GRIGORIJ KLIMOW. „NARÓD BOŻY”.
Rozdział 12. KLUCZE BABIEGO JARU
Nazwałem ten wykład "Klucze Babiego Jaru" z wielu powodów. Praktycznie wszyscy słyszeliśmy, że w Babim Jarze hitlerowcy zlikwidowali 100 000 ludzi. To miejsce było wtedy na obrzeżach miasta Kijowa. Spośród 100 000 rozstrzelanych w Babim Jarze, mniej niż jedna trzecia stanowili Żydzi, ale z jakiegoś powodu cały cywilizowany świat opłakuje tylko tę trzecią część poległych i całkowicie ignoruje pozostałe 70 000. Dlaczego? W ostatnich latach w ogóle zaczęto nawet mówić, że była to tragedia wyłącznie żydowska i że oprócz Żydów tam nikogo więcej nie zabijano. Doszło do tego, że coraz częściej sprawę przedstawia się tak, jakby wszyscy ze 100 000 poległych byli Żydami. Dziś nie będziemy się z tym sprzeczać, ponieważ dzisiaj mowa będzie o czymś innym. O tym, kto i dlaczego zajmował się tymi rozstrzeliwaniami? Kto według żydowskiej księgowości zabił 100 000 Żydów w tej właśnie Jarze?
Mogę wam odpowiedzieć na to pytanie. Ponieważ wujek mojej byłej żony - Wadim Majkowskij akurat w czasie rozstrzeliwań w Babim Jarze był szefem policji w Kijowie. Nawiasem mówiąc, był on pół-Żydem i na wpół-wariatem. Opowiem wam całą tę historię, wykorzystując informację, którą otrzymałem z rodzinnego przekazu mojej byłej żony i innych dobrze udokumentowanych źródeł. Oto tutaj mam na stole broszurę S. Władimirowa. Nazywa się "Notatki śledczego Gestapo". Wydanie Komitetu Sowieckiego ds. Stosunków Kulturalnych z Rodakami za Granicą, 1970 rok.
W tej broszurze opisano dość szczegółowo działalność bliskiego krewnego mojej byłej żony, Wadima Majkowskiego, szefa policji w Kijowie. Nie tylko zabijał on Żydów, ale także okradał ich przed tym, brał łapówki i rabował podczas przeszukiwań. W ogóle robił to samo, co Kijowska CzeKa. Wówczas, co prawda, Żydzi okradali i rozstrzeliwali gojów ... Ale to tak wyszło, przy okazji. Dziś będzie mowa nie o tym, dziś porozmawiamy o cierpieniach Żydów. Te właśnie cierpienia i zostały szczegółowo opisane w tej broszurze. Na 6. i 29. stronie mówi się, że gdy w 1943 roku musiał on wycofać się wraz z Niemcami, to Wadim Majkowskij miał wówczas ze sobą całą teczkę, pełną diamentów, złota i pieniędzy w obcej walucie, zrabowanych przez niego u uczciwych ludzi pracy żydowskiego pochodzenia .
O Wadimie Majkowskim pisano również w sowieckim magazynie "Moskwa" w 1980 roku oraz w nowojorskiej gazecie emigracyjnej "Nowe Słowo Rosyjskie" z 17 sierpnia 1980 roku. W Wyższej Socjologii nazywa się to kompleksem Hitlera. Ćwierć-Żyd Hitler likwidował Żydów i pół-Żyd Majkowskij - także likwidował Żydów. Z tych samych powodów. Rzecz w tym, że obaj byli degeneratami i w swojej degeneracji oskarżali swoje żydowskie geny. Jakby mścili się na Żydach za swoje degeneracyjne skażenie. Nazwisko panieńskie mojej żony to Majkowskaja. Jej ojciec, Gieorgij Majkowskij, był pół-Żydem i na wpół szalonym schizofrenikiem. W wyniku tego, Ałła, w wieku 40 lat, również odziedziczyła po swoim ojcu chorobę psychiczną w postaci obłędu klimakterycznego (menopauzalnego).
Gieorgij Majkowskij, ojciec Ałły, miał sześcioro braci. Wadim Majkowskij - jeden z nich. Drugim bratem był Bolesław Majkowskis, który działał w krajach bałtyckich i dlatego zmienił nazwisko z Majkowskiego na Majkowskis. Był kapitanem SS. W "Nowym Słowie Rosyjskim" z 29.09.1881 roku był obszerny artykuł o Bolesławie Majkowskisie, gdzie powiedziano, że zabił on 100 000 Żydów. Tak więc jeden brat zabił 100 000 Żydów, a drugi brat zlikwidował 100 000 Żydów. Ogółem, na rachunku dwóch braci pół-Żydów - 200 000 Żydów. Po raz drugi o Bolesławie Majkowskisie było wspomniane w "NSR" z 8 lipca 2003 roku. Napisano, że w ZSRR został on zaocznie skazany na śmierć. Jako zbrodniarz wojenny. Tutaj, w Ameryce, był również sądzony, żeby jego jako zbrodniarza wojennego deportować do Związku Sowieckiego. O kapitanie SS Majkowskisie pisano również i w sowieckim czasopiśmie " Отчизна" („Ojczyzna”), nr 6, 1983 rok, str. 8, oraz w sowieckiej gazecie "Голос Родины" ("Głos Ojczyzny"), nr 28, lipiec 1983 roku, str. 10.
