Niniejszym przedstawiamy tzw. Kodeks Makarewicza, który pozostaje w mocy w Polsce Polaków, ponieważ wszedł w życie w ramach Konstytucji Kwietniowej 1935 r., która jest dla nas wiążąca na terytorium Polski, ponieważ nikt jej nie uchylił – a ewentualne uchylenie może dokonać jedynie organ ustanowiony zgodnie z zasadami legalności wynikającymi z tej - USTAWA KONSTYTUCYJNA z dnia 23 kwietnia 1935 r.
Bardzo ważną częścią Kodeksu Makarewicza – która zasadniczo odróżnia ten dokument od dzisiejszych przepisów w innych systemach prawnych – jest istnienie przepisów dotyczących stosowania kary śmierci.
Mamy prawo stosować karę śmierci nie tylko na drodze sądowej, ale także w obronie własnego życia i życia naszych bliskich, a także w obronie mienia. Ma to ogromne znaczenie, ponieważ obecni warszawscy kompradorzy – od okresu Okrągłego Stołu – unikają konsekwencji karnych niszczenia naszego majątku narodowego, co jest niczym innym jak zbrodnią masową, a raczej ludobójstwem na Polakach we własnej ojczyźnie. Wobec tych sprawców ludobójstwa mamy prawo i moralny obowiązek stosowania kary śmierci.
Red. Gazeta Warszawska
+
JULJUSZ MAKAREWICZ
KODEKS KARNY Z KOMENTARZEM
TRZECIE WYDANIE
LWÓW
WYDAWNICTWO ZAKŁADU NARODOWEGO IMIENIA OSSOLIŃSKICH
1932
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Z DRUKARNI ZAKŁADU NARODOWEGO IM. OSSOLIŃSKICH
POD ZARZĄDEM ADAMA WIER7BICKIEGO
PRZEPISY WPROWADZAJĄCE KODEKS KARNY I PRAWO O WYKROCZENIACH
ROZPORZĄDZENIE PREZYDENTA
RZECZYPOSPOLITEJ
z dnia 11 lipca 1932 r.
PRZEPISY WPROWADZAJĄCE KODEKS KARNY I PRAWO
O WYKROCZENIACH.
Na podstawie art. 44 ust. 6 Konstytucji i art. 1 lit. a) ustawy z dnia 17 marca 1932 r. o upoważnieniu Prezydenta Rzeczypospolitej do wydawania rozporządzeń z mocą ustawy (Dz. U. R. P. Nr. 22, poz. 165) postanawiam co następuje:
Art. 1.
- 1. Z dniem wejścia w życie kodeksu karnego i prawa o wykroczeniach tracą moc przepisy karne, dotyczące przedmiotów unormowanych w kodeksie karnym i w prawie o wykroczeniach, jeżeli przepisy dalsze nie stanowią inaczej.
- 2. Jeżeli rozporządzenie niniejsze mówi bez bliższego oznaczenia o kodeksie karnym lub o prawie o wykroczeniach, należy przez to rozumieć kodeks karny z dnia 11 lipca 1932 r. i prawo o wykroczeniach z tejże daty.
Art. 2.
Tracą moc obowiązującą wraz z ustawami wprowadzaj ącemi:
- kodeks karny 1903 r., z wyjątkiem art. 292—309, 318—324, 348—353, 624—627 i 630—334;
- powszechna ustawa karna 1852 r., z wyjątkiem § 486b i w związku z nim § 486c, jeżeli nie ma zastosowania art. 279 kodeksu karnego;
- kodeks karny 1871 r., z wyjątkiem §§ 296a i 298.
Art. 3.
- 1. Na obszarze, na którym obowiązywała powszechna ustawa karna 1852 r., tracą w szczególności moc obowiązującą przepisy karne:
- patentu z dnia 20 kwietnia 1854 r. (Dz. u. p. austr. Nr. 96);
- rozporządzenia z dnia 30 września 1857 r. o karaniu mniejszych wykroczeń (Dz. u. p. austr. Nr. 198);
- ustawy z dnia 7 kwietnia 1870 r., według której wydane są szczególne postanowienia co do zmów między pracodawcami lub pracownikami w celu wymuszenia warunków pracy oraz co do zmów przemysłowców w celu podwyższenia cen towarów (Dz. u. p. austr. Nr. 43);
- ustawy z dnia 10 maja 1873 r., zawierającej przepisy policyjno-karne przeciw próżniakom i włóczęgom (Dz. u. p. austr. Nr. 108);
- ustawy z dnia 24 maja 1885 r. o dopuszczalności zatrzymania w zakładach pracy przymusowej i poprawczych (Dz. u. p. austr. Nr. 89);
- ustawy z dnia 27 maja 1885 r., zawierającej przepisy przeciw używaniu i obrotowi środków rozsadzających (Dz. u. p. austr. Nr. 134);
- ustawy z dnia 26 stycznia 1907 r., dotyczącej wolności wyborów i zgromadzania się (Dz. u. p. austr. Nr. 18).
- 2. Pozostają jednak w mocy na powyższym obszarze przepisy:
- patentu z dnia 24 października 1852 r. o wytwarzaniu, obrocie i posiadaniu broni i amunicji oraz o noszeniu broni (Dz. u. p. austr. Nr. 223) z tą zmianą, że § 40 uchyla się, a sprawy o przestępstwa przewidziane tym patentem należą do właściwości władz administracyjnych, z wyjątkiem określonych wT <$<$ 30, 33 i 34 oraz
z wyjątkiem przypadków, gdy w myśl § 28 w związku z art. 7 niniejszego rozporządzenia należy stosować kodeks karny;
- ustawy prasowej z dnia 17 grudnia 1862 r. (Dz. u. p. austr. z 1863 r. Nr. 6) wraz z nowelami z dnia 15 października 1868 r. (Dz. u. p. austr. Nr. 142) i z dnia 9 lipca 1894 r. (Dz. u. p. austr. Nr. 161);
- ustawy z dnia 15 listopada 1867 r. o prawie stowarzyszeń (Dz. u. p. austr. Nr. 134);
- ustawy z dnia 6 marca 1906 r. o spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością (Dz. u. p. austr. Nr. 58):
- patentu z dnia 3 grudnia 1852 r. — ustawa leśna — (Dz. u. p. austr. Nr. 250);
- galicyjskiej ustawy z dnia 17 lipca 1876 r. o ochronie własności polnej (Dz. u. kraj. Nr. 28).
Art. 4.
- 1. Na obszarze, na którym obowiązywał kodeks karny 1871 r., tracą w szczególności moc obowiązującą przepisy karne:
- ustawy z dnia 9 czerwca 1884 r. o zbrodniczem i niebezpiecznem dla ogółu używaniu materjałów wybuchowych (Dz. u. Rz. str. 61);
- ustawy z dnia 5 kwietnia 1888 r. o rozprawach sądowych odbywających się z wykluczeniem jawności (Dz. u. Rz. str. 133);
- ustawy z dnia 9 kwietnia 1900 r. o karaniu za odbieranie energji elektrycznej, w miejsce której stosować należy przepisy z rozdziału XXXIX kodeksu karnego w związku z art. 20 ustawy elektrycznej z dnia 21 marca 1922 (Dz. U. R. P. Nr. 34, poz. 277);
- rozporządzenia z dnia 11 grudnia 1918 r., dotyczącego chorób płciowych (Dz. u. Rz. str. 1431).
<$ 2. Pozostają jednak w mocy na powyższym obszarze przepisy:
- ustawy prasowej z dnis 7 maja 1874 r. (Dz. u. Rz. str. 65);
- ustawy z dnia 15 kwietnia 1878 r. o kradzieżach leśnych (Zbiór ustaw prusk. str. 222). z wyjątkiem § 10;
- ustawy z dnia 1 kwietnia 1880 r. o policji polnej i leśnej (Zbiór ustaw prusk. str. 230), z wyjątkiem § 4;
- ustawy z dnia 22 marca 1888 r. o ochronie ptaków (Dz. u. Rz. str. 111) w brzmieniu ustawy z dnia 30 maja 1908 r. (Dz. u. Rz. str. 317).
Art. 5.
- 1. Tracą moc obowiązującą przepisy karne następujących ustaw, wydanych przez władze polskie i ogłoszonych w Dzienniku Praw Państwa Polskiego lub w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej:
- 11 ustawy z dnia 27 maja 1919 r. o państwowej wyłączności poczty, telegrafu i telefonu (Dz. P. P. P. Nr. 44, poz. 310) w związku z art. 47 ustęp ostatni ustawy z dnia 3 czerwca 1924 r. o poczcie, telegrafie i telefonie (Dz. U. R. P. z 1931 r. Nr. 12, poz. 57);
- dekretu z dnia 9 stycznia 1919 r. o postanowieniach karnych za przeciwdziałanie wyborom do Sejmu i wykonywaniu obowiązków poselskich (Dz. U. R. P. Nr. 5, poz. 96);
- 155 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 maja 1920 r. w przedmiocie wprowadzenia w życie na obszarze Rzeczypospolitej ustawy wojskowej postępowania karnego dla wspólnej siły zbrojnej z dnia 5 lipca 1912 r. (Dz. U. R. P. Nr. 5, poz. 368) oraz § 264 ustawy wojskowego postępowania karnego dla wspólnej siły zbrojnej z dnia 5 lipca 1912 r. (Dz. u. p. austr. Nr. 130);
- ustawy z dnia 2 lipca 1920 r. o zwalczaniu lichwy wojennej (Dz. U. R. P. Nr. 67, poz. 449);
- 8 ustęp ostatni ustawy z dnia 21 września 1922 r. w przedmiocie tytułu inżyniera (Dz. U. R. P. Nr. 90, poz. 823);
- ustawy z dnia 10 czerwca 1926 r. o warunkowem zawieszeniu wykonania kary na obszarze mocy obowiązującej ustawy postępowania karnego z dnia 23 maja 1873 r. (Dz. U. R. P. Nr. 61, poz. 354) oraz rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 21 maja 1927 r., uzupełniającego przepisy o warunkowem zawieszeniu wykonania kary na obszarze mocy obowiązującej ustawy postępowania karnego z dnia 23 maja 1873 r. (Dz. U. R. P. Nr. 47, poz. 424);
- rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 29 lipca 1927 r. o karach za handel kobietami i dziećmi oraz za inne popieranie nierządu (Dz. U. R. P. Nr. 70, poz. 614) — w części nieuchylonej przez art. 2 pkt. 1 i 3 niniejszego rozporządzenia;
- 99 i 100 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 sierpnia 1927 r. o zwalczaniu zaraźliwych chorób zwierzęcych (Dz. U. R. P. Nr. 77, poz. 673);
- rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 17 września 1927 r. o warunkowem zawieszeniu wykonania kary na obszarze, na którym obowiązuje ustawa postępowania karnego z dnia 1 lutego 1877 r. (Dz. U. R. P. Nr. 83, poz. 741);
- rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 12 września 1930 r. o karach dla ochrony swobody wyborów (Dz. U. R. P. Nr. 64, poz. 509);
- 269 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 29 listopada 1930 r., zawierającego „Prawo górnicze" (Dz. U. R. P. Nr. 85, poz. 654).
- 2. Przepisy karne ustaw szczególnych, wydane przez władze polskie i ogłoszone w Dzienniku Praw Państwa Polskiego lub w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, a nieuchylone § 1 niniejszego artykułu, pozostają w mocy, jednak z następującemi zastrzeżeniami co do wymienionych poniżej aktów ustawodawczych:
- dekret o miarach z dnia 8 lutego 1919 r. (Dz. U. R. P. z 1928 r. Nr. 72, poz. 661), jeżeli nie mają zastosowania art. 183—185 kodeksu karnego;
- ustawa z dnia 22 czerwca 1923 r. w przedmiocie substancyj i przetworów odurzających (Dz. U. R. P. Nr. 72, poz. 559), jeżeli nie ma zastosowania art. 244 kodeksu karnego;
- rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 19 stycznia 1927 r. o zwolnieniu przedterminowem osób odbywających karę pozbawienia wolności (Dz. U. R. P. Nr. 5, poz. 25), z wyjątkiem art. 1, art. 3 ust. 2 i 3 i art. 6 — w odpowiedniem zastosowaniu do warunkowego zwolnienia w przypadkach przewidzianych w art. 65—68 kodeksu karnego;
- rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 3 grudnia 1927 r. o prawie łowieckiem (Dz. U. R. P. Nr. 110, poz. 934), jeżeli nie ma zastosowania art. 270 kodeksu karnego;
- rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 13 grudnia 1927 r. o godłach i barwach państwowych oraz o znakach, chorągwiach i pieczęciach (Dz. U. R. P. Nr. 115, poz. 980), jeżeli nie mają zastosowania art. 153 kodeksu karnego lub art. 22 prawa o wykroczeniach, przyczem wykroczenia z art. 23 powyższego rozporządzenia ulegają karze aresztu do 3 miesięcy lub grzywny do 3.000 złotych, a ich rozpoznawanie przekazuje się do właściwości władz administracyjnych;
- rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 23 grudnia 1927 r. o zapobieganiu upadłości (Dz. U. R. P. z 1928 r. Nr. 3, poz. 20), jeżeli nie ma zastosowania art. 279 kodeksu karnego;
- rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 6 marca 1928 r. o zapobieganiu upadłości na obszarze sądów apelacyjnych w Poznaniu, Toruniu oraz sądu okręgowego w Katowicach (Dz. U. R. P. Nr. 27, poz. 244), jeżeli nie ma zastosowania art. 279 kodeksu karnego;
- rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 7 lutego 1928 r. o areszcie domowym (Dz. U. R. P. Nr. 26, poz. 228), z wyjątkiem art. 1, 2 i 9, oraz z zastrzeżeniem, że areszt domowy można stosować tylko w razie skazania na czas nie dłuższy, niż siedem dni;
- rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 16 lutego 1928 r. o karach za szpiegostwo i niektóre inne przestępstwa przeciw Państwu (Dz. U. R. P. Nr. 18, poz. 160), z wyjątkiem art. 13 i § 4 art. 17; z tern natomiast uzupełnieniem, że jako § 4 art. 17 wprowadza się przepis następujący: ,.§ 4. Kto wykracza przeciw ograniczeniom lub zobowiązaniom, wynikającym z niniejszego artykułu — podlega w trybie administracyjnym karze aresztu do 3 miesięcy";
- rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 6 marca 1928 r. o Policji Państwowej (Dz. U. R. P. z 1931 r. Nr. 5, poz. 27), jeżeli nie mają zastosowania art. 286—291 kodeksu karnego oraz z wyjątkiem art. 127 i 128 powyższego rozporządzenia;
- rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 14 marca 1928 r. o prawie lotniczem (Dz. U. R. P. Nr. 31, poz. 294), jeżeli nie ma zastosowania art. 215 kodeksu karnego;
- rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 16 marca 1928 r. o rozgraniczeniu nieruchomości ziemskich przy przebudowie ustroju rolnego (Dz. U. R. P. Nr. 34, poz. 319), z wyjątkiem punktów 2 i 3 art. 17, zamiast których należy stosować art. 190 § 1 kodeksu karnego oraz z tą zmianą, że sprawy o wykroczenia z art. 17 pkt. 1 powyższego rozporządzenia przekazuje się do właściwości władz administracyjnych;
- rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o Straży Granicznej (Dz. U. R. P. Nr. 37, poz. 349), jeżeli nie mają zastosowania art. 286—291 kodeksu karnego, oraz z wyjątkiem art. 77 i 78 powyższego rozporządzenia;
- rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu karno-admini- stracyjnem (Dz. U. R. P. Nr. 38, poz. 365), tudzież ustawa z dnia 19 lutego 1929 r. (Dz. U. R. P. Nr. 16, poz. 135), ze zmianami wprowadzonemi art. 30 niniejszego rozporządzenia.
Art. 6.
- 1. Tracą moc obowiązującą przepisy karne ustaw szczególnych, wydanych przez władze okupacyjne i władze Litwy Środkowej oraz przez tymczasowe władze ustawodawcze polskie, o ile przepisy te nie były ogłoszone lub przejęte w Dzienniku Praw Państwa Polskiego lub w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.
- 2. Na obszarze województwa śląskiego utrzymane są w mocy przepisy, choćby uchylone na innych obszarach Państwa, jeżeli pozostają w związku z dziedziną zastrzeżoną ustawodawstwu śląskiemu. W szczególności na obszarze sądu okręgowego w Cieszynie pozostają w mocy przepisy karne ustawy z dnia 24 maja 1885 r. o dopuszczalności zatrzymania w zakładach pracy przymusowej i poprawczych (Dz. u. p. austr. Nr. 89), z wyjątkiem § 7 ustęp ostatni i § 8, a na obszarze sądu okręgowego w Katowicach — przepis § 361 pkt. 3 i 4 w związku z § 362 kodeksu karnego 1871 r. —
jeżeli nie ma zastosowania przepis art. 32 prawa o wykroczeniach.
Art. 7.
- 1. Jeżeli ustawy dotychczasowe powołują przepisy karne uchylonych kodeksów karnych lub uchylonych ustaw szczególnych, bądź też odsyłają wogóle do przepisów karnych, należy stosować odpowiedni przepis kodeksu karnego, prawa o wykroczeniach lub ustawy szczególnej.
- 2. Przepisy części ogólnej kodeksu karnego i prawa o wykroczeniach, dotyczące grzywien, stosuje się także do kar pieniężnych, przewidzianych w ustawach dotychczasowych, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej.
- 3. W zakresie sądownictwa wojskowego obowiązują nadal dotychczasowe przepisy materjalnego prawa karnego.
Art. 8.
- 1. Kto wykracza przeciw przepisom szczególnym, wydanym przed dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia, albo przeciw zarządzeniom opartym na tych przepisach, podlega, jeżeli czyn według dotychczasowych przepisów stanowił wykroczenie, a nie grozi zań kara według kodeksu karnego, prawa o wykroczeniach lub przepisów szczególnych — karze aresztu do miesiąca lub grzywny do 1000 złotych.
- 2. Przepis § 1 ma zastosowanie zwłaszcza w przypadkach, w których dotąd stosowano przepisy art. 138 i 139 kodeksu karnego 1903 r., rozporządzenia z dnia 30 września 1857 r. (Dz. u. p. austr. Nr. 198), jak również przepisy rozdziału XXIX kodeksu karnego 1871 r., gdy te przewidują kary za naruszenie przepisów szczególnych.
Art. 9.
Gdy w ustawach obowiązujących na obszarze, na którym dotąd obowiązywał kodeks karny 1871 r., jest mowa
- nieletnich od lat 12—18, należy rozumieć nieletnich, wymienionych w rozdziale XI kodeksu karnego.
Art. 10.
Przy stosowaniu utrzymanych w mocy przepisów karnych:
- zamiast kar, przewidzianych w tych przepisach, stosuje się odpowiednie kary przewidziane w kodeksie karnym, przyczem zamiast ciężkiego więzienia (domu karnego) i więzienia zastępującego dom poprawy — wymierza się więzienie (art. 37 lit. b) kodeksu karnego), a zamiast więzienia, które orzec należało w miejsce aresztu ponad 6 tygodni, oraz zamiast twierdzy
- ścisłego aresztu — wymierza się areszt (art. 37 lit. c) kodeksu karnego);
Rozp. Prez. R. P. z 16 lutego 1928 r. (poz. 160 Dz. U. R. P.) o karach za szpiegostwo i t. d. stosuje często „ciężkie** więzienie (art. 1 § 2—5, art. 3 § 1, art. 4 § 2, art. 5 § 2—3, art. 6 § 2—3, art. 7 § 6, art. 8 § 2). We wszystkich tych przypadkach zastosujemy „więzienie** w rozumieniu art. 37 lit. b, 39, 41 kod. karnego.
Rozp. Prez. R. P. z 23 grudnia 1927 r. (poz. 20 Dz. U. R. P. ex 1928) o zapobieganiu upadłości w art. 69 przewiduje karę „zamknięcia w więzieniu zastępującego dom poprawy** — w miejsce tej kary zastosujemy „więzienie" (jaw wyżej).
Art. 10 lit. a ma znaczenie praktyczne w dwu kierunkach: a) w stosunku do utrzymanych w mocy przepisów karnych, np. rozp. Prez. z r. 1928 poz. 160 o karach za szpiegostwo i t. p., b) w stosunku do kar pozbawienia wolności określonych w wyrokach co do ich rodzaju na podstawie przepisów dotychczasowych.
ad a) O sprawie tej traktuje art. 11, który wyraźnie poleca przy stosowaniu ustawy dawnej mieć na względzie przepisy art. 10 lit. a—c. Jasnem jest, ze sędzia nie może stosować za panowania nowej ustawy środków karnych już me istniejących. Jakie ma stosować? Tylko te, które zna nowa ustawa. Wynika stąd konieczność przewartościowania dawnych środków karnych na nowe. Z pomocą przychodzi art. 10 lit. a rozp. wprow. Ustawodawca jednak umyślnie widocznie nie wyczerpał całego ma- terjału, który nasuwał się do załatwienia. Ustawodawca mówi o ciężkiem więzieniu, o więzieniu zastępującem dom poprawy, o twierdzy i o ścisłym areszcie, wreszcie o więzieniu, które orzec należało w miejsce aresztu ponad 6 tygodni. Nasunęło się wobec tego pytanie, do jakiej z kar znanych nowemu kodeksowi (więzienie, czy areszt) należy przyrównać jako do kary odpowiedniej — karę więzienia z kod. rosyjskiego 1903 — zwykłego (nie zastępującego domu poprawy). Zachodzą tu dwie alternatywy: albo ustawodawca sprawy tej me porusza dlatego, bo uważa, że więzienie bez dodatku odpowiada więzieniu nowego kodeksu, tak jak me wspomina także o areszcie (bez dodatku), albo też usta^ wodawca chciał ominąć rozstrzyganie tej sprawy i pozostawić ją judykaturze. Pozostawienie judykaturze rozstrzygania tego problemu oznaczałoby przewartościowanie wszystkich przepisów karnych, w których dawna ustawa mówi o więzieniu, przerzucenie na sąd trudności, które ustawodawca jednem zdaniem może usunąć.
Istnieje zapatrywanie, że więzienie (bez dodatku) kod. rosyjskiego 1903 odpowiada aresztowi k. k. polskiego. W obronie tej tezy można przytoczyć wiele argumentów, przeciw tej tezie przytoczyć należy przedewszystkiem okoliczność, że wartościowanie polskiego więzienia i aresztu odbywa się w zupełnie innej płaszczyźnie niż działo się to w dawniejszem ustawodawstwie. Areszt nie jest pojęty koniecznie jako kara łagodniejsza od więzienia, a raczej jako kara inna, w przeciwnym razie trudnoby zrozumieć tak częste zestawianie więzienia i aresztu o tych samych wymiarach w tym samym przepisie, np. więzienie do lat trzech lub areszt do lat trzech.
W tych warunkach przyjąć należy za podstawę raczej zapatrywanie, iż ustawodawca w art. 10 lit. a rozp. wprow. sprawy owego więzienia (bez dodatku) jak i aresztu (bez dodatku) dlatego nie porusza, ponieważ uważa, że mają swe gotowe odpowiedniki we więzieniu i areszcie (nowego kodeksu).
Sprawa ta może mieć pewne konsekwencje niepożądane tam, gdzie ustawa państwowa dawniejsza, licząc się z różnym (w trzech dzielnicach) systemem środków karnych, wprowadziła swoiste wartościowanie pojęcia „więzienia" dla poszczególnych dzielnic. Rozp. Prez. o karach za szpiegostwo i t. d. (z r. 1928 poz. 160 Dz. U. R. P.) w art. 25 przepisuje, że na obszarze, na którym obowiązuje ustawa kama 1852 r. stosuje się w całym szeregu wypadków „ścisły areszt" tam, gdzie w zasadzie stosować należy karę — więzienia. Ponieważ po myśli art. 10 lit. a w miejsce ścisłego aresztu wstępuje areszt (bez dodatku), przeto w tej dzielnicy stosować się będzie areszt do przestępstwa, które w byłym zaborze rosyjskim karane będzie więzieniem. Sprawa ta nie przedstawia się jednak tak tragicznie, gdyż aktualną będzie tylko w stosunku do przestępstw popełnionych przed dniem 1 września 1932 — art. 25 rozp. Prez. z r. 1928 stosować się będzie jako ustawę dawną „względniejszą" dla sprawcy (art. 2 § 1 kod. kam. 1932).
ad b) Sprawę wykonywania wyroków z przed 1 września 1932 załatwia art. 25 rozp. wprow. w tym kierunku, że nakazuje po dniu 1 września wykonywać orzeczone już kary pozbawienia wolności tylko jako „więzienie" lub „areszt" według zasad podanych w art. 10 lit. a tegoż rozporządzenia. Skazany na „ciężkie" więzienie odbywać będzie karę „więzienia", skazany na „ścisły" areszt odbywać będzie karę „aresztu".
Powstaje znów ta sama kwestja: jaką karę odbywać ma osobnik skazany na karę więzienia (bez dodatku), istnieje tendencja do szukania dla takiego więzienia (k. k. r. 1903) jakiegoś innego odpowiednika, oczywiście nasuwa się tutaj możliwość jedyna — areszt. Dla podtrzymania tej tezy wysuwa się argument: więzienie (kodeksu rosyjskiego r. 1903) zbliżało się do aresztu ścisłego, było karą łagodniejszą od ciężkiego więzienia, w miejsce którego rozporządzenie wprow. każe stosować więzienie.
W wypadku tym występuje jeszcze jaskrawiej tendencja do szukania odpowiedników bez upoważnienia do tego ze strony ustawodawcy. Za wielką wagę przywiązuje się do zwrotu użytego w art. 10 lit. a rozp. wprow. „zamiast kar, przewidzianych w tych przepisach, stosuje się odpowiednie kary przewidziane w kodeksie karnym", nie jest to wezwanie sądów do wartościowania środków karnych według swobodnego uznania, co prowadzić może do chaosu, a jedynie tylko ogólna wskazówka, do której dodał ustawodawca wyjaśnienie, co począć należy z takiemi środkami karnemi, których nowy kodeks nie zna, których jako takich stosować już nie można. To właśnie wyliczenie środków egzotycznych, dla których szukać należy nowożytnych surogatów w kodeksie, jest argumentem przeciw przypuszczeniu, że także dla „więzienia" i „aresztu" szukać należy równoważników w drodze mozolnego wartościowania.
O jakiejkolwiek niesprawiedliwości, o karze za surowej mowy być nie może: w gruncie rzeczy między więzieniem a aresztem (nowego kodeksu) różnice są minimalne. Ponadto kto odbywał dotąd karę więzienia, odbywając ją w dalszym ciągu nie odczuje, że jest to już więzienie z polskiego kodeksu a nie z rosyjskiego.
- przy ustalaniu najniższego i najwyższego wymiaru kary należy stosować przepisy dotychczasowe, niezależnie od granic, przewidzianych w kodeksie karnym lub w prawie o wykroczeniach dla danego rodzaju kar;
Por. uwagi przy art. 39 kod. kam.
- jeżeli dotychczasowe przepisy szczególne nie wzbraniały złagodzenia kary, można stosować art. 59 kodeksu karnego lub art. 9 prawa o wykroczeniach;
- łagodzeniu według przepisu pod lit. c) nie podlegają kary za przestępstwa, przewidziane w rozporządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 16 lutego 1928 r. o karach za szpiegostwo i niektóre inne przestępstwa przeciw Państwu (Dz. U. R. P. Nr. 18, poz. 160); w razie skazania na karę śmierci lub więzienia ponad 1 rok za przestępstwo umyślne, przewidziane w powyższem rozporządzeniu, sąd orzeka zawsze utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych, — a jeżeli zachodzi nadużycie zawodu lub niezdolność do wykonywania zawodu, określone w art. 48 § 1 lit. a) lub b) kodeksu karnego — nadto utratę prawa wykonywania zawodu;
Por. uwagi przy art. 59, 47 i 48 kod. kam.
- jeżeli przestępstwo ulegało karze w razie winy nieumyślnej, to ulega i nadal karze, jeżeli je popełniono nieumyślnie;
- do przestępstw, popełnionych zagranicą, stosuje się przepisy szczególne miejsca stałego zamieszkania sprawcy w kraju w chwili popełnienia przestępstwa, a gdy sprawca nie ma w kraju miejsca zamieszkania — przepisy obowiązujące w stolicy; do przestępstw popełnionych na pełnem morzu na polskim statku wodnym stosuje się prawo portu gdyńskiego.
Art. 11.
- 1. Przy stosowaniu ustawy dawnej w myśl art. 2 kodeksu karnego należy mieć na względzie przepisy art. 10 lit. a)—c) niniejszego rozporządzenia, przyczem o skutkach, jakie ustawa łączy ze skazaniem, sąd orzeka w postaci kary dodatkowej.
