Rozpoczęta przez Putina oszczercza interpretacja historii II wojny światowej wciąż jest żywym tematem w mediach. O tym, jak wielkie straty poniosła Polska w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej, można by pisać bez końca. Wiadomo, że w czasie wojny nasz kraj poniósł, proporcjonalnie do liczby mieszkańców, najstraszliwsze straty, tracąc aż 17,1 proc. mieszkańców II RP, czyli blisko 6 mln ofiar. Na skutek działań wojennych i podczas okupacji – spośród każdego tysiąca przedwojennych obywateli II Rzeczypospolitej zginęło 220 osób (dla porównania: w Wielkiej Brytanii – 8). Nie da się policzyć natomiast strat moralnych (dotyczące osób represjonowanych, więzionych, umieszczonych w obozach koncentracyjnych, wysiedlonych ze swoich miejsc zamieszkania) i materialnych (zniszczonych miast, zrabowanych dzieł sztuki itp.). Większość powstałych strat była skutkiem okupacji niemieckiej, straty ze strony sowieckiej nadal czekają na rzetelne opracowanie.
Żydowski mord rytualny w Anglii przed 1290 r. a współczesne krwawe rytuały yiddish
Pierwszy znany przypadek mordu miał miejsce w 1144 r.; po tym zdarzeniu, zdarzały się od czasu do czasu kolejne, aż w końcu żydzi zostali wypędzeni z królestwa Edwarda I. Najbardziej znanym wydarzeniem z szeregu takich incydentów dotyczył małego St. Hugh z Lincoln w 1255 r.
Zrobiłem ewidencję tych zdarzeń w porządku chronologicznym; szczególnie sprawa St. Hugh, była poddana rozstrzygnięciu sądowemu, a skrócony rejestr spraw sądowych królestwa odnotowuje z całą pewnością przypadki poddane osądowi w Londynie, w Winchester i w Oxfordzie. Zdaje się, że nie ma powodów, aby wątpić, że wiele innych przypadków rytualnego mordu nie zostało osądzonych z powodu nie wykrycia sprawcy albo dlatego, że ich w ogóle nie wykryto.