Doświadczeni psychiatrzy wiedzą, że jeśli jeden z braci jest psychicznie nienormalny, to z reguły wszyscy inni bracia również będą mieli jakieś odchyłki psychiczne. Widzimy więc, że i drugi wujek mojej żony również miał kompleks Hitlera. Kompleks ten można nazwać też kompleksem Torquemada. Rzecz w tym, że w średniowieczu w Hiszpanii Inkwizycją kierował pół-Żyd generał Thomas Torquemada. Jego otoczenie składało się także z Żydów - przechrztów i pół-Żydów, podobnie jak otoczenie Hitlera. Te same podobieństwa. Ta sama żelazna prawidłowość Wyższej Socjologii. Torquemada, co prawda, osiągnął jednak wygnanie Żydów z Hiszpanii. Prawie na 500 lat, o czym Hitler mógł tylko marzyć ...
A teraz wróćmy do mojej byłej żony. Muszę powiedzieć, że przez 20 lat była bardzo, bardzo dobrą osobą.
* - Czy chce Pan powiedzieć, że bionegatywność można ukrywać przez 20 lat?
- Można. I nawet bardzo łatwo. W tym cała złożoność. Gdyby od samego początku była ona jakąś dziwką lub po prostu złym człowiekiem, to wtedy - wszystko od dawna byłoby jasne ...
* - Grigoriju Piotrowiczu, okazuje się, że przez 20 lat żył Pan z kobietą bio-negatywną i niczego nie podejrzewał?
- W tym jest cała trudność i złożoność problemu. Dlatego teologowie mówią, że diabeł przychodzi niesłyszalnymi krokami, że diabeł robi wszystko w ciemności, z tyłu i na odwrót. Pod pojęciem diabła zawsze mamy na myśli zwyrodnienie, tj. degenerację. Pytano mnie nieraz: "Grigoriju Piotrowiczu, jakże mógł Pan tak wdepnąć?". Odpowiedź jest prosta - przez te wszystkie 20 lat była ona wspaniałym człowiekiem. Mąż lub żona mogą ukrywać proces degeneracji przez bardzo długi czas. Czasami tak długo, że objawi się to tylko w dzieciach, a nawet – dopiero w czasie ich dojrzewania płciowego. Ale zawsze kończy się to bardzo źle. Od ponad 35 lat zajmuję się Wyższą Socjologią i miałem okazję obserwować to wszystko na wielu, wielu przykładach.
Dzisiaj w Rosji zaczęto mówić o genetycznej puli narodu rosyjskiego, o tym, że rewolucja kosztowała naród rosyjski 60 milionów istnień ludzkich i że władza sowiecka była bezpośrednim ludobójstwem narodu rosyjskiego, jego masowym zabójstwem. A to co najmniej 10 razy przewyższa mityczny żydowski holokaust, o którym żydostwo histerycznie krzyczy już 50 lat ... Ale o tym, że Żydzi zabili 60 milionów najlepszych Rosjan, nie piśnie ani jeden Żyd…
A przecież Janowskie 25 milionów żydowskiego bio-negatywu - to także tajemnicze zagrożenie dla puli genowej Rosji. Jest to zwyrodniała trucizna, która w niewidzialny i niewidoczny sposób niszczy również naród rosyjski. Oto ja - normalny zdrowy Rosjanin, w wieku 60 lat zostałem bez rodziny, bez żony i bez dzieci. To znaczy, mój ród został przerwany. A ile takich zdrowych rodów zostało już przerwanych i jeszcze się przerwie na Rusi z winy tego 25-milionowego bio-negatywu? Chcę podkreślić, że moja osobista historia – to nie jest problem, to – mój osobisty dramat. Ale pomnożony przez 25 milionów bio-negatywów, ten osobisty dramat staje się już problemem ogólnorosyjskim ...
* - Proszę spojrzeć na Polskę, tam już i ratować nie ma kogo. Przecież w Polsce było około 7 milionów Żydów. To na taką maleńką Polskę. Co więc pozostało z nacji polskiej (narodu polskiego)?
- O to chodzi. Polski pół-Żyd mówił mi, że praktycznie wszyscy Polacy mają domieszkę krwi żydowskiej. Choć Polacy lubią mówić: "Jeszcze Polska nie zginęła!", ale 7 milionów żydowskiej ludności, i to jeszcze w ciągu 200 lat - to nie są nieistotne drobiazgi ...