Art. 11 przepisuje przemianę skutku zasądzenia (por. uwagi pizy art. 44 k. k.) na karę dodatkową. Przepis ten ma zastosowanie wyłącznie do przypadku, gdy sędzia ma stosować ustawę „dawną" (już nie obowiązującą) jako względniejszą dla sprawcy od nowej (por. art. 2 k. k.). Przepis art. 11 rozp. wprow. nie ma natomiast zastosowania w innych przypadkach, a zatem w przypadkach, gdy chodzi o wymiar kary z ustawy obowiązującej obok kodeksu karnego (art. 3 § 2, art. 4 § 2, art. 5 § 2, art. 6 § 2 rozp. wprow.), ustawy znającej instytucję skutków zasądzenia, będących automatyczną wynikową zasądzenia. W przypadkach takich sędzia nie przemienia „skutków" na karę dodatkową i nie orzeka niczego expressis verbis, natomiast zawiadamia o wyroku zasądzającym odpowiednią władzę.
- 2. W przypadku zbiegu przestępstw, do których zastosowano ustawę dawną i ustawę nową, karę łączną orzeka się według przepisów art. 31—36 kodeksu karnego.
Art. 12.
- 1. Przepisy części ogólnej prawa o wykroczeniach stosuje się do wykroczeń, przewidzianych w dotychczasowych ustawach, bez względu na szczególne przepisy tych ustaw. Sprawca odpowiada jednak za usiłowanie (art. 23—25 kodeksu karnego), jeżeli dotychczasowy przepis szczególny tak stanowi.
- 2. Do przestępstw, określonych w art. 624—627 Kodeksu Karnego 1903 r., stosuje się przepisy części ogólnej kodeksu karnego.
Art. 13.
Przepisy części ogólnej prawa o wykroczeniach stosuje się do przestępstw przekazanych orzecznictwu władz administracyjnych, choćby za nie groziła kara wyższa lub inna, niż określona w art. 1 powyższego prawa.
Art. 14.
- 1. O rodzaju przestępstwa, należącego według dotychczasowych przepisów do wyłącznego orzecznictwa sądów, rozstrzygają przepisy art. 12 kodeksu karnego i art. 1 prawa o wykroczeniach, po uwzględnieniu grożącej za dane przestępstwo kary według art. 10 lit. a) niniejszego rozporządzenia.
- 2. Występkami są również przestępstwa, należące według dotychczasowych przepisów do wyłącznego orzecznictwa sądów, choćby w myśl § 1 miały stanowić wykroczenie, jeżeli za nie grozi kara zasadnicza, nieprzewidziana w art. 12 kodeksu karnego i w art. 1 prawa o wykroczeniach, albo grzywna uzależniona od wysokości szkody lub innej podstawy obliczeniowej, chyba że grzywna ta nie może w żadnym razie przekroczyć kwoty 3.000 złotych.
- 3. Jeżeli czyn stanowił według dotychczasowych ustaw wykroczenie, a w myśl § 1 lub § 2 ma być uważany za występek, sprawca ulega karze w razie winy nieumyślnej, chyba że dotychczasowy przepis szczególny przewiduje odpowiedzialność tylko za winę umyślną.
Art. 15.
- 1. Do przestępstw skarbowych stosuje się przepisy części ogólnej kodeksu karnego i prawa o wykroczeniach, jeżeli przepis ustawy karnej skarbowej z dnia 18 marca 1932 r. (Dz. U. R. P. Nr. 34, poz. 355) lub inny przepis szczególny nie stanowi inaczej.
- 2. W ustawie karnej skarbowej z dnia 18 marca 1932 r. (Dz. U. R. P. Nr. 34, poz. 355) art. 171 § 1 otrzymuje brzmienie następujące: „Art. 171. § 1. Zaprzysiężenie świadków jest w postępowaniu skarbowem niedopuszczalne. Świadka należy uprzedzić o odpowiedzialności karnej za niezgodne z prawdą zeznanie (art. 140 kodeksu karnego 1932 r.)“. W art. 174 tej ustawy skreśla się wyrazy „a na obszarze mocy obowiązującej niemieckiego kodeksu karnego z roku 1871 karze za fałszywe zeznania, złożone z powołaniem się na przyrzeczenie w miejsce przysięgi. O skutkach tych należy oznajmić tym osobom przed przesłuchaniem/'
- 1. Sprawy o wykroczenia, przewidziane w części szczególnej prawa o wykroczeniach i w art. 8 niniejszego rozporządzenia, należą do właściwości władz administracyjnych.
- 2. Sprawy jednak o wykroczenia, przewidziane w części szczególnej prawa o wykroczeniach i w art. 8 niniejszego rozporządzenia, popełnione przez osoby podlegające sądownictwu wojskowemu, należą do właściwości sądów wojskowych, z wyjątkiem wykroczeń przewidzianych w art. 17, 22, 25, 82—86, 45—50, 51, 52, 53, 56, 58, 59, 62 i 63 prawa o wykroczeniach.
- 3. Właściwość sądów i władz administracyjnych, określona w ustawach szczególnych, pozostaje niezmieniona.
- 4. Na obszarze jednak, na którym obowiązywał kodeks karny 1871 r., stosuje się przepisy rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu karno-administracyjnem (Dz. U. R. P. Nr. 38, poz. 365) do czynów, za które grozi w myśl przepisów wydanych przez byłe władze niemieckie i pruskie kara nie wyższa niż kara aresztu do 6 tygodni i grzywny do 150 złotych lub jedna z tych kar.
Art. 17.
W kodeksie postępowania karnego z dnia 19 marca 1928 r. (Dz. U. R. P. Nr. 33, poz. 313) wprowadza się następujące zmiany:
- W art. 15 skreśla się 2, a jako §§ 2 i 3 wprowadza się przepisy następujące:
„§ 2. Sądy grodzkie rozpoznają nadto sprawy o przestępstwa, wymienione w art. 160, 257, 262 § 1 i 2, 264, 267, 268 i 269 kodeksu karnego 1932 r., jeżeli wartość mienia nie przenosi tysiąca złotych.
- 3. Sąd grodzki nie przestaje być właściwym, choćby ze względu na powrót do przestępstwa, zawodo- wość lub nawyknienie groziła przestępcy kara wyższa, niż przewidziana w § 1 lub w przepisach wymienionych
w § 2“.
- 16 otrzymuje brzmienie następujące:
„Art. 16. Do właściwości sądów grodzkich nie należą
sprawy o przestępstwa, wymienione w kodeksie karnym 1932 r. w art. 151 § 2, 164 § 1, 215 § 2, 216 § 2, 217 § 2, 243 § 2 i w art. 255, jeżeli zniesławienie popełniono treścią druku, oraz o przestępstwa, które ustawy szczególne przekazują do właściwości sądów okręgowych".
- Jako art. 5331 wprowadza się przepis następujący:
„Art. 5331. O wymiarze kary na podstawie art. 77 kodeksu karnego 1932 r. orzeka wyrokiem sąd, który w danej sprawie wyrokował w pierwszej instancji".
Art. 18.
- 1. Orzeczenia, przewidziane w art. 61, 62, 70, 71, 73 §§ 1 i 2, 76, 80 § 1, 83 § 1, 84 § 1, tudzież w art. 69 § 2, 79 i 82 § 1 kodeksu karnego, sąd zamieszcza w wyroku, który wydaje w danej sprawie.
- 2. Orzeczenia, przewidziane w art. 63, 73 § 3, 75, 80 § 2, 81, 82 § 2, 83 § 2, 84 § 2 i 85 kodeksu karnego, oraz w art. 28 niniejszego rozporządzenia, wydaje sąd pierwszej instancji w postaci postanowień; orzeczenia, przewidziane w art. 69 § 2, 79 i 82 § 1 kodeksu karnego — w postaci postanowień, jeżeli sprawy nie ukończono wyrokiem, przyczem stosuje się tryb, przewidziany w art. 248 § 3 i 273 § 1 kodeksu postępowania karnego; oznaczenie osoby lub instytucji, której sąd powierza na mocy art. 62 § 1 kodeksu karnego wykonanie dozoru, nastąpi w postaci postanowienia, jeżeli nie uczyniono tego już w wyroku. Na powyższe postanowienia służy zażalenie.
Art. 19.
Sąd Najwyższy nie przekazuje sądowi niższemu sprawy z powodu obrazy art. 10 lit. a) niniejszego rozporządzenia, lecz sam przepisy te stosuje.
- 1. W art. 3 § 2 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 19 marca 1928 r., zawierającego przepisy wprowadzające kodeks postępowania karnego (Dz. U. R. P. Nr. 33, poz. 314), wyrazy: „wymienione w art. VI pod lit. B pkt. 1, 2, 3, 4, 6, 7, 8 i pod lit. C“ — zastępuje się wyrazami: „o przestępstwa, wymienione w kodeksie karnym 1932 r. w art. 93—98, 114, 115, 125 § 1, 126,154 § 2,155 § 2,156,157, w art. 158, jeżeli czyn dotyczy przestępstwa wymienionego w art. 154 § 2 lub 156, w art. 163, jeżeli zbiegowisko ma na celu przestępstwo z art. 129 lub 130, oraz sprawy o zbrodnie wymienione w art. VI pod lit. C“.
Wyrazy pomieszczone dawn ej w art. 20 § 1: „w art 166, jeżeli związek ma na celu zbrodnie st-inu (art. 93-98)“ uległy skreśleniu obwieszczeniem Prez. R P , Dz U R P poz. 724 ex 1932)
- 2. W art. 11 § 1 powyższego rozporządzenia skreśla się wyraz „dotychczasowych".
Art. 21.
W sprawach, wszczętych przed dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia, właściwość sądów i innych władz orzekających pozostaje niezmieniona.
Art. 22.
- 1. Jeżeli w myśl art. 2 kodeksu karnego czyn zakwalifikowano w akcie oskarżenia według dawnej ustawy, stosuje się do właściwości sądu art. 15—16 i 18 kodeksu postępowania karnego i art. 8 i 9 przepisów wprowadzających ten kodeks w brzmieniu dotychczaso- wem (Dz. TJ. R. P. z 1928 r. Nr. 33, poz. 313 i 314 i z r. 1932 Nr. 10, poz. 60). Właściwość ta nie podlega zmianie, choćby następnie okazało się, że czyn należy ocenić według kodeksu karnego lub prawa o wykroczeniach.
- 2. Jeżeli czyn zakwalifikowano w akcie oskarżenia według kodeksu karnego, stosuje się do właściwości sądu przepisy art. 15—16 i 18 kodeksu postępowania karnego w brzmieniu art. 17 niniejszego rozporządzenia. Właściwość ta nie podlega zmianie, choćby następnie okazało się, że czyn należy ocenić według dawnej ustawy karnej.
- 8. Przepisy §§ 1 i 2 mają odpowiednie zastosowanie, gdy sprawę w myśl art. 20 kodeksu postępowania karnego i art. 3 § 2 przepisów wprowadzających ten kodeks skierowano do sądu przysięgłych lub do sądu okręgowego bez udziału przysięgłych.
Art. 23.
- 1. W trybie oskarżenia prywatnego i na wniosek są ścigane przestępstwa, co do których takiego oskarżenia lub wniosku wymaga kodeks karny, albo co do których ustawy szczególne zawierają lub zawierały przepisy o takim trybie ścigania.
- 2. Sprawa, wszczęta przed dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia przez właściwego według dotychczasowych przepisów oskarżyciela, toczy się do końca w tym samym trybie.
Art. 24.
W rozporządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 19 marca 1928 r. o postępowaniu doraźnem (Dz. U. R. P. Nr. 33, poz. 315) wprowadza się następujące zmiany:
- W art. 7 skreśla się nawiasy, wyraz „spółwinni“ oraz powołane w nawiasach artykuły i paragrafy kodeksów karnych.
- 31 otrzymuje brzmienie następujące:
„Art. 31. Postępowaniu doraźnemu można poddać
przestępstwa przewidziane:
- w kodeksie karnym 1932 r. w art. 93 § 1 i 94 § 1 oraz w art. 96, 97 lub 98, jeżeli zbrodnie te dotyczą czynów określonych w art. 93 § 1 lub 94 § 1, w art. 99—102, 104 § 1,105 § 2 oraz w § 3 tegoż artykułu, jeżeli dotyczy czynu wymienionego w § 2, w art. 125 § 1, 163, w art. 164 lub 166, jeżeli zgromadzenie, zebranie lub związek ma na celu przestępstwo podlegające postępowaniu doraźnemu, w art. 167, 215 § 1, 216 § 1, 217 § 1, 218, 219, 222, w art. 223 lub 224, jeżeli czynu dokonano lub
dokonać usiłowano przez uszkodzenie urządzeń, w art. 225 § 1, 258, 259, 260, w art. 257 lub 261, jeżeli sprawca był zaopatrzony w broń lub narzędzie przeznaczone do napaści lub obrony;
- w art. 1 § 1—5, art. 3 § 1, art. 4, art. 5 §§ 2—3, art. 6 §§ 2—3, art. 7 i art. 8 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 16 lutego 1928 r. o karach za szpiegostwo i niektóre inne przestępstwa przeciw Państwu (Dz. U. R. P. Nr. 18, poz. 160)“.
- 32 otrzymuje brzmienie następujące:
„Art. 32. § 1. Jeżeli oskarżony zostanie uznany przez sąd jednomyślnie winnym, natenczas za przestępstwo, choćby niezagrożone karą śmierci, za które w postępowaniu zwyczajnem orzec można karę więzienia ponad lat pięć, należy wymierzyć w postępowaniu doraźnem karę śmierci.
- 2. Jeżeli zaś przestępstwo w postępowaniu zwyczajnem zagrożone jest inną karą, natenczas w razie jednomyślnego uznania oskarżonego winnym należy wymierzyć w postępowaniu doraźnem karę więzienia od lat dziesięciu do piętnastu.
- 3. Jeżeli zachodzą nader ważne okoliczności łagodzące, sąd władny jest karę oznaczoną w § 1 złagodzić na dożywotnie więzienie, a karę przewidzianą w § 2 — do pięciu lat więzienia.
- 4. W postępowaniu doraźnem nie mają zastosowania przepisy kodeksu karnego 1932 r. lub innych ustaw karnych o złagodzeniu kary“.
Art. 25.
Kary pozbawienia wolności, określone w wyrokach co do ich rodzaju według przepisów dotychczasowych, będą po dniu wejścia w życie niniejszego rozporządzenia wykonywane, jako kary więzienia lub aresztu przewidziane w kodeksie karnym (art. 37 lit. b) i c)) według stosunku kar określonego w art. 10 lit. a) niniejszego rozporządzenia. Do skutków skazania stosuje się przepisy dotychczasowe.
Por. uwagi przy art. 10 lit. a.
- 1. Przepisy o organizacji przewidzianych w kodeksie karnym zakładów wychowawczych, poprawczych, pracy przymusowej i dla niepoprawnych przestępców, tudzież zakładów leczniczych wskazanych w art. 82 kodeksu karnego, jak również regulaminy dla tych zakładów wydaje w drodze rozporządzeń Minister Sprawiedliwości, o ile zaś chodzi o zakłady, będące pod nadzorem innego Ministra — Minister Sprawiedliwości w porozumieniu z tym Ministrem.
- 2. Z zachowaniem trybu przewidzianego w § 1, Minister Sprawiedliwości zaliczy obecnie istniejące odpowiednie zakłady do kategorji zakładów wymienionych w § 1.
- 8. Minister Sprawiedliwości może zaliczyć zakład prywatny do kategorji zakładów, wymienionych w § 1.
- 4. Przepisy dyscyplinarne dla osób, umieszczonych w zakładach wymienionych w niniejszym artykule, nie mogą być surowsze, niż przepisy dyscyplinarne więzienne.
Art. 27.
W razie braku wolnych miejsc w zakładzie wychowawczym, władza wykonywająca wyrok oddaje wycho- wańca pod dozór odpowiedzialny rodzicom, dotychczasowym opiekunom lub innej osobie.
Art. 28.
- 1. W razie braku wolnych miejsc w zakładzie poprawczym, sąd, który wydał wyrok w pierwszej instancji, może nakazać umieszczenie nieletniego w więzieniu w specjalnym oddziale dla nieletnich na czas oznaczony, nie dłużej jednak niż do ukończenia 21 roku życia.
- 2. W przypadku przewidzianym w § 1 stosuje się odpowiednio art. 73—75 i 78 kodeksu karnego; uprawnienia przysługujące zarządowi zakładu wykonywa zarząd więzienia, o ile rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości nie zastrzeże ich prokuratorowi.
- 1. Przepisy art. 82, 88 i 84 kodeksu karnego wejdą w życie w terminach, określonych rozporządzeniami Ministra Sprawiedliwości o utworzeniu domów pracy przymusowej, zakładów dla niepoprawnych lub specjalnych oddziałów dla niepoprawnych w więzieniach, oraz zakładów leczniczych przewidzianych w art. 82.
- 2. Rozporządzenia powyższe określą również postępowanie w razie braku miejsc w powyższych zakładach.
Art. 80.
W rozporządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu karno-admini- stracyjnem (Dz. U. R. P. Nr. 38, poz. 365) wprowadza się następujące zmiany:
- w miejsce art. 17 wprowadza się przepis następujący:
„Art. 17. Jeżeli w późniejszem orzeczeniu nie zastosowano art. 14—16, władza, która wymierzyła karę najwyższą, wyda na wniosek skazanego lub z własnej inicjatywy orzeczenie uzupełniające. Jeżeli w którejkolwiek ze zbiegających się spraw orzekał sąd, jest on właściwy do wydania orzeczenia uzupełniającego".
- skreśla się art. 26, 58 i 59;
- w miejsce ust. 1 art. 60 wprowadza się przepisy następujące:
„Art. 60. Przepisów niniejszego rozporządzenia nie stosuje się do osób podlegających sądownictwu wojskowemu w przypadkach, gdy wykroczenie popełnione zostało :
- podczas wykonywania służby lub w związku z czynnością służbową;
- w obrębie objektów będących w zarządzie lub w dyspozycji władz wojskowych;
- przeciw władzom lub osobom wojskowym;
- z równoczesnem naruszeniem przez czyn przepisów wydanych przez władze wojskowe.
W powyższych przypadkach do dochodzenia i ukarania wykroczenia w drodze sądowej lub dyscyplinarnej są powołane właściwe władze wojskowe.
Wykonanie kary pozbawienia wolności, orzeczonej przez władze administracyjne, zarządzają władze woj- skowe“.
Art. 81.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia porucza się Ministrowi Sprawiedliwości, a w zakresie dotyczącym Ministra Spraw Wewnętrznych — także temu Ministrowi.
W jednolitym tekście „kodeksu postępowania karnego" i „przepisów wprowadzających kodeks postępowania karnego", do którego wydania upoważnia Ministra Sprawiedliwości art. 7 ustawy z dnia 21 stycznia 1982 r. (Dz. U. R. P. Nr. 10, poz. 60), będą uwzględnione zmiany wprowadzone niniejszem rozporządzeniem.
Upoważnia się Ministra Sprawiedliwości do wydania jednolitego tekstu rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 19 marca 1928 r. o postępowaniu do- raźnem (Dz. U. R. P. Nr. 88, poz. 315) z uwzględnieniem zmian wprowadzonych niniejszem rozporządzeniem.
Art. 32.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem 1 września 1932 r.[1]
KODEKS KARNY
ZASADY POLSKIEGO KODEKSU KARNEGO.
I.
Nowożytny kodeks karny odznaczać się musi trzema cechami charakterystycznemi :
- jak najdalej idącem pogłębieniem zasady odpowiedzialności ludzkiej za działanie przestępne i jego skutki sprowadzone lub zamierzone, pogłębieniem idącem równie dobrze w kierunku subjektywizmu, jak i indywidualizmu;
- umiejętnem zestawieniem środków karnych, dostosowanych do nowożytnej tendencji humanitaryzmu, a zarazem umiejętnem operowaniem karą, jako środkiem reakcji społecznej w stosunku do przestępcy, zachowywaniem lub usuwaniem śladów ukarania w miarę potrzeby, ułatwianiem jednostkom na to zasługującym powrotu do życia normalnego, przy pełnej surowości wobec jednostek, które same się wysuwają poza nawias życia społecznego;
- zabezpieczeniem społeczeństwa przed plagą nowożytnego życia społecznego: przed przestępstwem zawodowem czy nało- gowem, często wynikającem z ustroju psychofizycznego sprawcy. Walka normalnemi środkami kamemi z tym rodzajem przestępczości nie jest wystarczająca, należy sięgnąć do arsenału nowych sposobów przeciwdziałania przyrostowi zjawisk społecznej pa- tologji.
Trzy czynniki, wyżej wymienione (a—c), tworząc jednolity system, stanowią wzajemną dla siebie przeciwwagę wewnętrzną: im dalej idziemy w pogłębianiu odpowiedzialności zwłaszcza sub- jektywnej, tern skłonniejsi jesteśmy do łagodnego wymiaru kary, lub nawet do odstąpienia od niej, a jednak łagodzenie zemsty społecznej nie może być identyczne z wydaniem społeczeństwa na łup mniej lub więcej nieodpowiedzialnych osobników. Chorobliwy ustrój psychofizyczny nie może dawać glejtu bezpieczeństwa dla nałogowego przestępcy, jak również humanitaryzm w stosowaniu środków karnych nie może łączyć się z odżywianiem po zakładach karnych zawodowców, cynicznie uznających przestępstwo za najintratniejsze źródło dochodów. Subjektywizm w dziedzinie poczytania winy, a humanitaryzm w dziedzinie stosowania środków karnych wymagają odpowiednika w środkach zabezpieczających, środki zabezpieczające mogą być uzupełnieniem środków karnych, mogą być także ich suro- gatem.
II.
- 1. Subjektywizm w dziedzinie winy sięga najgłębiej tam, gdzie dotyka nietylko podłoża psychicznego samego działania, ustosunkowania się psychiki sprawcy do skutku, ale gdzie obejmuje całość psychofizyczną sprawcy, gdzie dotyka kwestji poczytalności sprawcy. Kodeks polski wprowadza definicję opartą na ścisłem porozumieniu z znawcami psychopatologii, definicję operującą metodą t. zw. mieszaną (ani czysto biologiczną, ani czysto psychologiczną), pozwalając sędziemu łatwiej orjentować się w woli ustawodawcy: „Nie podlega karze, kto w chwili czynu, z powodu niedorozwoju psychicznego, choroby psychicznej lub innego zakłócenia czynności psychicznej, nie mógł rozpoznać znaczenia czynu lub pokierować swem postępowaniem" (art. 17 § 1). Definicja ta, zwracając uwagę na dwa zasadnicze warunki poczytalności: a) stan intelektu i b) swobodę kierowania wolą, podaje dla lepszego zrozumienia czynniki, które hamująco wpływać mogą na jedno, czy na drugie (niedorozwój psychiczny i t. d.).
Sprawa ta wiąże się najściślej ze sposobem postępowania 7 nieletnimi. Kodeks wyklucza poczytalność do lat trzynastu, przyjmuje poczytalność warunkową od lat 13 do lat 17 zależnie od „rozwoju umysłowego i moralnego w takim stopniu, by rozpoznać znaczenie czynu i kierować swem postępowaniem" (art. 69).
Nawet tam, gdzie przyjęto poczytalność sprawcy nieletniego, nie stosuje się doń środków karnych, a tylko środki poprawcze; podłożem tego rozwiązania problemu jest znowu
uwzględnienie czynników psychicznych: nieletni do lat 17 nie jest „małym dorosłym", a jest osobnikiem o psychice odrębnej, o psychice człowieka w okresie rozwoju: nie można doń przemawiać językiem przeznaczonym dla dorosłych (o rozwoju psychicznym już ukończonym).
- 2. Sprawa psychicznego podłoża odgrywa rolę nietylko przy poczytalności.
Kodeks pozwala uwolnić zupełnie od kary osobnika, który przekroczył granice obrony koniecznej (art. 21 § 2). Jasne jest, że kodeks liczy się ze stanem silnego wzruszenia po stronie osoby przekraczającej granice dozwolone. Silne wzruszenie me należy do typu zakłócenia czynności psychicznej w stopniu zamącenia intelektu lub paraliżu woli: strach lub złość me muszą iść tak daleko. Kodeks skłonny jest jednak do liberalizmu wobec człowieka, który występując w obronie koniecznej własnej lub innej osoby, jest szermierzem prawa wobec bezprawnego napadu. To samo podłoże ma liberalizm wobec człowieka, który uderza innego lub narusza w inny sposób jego nietykalność cielesną, jeżeli czyn został wywołany przez niewłaściwe zachowanie się pokrzywdzonego; oburzenie było zupełnie uzasadnione (prowokacja, por. art. 239).
- 3. Analiza psychologiczna prowadzi nas dalej; stwierdziwszy poczytalność i odpowiedzialność sprawcy za dany czyn, uznany przez kodeks za przestępstwo, zatrzymać się musimy przy pobudkach działania.^la nowożytnego wymiaru spra- wiedliwości pobudki nie mogą być bez znaczenia. W pobudkach zarysowuje się cała indywidualność sprawcy, jego wartość moralna, prognoza jego przyszłości w stosunku do społeczeństwa. Kodeks nakazuje sędziemu zwracać uwagę przy wymiarze kary przedewszystkiem na pobudki (art. 54), ale poza tern nie może się wstrzymać, by nie wprowadzić pewnych kategorycznych wskazówek: pobudki, które szczególnie niebezpieczną rolę odgrywają w życiu społecznem, to są pobudki niskie, a wśród nich najpospolitsza: to chęć zysku. Fakultatywne prawo orzekania o utracie praw publicznych i obywatelskich praw honorowych (art. 47 § 2) odnosi się tylko do przestępstw popełnionych ,,z niskich pobudek".
Sąd mając wybór międzya aresztem nie może stosować aresztu przy niskicKjńobudkacn^art. 57). Mając możność zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary — nie może sąd przy niskich pobudkach zastosować kary aresztu w miejsce kary więzienia, a więc przy więzieniu jako karze jedynej za dane przestępstwo nadzwyczajne złagodzenie staje się w tym wypadku iluzoryczne (por. art. 59 lit. c). Tam, gdzie przestępstwo wynika „z chęci zysku", sąd ma obowiązek wymierzyć dodatkowo grzywnę (dochodzącą do 200.000 złotych, art. 42). Przestępstwo nie powinno się kalkulować — finansowo. Kto chce robić dobre interesy przez odsiadywanie kary od czasu do czasu, może się pomylić w rachubach, gdyż bezprawny zarobek utraci sprawca, płacąc wysoką grzywnę jako karę dodatkową.
- 4. Subjektywizm objawia się najsilniej w dziedzinie usiłowania. Kodeks polski nie może zgodzić się na to, by wychodził wolno złodziej kieszonkowy, który nie ukradł tylko dlatego, że w kieszeni nic nie było, by uniknął kary ten, kto chcąc otruć człowieka wsypał zamiast trucizny nieszkodliwy proszek, lub ten, kto chcąc zabić człowieka trafia celnym strzałem leżącego w łóżku trupa (przedmiot zamierzonego uśmiercenia, — zmarł na udar serca przed kilku godzinami).
W imię subjektywnej winy, dostatecznie zaznaczonej działaniem sprawcy, kodeks postanawia w tych wypadkach: „Usiłowanie zachodzi także wtedy, kiedy sprawca nie wiedział, że dokonanie jest niemożliwe ze względu na brak przedmiotu, nadającego się do dokonania na nim zamierzonego przestępstwa, lub ze względu na użycie środka, nie nadającego się do wywołania zamierzonego skutku" (art. 23 § 2).
Wyjątek od tej zasady istnieje jednak dla takiego osobnika, który ,,wierzył w skuteczność swego działania, tylko z powodu zabobonu lub ciemnoty" (§ 3).
- 5. W nowszych nawet kodyfikacjach spotkać można odpowiedzialność sprawcy z tytułu t. zw. objektywnych warunków wyższej karygodności: sprawca zamierzał dopuścić się zgwałcenia, wynikło stąd przypadkowo uszkodzenie cielesne z wynikiem śmiertelnym, sprawrca otrzymuje karę według usta- w owego wyższego wymiaru; złodziej kradnie cenny pierścionek i sprzedaje go za kilka złotych w przekonaniu o małej jego wartości, otrzymuje karę według wymiaru przewidzianego dla kradzieży przedmiotu w y s o k i e j wartości.
Kodeks polski nie zatrzymuje tego tradycyjnego stanowiska,
przypominającego poglądy ludów pierwotnych. Dlatego kodeks (art. 15) wprowadza dwie zasady:
- „Okoliczności, od których zależy wyższa karalność, uwzględnia się tylko wówczas, gdy sprawca o nich wiedział albo powinien był wiedzieć“. Sprawca kradzieży musi znać wartość przedmiotu, jeżeli ma otrzymać karę dostosowaną do tej wartości.
- „Następstwa czynu, od których zależy wyższa karalność, uwzględnia się tylko wówczas, gdy sprawca je przewidywał albo powinien był przewidzieć". Jeżeli wynikła śmierć z lekkiego uszkodzenia ciała, to sprawca odpowiadać będzie za spowodowanie śmierci tylko w takim wypadku, jeżeli śmierć tę przewidział, lub mógł był przewidzieć.
