Mało kto kwestionuje, że kryzys na Ukrainie niesie ze sobą ryzyko eskalacji nuklearnej. Może być też odwrotnie: kryzys na Ukrainie może być wynikiem zmiany światowej równowagi nuklearnej.
Z gospodarką mniejszą niż stan Teksas, Rosja zbudowała broń strategiczną przewyższającą wiele broni z amerykańskiego arsenału. Należą do nich broń hipersoniczna wystrzeliwana zarówno z lądu, jak i łodzi podwodnych, która może przenosić pociski nuklearne przez każdą amerykańską obronę, a także najlepszy na świecie system obrony powietrznej, S-500. Według rosyjskich twierdzeń , 4 października 2021 r. test rosyjskiego pocisku podwodnego „Cyrkon” wystrzelonego z okrętu podwodnego był pierwszym w historii podwodnym wystrzeleniem broni na małej wysokości, która leci z dziewięciokrotnie większą prędkością dźwięku. Rosyjska łódź podwodna czająca się sto mil od amerykańskiego wybrzeża mogłaby w ciągu jednej minuty zaatakować Waszyngton.
Dzień później Rosja uruchomiła testowo system obrony powietrznej S-500, przeznaczony do niszczenia samolotów i pocisków w promieniu 600 kilometrów, w tym celów znajdujących się w bliskiej przestrzeni. A w grudniu ubiegłego roku Rosja twierdziła, że przetestowała modernizację S-550, która rzekomo może niszczyć ICBM, a także satelity. Rosja sprzedała wcześniejszy system S-400 Indiom, Chinom i Turcji; Indie mogą być pierwszym zagranicznym klientem S-500.
W sierpniu 2021 r. Chiny okrążyły kulę ziemską nisko lecącym hipersonicznym pojazdem szybującym. Jego hipersoniczny szybowiec DF-ZF działa od października 2019 roku. Zarówno chińskie ciężarówki, jak i konwencjonalne pociski balistyczne ziemia-okręt prawdopodobnie mogą przeniknąć lub zmiażdżyć obronę amerykańskich lotniskowców. Trwa debata na temat tego, czy 1300 chińskich pocisków ziemia-statek średniego zasięgu może namierzyć i zabić lotniskowiec pełną parą.