Mimo to mogą mnie zapytać: jak mógł Pan tak dwa razy wdepnąć? Pierwszy raz – ze swoją "idealną" narzeczoną, a potem jeszcze raz ze swoją "świętą" żoną? Tak, wpaść było bardzo łatwo. Według statystyk doktora Kinseya, co druga kobieta jest bio-negatywna. Miałem więc "szczęście" dwa razy wybrać z tej diabelskiej połowy. A na dokonanie wyboru po raz trzeci nie starczyło już czasu. Przed ślubem mieszkałem z żoną przez trzy lata. Niby wszystko sprawdziłem. Kiedy się poznaliśmy, ona miała 19 lat, a ja 35. Różnica wynosiła 16 lat. Ale to, co ona wyprawiała przede mną, dowiedziałem się dopiero 25 lat później. Tak dobrze te kobiety mogą ukrywać swoje wady.
* - Grigoriju Piotrowiczu, pojawia się tu czysto medyczne pytanie: jeśli należała do bio-negatywu, a tacy ludzie mają skłonność do seksu oralnego, to dlaczego jej był potrzebny Pan – normalny człowiek? Dlaczego Pańskie małżeństwo nie rozpadło się natychmiast, jak małżeństwo normalnego człowieka i degeneratki?
- Dobre pytanie ... Rzecz w tym, że w Wyższej Socjologii zawsze ma pierwszeństwo zasada 90%. Wyjątki są zawsze. Wiele już poznaliśmy, ale jeszcze więcej mamy do poznania. Potrzebne są całe instytuty naukowo-badawcze, aby zbadać te wszystkie diabelskie kombinacje. Pamięta Pan, jak mówiłem, że dobrze byłoby opracować tabelę zgodności dla typów zdegenerowanych. W końcu bywa różnie. Lesbijki mogą być typami aktywnymi i pasywnymi. Mogą być otwarte, ukryte i stłumione. Tylko „минетчицы” („minetówki” - lesbijki uprawiające „minetę” – AL) nie mogą żyć bez seksu oralnego (doustnego – AL), podczas gdy inne mogą to ukrywać i tłumić w sobie przez długi czas. W moim przypadku wydaje się, że stało się oto co - Ałła była lesbijką pasywnego typu z dodatkiem masochizmu. Taki typ, typ czułej żoneczki - koteczki, bardzo łatwo można przyjąć za dobrą monetę. Będąc masochistką, być może nawet miała jakąś satysfakcję, cierpiąc z powodu tego, że "nie ma szczęścia w życiu", ponieważ "wpadła na normalnego mężczyznę" ...
Tak więc, moja Ałła, już w wieku 16 lat była lesbijką. Homoseksualizm przejawia się bardzo wcześnie. W wieku 16 lat jej przyjaciółką seksualną była pół-Żydówka Natasza Kusznir. To były szkolne przyjaciółki. Ich rodziny też się przyjaźniły. A Natasza Kusznir bardzo dokładnie ukrywała, że jest pół-Żydówką. Na samym początku znajomości zapytałem kiedyś Ałłę: "Natasza ma takie dziwne nazwisko – Kusznir. Czy jej ojciec był Żydem?" Ałła wtedy mi odpowiedziała: "Nie. Coś ty. Ona jest Rosjanką".
* - Ale, Grigoriju Piotrowiczu, dlaczego taka jak ona, bio-negatywna osoba, musi wychodzić za mąż za normalnego człowieka? Wyszłaby za jakiegoś Żydka i żyliby sobie szczęśliwie ...
- Na to mogę tylko powiedzieć: "Tylko diabeł to wie!"
Była wtedy ona studentką w City College w Nowym Jorku, a ja zacząłem pisać swoją drugą książkę. Kiedy się pobieraliśmy, musieliśmy zaczynać, jak to się mówi, od zera. Sądzę więc, że nie wychodziła z wyrachowania. Oczywiście wiedziała, że lepiej mieć dzieci od normalnego, zdrowego człowieka, chociaż już w wieku 18 lat uprawiała seks oralny z Rurikiem Dudinem, który ukrywał także, że jest pół-Żydem i pół- pederastą.
* - Tutaj się z Panem, Grigoriju Piotrowiczu, nie zgodzę. W tym czasie był Pan już znanym pisarzem. Według Pańskiej książki nakręcono trzy filmy. Jeździł Pan wtedy na bale w czarnym smokingu w wytwornym białym samochodzie - Lincoln-Continental z uchylaną górą. Nie pracował. Żyliście z honorariów za Pańską pierwszą książkę, która stała się bestsellerem i już Pan pracował nad kolejnym arcydziełem. W jej oczach był Pan wolnym artystą o świetlanej przyszłości. Myślę, że z jej strony było to typowe małżeństwo z wyrachowania.
- Nie wiem, nie wiem. Być może ma Pan rację ... Co więc łączyło Nataszę Kusznir, Ałłę i Rurika Dudina? Pokrewieństwo przez krew. A raczej - pokrewieństwo przez chorą krew żydowską. A co najważniejsze – przez homoseksualizm. Po trzech latach naszego współżycia, gdy Ałła miała już 21 lat, mówi mi: "Bierzemy ślub czy rozstajemy się. Muszę myśleć o swojej przyszłości".
