Awaria w oczyszczalni "Czajka". Czy to był sabotaż?
Mija już kilka dni od momentu uszkodzenia systemu przesyłania ścieków (kolektory), a władze nie pokazały żadnej dokumentacji technicznej opisującej uszkodzenie!
Oznacza to, że władze ukrywają prawdę na temat przyczyny tej katastrofy.
Wiadomo, że Morawiecki jest magistrem od geografio-historii znającym się biegle na bankach – tzn. on wie, że najlepsze są banki amerykańskie. Minister odpowiedzialny Marek Gróbarczyk, czy równie mądry Michał Dworczyk, obaj opowiadają jakieś straszne brednie o przyczynach wypadku, a władze samorządowe twierdzą, że jest za wcześnie na stawianie hipotez.
Niewątpliwie władza i racja leży po stronie Trzaskowskiego, a nie Morawickiego, bo to Trzaskowski rytualnie truje całą Polskę dorzecza Wisły na południe od Warszawy, a nie jest jeszcze zastąpiony przez komisarza, gdyż jest nie tylko prezydentem Warszawy, ale super-prezydentem polskich miast i wsi. Widać tu wyraźnie, że Trzaskowski jest szefem nad Morawieckim, a może i nad głównym kociarzem Jarosławem Kaczyńskim - co przykre. Więc, aby nas przekonać o tym, że naczelnikiem państwa wciąż jest Kaczyński, a nie Trzaskowski, powinien prezes PiS wydać osobiste oświadczenie na temat pęknięcia tych rur, a może przy tym powielać te brednie, które już padły wielokrotnie z ust innych naczelników mniejszych.