Na początku ubiegłego roku niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych pracowało z kilkoma naukowcami nad strategią mającą na celu zwiększenie strachu przed koroną, aby zwiększyć zrozumienie dla drastycznych środków korony. Gazeta Die Welt donosi o tym na podstawie wycieku wiadomości e-mail.
Minister spraw wewnętrznych Seehofer i zaangażowani naukowcy do tej pory nie odpowiedzieli. Partie opozycyjne żądają wyjaśnienia.
E-maile pochodzą z marca i kwietnia 2020 r., Kiedy Niemcy były w pierwszym okresie blokady. Seehofer obawiał się zbyt szybkiego złagodzenia sytuacji i polecił swojemu sekretarzowi stanu Markusowi Kerberowi przedstawienie planu poparcia dla surowszych środków.
Kerber wysłał e-mail do różnych naukowców, uniwersytetów i instytutów badawczych, prosząc, między innymi, o najgorszy możliwy scenariusz, aby „mentalnie i systematycznie” uchwycić sytuację. Pomogłoby to w zaplanowaniu „środków o charakterze prewencyjnym i represyjnym”.
Naukowcy przedstawili wiele sugestii, w tym propozycje umieszczenia „strachu i posłuszeństwa wśród ludności”, pisze Die Welt. W tym celu można by wykorzystać kampanie ze zdjęciami ludzi umierających z powodu duszności z powodu braku dostępnych łóżek IC.
Ostrzeżenia o milionach zgonów
Uderzające jest to, że naukowcy „negocjowali” między sobą potencjalną liczbę ofiar śmiertelnych, o której należy wspomnieć. RKI, niemiecki RIVM, zaproponował oparcie się na szacunkach 0,56% zakażonych osób, ale pracownik RWI, wpływowego instytutu badań ekonomicznych, opowiedział się za śmiertelnością na poziomie 1,2%.
Pisał, że powinni myśleć „od celu modelu”, który polega na podkreśleniu „dużej presji do działania”, a zatem przedstawiać liczby „lepiej gorzej niż za dobrze”.
Oba współczynniki śmiertelności są zawarte w ostatecznym dokumencie strategicznym Ministerstwa. W przypadku najgorszego scenariusza wykorzystali procent sugerowany przez RWI. Jeśli rząd nie podejmie działań, 70 procent populacji może zostać zarażonych, a liczba ofiar śmiertelnych może sięgnąć milionów, ostrzegał Seehofer kilkakrotnie .
E-maile miały być trzymane w tajemnicy. Zostali zwolnieni po miesiącach postępowania od berlińskiej grupy prawników, którzy wysłali ich do Die Welt. Nazwiska naukowców w e-mailach stały się nieczytelne. Wyraźnie widać, że w wymianę e-maili zaangażowany był Lothar Wieler, szef RKI. RKI nie chce nic o tym mówić, ponieważ byłby to „wewnętrzny dokument do dyskusji”.
`` Opinie na zamówienie ''
Sekretarz stanu Kerber odpowiedział już na artykuł w Die Welt. E-maile nie powinny być postrzegane jako „wszechogarniający traktat teoretyczny”, mówi w „Die Welt”. Mówi, że „stanęli przed zadaniem zapobieżenia najgorszemu scenariuszowi”.
Opozycja domaga się wyjaśnień od Seehofera. Nie może być tak, że polityka dostaje „opinie na żądanie” od nauki, mówi przewodniczący partii Die Linke Dietmar Bartsch w Die Welt. Według niego polityka i nauka wyrządzają sobie nawzajem krzywdę, ponieważ zaufanie do nauki jest nadszarpnięte.
Partia liberalna FDP chce jutro wyjaśnień ministerstwa w komisji spraw wewnętrznych Bundestagu. Członek FDP Konstantin Kuhle pisze na Twitterze, że wymiana pomysłów między nauką i polityką jest normalna, ale nie może być tak, że przedstawiane są wyniki „szyte na miarę” - mówi.