Wtedy w każdy weekend chodziliśmy na bale. W Nowym Jorku w tym czasie było jeszcze wielu prawdziwych Rosjan i na tych balach młodzi ludzie poznawali się i znajdywali partnera. Tak się złożyło, że przez trzy lata ani ona, ani ja nie znaleźliśmy nikogo lepszego dla duszy, i ostatecznie zdecydowaliśmy się wziąć ślub. Za pierwszym razem mocno się sparzyłem na szlachciance – lesbijce, a matka Ałły - to prosta ukraińska kołchoźnica. Cóż, myślę, genetyka powinna być dobra. A wyszło tak, jak Pan widzi, diabeł wie co. Nie daj, Boże, nikomu. Szkoda tylko, że to wszystko wyjaśniło się z perspektywy czasu bardzo późno.
* - Gdyby teraz w Rosji znaleźli się u władzy ludzie, myślący o jej przyszłości, to podjęliby oni i przeprowadzili ogólnozwiązkowe badanie statystyczne tych 25 milionów bio-negatywnych ludzi.
- Tak, tak, tak. W tym celu i wygłaszam te wykłady. Podaję historie przypadków klinicznych, nazywam imiona i dokładnie przedstawiam przebieg tej choroby. Problem polega na tym, że historia choroby jest rozciągnięta do 20-30 lat. Wyniki jej można zobaczyć dopiero po długim czasie. Spędziłem wiele lat na ciężkiej i żmudnej pracy, dotyczącej zbierania i analizowania wszystkich tych danych. Ludzka pamięć jest niedoskonała, dlatego przez 40 lat starannie zbierałem materiały, zapisywałem je na kartach i nieustannie je systematyzowałem. W ten sposób uzyskałem obszerne archiwum i myślę, że moje archiwum byłoby prawdziwą kopalnią złota dla poważnych socjologów.
Tak więc, mąż mojej teściowej był pół-Żydem i na wpół wariatem. Dopiero 25 lat później dowiaduję się, o co tam chodziło. Moja teściowa pracowała tutaj w fabryce zapałek. To była straszna praca taśmowa. Nawiasem mówiąc, pracowali tam prawie wyłącznie Rosjanie. Wracała ona do domu o 11 wieczorem pociągiem, a naprzeciwko niej inna siedziała taka sama Rosjanka, która wiele lat później powiedziała mi: "Pańska Jewgienija Pawłowna siedziała i płakała cały czas. Pierwszego wieczoru i drugiego, i trzeciego. Nie mogłam wytrzymać pytam: "Madame, dlaczego tak Pani płacze?" A Jewgienija Pawłowna odpowiada: "Jak mogę nie płakać, jeśli mój mąż jest obłąkany?"
Wszystkie te rzeczy starannie się ukrywa, maskuje. Kiedy żeniłem się z Ałłą, to już zaczynałem wtedy rozumieć, że są normalni kandydaci do małżeństwa i są - nienormalni. Wtedy myślałem, że skoro żyję z nią już 3 lata i wszystko pod względem seksualnym wydaje się być normalne, to ona jest z normalnych. Jej średnia siostra, Miła, nie czekając na 18 lat, już wyskoczyła za mąż. Również – niby wszystko normalnie. Młodsza siostra, Galina, odkąd skończyła 13 lat, ma romans z Murzynem. Ale taki romans, że niejednokrotnie doprowadzała matkę do zawału serca. Pod względem seksualnym również - wydaje się być wszystko w porządku. Również i teściowa - na pełen gwizdek mieszka z Ormianinem. Wygląda na to, że pod względem seksualnym zarówno teściowa, jak i obie siostry Ałły są całkiem normalne. I dopiero po 7 latach okazało się, że obie siostry Ałły były lesbijkami. Szydła w worku nie schowasz, ale wylazło ono, niestety, za późno.
* - A jeśli teraz w moskiewskim mieszkaniu siedzą pół-Żydzi - intelektualiści i, przypuśćmy, że oglądają Pańskie wykłady w telewizji. I mówią z uśmiechem: "No cóż, wyraźnie człowiek błądzi. Oto żyjemy razem już 10 lat, dusza przy duszy i nic podobnego u nas się nie dzieje. To wszystko są bzdury, te wszystkie czcze spekulacje gabinetowego profesora". Co Pan na to powie?
- Cóż, a co to jest 10 lat? U mnie przez 20 lat było wszystko dobrze ... Jest takie przysłowie: "Pisklęta liczą na jesieni".
Wróćmy do naszych piskląt. Kiedy się pobraliśmy, Ałła zapewniała mnie, że według Świątków jest ona "świętą żoną". Później okazało się jednak, że i to nie było tak. Według dokumentów Ałła urodziła się 25 grudnia 1934 roku, tj. w niemieckie Święta Bożego Narodzenia. W Niemczech takie dzieci były nazywane dziećmi Bożego Narodzenia. Faktem jest, że moja teściowa, gdy jeszcze mieszkali w Niemczech, było to w latach 1945-1948, podczas dokonywania formalności z nowymi dokumentami, odmłodziła siebie i wszystkie swoje córki. Ałła, jak się okazało, została odmłodzona o 1 rok. I jej dzień urodzin był przerobiony, dopasowany do dziecka bożonarodzeniowego, ponieważ wierzono, że takie dzieci będą szczęśliwe.
