+++

Laudetur Iesus Christus

Dzisiejsza demonstracja KOD-u w Warszawie objawiła się nam jak zły sen!

Zlało nas zimnym potem: Tusk wrócił!

Ale natychmiast opamiętaliśmy się i przyszła refleksja, że to nie sen, ale rzeczywistość i tak ma być, bo tak musi!

Niestety, od pierwszego dnia urzędowania rządu Beaty Szydło nie uczyniono niczego, aby temu zapobiec.

Nie oszukujmy się … Jarosław Kaczyński jest na posterunku i on już zadba o to, aby ani nic nie uległo zmianie.

A gdyby nawet chciał coś zmienić, to i tak nie zmieni, bo nie może. Kaczyński nie potrafi inaczej, jak tylko powściągać lejce własnego rydwanu czy czujnie patrzeć, aby we własnych szeregach nie przybyło zbyt wiele wojowniczych jednostek, które na poważnie chciałyby powyrywać nogi z dupy tym wszystkim bandziorom. A wiadomo, kiedy dla szkodników jest tak bezpiecznie, jak jest, to i reszta zrobi się sama, nie miejmy złudzeń, że będzie inaczej.

 

I faktycznie zrobiło się!

A co wszyscy widzieli w Warszawie – Jarek Kaczyński wykreował silną i zjednoczoną opozycję przeciwko rządowi PIS! To ona do spółki z jakąś mutacją PO przejmie wkrótce władzę. Tak się stanie, o ile w PiS-ie nie usunie się najgorszych sabotażystów, którzy wyniszczają tę partię. Lub co ważniejsze, a i trudniejsze: nie powoła się nowej partii narodowej, która przejmie elektorat PIS.

O ile sama demonstracja sobotnia w Warszawie nie jest ani groźna, ani nie ma większego znaczenia, to widać wyraźnie, że stało się coś strasznego dla Polski: utworzono polityczne podstawy do antypolskiego szerokiego frontu, który właśnie w następnych wyborach – przyspieszonych – wejdzie do Sejmu i zniszczy nadzieje na ratunek Polski.

Ten antypolski front to: Razem, Nowoczesna, PSL, SLD i trochę nieco innej, ale podobnej szumowiny, no i koszmar koszmarów: idiotka Nowacka - a co też pewne - zamiast „Grodzkiej” pojawi się podobne bydle, lub może nawet i gorsze, bo gorzej zawsze być może.

Ten antypolski front będzie pokaźną siłą parlamentarną, która spokojnie dostanie minimum 15 % i znowu Polska będzie miała następne osiem lat Tuska jako premiera, przy czym te osiem lat będzie skrócone do 3-5 lat, bo tylko tyle wytrzyma nasza Ojczyzna, wszystko się rozpadnie i z tej zdezelowanej Polski nie będzie już co zbierać.

To, co wydarzyło się w Polsce 12 grudnia 2015, to niewątpliwa robota Jarosława Kaczyńskiego, do spółki - w jakimś szyderczo-nieudacznickim triumwiracie współpracy z Andrzejem Dudą i Beatą Szydło, którzy razem czy osobno nawet kury wymacać nie potrafią, a biorą się do rządzenia i podobnie jak mentor Jarek kierują się nie interesem Narodu Polskiego, a lojalnością wobec żydowskich koterii, którym służą.

Przyczyn obecnego problemu jest wiele, ale logistyczną osią obecnego zjednoczenia antypolskiego – systemowego chaosu - jest karygodne i celowe zaniedbanie w mediach, za co winę ponosi duet Kaczyński-Szydło. To, co Szydło zrobiła w mediach, tzn. nic nie zrobiła przez miesiąc – to przestępczy sabotaż nic nierobienia, a który jest wymierzony w nerw państwa i narodu Polskiego!

To oczywiste!

A co należało zrobić?

Dziennikarze TVP powinni być wyłączeni z wizji natychmiast po przejęciu władzy przez obecny PIS.

Tego nie zrobiono, oszukując Naród jakimś obietnicami o ustawach, czy rewolwerowcu Kurskim, który tam już rzekomo robi porządki.

Są to zwykle żydowskie kłamstwa czy brednie, bo przecież widać w telewizji, że prostytutki dziennikarskie bez przeszkód uwijają się jak w ukropie – i sukces tej sobotniej demonstracji to skutek autentycznej gebelszczyzny, na którą spokojnym okiem patrzył i patrzy Jarosław Kaczyński, no i Beta Szydło.

