Rzecz niniejszą poświęcam tym Polakom pochodzenia żydowskiego, którzy w chwili radykalnego rozłamu między polskością a żydowstwem nie zawahali się stanąć po stronie Sprawy Polskiej.
Zamiast wstępu.
Żydowstwo zdradziło Polskę. Oto fakt niezaprzeczony, nieubłagany, wrażający się w umysły ogółu niezatartemi głoskami. Szeroka dyskusya, w której wzięła udział prasa polska wszystkich kierunków, wyjaśniła to zjawisko rzeczowo, zasadniczo, ujawniła wiele ciekawych stron, zerwała obłudną maskę postępu i socyalizmu, w którą zwykł się stroić nacyonalizm żydowski.
Nastał moment decydujący: rozłam między polskością i żydowstwem i oto ku wielkiemu zdumieniu ogółu okazało się, iż pokolenie Polaków pochodzenia żydowskiego wygasło niemal doszczętnie, wyparte przez Radków, Groserów i Warskich, kierowanych przez "Tyszków", jackanów i Żabotyńskich. "Asymilatorskie" pisemko żydowskie "Izraelita" najlepiej odzwierciadla niesłychane bankructwo idei polskiej wśród żydów, samym swym tytułem zdradzając głęboką niewiarę w głoszone przezeń hasła.