Wybaczamy! – mówił w homilii ks. Adrian. Przestępczy idiota, który promuje ukraińskie ludobójstwo na Polakach

Nie dajcie tego, co święte, psom

ani nie rzucajcie swych pereł przed świnie,

by ich nie podeptały swoimi nogami

i was, obróciwszy się, nie rozszarpały. 

(Mt 7,6).

 

 Przerażające, jak nominalnie duchowny katolicki może tak strasznie nikczemnie imputować ofiarom zło, złe intencje lub podobne uchybienie – jak czyni to ten spasiony wieprz, który w dodatku nie ma elementarnego szacunku dla chwili żałoby całej społeczności i po chamsku wyskakuje z przebaczeniem, o którym nauki teologicznej nie rozumie lub ją świadomie pogwałca – a raczej świni.

Podpierając się przy tym – w swoich antyewangelicznych naukach - Imieniem Pana Jezusa Chrystusa.

To wstrętne!

   Mając takich nikczemników jako kapłanów, musimy oczekiwać dalszego ukraińskiego rozpasania i nowej fali ukraińskich mordów na Polakach. Oni wyciąganą właściwe sobie wnioski z tej przestępczej homilii.

Ks. Adrian "wybaczył" również w imieniu osób trzecich - to teologiczna niemożliwość. Zaś wybaczanie sprawcy - bez określonego ustosunkowania się tegoż sprawcy wobec czynu, krzywdy jest ciężkim złem - niżej wypis z kilku źródeł nt. nauk świętego Tomaszu z Akwinu tej kwestii.

Ks. Adrian musi być potępiony, to co robi to: polityczne sabotaż i dywersja - przypuszczalnie sterowane przez ukraińców.

 

Red. Gazeta Warszawska

 

 +

Ksiądz Adrian, jeden z poszkodowanych w wyniku napaści 31-letniego Ihora M., sprawował dziś Eucharystię w intencji śp. ks. Stanisława Zbojnowicza w kościele rektoralnym pw. św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa w Jarosławiu. – Nie odpowiadajmy złem za zło – prosił wiernych. 

Dwa dni po tragicznym ataku, w którym zginął jeden z duchownych, a cztery osoby zostały ranne, Jarosławskie Opactwo zostało ponownie otwarte dla wiernych. Kościół rektoralny pw. św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa otwarto o godz. 16.30.

Godzinę później rozpoczęła się Msza św. Homilię wygłosił ks. Adrian, jeden z kapłanów poszkodowanych podczas czwartkowej napaści. Pojawił się przy ołtarzu z widocznym opatrunkiem i śladami obrażeń na twarzy. 

Duchowny mówił głównie o przebaczeniu. – Z tego miejsca jako uczeń Jezusa Chrystusa pragnę w swoim imieniu, w imieniu księdza Marka i w imieniu księdza Stanisława powiedzieć bardzo dobitnie, że wybaczamy! – mówił. 

Oto jak św. Tomasz rozwiązuje poszczególne elementy tego dylematu:
1. Pierwszy człon dylematu: Przebaczanie w imieniu osób trzecich (Błąd u podstaw)
Dla Tomasza z Akwinu pojęcie „ludzkiego przebaczenia w imieniu kogoś innego” jest logicznym nieporozumieniem. [1]
  • Zasada sprawiedliwości: W Sumie teologii (II-II, q. 58) Tomasz definiuje sprawiedliwość jako stałą wolę oddawania każdemu tego, co mu się należy. Jeśli sprawca wyrządził krzywdę osobie A, to dług (wina) istnieje wyłącznie na linii Sprawca–Osoba A.
  • Osoba B (czysta strona trzecia) nie posiada prawa własności do tej krzywdy. Nie może więc „podarować” czegoś, co do niej nie należy. Jeśli osoba B ogłasza, że „wybacza” w imieniu osoby A, jej słowa nie mają żadnej mocy sprawczej ani duchowej. [1]
2. Drugi człon dylematu: Pobłażliwość, która utwierdza w grzechu
Święty Tomasz bardzo drobiazgowo opisał sytuację, w której przedwczesne, fałszywe lub nieroztropne darowanie winy (czy to przez ofiarę, czy przez udających ją pośredników) przynosi negatywne skutki i rozzuchwala sprawcę. Rozważa to w kontekście dwóch cnót:
  • Roztropność (Prudentia) i Miłosierdzie (Misericordia): Tomasz uważał, że miłosierdzie bez sprawiedliwości jest matką chaosu (okrucieństwem), a sprawiedliwość bez miłosierdzia – tyranią. Prawdziwe przebaczenie musi być aktem rozumnym. Jeśli „przebaczenie” (lub jego pozór) sprawia, że sprawca staje się gorszy i ponownie krzywdzi ludzi, oznacza to, że czyn ten był pozbawiony cnoty roztropności. [1, 2]
  • Upomnienie braterskie (Correctio fraterna): W Sumie teologii (II-II, q. 33) Tomasz pisze, że naszym obowiązkiem wobec błądzącego bliźniego jest jego upomnienie, które ma na celu naprawę grzesznika (emendatio peccatoris). Akwinata wprost zaznacza, że jeśli widzimy, iż nasza reakcja (w tym potencjalne darowanie kary lub pobłażliwość) nie prowadzi do poprawy, ale czyni sprawcę gorszym lub bardziej zuchwałym, mamy moralny obowiązek powstrzymać się od takiego działania i zastosować środki sprawiedliwości (np. karę instytucjonalną). [1, 2, 3]
Rozwiązanie dylematu w duchu tomizmu
Gdyby przedstawić św. Tomaszowi dylemat, jego scholastyczna odpowiedź brzmiałaby następująco:
  1. Fałszywa przyczyna: Negatywny skutek (ponowna krzywda) nie wynika z „przebaczenia”, ponieważ osoba trzecia w ogóle nie miała mocy, by skutecznie przebaczyć. Sprawca otrzymał jedynie złudny sygnał bezkarności.
  2. Wada moralna (Grzech zaniedbania): Osoba trzecia, zamiast uzurpować sobie prawo do wybaczenia cudzych krzywd, miała obowiązek zastosować correctio fraterna (upomnienie) lub domagać się sprawiedliwości w celu ochrony dobra wspólnego.
  3. Wniosek: „Przebaczenie” w imieniu osób trzecich, które pociąga za sobą ponowną krzywdę, jest według Akwinaty aktem nieroztropnym, sprzecznym ze sprawiedliwością i szkodliwym dla samego sprawcy, ponieważ utwierdza go w złym postępowaniu zamiast skłaniać do koniecznej poprawy. [1, 2]