Jeśli ktoś wierzy zapewnieniom liderów PIS, że zmian w mediach nie można było zrobić w ciągu 24 godzin, to wyjaśniamy, że można było i to bardzo łatwo: wystarczyło zażądać od kierownictwa mediów tychże zmian! Tak właśnie, to proste, chcesz aby coś zmienić – wyartykułuj to, żądaj tego, nagłośnij swoje wymagania – walcz o miejsce - wróg nie oddaje pola bez walki.

Ze strony rządu Szydło należało zażądać głośno i stanowczo odsunięcia tej całej swołoczy dziennikarskiej w TVP i wymienić ją na ludzi, na POLAKÓW, nawet tych z ulicy. I nawet Mały Władzio z Bazaru Różyckiego poprowadziłby sprawniej i uczciwej jakiś program telewizyjny niż ta swołocz , którą obecnie widzimy na okrągło! A gdyby nawet był opór, a prezes od TVP zabarykadowałby się w gmachu telewizji i udawał, że nic nie wie, to można było wprowadzić wszystkim członkom rządu i całej administracji państwowej zakaz do występowania w tych masmediach, które nie chcą się podporządkować decyzjom administracyjnym rządu.

A regulacje rządowe dotyczące funkcjonowania mediów muszą dotyczyć też i tych prywatnych, a to pod groźbą dalszego zakazu działalności czy konfiskaty mienia.

Tu nie wolno się patyczkować. Sytuacja z mediami jest identyczna jak z trybunałem. I tu i tam siedzi komunistyczna szumowina z żydowskiego nadania. I w swej bezczelności domaga się poszanowania „konstytucji” czy praw wobec "dziennikarzy". A przecież tak trybunał jak i dziennikarze obsiedli swoje grzędy z przestępczego nadania. To celem siania tego zbrodniczego zaczynu i każdy dzień tolerancji wobec nich to dzień naszego trwania w grzechu śmiertelnym, bo to wyniszcza Polskę.

Pytamy, jak można prowadzić tak trudną politykę bez społecznej kontroli mediów? Noooo… właściwie to można, ale z takim skutkami jak to widać było na ulicy, a od tej ulicy – co podkreślamy – jest tylko krok do Sejmu.

Rola Jarosława Kaczyńskiego w tym wszystkim to rola hamulcowego. Już w pierwszych słowach wystąpienia w Sejmie zapewnił – jakby nie miał ważniejszych tematów - że zmiany w mediach nie będą dotyczyły mediów prywatnych.

Właśnie! Tak jak nie ruszył prywatnych, tak i mediów państwowych do tej pory też nie dotknął. To żydów i Niemców zapewniał w Sejmie, że mogą spać spokojnie, bo on jest im lojalny i tamtych wywrotowców nie ruszy, bo to są „media prywatne” – jak zaznaczył. Czyli wg Kaczyńskiego „media prywatne” mogą stać nad prawem, co gorsza, mogą stać ponad interesem narodowym i nie wolno ich ruszać! Niech więc dalej wlewają polskim lemingom te żydowskie pomyje do głów, bo to ich prywatne prawo! A potem te polskie bezmózgowce pójdą głosować lub wyjdą na ulice i będą robić zamęt. Bo taka jest „demokracja”.

Tak rozumuje Kaczyński.

To go pytamy, a jak nad Polskę przylecą prywatne bombowce i zrzucą na nas prywatne bomby, to też będzie przyzwolenie?! Przyzwolenie wolnorynkowe? Tak?

A przecież w dobie dzisiejszej psychodeliki osobę ludzką i łatwiej, i taniej można pokonać za pomocą środków masowego przekazu aniżeli za pomocą bombowców. A nawet lepiej, bo jak widać, zamiast leminga zabić bombą to lepiej go wysłać na demonstrację i on może się do czegoś przydać i to w dodatku wiele razy. Oczywiście można tu mnożyć przydatki i filozofować, ale nie ma na to czasu.

Trzeba przystąpić do działania i działania są dwutorowe:

- wywieranie presji na rząd Szydło o natychmiastowe podjęcie brutalnych kroków przeciwko obecnemu składowi massmediów, a na mediach nie koniec,

- formowanie nowego ruchu politycznego, który będzie ruchem narodowo-katolickim. Zaczątek ku temu jest w Ruchu Kontroli Wyborów (RKW).

Przy czym RKW składa się z dwóch frakcji, jednej skupionej przy Marcinie Dybowskim, a drugiej przy Ewie Stankiewicz. Frakcją polską jest część, w którą wchodzi Marcin Dybowski. Ta frakcja powinna powołać ruch polityczny, który musi zrodzić formalną partię polityczną.

Kaczyński jest osobą niewiarygodną politycznie, a jeżeli może się do czegoś przydać, to tylko wtedy, kiedy będzie czuł utratę władzy i zejście na margines. A trzeba wiedzieć, że ma on wielu klakierów, którzy tworzą wokół niego a to mit heroizmu, a to mit męczennika.

