Kevin Barrett. Wojny Trumpa skazane na porażkę, Trump Wars Doomed
y
Międzynarodowy Trybunał Karny otrzymał cios, gdy premier Węgier Viktor Orbán powiedział,
że jego kraj wycofa się z trybunału. Oświadczył to, witając premiera Izraela Benjamina Netanjahu.
W zasadzie nic nowego czy odkrywczego poza jednym:
Polska, tym obłąkańczym, bezwstydnym, udziałem w tej zbrodniczej wojnie,
żydowskiej napaści na narody na wschodzie, w tym miliony zruszczonych Polaków
— ma krew na rękach tych milionów niepotrzebnie zabitych i okaleczonych,
tych zniszczonych ekonomii polskich rodzin i przedsiębiorstw,
którzy zmuszeni zostali do finansowania tej żydowskiej zbrodni na ukrainie.
Pamiętajmy: Za zbrodnie „władców” — tj. tu żydowskich pachołków, ich ścierw jak:
Morawiecki, Duda, Szydło, Tusk, etc. odpowiadają narody.
- Taka jest ekonomia Praw Bożych.
Hajdamaków ubranych w dobrze wystylizowane polowe mundury typu RAMBO,
tych śmierdzących, krwawych, prymitywnych, genetycznych ludożerców,
ten egzotyczny, podrabiany folklor, tych rezunów ubranych w mundury polowe,
przerobionych wizualnie na dzielnych bohaterów,
przechadzających się po salonach kijowskich ministerstw, w dodatku walczących w naszej sprawie i za nas,
mogli Amerykanie (ich opinia publiczna) uważać — w swojej cywilizacyjnej ignorancji —
za autentycznych bojowców, ludzi prawych.
Jak nisko upadliśmy!
Taki ukraiński prymityw jak Bodnar, któremu banderowska słoma z butów wyłazi,
pod kierownictwem żydohitlerowca Donalda Tuska będzie wsadzał nas do więzienia,
pozbawiał majątku, niszczył, a jak trzeba to gwałcił nasze kobiety czarnuchami,
a ich obrońcom podrzynał gardła ukraińskimi ryzunami.
Takie antypolskie bydle, Adam Bodnar,
które pojechało po kieszonkowe do Niemiec i tam nazywało Polaków zwierzętami,
które hitlerowcy powinni oswoić, jest prokuratorem,
zamiast chodzić w więziennych pasiakach i dożywotnio robić w kamieniołomach.
Wszystko to zawdzięczamy pederaście Jarosławowi Kaczyńskiemu,
który jest najważniejszym atutem Donalda Tuska,
to on doprowadził Tuska i jego bandytów do władzy.
Red. Gazeta Warszawska