        Dominikanie , katolik .pl . div YT.

      

 

 

 

Poprosił zebranych o modlitwę w intencji zamordowanego kapłana a także poszkodowanych w ataku, w tym za siebie. Wezwał także do modlitwy w intencji napastnika. – Jemu ta modlitwa jest najbardziej potrzebna – mówił. Zaapelował jednocześnie, aby zło przezwyciężyć dobrem, miłością i przebaczeniem. – Nie odpowiadajmy złem za zło – prosił wiernych. 

– Dlatego proszę was, abyście i wy przebaczyli, bo to również was wszystkich dotknęło. I z tego miejsca też chcę was prosić, abyście nie winili narodu, z którego był oprawca, bo zła dokonał konkretny człowiek, zła dokonała konkretna osoba, która ma swoje imię, swoje życie, która odpowiada za swoje czyny. Nie dokonali tego inni ludzie. To była jedna, jedyna osoba – podkreślał duchowny.

 

Ksiądz Adrian przypomniał, że po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w Ukrainie w opactwie pojawiło się wielu Ukraińców, którzy otrzymali od Polaków pomoc i wsparcie. – Pracowaliśmy ze wszystkich sił, często nawet nocami, nie śpiąc po wiele godzin. Dlatego proszę was, aby ta nasza praca nasz wysiłek i nasz trud nie poszedł na marne. Bo myślę, że tego Was uczymy tutaj, aby być uczniem Jezusa Chrystusa. Uczniem, który kocha, który wspiera, który troszczy się o innych – mówił. Zaapelował, aby również po tragicznym wydarzeniu nie dochodziło do wzajemnej wrogości. – Proszę was, abyście nie odpowiadali złem za zło, abyście odpowiadali miłością, wsparciem i zrozumieniem. Proszę was, abyście się wzajemnie szanowali i wspierali – mówił.

Pierwsza homilia ks. Adriana, zranionego podczas ataku nożownika w Jarosławskim Opactwie.

Wieczorem zaplanowano również różaniec w intencji ks. Stanisława Zbojnowicza, który zmarł wskutek obrażeń odniesionych podczas ataku.

Wcześniej w miejscu tragedii modlił się arcybiskup Adam Szal wraz z kapłanami z Opactwa. W modlitwie zawierzani byli śp. ks. Stanisław, oraz poszkodowani: ks. Marek, ks. Adrian, p. Krzysztof i p. Ewa. 

 

 

Uroczystości pogrzebowe 67-letniego ks. Stanisława Zbojnowicza odbędą się w najbliższy poniedziałek i wtorek. Kapłan zostanie pochowany w Grzęsce. 

Sąd Rejonowy w Jarosławiu aresztował dziś na trzy miesiące 31-letniego Ihora M., podejrzanego o atak na terenie klasztoru sióstr Benedyktynek. Ze względu na stan zdrowia podejrzanego areszt ma być wykonywany w warunkach szpitalnych – poinformowała prokurator Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

Źródło: Polsat News/Zero.pl/Facebook/AH

 

https://www.gosc.pl/doc/9903689.Wybaczamy-mowil-w-homilii-ks-Adrian-ranny-w-napasci-w

 

Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location