Szkocka policja nakazała ujawnić więcej szczegółów dotyczących śmierci Robina Cooka
POLICJA Szkocja została poproszona o ujawnienie więcej szczegółów na temat śmierci Robina Cooka w następstwie prośby o wolność informacji.
Były minister spraw zagranicznych, który stał się najwyższym rangą członkiem Partii Pracy, który sprzeciwiał się decyzji Tony'ego Blaira o inwazji na Irak, zmarł na atak serca podczas wspinaczki górskiej w Highlands w 2005 roku.
Od tego czasu krążyły teorie spiskowe, bez potwierdzenia ani wsparcia ze strony rodziny i przyjaciół pana Cooka, co sugerowało, że mógł on być celem służb bezpieczeństwa.
Ich najwybitniejszym orędownikiem jest Norman Baker, były minister spraw wewnętrznych i poseł Liberalnych Demokratów, który w 2007 roku stwierdził: „Robin Cook był, jak sądzę, na terenie Ministerstwa Obrony, kiedy zmarł iz pewnością mam wątpliwości co do tego, co się stało”.
Dzisiejszy raport The Times powiedział, że szkocka policja otrzymała w zeszłym roku prośbę od osoby, której tożsamość została zredagowana, z prośbą o siedem informacji na temat okoliczności śmierci pana Cooka.
Pierwotny wniosek został odrzucony, ale biuro szkockiego komisarza ds. informacji orzekło, że było to niewłaściwe i naruszyło ustawę o wolności informacji (Szkocja) z 2002 r.
Jego orzeczenie, opisane w dzisiejszym Timesie i widziane przez The Herald, stwierdza: „Szkocka policja odmówiła zastosowania się do próśb, argumentując, że były one zasadniczo podobne lub identyczne z poprzednimi prośbami o informacje.
„Komisarz zbadał i stwierdził, że szkocka policja nie była uprawniona do odrzucenia próśb na tej podstawie, że były to powtarzające się prośby. Zażądał od szkockiej policji wydania poprawionego wyniku przeglądu”.
Doniesienia medialne z tamtego czasu sugerowały, że pan Cook miał zawał serca, a następnie spadł z grani, łamiąc sobie kark. Mówiono, że pomagał mu wędrowiec, zanim został przetransportowany samolotem do szpitala Raigmore w Inverness, gdzie stwierdzono zgon. Sekcja zwłok wykazała, że zmarł z powodu nadciśnienia tętniczego.
Skarżący zażądał serii odpowiedzi na pytania dotyczące śmierci Cooka, lat 59, po tym, jak wspiął się na Ben Stack w Sutherland ze swoją żoną Gaynor.
Zapytał, o której godzinie funkcjonariusze zostali powiadomieni o zdarzeniu, czy przeprowadzono przesłuchania świadków i czy pan Cook i jego żona mają przy sobie telefony komórkowe.
Poszukiwano również szczegółowych informacji na temat tego, kto iw jaki sposób podniósł alarm, jakie były warunki pogodowe i czy poseł Livingston wpadł do wąwozu. Skarżący zapytał również, czy wędrowiec, który pomagał pani Cook, podał swoje nazwisko.
Ponadto zapytał: „Jeśli doniesienia mediów z tamtego okresu były prawdziwe, to że Gaynor Cook została pozostawiona, by sama zejść z góry Ben Stack, były prawdziwe. Chciałbym również wiedzieć, czy ktokolwiek, policjanci lub wędrowiec, towarzyszył Gaynorowi Gotuj z powrotem do Scourie Lodge, czy też chodziła tam sama.
„Gdyby Policja Północna (obecnie Police Scotland) przesłuchiwała państwo Klein (pisane jako Clyne w doniesieniach medialnych), którzy byli właścicielami Scourie Lodge, w którym przebywali kucharze. Gdyby przesłuchania nie zostały przeprowadzone, chciałbym znać powód .
