Po przeczytaniu mojego artykułu „Putinowi przyjdzie jednak otworzyć „puszkę Pandory”, i to dość szybko!”, czytelnik o nicku Nikolaspavlovic napisał komentarz:
„Zgadzam się z większością tego, co zostało powiedziane. Anton Pawłowicz nie prawidłowo jedynie ocenił osobowości wodzów Trzeciej Rzeszy. Żadni oni nie Żydzi i nie marionetki. Nazizm był trzecią siłą co do wielkości w polityce światowej tego okresu, obok bolszewizmu i syjonizmu. Bolszewizm dzięki wysiłkom Stalina wyszedł spod syjonistycznej kontroli mniej więcej w latach 1937-1938, nazizm natomiast nigdy nie był częścią syjonistycznego planu. Starcie Niemiec i ZSRR było nieuchronne bez względu na plany syjonistów. Hitler dążył do rozszerzania „przestrzeni życiowej” dla Niemców i najazd na Rosję miałby miejsce w każdym przypadku bezwzględnie czy Rosja byłaby pod wpływem Stalina, Trockiego cz też Lenina. Nawet gdyby imperator Mikołaj II cudownym trafem zmartwychwstał. Błędem jest sądzić, że Hitler wykonywał czyjeś „rozkazy” lub był zależnym od kogoś politykiem a tym bardziej podejrzewać go o „żydowskość”. Po przeczytaniu „Mein Kampf” wszystkie wątpliwości znikną.”
Mariusz Max Kolonko o nowelizacji ustawy o IPN
[...] Moja ocena jest taka: proszę mi wymienić jedną jakość polityczną, którą pan [panie prezesie Kaczyński] uzyskał, poddając nowelizacji ustawę o IPN (Instytut Pamięci Narodowej). Nie dwie, tylko jedną. I proszę mi nie mówić, że jest to deklaracja, którą pan podpisał, dlatego, że deklaracja ta - ja ją nazywam najbardziej haniebną, jaka została podpisana przez władze III Rzeczypospolitej - i w tej deklaracji czytamy między innymi: "Uznajemy i potępiamy każdy indywidualny przypadek okrucieństwa wobec Żydów, jakiego dopuścili się Polacy w czasie II wojny światowej".