Paul Carpenter jest badaczem studiów religijnych, specjalizującym się w francusko-amerykańskich sieciach katolickich po Soborze Watykańskim II. Analizuje powody, dla których niektórzy amerykańscy katolicy popierają Donalda Trumpa w nadchodzących wyborach prezydenckich, oraz rosnący wpływ młodych konserwatywnych katolików na amerykańską prawicę.
Czy można mówić o elektoracie katolickim w Stanach Zjednoczonych? Jak on wygląda?
Paul Carpenter: Historycznie sytuacja była bardziej przejrzysta, ponieważ katoliccy imigranci skłaniali się bardziej ku Partii Demokratycznej. Obecnie, według Pew Research Center, elektorat katolicki jest równo podzielony między Demokratów i Republikanów.
Praktykujący katolicy są jednak z reguły bardziej konserwatywni.
Jaki jest obecny stan poparcia dla Donalda Trumpa wśród amerykańskich katolików? Czy zmieniło się to od ostatnich wyborów prezydenckich?
PC: W 2020 r. głosy katolików podzieliły się niemal równo: 50% na Donalda Trumpa, 49% na Joe Bidena. Jednak sondaże z 2024 r. pokazują, że Donald Trump powiększa przewagę nad kandydatem Demokratów (sondaż poprzedza wycofanie się Joe Bidena), z 12-punktową przewagą.
Kluczowym czynnikiem wydaje się być rosnąca popularność Donalda Trumpa wśród klasy robotniczej i katolików latynoskich.
W jaki sposób Donald Trump dotarł do niektórych wyborców katolickich?
PC: Na początku swojej kampanii w 2016 r. Donald Trump walczył o zdobycie legitymacji wśród chrześcijańskiego skrzydła Republikanów, szczególnie ze względu na swoje kontrowersyjne życie osobiste. Aby to zrekompensować, przyjął znacznie silniejsze stanowisko przeciwko aborcji niż którykolwiek poprzedni kandydat Republikanów.
To stanowisko uspokoiło bazę ewangelicką i część katolików, zwiększając jego wiarygodność wśród wyborców pro-life.
Jakie konkretne kwestie zbliżają katolików do Donalda Trumpa, a jakie oddalają ich od niego?
PC: Aborcja pozostaje najbardziej złożoną i kontrowersyjną kwestią . Jest to kwestia definiująca dla tych, którzy uważają swoją wiarę za główną sprawę polityczną do obrony, generalnie konserwatystów. Ostatnio Donald Trump zajął bardziej zniuansowane stanowisko w tej sprawie, wywołując mieszane reakcje w kręgach pro-life.
Kwestia imigracji uwypukla również podziały w Kościele. Tradycjonaliści są bardziej przeciwni imigracji, podczas gdy ci, którzy podążają za papieżem Franciszkiem, są bardziej ją popierający.
Jakie jest stanowisko episkopatu amerykańskiego wobec Donalda Trumpa? Czy episkopat ma wpływ na opinie wiernych?
PC: Większość amerykańskiego episkopatu opowiada się za Janem Pawłem II i Benedyktem XVI: generalnie konserwatywny, ale przystosowujący się do zasad amerykańskiej demokracji liberalnej. Po lewej stronie są wybitne postacie, takie jak arcybiskup Chicago lub biskup McElroy w San Diego, a po prawej, takie jak kardynał Burke lub arcybiskup Cordileone w San Francisco.
Jednak bezpośredni wpływ episkopatu na wyborców wydaje się ograniczony. Żaden biskup nie wydał otwarcie instrukcji głosowania.
Niedawno dwie wybitne osobistości katolickie poparły Donalda Trumpa: JD Vance, wybrany na kandydata Donalda Trumpa na stanowisko wiceprezydenta, i Robert F. Kennedy Jr. Jak należy rozumieć te poparcia?
PC: Trajektorie Vance’a i Kennedy’ego są bardzo wymowne w kwestii ewolucji amerykańskiego katolicyzmu i jego miejsca w społeczeństwie. Symbolizują dwie różne ery w historii Kościoła katolickiego w Stanach Zjednoczonych.