Jak już mówiłem, kochankiem mojej teściowej był Ormianin Aram Safarjan. Zapytałem Ałłę: gdzie jest żona Arama, dlaczego on nie poślubi twojej matki? A ona mówi, że jego żona jest w zakładzie dla obłąkanych i dlatego nie może się z nią rozwieść. Żona Safarjana przesiedziała w zakładzie dla obłąkanych 23 lata i tam zmarła. Okazuje się, że jego żona była pół-Żydówką. A później okazało się, że Aram nie był Ormianinem, ale ormiańskim Żydem. Nazwisko Arama - Safarjan, pochodzenia żydowskiego, od słowa szofar - trąbka, w którą trąbili żydowscy kapłani podczas wielkich świąt. Wszyscy Żydzi doskonale wiedzą, co to jest szofar. A Aram nie był tak naprawdę Aramem, ale Abramem. Dość często sam mi o tym wszystkim opowiadał.
Jego żoną była Luba Cykunowa. Pobrali się wcześnie, om miał wówczas 20 lat. W Rostowie nad Donem. A w Rostowie było wielu Ormian i Żydów. Ojciec Luboczki był bogatym Kozakiem z Nowoczerkaska. Ja osobiście dobrze pamiętam, była tam znana wszystkim giełda Cykunowska, tj. giełda leśna. Był nawet taki przystanek kolejowy. Tak więc Żydówka wyszła za bogatego Kozaka. Urodziła się im córka, pół-Żydówka Luba. Ona z kolei urodziła dwoje dzieci. Ale jak to się wszystko skończyło? 23 latami w domu wariatów. Z ciekawości obliczyłem, ile kosztowało to amerykańskiego podatnika. Tak więc - jej 23 lata pobytu w domu wariatów kosztowało amerykańskiego podatnika ponad milion dolarów.
* - Nawiasem mówiąc, Grigoriju Piotrowiczu. Wiele osób może powiedzieć: "No i co takiego, żyją ludzie bio-negatywni, robią różne sztuczki w łóżku. I niech Bóg będzie z nimi. Co my mamy wspólnego z tym wszystkim?"
- Mówi Pan: Bóg z nimi ... Teraz choroba AIDS krąży po Ameryce i każdy z jej nosicieli, zanim umrze, wyciąga z systemu opieki zdrowotnej ponad 150 000 $. Nasuwa się pytanie: ile potu powinien wylać amerykański rolnik, aby zapewnić tylko jedno odejście z życia każdego takiego bio-negatywnego człowieka? Jaki jest koszt tych wszystkich pederastycznych igrzysk i zabaw osób bio-negatywnych? Kto za to wszystko płaci? Jak widać, normalni ludzie są po prostu okradani przez tych bio-negatywów.
A gdybyśmy głosili te wykłady w klasach starszych wszystkich szkół, to wtedy można byłoby drastycznie zmniejszyć wyniki bezmyślnego mieszania się z bio-negatywem. Jaka ogromna oszczędność funduszy państwowych byłaby w wyniku zmniejszenia liczby bio-negatywu, po prostu w wyniku właściwych decyzji, podejmowanych zarówno przez normalnych ludzi jak i bio-negatywnych ludzi podczas zawierania związków małżeńskich.
Kiedy zdałem sobie sprawę, że u mojej żony, jak teraz mówią w Rosji, nie jest z głową w porządku, zacząłem dzwonić do Arama i pytać go, jak to wszystko odbywało się z jego żoną. To wszystko po to, aby wiedzieć, czego się spodziewać dalej. Aram mi opowiada: "Śpię pewnego razu i wydaje mi się, że pada deszcz. Budzę się, Nade mną stoi moja Luboczka i posypuje mnie solą gruboziarnistą, taką jaką zimą posypuje się ulice podczas gołoledzi. Pytam ją: "Luboczka, co robisz?" A ona mi odpowiada: "Chcę cię zarżnąć. A żebyś nie zaczął cuchnąć, to cię najpierw posolę." I wiele innych podobnych historii ...
Kiedy Ałła miała zaledwie 16 lat, miała już drugą przyjaciółkę - lesbijkę - Ludoczkę Bogenową. Później, w wieku 32 lat, ta Ludoczka zaczęła tracić zmysły i przekształciła się w zupełną schizofreniczkę. Żyję już 25 lat na welferze* (аng. welfare) w Sea Cliff. Dzięki Bogu, że nie wyszła za mąż i nie miała dzieci.