- 6. Co znaczy pogłębianie zasad odpowiedzialności w kierunku indywidualizmu? Na pytanie to dostateczna będzie odpowiedź stwierdzająca, że na ziemiach polskich przy stosowaniu kodeksów państw zaborczych możliwe są wyroki uwalniające pomocnika od odpowiedzialności za udzieloną pomoc w razie, jeżeli sprawca główny przestępstwa dokonać nawet nie usiłował, dalej, że podżegacz i pomocnik odpowiadają za udział tylko w usiłowanem przestępstwie, jeżeli po stronie sprawcy głównego skończyło się na usiłowaniu, choćby ich udział był w zupełności ukończony (sprawca strzelający w celu zabicia chybił, pomocnik dostarczający nabitej broni odpowiada za pomoc dousiłowanego morderstwa). Wszystko to są konsekwencje t. zw. akcesoryjnej formy winy, jak pospolicie się nazywa dziś tę postać odpowiedzialności podżegacza i pomocnika. Nie potrzeba długich wywodów na to, by stwierdzić, że wina pomocnika, dostarczającego nabitej broni z pełną świadomością celu, do jakiego ma służyć, jest równie wielka wtedy, gdy sprawca dokonał morderstwa, jak i wtedy, gdy je usiłował, jak wreszcie i wtedy, gdy nawet nie usiłował — lub od usiłowania odstąpił.
Kodeks polski odrzuca te pozostałości winy kolektywnej, odrzuca przeto akcesoryjną postać winy. Dlatego kodeks polski przyjmuje jako wytyczną następującą zasadę:
„Podżegacz i pomocnik ponoszą odpowiedzialność w granicach swego zamiaru niezależnie od odpowiedzialności osoby, która zamierzonego czynu dokonała lub miała dokonać" (art. 28). Podżegacz i pomocnik nie wyjdą przeto bezkarnie, dlatego tylko, że osoba, mająca być sprawcą, rozmyśliła się w ostatniej chwili.
W związku z tą zasadą pozostaje zasada karalności podżegacza i pomocnika w następującym wypadku: „Jeżeli przestępstwa nie dokonano, podżegacz i pomocnik odpowiadają jak za usiłowanie tego przestępstwa. Jeżeli przestępstwa nie usiłowano dokonać, podżegacz i pomocnik odpowiadają jak za usiłowanie (art. 29).
- 7. Kodeks idąc po linji rozwoju prawa karnego jak najbardziej naprzód w kierunku ustalenia sprawiedliwych podstaw odpłaty za dokonane czy usiłowane przestępstwo, jest świadom tego, iż przy przestępstwach szczególnie niebezpiecznych należy sięgnąć nawet do arsenału środków dawniejszych, teoretycznie biorąc przestarzałych i skutkiem tego w zasadzie nieodpowiednich. Prawo operuje często t. zw. świadomie niesłusz- nemi konstrukcjami. Z pełną świadomością wprowadza przeto kodeks odpowiedzialność za czynności przygotowawcze (przy przestępstwach niebezpiecznych), choć zasadą jest karalność samego tylko usiłowania. Dlatego to już samo gromadzenie środków walki orężnej jest przestępstwem, jeżeli tylko gromadzący działa w celu spełnienia zbrodni stanu (art. 98).
Jest też przestępstwem sporządzanie, nabywanie, przechowywanie środków technicznych do fałszowania pieniędzy (art. 179), jest niem też podrabianie, przerabianie lub nabywanie pieczęci (stempli) dla podrabiania lub przerabiania dokumentu (art. 188). Są przestępstwem przygotowania do sprowadzenia powszechnego niebezpieczeństwa (art. 218), uzbrajanie, przysposabianie statku morskiego dla celów piraterji (art. 260).
Czynności przygotowawcze mogą zazębiać się o swoistą postać winy zbiorowej; zachodzi to wtedy, gdy przychodzi do zmowy kilku osobników, celem dokonania lub dokonywania przestępstw (spisek i banda). Choć niczego nie dokonano, niczego nie usiłowano, powstaje odpowiedzialność dla każdego z uczestników porozumienia (zmowy), bo zmowa taka zawiera w sobie czynnik niebezpieczeństwa społecznego. Oczywiście sięgamy po tę konstrukcję w wyjątkowych tylko wypadkach: przy zbrodniach stanu (art. 97) — przy buncie więźniów (art. 150 § 3), przy fałszowaniu pieniędzy (art. 180), przy przestępstwach sprowadzenia powszechnego niebezpieczeństwa (pożaru, zalewu i t. d. por. art. 219).
W ścisłym związku z konstrukcjami spisku i bandy pozostaje kary godność zebrań i związków, mających na celu wogóle przestępną działalność, ewentualnie bliżej nie oznaczoną (por. art. 164, 166).
III.
- 1. Repertuar środków karnych, postawiony do dyspozycji sędziemu polskiemu przez kodeks karny, jest niezmiernie szczupły: więzienie, areszt, grzywna. O karze śmierci niema co wspominać, bo stosowanie jej będzie niezwykle rzadkie.
Więzienie pojęte jest jako środek karny o charakterze hańbiącym, areszt jest niehańbiącem pozbawieniem wolności. Kodeks zaznacza to stanowisko przez dopuszczenie pozbawienia praw publicznych i obywatelskich praw honorowych tylko przy więzieniu (nie przy areszcie) — nie wolno wymierzyć kary aresztu, jeżeli zagrożenie jest alternatywne (więzienie lub areszt), a przestępstwo wynikło z niskich pobudek (art. 57) lub w wypadku powrotu do przestępstwa (art. 60), zawodowości lub nałogu (art. 60 § 2); nie wolno przy niskich pobudkach zamienić więzienia na areszt, choć zachodzą warunki nadzwyczajnego łagodzenia kary (art. 59).
Kodeks polski faworyzuje stosowanie grzywny, a więc przy popełnieniu przestępstwa z chęci zysku zj awia się obi l- gatoryjna kara dodatkowa grzywny (art. 42); jeżeli znów ustawa daje możność wyboru między karą pozbawienia wolności a grzywną, sąd wymierza karę pozbawienia wolności tylko wyjątkowo — wtedy mianowicie, gdy skazanie na grzywnę byłoby bezcelowe (grzywna nieściągalna, praca na rachunek grzywny nieprawdopodobna); a więc przedewszystkiem grzywna. Przy stosowaniu nadzwyczajnego łagodzenia kary nic nie stoi na przeszkodzie stosowaniu grzywny w miejsce aresztu (por. art. 59).
Trudny problem nieściągalności grzywny stara się kodeks załatwić w drodze wprowadzenia pracy zastępczej na rachunek grzywny, areszt zastępczy dopuszczalny jest tylko jako ostateczność. Kodeks nie chce zapełniać domów kary bez koniecznej potrzeby.
- 2. Obok środków karnych występują w kodeksie środki p o p r a w7 c z e.
Jest to surogat środków karnych, stosowany przy nieletnich od 13 do 17 lat, przy których należyty rozwój psychiki (intelektu i woli) pozwala przyjąć odpowiedzialność za przestępstwo. Środek poprawczy, to jedyna kara nieletniego. Środkiem poprawczym jest zamknięcie w zakładzie poprawczym. Zachodzi jednak przy wyroku skazującym możliwość warunkowego zawieszenia kary. O ile do rzeczywistego zamknięcia przyszło, zachodzi możliwość warunkowego zwolnienia: a) przez zarząd, na czas określony; nieletni pozostaje pod kontrolą zarządu, b) przez sąd, na czas określony; nieletni pozostaje pod dozorem kuratora.
- 3. Dla przestępców wyżej lat 17 przewiduje kodeks jeszcze kary dodatkowe, a mianowicie: utratę praw publicznych (np. biernego i czynnego prawa wyboru), obywatelskich praw honorowych (np. zaszczytnych tytułów, orderów, odznaczeń), prawa wykonywania zawodu, praw rodzicielskich i opiekuńczych, przepadek przedmiotów majątkowych i narzędzi, ogłoszenie wyroku w pismach.
- 4. W y m i a r kary oddaje kodeks polski z całem zaufaniem w ręce sędziego, pozostawiając mu wielką swobodę ruchów: kodeks podając wymiar t. z w. ustawowy podaje albo maximum, albo samo tylko minimum, brakującą drugą granicę uzupełnia część ogólna kodeksu, podająca jakie są granice minimalne i maksymalne danego środka karnego. W szeregu wypadków kodeks wogóle żadnych granic kary na wolności nie określa, pozostawiając w ten sposób sędziemu swobodne poruszanie się w ramach ogólnych (art. 39, 40, 42).
Przy tym systemie wypada wielka rozpiętość swobody sędziowskiej : jeżeli część ogólna podaje minimum aresztu — tydzień, a maximum lat pięć, to przy zagrożeniu aresztem ,,do dwu lat“ za dane przestępstwo pozostawia kodeks sędziemu swobodę wymiaru od tygodnia do dwu lat, podobnie wobec najniższego wymiaru więzienia pół roku, a najwyższego lat piętnastu, zagrożenie więzieniem do lat dziesięciu oznacza, że sędzia ma swobodę ruchów w granicach od pół roku do dziesięciu lat. — Natomiast wstrzemięźliwy jest kodeks przy wprowadzeniu nadzwyczajnego łagodzenia kary, które, jak doświadczenie uczy, stosuje się w praktyce zbyt często, bez dostatecznego uzasadnienia. — Kodeks dopuszcza stosowanie tego środka w wypadkach tylko wyjątkowych, wyraźnie przez ustawę wymienionych: jak zmniejszona odpowiedzialność, przekroczenie granic obrony koniecznej, przekroczenie granic wyższej konieczności lub pomocy koniecznej, odpowiedzialność podżegacza lub pomocnika (w wypadku, jeżeli sprawca nawet nie usiłował dokonać przestępstwa) i t. d. Nigdy jednak nie wolno wymierzyć kary więzienia krótszej od pół roku, kary aresztu — krótszej od tygodnia.
W stosunku do nieletnich ma sąd prawo zastosowania podobnego środka zastąpienia kary właściwej (zaniknięcia w zakładzie poprawczym) środkiem łagodniejszym, a mianowicie stosowaniem środków wychowawczych; dzieje się to, jeżeli ze względu na okoliczności czynu, charakter nieletniego i t. p. zastosowanie normalnego środka reakcji społecznej nie jest wskazane (art. 71).
- 5. Nadzieje XIX wieku, pokładane w kryminalno-politycz- nem znaczeniu kary pozbawienia wolności, nie ziściły się. Najlepiej pomyślane systemy penitencjarne nie wykazują rezultatów, pozostających w jakimkolwiek stosunku do nakładu czasu, trudu i kosztów. Kara pozbawienia wolności rzadko kogo poprawia, wielu już zepsuła do gruntu. Oto powód, dlaczego instytucja warunkowego zawieszenia wykonania kary, przyjęta na kontynencie europejskim pod koniec XIX wieku, z niedowierzaniem, zdobyła sobie dziś uznanie całego cywilizowanego świata. Jasne jest, że kodeks polski wprowadza ją dość liberalnie. Przedmiotem zawieszenia może być kara pozba- wrien;a wolności nie przenosząca dwu lat (przypuszczalnie główny kontyngent wypadków zasądzenia, gdyż kary do dwu lat zastosować nie można tylko w rzadkich wypadkach, w których kodeks zagraża karą nie niżej lat pięciu (np. art. 225) lub nie niżej lat trzech (art. 212). Są to wypadki rzadkie.
Okres zawieszenia wykonania kary trwa od lat dwu do pięciu lat. Wykluczone jest stosowanie tej instytucji tylko przy recydywistach, przestępcach zawodowych i nałogowych (por. art. 61 § 3 i art. 60).
- 6. Jeżeli warunkowe zawieszenie wykonania kary spełnia postulat zawieszenia miecza Damoklesa nad skazanym, co działa skuteczniej niż samo wykonanie kary a zabezpiecza od demora- 1’zacji niemal nieuchronnej przy rzeczywistem wykonywaniu kary, to instytucja warunkowego zwolnienia (art. 65—68) ma na oku cele penitencjarne: przyśpieszyć regenerację duchową, jeżeli to możliwe, przez nadzieję skrócenia czasu pobytu w więzieniu. Uwzględnienie tej instytucji w samym kodeksie karnym a nie w ustawie więziennej daje miarę, jak wielkie znaczenie kodeks do niej przywiązuje; jest to podkreślenie czynnika celowości w karze: z chwilą, gdy kara stała się niepotrzebna, gdyż odegrała już swą rolę reformacji więźnia, należy zaprzestać jej wykonywania dalszego.
- 7. Obok wielkiej tendencji do uwzględnienia czynników, mogących wpłynąć na rodzaj kary a nawet na jej trwanie (nadzwyczajne łagodzenie), mogących wpłynąć na warunkowe niewykonanie kary i na jej warunkowe skrócenie, obok repertuaru instytucyj, wynikających z liberalizmu, jak najdalej posuniętego, kodeks polski ma także inne oblicze przy samym wymiarze kary. Kodeks wprowadza możliwość podniesienia maximum ustawowego kary o połowę, wprowadza zatem ustawowe nadzwyczajne zaostrzenie kary, ściśle biorąc: nadzwyczajne przedłużenie kary. Zachodzić to ma a) przy powrocie do przestępstwa, b) przy przestępcach zawodowych i nałogowych, choć bez powrotu do przestępstwa.
Powrót do przestępstwa zachodzi wtedy, gdy sprawca w ciągu pięciu lat od odcierpienia kary (lub od uwolnienia z zakładu zabezpieczającego) popełni nowe przestępstwo z tych samych pobudek co poprzednio (np. z chęci zysku), lub czyn należący do tego samego rodzaju co poprzedni (np. na tle ero- tycznem — ,,nierząd"). Przestępca zawodowy (człowiek, który dokonywanie przestępstw uznał za stałe źródło dochodów) lub nałogowy (u którego pierwszorzędną rolę odgrywa żywiołowy pęd do dokonywania przestępstw, bez podkładu zarobkowego) może otrzymać karę według podwyższonego (nadzwyczajnie) wymiaru ustawowego bez „powrotu do przestępstwa", a zatem może to być pierwszy w jego życiu wyrok zasądzający, mogło zajść przedawnienie recydywy.
- 8. Kodeks polski, nieubłagany dla recydywistów i zawodowców czy nałogowców, stara się przestępcy ze zbiegu okoliczności ułatwić podniesienie się z moralnego upadku. Nietylko wprowadza warunkowe zawieszenie wykonania kary, które pozwala zasądzonemu nie zetknąć się z murami więzienia i z ich mieszkańcami, ale co więcej stara się o to, by sprawca nawet innych następstw zasądzenia mógł uniknąć.
Kodeks wprowadza rehabilitację sędziowską, a zatem prawo sędziego przywrócenia utraconych praw. Jak wyżej zaznaczono, sąd ma prawo tytułem kary dodatkowej orzec utratę praw publicznych, obywatelskich honorowych, utratę prawa wykonywania zawodu, utratę praw rodzicielskich i opiekuńczych. Sąd orzeka utratę tę na czas, którego długość zależy od uznania sądu, w granicach od dwu do dziesięciu lat. Sąd, wyznaczywszy w wyroku okres trwania utraty, może okres ten następnie skrócić, o ile skazany prowadził przez czas pewien życie nienaganne: skrócenie może obejmować połowę okresu wyznaczonego wyrokiem zasądzającym, sąd nie może skrócić jednak okresu utraty niżej minimum dwu lat (art. 53). Obok tej rehabilitacji sędziowskiej, opartej na uznaniu, że życie skazanego na wolności wykazało tak wielką poprawę, iż wyrok zasądzający co do kary dodatkowej utraty praw wymaga dodatkowej zmiany, istnieje jeszcze rehabilitacja ustawowa, przewidziana przy warunkowem zawieszeniu wykonania kary. Jeżeli mianowicie skazany, któremu zawieszono wykonanie kary, sprawował się tak dobrze w okresie zawieszenia, że skazanie uznał sąd za niebyłe, to wyrok co do kary dodatkowej utraty praw traci ipso facto swą moc, a skazany odzyskuje automatycznie prawa wyborcze, prawa udziału w wymiarze sprawiedliwości, prawa rodzicielskie lub opiekuńcze, prawa wykonywania zawodu i zdolność do uzyskania innych praw utraconych (art. 64).
Kodeks idzie jeszcze dalej, gdyż zna nietylko rehabilitację (sędziowską i ustawową), ale także instytucję zatarcia skazania, polegającą na tern, że w pewnych warunkach po upływie lat dziesięciu usuwa się z rejestrów karnych zapiski o skazaniu, jeżeli sprawca w okresie dziesięciu lat nie był skazany na karę śmierci lub więzienia.
Okres lat dziesięciu liczy się od odbycia, darowania lub przedawnienia kary względnie od uwolnienia z zakładu zabezpieczającego, jeżeli zaś w danym wypadku zachodziła utrata praw publicznych lub obywatelskich praw honorowych, to okres ten zaczyna biec od dnia rehabilitacji.
Istotą instytucji zatarcia skazania jest poza usunięciem wpisu z rejestrów karnych stworzenie fikcji, że skazania wo- góle nie było, co umożliwia twierdzenie skazanego przed władzami, że nie był karany (por. art. 90).
IV.
Środki zabezpieczające, to zjawisko nowe, znamię XX wieku, tak jak wiara w więzienie i systemy penitencjarne wypełnia wiek XIX.
Indywidualność nowożytnego kodeksu objawia się nie tem, czy wprowadza środki zabezpieczające (gdyż nie można sobie dziś wyobrazić kodeksu bez nich), a tem, jakie środki zabezpieczające zna lub jak je rozbudowuje.
Kodeks polski zna cztery główne typy środków zabezpieczających (art. 79—84):
- stosowane do osobników stale nieodpowiedzialnych (w zupełności lub częściowo),
- stosowane do osobników oddanych używaniu trucizn odurzających,
- stosowane do osobników o niedostatecznem wychowaniu społecznem, odznaczających się w następstwie tego wstrętem do pracy,
- stosowane do osobników, co do których, pomimo ich pełnej odpowiedzialności, przemiana psychiczna na rzecz współżycia społecznego jest nieprawdopodobna (niepoprawni).
Aczkolwiek kodeks w niektórych tylko wypadkach wspomina wyraźnie, że warunkiem umieszczenia w zakładzie zabezpieczającym jest stwierdzenie niebezpieczeństwa dla porządku prawnego, wynikającego z dalszego pozostawania na wolności danego osobnika, to jasne jest, że podstawową dla każdego typu tej instytucji jest właśnie obawa o to, jakie skutki pociągnie za sobą wolność danego osobnika dla życia społecznego.
Przy oddawaniu się truciznom odurzającym i przy wstręcie do pracy kodeks ogranicza się do stwierdzenia, że ostatnie przestępstwo pozostaje w związku z nadużywaniem napojów wyskokowych i t. p. lub z wstrętem do pracy; jasne jest jednak, że oddawanie się truciznom odurzającym i wstręt do pracy, objawiające się w dokonaniu jakiegoś przestępstwa, pozwalają przypuszczać powrót do przestępstwa, gdyż stan sprawcy podstawowy (dla pierwszego przestępstwa) jest stanem trwałym danej psychiki, prowadzącym w przyszłości do pogłębienia związku danej jednostki z dokonywaniem czynów karygodnych. Morfinista, który dla zyskania możności nabycia narkotyku dopuszcza się kradzieży, nie da się wstrzymać od dalszych kradzieży tak długo, jak długo pozostawać będzie pod wpływem nałogu; włóczęga, który kradnie z wstrętu do pracy, kraść będzie dalej, bo bez pracy i bez środków do życia, płynących z majątku, zmuszony jest obrać drogę przestępstwa, jako jedyną możliwość utrzymania się przy życiu. Uznanie, czy zachodzi konieczność stosowania środka zabezpieczającego, pozostawiona jest s ą- d o w i nawet wtedy, gdy kodeks przepisuje stosowanie danego środka kategorycznie, gdyż nawet w tych wypadkach sąd ma rozstrzygnąć zasadniczą przesłankę: „czy pozostawienie danego osobnika grozi niebezpieczeństwem dla porządku prawnego1*, a zatem tam nawet, gdzie sprawca czynu jest stale nieodpowiedzialny, lub tam, gdzie stwierdzono trzykrotny powrót do przestępstwa, zawodowość, lub wprowadzenie spełniania przestępstw w nałóg (por. art. 79 i 84), sąd ma swobodę oceny sytuacji, gdyż zaprzeczając pytaniu zasadniczemu, jakoby zachodziło ni e- bezpieczeństwo, tern samem odsuwa wykonanie rozkazu ustawy.
Czas trwania zamknięcia w zakładzie zabezpieczającym zależy od rodzaju zakładu a tern samem od przyczyn zamknięcia. Aczkolwiek teoretycznie zatrzymanie w zakładzie zabezpieczającym trwać winno tak długo, jak długo trwa niebezpieczeństwo, to jednak kodeks uważa za właściwe wprowadzić ustawową pre- sumpcję co do skuteczności zamknięcia w pewnych zakładach: zatrzymanie w zakładzie odzwyczajającym od używania trucizn odurzających nie ma trwać dłużej od dwu lat (art. 82), zatrzymanie w zakładzie pracy przymusowej (dla osobników spełniających przestępstwa ze wstrętu do pracy) nie ma trwać dłużej od lat pięciu (art. 83) ; w innych wypadkach czas trwania odcięcia danego osobnika od życia społecznego nie jest oznaczony; nie jest oznaczony nietylko przy jednostkach stale nieodpowiedzialnych lub częściowo anormalnych (o zmniejszonej zdolności rozpoznawania i kierowania postępowaniem), ale nawet przy recydywistach, zawodowcach i przestępcach z nałogu. Kodeks wprowadza pewną różnicę w traktowaniu grupy nieodpowiedzialnych (całkowicie lub częściowo) w stosunku do grupy recydywistów i t. p. (niepoprawnych) o tyle, że przy osobnikach o chorym ustroju psychofizycznym nie wprowadza żadnych okresów obligatoryjnego badania kontrolnego ich stanu, wychodząc widocznie z założenia, że osobnik tego rodzaju pomieszczony w zakładzie o typie leczniczym jest pod ciągłą kontrolą lekarską, że inicjatywę do uwolnienia pacjenta pozostawić należy czynnikom lekarskim bez podawania okresów obligatoryjnego badania i zastanawiania się, czy nie nadszedł już czas do zwolnienia.
Przy t. zw. niepoprawnych kodeks wyraźnie nie ma wielkich nadziei, by zamknięty mógł opuścić zakład: kto do zakładu takiego się dostaje, ten życiem swem poprzedniem, spędzonem niejednokrotnie w zamknięciu (pod rozmaitemi nazwami), dał dowód, że zamknięcie o tym czy innym charakterze nie działa na jego psychikę, ani go me odstrasza, ani nie poprawia, duchowo wcale go nie zmienia. Jedynie tylko z ostrożności kodeks przewiduje okresowe badanie duchowych nastrojów zamkniętego w zakładzie dla niepoprawnych w kierunku ewentualnej poprawy, okresy te nie mogą być krótkie. Kodeks przewiduje okresy pięcioletnie. „Po upływie każdego pięcioletniego okresu sąd rozstrzyga, czy pozostawienie przestępcy w zakładzie na dalszy okres pięcioletni jest konieczne" (art. 84 § 2).
Zamknięcie w zakładzie zabezpieczającym może być w pewnych wypadkach surogatem kary: kodeks liczy się z ewentualnością, że sąd przy uwzględnieniu stanu psychicznego sprawcy ze względu na silne odchylenie jego umysłowości czy woli od przeciętnej, stosując zasadę pogłębienia winy subjektyw- nej, wymierzy karę możliwie łagodną. Obowiązek zabezpieczenia społeczeństwa wymaga z drugiej strony, by osobnik tego rodzaju znalazł się w zakładzie dla częściowo anormalnych (w stanie nowojorskim noszą oni nazwę defective delinąuents). Kodeks przepisuje w tej sytuacji: przedewszystkiem oddać sprawcę do zakładu „leczniczego", a „o tern, czy orzeczoną karę wykonać, sąd rozstrzyga po zwolnieniu przestępcy z zakładu leczniczego" (art. 80 § 2). Prawdopodobnie po dłuższym pobycie takiego przestępcy w zakładzie leczniczym orzeknie sąd, iż wykonanie drobnej kary jest bezcelowe, a w takim razie zamknięcie w zakładzie leczniczym stanie się surogatem kary.
Od należytego funkcjonowania zakładów zabezpieczających zależy oczyszczenie życia społecznego w Polsce od niepożądanych elementów, wywołujących niepokój i nieuzasadnione wrażenie, jakgdyby ludność cała odznaczała się szczególnie zbrodniczemi instynktami. Doświadczenie uczy, że kilka tysięcy osobników stale (aż do ich przychwycenia) powtarzających przestępstwa nastraja pesymistycznie opinję publiczną. Zdaje się, że to cała wielka armja zbrodniarzy, a to tylko te same jednostki wykonują swój zawód lub ulegają swoim nałogom, a dokonując coraz to innych przestępstw, mnożą się w oczach.
Trzeba ich unieszkodliwić a odetchniemy swobodnie.
CZĘŚĆ OGÓLNA.
ROZDZIAŁ I.
ZAKRES MOCY OBOWIĄZUJĄCEJ USTAWY KARNEJ.
Odpowiedzialności karnej ulega ten, kto dopuszcza się czynu, zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia.
Zasada wypowiedziana w art. 1 dotyczy kwestji obowiązywania ustawy karnej pod względem czasu. Ustawa stwierdza, że można być pociągniętym do odpowiedzialności za przestępstwo o tyle tylko, o ile w chwili spełnienia czynu ustawa groziła karą za jego spełnienie. „Ściganie obywatela i wymierzanie kary jest dopuszczalne tylko na zasadzie obowiązującej ustawy“ (art. 98 Konst. z r. 1921). To kategoryczne stwierdzenie odpowiada stanowisku nowożytnego prawa karnego w związku z ujęciem kodeksu karnego jako magna charta obywatela w dziedzinie konfliktów z interesami społeczeństwa: nie można karać za czyn najbardziej nawet społecznie szkodliwy, jeżeli społeczeństwo przed jego spełnieniem karą nie groziło, nie nadało mu znamion czynu karygodnego, przestępstwa. Stwierdzenie tego zasadniczego stanowiska kodeksu polskiego i podkreślenie tej przewodniej myśli odbija od tego typu ustawodawstwa, które skłonnem jest do nadmiernie elastycznego stosowania kodeksu karnego.
Zasada nulla poena sine lege (anteriori) wiąże się ze sposobem zagrożenia karą. Karę może wyznaczać ustawa albo w sposób ściśle oznaczony, „absolutny", albo też przez określenie względne, „relatywne".
Z punktu widzenia spiawcy, gwarancji, że nie spotka go większa kara, niz ta, któią czyn zagrożono, wystarczają- cem jest albo zagrożenie absolutne (np. ściśle określona grzywna — 100.000 zł.), albo zagrożenie relatywne z podaniem samego maximum (np. więzienie do lat pięciu), wszak sprawca nie uczuje się dotkniętym, jeżeli spotka go kara mniejsza. Niemniej istnieje tendencja do ograniczania możliwości zejścia przy wymiarze kary niżej pewnego minimum.
Kodeks polski zna bezwzględnie oznaczone kary: karę śmierci i karę dożywotniego więzienia, poza tern trzyma się systemu zagrożenia względnego, dając sędziemu swobodę przy wymiarze kary, ograniczoną tak pod względem minimum, jak pod względem maximum.
W polskim kodeksie przeważa typ podawania samego tylko maximum bez wyraźnego określenia, jakiem jest minimum, np. kara więzienia do lat pięciu. Brak minimum jest tutaj tylko pozorny, gdyż kodeks w części ogólnej (art. 39) stwierdza, że kara więzienia trwa najmniej pół roku, skutkiem czego sędzia poruszać się będzie w granicach od pół roku do pięciu lat. W niektórych wypadkach kodeks podaje jedynie tylko minimum, np. kara więzienia na czas nie krótszy od lat pięciu. Zdawaćby się mogło, że przez pozostawienie takiego minimum bez wyraźnego podania maximum ustawa daje sędziemu swobodę nieograniczoną co do czasu trwania kary więzienia powyżej danego minimum. Jest to jednak złudzenie, gdyż część ogólna (art. 39) podaje zasadnicze maximum trwania kary więzienia, mianowicie lat piętnaście. Bezwzględnie nieoznaczonych kar kodeks polski nie zna, przy karach względnie oznaczonych krępuje sędziego ściśle określonem minimum i maximum, chociażby to minimum lub to maximum znajdowało się w części ogólnej, a nie w tym artykule, który zawiera znamiona danego przestępstwa.
Sprawa określenia, co to jest „ustawa" obowiązująca w danej chwili, nie jest tak prosta, jakby się wydawać mogło. Pod pojęcie to podpadnie nietylko surogat ustawy (rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej, por. art. 44 Konstytucji), ale także rozporządzenie administracyjne w wypadkach tak zwanej ustawy blankietowej, a zatem w wypadkach, kiedy ustawa ogólnie tylko grozi karą za zachowanie się obywatela, pozostawiając jednak odpowiedniej władzy sprowadzenie zakazu lub nakazu do pewnej konkretnej podstawy.
