Jedna z najbardziej ohydnych postaci "stalinizmu" w Polsce Ludowej jest coraz częściej pokazywana jako ciepła, sympatyczna kobieta. Komunistyczny babochłop z inklinacjami do sadyzmu ma dorabianą ludzką twarz, ale zapamiętajmy ją z UB-ecką mordą, pełną nienawiści.
Takie filmy, jak "Ida" Pawła Pawlikowskiego z 2013 r. zawierają poplątane wątki z życiorysów Brystygierowej i Mindli Fajgi Danielak (vel Heleny Wolińskiej), czy "Zaćma" Ryszarda Bugajskiego z 2016 r. - zakłamują ponurą rzeczywistość, rozmywają prawdę i z krwawych oprawczyń czynią postacie "skomplikowane", na które powinniśmy patrzeć ze zrozumieniem a nawet z końcową sympatią. "Krwawa Luna" miała świecki, komunistyczny pogrzeb, na który przypełzli UB-eccy generałowie i pułkownicy, członkowie Biura Politycznego, Komitetu Centralnego PZPR.
Odbyła się ceremonialna partyjna szwanc-parada; leży w okazałym grobowcu na Powązkach Wojskowych, na obrzeżach "Łączki", czyli cmentarnych dołów, gdzie wrzucano zwłoki polskich bohaterów. Czyli pilnuje ich do dziś... Stworzono jej idiotyczną legendę, jakoby po wyjściu z bezpieki nawróciła się, przyjęła chrzest św. i stała się gorliwą katoliczką. I jakoby jest pochowana w podwarszawskich Laskach (w zakładzie dla niewidomych, prowadzonych przez ss Franciszkanki, Służebnice Krzyża... To wszystko nieprawda, ale ten zakłamany mit jest stale sycony i przybiera na sile.
Miniatura: rys. Tomasz Bereźnicki na podstawie zdjęcia z prywatnego archiwum, pochodzącego z książki 'Krwawa Luna' Patrycji Bukalskiej, wyd. Wielka Litera. #LeszekŻebrowski #KomunistyczniZbrodniarze






