Piszemy do Prezydenta Karola Nawrockiego, aby ułaskawił Weronikę – matkę, która uratowała własnego synka przed aborterem, a potem ostrzegła inne kobiety przed ginekologiem-mordercą poczętych dzieci.
Prezydencie, ułaskaw Weronikę
+
Polacy są totalnie zidioceni, to społeczeństwo zniewieściałych, znarkotyzowanych murzynów – nic więcej.
Polskie dzieci są mordowane tytułem zbrodniczych hitlerowskich praw, od 1939 roku bezustannie praktykowanych w okupowanej Polsce, a ci, piszący petycje, zamiast zabijać aborterów, sędziów i policjantów dających ochronę mordercom przed rodzicami broniącymi swoje dzieci, wysyłają petycje do „pana prezydenta”, który nic nie wie o sprawie, no bo albo akurat się gimnastykuje, albo wycina choinkę, no lub właśnie poszedł żreć muzułmańskie kebaby. To dobre, bo daje siłę fizyczną i duchową. Wierzący muzułmanin, do każdego takiego kebaba, podawanego niewiernemu, musi napluć swoją plwocinę, jako akt przekleństwa i nawracania na wiarę, a kiedy ma już sucho w gardle, to wsadza sobie palec w odbyt i takim wymazem święci ten pokarm podawany zgłodniałemu klientowi, a który przy okazji przyjmie nie tylko jadło, ale i ducha.
„Pan Prezydent”, zamiast czytać takie durne petycje, powinien wziąć w garść sowiecki solidnie ciężki Nagant, pojechać do tego „pana doktora” zmasakrować mu kolbą tego rewolweru mordę i dodatkowo temu chirurgowi połamać palce, a na pożegnanie powiedzieć, że jeśli coś jeszcze o nim usłyszy, to przyjedzie ponownie, ale tylko po to, aby odstrzelić mu jaja. Taki sam zabieg „pan prezydent” powinien powtórzyć wobec sędziego i policjantów, którzy napadli na Weronikę i pobrali od niej DNA, które poszło do banku danych w żydarze, który to pobiera nasze DNA na bazie umowy z EU, to pod hasłem walki z terroryzmem. Pani Weronika zostanie skatalogowana cyfrowo jako element niebezpieczny dla żydów, antysemitka, bo rodzi polskie dzieci. Będzie ona, razem z kodem DNA jej bliskich, skatalogowana u żydów w cyfrowej bibliotece osób przeznaczonych do cyfrowej exterminacji, a co jest planowane za najdalej dziesięć lat.
"Pan prezydent" za pobicie hitlerowskiego ginekologa lub tej całej hitlerowskiej szajki byłby ścigany przez tych warsiawskich prokuratorów i sędziów, ale zanim by go zamknięto, to trochę by to potrwało, a przez ten czas, ile dobrego zrobiłby dla Polski. Nagant w rękę i do roboty! No, ale to nie dla Nawrockiego.
Polska jest ciężko chora i to trzeba leczyć, aby nie umarła. Leczenie stosuje się według diagnozy, a nie według żydowskiego aprioryzmu. Nam, ten zidiociały powszechny w Polsce wojtylianizm jest szkodliwy, a pilnie potrzebny jest nam wzór Iwana Groźnego, który zresztą miał być rzekomo z polskiej krwi.
Śpieszmy się sprawować nasze własne porządki, bo obce porządki tak szybko nadchodzą i nas zniewalają z każdą chwilą.
Red. Gazeta Warszawska
+
TREŚĆ PETYCJI “Prezydencie, ułaskaw Weronikę!”
Szanowny Panie Prezydencie,
Apeluję o skorzystanie przez Pana z prawa łaski wobec Weroniki, mamy skazanej za ostrzeganie innych kobiet przed lekarzem-aborterem Weronika Krawczyk nie pozwoliła lekarzowi zabić swojego syna i została skazana za ostrzeganie innych kobiet przed ginekologiem-aborterem Piotrem A.
Sędzia Wojciech Jankowski ze Starogardu Gdańskiego skazał kobietę na 4 miesiące prac społecznych, zwrot kosztów w wysokości 1812 złotych dla abortera i nakazał jej zamieścić w mediach przeprosiny. Decyzją sędziego Mariusza Kaźmierczaka wyrok został podtrzymany przez Sąd Okręgowy w Gdańsku i jest teraz prawomocny. Wymiar prac społecznych został jedynie zmniejszony do 3 miesięcy. Pozostałe decyzje pozostały w mocy bez zmian.