim stanie rzeczy św. Jan nie miał żadnego bezpośredniego po­wodu, by w piśmie skierowanym przeciw odszczepieńcom jeszcze raz zdawać sprawozdanie z Ostatniej Wieczerzy o ustano­wieniu Eucharystii św., której oni nigdy nie kwestionowali.

  1. Dalej trzeba również pamiętać, że synoptycy w wystarczający spo­sób przekazali relację z ustanowienia na Ostatniej Wieczerzy razem ze słowami przeistoczenia postaci. I właśnie dlatego św. Jan ma prawo przy­puszczać, iż ci, którzy czytali jego Ewangelię, znali również trzech pierw­szych synoptyków.
  2. Do religijnych poglądów Kościoła i do praktyki liturgicznej w pierw­szym stuleciu chrześcijaństwa, jak wyżej wykazałem, nie przedostało się nic z heretyckich nauk o Eucharystii św., co by wymagało jeszcze jednego autentycznego potwierdzenia naocznych świadków. Kościół pierwotny i Oj­cowie Kościoła byli tak przekonani o rzeczywistej obecności Chrystusa Pana w Eucharystii, iż raczej wykorzystali tę powszechnie uznaną naukę do wyświetlenia lub obrony innych prawd wiary, które heretycy poda­wali w wątpliwość, jak np. prawdziwe człowieczeństwo Jezusa Chrystusa i Jego bóstwo le.
  • E. Norden,Agnostos Theos, Lipsk—Berlin 1913, str. 298—301.
  • J. K i r s c h, Kirchengeschichte, tom I Fryburg 1930 str. 170 n. 1S Por. M. i. Ignatius, Ep. ad Smyrn. c. 7, M. 5, 713, dalej Justyn

Męczennik, Apol. I. 66. M. 6, 428, Ireneusz i wiele innych.

  1. W Ewangelii św. Jana jako jedynej spośród 4 Ewangelii znaj­duje się zapowiedź Eucharystii św. na długo przed jej ustanowieniem r. Początek tego wykładu zawiera relację o cudownym rozmnożeniu chleba i nakarmieniu pięciu tysięcy ludzi. Zakończenie zaś mówi o zgorszeniu niektórych uczniów w związku z nauką Jezusa w synagodze w Kafarnaum. Ta druga relacja dzieli się na dwie części: w pierwszej jest mowa
  • Chlebie ziemskim, a w drugiej o chlebie niebiańskim przyszłości — Sarks Jezusa ls.

Interpretacja egzegetów katolickich przyjmuje powszechnie ten chleb jako chleb eucharystyczny[14] [15] [16]. Kontrowersyjne jest tylko to, czy ta druga część rozpoczyna się wierszem 48 albo 53 względnie 51. Tej zapowiedzi Eucharystii u trzech synoptyków nie ma.

Ponadto znajdują się u św. Jana jeszcze inne reminiscencje o Eucha­rystii św., jak np. w Apokalipsie, w obydwu listach do gmin w Efezie

Jan mówi: Kto ma ucho, niechaj słucha, co Duch mówi kościołom: Zwycięzcy dam pożywać z drzewa żywota, które jest w raju Boga mo­jego [17].

...Zwycięzcy dam mannę ukrytą i dam mu kamyk biały, a na kamyku napisane imię nowe, którego nie zna nikt, jeno ten, co je otrzymuje[18].

To, co Apostoł Jan tu wypowiada, zgadza się zupełnie z nastrojem Ostatniej Wieczerzy u synoptyków[19] [20] [21].

Sw. Jan mógł więc pominąć sprawozdanie o ustanowieniu Sakramentu Ołtarza, chociaż w swoich słowach zapowiedzi podał tylko treść względnie raczej ideę Eucharystii świętej.

  1. Nie byłoby rzeczą niemożliwą wytłumaczyć braku słów przeisto­czenia w Ewangelii św. Jana w związku z disciplina arcani, obowiązującą w Pierwotnym Kościele, a zrodzoną na gruncie krwawych prześladowań chrześcijan na przełomie I i II wieku, choć J. Drozd takową hipo­tezę odrzuca z wskazaniem na obietnicę Eucharystii w rozdziale 6.

Disciplina arcani oparta jest, jak to wykazał H a r n a c k, na słowach Chrystusa: Nie dawajcie psom tego, co święte, ani też nie rzucajcie pereł waszych przed wieprze, by ich snadź nie podeptały nogami swymi i obró­ciwszy się, nie rozszarpały was2S. Nakazywała ona wiernym uczniom Chrystusa mówić o tajemnicy Eucharystii w sposób ostrożny, zwłaszcza przed niewtajemniczonymi -4.