Art. 1 używa pojęć, które w kodeksie często się powtarzają, a mianowicie pojęć: „czyn“, „popełnienie". Pojęcie czynu według kodeksu karnego (por. art. 2 § 2—3, 6 § 1, 11 § 1, 15 § 2, 17 § 1, 18, 78, 79, 82, 83 i t. p.) nie pokrywa się z pojęciem działania, jest to pojęcie obszerniejsze, które obejmuje także zaniechanie (por. art. 3 § 2) tak dobrze wtedy, kiedy kodeks karze samo wstrzymanie się od koniecznego działania (delic- tum mere omissiyum), jak również i wtedy, kiedy z zaniedbaniem takiem wiąże się pewna zmiana w świecie zewnętrznym (delictum per omissionem commissum). W rozumieniu kodeksu, czynem będzie nietylko wdarcie się do cudzego domu (art. 252), ale także zatajenie dowodów niewinności osoby podejrzanej o przestępstwo (art. 145), jak wreszcie pozwolenie kobiety na spędzenie jej płodu przez inną osobę (art. 231). We wszystkich tych wypadkach zachodzi czyn, chociaż tylko w pierwszym wypadku zachodzi działanie.
Kodeks polski wprowadza typowe wypadki przestępstwa polegającego na zaniechaniu kwalifikowanem przez następstwa (niesłusznie zwanego przestępstwem dokona- nem pizez zaniechanie)[2]. Art. 201 mówi o złośliwem uchylaniu się od wykonania obowiązku łożenia na utrzymanie innej osoby— typowe zaniechanie, które staje się czynem karygodnym, gdy osoba owa znajduje się w nędzy, lub korzysta ze wsparcia. Te „następstwa" (por. art. 15 § 2) kwalifikują zaniechanie, nadają mu piętno przestępstwa. Owe następstwa mogą być objęte wolą czy zgodą sprawcy (przestępstwo umyślne) lub tylko przewidzeniem, czy możliwością przewidzenia (przestępstwo nieumyślne). Ustawy szczególne znają także przestępstwa zaniechania kwalifikowanego przez następstwa. Typowym jest przepis rozp. Prez. z 16 lutego 1928 r. (Dz. U. R. P. poz. 160) art. 9: „Kto otrzymawszy wiarogodną wiadomość o zamierzonem przestępstwie, umyślnie zaniecha zawiadomić o tem władzę, jeśli przestępstwa dokonano (lub usiłowano)". Przestępstwo z art. 9 polega na niespełnieniu obowiązku denuncjacji, której wynikiem miało być zapobieżenie (przez władzę) dokonaniu aktu szpiegostwa, karygod- nem jednak staje się to zaniechanie dopiero wtedy, gdy szpieg zaczął działać.
Kodeks używa zwrotu „czyn zabroniony pod groźbą kary" tak w art. 1, jak w całym szeregu innych (por. art. 36, 69, 70, 71, 76, 79), pomimo że w innych przepisach posługuje się pojęciem: „przestępstwo" (por. art. 11, 12, 18, 20, 21, 23, 26, 27, 29, 31—35, 49—51, 54, 57, 86, 87 i t. p.). Z zestawienia przepisów kodeksu wynika, ze używanie zwrotu czyn „zagrożony karą", lub „zabroniony pod groźbą kary", ma znaczenie inne, niż przestępstwo. Przestępstwo zachodzi tam, gdzie po stwierdzeniu towarzyszących okoliczności skazanie następuje, lub nastąpić może (por. art. 10 § 2, 31—35, 47—51, 57, 59 § 2) ; o czynie zagrożonym karą mówi kodeks albo tam, gdzie stwierdzić można, że zachodzi czyn, który sprzeciwia się ustan ie karnej, ale niewiadomo, czy skutkiem towarzyszących okoliczności będzie mogło nastąpić zasądzenie i uznanie za przestępstwo (por. art. 19—21 „nie popełnia przestępstwa"), lub tez o ile nawet zasądzenie nastąpi, to nastąpi stosowanie innych środków, a nie właściwej kary (por. postępowanie z nieletnimi art. 70, 78).
Tam, gdzie kodeks używa zwrotu: „przestępstwo", tam ma na myśli pełnię odpowiedzialności subjektywnej dorosłego człowieka, tam zaś, gdzie używa zwrotu: „czyn zagrożony karą“, kwest]ę odpowiedzialności pozostawia na uboczu, stwierdza tylko przedmiotową sprzeczność między czynem a przepisem prawnym, grożącym karą.
Pojęcie p o p eł n i e n i a jest w zasadzie pojęciem elastycznem, może bowiem oznaczać ukończenie samego tylko działania, a równie dobrze oznaczać może wywołanie skutku istotnego dla danego przestępstwa, jak wreszcie obejmować może jedno i drugie. Który sposób interpretacji zastosować należy do kodeksu polskiego, ilekroć kodeks używa wyrazu „popełnienie" ? Sprawę tę dla celów procesowych załatwia kodeks postępowania karnego z roku 1928, art. 24 § 3: „przestępstwo uważa się za popełnione w tem miejscu, gdzie wykonano działania przestępne, albo gdzie skutek przestępny nastąpił lub według zamiaru sprawcy miał nastąpić".
Reguła ta, zawierająca alternatywę: albo miejsce działania ma rozstrzygać albo miejsce skutku, może być pożądana tam, gdzie chodzi o miejsce popełnienia czynu, o miejscową właściwość sądową. Kodeks karny posługuje się tą samą formułą tam, gdzie chodzi o ustalenie miej s c a popełnienia czynu ze względu na obowiązywanie ustawy karnej pod względem miejsca (por. art. 3, § 2). Kodeks widocznie jednak tę formułę ogranicza do sprawy miejsca popełnienia, gdyż tylko tam podaje interpretację rozszerzającą; wynika stąd a contrario, że do sprawy czasu popełnienia alternatywa ta nie ma zastosowania. Wobec tego ograniczyć się należy przy tłumaczeniu art. 1 do pojęcia samego działania. O zastosowaniu lub niestosowaniu ustawy karnej (kodeksu karnego) rozstrzyga tylko chwila ukończenia działania.
Art. 2.
Literatura. Peipei, .Kolizja czasowa dwóch ustaw". (Glos pra*a, IX, str. 368 i nast)
- 1. Jeżeli w czasie wyrokowania obowiązuje ustawa inna, niż w czasie popełnienia przestępstwa, wówczas stosuje się ustawę nową; jednakże należy zastosować ustawę dawną, jeżeli jest względniejsza dla sprawcy.
Kodeks karny stanął na stanowisku wstecznej mocy ustawy karnej: jeżeliby zatem w chwili wydawania wyroku obowiązywała ustawa inna, niż w chwili popełnienia czynu, to ma zastosowanie ustawa nowa. Jest to do pewnego stopnia odchylenie od zasady wypowiedzianej w art. 1 (nulla poena sine lege poenali — anteriori). Względy oportunistyczne niewątpliwie (jak chęć sprowadzenia wyroków sądowych do wspólnej podstawy ustawodawstwa obowiązującego w danej chwili) skłoniły kodeks do innego sformułowania niżby wynikało z art. 1. Stało się to bez uszczerbku dla interesu obwinionego, gdyż o ileby ustawa dawniejsza zawierała przepisy względniejsze, to w takim razie zastosuje się ustawę dawniejszą. Kodeks używa wyrażenia: ustawa „względniejsza"; wyrażenie to oznacza, iż wzgląd brać należy na ogół interesu, jaki mieć może obwiniony w zastosowaniu tej lub innej ustawy. Ustawa dawniejsza może np. łączyć ze skazaniem tak zwane skutki zasądzenia (automatycznie wynikające z wyroku zasądzającego), jak k. k. austrjacki z r. 1852. Pomimo to, że k. k. austrjacki w danym wypadku przepisywać może karę pozbawienia wolności krótszą, niż kodeks polski, to nie będzie można uznać przepisu wiążącego ze skazaniem utratę stanowisk, uposażeń i t. p. za „ustawę względniejszą dla sprawcy". Natomiast ten sam kodeks austrjacki zna „czynny żal" przy kradzieży i sprzeniewierzeniu (§ 187). Chociaż sankcja karna za kradzież (szczególnie kwalifikowaną) jest wysoka (5 do 10 lat c. więzienia, por. § 179), a sankcja k. k. polskiego dochodzi tylko do lat pięciu więzienia (art. 257), to jednak w konkretnym wypadku wynagrodzenia szkody ustawa austrjacka jest „względniejsza".
- 2. Kara już wymierzona, lecz jeszcze nie wykonana, nie ulega wykonaniu, jeżeli według nowej ustawy czyn, objęty wyrokiem, nie jest przestępstwem.
Kodeks ma na myśli wypadek, kiedy skutkiem zmiany przepisów ustawodawczych czyn dotychczas karygodny przestał być karygodny. Według kodeksu polskiego, me jest karygodny homoseksualizm (sam przez się), cudzołóstwo i t. p. W razie zasądzenia za przestępstwo tego rodzaju na podstawie przepisów państw zaborczych, nie należy wykonywać kary od chwili obowiązywania kodeksu polskiego. Powstaje pytanie, co należy uczynić z karą, której wykonywanie już rozpoczęto, np. zasądzony odcierpiał już trzy miesiące więzienia, ma jeszcze odcierpieć dalszych sześć miesięcy. Wobec zasadniczego stanowiska kodeksu, który widocznie pragnie, by nie było sprzeczności pomiędzy zapatrywaniami kodeksu nowego na karygodność danego czynu a faktycz- nem wykonaniem wyroków karnych, przyjść należy do wniosku, że karę rozpoczętą, ale jeszcze nie wykonaną (w zupełności), należy natychmiast przerwać. Przemawia za tern także interpretacja gramatyczna. Kodeks używa zwrotu „nie-wykonana“, a nie „nie-wykonywana“. W wypadku warunkowego zwolnienia wykluczone jest przeto odwołanie tegoż (celem odbycia pozostałej części kary), przeciwnie, natychmiast stwierdzić należy, że kara jest już „odbyta". Podobnie w wypadku warunkowego zawieszenia wykonania kary, należy postąpić tak, jakgdyby okres próbnego „zawieszenia kary" skończył się pomyślnie dla skazanego, należy zatem skazanie na karę uznać za niebyłe i t. p.
Czy można poprzednie skazanie w wypadku uchylenia kary- godności danego czynu przez nowy kodeks przyjąć za podstawę tak zw. recydywy? Według- kodeksu polskiego, który bądźto zna recydywę grupową (a nie specjalną), bądź też opiera ją na podłożu psychicznem zasądzonego, a nie na formalnej identyczności nowego czynu z czynem dawnym, przyjęcie za podstawę recydywy skazania za czyn według nowego kodeksu już nie- karygodny jest w zupełności możliwe. Czy możliwe jest zatem uwzględnienie skazania za nierząd z osobami tej samej płci (zasadniczo bezkarny) za podstawę do stwierdzenia recydywy, jeżeli zasądzony dopuszcza się występku z art. 207 „ofiarowywanie się z chęci zysku osobie tej samej płci“? W danym wypadku istotą art. 207 jest chęć zysku, a nie homoseksualizm, który odgrywa tylko rolę drugorzędną — tła dla danego działania.
- 3. Ustawę, wydaną z powodu wyjątkowych stosunków faktycznych, stosuje się do czynów popełnionych w czasie jej mocy obowiązującej, choćby nawet straciła moc z powodu zmiany tych stosunków.
Kodeks ma tutaj na myśli ustawodawstwo epizodyczne, wydawane zgóry z myślą o odwołaniu po ustaniu warunków, które je spowodowały. Jest to ustawodawstwo sui generis, obliczone na regulowanie życia społecznego w warunkach anormalnych. Tutaj należeć mogą przepisy o ograniczonym obrocie artykułami żywności, zakaz wolnego handlu obcemi walutami i t. p. Kodeks oświadcza: jeżeli kogoś skazano za przestępstwo z ustawy o charakterze epizodycznym, to chociaż ustawa ta przestała już obowiązywać jako niepotrzebna, mimo to jednak wyrok zasądzający musi być wykonany, co więcej, gdyby wyroku jeszcze nie wydano, to go wydać należy i należy zastosować ustawę dawną „epizodyczną" — już nie obowiązującą. Kodeks wychodzi z założenia, że w przeciwnym wypadku całe ustawodawstwo epizodyczne zawisłoby w powietrzu, utraciłoby należny autorytet, przestałoby być skuteczną bronią w walce z przestępczością. Gdyby wyroki nie mogły być wykonywane po zaistnieniu normalnych warunków społecznych, to w takim razie obwiniony, przewlekający wymiar sprawiedliwości poza krótkotrwały okres obowiązywania ustawy epizodycznej, mógłby wyjść bezkarnie; byłaby to zatem premja dla przestępców dobrze obeznanych z przepisami prawa i procesu karnego.
- 4. środki zabezpieczające stosuje się według przepisów nowej ustawy.
Jest to przepis zupełnie nowy, dotyczący nowego środka walki z przestępstwem, środek zabezpieczający (umieszczenie w zakładzie dla psychicznie chorych lub w innym zakładzie leczniczym, w domu pracy przymusowej lub w zakładzie dla niepoprawnych) różni się zasadniczo od środków karnych. Środek kamy jest aktem reakcji społecznej o typie represyjnym (zemsta społeczna), środek zabezpieczający jest aktem reakcji społecznej o typie prewencyjnym, zapobiegawczym. Dlatego można się wahać, czy stosować zemstę społeczną według dawnej ustawy już me obowiązującej w chwili wydawania wyroku, ale nie można się wahać wcale co do stosowania środków prewencyjnych, choć nieznanych w chwili spełnienia czynu. Zasada: nulla poena sine lege poenali anteriori nie ma tutaj zastosowania, gdyż środek zabezpieczający nie podpada pod pojęcie poena, me jest aktem zemsty społecznej, a jedynie tylko wynikiem instynktu samozachowawczego. Na to, ażeby stosować środki profilaktyczne, nie potrzeba wcale zgóry ich zapowiadać.
Art. 3.
- 1. Ustawę kamą polską stosuje się do wszystkich osób, które popełniły przestępstwo na obszarze Państwa Polskiego albo na polskim statku wodnym lub powietrznym. Za obszar Państwa uważa się również wody wewnętrzne i przybrzeżne oraz powietrze nad tym obszarem.
Kodeks podkreśla z naciskiem zasadę terytorjalności, którą traktuje wyraźnie w najszerszem tego słowa znaczeniu, obejmując nietylko ląd stały, ale także obszary wodne i slup powietrza nad ziemią. Kodeks, używając wyrażenia „statek wodny“, ma na myśli wszelkie środki wodnej komunikacji. Kodeks chciał tylko zaznaczyć, że pokład łodzi czy okrętu, nie będący, ściśle biorąc, częścią państwowego tery tor jum, nie wytwarza dla sprawcy uprzywilejowanej sytuacji, wynikającej z popełnienia przestępstwa zagranicą. Praktycznie biorąc, chodzić tu będzie o większe jednostki komunikacyjne, które wyjeżdżać mogą bez niebezpieczeństwa dla siebie pozą, obszar wód przybrzeżnych.
O wodach „przybrzeżnych" mówi prawo narodów: jest to ta część otwartego morza, którą państwo przyległe z brzegu swego trwale może opanowywać (zasięg strzału armatniego i t. p.).
Ustawa polska będzie miała zastosowanie do osób, które popełniły przestępstwo poza terytorjum państwa (a zatem poza słupem powietrza nad terytorjum, poza wodami śródziem- nemi i przybrzeżnemi), jeżeli przestępstwo popełniono na pokładzie — polskiego statku powietrznego (w powietrzu nad obcem terytorjum) lub wodnego polskiego (na pełnem morzu). O tem, kiedy statek jest polskim, rozstrzygają przepisy prawa narodów, należą tu okręty wojenne i wszelkie inne okręty państwowe, jak również okręty handlowe, płynące pod flagą Państwa Polskiego.
Kodeks polski nie wspomina o tem, że istnieją osoby, do których przepisy art. 3 § 1 nie będą miały zastosowania, nie wspomina o przywilej ach eksterytorjalności, pozostawiając tę sprawę kodeksowi postępowania karnego (art. 31).
- 2. Przestępstwo uważa się za popełnione na obszarze Państwa Polskiego, na polskim statku wodnym lub powietrznym, gdy sprawca na nim dopuścił się przestępnego działania lub zaniechania, albo gdy tam skutek przestępny nastąpił lub według zamiaru sprawcy miał nastąpić.
Kodeks pragnie objąć zasadą terytorjalności wszelkie przestępstwa, które w jakimkolwiek stosunku pozostają do obszaru ■wymienionego w § 1 (art. 3) względnie statku polskiego. Stosunek ten może polegać a) na rozwinięciu działania, b) na wywołaniu skutku przestępnego, c) na powzięciu zamiaru wywołania skutku przestępnego. Jeżeli zatem albo miejsce rozwiniętego działania, albo miejsce wywołanego skutku znajduje się na obszarze Polski lub na polskim statku, albo też jeżeli zamierzony skutek miał nastąpić w Polsce lub na polskim statku, wchodzi w zastosowanie zasada terytorjalności (§1).
O miejscu popełnienia rozstrzygać ma nawet ten skutek, który nie nastąpił, a który według zamiaru sprawcy nastąpić miał. W tych warunkach w Polsce dokonanem będzie przestępstwo, jeżeli sprawca przedsięwziął działanie zagranicą w zamiarze wywołania zmiany w świecie zewnętrznym (skutek), która miała nastąpić w Polsce. Będą to wypadki usiłowania [por. Rozdział III]. Reguła ta będzie miała zastosowanie także do wypadków umyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa powszechnego (por. Rozdział XXXIII) i t. p.
- 1. Ustawę kamą polską stosuje się do obywateli polskich, którzy popełnili przestępstwo zagranicą.
Kodeks wypowiada tutaj zasadę narodowości podmiotowej, wynikającą 1) z obowiązku obywatela stosowania się nawet zagranicą do poziomu etycznego zawartego w ustawie polskiej, 2) z przyjętej prawie powszechnie reguły nie-w>dawania obywateli własnych państwu powołanemu z tytułu zasady terytorjalności do karania przestępstwa, popełnionego na jego terytorjum. Ponieważ Państwo Polskie swojego obywatela wydać nie chce, musi wziąć na siebie obowiązek ukarania własnego obywatela za przestępstwo (zbrodnię, występek — por. art. 12 k. k.) popełnione zagranicą. Warunkiem tego postępowania jest, by czyn zarzucony obywatelowi polskiemu i był przestępstwem [3] v, miejscu popełnienia (zagranicą) por. art. 6 § 1. Sądy polskie zastosują w tym wypadku ustawę karną polską, o ile ustawa kama obowiązująca w miejscu popełnienia czynu nie różni się od ustawy polskiej (por. art. 6 § 2), różnica ta może wyjść na korzyść oskarżonego. Z analogji art. 2 § 2 wynika, że chodzi tu o kwestję, która ustawa jest dla sprawcy „względniejsza", mając na oku ogół interesu oskarżonego.
Kodeks polski nie zna dalszych zastrzeżeń, a więc nie uważa za przeszkodę w ściganiu sprawcy samego faktu, iż został on już zagranicą ukarany. O wypadku tym mówi wyraźnie art. 11 § 1, karę odbytą zagranicą (rzeczywiście wykonaną) sędzia polski uwzględni tylko przy wymiarze kary. Obojętne jest, czy przy ściganiu zagranicą zachodziłyby przeszkody procesowej natury, jak przedawnienie, abolicja śledztwa lub inny akt łaski. Również obojętne jest, czy zagranicą wymagana jest skarga prywatna lub wniosek pokrzywdzonego, gdyż są to wszystko sprawy piocesowej natury, podczas gdy art. 7 kodeksu polskiego ma na oku tylko różnicę prawa karnego materjalnego.
- 2. Ustawę karną polską stosuje się również do cudzoziemców, którzy w chwili popełnienia przestępstwa zagranicą byli obywatelami Państwa Polskiego; stosuje się ją także do tych, którzy po popełnieniu przestępstwa zagranicą uzyskali obywatelstwo polskie.
Przepis ten ma na oku dwie kategorje osób: a) osoby, które już me są obywatelami Państwa Polskiego, ale były nimi w chwili popełnienia przestępstwa, a zatem były obowiązane do posłuszeństwa wobec norm etycznych, sankcjonowanych przez ustawodawstwo polskie; b) osoby, które w chwili popełnienia przestępstwa nie były obywatelami polskimi, są jednak nimi obecnie i skutkiem tego nie mogą ulec ekstradycji (wydaniu).
Art. 5.
Ustawę kamą polską stosuje się do cudzoziemców, którzy popełnili zagranicą przestępstwo, skierowane przeciw dobru lub interesom Państwa Polskiego, obywatela polskiego albo polskiej osoby prawnej.
Kodeks podkreśla w art. 5 zasadę narodowości przedmiotowej (biernej): zainteresowanie Państwa w sferze wymiaru sprawiedliwości karnej budzi fakt, że ofiarą przestępstwa padło Państwo samo (ale nie w stopniu przewidzianym w art. 8), jego obywatel lub osoba prawna, mająca w Polsce swrą siedzibę. Warunkiem jednak ścigania jest, by czyn był przestępstwem równie dobrze według ustawodawstwa polskiego, jak także według ustawodawstwa miejsca popełnienia. Może znaleźć zastosowani ustawa miejsca popełnienia czynu, jeżeli jest względniejsza (art. 6).
Przepis artykułu 5 jest kategorycznym nakazem dla urzędu prokuratorskiego, nie wchodzi tu w grę ani ekstradycja sprawcy, ani osobne zarządzenie Ministerstwa Sprawiedliwości (arg. ex art. 10).
W razie skazania sprawcy zagranicą za dane przestępstwo, Sąd „zaliczy" karę już odcierpianą na poczet kary, według swego uznania (art. 11 k. k.).
Art. 6.
- 1. Warunkiem odpowiedzialności karnej za czyn, popełniony zagranicą, jest uznanie tego czynu za przestępstwo przez ustawę obowiązującą w miejscu noocłnienia.
Uznanie danego czynu za „przestępstwo" w miejscu popełnienia zachodzi wtedy, gdy według przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czyn należy do kompetencji sądów, choćby w charakterze wykroczenia. Czyn należący do właściwości władz administracyjnych lub dyscyplinarnych nie jest przestępstwem v/ rozumieniu art 6, wynika to z art. 143 i nast. k. k., w których kodeks wyraźnie odróżnia czyny karane w drodze: sądowej, administracyjnej, dyscyplinarnej. Tam, gdzie kodeks używa zwrotu przestępstwo bez tego rodzaju szerokiego traktowania, tam ma na myśli tylko czyn karany w drodze sądowej.
- 2. Jeżeli zachodzą różnice między temi dwiema ustawami, sędzia, stosując ustawę polską, może uwzględnić różnicę na korzyść oskarżonego.
- 3. środki zabezpieczające sąd polski stosuje niezależnie od ustaw miejsca popełnienia przestępstwa.
Przepis art. 6 ma zastosowanie do wszystkich czynów popełnionych zagranicą z wyjątkiem grupy, o której wspomina art. 8 i 9, ma zatem zastosowanie do obywateli polskich, byłych obywateli, nowych obywateli, osób w Polsce zamieszkałych bez przynależności państwowej, a nawet cudzoziemców karanych w myśl zasady narodowości przedmiotowej, lub w imię subsydjamej represji wszechświatowej (art. 10).
Natomiast nie ma zastosowania do sprawców działających wprost przeciw bezpieczeństwu Państwa Polskiego i t. p. (art. 8), lub dopuszczających się delicta iuris gentium z art. 9.
Branie w rachubę ustawy względniejszej odpada przy stosowaniu środków zabezpieczających. Choćby ich ustawa obca nie znała, można je wymierzyć tak dobrze przy karze wymierzonej z ustawy polskiej, jak przy karze z ustawy zagranicznej „względniejszej".
Art. 7.
Przepisu art. 6 nie stosuje się:
- do urzędników, którzy, pełniąc służbę zagranicą, popełnili tam przestępstwo;
- do osób, które popełniły przestępstwo w miejscu nie pod- legającem żadnej władzy państwowej.
„Urzędnik" por. uwagi przy art. 129.
Zwrot „pełniąc służbę zagranicą" dopuszcza dwojakiego tłumaczenia, może to znaczyć: „w czasie pobytu zagranicą z powodów służbowych", albo też: „w czasie pełnienia służby zagranicą". W pierwszym wypadku odnosiłby się przepis art. 7 do całego okresu pobytu zagranicznego w celach służbowych, w drugim zaś tylko do tych okresów z pobytu zagranicznego, w czasie których urzędnik spełniał swe obowiązki służbowe, zajęty był urzędowaniem „podczas pełnienia obowiązków służbowych" (por. art. 132). Oświadczyć się należy za drugą alternatywą. Art. 7 lit. a jest jednym z przepisów dotyczących przestępstw urzędniczych (por. Rozdział XLI). W braku art. 7 lit. a urzędnik nie mógłby ponieść w regule kary za przestępstwo urzędnicze popełnione zagranicą, gdyż czyn jego mógłby nie stanowić żadnego przestępstwa według ustaw loci delicti commisi (art. 6 § 1). Przestępstwa urzędnika poza urzędowaniem są przestępstwami człowieka prywatnego, stosować do nich należy ogólna zasadę art. 6 k. k.
Art. 8.
Niezależnie od przepisów, obowiązujących w miejscu popełnienia przestępstwa i od obywatelstwa sprawcy, ustawę kamą polską stosuje się do osób, które popełniły zagranicą przestępstwa następujące:
- przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu wewnętrznemu lub zewnętrznemu Państwa Polskiego;
- przestępstwo przeciwko urzędom lub urzędnikom Państwa Polskiego;
- fałszywe zeznania, złożone wobec urzędu Państwa Polskiego.
W art. 8 mamy do czynienia z zasadą narodowości przedmiotowej w najwyższem jej natężeniu (większem niż w art. 5). Owo najwyższe natężenie objawia się tern, iż przestępstwo ścigać należy bez względu na ustawy miejsca popełnienia czynu, bez poprzednich usiłowań ekstradycji, bez ewentualnego zarządzenia ministra sprawiedliwości i t. p.
Wyrażenie: „Przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu zewnętrznemu Państwa Polskiego" nie ma odpowiednika w części szczególnej kodeksu polskiego. Przyjąć jednak należy za nie- ulegające wątpliwości, iż (obok typowych przestępstw z Rozp. Prez. z 16 lutego 1928 r. (Dz. U. R. P. poz. 160) o karach za szpiegostwo i t. d.) należą tu przestępstwa zwane „zbrodniami stanu" (rozdział XVII) i „przestępstwa przeciw interesom zewnętrznym Państwa i stosunkom międzynarodowym" (rozdział XVIII). Wiele z tych przestępstw faktycznie nie wchodzi w rachubę, gdyż z istoty swej popełnione być mogą tylko na obszarze Państwa Polskiego (typowe art. 111—112), niemniej wszystkie przestępstwa z tych dwu rozdziałów dotyczą albo wewnętrznego albo zewnętrznego bezpieczeństwa Państwa i w innych kodeksach pod tą nazwą figurują. O ile zatem dopuścił się ich ktokolwiek zagranicą, to stosuje się doń ustawę polską bez żadnych zastrzeżeń.
Od zasady tej mogą istnieć wyjątki przewidziane w ustawach szczególnych. Do wyjątkowych wypadków odstępstwa od zasady zaliczyć wypada przepis art. 20 Rozp. Prez. z 16 lutego 1928 i. (Dz. U. R. P. poz. 160) utrzymanego w mocy Rozp. wprow. art. 5 § 2 1. 9 o karach za szpiegostwo i t. d„ według którego cudzoziemca, który popełnił przestępstwa przewidziane w tem rozporządzeniu, o tyle tylko stosuje się karę „bez względu na przepisy obowiązujące w miejscu popełnienia", „o ile nie wynikają z winy nieumyślnej". Wynika stąd, że np. do cudzoziemca, który zagranicą nieumyślnie ujawnia innej osobie dokument, który ze względu na dobro Państwa Polskiego należy zachować w tajemnicy (art. 1 § 1 i 6) — nie zastosuje się rygorów Rozporządzenia Prez. z r. 1928 — gdyż nie można doń stosować art. 8 kod. karn., a nie zachodzą warunki art. 6 kod. karn. Takich nieumyślnych przestępstw zna Rozp. Prez. z 1928 r. szereg: art. 1 § 1—3 i 6, art. 3 § 2, art. 12, art. 14.
Art. 9.
Niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia przestępstwa, ustawę kamą polską stosuje się do obywatela polskiego oraz cudzoziemca, którego nie postanowiono wydać, w razie popełnienia przez nich zagranicą następujących przestępstw:
- rozbójnictwa morskiego;
- fałszowania pieniędzy, publicznych papierów wartościowych lub biletów bankowych;
- handlu niewolnikami;
- handlu kobietami lub dziećmi;
- użycia środka zdolnego do wywołania niebezpieczeństwa powszechnego w zamiarze wywołania takiego niebezpieczeństwa;
- handlu środkami odurzającemi;
- handlu wydawnictwami pornograficznemi;
- innego przestępstwa przewidzianego w umowach międzynarodowych, zawartych przez Państwo Polskie.
Kodeks wprowadza w art. 9 zasadę represji wszechświatowej bezwarunkowej, a subsydjarnej tylko w stosunku do cudzoziemców jo ile me postanowiono ich wydać).
