WSPÓŁOKUPANCI UKRAIŃSCY
To sobie dobrze zapamiętamy: | w ciężkiej walce na śmierć i życie, jaką toczy naród polski z okupacją niemiecką, u boku Niemców stanęła emigracja ukraińska z Ziemi Czerwieńskiej w roli współokupantów.
Nie podobna tego określić inaczej. Ukraiński Centralny Komitet, na którego czele stoi jako Fuhrer dr. Włodzimierz Kubijowicz, nie jest bynajmniej organizacją samopomocy społecznej dla z górą 100 000 emigrantów ukraińskich, którzy szukali schronienia przed represjami sowieckimi na terenie Polski centralnej. Działacze ukraińscy zorganizowali się w zupełnie innym celu: ofiarowali swe usługi i wierne służby okupantom niemieckim dla pomagania im w walce z polszczyzną.
Szybko doszło do porozumienia. Niemcy łaskawym gestem przyjęli zaofiarowaną im współpracę ukraińską w dziele niszczenia polskości na wschodzie i południu t. zw. Generalnej Guberni. Podlasie, Chełmszczyzna, Sanockie i Łemkowszczyzna zostały uznane oficjalnie za teren działalności ukraińskiej, któ-! ra też rozwija się na tych ziemiach nie tylko ,bez przeszkód ze strony władz okupacyjnych, ale przeciwnie, z wydatną ich pomocą.
Gdy powszechne szkolnictwo i polskie ledwo dyszy, a średnie1 zostało zupełnie rozbite — Ukraińcom dano w tej dziedzinie całkowitą swobodę. Gdzie tylko jest choćby minimalny procent ludności prawosławnej albo grec-
| 8 października wstąpił w szeregi zakonne monasteru prawosławnego w Jabłecznie przybrawszy I imię Hilariona, w dwa dni po tym wyświęcony został na hierodiakona, na trzeci dzień na hieromonacha i równocześnie : awansował na archimandrytę. Dn. 20 października archimandryta Hilarion został wyświęcony na biskupa — i z „błogosławieństwem” gubernatora Franka objął rządy diecezji w Chełmie.
Współokupanci ukraińscy działają więc w okupacji niemieckiej na wszystkich torach: szkolnym, gospodarczym, kulturalnym, religijnym, a ostatnio i samorządowym, we Włodawie bowiem mianowany został już Ukrainiec burmistrzem. Istnieje także współpraca wojskowa z Niemcami, ale tu już o bliższe szczegóły sprawdzone trudno, gdyż ze względu na niechęć niemiecką narażania się Sowietom, wojskowe przeszkalanie Ukraińców jest na półzakonspirowane.
Swoją postawą proniemiecką i antypolską, Ukraińcy z Ziemi 1 Czerwieńskiej, działający na naszym terenie, ostatecznie pieczętują swój los. Rozwiewają resztki złudzeń, jakie żywiły pewne koła polityczne w Polsce, że istnieją jakieś możliwości dogadania się z nimi. W najcięższych chwilach walki polskiej z naporem germańskim jeszcze raz zdeklarowali się jako nasi wrogowie.
Może to i lepiej. Bo przynajmniej teraz już sytuacja na tym odcinku jest dla każdego Polaka jasna.






