Przewodniczący Izby Reprezentantów próbuje uratować prezydenta Stanów Zjednoczonych przed poważnym błędem.
Albo, mówiąc prościej: „Sprzątanie alejki nr 3!”
W czymś, co Demokraci mogą uznać jedynie za prezent od politycznych bogów, zapakowany w ozdobne opakowanie — co usłyszycie tysiące razy przed listopadem — Donald Trump zdawał się ignorować obawy dotyczące problemów finansowych swoich współobywateli.
Mike Johnson zaczął: „Nie znam kontekstu, w jakim wygłosił ten komentarz…”
Chwileczkę. Kiedy doświadczony ustawodawca zaczyna w ten sposób – mimo że obraźliwe słowa padły przed kamerami i już zostały skrytykowane na całym świecie – oznacza to, że nie chce odpowiadać na pytanie. Chce natychmiast zmienić temat.
TRUMP OBIECAŁ NIŻSZE KOSZTY; KONFLIKT Z IRANEM TERAZ ZAGRAŻA TYM ZOBOWIĄZANIOM
Prezydent Donald Trump przemawia w Gabinecie Owalnym Białego Domu w Waszyngtonie, w czwartek 30 kwietnia 2026 r. (Alex Brandon/AP)
Krótkie podsumowanie dla tych, którzy żyją bez prądu: Donald Trump, który spędza więcej godzin na rozmowach z dziennikarzami niż jakikolwiek inny prezydent w historii, popełnił przestępstwo językowe. Zazwyczaj jest odporny na takie potknięcia, przeformułowując pytanie, co każdy polityk ma podstawową umiejętność.
Zanim wyjechał do Chin, jeden z reporterów zapytał go, czy motywacją do zawarcia umowy z Iranem była „sytuacja finansowa Amerykanów”.
„Ani trochę” – powiedział Trump i na tym nie poprzestał.
„Jedyne, co ma znaczenie, kiedy mówię o Iranie – nie mogą mieć broni jądrowej. Nie myślę o sytuacji finansowej Amerykanów. Nie myślę o nikim. Myślę o jednym – nie możemy pozwolić Iranowi mieć broni jądrowej. To wszystko”.
I tu właśnie wkroczył do akcji. Trump powtórzył tę negatywną przesłankę w jednym zdaniu, zamiast skupić się wyłącznie na broni nuklearnej.
Wyjaśnienie Johnsona:
„Mogę powiedzieć, że prezydent myśli o sytuacji finansowej Amerykanów. Rozmawiam z nim średnio dwa, a czasem trzy lub cztery razy dziennie i nieustannie o tym rozmawiamy. Jest skupiony na próbach rozwiązania konfliktu w Iranie . Bo jeśli uda nam się ponownie otworzyć Cieśninę Ormuz, zmniejszy to presję na ceny gazu i inne czynniki w gospodarce”.
Wiadomość: On się troszczy.
TRUMP PODKRĘCA TEKST DEMOKRATÓW O „FAŁSZYWEJ PRZYSTĘPNOŚCI CENOWEJ” – ALE PANIKA REPUBLIKANÓW W GŁĘBOKO CZERWONYM STANIE WSKAZUJE, ŻE WYBORCY TEGO NIE KUPIĄ
Prezydent Donald Trump przemawia o inflacji i przystępności cenowej w Mount Airy Casino Resort w Mount Pocono w Pensylwanii, 9 grudnia 2025 r. (Adam Gray/Bloomberg/Getty Images)
Przypomina to słowa George’a H.W. Busha (który miał tendencję do odczytywania swoich tez), który po zwycięstwie w wojnie w Zatoce Perskiej, w odpowiedzi na krytykę, że zbyt mocno skupia się na polityce, powiedział: „Przesłanie – zależy mi”.
Kongresmen z Luizjany próbował przekazać tę wiadomość, nie zaprzeczając temu, co faktycznie powiedział Trump.
Można by teraz twierdzić, że Trump po prostu zachowywał się niezręcznie, że próbował przekazać, że nic nie jest dla niego ważniejsze niż powstrzymanie Irańczyków na froncie nuklearnym.
Jednak w ostatnich tygodniach prezydent wiele mówił o sali balowej Białego Domu. Powiedział, że Barack Obama powinien trafić do więzienia za to, co wydarzyło się w 2016 roku. Kontynuował kampanię odwetową przeciwko politycznym wrogom, zwłaszcza Jamesowi Comeyowi, którego nazwał „brudnym gliną” i przeciwko któremu zorganizował „muszlowy” akt oskarżenia po tym, jak poprzedni został oddalony przez sąd.
Nic z tego nie świadczy o przystępności cenowej, zwłaszcza biorąc pod uwagę rosnące ceny takich produktów jak wołowina, kawa i pomidory.
MIKE JOHNSON MÓWI, ŻE REPUBLIKA IZBY REPREZENTUJE PEŁNĄ PARZEĆ PROGRAM TRUMPA DOTYCZĄCY PRZYSTĘPNOŚCI CENOWEJ
Prezydent Donald Trump i przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson przemawiają podczas okrągłego stołu „Invest America” w Jadalni Stanowej Białego Domu w Waszyngtonie, 9 czerwca 2025 r. (Brendan Smialowski/AFP/Getty Images)
W swoich ostatnich komentarzach Johnson zwrócił się do ulubionego worka treningowego Trumpa. Powiedział, że próbują „odwrócić inflację z czasów Bidena, która osiągnęła szczyt od 40 lat”.
Mały problem. Właśnie ogłoszono roczną stopę inflacji na poziomie 3,8 procent za kwiecień, co wywołało zdziwienie wśród niektórych telewizyjnych ekonomistów.
Prezydent zyskał poparcie z nieoczekiwanego źródła: Johna Fettermana.
Senator Partii Demokratycznej powiedział w wywiadzie dla Fox News, że jego stanowisko wynika z poparcia dla Izraela oraz z faktu, że Trump jest pierwszym prezydentem, który podjął walkę z państwem terrorystycznym Iranem.
„Mam na myśli, że powiedział coś, co zostało ucięte, mówiąc: »Nie myślę o Amerykanach pod względem finansowym«. Ale tak naprawdę chciał powiedzieć, powiedział coś w stylu: »Naprawdę uważam, że nigdy nie możemy pozwolić Iranowi zbudować bomby«”.
Większość mediów nie „przycięła” tego tekstu. Jestem jednak pewien, że Trump docenił głos Fettermana przeciwko powołaniu się na ustawę o uprawnieniach wojennych, która wymagałaby zgody Hilla, aby wojna mogła być kontynuowana – zwłaszcza że trzech republikanów odstąpiło od szeregów swojej partii.
KLIKNIJ TUTAJ, ABY POBRAĆ APLIKACJĘ FOX NEWS
Żaden prezydent nie jest w stanie samodzielnie odmienić losów gospodarki państwa. Nawet po zatwierdzeniu kandydata Trumpa, Kevina Warsha, na stanowisko prezesa Rezerwy Federalnej , nie ma gwarancji, że stopy procentowe zostaną szybko obniżone, pomimo długiej kampanii lobbingowej prezydenta.
A z pewnością nie pomógł sobie źle dobranymi słowami.
Howard Kurtz jest analitykiem mediów i polityki oraz byłym gospodarzem programu MediaBuzz w kanale FOX News . Mieszka w Waszyngtonie, dołączył do stacji w 2013 roku i regularnie pojawia się w programach Special Report z Bretem Baierem i The Story z Marthą MacCallum, a także w innych programach.
https://www.foxnews.com/opinion/trump-handed-democrats-gift-seeming-dismiss-financial-worries-americans