Katolicyzm nie jest cechą definiującą publiczną personę Roberta F. Kennedy'ego. Uosabia on starsze, bardziej kulturowe podejście, w tradycji swojego wuja, Johna F. Kennedy'ego, pierwszego amerykańskiego prezydenta katolika, który otwarcie oświadczył, że jego wiara nie będzie miała wpływu na jego decyzje polityczne. Była to era „katolicyzmu kawiarnianego”, wysoce zsekularyzowanego katolicyzmu, w którym można było wybierać aspekty wiary, które mu odpowiadały.
JD Vance z kolei reprezentuje nowe pokolenie elit katolickich. Dla niego wiara może bezpośrednio wpływać na zarządzanie sprawami publicznymi. Jego przeszłość jest interesująca: pochodził ze skromnego środowiska, szybko awansował na Yale, a następnie stał się znany dzięki swojej książce Hillbilly Elegy , w której wystąpił jako kulturowy tłumacz głębokiej Ameryki dla postępowych elit, zszokowanych wyborem Donalda Trumpa w 2016 roku. Początkowo krytyczny wobec Donalda Trumpa, stopniowo się z nim utożsamiał.
W 2019 roku nawrócił się na katolicyzm. Vance uosabia znacznie bardziej upolityczniony katolicyzm, który dąży do przekształcenia społeczeństwa, wpisując się w to, co nazywa się „konserwatyzmem dobra wspólnego”. Oznacza to głęboką zmianę w postrzeganiu przez katolików swojej roli w amerykańskim życiu publicznym.
Reprezentuje on również szerszy ruch w amerykańskiej prawicy: wzrost intelektualistów katolickich kwestionujących podstawy liberalizmu politycznego. Ten trend jest szczególnie popularny wśród młodych konserwatystów, a w niektórych konserwatywnych kręgach uniwersyteckich dochodzi nawet do masowych konwersji na katolicyzm.
Czego domagają się zwolennicy tego ruchu postliberalnego, wspieranego przez wielu intelektualistów katolickich?
PC: Podważają interwencjonizm wojskowy, antyetatyzm i to, co postrzegają jako nadmiernie tolerancyjną postawę wobec wojny kulturowej prowadzonej przez poprzednie pokolenia. W polityce zagranicznej opowiadają się za względnym wycofaniem się ze spraw globalnych. Ich zdaniem Ameryka powinna skupić się na wewnętrznym ożywieniu poprzez wspieranie spójności społecznej, reindustrializację i zatrzymanie przepływów imigracyjnych.
W odróżnieniu od swoich poprzedników opowiadają się również za wykorzystaniem narzędzi państwa administracyjnego w celu promowania swojej wizji dobra wspólnego: promowania nacjonalizmu, wprowadzania bardziej konserwatywnych elementów do systemu edukacyjnego, a także ochrony praw pracowniczych.
Choć pojawia się stopniowo, istnieje nawet rosnąca troska o ochronę środowiska, choć obecnie ma ona niewielką siłę napędową w kręgach Trumpistów. JD Vance zyskał poparcie niektórych głównych związków zawodowych, co jest rzadkością w przypadku kandydata Republikanów.
Jak nowy jest ten wpływ Kościoła katolickiego na amerykańską prawicę?
PC: Katolicy zawsze byli wpływowi w amerykańskim świecie intelektualnym, ale nowością jest ich dominacja w niektórych konserwatywnych kręgach. Na przykład Heritage Foundation, jeden z najważniejszych think tanków amerykańskiej prawicy, jest teraz kierowany przez Kevina Robertsa, który tworzy powiązania między starą gwardią prawicy a kręgami postliberalnymi.
Młoda amerykańska prawica jest obecnie zdominowana przez katolickich intelektualistów. Ważne jest jednak, aby zauważyć, że chociaż ten wpływ rośnie, nie zmaterializował się jeszcze w pełni w kierownictwie kampanii Donalda Trumpa, w którym wciąż jest niewielu katolików. Niemniej jednak postacie takie jak JD Vance zaczynają zajmować kluczowe stanowiska.
Ten wpływ jest szczególnie zauważalny wśród młodszych pokoleń. Na przykład wśród stażystów senatorów republikańskich w wieku od 20 do 35 lat coraz większa część to katolicy, a wielu z nich to konwertyci. To pierwsze takie wydarzenie w historii USA.
https://international.la-croix.com/opinions/2024-us-presidential-election-the-young-american-right-is-dominated-by-catholic-intellectuals