Ostatnio szerzone są z dużym powodzeniem bajki o rzekomym zamachu stanu ze strony TK, który rzekomo planował lub planuje obalenia Andrzeja Dudy i Kaczyński dopuścił do tego bałaganu, aby powstrzymać ten zamach. Są to bzdury na poziomie historyjek o Piłsudskim czy Leninie. Przecież te groźne prawa, które mogły być użyte przeciw prezydentowi Dudzie, nie spadły z Księżyca, a zostały podjęte przez poprzedni sejm za władzy PO. Jeżeli prawa te były takie, jak to utrzymuje Kaczyński i jego klakierzy, to przecież nic nie stało na przeszkodzie, aby PIS, pod kierownictwem Kaczyńskiego w Sejmie te prawa zniósł. Dlaczego zatem - mimo licznych okazji – prezes Kaczyński tego nie uczynił?

Odpowiedz jest prosta, tego ruszać nie wolno, on ma to zakazane.

Nie dajmy się wodzić za nos różnym obietnicom różnych Kaczyńskich, Dudów czy Szydłów.

Kaczyński jaki jest każdy wie, jak ktoś się łudził możliwością nowych zmian z jego strony, to widział w sobotę na ulicy rezultat jego kunktatorstwa czy sabotażu.

Duda jest spalony jako prezydent - już obecnie tworzą się komitety, które za rok będą protestować przeciw chanuce w Pałacu. A przecież to błąd, bo lepiej podjąć działania zmierzające do spowodowania jego ustąpienia. To, co zrobił w Pałacu, to hańba i z tego już nie wyjdzie, bo ci którzy, go wybrali, nie byli wyborcami Komorowskiego czy Kaczyńskiego, to już inny naród, to ludzie honoru i oczekiwań wyższego rzędu i Duda już nie wejdzie na ten poziom oczekiwań, jest skończony jako polityk i to bardziej niż Barbara Nowacka.

Szydło zaś to obywatelka, ona nie jest premierem narodu polskiego, bo słowem „naród” się brzydzi, no chyba , że będzie to naród - prawdziwy naród…..o to jest cymes. Ona też już długo nie pociągnie.

Wybory będą przedwczesne chyba przed latem i trzeba mieć przygotowaną własną partię polityczną, która będzie alternatywą dla PIS, chociaż i w PO też są wartościowe jednostki i trzeba je przyciągnąć.

My Polacy nie mamy konfliktów ideologicznych między nami. Zatem spory polityczne winny zawsze cichnąć wobec wspólnego dobra, jakim jest Polska. A Polska, nasza Ojczyzna, musi mieć formę silnego państwa.

Państwo Polskie, a długo.. długo potem.... inne sprawy, prywatne czy międzynarodowe.

Wszystko co dzieje się w Polsce musi być pod kontrolą Państwa.

PAŃSTWO TO MY! MY POLACY, MY JESTEŚMY PAŃSTWEM!

Dbajmy o siebie.

 

In Christo

Krzysztof Cierpisz

12-XII-2015

+++

 

 PS

fragment starego tekstu o Kaczyńskim:

https://www.gazetawarszawska.com/index.php/okupacja-zydowska-w-polsce/52-kaczynski-na-taczke-stan-wojenny-kamuflazem-agresji-zydowskiej-przeciw-polsce

 

 

jak widać on się nic nie zmienił

 

Kaczyński na taczkę, stan wojenny kamuflażem agresji żydowskiej przeciw Polsce.

 

 ..................

 

 

Dzisiaj Jarosław Kaczyński wyprowadził ludzi na ulicę i wykonał kolejny już ruch nastawiony na planowe utrzymanie PIS w pozycji wiecznej opozycji – pani premier Trupiarz może spać spokojnie - następne wybory ma gwarantowane sfałszowaniem z korzyścią dla PO.

Zamiast zapowiedzi wykonania koniecznych kroków przeciwko tej nielegalnej władzy, Kaczyński zaczął typowe dla siebie narzekanie, łącznie z ujadaniem nad problemem wyborów, gdzie krzycząc o tym, że są sfałszowane, nie podjął jakichkolwiek kroków przeciw temu, ani nawet nie zapowiedział, że jakowe uczyni.

Co to za polityk, który czyniąc demokrację swoim fetyszem, zgadza się równocześnie na trwale fałszowanie wyborów, co zapewne trwało dotychczas i ma trwać już wiecznie?