 

Apostoł Jan w tekście opisu obietnicy Eucharystii nie podaje żadnych szczegółów, a raczej tylko — jak w odcinku Nr 5 wykazałem — ideę Eucharystii św. Zresztą jest faktem znanym, że nakaz milczenia obej­mował zarówno rytuały, formuły liturgiczne, symbol chrztu, Ojcze nasz, jak i elementy eucharystyczne, miejsce i czas wydarzeń itp. Dlatego św. Jan mógł być prawdopodobnie pod wpływem tych starochrześcijańskich obyczajów, zachowując milczenie o pewnych kultowych wydarzeniach. W każdym razie wiarygodnych świadków tej disciplina arcani spotykamy dopiero na początku III wieku (Tertulian, Hipolyt i inni).

  1. Można by z powodzeniem przytoczyć jeszcze następujące uwagi, wy­jaśniające to zagadnienie.

W Efezie natknął się Apostoł Jan na kwitnącą gminę chrześcijańską, do której wkradły się, zwłaszcza pod koniec I wieku pewne herezje pro­pagowane zarówno przez krańcowy judaizm, jak i przez gnostycyzm, zmierzający do tego, by nasycić naukę i życie Kościoła pogańską teozofią i praktykami misteriów. Apostoł Jan kierował kazania przeciw nim, pisząc listy i Ewangelię, przy czym pisma jego nie miały zamiaru dawać syn­tezy systemu teologicznego w I stuleciu chrześcijaństwa. Mimo to jednak św. Jan skierował ostrze w swoich trzech listach, jak również w kilku miejscach Apokalipsy i Ewangelii przeciw zwolennikom aleksan­dryjskiej szkoły filozoficzno-religijnej Keryntosa, który miał zwolenników w wielu miastach Małej Azji. Ci wprawdzie nie odrzucali nauki i świę­towania Eucharystii, musieli jednak w konsekwencji swojej dualistycznej błędnej nauki o stworzeniu świata dojść do tego, by odrzucić historyczną postać Chrystusa, a zwłaszcza wcielenie. Dlatego św. Ireneusz — jak to w odcinku Nr III, 1 opisałem — polecał im, zmienić swój pogląd albo powstrzymać się od świętowania Eucharystii św. Wobec tego św. Apostoł Jan nie chciał zaostrzać jeszcze polemiki, przeciwieństw i walk wewnątrz gmin chrześcijańskich w czasie już przeżywanych przezeń krwawych prze­śladowań, a przede wszystkim w przede dniu nowych ciężkich prześlado­wań chrześcijan za panowania cesarza Trajana (98—117). Nie odpowiadało to też „Apostołowi Miłości”, który, jak wiemy, jeszcze w późnej starości, zamiast kazania miał zwyczaj mówić do ludu tylko te słowa: Dziateczki, miłujcie się nawzajem, bo jeżeli się nawzajem miłować będziecie, to wy­pełnicie całe prawo.

Reasumując na zakończenie można powiedzieć:

Tradycja jest starsza od pisma. Chrystus rozesłał apostołów, by nau­czali wszystkie narody i zachęcali je do przestrzegania tego wszystkiego, co im polecił25. Zbawiciel bowiem nie pragnął stworzyć żadnych ugru­powań religijnych, żadnych szkół, tylko jeden dla wszystkich Kościół. Drogą ustną rozwijała się nauka Kościoła we wszystkich stronach świata albo I. Dollinger, Die Lehre von der Eucharistie in den ersten drei Jahrhunderten, Mainz 1824 str. 12 n., także Realenzyklopedie Krausa, t. I, str. 74 n., tamże dalsza literatura dot. tego problemu.

** Por. Mt 28, 19—20.

 

w sposób bardziej zrozumiały, ugruntowywała się wszechstronniej i kształ­towała dokładniej. Rozmaite jednostronne naświetlenia, które występo­wały w herezjach, znajdowały sprostowanie w kazaniach kościelnych. Na mocnych podstawach oparta była w Kościele Pierwotnym za czasów apo­stolskich Reguła Wiary, bazująca na nauce apostołów i wiernie przeka­zywana w poszczególnych gminach chrześcijańskich przez uczniów apo­stołów. Ta reguła Wiary odpierała skutecznie ataki herezji, chroniła przed fałszerstwami Depositum Fidei, które było tak mocno i niewzru­szenie ustalone, że nie zachodziła potrzeba, by św. Jan zdawał jeszcze raz relację z uroczystości Ostatniej Wieczerzy wraz ze słowami przeisto­czenia, o czym wcześniej referowali synoptycy.