Wymienione pod lit. a) rozbójnictwo morskie nie ma odpowiednika w części szczególnej, w prawie narodów (por. Stephen Digest of the criminal Law. VI w. 78) oznacza bezprawne zatrzymanie okrętu na pełnem morzu i zabór (celem przywłaszczenia), albo samego okrętu, albo towarów, uposażenia, czy uzbrojenia tegoż w warunkach odpowiadających pojęciu rozboju,
- ileby przestępstwo dokonano na lądzie (por. art. 259), por. delictum sui generis (art. 260) czynności przygotowawcze do art. 8 lit. a).
Art. 9 (pod literą h) wymienia przestępstwa przewidziane w umowach międzynarodowych. Jest to klauzula generalna, wprowadzona celem uniknięcia uzupełniania spisu przestępstw o charakterze delicta iuris gentium. W miarę zawierania przez Państwo Polskie nowych umów, zobowiązujących kontrahentów do traktowania danych przestępstw jako czynów skierowanych przeciw ogólnym dobrom społeczeństw cywilizowanych, lista zawarta w art. 9 powiększać się będzie automatycznie bez potrzeby nowelizowania kodeksu karnego. Wszak obecnie w kodeksie wyliczone (art. 9) delicta iuris gentium w znacznej części przewidziane są w umowach Genewskich: o handlu kobietami
- dziećmi (1921), w sprawie opjum (1925), w sprawie niewolnictwa (1926), w sprawie fałszowania pieniędzy (1929) i t. p.
- 1. Ustawę karną polską stosuje się do cudzoziemca, który popełnił zagranicą przestępstwo, niewymienione w art. 5, 8 i 9, jeżeli sprawca znajduje się na obszarze Państwa Polskiego i jeżeli nie postanowiono go wydać, a zachodzą warunki z art. 6 lub 7.
- 2. ściganie odbywa się na zarządzenie Ministra Sprawiedliwości.
Kodeks wprowadza w art. 10 zasadę represji wszechświatowej subsydjarnej i warunkowej, w przeciwieństwie do represji wszechświatowej subsydjarnej (co do cudzozeimców) a bezwarunkowej (art. 9 delicta iuris gentium) i represji wszechświatowej połowicznej (art. 5 kombinacja z zasadą narodowości przedmiotowej).
Represja przewidziana w art. 10 jest s u b s y d j a r n a, gdyż wyprzedza ją próba ekstradycji (w zasadzie Państwo chce uniknąć konieczności postępowania karnego), ponadto represja ta ma charakter fakultatywny, gdyż zawisła jest od woli Ministra Sprawiedliwości, wreszcie jest warunkowa, gdyż zależy od tego, czy w miejscu popełnienia czyn uchodzi za przestępstwo (inaczej art. 8 i 9).
Art. 11.
- 1. W razie skazania w Państwie Polskiem osoby, ukaranej za ten czyn zagranicą, sąd zaliczy na poczet kary, według swego uznania, karę odbytą zagranicą.
Wyroku zagranicznego Państwo Polskie nie wykonuje, mimo zasądzenia zagranicą sądy polskie przystąpią do ponownego osądzenia czynu, o ile zachodzi potrzeba ukarania. W razie wydania wyroku skazującego, należy uwzględnić wyrok zagraniczny. Uwzględnienie to jest kategorycznym obowiązkiem sądu, nie j est pozostawionem j ego uznaniu, sąd wydaj e wyrok, oznacza karę i następnie potrąca niejako od dolegliwości, na którą zasądza sprawcę, tę dolegliwość, którą sprawca już odcierpiał, nie jest to zatem tyle uwzględnianie wyroku jako takiego, ile uwzględnianie dolegliwości odcierpianej na podstawie wyroku zagranicznego. Nie jest to sprawa łatwa o tyle, że środkom karnym różnych kodeksów często brak wspólnej podstawy, np. kodeks polski nie zna ciężkiego więzienia, twierdzy, deportacji, aresztu ścisłego i t. p.
Niemniej sąd znajdzie pewne wskazówki dla policzenia kary odcierpianej bądźto w zestawieniu grzywny z więzieniem i aresztem (por. art. 48 § 2, 8), bądź w Rozporz. wprowadczem, podającem, co wstępuje w miejsce ciężkiego więzienia lub ścisłego aresztu (por. art. 10 i 25 Rozp. wprow.).
Wobec trudności zaliczenia kary odbytej zagranicą na poczet kary przypadającej do odcierpienia według wyroku polskiego, kodeks pozostawia wielką swobodę uznaniu sędziowskiemu.
- 2. Z powodu przestępstwa, osądzonego zagranicą, sąd polski może, niezależnie od ustaw miejsca popełnienia przestępstwa, zastosować środki zabezpieczające oraz wydać orzeczenie co do utraty praw tytułem środka zabezpieczającego.
Środki zabezpieczające nie są środkami kamemi (por. wyżej uwagi przy art. 2 § 4), społeczeństwo stosuje je według swego uznania, nie krępowane względami na to, czy stosowanie ich było wrogóle zapowiedziane, ani względami na ustawodawstwo zagraniczne.
Utrata praw jest w regule karą dodatkową, por. art 44—49, wiąże się zatem z wymierzeniem kary zasadniczej. Kodeks nadaje w pewnych wypadkach utracie praw znaczenie środka zabezpieczającego (por. art. 85). Przepis art. 11 § 2 nadaje utracie praw ten właśnie charakter.
Kodeks mówi o wypadku przestępstwa osądzonego zagranicą, chodzi zatem o wypadek, w którym sądy polskie, wydając wyrok zasądzający, krępować się mogłyby względami na ustawodawstwo zagraniczne, nie znające środków zabezpieczających (art. 6 § 2). Ponieważ stosowanie środków zabezpieczających pozostawione jest zawsze uznaniu sądowemu, kodeks używa konsekwentnie zupełnie wyrażenia: sąd — „może“ zastosować, a nie: sąd zastosuje.
Wypadek, o którym mówi art. 11 § 2, może zachodzić także wtedy, gdy sąd polski nie wydaje wyroku nowego, w szczególności w wypadkach art. 10. Sprawca popełnił czyn, którego ściganie w Polsce mogłoby nastąpić tylko przy zastosowaniu represji wszechświatowej — subsydjamej. Skoro czyn już osądzono zagranicą, nie przyjdzie do wydania, a także Minister Sprawiedliwości nie zarządzi postępowania karnego w Polsce. Wobec tego nie będzie wyroku, niemniej zastosowanie środków zabezpieczających jest możliwe — w drodze postanowienia (poza rozprawą, na posiedzeniu niejawnem art. 47 § 1 proc. karm). Postanowienie takie wymaga uzasadnienia (art. 49 § 2 proc. karm). Uzasadnienie odwoła się do wyroku zagranicznego i do przepisów kodeksu karnego w sprawie środków zabezpieczających.
ROZDZIAŁ II.
ZASADY ODPOWIEDZIALNOŚCI.
Przestępstwa, zagrożone karą śmierci lub więzienia powyżej lat 5, są zbrodniami, zagrożone zaś karami zasadniczemi więzienia do lat 5, aresztu powyżej 3 miesięcy lub grzywny powyżej
- złotych — są występkami.
Kodeks polski zna tylko dwa typy przestępstw: zbrodnie i występki (division bipartite), wychodzi z założenia, że przestępstwa mało ważne nie należą do kodeksu karnego i do orzekania przez sądy (przynajmniej w pierwszej linji por. art. 72 Konstytucji z r. 1921), grupy t. zw. wykroczeń niema w kodeksie karnym, Rozp. wprowadzające k. k. (art. 16 § 1), przekazało je władzom administracyjnym do osądzenia według Rozp.
Prez. Rp. z r. 1928, poz. 365 Dz. U. R. P. o postępowaniu karno- administracyjnem. Por. niże] „Prawo o wykroczeniach" (Rozp. Prez. z 11 lipca 1932 r. Dz. U. R. P„ Nr. 60, poz. 572).
Art. 11 przeprowadza podział na zbrodnie i występki na podstawie czysto formalne]: wysokości i rodzaju zagrożenia karą. Sprawa podziału na zbrodnie i występki według wysokości i rodzaj u zagrożenia n i e w i ą ż e się ze sprawą właściwości sądów rzeczowej (przedmiotowej), gdyż według art. 15 kod. post. karn. sąd grodzki rozpoznaje sprawy o przestępstwa, za które ustawa przepisuje karę pozbawienia wolności do dwu lat lub grzywnę i t. d. Wynika stąd, że nie wszystkie występki należeć będą do właściwości sądu grodzkiego, gdyż cały szereg występków zagrożonych jest karą pozbawienia wolności (więzienia lub aresztu) wyżej lat dwu, np. fałszywe zeznanie (art. 140), fałszywe obwinienie (art. 143), bluźnierstwo (art. 172) itd. Por. art. 17 Rozp. wprow. k. k.
Kwestja, czy dane przestępstwo jest zbrodnią, czy występkiem, przedstawia znaczenie aktualne: a) dla stosowania kary dodatkowej utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych (por. art. 47 § 2), b) dla instytucji przedawnienia (por. art. 86 lit. c, 87 lit. c).
Zbrodnię można popełnić tylko umyślnie. Występek można popełnić także nieumyślnie, jeżeli ustawa wyraźnie tak stanowi.
Kodeks szukając zasadniczej różnicy między zbrodniami i występkami, znajduje ją w płaszczyźnie winy, kwestji tak pierwszorzędnej wagi dla nowożytnego prawTa.
Prawo nowożytne domaga się, by warunkiem poczytania sprawcy danego skutku przestępnego był stosunek zachodzący między skutkiem a nastrojem psychicznym sprawcy, by po stronie sprawcy zachodziła wina. Zasadą jest odpowiedzialność za skutek zawiniony.
O zawinionym skutku mówić można wtedy, gdy sprawca skutku tego pragnął i dlatego działał, lub zmierzając do innego celu na ten skutek się zgodził i wolą swą go objął, — mówimy wtedy o złym zamiarze (dolus), albo też sprawca skutek dany przewidział lub mógł był przewidzieć, ale wcale go me chciał, zachodzi wtedy wina nieumyślna (culpa).
Tak wma umyślna, jak wina nieumyślna, odnosić się może metylko do skutku, jako zmiany w świecie zewnętrznym (w rozumieniu życia codziennego), ale także do stanu przestępnego, który nie przedstawia się jako zmiana w śmiecie zewnętrznym, lecz jako sytuacja, mająca poważne prawne znaczenie Przestępstwa oparte na sprowadzeniu niebezpieczeństwa polegają nie na zmianie w świecie zewnętrznym, lecz na groźnej sytuacji, z której niepożądane zmiany mogą wyniknąć1.
Wina umyślna nadaje przestępstwu zupełnie inne zabarwienie, niż wina nieumyślna. Zbrodni nie można nigdy dokonać nieumyślnie, natomiast jest to możhwem przy występku, o ile
ustawa wyraźnie tak stanowi. Wynika stąd, że gdzie ustawa milczy (przy występku), tam wina nieumyślna jest wykluczona. Tak zatem nie można nieumyślnie dopuścić się np. czynu nierządnego względem innej osoby w wypadkach przewidzianych w art. 203 i nast. Sprawca wolą swą obejmować musi całość sytuacji bezprawnej, wynikającej z działania zamierzonego w pełnej świadomości towarzyszących okoliczności, nadających działaniu zabarwienie przestępne. Natomiast możliwe jest nieumyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa pożaru, zalewu i t. p. (art. 215 § 2), ponieważ kodeks wyraźnie to postanawia.
- 1. Przestępstwo umyślne zachodzi nietylko wtedy, gdy sprawca chce je popełnić, ale także gdy możliwość skutku przestępnego lub przestępności działania przewiduje i na to się godzi.
Kodeks nie wchodzi w subtelności pozostawione literaturze, nie przeprowadza rozróżnienia między zamiarem i postanowieniem, unika też definicji złego zamiaru (dolus), ogranicza się do stwierdzenia, kiedy przestępstwo jest „umyślne". Użyta formuła: „sprawca chce" wskazuje, że kodeks wyraźnie stoi na stanowisku teorji woli; oczywiście przedstawienie sobie konieczności przedsięwzięcia poszczególnych aktów działania, jak również nieuchronnych następstw objęte jest z natury rzeczy wolą, nie można chcieć, gdy się nie wie dokładnie, czego się chce. Sprawa jest prosta wtedy, gdy natężenie woli w kierunku przestępnego działania jest zupełnie wyraźne, np. sprawca chce zabić z chęci zemsty, zdarza się jednak, że chcąc osiągnąć cel główny, popełnić trzeba szereg działań, które z istoty swej stanowią także samoistne czyny karygodne. Sprawca strzelający do ofiary przez zamknięte okno musi uszkodzić cudzą własność (rozbić szybę). Wolą sprawcy objęte są te zmiany w świecie zewnętrznym lub te sytuacje uchodzące za bezprawne, do których sprawca wprost dąży, ale wolą sprawcy objęte są także i te zmiany lub sytuacje, które są nieuchronne dla osiągnięcia celu. Kto włamuje się do obcego domu w pościgu za człowiekiem, którego chce zabić, choćby w podnieceniu nie zdawał sobie sprawy z tego, że narusza cudze spokojne posiadanie lub uszkadza cudzą własność, musi odpowiadać za swe działanie jako za działanie umyślne. Obojętne jest, czy mówić będziemy o stanie podświadomości u sprawcy, czy o woli dorozumianej, dla celów prawa karnego przyjąć musimy, że sprawca działa umyślnie, że chce tego działania i tej zmiany w świecie zewnętrznym, która nastąpić musi, jeżeli ma osiągnąć swój cel właściwy.
Kodeks obok zamiaru bezpośredniego (dolus directus) wprowadza wyraźnie zamiar t. zw. ewentualny (dolus eventualis),
a to przez użycie wyrazów: „gdy możliwość... przewiduje i na to się godzi".
Na pograniczu między winą nieumyślną, świadomą (lekkomyślnością) a złym zamiarem t. zw. bezpośrednim, spotykamy konstrukcję t. zw. złego zamiaru ewentualnego (dolus eventualis): sprawca przedstawia sobie pewien skutek przestępny jako możliwy, choć niekonieczny, skutku tego me pragnie, do niego nie zmierza, ale na zaistnienie tego skutku, na wypadek gdyby zaszedł, z całą świadomością się — godzi. Właściciel dobrze asekurowanego okrętu wypuszcza go na morze, choć wie, ze wobec wadliwości budowy, zużycia, okręt ten rozbić sie musi („pływająca trumna"). Rozbicia tego pragnie dla zainkasowama znacznej premji asekuracyjnej (pobudka), z czem łączyć się będzie oczywiście wyrządzenie szkody towarzystwu ubezpieczeń (zamiar należący do istoty przestępstwa). Z natury rzeczy zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa, w jakiem znajduje się załoga. Z myślą, że wszyscy lub część załogi musi zginąć — godzi się. Jest to zatem wola, warunkowo (na wypadek zajścia danej ewentualności) skierowana na dane zjawisko.
Zamiar ewentualny odnosić się może nietylko do pewnego skutku, ale także do niektórych znamion przestępstwa. Szansonistka odśpiewuje piosenkę popularną, nie będąc pewna, czy nie narusza przez to praw autorskich kompozytora, zgóry jednak z tą myślą się godzi.
Tutaj niema dwu skutków: jednego, do którego sprawca wprost dąży, i drugiego, który jest mu obojętny, ale na który się godzi, tutaj sytuacja jest inna: sprawca zmierza do pewnej zmiany w świecie zewnętrznym (produkcja wokalna o pewnej treści), ale nie wie, czy zmiana ta nie będzie nosiła na sobie cech przestępstwa, godzi się jednak na te cechy — zgóry, godzi się z myślą, że popełni przestępstwo.
W takich wypadkach zamiar ewentualny polega już nie na tern, że sprawca przewiduje i godzi się na skutek (ewentualny), lecz na tern, że sprawca przewiduje i godzi się na stan przestępny (ewentualny)
Inaczej przedstawia się sprawa przy lekkomyślności (winie nieumyślnej); budowniczy stawia dom przy użyciu bardzo złego materjału, przewiduje możliwość katastrofy budowlanej, lecz ma nadzieję, że mimo wszystkich błędów budowa trzymać się będzie, na ewentualność zawalenia się domu nietylko nie godzi się, ale uważa za nieszczęście dla siebie, którego pragnąłby uniknąć.
Zły zamiar ewentualny polega na stosunku woli sprawcy do skutku (lub stanu) przestępnego, a nie na stosunku jego intelektu („przewidzenia") do tegoż.
Cechą jest tu wola warunkowa, na wypadek, jeżeliby zaszła dalsza zmiana w świecie zewnętrznym, nie ta, lub nietylko ta, do której sprawca zmierza, lub jeśliby zaszły znamiona stanu faktycznego innego, niż ten, który sprawca miał na oku. Zawsze jednak sprawca i tutaj — chce. Dolus eventualis wejść powinien do definicji złego zamiaru, jako alternatywa1.
Przy złym zamiarze ewentualnym zachodzi wypadek następstw działania, które nie są wprawdzie konieczne, ale są możliwe, albo też zachodzi wypadek, gdy sprawca nie zdaje sobie dokładnie sprawy z wartości prawnej i etycznej działania; a zwłaszcza z faktu, że czyn jest karygodny, choć liczy się z tą możliwością, niemniej w obu wypadkach godzi się na wszystko, nie wstrzymuje go od przedsięwzięcia czynu ani pierwsza, ani druga możliwość.
Kto przedsiębierze działanie sprowadzające niebezpieczeń-
stwo pożaru, a wie, że w danym domu mieszka paralityk, który prawdopodobnie nie wyjdzie z życiem z płonącego domu, z tą myślą się godzi, ten odpowiada nietylko za zbrodnię z art. 215, ale także za umyślne uśmiercenie z art. 225. Kto zawiera małżeństwo z osobą, której pierwsze małżeństwo prawdopodobnie trwa jeszcze, — choć nie wie tego na pewno, a tylko podejrzewa, skoro zgóry się godzi na tę ewentualność, to odpowiadać będzie z art. 197, bo przestępczość działania przewiduje i na to się godzi. Kto dopuszcza się czynu nierządnego względem osoby poniżej lat 15, choć nie zna jej wieku dokładnie, ale wiek ten zgóry przyjmuje jako możliwy — godzi się z myślą popełnienia przestępstwa i odpowiadać będzie za zbrodnię z art. 203.
Kodeks obok przeprowadzenia zasadniczego rozróżnienia winy na umyślną i nieumyślną, tudzież wyraźnego uwzględnienia zamiaru ewentualnego jako swoistej postaci złego zamiaru (dolus), wprowadza w dalszej części pojęcia takie, jak zamiar (art. 23, 28). Tak przy usiłowaniu, jak przy podżeganiu i pomocnictwie pojęcie zamiaru pokrywa się z pojęciem złego zamiaru (dolus) i winy umyślnej z art. 14. Wyraźnie wypowiada to kodeks przy usiłowaniu: w zamiarze popełnienia przestępstwa, a zatem przy nastroju psychicznym sprawcy obejmującym ogół znamion danego przestępstwa (art. 23 § 1).
Kodeks niejednokrotnie idzie głębiej w analizie psychiki sprawcy, uwzględnia pobudki odległe od samego działania, tkwiące na samem dnie jego nastroju. Taką typową pobudką jest — chęć zysku. Przy kradzieży kodeks nie wymaga chęci zysku, można dokonać kradzieży na to, by natychmiast rzecz skradzioną podarować innej osobie, przy oszustwie można działać z chęci osiągnięcia korzyści majątkowej dla siebie lub innej osoby. Chęć zysku nie pozostawia żadnych wątpliwości co do skrajnie egoistycznego podłoża w dziedzinie majątkowej. Kodeks podnosi chęć zysku czasami do wysokości znamion danego przestępstwa: por. art. 207, 208. Nie będzie karygodne ułatwienie cudzego nierządu, jeżeli sprawca działa dla przysporzenia korzyści materjalnej — innej osobie (jak to jest możliwe przy oszustwie), on sam musi działać z pobudek skrajnie egoistycznych.
Chęć zysku jest pobudką najdalszą, najgłębiej na dnie psychiki sprawcy złożoną, jest tą pierwszą sprężyną, która wywołuje pobudki dalsze, zbliżone do działania. Z chęci zysku sprawca postanawia przyjąć fałszywy pieniądz w celu puszczenia w obieg (pobudka najbliższa działania por. art. 177). Zamiar puszczania w obieg należy do składu pojęcia danej zbrodni, chęć zysku nie jest istotna dla tego pojęcia.
O ile kodeks nie podkreśla chęci zysku jako części składowej pojęcia przestępstwa, to przydziela ją do uwzględnienia przy wymiarze kary. Sędzia ma zawsze uwzględniać pobudki (art.
54), zwłaszcza niskie pobudki (art. 57 § 1, 59 § 2), czasem te niskie pobudki spowodują utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych (art. 47). Chęć zysku stanie się powodem wymierzenia kary dodatkowe] — grzywny (art. 42 § 2).
Bywają pobudki, które prowadzą do wydania wyroku uwalniającego, np. obawa przed odpowiedzialnością kamą lub hańbą grożącą sprawcy lub jego najbliższym (art. 145 § 2).
- 2. Przestępstwo nieumyślne zachodzi zarówno wtedy, gdy sprawca możliwość skutku przestępnego przewiduje, lecz bezpodstawnie przypuszcza, że go uniknie, jak i wtedy, gdy skutku przestępnego lub przestępności działania sprawca nie przewiduje, choć może lub powinien przewidzieć.
Wina nieumyślna (culpa) polega na tem, że sprawca przewiduje wprawdzie pewną zmianę przez prawo zakazaną, lecz nie chce jej wywołać, ma nadzieję, że działanie jego zmianę tę ominie, w innych wypadkach sprawca zmiany nawet nie przewiduje a odpowiedzialność kama jego zawisła jest od tego, czy mógł był zmianę tę jako wynik swego działania przewidzieć. W miarę tego, czy zachodzi przypadek pierwszy czy drugi, mówimy o winie świadomej (lekkomyślności) lub nieświadomej (niedbal-
Kodeks zajmuje się w art. 14 § 2 wypadkami nieostrożności (lekkomyślności) i niedbalstwa, stwierdzając w obu wypadkach winę nieumyślną. Nieostrożnie (lekkomyślnie) działa kierowca samochodu, który nie zwalnia na skręcie, pomimo że przewiduje niebezpieczeństwo, możliwość zarzucenia (zna bowiem istniejące przepisy administracyjne wraz z ich uzasadnieniem), powoduje przez tę lekkomyślność zsunięcie się samochodu do rowu i uszkodzenie cielesne towarzyszów podróży (por. art. 235, 236, 237 w brzmieniu §2),niedbalstwo zachodzi po stronie człowieka, który zabawia się w towarzystwie innych strzelbą bez stwierdzenia, czy jest nabita i sprowadza śmierć (art. 230 § 1) osoby obecnej przy tem, niedbalstwem jest też pozostawienie rozpalonego ogniska w lesie i nieumyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa pożaru (art. 215 § 2). Z terminologją: „nieostrożność" i „niedbalstwo" spotykamy się przygodnie w art. 20 § L
Kodeks w pewnych wypadkach używa wprost wyrażenia: „przez niedbalstwo" (por. art. 288 pozbawienie wolności przez urzędnika), użycie w tych wypadkach wyrazów „przez niedbalstwo" nie oznacza wcale, by tylko ta postać winy nieumyślnej sprowadzała karygodność, przeciwnie, stosując interpretację logiczną, a minori ad maius stwierdzić należy, że więcej karygodna jest postać lekkomyślności w tych wypadkach. Jeżeli kodeks używa zwrotu „przez niedbalstwo", zamiast
jak zwykle zwrotu „nieumyślnie", to tylko dla silniejszego podkreślenia, jak daleko sięga karygodność, kodeks pozostawia wypadki większej winy (nieostrożność, lekkomyślność) stosownie surowszemu ukaraniu w ramach przepisu ustawowego. Kodeks liczy się z tem, że nieostrożność („lekkomyślność") na tle karygodnego igrania z cudzą wolnością po stronie urzędnika — to wypadki mniej prawdopodobne, częstsze będzie niedbalstwo.
- 1. Okoliczności, od których zależy wyższa karalność, uwzględnia się tylko wówczas, gdy sprawca o nich wiedział albo powinien był wiedzieć.
Przepis ten jest stanowczem usunięciem z kodeksu panującej dotychczas zasady objektywizmu w dziedzinie poczytania sprawcy okoliczności wpływających na wyższy wymiar kary, pomimo to, że sprawca okoliczności tych nie znał, ani też znać ich nie mógł. Ustawodawstwo dawniejsze czyniło wyższą kwalifikację czynu zawisłą od tego rodzaju okoliczności, jak wartość danego przedmiotu lub jego przeznaczenie i t. p. bez uwzględnienia, że sprawca, czyto skutkiem niskiego poziomu kultury, czy z innych powodów, nie mógł mieć jasnego pojęcia o zaistnieniu tych okoliczności. Kodeks zrywa z tą tradycją. Tak zatem za pozbawienie wolności połączone z szczególnem udręczeniem (art. 248 § 2) sprawca poniesie wyższą karę (do lat 10, zamiast do lat 5) — o ile o udręczeniu tem wiedział, lub powinien był wiedzieć. Sprawa ta w kodeksie przedstawia aktualne znaczenie także w kierunku odwrotnym, a mianowicie w przypadkach, w których kodeks wprowadza okoliczności łagodzące z tytułu mniejszej wagi (art. 257 § 2, 263 § 2). W wypadkach tych z okoliczności towarzyszących i składających się na pojęcie „mniejszej wagi" korzystać może sprawca tylko o tyle, o ile on sam zdaje sobie z tego sprawę. Zasada art. 15 § 1 w czystem swojem brzmieniu ma znaczenie przeważnie teoretyczne i programowe, gdyż kodeks w części szczególnej unika tego rodzaju okoliczności obciążających, do którychby regułę art. 15 § 1 można zastosować, nawet w artykule 54, traktującym ogólnie o wymiarze kary, mowa jest o wartości etycznej i nastrojach sprawcy, a nie o okolicznościach towarzyszących, powodujących wyższą karalność. Reguła ta (art. 15 § 1) będzie miała jednak wielkie praktyczne zastosowanie do ustaw szczególnych, istniejących poza kodeksem karnym, do których znajdzie zastosowanie cała część ogólna kodeksu karnego po myśli art. 92. Ponieważ pewna część ustaw państw zaborczych i ustaw szczególnych polskich zachowa swoją moc pomimo wprowadzenia nowego kodeksu karnego, a to dzięki postanowieniom Rozp. wprowadzającego kodeks karny, przeto odpowiednie przepisy ulegną zmodernizowaniu przez wprowa- dzeme subjektywistycznej interpretacji. Np. według art. III austr. noweli prasowej z roku 1868 „brak dozoru" ulega karze wyższej, jeżeli w treści druku mieszczą się znamiona „zbrodni". Przepis ten pozostaje w sprzeczności z zasadami kodeksu polskiego. Kodeks polski wymaga, by tylko w takim wypadku wymierzyć karę wyższą z tego tytułu, że w treści artykułu mieszczą się znamiona zbrodni, jeżeli sprawca powinien wiedzieć, że artykuł zawiera treść zbrodniczą, a nie podpadającą tylko pod pojęcie — występku.
- 2. Następstwa czynu, od których zależy wyższa karalność, uwzględnia się tylko wówczas, gdy sprawca je przewidywał albo powinien był przewidzieć.
Przepis ten jest logicznem uzupełnieniem § 1 w tym kierunku, że okolicznością obciążającą ma być następstwo danego czynu, a zatem zmiana w świecie zewnętrznym pozostająca w związku przyczynowym z działaniem sprawcy. Sprawa ta ma bardzo aktualne znaczenie dla kodeksu, gdyż część szczególna wspomina o następstwach dalszych, wynikających z działania głównego. Typowym wypadkiem jest śmierć wynikająca z umyślnego uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia, spędzenia płodu lub porzucenia (art. 230 § 2). śmierć jest tutaj następstwem samoistnie karanych czynów, śmierć ta jest okolicznością wywołującą wyższy wymiar kary, np. przy porzuceniu zamiast więzienia do lat pięciu (art. 200) ma nastąpić kara więzienia do lat dziesięciu, podobnie przy spędzeniu płodu (art. 232). Stosownie do reguły postawionej w art. 15 § 2, sprawca poniesie tę wyższą karę (lat 10) tylko w takim razie, gdy śmierć tę przewidywał lub powinien był przewidzieć (np. przerwanie ciąży bez zastosowania należytej ostrożności i środków anty- septycznych).