*/ - welfare – zasiłek socjalny w krajach zachodnich dla imigrantów i biednych (AL)
W 1973 roku, kiedy miałem 55 lat, a Ałła miała 39 lat, miała nienormalną ciążę, która zakończyła się bezpłodnością. Mieszkamy razem od tylu lat. Uważano nas za idealną parę. A tutaj - taki cios losu ... Wkrótce Ałła zaczął mnie błagać: "Grisza, jesteś starszy ode mnie. Jeśli umrzesz przede mną, wtedy zostanę zupełnie sama ... Weźmy w adopcję dziecko". Cóż, myślałem, myślałem, i zrobiło mi się jej żal. Podpisałem wszystkie niezbędne dokumenty, ale i tu postąpiła ona w sposób nieoczekiwany - wzięła pięciomiesięczne dziecko z Libanu. Małe Arabiątko. Głupcy mają szczęście. Chłopiec był wspaniały - zdrowy fizycznie i duchowo. Byłem z niego bardziej zadowolony niż z mojego, ponieważ już wtedy wiedziałem, że od niej może się urodzić tylko nieszczęście. I tego Arabka strasznie pokochałem. A Ałła zaczęła powoli wariować. W końcu ucieka z domu i kradnie to dziecko.
Chcę tu jeszcze raz przypomnieć, że we wszystkim, o czym wam tutaj mówię, trzeba zwracać uwagę nie na moje osobiste nieszczęście, bo to nie jest tak ważne, ale na problem 25 milionów bio-negatywów w Rosji. Podobne "szczęście" gwarantuję większości zdrowych Rosjan, którzy nieświadomie mogą wpaść na tych 25 milionów żydowskich bio-negatywów.
Dla miłośników mistycyzmu mogę powiedzieć, co następuje. Ałła w końcu straciła rozum i uciekła ode mnie 31 października 1976 roku. A 31 października w Ameryce jest Halloween, święto wszystkich złych duchów. To jest właśnie w wigilię Święta Wszystkich Świętych. A kiedy szykowała się ona do wyjścia ... Siedzi przede mną, cała drży, i coś mamrocze ... Mówię do niej: "Ałła, czy wiesz, który dzień jest dzisiaj? Dzisiaj jest Dzień wszystkich złych duchów" ... Ona wtedy całkowicie oszalała ...
Ale tu dla Państwa jest historyczna paralela. Podobnie stało się z żoną hrabiego Tołstoja, wielkiego poszukiwacza prawdy na ziemi rosyjskiej. Oboje zachorowali w starości na obłęd klimakteryczny. To ona ucieknie z domu i wróci, to on ucieknie z domu i wróci. Nieustannie ukrywał przed sobą strzelby, aby się nie zastrzelić i liny, żeby się nie powiesić. Ostatnie lata życia Tołstoja w Jasnej Polanie były czystym domem wariatów.
* - Tutaj wprasza się analogia z Dostojewskim. Jeśli wczesny Dostojewski był rewolucjonistą i buntownikiem, to po przejściu przez reedukację pracą, zaczął pisać bogobojne rzeczy. To znaczy, Dostojewski przeszedł ciernistą drogę od diabła do Boga. Z hrabią Tołstojem było odwrotnie. Wczesny Tołstoj pisał rzeczy bogobojne, a późniejszy Tołstoj już pracował dla diabła.
- Tak, tak, tak. Nawet z własnego doświadczenia, niezależnie od tego, jakim gorzkim by ono nie było, staram się wyciągać jakieś zasadnicze wnioski, które powinni znać też i inni ludzie.
Tak więc od 1976 do 1979 roku mieszkaliśmy, jak to się mówi, w dwóch domach. Zatrzymałem się tu w Nowym Jorku, a Ałła kupiła dom w Sea Cliff i tam pojechała. Czasami odwiedzałem ich. Szczerze mówiąc, jeździłem tam tylko z powodu Andriuszki. Przecież był w rękach kobiety chorej psychicznie ...
Pierwszymi objawami tej choroby u kobiet - jest pojawienie się patologicznej nienawiści do męża. Mąż staje się wrogiem numer jeden. Zaczyna ona robić mu wszelkiego rodzaju świństwa i stale prowokować skandale. Czasami dochodzi do tego, że albo mąż zabija żonę, albo żona zabija męża.
Wszyscy nasi przyjaciele czytali moje książki i wiedzieli, że zajmuję się problemem degeneracji. A ona coraz częściej i więcej obcowała z naszymi znajomymi i przyjaciółmi. Sama będąc degeneratką, doskonale znała ich słabe i chore punkty. A kiedy przychodził do niej napad choroby, to brała telefon, dzwoniła do znajomych i mówiła, że nazywam ich wszystkich degeneratami i w istocie mówiła im swoje wnioski ze swoich obserwacji, o czym nie wiedziałem. A potem mi przekazują, że cały C-Cliff bojkotuje mnie ...
W głowie u mnie wszystko wywróciło się do góry nogami. Jeśli wcześniej była ona miękka, miła i łagodna, to teraz stała się niewiarygodnie podła i zła. Nawet jej matka mówiła: "Wcześniej Ałka była u mnie najlepszą, a teraz stała się najbardziej chciwą".
