Ryszard Milewski o dewiacjach na homoparadzie w Lublinie

Afiszowanie się argumentacją, że w Lublinie homoseksualiści nie są dyskryminowani, jest wysoce gorszące i jak najgorzej świadczy o sytuacji.
Bo jest widome to, że w naszej kulturze nikt nie prześladuje takich osobników. Więc po co takie gorliwe wyjaśnienia?


Te gorliwe deklaracje dają jednak dużo do myślenia. Otóż wynika z nich prosty wniosek, że praktyki homoseksualne są w Lublinie czymś społecznie otwartym. A więc mamy do czynienia z masowym zgorszeniem.
Jak więc wygląda w tym kozim grodzie ochrona dzieci i młodzieży?
Wiadomo, że homoseksualizm jest w najwyższym stopniu kryminogenny. Poza tym tak pederaści, jak i lesbijki bezustannie „szukają miłości” – to wszystkim oczywiste. A jeśli ludzie dorośli bardzo źle znoszą homoseksualne zaloty homoseksualistów, to co dzieje się z młodzieżą?

Jak jest ona chroniona?


Czy pan Milewski może podać przykłady ochrony dzieci i młodzieży przed homoseksualistami?

red. GW.

 


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location