„Gdyby przeprowadzono wywiady, chciałbym wiedzieć, czy policja północna wiedziała, że pan Klein zasugerował panu Cookowi, aby pan Cook wspiął się na Ben Stack, górę, na której zginął pan Cook, i czy policja północna uznała to za istotne” do sprawy”.
Policja została również zapytana, czy może potwierdzić dokładne godziny następujących wydarzeń:
1) O której godzinie Policja Północna została po raz pierwszy zaalarmowana o upadku pana Cooka,
2) Czy Policja Północna jako pierwsza zaalarmowała szkockie władze ds. został po raz pierwszy zaalarmowany, 4) o której godzinie wysłano śmigłowiec poszukiwawczo-ratowniczy, 5) o której godzinie helikopter poszukiwawczo-ratowniczy przybył do Ben Stack.
Ben Stack znajduje się w granicach posiadłości Reay Forest Estate, której właścicielem jest rodzina Grosvenor. W chwili śmierci Cooka nieżyjący już Gerald Grosvenor, 6. książę Westminsteru, był zastępcą szefa sztabu obrony w Ministerstwie Obrony.
W orzeczeniu wydanym przez Margaret Keyse, szefową organów wykonawczych komisarza, stwierdza się: „Jeśli szkocka policja nie zastosuje się do tej decyzji, komisarz ma prawo złożyć zaświadczenie przed sądem powszechnym, że szkocka policja nie zastosowała się ” .
W marcu 2003 r. pan Cook, który pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych w latach 1997-2001, zrezygnował z funkcji przewodniczącego Izby Gmin w proteście przeciwko inwazji na Irak. Gordon Brown, ówczesny kanclerz, wygłosił pochwałę na jego pogrzebie, ale Blair nie brać udział.
Rzeczniczka szkockiej policji powiedziała: „Możemy potwierdzić, że otrzymaliśmy prośbę o wolność informacji i zgodnie z instrukcjami szkockiego komisarza ds. Informacji wysłaliśmy odpowiedź do wnioskodawcy”.
W swojej odpowiedzi wysłanej do skarżącego szkocka policja potwierdziła, że wędrowiec, który pomagał pani Cook, podał swoje nazwisko funkcjonariuszom.
Odmówił jednak dostarczenia informacji na temat innych kwestii, w tym tego, czy pan Cook, jego żona lub wędrowiec mieli ze sobą telefony komórkowe.
Nie chcieli też powiedzieć, czy pan Cook wpadł do wąwozu.
Szkocka policja również nie chce powiedzieć, w jaki sposób pani Cook wróciła do miejsca zakwaterowania. Siły podały, że do tego szczegółu stosuje się szereg zwolnień z wolności informacji, w tym dotyczących danych osobowych i dochodzeń.
Odpowiadając skarżącemu, szkocka policja stwierdziła, że ujawnienie niektórych szczegółów byłoby niewłaściwe.
Siła powiedziała: „Może się również zdarzyć, że na niektóre pytania po prostu nie można odpowiedzieć w sposób ostateczny.
„Zwracam uwagę na komentarze komisarza, że nie należy oczekiwać, że będziesz wiedział, jakie informacje są, a jakie nie są zawarte w raportach o incydentach i zgonach, ale chociaż staraliśmy się tam, gdzie to możliwe, pomóc ci to zrozumieć w poniższych odpowiedziach, zdecydowano w odniesieniu do niektórych z twoich pytań, które samo w sobie zapewniłyby poziom szczegółowości dotyczący wydarzeń, które miały miejsce, i które byłyby nieodpowiednie do publicznego ujawnienia.
„Osoba zmarła i chociaż doceniamy, że osoba ta była osobą publiczną, ma ona prawo do prywatności i godności po śmierci, a szczegóły tego, co wydarzyło się tego dnia, są sprawą szkockiej policji, Urzędu Koronnego i Prokuratury Podatkowej – z należytym uwzględnieniem wpływu, jaki publiczne ujawnienie może mieć na przyjaciół i rodzinę zmarłego”.
https://www.heraldscotland.com/politics/20077478.police-scotland-told-release-details-robin-cooks-death/