Pytałem wtedy psychiatrę Olega E: "Co wiesz o szaleństwie klimakterycznym (menopauzalnym)?" A on mówi mi: "To jest psychoza inwolucyjna". Inwolucyjny – znaczy wszystko odwrotnie. Podobnie jak u „минетчиков” – „minecistów” (uprawiających „minetę” – AL) - to 69 sposobów, aby być nieszczęśliwym. Niedobrze jednak, że za grzechy jednej osoby muszą w pełni płacić dwie osoby i w większym stopniu ten drugi, zdrowy człowiek.
Trujące muchomory zwykle rosną kręgami. Ludzie nazywają to "kręgiem czarownicy". Kiedy zacząłem uważnie przyglądać się temu, co się działo wokół mojej żony, a raczej wokół mojej teściowej, to zobaczyłem te same "kręgi czarownicy". Nazywam te kręgi Związkiem SZKODliwych Damulek. Związkiem W USTA PIERD…..ch Damulek. Tj. związek typu SZKODA. Analogicznie, ten sam związek mężczyzn będzie miał nazwę kodową – WREM. Wszyscy oni gromadzą się w taki oto swój ciasny krąg. Czyli krąg ludzi, którzy preferują seks oralny (ustny) i którzy dlatego często wychodzą za mąż za Żydów. Tworzą jakby swoje tajne stowarzyszenia. Te same damulki, które preferują seks analny, z reguły wychodzą za mąż za Ormian i także tworzą swoje tajne stowarzyszenia. Kiedy zacząłem sprawdzać wszystkie damulki wokół mojej żony i wokół mojej teściowej, to większość okazała się miłośniczkami tych rzeczy. Opowiadam wam o tym, a sam myślę o 25 milionach profesora Janowa. Oto gdzie jest genetyczne zagrożenie dla Rosji i narodu rosyjskiego.
Co ciekawe: Ałła przez całe swoje życie starannie ukrywała, że jest ćwierć-Żydówką. A kiedy zwariowała, to przekształciła się ... Nie lubię tego słowa, ale przekształciła się ona w najpodlejszą żydówkę. Oto jak objawiła się na starość nawet ćwiartka krwi żydowskiej. I jeśli uważamy, że czwarta część nic nie znaczy, to jesteśmy głęboko w błędzie. Zgniła, zepsuta krew, tak jak trucizna, jest zawsze silniejsza niż zdrowa krew. I, jak widać na przykładzie Ałły, to wszystko niestety potwierdza samo życie.
A w Babim Jarze terkoczą karabiny maszynowe ... To Wadim Majkowskij, pół-Żyd i schizofreniczny idealista, niszczący podobnych sobie. Takich jak ukryta pół-Żydówka Natasza Kusznir, takich jak jego siostrzenica Ałła Majkowskaja, była żona Klimowa. Takich jak pederasta, minetczik (minecista) i pół-Żyd Rurik Dudin. Nawiasem mówiąc, wszyscy oni byli z Kijowa. Więc wszyscy oni – to zbiegowie z Babiego Jaru ...
Oto macie sedno sprawy, oto macie klucze od Babiego Jaru. Z czego i dlaczego wszystko to się dzieje? Tak, oczywiście, wszystko to jest tragedią, wszystko to jest zbrodnią, ale jednocześnie - jest to ten sam wąż, który gryzie siebie za ogon,
Kiedy Ałła złożyła wniosek o rozwód, to zwróciła się do adwokata – Żyda Silverszteina, z którym kiedyś pracowała w jednej firmie prawniczej jako tłumaczka, i o którym wtedy mi mówiła, że jest pederastą, że poślubił lesbijkę i wziął dwoje przybranych dzieci. Zwracała się ona do niego i wcześniej, kiedy załatwiała usynowienie Andriuszy. Powiedziałem też jej wtedy: "Jakoś niezbyt dobrze to wychodzi, załatwiamy usynowienie małego Arabka, a naszym adwokatem jest Żyd". Kiedy złożyła wniosek o rozwód, to poprosiła Silverszteina, by polecił jej adwokata do spraw rozwodowych. Ale Żyd pederasta obowiązkowo poleci innego Żyda i na pewno pederastę. W dniu rozprawy jej nowy adwokat, Żyd i pederasta, gdy zobaczył, że sędzia był Włochem, powiedział: "Ten sędzia nie sympatyzuje z nami". Rozprawa została przełożona na inny dzień, i kiedy przyszedłem, to zobaczyłem, że tym razem sędzią był Aaron Goldberg ...
Jeszcze przed rozpoczęciem postępowania napisała ona oświadczenie - oficjalne oświadczenie, potwierdzone notarialnie, w którym stwierdziła, że jestem antysemitą. Po pierwsze, jest to przestępstwo nawet w świetle amerykańskiego prawa – wpływanie na sędziego, ale osiągnęła ona swoje. Dziecko przyznano jej ...
