W Polsce istnieje patologia tak plugawa, że aż wstyd o niej głośno mówić – a jednak milczenie jest jeszcze większą zbrodnią.
Żydzi w polskim sądzie nie są stroną procesu. Nigdy nią nie byli. I nigdy nią nie będą.
Nie mają atrybutu strony i zatem nie mogą wystawić żadnego ekwiwalentu procesowego jako strona powodowa lub oskarżająca.
Żyd nie może być też świadkiem w sądzie, w sensie wartości dowodowej, na niekorzyść Polski lub Polaka.
+
Czy Braun zwariował?
Raczej nie, to wyborcy, którzy pokładają w nim polityczne nadzieje mają źle w naiwnej głowie. Braun ośmiesza się, bo mógł dostać zlecenie wycofania się na pozycje mniejszej popularności, bo ew. zagraża w wyborach określonej konfiguracji głosów w Sejmie, która to konfiguracja jest już teraz planowana, a co widać gołym okiem.
Polska jest miotana obcą agresją: żydowską, hitlerowską, a teraz i ukraińską, strasznymi sprzecznościami cywilizacyjnymi, a coraz bardziej i rasowymi. I to rozpoczynanie opowiadania bredni ws. „biznesu” z firmami indyjskim, jest działaniem typowym dla polskiego pawia.