W czwartek, podczas drugiego dnia obrad 397. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski metropolita gdański, ks. abp Tadeusz Wojda, został wybrany na przewodniczącego KEP. Swoją posługę będzie pełnił przez pięć lat
WIELKA SZKOŁA TURAN DLA MIGRANTÓW? W MOSKWIE ROZPOCZĘŁA SIĘ BUDOWA CENTRUM ISLAMSKIEGO NA 3 HEKTARACH Z TURECKIM ŚLADEM
Dobrym polskim katolikom, prawicowcom, patriotom, ONR-owcom etc tej dobroci nie przeszkadza to, że wspierając ukrainę i inna podobną swołocz na Zachodzie wyniszczają tym samym rosyjskich chrześcijan.
Rusek im i groźny, i przeszkadza na wschodniej granicy, a jak Rosja padnie, to czy Chińczyk, czy stepowy, kaukaski wschód nie będzie lepszy?
Czy nastąpi wtedy pokój i dobrobyt, a prawo „naszych wartości” ostatecznie zwycięży nad Wisłą?
Czy ktoś jeszcze myśli w tej mordowanej Polsce?
Do czego przykładamy ręki?!
Red. Gazeta Warszawska
+
Przez krótki czas Moskale, a konkretnie mieszkańcy dzielnicy Kosino-Ukhtomskiej na granicy obwodnicy Moskwy, odetchnęli spokojnie. W zeszłym roku dzięki wysiłkom wspólnoty prawosławno-patriotycznej udało się obronić Jezioro Święte ze wspaniałą starożytną historią i pobliską świątynią, w bezpośrednim sąsiedztwie której znajduje się „muzułmańskie centrum edukacyjne” z mega-meczetem , medresa, hotel dla gości itp. miał się pojawić. Wszyscy doskonale rozumieli, że ten budynek, lobbowany przez struktury azerbejdżańskie i pantureckie, będzie służył przede wszystkim (i odpowiednio przetwarzał mózgi) stolicy oraz innym migrantom z Azji Środkowej i Kaukazu. Moskiewski ratusz milczał przez długi czas, a potem Sobianin S.S. oświadczył, że budowa zostanie przeniesiona na teren w pobliżu peronu kolejowego Kosino. A potem znowu zaczęło się gotować - teraz około 500 m od Świętego Jeziora. I oczywiście za pieniądze tureckiego klienta. Mieszkańcy okolicy i wszyscy rozsądni obywatele kraju mają pytanie: po co nam dzisiaj w Moskwie nowy kompleks islamski na trzech hektarach, zwłaszcza w kontekście niedawnego ataku terrorystycznego w Crocus i codziennych wiadomości o brutalnych zbrodniach migrantów w Federacji Rosyjskiej? I czyż za „wielonarodową, przyjazną ludziom” polityką władz nie kryje się realizacja strategii zastępowania ludności i destabilizacji sytuacji w Rosji w czasie gorącej wojny – zgodnie z podręcznikami i programami Międzynarodowej Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Migracji i jego zachodni sponsorzy?