Chociaż ze strony sędziego było to z pewnością przestępstwo - piękne, dobre dziecko zostało oddane w ręce kobiety chorej psychicznie. Co więcej, ten stary Żyd - sędzia Aaron Goldberg od dawna był zaangażowany w postępowania rozwodowe i powinien dobrze rozumieć, czym jest szaleństwo klimakteryczne. Jednak wystarczyło, aby Żydzi usłyszeli, że jestem antysemitą i to wszystko zadecydowało …
Mógłbym wtedy powiedzieć zarówno sędziemu, jak i adwokatom, że oni nie tylko popełniają przestępstwo, przekazując normalne dziecko w ręce psychicznie chorej kobiety, ale także sympatyzują przez tę decyzję z jej bliskimi krewnymi, katami narodu żydowskiego w Kijowie i krajach bałtyckich. Wtedy nie zobaczyłaby ona tego dziecka, jak swoich uszu. Ale i ja nie dostałbym go, ponieważ zostałem już ogłoszony antysemitą. Dziecko poszłoby wtedy do domu dziecka, a tam inni Żydzi natychmiast by go zagarnęli ... Można być pewnym. Dobre adoptowane dziecko wtedy w Ameryce kosztowało ponad 25 tysięcy dolarów.
A karabiny maszynowe terkoczą w Babim Jarze ... Po takich oto Silversteinach i Goldbergach ... Przy okazji, Wadim Majkowskij był adwokatem przy władzy sowieckiej ... Więc, kto tam strzelał i do kogo tam strzelano? To wszystko było samobójstwem chorego narodu ...
Po rozwodzie moja Ałła znów rzuciła się w lesbijstwo. Uprawiała lesbijstwo z naszą wspólną znajomą - Lenoczką Milczininą. Lenoczka Milczinina była już z trzeciej emigracji żydowskiej. Ona też była ćwierć-Żydówką. Jej pierwszy mąż był Żydem, dyrektorem dużego sowchozu (gospodarstwa państwowego – AL). Z zawodu była ona lekarzem - weterynarzem. Mąż ją porzucił. Próbowała popełnić samobójstwo, truła się ... 17 lat wcześniej także próbowała popełnić samobójstwo. To znaczy - kompletna psychopatka. Jej drugi mąż był również Żydem. Opowiadał mi w najdrobniejszych szczegółach, że Lenoczka była lesbijką i sadystką. Miała wtedy 28 lat, a jej mąż miał ponad 50 lat. Ale i on także w końcu rozwiódł się z nią.
Potem zwariowana Ałła wyszła za mąż ponownie - za polskiego Żyda Richarda Janina, którego ona sama już wcześniej nazywała pederastą. Wszystko to opowiadała mi jego pierwsza żona, Lila - córka znanego poety Wańki Elagina, pederasty i minecisty.
To małżeństwo zakończyło się tym, że nieszczęsny Janin powiedział do Ałły, że jego pierwsza żona, Lila, ćwierć-Żydówka była pół-degeneratką, a ona, Ałła – jest pełną degeneratką. Po tym wszystkim plunął jej w twarz i wyszedł z domu. Wkrótce popełnił samobójstwo: wziął garść tabletek nasennych i zakończył życie ...
Chociaż, aby małżeństwo było silniejsze, pobierali się oni w sposób chrześcijański, w cerkwi „Zbawiciela na Łzach”, która stoi na brzegu w Sea-Clif lub, jak mówią teraz, w Sodomkino, niepocieszona wdowa Ałła nawet nie raczyła pochować swego drugiego męża. A neo-sodomici żegnają się i wzdychają: "O, Boże, Boże, co się dzieje na tym świecie ..." A dzieje się oto co. Normalny człowiek doskonale rozumie, że w przypadku późnych małżeństw, zwłaszcza po 50 latach, na rynku kawalerów i narzeczonych nic dobrego nie zostaje, zostają same śmieci. Ale nienormalny tego nie rozumie ...
Po raz trzeci zwariowana Ałła poślubiła Ormianina o nazwisku Haczik, z zawodu piekarza pizzy, bezrobotnego piekarza, żyjącego z zasiłków dla biednych. Ślub z Haczikiem również brała w cerkwi. W soborze ormiańskim miasta Nowy Jork. Ale i Haczik służył jej tylko do maskowania. W tym czasie Ałła już się związała z inną lesbijką – Walą. Zresztą i Haczik, ormiański Żyd, wydaje się, że jest zainteresowany nie Ałłą, ale jej adoptowanym synem Andriuszą ...
A potem Ałła gdzieś zniknęła. Jej matka mówi, że Ałła wyjechała do Europy, a jej znajomi mówią, że Ałła siedzi w zakładzie dla obłąkanych ...
A w Babim Jarze terkoczą karabiny maszynowe ... To wujek Ałły, Wadim Majkowskij, szef policji miasta Kijowa i pół-zamaskowany pół-Żyd, reguluje rachunki ze swoją rodziną. Wszystko to nazywa się kompleksem Hitlera: samobójstwem chorego narodu.
Źródo:
Григорий Климов. Божий Народ
Глава 12. КЛЮЧИ БАБЬЕГО ЯРА
http://g-klimov.info/klimov-bn/Bn12.htm