Świadomość kościelna coraz bardziej rozwijała się w walce z atakami z zewnątrz, żaden dogmat nie mógł już więcej przepaść, żadne twier­dzenie występujące przeciw depositum nie mogło uzyskać wartości dog­matu. Jedność liturgiczna — unitas liturgica — i Przenajświętszy Sakra­ment tworzą centralny punkt wiary chrześcijańskiej, nabożeństwa chrze­ścijańskiego, całego życia chrześcijańskiego. Uczestnictwo w świętej wie­czerzy Chrystusa oznaczało zupełne zrośnięcie się z Mistycznym Ciałem Chrystusa, oznaczało jak najsilniejsze od nowa związanie się w Chrys­tusie ze współbraćmi jako członkami Mistycznego Ciała Chrystusowego w celu stworzenia wspólnoty życia i miłości.

Sakrament Ołtarza był dla pierwszych chrześcijan źródłem życia i pun­ktem centralnym w życiu każdego chrześcijanina, był źródłem siły i pun­ktem centralnym Królestwa Bożego na ziemi. Silnie i niewzruszenie trwało Pierwotne Chrześcijaństwo, opierając się na prawdzie Eucharystii świętej. Obroniło tę prawdę z taką samą ofiarną odwagą, z jaką została obroniona przeciw wszystkim atakom herezji jedność Ciała Mistycznego Chrystusa, jak również i rzeczywiste Jego Ciało w Eucharystii świętej. Już w jednym z najstarszych pism chrześcijaństwa w Didache czytamy następujące słowa o Świętej Eucharystii: Tak jak ten Chleb rozdrobniony był niegdyś, po górach rozprószony, a następnie w całość złączony, tak i Twój, o Boże, Kościół będzie kiedyś złączony w Twoje Królestwo od krańca ziemi do krańca.

Ks. JAN SOSSALLA

Ruch Biblijny i Liturgiczny — V-VX

 

[1]                   Por. H. Lessing, Abendmahlsprobleme im Lichte der neutestamen- tlichen Forschung seit 1900, Bonn 1953.

[2] Por. J. Drozd, Ostatnia Wieczerza w świetle ostatnich dyskusji w: RBL 1952, 5 str. 436—445.

[3]  Por. A. Arndt S. J., Die Heilige Schrift des Alten und Neuen Te~ stamentes, t. III, 6 wyd. 1914 str. 366 nn.

[4]        Por. Fr. Tillmann, Das Johannesewangelium ubersetzt und erk.ld.rt,

wyd. III, Bonn 1922 str. 205.

[6]  Por. C. A. R o b e r t s, An unpublished fragment of the fouth Gospel in the John Rylands Library, Manchester 1936.

  • M. E. B o i s m a r d, Le papyrus Bodmer II w: Revue Bibliąue 64/1957 str. 363—398, patrz też L. Stefaniak C. M., Chrystus w świetle badań Epigrafiki w: RBL 1959, 3 str. 230—245 i tam dalsza literatura.

[7]  Por. R. Kasser, Papirus Bodmer III, Euangile de Jean et Genese I—IV, 2 en bohairiąue — Corpus Scriptorum Christianorum Orientalium, vol. 177 i 178, Louyain 1958.

[8]   Por. H. C 1 a d d e r, Unsere Ewangelien, Freiburg i. br. 1919.

[9]   Por. S. Kowalski, Pismo św. j. w. str. 204.

[10]   Por. Adv. Iiaer. 4, 18, 5.

[11]                  Por. St. Szamota, Eucharystia w Liturgii Kościoła, art. w RBL 1962/4 str. 215—222.

[12] Por. J. Łach, Uczta Zrzeszenia z Qumran a Ostatnia Wieczerza w RBL 1958, 6 str. 489—497. Co do czasu tych uczt patrz J. Łach, Data

Ostatniej Wieczerzy w świetle dokumentów z nad Morza Martwego w RBL 1958, 5 str. 404—117.

[13]   Por. I Kor 11, 19.

[14]  Por. J 6, 26—63.

[15] Por. B. Bartmann, Lehrbuch der Dogmatik, Fryburg 1928 t. 2 str. 296 n.

[16] Por. S c h m i 11, Die Verheissung der Eucharistie bei den Vatern t. I i II Wtirzburg 1900/03.

[17] Por. Apok. 2, 7.

[18] Por. Apok. 2, 17.

[19] Por. Th. S p e c h t, Lehrbuch der Dogmatik, t. 2 Regensburg 1925 str. 253.

28 Por. Mt 7, 6.

[21] Por. O. C a s e 1, De philosoph. graec. silentio mystico, Giessen 1919