Sprawa następstw wiąże się z kwestją związku przyczynowego. Kodeks nie podaje żadnych reguł dotyczących przyczynowości, nie rozwiązuje problemu, ani w kierunku nieograniczonego związku przyczynowego, ani też w kierunku przyczynowości „przeciętnej". W tych warunkach należy związek przyczynowy potraktować tak, jak przedstawia się on w świecie przyrody, nie cofając się przed konsekwencjami zasady causa causae est etiam causa causati. Nie zachodzi żadne niebezpieczeństwo dla sprawcy, gdyż granicą karalności i granicą odpowiedzialności za odległe od działania skutki przestępne jest właśnie zasada subjektywizmu wypowiedziana w art. 15 § 2. Sprawca za owe odległe następstwa, np. za uszkodzenia ciała, odpowiadać może tylko o tyle, o ile powinien był je przewidzieć. Tak zatem możliwe jest, że sprawca uderzenia kijem w głowę, które spowodowało różę w głowie, powodującą ze swej strony zapalenie mózgu i śmierć, nie będzie odpowiadał za tę śmierć, pomimo związku przyczynowego i to w stopniu przyczynowości przeciętnej, jak to stwierdza medycyna sądowa. Nie będzie odpowiadał za tę śmierć dlatego, ponieważ normalnie sprawca nie ma obowiązku przewidzenia tego rodzaju konsekwencji swego działania. Zasadę związku przyczynowego w tem rozumieniu stosować należy we wszystkich wypadkach, w których mowa jest o spowodowaniu pewnej zmiany w świecie zewnętrznym (np. art. 230 § 1, 235 § 1 lit. b, 236 § 1, 237 § 1, 201 § 3) lub o następstwach, które „wynikły" z czynu (por. art. 240).
Skutkiem zastosowania części ogólnej kod. kam. także do ustaw szczególnych po myśli art. 92 k. k. pewne przepisy ustaw szczególnych albo ulegną interpretacji po myśli art. 15 § 2 k. k., albo przestaną obowiązywać. Klasycznym jest wypadek art. 31 Rozp. Prez. z 22 marca 1928 r. (Dz. U. R. P. poz. 343) o dozorze nad artykułami żywności. Artykuł ten w ustępie II opiewa: „Jeżeli jeden z tych czynów spełnionych przez nieostrożność lub niedbalstwo... sprowadził ciężkie uszkodzenie zdrowia lub śmierć człowieka..." Artykuł ten rozmyślnie wypuścił użyte w art. 30 wyrazy „a skutki te sprawca przewidywał lub mógł był je przewidzieć", przez co dał do poznania, że chce wprowadzić przedmiotowe warunki wyższej karygodności. Stan ten utrzymać się nie da wobec art. 92 i 15 § 2 kod. kam. Jeżeli ktoś sprzeda nieświeżą kiełbasę bez zwrócenia uwagi na jej stan, dopuszcza się niedbalstwa, jeżeli wyniknie stąd zatmcie ptomainami nieświeżego mięsa — to odpowiadać będzie tylko z art. 31 ust. I, a nie art. 31 ust. II, jeżeli tego wyniku nie przewidywał.
Sprawa następstw aktualną jest tam także, gdzie związku przyczynowego niema, gdzie jednak istnieje związek myślowy między niespełnieniem obowiązku a następstwem tego zaniedbania. „Następstwo" w tym wypadku nie jest „skutkiem" działania a jedynie tylko wynikiem sytuacji, którą ewentualnie przedsięwzięte działanie mogło było zmienić ale nie zmieniło — zaszło „zaniechanie". Za takie następstwa, tak samo jak za „skutek" — odpowiada sprawca w granicach art. 15 § 2.
Art. 16.
Okoliczności, wpływające na karalność czynu, uwzględnia się tylko co do tej osoby, której dotyczą.
Jeżeli kodeks w art. 15 załatwia programowo sprawę odpowiedzialności za skutki i za towarzyszące okoliczności w płaszczyźnie winy subjektywnej (przewidywania lub świadomości), to art. 16 załatwia tę samą sprawę w płaszczyźnie winy indywidualnej; sprawa ta wiąże się z zasadniczem stanowiskiem, jakie kodeks zajmuje w stosunku do konstrukcji
udziału w przestępstwie. Kodeks odrzuca t. z w. akcesoryjną postać winy, nie chce mieć odpowiedzialności za działanie innych, ani za skutki wywołane przez osoby różne od osoby sprawcy. Wyraz zapatrywaniu temu daje kodeks w rozdziale IV „podżeganie i pomocnictwo", szczególnie w art. 26 i 27, z których wynika, że podżegacz i pomocnik odpowiadają tylko za to, co znajduje się w sferze ich woli, a nie odpowiadają automatycznie za działanie sprawcy. A odwrotnie dlatego tylko, że sprawca odstąpił od swego zamiaru dokonania przestępstwa, nie wychodzą oni jeszcze bezkarnie. W związku z tem ujęciem kwestji pozostaje przepis art. 16, który mówi o okolicznościach wpływających na karalność czynu tych osób, których dotyczą. Jeżeli akuszerka spędza płód bez zastosowania środków antysep- tycznych i powoduje przez to śmierć, to ona tylko ulega karze więzienia do lat 10 (art. 230 § 2), a nie ulega tej karze pomocnik lub pomocnica, czynni przy tym zabiegu, nie ulega też tej karze osobnik, który u akuszerki zabieg ten zamówił i jako taki występuje w roli podżegacza. Podobnie w wypadku pozbawienia wolności połączonego ze szczególnem udręczeniem odpowiadać będzie za tę okoliczność tylko ten, kto o niem wiedział. Zdarzyć się tu może, że po myśli art. 248 odpowiadać będzie za normalne pozbawienie wolności sprawca, który zaniknął kogoś, pozostawiając go pod strażą swego służącego. Gdy skutkiem powodzi woda dostała się do danej izby, służący odpowiadać będzie za postać kwalifikowaną (§2), skoro on tylko przekonał się o wynikłem stąd udręczeniu zamkniętego lub też do udręczenia takiego się przyczyniał.
Art. 17.
- 1. Nie podlega karze, kto w chwili czynu, z powodu niedorozwoju psychicznego, choroby psychicznej lub innego zakłócenia czynności psychicznej, nie mógł rozpoznać znaczenia czynu lub pokierować swem postępowaniem.
Jakie są właściwości zasadnicze życia duchowego, których brak powoduje niepoczytalność sprawcy ?
Przedewszystkiem warunkiem poczytalności jest zdolność należytego pojmowania świata zewnętrznego. Zdolność ta jest upośledzona u idjotów, nie zdających sobie sprawy z otoczenia, podobny stan zachodzi przy paraliżu postępującym (dementia paralytica), przy halucynacjach.
Nietylko dobrze spostrzegać należy, ale także wyciągać ze spostrzeżeń należyte wnioski — oto warunek drugi. Człowiek, który z przypadkowego spojrzenia kobiety wnosi, że po jej stronie zachodzi wielka dla niego namiętność i na tem buduje cały plan postępowania, ulega złudzeniu (przypadek częsty przy t. zw. folie erotiąue). Fałszywe wnioski spotykamy często przy chorobach umysłowych, podpadających pod pojęcie: paranoja (szczególnie czeste typy: manja wielkości lub manja prześladowcza)
Trzecim warunkiem jest wreszcie wrażliwość na pobudki. W psyche każdego człowieka spotykamy wielką ilość pobudek prących do dokonania czynu karygodnego, popychających do tego kroku fatalnego
Są to pobudki naturalne, takie przedewszystkiem, jak chęć zaspokojenia głodu, popędu zmysłowego, próżność i mściwość. Społeczeństwo, chcąc posiąść jak największą ilość osobników do życia społecznego uzdolnionych, stara się wychować jednostkę, a czyni to przez wkładanie pewnej ilości podniet do społecznego życia, do owej wielkiej retorty pobudek. Takiemi społecz- nemi podnietami są pobudki: religijne, etyczne, estetyczne i prawne Społeczeństwo stara się wykazać, że pewien rodzaj postępowania nie jest wskazany, ponieważ jest grzechem, względnie czynem niemoralnym, lub brzydkim z punktu widzenia estetyki etycznej, lub nakoniec przez prawo zakazanym. Jednostka, która mimo starań swego otoczenia jest bezwzględnie niedostępna dla pobudek społecznych, — jest równie anormalną, równie odchodzi od przeciętnej, jak człowiek, który ulega halucynacjom lub urojeniom Niedostępność dla oddziaływania motywów zewnętrznych zachodzi przy t. zw niezdrowiu moralnem (morał insanity). Sam fakt jednak, że sprawca mimo ukarania poprzedniego ponownie popełnia przestępstwo, me jest jeszcze dowodem anormalnego stanu życia psychicznego, zachodzi tu bowiem tylko fakt jawnego oporu wobec norm państwowych, oporu często będącego wynikiem obliczenia wszystkich pro i contra; przestępca polityczny, popełniający stale akt oporu wobec nienawistnego mu związku państwowego, mimo licznych ukarań i niepoprawności — nie jest jeszcze nieprzystępnym dla pobudek wyższego typu (miłości uciśnionej ojczyzny, altruizmu i t. d.). O fakcie niedostępności dla pobudek społecznego życia rozstrzyga ogólny stan duchowy sprawcy, nie zaś sam fakt jednostronnej opozycji wobec przepisów państwowych.
Niedostępność dla pobudek społecznych może być dwojaka: albo sprawca me ma dla nich żadnego zrozumienia (chory na t zw. niezdrowm moralne, morał insanity, me może zrozumieć, dlaczego nie wolno drugiemu człowiekowi odebrać życia lub własności), albo też sprawca ma dla tych pobudek zrozumienie, ale mc ma t zw. siły woli, by swemu działaniu nadać kierunek z niemi zgodny, działanie jego jest wynikową ^ innych pobudek t zw. naturalnych, tkwiących w psyche ludzkiej (chciwość, popęd zmysłowy) Przy pełnej świadomości znaczenia pobudki społecznej sprawca podejmuje działanie antyspołeczne (video meliora proboąue, deteriora sequor) Jak to się dzieje, czy sprawca mając teoretyczną swobodę wyboru między pobudkami (według zasad indeterminizmu) ulega chorobliwemu skrępowaniu tej swobody, czy też ulegając zawsze mechanicznemu zmaganiu się pobudek społecznych z antyspołecznemi (według zasad deter- minizmu), podążyć musi za antyspołecznemi z powodu chorobliwej wrażliwości jego psychiki — to kwTestja należąca już do sprawy determinizmu i indeterminizmu.
Sprawa determinizmu i indeterminizmu jest, jak wiadomo, sprawa filozoficzną lub religijną, niemożliwą do rozstrzygnięcia w sposób stanowczy Dla ustawy karnej rozstrzygnięcie tego problemu nie jest ani konieczne, ani wskazane. Ustawa wtedy nawet, kiedy używać będzie zwrotu o sparaliżowaniu wToli, stwierdzać będzie tylko zjawisko niemożliwości działania jednostki zgodnie z jej przeświadczeniem, jak działać należy Niema wątpliwości, ze stany takie zachodzą, znanym jest przykład osobnika działającego przytomnie pod wpływem nakazu otrzymanego poprzednio w śnie hipnotycznym, choć działanie to nie odpowiada etycznym, czy estetycznym poglądom osobnika, — on jednak działać musi. Analogiczne stany trwałego paraliżu woli wykazuje psychjatrja.
Jeżeli zachodzi brak jednego z powęyzszych warunków (zdolności należytego pojmowania śwuata zewnętrznego, normalnego wnioskowania, wrażliwości na pobudki społeczne z powodu ich niezrozumienia lub chorobliwej przewagi pobudek innych), mówimy o braku poczytalności z powodu anormalnego rozwoju życia duchów'ego
Obok wTarunków ogólnych odpowiedzialności karnej (m abstracto), konieczne są także wrarunki poczytalności (in concreto) w stosunku do danego przestępstwa
Do poczytania czynu sprawcy konieczna jest przytomność sprawcy w chwili dokonywania przestępstwa Chwilowa nieprzytomność może być wynikiem ostrej choroby (gorączka), lub też napadu choroby przewlekłej' (napad epileptyczny), może być nawet przejawem normalnego funkcjonowania organizmu (sen — przy przestępstwach z opuszczenia), lub też sztucznie sprowadzonem następstwem działania sprawcy — skutkiem użycia narkotyku. (Najczęstszym przypadkiem nieprzytomności tego rodzaju jest odurzenie alkoholiczne) Przestępstwa w tym stanie dokonanego nie można poczytać sprawcy — w zasadzie, gdyż zachodzi tu, tak jak przy trwałem nadwerężeniu równowagi życia psychicznego, po stronie sprawTcy niemożność rozpoznania wartości etycznej danego zachowania się, względnie niemożność dostosowania sie do rozpoznania.
Wśród przypadków7 zaburzenia szczególne znaczenie ma alkoholizm. Z alkoholizmem liczy się ustawodawstwo metylko wtedy, kiedy sprawca zupełnie jest pozbawiony przytomności, ale także i wtedy, gdy przytomność jego jest częściowa. Przypadki przestępstw dokonanych pod wpływem podniecenia alkoholicznego są znacznie liczniejsze, niż przypadki przestępstw dokonanych w stanie zupełnego odurzenia.
Związek między podnieceniem alkoholicznem a dokonaniem przestępstwa, zwłaszcza t. zw alkoholicznego, da się przeprowadzić ściśle na podłożu psychologicznem.
Psychologja stwierdza przedewszystkiem ujemny wpływ alkoholu na intelekt (i to nawet przy bardzo nieznacznej konsumcji, np. jednego litra piw7a), następuje osłabienie pamięci, praca myślowa postępuje wolniej, łączenie pojęć jest utrudnione. Obok tego występuje rzecz gorsza, wzrost pobudliwości: t. zw. reakcja jednostki na podrażnienie, pochodzące z zewnątrz, jest o wiele szybsza, reakcja następuję przedwcześnie, bez udziału intelektu, i stąd zwykle jest fałszywa1
Kodeks załatwia w art. 17 sprawę poczytalności, a zatem ogólnych warunków, pod któremi jednostka ludzka może odpowiadać za swe czyny wobec praw7a karnego. Kodeks wyraża się oględnie: nie podlega karze, nie przesądzając, czy czyn jednostki niepoczytalnej nie będzie miał znaczenia dla prawa w innym kierunku, czy mimo wszystko nie będzie — bezprawiem, a nie zjawiskiem prawnie obojętnem. Kodeks nie mówi: „Nie popełnia przestępstwa", jak w art. 19, 20, 21, a tylko „nie podlega karze", jak w art. 22 lub 97 § 2, art. 145 § 2, art. 148 § 2, 219 § 2 i t. d.
„Nie podlega karze" znaczy: do danego osobnika nie stosuje się kary, ponieważ czyn nie jest karygodny ze względu na wyjątkowe, zgóry przewidziane okoliczności, niemniej sprawa, czy czyn nie sprzeciwia się prawu, czy nie jest bezprawiem, choćby w typie bezprawia cywilnego, czy nie pociąga za sobą zobowiązań prywatno-prawnych, jakąś obligatio ex delicto — wszystko to pozostaje otwarte. Zabójstwo dokonane przez niepoczytalnego, przy takiem ujęciu kwestji, nie traci swego charakteru zasadniczego, jest przestępstwem (bezkamem) por. art. 17 § 2 „by dokonać przestępstwa"). Sprawa ta ma znaczenie nietylko dla prawa cywilnego, ma je także dla prawa karnego. Przy ujęciu, negującem przestępstwo, niepoczytalny nie może być sprawcą czynu (choćby nieodpowiedzialnym), a w takim razie
podżegacz, ktorj działanie niepoczytalnego sprowokował, odpowiadać musi tak, jak ten, kto poszczuł psa, niepoczytalny byłby tylko narzędziem czynu podżegacza. Ujęcie kodeksu polskiego jest odmienne: niepoczytalny jest sprawcą nieodpowiedzialnym, niekaranym, podżegacz zachowuje swą odrębną rolę. Ujęcie to pokrywa się także z tendencją oceny podżegacza jako odrębnej indywidualności, niezawisłej od działania sprawcy (por. art. 26).
Kodeks określa niepoczytalność metodą mieszaną: psychologicznie analizuje podstawy7 niepoczytalności (sprawca nie może rozpoznać znaczenia czynu lub pokierować swem postępowaniem), dodaje jednak dla orjentacji sędziego kryterja biologiczne (niedorozwój psychiczny7, zakłócenie czynności psychicznej, z wyjaśnieniem przykładowem: choroba psychiczna). Metoda mieszana zniewala sędziego i biegłego do odpowiedzi na pytanie, czy w7 danym wypadku zachodzi zakłócenie czynności psychicznej i to w tym stopniu, że sprawca nie może rozpoznać znaczenia czynu lub pokierować swem postępowaniem. Wymienienie alternatywy: „rozpoznanie*1 i „pokierowanie" prowradzi do stwierdzenia, że kodeks uznaje tak dobrze zaburzenia intelektu, jak schorzenia woli, że ponadto wystarczy do przyjęcia niepoczytalności stwierdzenie jednego lub drugiego.
Art. 17 nie ogranicza się do podania w7arunków odpowiedzialności danego osobnika wogóle, załatwia równocześnie sprawę poczytalności in concreto, w stosunku do danego przestępstwa. Kodeks używa zwrotu: „Kto w chwili czynu... nie mógł..." W chwili czynu mógł być sprawca niepoczytalny z powodu trwałego upośledzenia życia duchowego, albo z powodu okresowego zaburzenia tegoż, albo też tylko z powodu zupełnie chwilowego (krótkotrwałego) zaburzenia przypadającego na chwilę czynu.
- 2. Przepisu § 1 nie stosuje się do przypadku, gdy sprawca wprawił się umyślnie w stan zakłócenia czynności psychicznej po to, by dokonać przestępstwa.
Przepis ten załatwia sprawę czynów osoby, która jest poczytalna w chwili powzięcia złego zamiaru, a jest niepoczytalna w chwili działania. Jest to grupa przestępstw zwanych actio libera in causa (lub ad libertatem relata). Kodeks pociąga sprawcę takiego czynu do odpowiedzialności tak, jakgdyby sprawca był w chwili dokonania zupełnie poczytalny, np. matka po zażyciu silnych środków nasennych bierze do łóżka dziecko, które ciałem swem dusi. W wypadku takim, zależnie od nastroju psychicznego w chwili powzięcia zamiaru, odpowiadać będzie owTa matka za umyślne (dolus eventualis) uśmiercenie, w każdym razie odpowiadać będzie za przestępstwo, ulegnie karze.
Sprawa odpowiedzialności za przestępstwa popełnione w alkoholicznem lub innem odurzeniu nie wyczerpuje się z chwilą załatwienia kwestji, czy sprawca był przytomny, względnie, jeżeli w chwili dokonania przestępstwa nie był przytomny, to przynajmniej poprzednio chciał był wywołać dany skutek przestępny. Prawo zna odpowiedzialność nawet poza temi ewentualnościami. Jednostka mająca powierzoną sobie funkcję, wymagającą bezwzględnej przytomności umysłu, popełnia akt najwyższej lekkomyślności, jeżeli mimo to alkoholizuje. Woźnica lub szofer automobilu, względnie maszynista kolejowy nie mogą się powoływać, w razie katastrofy, na fakt alkoholicznego odurzenia, któremu w krytycznej chwili ulegli. Wina ich (nieumyślna) tkwi właśnie w tem, że alkoholizowali mimo obowiązku, który na nich ciążył. Karygodny w tym wypadku jest juz sam fakt wprawienia sie w alkoholiczne odurzenie (jako przestępstwo sprowadzające niebezpieczeństwo), karygodność jest oczywiście tem większa, im gorsze są następstwa, które sprawca mógł był przewidzieć1
Art. 18.
- 1. Jeżeli w chwili popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.
Kodeks liczy się z częściową odpowiedzialnością, ze stanem pośrednim między zupełną odpowiedzialnością i zupełną nieodpowiedzialnością. Stan taki może być wynikową całego ustroju psychofizycznego sprawcy, a wtedy mówimy o jednostce częściowo anormalnej i poświęcamy tym typom specjalne przepisy prawne (por. art. 80), albo też stan ten może być wynikową przemijającego zatrucia np. truciznami odurzającemi, względnie przemijającej choroby (gorączka).
Kodeks przepisuje, że do sprawcy, który z tego lub innego powodu w chwili czynu był częściowo tylko odpowiedzialny, zastosować można nadzwyczajne złagodzenie kary. Jest to jeden z tych rzadkich wypadków przytoczonych przez kodeks wyczerpująco, w których sędzia stosować może inne wymiary kary lub inne środki karne, niż te, które kodeks dla danego przestępstwa wyznacza (por. art. 59).
- 2. Przepisu § 1 nie stosuje się, gdy ograniczenie zdolności jest skutkiem odurzenia wynikającego z winy sprawcy.
Kodeks wyklucza swą (§ 1) niezwykłą dla sprawcy względność w wypadku takim, gdy stan odurzenia wynika z winy samego sprawcy. Kodeks wyraźnie surowość swą ogranicza do wypadku zawinionego odurzenia, a nie do wypadku innego zawinionego zakłócenia czynności psychicznej. Wynika stąd, że nie będzie mógł korzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary sprawca, który pod wpływem alkoholicznego odurzenia dopuści się uszkodzenia cielesnego. Sędzia, mając iego rodzaju dyrektywę, nie będzie mógł stosować z tego powodu nadzwyczajnego złagodzenia kary. Odwrotnie jednak można zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary w wypadku alkoholizmu chronicznego, jeżeli sprawca pod wpływem chorobliwej zazdrości, występującej typowo u tego rodzaju osobników, zabije swoją żonę. Wprawdzie alkoholizm chroniczny można uważać za zawiniony równie dobrze jak ostre zatrucie alko- holiczne, to stan, w którym znajduje się alkoholik chroniczny, nie jest już stanem odurzenia, lecz stanem trwałego zwichnięcia równowagi władz duchowych.
Odurzenie jest zawmionem (wynika z winy sprawcy) zawsze wtedy, gdy sprawca ma świadomość działania prowadzącego do odurzenia. Człowiek, który wie, że napój mu podany zawiera alkohol, a ponadto zna odurzające właściwości alkoholu, a mimo to pije, nie jest bez winy. Kodeks nie wymaga do pojęcia winy z art. 18 § 2, by sprawca znał swoiste usposobienie własne, skłonne do wybuchów pod wpływem alkoholu. Kto świadomie alkoholizuje, wytwarza świadomie sytuację niebezpieczną dla otoczenia a w konsekwencjach dla siebie samego. Po jego stronie zachodzi — lekkomyślność, a więc — wina. Nie mcze korzystać z dobrodziejstwa art. 18 § 1.
Art. 19.
Nie popełnia przestępstwa, kto dopuszcza się czynu pod wpływem przymusu fizycznego, któremu nie mógł się oprzeć.
Kodeks wyklucza zaistnienie przestępstwa (bezprawia), jeżeli sprawca dopuszcza się czynu (działania lub zaniechania) pod wpływem przymusu fizycznego. Tern samem nie należy tutaj kwest ja sporna, jak należy traktować przymus psychiczny, polegający na zagrożeniu. Pod pojęcie przymusu fizycznego podpadnie tak dobrze przeszkoda dla wykonania obowiązku (np. zamknięcie strażnika kolejowego w tym celu. ażeby nie mógł wystawić sygnału), jak również użycie czyjegoś ciała jako narzędzia przestępstwa (np. położenie ciała skrępowanej matki na noworodku). Wprowadzenie w sen hipnotyczny i podsunięcie sugestji spełnienia czynu karygodnego należy zaliczyć do przymusu fizycznego, gdyż zabieg ten dotyka całego ustroju psychofizycznego danej jednostki. We wszystkich tych wypadkach wymaga kodeks, aby przymus fizyczny posiadał siłę, której sprawca me mógł się oprzeć. Zamknięcie w pokoju, jeżeli przy pewnym nacisku drzwi mogą ustąpić lub przez otwarcie okna można wezwać pomocy, nie podpadnie pod pojęcie przymusu fizycznego, o którym mówi art. 19.
Jak należy postąpić w wypadku przymusu psychicznego, groźby ?
Sprawa ta przedstawia się jako sprawa grożącego niebezpieczeństwa, należy ją załatwić w płaszczyźnie tak zwanej wyższej konieczności, względnie pomocy koniecznej, por. art. 22.
Art. 20.
- 1. Nie popełnia przestępstwa, kto dopuszcza się czynu pod wpływem błędu co do okoliczności należącej do istoty czynu, z wyjątkiem, gdy chodzi o występek nieumyślny, a błąd był wynikiem nieostrożności lub niedbalstwa.
Kodeks stwierdza, że w wypadku błędu (error) niema przestępstwa, jest tylko czyn prawnie bezbarwny. Błąd ten musi dotyczyć okoliczności należącej do istoty czynu, będzie nim błąd co do przedmiotu (strzał na polowaniu do człowieka, mylnie uważanego za zwierzę), błąd co do właściwości danego przedmiotu (zabór cudzego kapelusza, mylnie uważanego za własny), błąd co do właściwości sytuacji, w której sprawca się znajduje (strzał do celu w przekonaniu, że na przestrzeni strzału nikogo niema), błąd co do okoliczności, mającej wykluczyć bezprawność czynu (np. sprawca przypuszcza, że działa w obronie koniecznej, zabijając funkcjonarjusza państwowego, chcącego go aresztować, a wziętego mylnie za bandytę).
Kodeks odróżnia wypadek wykluczenia przestępstwa od wypadku, w którym wykluczony będzie tylko zły zamiar, a zaistnieć może odpowiedzialność z tytułu winy nieumyślnej. Kto postrzeli innego na polowaniu lub przy strzelaniu do celu, może odpowiadać za winę nieumyślną, za nieumyślne uśmiercenie (art. 230 § 1) lub nieumyślne uszkodzenie ciała (np. art. 235 § 2).
- 2. Sąd może uwzględnić usprawiedliwioną nieświadomość bezprawności czynu, jako podstawę do nadzwyczajnego złagodzenia kary.
Społeczeństwo przyjmuje fikcję, że obywatel zna wszelkie nakazy i zakazy przez państwo ogłoszone, nie pozwala się bronić nieznajomością ustaw karnych, życie codzienne wykazuje jednak, że to, co jest koniecznością dla utrzymania sprawności państwowego organizmu, wytwarza sytuację sprzeciwiającą się poczuciu sprawiedliwości.
Kodeks pozwala wobec tego, by było wolno w wyjątkowych wypadkach uwzględniać nieznajomość przepisów czy inną nieświadomość bezprawności czynu. Nieświadomość taka musi być usprawiedliwiona wyjątkowemi warunkami bytowania, wyjątkowo niskim poziomem rozwoju umysłowego i t. p. Kodeks nie nakłada na sędziego bezwzględnego obowiązku zastosowania
nadzwyczajnego złagodzenia kary, kodeks pozwala tylko sędziemu na to, by w wypadkach uznanych za właściwe zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary w granicach przewidzianych w art. 59.
Art. 21.
- 1. Nie popełnia przestępstwa, kto działa w obronie koniecznej, odpierając bezpośredni bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro własne lub innej osoby.
Obrona konieczna jest odparciem bezprawnego napadu, a więc takiego zamachu na dobro prawne, którego nie można prawem uzasadnić, nie jest niem oczywiście czynność urzędowa, przedsiębrana przez urzędnika, formalnie do niej powołanego, a znów wobec faktu, ze obrona konieczna jest z natury swej sama aktem prawnym, nie może być mowy o obronie koniecznej w stosunku do obrony koniecznej. Napastnik, który zabija napadniętego i tłumaczy się odparciem obrony, nie może liczyć na uwzględnienie tłumaczenia (chybaby napadnięty przekroczył granicę obrony koniecznej, gdyż excessus defensionis znów jest bezprawiem). Natomiast akt wyzszej konieczności (por. niżej) nie ma podkładu prawnego, mc więc nie stoi na przeszkodzie zastosowaniu obrony koniecznej wobec takiego aktu
Czy napastnik jest poczytalny, czy nie (obłąkany, pijany), jest obojętne, gdyż nie chodzi o to, czy napad jest zawiniony, lecz czy jest bezprawny — napadnięty broni się przed naruszeniem w spokojnem posiadaniu swych dóbr prawnych, natomiast napaść ze strony zwierzęcia me podpadnie nigdy pod pojęcie napaści bezprawnej, gdyż akcja z tej strony pochodząca me daje się podciągnąć pod kwalifikację prawa czy bezprawia (Inaczej, jeżeliby zachodził przypadek poszczucia — wtedy zwierzę jest narzędziem, napad człowieka jest bezprawnym, choć ofiarą padnie zwierzę). Wobec zwierzęcia samego (bez współdziałania ludzkiego) zachodzi wyłącznie tylko akt pomocy własnej (nie wyższej konieczności, gdyż samo działanie broniącego się jest znów aktem prawnym, a nie- tylko salwowaniem się przed niebezpieczeństwem).
Napad musi być obecny; jeżeli się już skończył, niema mowy o obronie, lecz o zemście (prawnie niedopuszczalnej), odebranie rzeczy skradzionej, znajdującej się już w posiadaniu złodzieja, może znów być aktem samopomocy, nigdy obrony.