A czyni to w Warszawie, gdzie wybory w II turze wygrała jego partia PIS - tzn. Sasin. Co można śmiało powiedzieć, bo informacje, które przychodzą z wyrywkowych okręgów do Gazety Warszawskiej mówią zgodnie, że Sasin wygrał z dużymi marginesami, gdyż dostał 50 -70 % głosów. Są to dane niepełne, nieoficjalne, ale niezależnie przysłane od różnych korespondentów. Czy Jarosław Kaczyński nie wie, że PIS wygrał wybory na prezydenta Warszawy, że o tym milczy?

Jeśli niepozorny portal Gazeta Warszawska ma tę wiedzę, to jak jest możliwe, aby wiedzy takiej nie posiadał Jarosław Kaczyński, prezes PIS?

Że pogłoski o przegranej żydówki Waltz są antysemickie i wyssane z palca, to może jest to autentyczny fakt antysemicki, ale na godzinę 19.00 dnia marszu 13 grudnia witryna PKW nie ujawnia rezultatów glosowania w Warszawie:

http://wybory2014.pkw.gov.pl/pl/wyniki/substates/view/1465

Link PKW jest martwy, bo rozmiar klęski Hanny Gronkieitcz – Waltz to nawet na bezczelność PKW jest zbyt wielki. To fakt! PKW dopuszcza się przestępstwa godzącego podstawowe interesy PAŃSTWA.

Ale faktem jest również i to, że Kaczyński milczy, bo to polityczny wspólnik fałszerstwa wyborów w Warszawie!

W miejsce walki, czy wojennej retoryki Kaczyński – podczas wiecu - puścił jakieś listy od byłego premiera Olszewskiego, który przecież jako jeden z pierwszych wylansował impotencję polityczną w Polsce po Okrągłym Stole - a chłopak znikąd - Sikorski - był w jego rządzie wiceministrem obrony! Potem był niedorajda Gwiazda, no i senator Romaszewski, który nie chciał żyć za emeryturę , którą sam wywalczył dla wszystkich, więc w sądowym pieniactwie wyłudził od podatników dla siebie lepszą kasę. Za akt ten zebrani uhonorowali senatora minutą ciszy. Co za cyrk baranów, bo już chyba nie ludzi!

Jakimś symbolem tego obłędu marszu dnia dzisiejszego jest fakt zebrania się i przemówienia pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego, wroga i niszczyciela Polaki, który zdezerterował z Bitwy Warszawskiej, zamordował później jej wielu wybitnych oficerów, dał 650.000 żydom sowieckim pobyt i obywatelstwo polskie, zamienił Orła na masońską kurę, strzelił w plecy Białej Gwardii, walczącej z bolszewikami oraz osłabił sprawność obronną Polski w 1939 roku, bo całe zaplecze materiałów wojennych polskich wysłał gratisowo do Hiszpanii w ręce żydów po to, aby ci skutecznie mogli zwalczać siły generała Franco.

Pielgrzymi dzisiejszej demonstracji zebrali się po pomnikiem tego bandziora i wbrew wszelkiej antypolskiej symbolice tego miejsca oczekują poprawy sytuacji!

Jak to jest możliwe, że społeczeństwo może być zmanipulowane do tego stopnia? Czy sytuacja ulegnie poprawie, o ile wszystko będzie toczyło się tak dalej?

Symbolika masońska – przypuszczalna informacja mówiąca to, że Czarnecki jest następcą tronu.

 

Co robić?

Usunąć Kaczyńskiego natychmiast , to główny szkodnik sabotujący PIS. Kaczyński to kwintesencja manipulacji i manipulatorstwa naszego całego okres powojennego z Poznaniem, Wybrzeżem, „Solidarnością”. Prowokatorzy, agenci, persony zainfekowane destrukcyjną mentalnością, żydzi, zdegenerowana hierarchia sterowana przez antykatolicką sektę na Watykanie, wszyscy oni wstawieni w newralgiczne pozycje naszych struktur społecznych skutecznie sabotują nasze wszelkie wysiłki, naszą wolę walki - Kaczyński jest jednym z nich. Z tym trzeba skończyć. Polska musi spoważnieć, happeningi z gadulstwem karłów politycznych należy zamienić w czyn!

Od tego zacząć – bunt w PIS przeciw partyjnej władzy, która wyniszcza morale walki!

Z partii nie wychodzić, ale usuwać z niej szkodników, a głównym szkodnikiem jest Jarosław Kaczyński, to on jest gwarantem sukcesów PO i gwarantem ponownej prezydentury Komorowskiego.

Z Jarosławem na polityczną taczkę!

 

In Christo

(-)Krzysztof Cierpisz

13-XII-2014.

+++

  Korekcja 14-XII-2014 /14.00

https://www.gazetawarszawska.net/pugnae/2791-dzisiejsza-demonstracja-kod-u-w-warszawie-objawila-sie-nam-jak-