List otwarty Radia Lwów; "Zwracamy się do instytucji publicznych Rzeczypospolitej Polskiej,,,,"
List otwarty Radia Lwów
14-04-2026
Zwracamy się do instytucji publicznych Rzeczypospolitej Polskiej, do przedstawicieli życia politycznego, medialnego i społecznego, a także do wszystkich ludzi, którym bliska jest sprawa polskości poza granicami kraju, z głosem niepokoju i odpowiedzialności.
Polskie Towarzystwo Radiowe we Lwowie, prowadzące społeczną redakcję Radia Lwów, nie otrzymało finansowania na emisję programów radiowych w języku polskim na lata 2026–2027 w ramach konkursu Senat–Polonia 2026 w obszarze mediów. Stało się tak mimo pozytywnej oceny merytorycznej oferty. Ta decyzja nie jest wyłącznie rozstrzygnięciem formalnym. W praktyce uderza ona w jedno z najtrwalszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich mediów działających na Ukrainie.
Radio Lwów istnieje od 1992 roku. Od ponad trzech dekad pozostaje miejscem obecności polskiego słowa w przestrzeni publicznej Lwowa i regionu. Nadajemy audycje po polsku na antenie ukraińskiej rozgłośni na częstotliwości 106,7 FM, a równocześnie prowadzimy radio internetowe i portal informacyjny. Tworzymy medium społeczne, zakorzenione w lokalnej wspólnocie, budowane przez ludzi, którzy od lat traktują tę pracę jako służbę wobec polskiej kultury, języka i pamięci.
Na Skwerze Szarych Szeregów stanie pomnik ofiar Rzezi Wołyńskiej?
05.06.2026. Kielce. Konferencja nt. budowy pomnika upamiętniającego ofiary Rzezi Wołyńskiej / Fot. Wiktor Taszłow - Radio Kielce
Grupa mieszkańców Kielc chce budowy w stolicy województwa pomnika upamiętniającego ofiary ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. Rozstrzygnięty został już konkurs na projekt artystyczny monumentu, który miałby stanąć na Skwerze Szarych Szeregów.
Autorami zwycięskiej koncepcji są Kinga Smaczna-Łagowska i Albert Kozak z Warszawy. Zygmunt Pęksyk, członek komisji konkursowej tłumaczy, że choć zaprezentowana forma jest dosyć surowa, to idealnie oddaje powagę i emocje związane z tragicznymi kartami naszej historii. Sam pomnik ma kształt prostopadłościanu o wysokości 1 m oraz długości i szerokości 6 m. Po bokach wypisane zostaną nazwy miejscowości, w których doszło do masowych mordów.
Archbishop Carlo Maria Viganò to Leo XIV
"Rozmyślając o latach mojej formacji na Uniwersytecie Laterańskim (1960-1964), a następnie na Uniwersytecie Gregoriańskim (1965-1969), musiałem przyznać, że jeszcze przed zakończeniem Soboru Watykańskiego II ideologiczne ramy całego programu nauczania – i kadry dydaktycznej – były już ukształtowane przez nowe nauczanie soborowe, choć jeszcze niezatwierdzone. Dobrze pamiętam, jak w seminariach rzymskich dyscyplina duchowna ustąpiła miejsca anarchii na wszystkich frontach i jak przełożeni zachęcali seminarzystów do udziału w konferencjach „nowych teologów” – mam na myśli tych, którzy jeszcze kilka lat wcześniej byli traktowani z uzasadnioną podejrzliwością przez Święte Oficjum, takich jak Küng, Ratzinger, Rahner, Schillebeeckx, Congar, a wraz z nimi owa plejada modernistów, która wkrótce miała zaatakować katedry uniwersyteckie i stanowiska kierownicze w Watykanie i diecezjach. I jak to zawsze bywało w przypadku wszelkich operacji wywrotowych, klimat ogólnych zmian, ciągłych reform i ogromnych transformacji został stworzony sztucznie odgórnie.
Z mojej uprzywilejowanej pozycji jako Sekretarza Zastępcy byłem świadkiem utraty tysięcy powołań kapłańskich i zakonnych, podczas gdy ci księża, którzy nie chcieli poprzeć nowej drogi soborowej ani porzucić liturgii trydenckiej, byli wykluczani, traktowani jak heretycy, ekskomunikowani lub suspendowani a divinis , pozbawiani wynagrodzenia i pozostawiani, by umierali w samotności."
+
Kilka tygodni temu upubliczniłem wydarzenia związane z moją prośbą o spotkanie z Leonem – a konkretnie jego wstępną akceptację, nagłe odwołanie, a następnie ostateczne odwołanie. Podczas gdy katolicki arcybiskup został uznany za niegodnego przyjęcia na audiencji, osoba dopuszczająca się aborcji i heterodoksyjna – w przebraniu anglikańskiego „arcybiskupa” – zasłużyła nie tylko na pełne honory protokołu watykańskiego, ale nawet uzyskała pozwolenie na „communicatio in sacris” z Leonem i innymi prałatami, posuwając się aż do udzielenia „błogosławieństwa” w sanktuarium Księcia Apostołów. Stanowi to jedynie kolejny dowód podwójnych standardów stosowanych przez zwolenników „kościoła synodalnego”. Nie sądzę, aby konieczne było dalsze rozwodzenie się nad tym tematem… Po długich miesiącach milczenia nadszedł czas, aby ujawnić treść mojego listu do Leona z 25 stycznia br ., ustanawiając tym samym dokumentalny zapis tej sprawy.
Niniejszym listem pragnę poddać pod Państwa rozwagę najważniejsze wydarzenia z mojego życia osobistego i duszpasterskiego, abyście mogli mnie poznać i zrozumieć intencje, które mną kierują.
Kielce. Pomnik pamięci ofiary ukraińskiego ludobójstwa na Polakach
W Kielcach ma powstać pomnik pamięci ofiary ukraińskiego ludobójstwa na Polakach (Rzezi Wołyńskiej).

Zwycięski projekt autorstwa Kingi Smcznej-Łagowskiej i Alberty Kozaka przedstawia małą, osamotnioną, płaczącą dziewczynkę – bez butów, w porwanej sukience – trzymającą niebieski kwiat lnu. Symbol torturowanych dzieci, kobiet i cywilów, którzy ginęli w bestialski sposób tylko za to, że byli Polakami.
Na brzegach prądu, białego marmurowego postumentu, wyryte nazwy nazwy, po której nie został ślad...
Pomnik ma stanąć na Skwerze Szarych Szeregów.
To istotny, godny i surowy w formie pomnika – bez drastycznych scen, ale walczący do głębi.