Obrona ma być umiarkowana: otwarta jest kwestja, jak daleko ma iść to umiarkowanie. Dwie są sprawy w grze: pierwsza, czy ma zachodzić stosunek między dobrem zagrożonem a dobrem poświęconem, druga, czy należy wyjście poza granice, m concreto wskazane, uznać juz za karygodne i w jakich rozmiarach Z istoty obrony koniecznej, owego pełnienia funkcji niejako społecznych, wynikałoby, ze tam, gdzie broni się prawa, choćby chodziło o dobro małej wartości, każdy zamach jak najostrzej odeprzeć należy, gdyż chodzi o zachowanie autorytetu prawa jako takiego1
Obrona konieczna służy do wzmocnienia poczucia prawa w społeczeństwie. Kto odpiera bezprawny napad, ten broni nie- tylko siebie, ale także ideę prawa. Kodeks stara się nie ograniczać zbytecznie swobody ruchów osoby działającej w obronie prawa przed bezprawiem, dlatego wprowadza tylko dwa warunki, ażeby: a) bezprawie posługiwało się zamachem bezpośred- n i m na dobro prawne, b) ażeby obrona była konieczna.
Niema zatem obrony koniecznej, jeżeli napastnik grozi tylko słov.nie zastrzeleniem, a niewiadomo czy wogóle broń przy sobie posiada, jak również niema tytułu do zabijania ledwo na nogach trzymającego się awanturnika, jeżeli bez trudności można go wyminąć.
Z istoty rzeczy wynika, iż zamach musi być bezprawny, niema obrony koniecznej przeciwko egzekutorowi poruszającemu się w zakresie urzędowych uprawnień, wypadek taki nie będzie obroną konieczną, a przestępstwem z art. 129.
Ponieważ obrona konieczna wyklucza zaistnienie przestępstwa, przeto także osoby, współdziałające przy obronie koniecznej w charakterze podżegacza lub pomocnika, działają prawnie.
W wypadku błędu co do okoliczności, czy zamach bezpośrednio grozi, stosować należy przepisy o błędzie co do okoliczności, należącej do istoty czynu (art. 20).
Kodeks nie ogranicza obrony ani do dóbr własnych, ani też do dóbr pewnego tylko rodzaju. Każde dobro własne lub innej osoby, chociażby zupełnie obcej, może być przedmiotem ochrony zapomocą obrony koniecznej.
- 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet od kary uwolnić.
Kodeks nie określa bliżej, co znaczy „przekroczenie granic obrony koniecznej". Z definicji obrony koniecznej (§ 1) wynika, że będzie niem:
- Wyjście poza granice rzeczywistej konieczności.
Wprawdzie art. 21 § 1 nie używa zwrotu stosowanego przez
art. 22 (wyższa konieczność) „jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć", nie zmusza zatem do wyczekiwania — ostateczności, ale z drugiej strony z samej nazwy użytej przez kodeks „obrona konieczna" wynika warunek — konieczności. Jeżeli awanturnik wtargnął do cudzego mieszkania (art. 252), to strzelanie do niego natychmiastowe, bez próby usunięcia go (choćby fizycznego) nie może uchodzić za obronę — konieczną (swobody dyspozycji mieszkaniem).
- Niedotrzymanie granic czasu, wyprzedzenie napadu (brak bezpośredniości), łub przewiana obrony (po napadzie) w akt pościgu i zemsty.
Przekroczenie granic obrony koniecznej pozbawia ją charakteru prawnego. Sprawca zasadniczo odpowiada za ten czyn, któ- lego się dopuścił: będzie niem umyślne uśmiercenie, umyślne uszkodzenie ciała i t. p. Ponieważ punkt wyjścia działania był prawmy, przeto kodeks zezwala na możliwość stosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary (według uznania sądu). Wreszcie ko-
deks zna wypadek sędziowskiego darowania kary (co do istoty tej instytucji por. niżej uwagi przy art. 29 § 2, al. 2 i 3).
Kiedy ma nastąpić nadzwyczajne złagodzenie kary, nie mówi kodeks, jak również nie rozstrzyga kwestji, kiedy może sąd sprawcę od kary uwolnić. Stosować tu należy ogólnie przyjęte wskazówki nowożytnego prawa karnego, uwzględniaj ącego stan psychiczny sprawcy w chwili przekroczenia granic obrony koniecznej. Prawo nowożytne zaleca sędziemu zbadanie kwest ji, czy sprawca działał pod wpływem silnego wzruszenia (afektu). Prawo nowożytne nie wchodzi w rozstrzyganie problemu, czy wzruszenie to miało charakter steniczny (złość, chęć zemsty), czy asteniczny (strach, przerażenie), wystarczy stwierdzenie, ze zachodzi wypadek silnego wzruszenia. Prawo nowożytne nie wchodzi także w rozstrzyganie kwestji, czy wzruszenie to było uzasadnione, czy tez wynikało ze swoistego usposobienia sprawcy (natury popędhwej, lub chorobliwie bojaźliwej, ulegającej przy widzeniom). Punkt ciężkości przenosi prawo z dziedziny przedmiotowej w dziedzinę podmiotową, wysokość napięcia owego wzruszenia rozstrzyga a nie jego uzasadnienie.
Pod pojęcie przekroczenia granic o. k. podpadnie stosowanie środków zabezpieczenia mienia przed kradzieżą działających automatycznie. Kto dla zabezpieczenia spichlerza przed złodziejami wprowadza automat strzelający w razie wyłamania drzwi, ten wT razie zabicia włamywacza może odpowiadać za przekroczenie granic, o ileby wystarczające było założenie dzwonków alarmujących. Odrębnie odpowiadać może ten sam sprawca za nieumyślne uśmiercenie, jeżeli ofiarą pada osoba, która dotyka drzwi bez złego zamiaru. Zakładający automat odpowiada wtedy nie za przekroczenie granic o. k., a za samoistne działanie nieostrożne (art. 14 § 2).
Art. 22.
- 1. Nie podlega karze, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru własnemu lub cudzemu, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć.
Stan wyzszej konieczności polega więc na bezkarności poświecenia jednego dobra prawnego dla ratowania drugiego z niebezpieczeństwa.
Wobec faktu, ze ratowanie to odbywa się kosztem dóbr prawnych osoby trzeciej, która niczem do wywołania owego niebezpieczeństwa się nie przyczyniła, wyniknąć musza ograniczenia stosowania tej konstrukcji poświęcanie dóbr obcych musi przedewszystkiem mieć charakter snb- sydjarny — tylko w takim razie do tak radykalnego środka uciekać się można, kiedy niema żadnego innego sposobu wydobycia się z trudnej sytuacji. Jest to zasada ogólnie w ustawodawstwie przyjęta, tkwiąca we formule: „wobec niemożliwości innego odsunięcia niebezpieczeństwa".
Nadto me można poświęcać dobra wyższego rzędu (a wiec inaczej niz przy obronie koniecznej), zasadą musi być proporcjonalność
Zasada proporcjonalności jest ostatecznym etapem rozwoju pojęć dotyczących problemu: a) jakie dobra wolno chronić — w wypadku wyzszej konieczności, b) jakie dobra wolno poświęcać
Nowsze kodyfikacje nie ograniczają się do uwzględnienia krytycznej sytuacji samego sprawcy, jako okoliczności mogącej sprowadzić bezkarność jego działania, przeciwnie, wychodzą poza te granice, pozwalają na ratowanie dóbr także osoby trzeciej, niekoniecznie „przynależnej", jednem słowem każdej
Jest to oczywista tendencja do wprowadzenia obok wyższej konieczności, opartej na uwzględnieniu stanu psychicznego sprawny, pojęcia nowego — p o m o c y _ k o n i e c z ne j, wynikającej z poczucia społecznej solidarności. Prądowi temu sprzeciwiać się nie jest wskazane Zacieśnienie więzów społecznych między jednostkami ludzkiemi, obcemi, zastąpić musi dawne stosunki rodzinne, ulegające rozluźnieniu w nowożytnych społeczeństwach1.
Kodeks połączył w jednem postanowieniu instytucje wyższej konieczności i pomocy koniecznej (w najszerszym zakresie). Jeżeli obrona konieczna jest aktem prawnym ochrony przed bezprawnym zamachem na dobra własne odpierającego lub nawyet dobra obce, to wyższa konieczność jest czynem mekarygodnym, polegającym na ochronie dobra własnego przed grożącem niebezpieczeństwem, a pomoc konieczna jest czynem równie niekarygodnym, zmierzającym do ochrony dobra obcego. Wszelkie dobra bez różnicy mogą być przedmiotem takiej ochrony, nawet dobra majątkowe. Dla ochrony przed pożarem można zerwać na sąsiednim domu dach drewniany.
Klasycznego przykładu wyższej konieczności dostarcza Rozp. Prez. R. P. z 17 marca 1928 o prawie lotniczem Dz. U. R. P. 31 poz. 294: art. 35 „Podczas lotu nie wolno ze statku powietrznego wyrzucać przedmiotów, które przy spadaniu mogą spowodować nieszczęśliwy wypadek lub szkodę. Wyjątek stanowi konieczność pozbycia się balastu i innych przedmiotów celem ratowania podróżnych i załóg i“.
Sprawa odszkodowania należy do prawa prywatnego, kodeks pozostawiając otwartą kwestję ,,prawności“ działania, nie stwarza prejudykatu dla prawa prywatnego. Odwrotnie, przesądzenie sprawy przez prawo prywatne może mieć wpływ na pewne konsekwencje w dziedzinie prawa karnego. O ile ustalimy (a będzie to regułą), że działanie w stanie wyższej konieczności, względnie przy zastosowaniu pomocy koniecznej, nie jest prawne a tylko bezkarne, to dopuszczalna jest obrona konieczna przeciw temu działaniu, gdyż obrona konieczna jest prawnym aktem odparcia bezprawnego zamachu; o ileby w wyjątkowych wypadkach prawo prywatne (np. niemiecki B. G. B. 228, 904) uznało działanie (naruszenie dóbr majątkowych) za prawne, obronę konieczną przeciw takiemu działaniu należy wykluczyć.
- 2. Nie działa w stanie wyższej konieczności, kto ma szczególny obowiązek narażenia się na niebezpieczeństwo.
Obowiązek taki jest zazwyczaj wynikiem piastowania pewnego urzędu (władza bezpieczeństwa), lub zawodu (lekarz, pielęgniarka, przewodnik w górach i t. p.).
- 3. Dobro poświęcone nie może przedstawiać wartości oczywiście większej, niż dobro chronione.
Kodeks stwierdza, że skoro przy w. konieczności i pomocy k. działanie samo przez się nie leży w interesie ogólnym, nie jest obroną prawa (jak przy obronie koniecznej), to nie może sięgać po naruszenie dóbr wyższej kategorji (życie, zdrowie, wolność) dla ratowania dóbr niższej kategorji (mienie). Stosunek wzajemny wartości dóbr musi być uderzający („oczywiście większej"), np. w wypadku rozbicia się okrętu wyrzuca ktoś z łodzi ratunkowej człowieka dla pomieszczenia kufrów. Sprawę owej wartości dóbr ocenić należy jednak, o ile chodzi o sprawę odpowiedzialności karnej przy dobrach tej samej kategorji (np. mienie), zawsze przy uwzględnieniu nastrojów subjektywnych i winy indywidualnej. „Wartość oczywiście większa" jest warunkiem przestępczości działania (por. art. 14) i karalności czynu (art. 16). Kto cudze mienie uszkadza (art. 263), musi wiedzieć, że wartość przedmiotu uszkodzonego jest oczywiście (niewątpliwie) wyższą od wartości przedmiotu ratowanego.
- 4. W razie przekroczenia granic wyższej konieczności sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.
Przekroczenie granic w. k. zachodzić będzie w tych warunkach, gdy albo a) niema niebezpieczeństwa bezpośredniego (kradzież pieniędzy dla zaspokojenia pretensji wekslowych, których zaskarżenie może spowodować podcięcie kredytu i upadłość), albo b) niebezpieczeństwa można inaczej uniknąć (do naruszenia cudzego dobra wolno sięgnąć tylko w wypadku ostateczności, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć; ostateczność jest więcej niż — konieczność), albo c) niema wymaganego przez ustawę stosunku wartości dóbr.
Kodeks przewiduje możliwość stosowania w wypadku przekroczenia granic w. k. lub p. k. instytucji nadzwyczajnego złagodzenia (por. art. 59).
Podobnie jak przy obronie koniecznej kodeks nie podaje warunków zastosowania nadzwyczajnego łagodzenia, najczęstszym wypadkiem oczywiście będzie wzruszenie silne (które nigdy n i e sprowadza bezkarności wyższej konieczności czy pomocy koniecznej — inaczej, jak przy obronie koniecznej).
Kodeks mówi o przekroczeniu granic wyższej konieczności, milczy o przekroczeniu granic pomocy koniecznej. Ze stosunku § 4 do poprzednich, w drodze interpretacji logicznej przyjąć należy, że kodeks używa pojęcia „wyższa konieczność" w rozumieniu obszernem, obejmującem także „pomoc konieczną" (por. zwłaszcza § 1).
ROZDZIAŁ III.
USIŁOWANIE.
Art. 23.
- 1. Odpowiada za usiłowanie, kto w zamiarze popełnienia przestępstwa przedsiębierze działanie, skierowane bezpośrednio ku urzeczywistnieniu tego zamiaru, lecz zamierzonego przestępstwa nie dokonywa.
Ze założenia, iż do pojęcia usiłowania potrzeba trzech zasadniczych warunków: złego zamiaru, przestępnego działania
i braku skutku, wynikają konsekwencje co do sytuacyj, w których usiłowanie jest wykluczone
Z wymogu złego zamiaru wynika, ze nie może być usiłowania tam, gdzie niema złego zamiaru, gdzie zachodzi tylko wina nieumyślna: niema nieumyślnego usiłowania
Przy dolus repentmus nic me stoi na przeszkodzie przyjęciu usiłowania, choć zamiar dojrzał nagle w umyśle sprawcy.
Przy dolus eventualis, gdzie spiawca pragnie pewnej zmiany a równocześnie godząc się na mną zmianę prawdopodobną, świadomie przedsiębierze działanie, może odpowiadać za usiłowanie. Przy kilku równorzędnie przyjętych ewentualnościach, równie możliwych i zakazanych, przyjmuje się dla poczytania czynu usiłowanie ewentualności, sprowadzającej najsurowszą odpowiedzialność. Natomiast tam, gdzie sprawca ma jeden zamiar a jedynie tylko niepewne jest, jak wysoka miałaby być faktyczna szkoda a kwalifikacja czynu jest od szkody zawisła, bierze się pod uwagę możliwą szkodę najmniejszą (w razie usiłowania kradzieży z przedpokoju pełnego ubrań, przyjmuje się szkodę zamierzoną minimalną a nie maksymalną).
Niema usiłowania przy przestępstwach opartych na opuszczeniu — z bardzo prostego powodu, że do usiłowania potrzeba działania Z natury rzeczy niema usiłowania także przy przestępstwach z opuszczenia, kwalifikowanych przez następstwo d. per omissionem commissa1
Definicja usiłowania z art. 28 schodzi się przypadkowo z ujęciem k. k. austrjackiego § 8. Tu, jak tam, ustawa sięga poza ostro zarysowaną granicę „początku wykonania1' (k. k. niemiecki i rosyjski), działanie nie potrzebuje być początkiem wykonania, aby być usiłowaniem. Wymaga się tylko, by prowadziło do urzeczywistnienia wyraźnie określonego zamiaru i by prowadziło do tego celu bezpośrednio (wyrazu tego brak w k. k. austrjackim). Inne działanie należeć będzie do grupy zasadniczo bezkarnych (o ile część szczególna nie tworzy z nich delicta sui generis por. art. 96, 155, 179, 188, 218) — czynności przygotowawczych. Usiłowaniem zabójstwa będzie zasadzka z bronią w ręce w towarzystwie pomocników- celem zastrzelenia przejeżdżającego, usiłow-a- niem kradzieży będzie podstępne wywołanie właściciela mieszkania poza obręb domu i przybycie z witrychami pod drzwi mieszkania, choć w- żadnym z tych wypadków nie było jeszcze początku wykonania.
Czynności przygotowawcze polegają według k. k. polskiego na porozumiewaniu się z innemi osobami co do sposobu dokonania czynu, na gromadzeniu środków, sporządzaniu, nabywaniu, przechowywaniu narzędzi służyć mających do dokonania i t. p.
Ogólna definicja z art. 28 § 1 obejmuje niewątpliwie wszelkie typy usiłowania, a więc — usiłowanie zatamowane, zaniechane, udolne, nieudolne. Dalsze przepisy przeprowadzają rozdział tych typów: usiłowanie zaniechane nie jest wcale usiłowaniem (art. 25) a usiłowanie nieudolne nie jest niem wtedy, gdy zachodził wypadek zabobonu lub ciemnoty (art. 23 § 3). Kodeks nie uwzględnia jako osobnego typu właściwej prawu romańskiemu konstrukcji przestępstwa nieudałego (delit man- que), dla prawa polskiego jest to usiłowanie, gdyż sprawca zamierzonego przestępstwa me dokonał mimo ukończonego działania, gdyż nie wywołał skutku należącego do istoty przestępstwa (śmierć przy zabójstwie).
- 2. Usiłowanie zachodzi także wtedy, kiedy sprawca nie wiedział, że dokonanie jest niemożliwe ze względu na brak przedmiotu, nadającego się do dokonania na nim zamierzonego przestępstwa, lub ze względu na użycie środka, nie nadającego się do wywołania zamierzonego skutku.
Kodeks stawia jasno kwestję karalności usiłowania nieudolnego, tak ze względu na przedmiot, jak ze względu na środek. Karygodne zatem będzie usiłowanie kradzieży z kieszeni, w której nic niema prócz starego dziennika, jak również podanie przez pomyłkę cukru w zamiarze otrucia. Nieudolność usiłowania w pierwszym wypadku polega na braku przedmiotu nadającego się do dokonania kradzieży, w drugim wypadku na użyciu środka nie nadającego się do uśmiercenia człowieka. Por. art. 24 § 2.
- 3. Nie odpowiada za usiłowanie, kto tylko z powodu zabobonu lub ciemnoty wierzył w skuteczność swego działania.
Kodeks zna granice karygodności usiłowania nieudolnego — i usiłowania wogóle. Granice te zachodzą w wypadku szczególnie drastycznym, kiedy sprawca używa środka zupełnie nie nadającego się do dokonania przestępstwa, a używa go świadomie, lub przedsiębierze działanie w stosunku do przedmiotu bezwzględnie nie nadającego się do dokonania na nim zamierzonego przestępstwa, a czyni to zupełnie świadomie. Z punktu widzenia znanych nam praw rządzących przyrodą postępuje sprawca nielogicznie i nieracjonalnie. Nie przedsiębierze działania prowadzącego do celu. Możnaby sprawą tą zupełnie się nie zajmować, gdyby nie wyjawienie przez sprawcę zamiaru zbrodniczego. Z punktu widzenia subjektywizmu panującego w nowożytnem prawie kamem strona psychiczna czynu jest niezmiernie ważna. Kodeks mimo objawionego zbrodniczego zamiaru nie chce w tych warunkach pociągać sprawcy do odpowiedzialności. Dla uniknięcia wątpliwości wypowdada to wyraźnie. Jako uzasadnienie podaje kodeks działanie sprawcy skutkiem zabobonu lub skrajnej ciemnoty, a zatem działanie z pominięciem praw rządzących przyrodą, kodeks przypuszcza widocznie, że sprawca poraszający się w sferze istniejącej poza panowaniem normalnego związku przyczynowego nie przedstawia sam takiego niebezpieczeństwa, aby stosować do niego karę o charakterze zapobiegawczym, ani też działanie jego nie przedstawia się tak poważnie, by stosować karę o charakterze odpłaty. Pojęcie „zabobonu" jest pojęciem elastycznem, obejmuje wiarę w istnienie sił naukowo nie stwierdzonych, należy tu zatem spirytyzm, czarna magja i t. p.
Art. 24.
- 1. Sąd wymierza karę za usiłowanie w granicach, przewidzianych dla danego przestępstwa.
Kodeks ustanawia regułę karygodności dla wszelkich czynów karygodnych, przy których usiłowanie jest pojęciem dopuszczal- nem, a zatem równie dobrze przy zbrodniach, jak przy występkach. Równocześnie wprowadza kodeks zasadę karygodności usiłowania narówni z dokonaniem. Kodeks nie wspomina nigdzie o usiłowaniu jako okoliczności łagodzącej. W tych warunkach sędzia może uwzględniać usiłowanie tylko w zakresie swobody sędziowskiej pozostawionej przez ustawowy wymiar kary.
- 2. W przypadkach, określonych w art. 23 § 2, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.
Kodeks wprowadza możliwość stosowania art. 59, przy usiłowaniu nieudolnem.
Art. 25.
Nie odpowiada za usiłowanie, kto dobrowolnie odstąpił od działania, lub zapobiegł powstaniu skutku przestępnego.
Art. 25 zajmuje się tak zwanem usiłowaniem zaniechanem względnie czynnym żalem przy usiłowaniu. Kodeks uwalnia sprawcę od odpowiedzialności karnej, a nawet stwierdza, że niema bezprawia po stronie sprawcy a) usiłowania zaniechanego, b) ukończonego działania, a sparaliżowanego co do skuteczności przez działającego. Kodeks nie używa zwrotu: nie ulega karze, a używa zwrotu: nie odpowiada za usiłowanie (co jest identyczne ze zwrotem: nie popełnia przestępstwa).
ad a) odstąpić od działania (zaniechać) można dopóty, dopóki sprawca nie ukończył działania przestępnego. Usiłowanie zaniechane nastąpi zatem wtedy, gdy sprawca napój z trucizną, przygotowany do podania, wylewa samorzutnie.
ad b) czynny żal przy usiłowaniu, zasadzający się na zapobieżeniu skutkowi przestępnemu, polega na użyciu środków paraliżujących przyczynowość działania w tym celu, by nie powstał skutek należący do istoty przestępstwa. Czynny żal przy usiłowaniu zachodzić będzie wtedy, gdy sprawca osobie przez siebie otrutej podaje skuteczne antydotum.
W obu wypadkach sprawca działać musi dobrowolnie. Nie działa dobrowolnie sprawca wtedy, gdy czyni to pod wpływem (choćby bezzasadnej) obawy, że władza bezpieczeństwa o działaniu sprawcy już ma wiadomość, lub pod przymusem np. współsprawcy, który się rozmyślił.
Niema zastosowania art. 25 w takich wypadkach, w których ze względu na wielkość grożącego niebezpieczeństwa ustawodawca pociąga do odpowiedzialności sprawcę nawet w stadjum t. zw. czynności przygotowawczych. Skoro karygodną jest czynność bardzo oddalona od zamierzonego celu, nie będąca nawet usiłowaniem, to nie można mówić o bezkarności cofnięcia się od usiłowania, gdyż w każdym razie pozostałaby co najmniej odpowiedzialność za to delictum sui generis, uważane za dokonane. Wypadki tego rodzaju zachodzą przy zbrodniach stanu, por. art. 96, przy fałszowaniu pieniędzy, por. art. 179 i t. p. Artykułu 25 nie można stosować do owych delicta sui generis z art. 96 i 179, gdyż wynikłoby stąd przypuszczenie, iż możliwem jest usiłowanie do czynności przygotowawczych, co oczywiście sprzeciwia się prawidłom logiki. Stanowisko ustawodawcy w obu wypadkach jest dość wyraźne, gdyż w obu grupach przestępstw wprowadza czynny żal, a mianowicie w razie istnienia porozumienia skierowanego na dokonanie (art. 97 § 2 i art. 180 § 2). Ustawodawca miał sposobność wypowiedzenia się w całości co do wypadków odstąpienia od kary.
ROZDZIAŁ IV.
PODŻEGANIE I POMOCNICTWO.
Są pojęcia, przyjęte w życiu, utarte w praktyce sądów, bez których prawo istnieć nie może. Są niemi: podżeganie i pomoc udzielona przestępcy Można je możliwie jasno precyzować; można odrzucić podział angielski na uczestników przed czynem i po czynie; można ograniczyć je do pomocnictwa, omówionego przed wykonamem przestępstwa; można uwypuklić różnice, zachodzącą między podżeganiem a pomocnictwem du- chowem; można pogłębić indywidualizację winy przez odrzucenie formy winy akcesoryjnej przy podżeganiu i pomocnictwie; ale me można zrezygnować z samych tych pojęć, które życie nasuwa codziennie
Jako zasadę, przyjąć należy, ze niema udziału w cudzem przestępstwie, lecz, ze każdy, kto do dokonania przestępstwa się przyczynia, odpowiada za własne przestępstwo. Działanie podżegacza i pomocnika me jest tylko warunkiem zmiany wT świecie zewmętrznym, jak tego chciała dawna teorja, lecz jest jej przyczyną, tak samo, jak działanie głównego sprawcy Odrzucić zatem należy samą nazwę „udział w przestępstwie*1.
Z natury rzeczy, wobec tego, możliwe jest podżeganie lub pomocnictwo umyślne do przestępstwa, wykonanego przez sprawcę nieumyślnie: jeżeli wśród zabawy młodzieży świadomie podaje ktoś nabity karabin, wiedząc, że sprawca nie zbada bliżej broni i w przekonaniu, że nie jest nabita, pociągnie za cyngiel dla postrachu i postrzeli śmiertelnie osobę trzecią, to ów pomocnik, który na te następstwa się zgadza, odpowiadać musi za umyślne spowodowanie śmierci człowieka, sprawca zaś za nieumyślne Z tych względów, dla podkreślenia samoistnej' roli podżegacza i pomocnika, należy podać odrębne określenie ich roli Wskazane jest roli sprawcy w ustawie nie określać; raz dlatego, by tern silniej wystąpiła samoistność działania podżegacza i pomocnika, a następnie dlatego, że jest to zupełnie zbędne, gdyż, tak nauka, jak praktyka stoją przeważnie na stanowisku teorji objektywnej i żądają od sprawcy przedsięwzięcia tego właśnie działania, które powoduje bezpośrednio zmianę w świecie zewnętrznym
Wobec tego, ze podżeganie i pomocnictwo stanowią odrębne techniczne formy dokonania przestępstwa, możliwe są kombinacje obu typów, np. podżeganie do pomocnictwa1.
Kodeks nie wprowadza konstrukcji udziału w przestępstwie, jako konstrukcji przestarzałej, opartej na podłożu winy zbiorowej i odpowiedzialności uczestników za działanie sprawcy. Kodeks uwzględnia jednak pewne odrębne postacie spełnienia czynu karygodnego, o których tak samo wyraźnie mówić należy, jak o usiłowaniu. Kodeks wymienia dwie postacie swoiste, które wyłoniły się z dawnej konstrukcji udziału w przestępstwie. Jest to podżeganie i pomocnictwo.
Art. 26.
Podżegania dopuszcza się, kto inną osobę nakłania do popełnienia przestępstwa.
Do istoty podżegania należy zły zamiar po stronie podżegacza, podżegacz działa świadomie z wolą spowodowania przestępstwa (z punktu widzenia samego nakłaniającego), z wolą wywołania w psychice innej osoby postanowienia dokonania pewnego czynu o charakterze przestępnym ze świadomością wartości prawnej czynu. Jeżeliby nakłaniający nie zdawał sobie sprawy z wartości etycznej czynu, do którego nakłania, i mylnie uważał go za „przestępstwo** (delictum putativum), nie byłby podżegaczem, nie jest nim także ten, kto mimo woli swojem opowiadaniem powoduje popełnienie czynu karygodnego przez innego, nie jest nim wreszcie ten, kto nakłania do popełnienia czynu karygodnego cały szereg osób indywidualnie nieoznaczonych (przemowa tego rodzaju zwrócona ad personam incertam, nie jest podżeganiem, a jest samoistnem przestępstwem, por. art. 154: kto publicznie nawołuje do popełnienia przestępstwa). Podżeganie jest możliwe do każdego przestępstwa nawet nieumyślnego, gdyż podżegacz skierowuje swoją wolę na przedsięwzięcie czynu przez inną osobę bez względu na to, czy czyn ten
przedstawiać się będzie w stosunku do wynikłych stąd skutków", jako umyślny lub nieumyślny. Przedsiębiorca budowlany może świadomie i z zamiarem wywołać w psychice technicznego kierownika postanowienie używania do budowy materjałów mniej wartościowych, których użycie spowodować mogło i rzeczywiście spowodowało zawalenie się domu.
O ile czyn dany (pozornie) jest zabronionym pod groźbą kary, nie jest jednak „przestępstwem", np. akt obrony koniecznej (art. 21), to nakłaniający do działania (np. zastrzelenia bandyty) me jest — podżegaczem.
Nie jest podżeganiem nakłanianie do wyjawienia prywatnej tajemnicy, z którą się ktoś zapoznał w związku z wykonywaniem zawodu, jeżeli wyjawienie jest wskazanem ze względu na uzasadniony interes publiczny i t. p. (art. 254 § 3). Nie jest podżeganiem nakłanianie do podniesienia zarzutu poniżającego w opmji publicznej, jeżeli zarzut jest prawdziwy i t. p. (art. 255 § 2). Nie jest podżeganiem nakłanianie lekarza do spędzenia płodu, o ile zachodzą warunki z art. 233.
Podżegać można równie dobrze do działania, jak do zaniechania (np. do uchylenia się od spełniania obowiązków por. art. 201, 202).
Pomocnictwa dopuszcza się, kto do popełnienia przestępstwa udziela pomocy czynem lub słowem.
Pomocnik odgrywa rolę drugorzędną w stosunku do sprawcy. Sprawca postanowił (bądź to samorzutnie, bądź pod wpływem podżegacza) dokonać przestępstwo, pomocnik (bądźto z namowy sprawcy, bądź też samorzutnie) dostarcza mu pomocy czynnej (dostarcza środków technicznych, pomaga fizycznie przy działaniu przestępnem i t. p.), lub pomocy słownej (udziela mu porady, poucza co do sposobu użycia środków technicznych i t. p.). Na tej podstawie przeprowadza się powszechnie podział pomocników na psychicznych i fizycznych. Za pomocnika psychicznego uchodzi także i ten, kto utrwala sprawcę w postanowieniu dokonania przestępstwa, chociaż postanowienie to pochodzi albo od sprawcy samego, albo od podżegacza. Pomocnikiem psychicznym będzie ten, kto przyrzeka sprawcy pomoc fizyczną, której mu udzielić ma po dokonaniu przestępstwa. Kto wahającemu się przyrzeka udzielenia przytułku bezpośrednio po spełnieniu przestępstwa, jest pomocnikiem psychicznym, choćby następnie przyrzeczenia swego po dokonaniu nie dotrzymał i schronienia nie udzielił. Pomocnictwo opiera się podobnie jak podżeganie na złym zamiarze, niema nieumyślnego pomocnictwa w prawie kar- nem. Możliwem jest jednak (umyślne) pomocnictwo do przestępstwa nieumyślnego. Za nieumyślne sprowadzenie zawalenia się budowli (art. 215 § 2) przedsiębiorca budowlany, który pragnąc jak najwięcej oszczędzić na kosztach budowy nakłania zaangażowanego do danej budowy kierownika technicznego, by używał materjałów jak najtańszych, odpowiadać będzie jako podżegacz. Kierownik techniczny, który idąc za namową przedsiębiorcy używa materjałów pośledniego gatunku ze świadomością, iż działa wbrew przepisom i zasadom budownictwa, odpowiadać będzie jako sprawca, a podmajstrzy, który wykonuje polecenie kierownika technicznego pomimo świadomości, że działanie takie wiąże się z niebezpieczeństwem zawalenia się budowli, odpowiadać będzie jako pomocnik.
Art. 28.
Podżegacz i pomocnik ponoszą odpowiedzialność w granicach swego zamiaru niezależnie od odpowiedzialności osoby, która zamierzonego czynu dokonała lub miała dokonać.
Przepis art. 28 zawiera najistotniejszą część konstrukcji prawnej, dotyczącej podżegacza i pomocnika. Nie są oni częścią jakgdyby swoistej grupy otaczającej sprawcę, grupy, której sprawca nadaje zabarwienie i której narzuca odpowiedzialność za swoje działanie, lecz są indywidualnościami odpowiadającemi wyłącznie za działania własne w granicach własnego zamiaru. Nasuwają się stąd następujące konsekwencje: a) obojętnem jest, czy sprawca dokonał czynu, czy go usiłował dokonać, czy zamiar porzucił w czasie przedsiębrania czynności przygotowawczej lub w okresie usiłowania. Podżegacz i pomocnik odpowiadają za swe działanie nawet wtedy, gdy osobnik, który miał być sprawcą, nie odpowiada, ponieważ nie przedsięwziął żadnego działania. Podżegacz i pomocnik istnieć mogą, mogą odpowiadać za przestępstwo, choć niema sprawcy. Kto namówił bandytę do zastrzelenia swego nieprzyjaciela, odpowiadać będzie za podżeganie do umyślnego uśmiercenia (art. 225 § 1), choćby bandyta w ostatniej chwili od rozstrzygającego działania odstąpił. Pomocnik, który dostarczył środków technicznych do fałszowania pieniędzy, odpowiada za fałszowanie pieniędzy (art. 175), chociaż osobnik mający być sprawcą do działania nie przystąpił i odpowiadał tylko za nabycie środków technicznych z art. 179. Z natury rzeczy ani podżegacz, ani pomocnik nie będą korzystali z premji, którą otrzymuje sprawca za to, że zapobiegł skutkowi przestępnemu. Podżegacz do uśmiercenia przez otrucie i pomocnik, który dostarczył trucizny, odpowiadać będą za umyślne uśmiercenie z art. 225, podczas gdy sprawca nie będzie odpowiadał nawet za usiłowanie, jeżeli udzieli skutecznego antydotum. b) Podżegacz i pomocnik nie odpowiadają za przekroczenie przez sprawcę granic umówionego działania. Jeżeli podżegacz namawiał do znęcania się nad zależną od sprawcy osobą nieletnią (art.
246), a sprawca działaniem swem sprowadził trwałe kalectwo (art. 235), to podżegacz odpowiadać będzie tylko za przestępstwo z art. 246, a nie za spowodowanie kalectwa, c) Podżegacz i pomocnik odpowiadają za swe działanie (podżeganie, pomocnictwo) a nie jako sprawcy — w wypadku, gdy sprawca jest niepoczytalny (art. 17). d) Jeżeli czyn zabroniony pod groźbą kary nie jest „przestępstwem" po stronie sprawcy (z powodu błędu lub przymusu, por. art. 19—20), niema podżegania, ani pomocnictwa, osobnik, który nakłania do działania lub udziela pomocy — jest sprawcą.
- 1. Jeżeli przestępstwa nie dokonano, podżegacz i pomocnik odpowiadają jak za usiłowanie tego przestępstwa.
Kodeks czyni pewne odstępstwa od ścisłej konsekwencji na rzecz tradycyjnego powiązania odpowiedzialności podżegacza i pomocnika z działaniem głównem, gdyż w wypadku przestępstwa usiłowanego (usiłowania zatamowanego), usiłowania zaniechanego (art. 25) lub czynności przygotowawczych stwierdza odpowiedzialność podżegacza i pomocnika tylko w granicach usiłowania. Niema to praktycznego znaczenia innego, jak tylko zwrócenia uwagi sędziego na okoliczność, że w granicach ustawowego wymiaru kary może uwzględnić tę sytuację jako okoliczność łagodzącą.
- 2. Jeżeli przestępstwa nie usiłowano dokonać, podżegacz i pomocnik odpowiadają jak za usiłowanie, sąd może jednak zastosować do nich nadzwyczajne złagodzenie kary lub ich od kary uwolnić.
Osobnik, który miał być sprawcą, nie usiłował wcale dokonać czynu, ograniczył się do czynności przygotowawczych. Narówni z tym wypadkiem stać będzie dobrowolne odstąpienie od działania (usiłowanie zaniechane), którego nie poczytamy za usiłowanie w myśl art. 25. W takiej sytuacji chwiejności osobnika mającego być sprawcą kodeks obchodzi się łagodnie z podżegaczem i pomocnikiem, pozwala bowiem sędziemu zastosować do nich nadzwyczajne złagodzenie kary albo nawet uwolnić ich od kary. Nie jest to obowiązkiem sędziego, sędzia zastosuje ten przepis tylko w wypadkach zasługujących na uwzględnienie, np. podżegacz lub pomocnik nie rozwinęli poważniejszej działalności lub zachodziło podżeganie alias factun, to jest osoby, która także bez tego decydowała się przedsięwziąć działanie (a wkońcu nawet nie usiłowała).
Uwolnienie od kary jest konstrukcją powracającą kilkakrotnie w kodeksie polskim, por. art. 21 § 2, a także przy fałszywych zeznaniach (art. 142), utrudnianiu postępowania kamo-sądowego (art. 148 § 8), przy sprowadzeniu niebezpieczeństwa powszechnego (art. 220).
Uwolnienie od kary z art. 29 jest identyczne z niewymierze- niem kary (sędziowskiem darowaniem kary). W wypadku takim sentencja wyroku skazującego ograniczać się będzie do ustalenia czynu przypisanego oskarżonemu i wskazania przepisu zastosowanej ustawy karnej (art. 367 lit. a), b) kod. post. kar.).
Przepis art. 29 § 2 niema zastosowania przy przestępstwach z Rozp. Prez. z 16 lutego 1928 r. (poz. 160 Dz. U. R. P.) o karach za szpiegostwo i t. d., utrzymanego w mocy przez Rozp. wprow. art. 5 § 2 1. 9, a wymienionych w art. 1 § 1—3, art. 3 § 1, art. 4, 5, 6 § 2 i w art. 7 Rozp. Prez. ex 1928; wynika z art. 19 § 2, który przepisuje: „kto do przestępstw przewidzianych w art. 1 § 1—3, art. 3 § 1, art. 4, 5, 6 § 2 i w art. 7 bezskutecznie nakłania, ulega karze przewidzianej za u s i- łowanie przestępstwa", a zatem stosować należy art. 29 § 1 a nie art. 29 § 2 kod. karn.
Art. 30.
- 1. Podżegacz ani pomocnik nie odpowiada, jeżeli zapobiegł skutkom swego działania.
Przepis ten stwarza swoisty typ czynnego żalu po stronie podżegacza względnie pomocnika. Pozostaje to w związku z wyodrębnieniem ich odpowiedzialności. Skoro sprawca może uwolnić się od odpowiedzialności przez to, że zapobiegnie powstaniu skutku przestępnego, to również podżegacz i pomocnik muszą znajdować się w możliwości uniknięcia wyroku skazującego, jeżeli zneutralizują skutki swego działania. Podżegacz musi przeciwdziałać skutkom podżegania, a zatem skłonić osobę mającą być sprawcą do odstąpienia od zamiaru. Pomocnik ma cofnąć swoją pomoc, jeżeli było nią dostarczenie broni, ma broń odebrać. Zdarzyć się może, że podżegacz i pomocnik unikną odpowiedzialności, pomimo iż sprawca dokonał przestępstwa, wypadek taki zajść może, jeżeli sprawca porzucił zamiar skutkiem cofnięcia podżegania, dostał się jednak w sferę wpływów innego podżegacza i wobec tego czynu dokonał, albo też sprawca pozbawiony pomocy jednego pomocnika uzyskuje pomoc od innej osoby. Podżegacz i pomocnik zapobiegają skutkom swego działania także wtedy, gdy zapobiegają powstaniu skutku przestępnego (art. 25).
- 2. Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary do podżegacza lub pomocnika, który starał się zapobiec skutkom swego działania.
Kodeks w przepisie tym uwzględnić chce dobre chęci podżegacza lub pomocnika, którzy pragną zneutralizować wpływ swego działania, uczynić tego jednak nie mogą z powodów od nich niezawisłych, np. spiawca, który pod wpływem podżegacza powziął zamiar dokonania przestępstwa, nie chce od niego odstąpić, pomimo ze podżegacz usiłuje na mego wpłynąć w tym kierunku, pomocnik nie może odebrać zpowrotem broni, której dostarczył, gdyż (przyszły) sprawca oddać jej nie chce. Ze względu na to, że neutralizujące działanie pozostało bez skutku, kodeks nie udziela premji z § 1, ogranicza się tylko do udzielenia sędziemu prawa stosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary według swego uznania. Kodeks wychodzi tutaj z założenia, że takie stopniowanie premji wpłynąć może skutecznie na podżegacza i pomocnika w kierunku starania się o lepsze wyniki.
- 3. Przepisów § 1 i 2 nie stosuje się do tego, kto inną osobę nakłania do popełnienia przestępstwa w celu skierowania przeciwko niej postępowania karnego.
Przepis § 3 ma na oku działalność t. zw. prowokatorów, którzy działając w charakterze policyjnych wywiadowców lub konfidentów, wywołują nastroje przestępne u innych w tym celu, by przestępstwo odkryć przed władzą, zanim jeszcze do ostateczności doszło, w szczególności zanim powstał skutek przestępny. We wszystkich tych wypadkach- kodeks uważa za niewłaściwe wynagradzanie bezkarnością lub złagodzeniem kary tej osoby, która podstępnie wprowadza innego w zasadzkę z tą tylko myślą, aby doprowadzić ją do ukarania. Nie należy mieszać tego przepisu ze stanowiskiem ustawy co do przywódców spisku (art. 97 § 2, 219 § 2). Punkt wyjścia jest tu inny.
ROZDZIAŁ V.
ZBIEG PRZESTĘPSTW I PRZEPISÓW USTAWY.
Zbieg przestępstw zachodzi w takim razie, jeżeli sprawca dopuszcza się dwu, czy więcej działań, podpadających samoistnie pod przepis ustawy karnej. Przestępstwa te, o ile ustawa me postanawia inaczej (nie każe tworzyć sztucznej jedności, jak przestępstwo ciągłe, powtórzone, zawodowe i t p), mogą stanowić zbieg jednorodny, t. zn działania odrębne naruszają to samo dobro prawne, choć wśród innych okoliczności, np. zgwałcenie dokonane kilkakrotnie na różnych kobietach, morderstwo w różnych czasach na różnych osobach. Odwrotnie zbieg przestępstw będzie różnorodny, jeżeli sprawca dopuszcza się różnych przestępstw pod względem rodzaju (zgwałcenie, morderstwo, kradzież i t p ).
O zbiegu przestępstw mówimy z punktu widzenia chwili wydania wyroku, gdyż tylko wtedy sprawa jest aktualna Zbieg przestępstw domaga się bowiem odrębnego traktowania ze względu na wymiar kary Gdybyśmy za każde przestępstwo wymierzali karę na nią przypadająca, zbieg nie miałby żadnego znaczenia praktycznego. Rozchodzi sie jednak o to, że ustawodawca nie chce stosować wszystkich kar równolegle obok siebie (czyli t zw. kumulacji kar) Na czynnik ten, ze kilka
przestępstw jest przedmiotem tego samego postępowania i wyroku, zwracają niektóre ustawy uwagę zupełnie wyraźnie1.
- 1. W razie jednoczesnego skazania za kilka przestępstw na karę pozbawienia wolności, sąd wymierza karę łączną, biorąc za podstawę kary, zosobna wymierzone za zbiegające się przestępstwa.
Kodeks podaje w art. 31 regułę postępowania w wypadku (t. zw. wieloczynowego, realnego) zbiegu przestępstw, o ile kary grożące za poszczególne przestępstwa są karami pozbawienia wolności. Według art. 37, karami pozbawienia wolności są więzienie i areszt. W najprostszym wypadku dwu kar więzienia, lub dwu kar aresztu, sąd, wymierzywszy je indywidualnie, wymierza jedną (łączną) karę więzienia względnie aresztu, biorąc za podstawę kary wymierzone (jak np. rok więzienia i półtora roku więzienia).
- 2. Kara łączna nie może być niższą od najwyższej z kar, wymierzonych za poszczególne przestępstwa, nie może przewyższyć sumy kar wymierzonych, nie może przekroczyć więcej niż
- połowę, najwyższego ustawowego wymiaru za przestępstwo, zagrożone karą najsurowszą, i nie może przekroczyć najwyższego ustawowego wymiaru, przewidzianego dla danego rodzaju kary.
Kodeks podaje szereg granic, w obrębie których poruszać się może swoboda sędziego, kodeks nie jest wyznawcą ani zasady kumulacji, ani zasady absorpcji, nie chce ani mechanicznej sumy wszystkich kar, ani też pochłonięcia kar mniejszych przez jedną karę — najsurowszą, kodeks podaje sędziemu nowy wymiar ustawowy przez konstrukcję nowego minimum
- no w ego maximum. Nowe minimum, to kara najwyższa z wymierzonych. Na nowe maximum składają się: a) suma kar orzeczonych, b) najwyższy wymiar ustawowy za przestępstwo zagrożone karą najsurowszą, zwiększony o 50%, c) najwyższy wymiar ustawowy danego rodzaju kary (więzienie do lat piętnastu, areszt do lat pięciu, por. art. 39, 40). Sędzia ustala jako maximum tę ilość, która z pomiędzy trzech (a—c) jest najniższa. Jeżeli oskarżonego skazano za zabicie człowieka (art. 225 § 1) na dziesięć lat więzienia, za podpalenie (art. 215) na siedm lat więzienia, za spędzenie płodu (art. 232) na trzy lata więzienia, to minimum wynosić będzie lat dziesięć (najwyższa rzeczywiście orzeczona kara), na maximum składać się będą następujące czynniki: w pierwszej linji suma kar orzeczonych, a więc 20 lat, w drugiej linji kara w najwyższym ustawowym
wymiarze za przestępstwo zagrożone karą najsurowszą plus 50%, w danym wypadku maximum kary za zabicie wynosi lat piętnaście (arg. ex art. 225 § 11 39), drugie sztuczne maximum po dodaniu 50% wynosi zatem: 22 i pół roku więzienia, w trzeciej linji w grę wchodzi maximum środka karnego, przy więzieniu lat piętnaście (art. 39). Mamy trzy cyfry: 20, 221/2, 15. Wybieramy najniższą, nie będzie można wyjść poza lat piętnaście. Inaczej przedstawiałaby się sprawa, gdyby kary orzeczone były niższe, np. 6, 4, 2, wówczas suma kar wynosiłaby lat dwanaście, wówczas suma kar oi zeczonych byłaby (sztucznem) maximum ustawowem dla zbiegu danych przestępstw.
Gdyby zbiegały się trzy kary po lat cztery z trzech przepisów ustawowych, znających maximum pięć lat, np. art. 232 (spędzeme płodu), dzieciobójstwo z art. 226, uszkodzenie znaków granicznych (art. 190), to rozstrzygnąłby znów wzgląd na maximum kary najsurowszej ustawowej (zawsze lat pięć), zwiększone o 50%, a więc lat siedm i pół. Nie rozstrzygnęłaby ani suma kar orzeczonych (dwanaście lat), ani maximum środka karnego (piętnaście lat).
- 3. W razie skazania na karę więzienia i aresztu wymierza się łączną karę więzienia, przyczem 2 dni więzienia odpowiadają trzem dniom aresztu. Rok przyjmuje się za 12 miesięcy, miesiąc za 30 dni.
Przepis ten ma na oku sytuację taką, że za niektóre przestępstwa grozi kara więzienia, a za niektóre kara aresztu, zachodzi potrzeba sprowadzenia poszczególnych kar do wspólnego mianownika. Kodeks rozstrzyga, że tym wspólnym mianownikiem ma być więzienie, koniecznem jest przeto oznaczyć, w jakim stosunku pozostaje areszt do więzienia pod względem surowości. Kodeks rozstrzyga, że należy przyjąć stosunek dwa do trzy. Przeprowadziwszy odpowiednią funkcję arytmetyczną przy pomocy tego klucza, otrzymamy jednolitą podstawę: same tylko kary więzienia, a wtedy znajdziemy się w sytuacji identycznej z tą, którą załatwia postanowienie § 2, jeżeli zatem skazano kogoś za pozbawienie człowieka wolności (art. 248) na jeden rok więzienia, za publiczne wyszydzanie Państwa Polskiego (art. 152) na 9 miesięcy aresztu, a za udział w tajnym związku (art. 165) na półtora roku aresztu, to po przemianie aresztu na więzienie będziemy mieli do czynienia z następującemi wymiarami: rok, sześć miesięcy, rok (więzienia). Stosując § 2 otrzymamy następujące wyniki: kara łączna nie może być niższa od najwyższej orzeczonej, to jest od roku, nie może przewyższać sumy kar orzeczonych, to jest — dwu i pół lat, nie może przekroczyć więcej niż o połowę najwyższego ustawowego wymiaru za przestępstwo zagrożone karą najsurowszą, a więc 71/2 lat więzienia (art.
248 zna maximum pięć lat więzienia), nie może przekraczać maximum środka karnego (15 lat więzienia).
W danym wypadku kara łączna poruszać się będzie między jednym rokiem więzienia (jako minimum) a dwoma i pół laty więzienia (jako maximum).
Te same zasady stosuje się w razie jednoczesnego skazania za kilka przestępstw na grzywnę.
Kodeks przepisując karę grzywny nie oznacza ani najwyższego, ani najniższego wymiaru, tak zatem stosować będziemy przy każdem przestępstwie zagrożonem grzywną jako maxi- mum — 200 tysięcy złotych, jako minimum 5 złotych (art. 42). Jeżeli skazano sprawcę za występek z art. 128 na tysiąc złotych, za występek z art. 169 na pięćset złotych, a za uderzenie człowieka z art. 239 na tysiąc pięćset złotych, to stosując regułę z art. 31 § 2 otrzymamy sytuację następującą: kara nie może być niższa od najwyższej z wymierzonych, a więc niższa od tysiąc pięćset złotych, nie może przewyższać sumy kar wymierzonych (trzy tysiące złotych), nie może przewyższać najwyższego wymiaru za przestępstwo najcięższe z dodatkiem 50% (trzysta tysięcy złotych), nie może przekroczyć najwyższego wymiaru dla danego rodzaju kary (200 tysięcy złotych). Praktycznie kara łączna poruszać się będzie w granicach od tysiąc pięćset (minimum) do trzech tysięcy złotych (maximum).
- 1. W razie jednoczesnego skazania za kilka przestępstw na kary pozbawienia wolności i grzywny, sąd wymierza, jako karę łączną, osobno karę pozbawienia wolności, osobno zaś karę grzywny.
Przepis ten liczy się z (prawdopodobną) sytuacją, że sąd przy niektórych przestępstwach orzeknie więzienie lub areszt, a przy innych grzywnę, np. za oszczerstwo (art. 143) dwa lata więzienia, za publiczne nawoływanie do przestępstwa (art. 154) trzy miesiące aresztu, za nieumyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa pożaru (art. 215) pięćset złotych grzywny, za wdarcie się do cudzego domu (art. 252) tysiąc złotych grzywny. W wypadku takim trzeba będzie stworzyć osobną karę łączną pozbawienia wolności, wypośrodkowaną między dwoma laty więzienia a dwoma laty i dwoma miesiącami więzienia, osobną karę łączną grzywny, wypośrodkowaną między tysiącem złotych a tysiąc pięćset złotych. Ostatecznie wyrok opiewać będzie, dajmy na to: dwa lata i jeden miesiąc więzienia, tudzież tysiąc dwieście złotych grzywny.
- 2. Obok kary śmierci nie wymierza się innej kary zasadniczej.
Ponieważ kara śmierci jest zakończeniem życia skazańca, przeto kodeks ani me chce kary tej zaostrzyć, ani też zniewalać do wymierzenia kar, które me uległyby wykonaniu, wobec tego że wyrok (śmierci) wykonywa się jak każdy inny — natychmiast po uprawomocnieniu się (art. 523 kod. post. kar.). Sprawa mogłaby mieć aktualne znaczenie przy grzywnie, którą w wypadku wykonania kary śmierci możnaby ściągnąć z majątku spadkowego. Kodeks na to nie zezwala. Dopuszczalne jest natomiast orzeczenie jakiejkolwiek kary dodatkowej (por. art. 47 § 1. a, 52 § 2), mającej z istoty swej charakter zabezpieczenia społeczeństwa. Zabezpieczenie takie może mieć znaczenie aktualne w razie zmiany (w drodze łaski) kary śmierci na czasowe więzienie.
Art. 34.
- 1. Kary dodatkowe i środki zabezpieczające stosuje się, choćby je orzeczono co do jednego ze zbiegających się przestępstw.
Jeżeli lekarza skazano za nieumyślne uśmiercenie pacjenta na rok więzienia (art. 230), tudzież utratę prawa wykonywania zawodu (art. 48 lit. b), a nadto skazano go za udział w bójce (art. 240) na dwa lata więzienia, tudzież ze względu na związek tego czynu z nadużywaniem środków odurzających (np. morfiny) . zarządzono umieszczenie w odpowiednim zakładzie leczniczym (art. 82), to przy zastosowaniu kary więzienia jako kary łącznej należy tak dobrze zastosować pozbawienie prawa wykonywanego zawodu, jak również umieszczenie w zakładzie leczniczym.
- 2. W razie jednoczesnego skazania za kilka przestępstw na kary dodatkowe utraty tego samego rodzaju praw, stosuje się odpowiednio przepisy art. 31.
Sprawa ta ma znaczenie aktualne w tym wypadku, gdy chodzi o utratę praw z art. 44, a utrata ta prawa tego samego rodzaju (np. prawa wykonywania zawodu) zjawia się jako kara dodatkowa w dwu lub trzech wypadkach zbiegających się przestępstw. Według art. 52 § 3, utrata praw ma trwać najmniej dwa lata, najwyżej dziesięć lat. Jeżeli sąd orzekł tę utratę raz na dwa lata, drugi raz na pięć lat, trzeci raz na ośm lat, to kara łączna utraty praw poruszać się będzie między ilością osiem lat, jako minimum (najwyższa z kar wymierzonych), a ilością dziesięć lat, jako maximum (najwyższy ustawowy wymiar danego rodzaju kary).
W wypadku, gdyby utrata praw nie była tego samego rodzaju, nie należy stosować przepisów art. 31, lecz przepis art. 34 § 1, to znaczy poszczególne kary utraty praw nie ulegają pochłonięciu i zachowują swój byt samoistny.
Art. 35.
Przepisy art. 31—34 stosuje się odpowiednio także w przypadku, gdy sprawca skazany został kilkoma prawomocnemi wyrokami za przestępstwa popełnione przed wydaniem przez sąd pierwszej instancji pierwszego z tych wyroków, niezależnie od tego, czy kara była wykonana.
Kodeks załatwia sytuację (zdarzającą się często w życiu), że po skazaniu za jakieś przestępstwo, a nawet już po odcierpieniu kary za nie, wychodzi najaw przestępstwo inne, którego dopuścił się sprawca przed zasądzeniem za to przestępstwo, za które już karę odcierpiał. Gdyby przestępstwo świeżo odkryte było wyszło najaw równocześnie z tern przestępstwem, za które sprawca karę już odcierpiał, to sąd musiałby zastosować przepisy o zbiegu przestępstw. Obecnie brak jest warunków dla stosowania reguł o zbiegu przestępstw, gdyż nie będzie już skazania jednoczesnego. Gdyby nie było przepisu art. 35, to mogłoby się zdarzyć, że kara orzeczona za nowo odkryte przestępstwo razem z karą już odcierpianą przekraczałaby więcej, niż o połowę ustawowe maximum za przestępstwo surowszą karą zagrożone, np. gdyby sprawca odcierpiał karę czterech lat więzienia za przestępstwo zagrożone karą najwyżej lat pięciu, a wyszło najaw nowe przestępstwo poprzednio dokonane, zagrożone także karą lat pięciu, to po myśli art. 31 § 2 kara łączna nie mogłaby przekraczać siedmiu i pół lat więzienia, podczas gdy sędzia orzekając samoistnie karę za przestępstwo świeżo odkryte w wysokości lat czterech, mógłby doprowadzić do ogólnej sumy lat ośmiu. Oto jest przyczyna, dlaczego kodeks pomieszcza art. 35, który stwarza podobieństwo sytuacji z art. 31, tak jakgdyby oba przestępstwa były przedmiotem jednoczesnego osądzenia.
Kodeks wspomina o sytuacji tego rodzaju przy zbiegu kilku przestępstw, zastosowanie art. 35 jest równie możliwem przy wyjściu najaw nowego przestępstwa po zasądzeniu za inne — jedno przestępstwo.
Art. 36.
Jeżeli cz\ n zagrożony karą podpada pod kilka przepisów ustawy karnej, sąd stosuje przepis przewidujący najsurowszą karę, co nie stoi na przeszkodzie stosowaniu kar dodatkowych lub środków zabezpieczających, przewidzianych w innych przepisach.
Niema zbiegu przestępstw tam, gdzie do danej sytuacji dadzą się zastosować dwa przepisy ustawowe, pozostające jednak do siebie w stosunku lex generalis i lex specialis; oczywiście zastosuje się tę drugą ustawę, jako bardziej wyczerpującą znamiona stanu faktycznego: jeżeli ktoś śmierć ludzką sprowadza zapomocą zamachu dynamitowego, to nie będziemy go karali za morderstwo, lecz za zbrodnię dynamitową, połączoną ze śmiertelnym zamierzonym skutkiem. Nie jest to więc zbieg przestępstw, lecz zbieg ustaw karnych
W pośrodku między zbiegiem ustaw karnych a zbiegiem przestępstw pozostaje sytuacja następująca: sprawca dokonuje jednego działania, które jednak da się naświetlić różnie z różnego stanowiska ustawy i to tak, że żaden z konkurujących przepisów ustawowych drugiego wykluczyć nie jest w stanie; ojciec mający stosunek płciowy z córką nie mającą lat czternastu popełnia przez jedno działanie tak dobrze zbrodnię kazirodztwa, jak zbrodnię zgwałcenia. Ustawa z jednego działania nie może zrobić dwu, gdyż to, co dla tej sytuacji jest charakterystyczne, to nie jest ugrupowanie różne samych ruchów wchodzących w skład danego działania, lecz zupełnie abstrakcyjne jego oświetlenie z punktu widzenia ustawy, z jednej strony narusza się zakaz spółkowania z kobietą niżej pewnego minimum wieku, z drugiej strony narusza się zakaz obcowania z własnem dzieckiem. Mamy tu do czynienia z trudnościami subsumpcji, — podciągnięcia pod przepis ustawy, — niemniej me można sytuacji takiej nazwać inaczej, jak zbiegiem ustaw karnych, lecz wyższego rzędu1.
O zwykłym zbiegu ustaw karnych kodeks nie mówi nic, gdyż dany czyn pozornie tylko podpada pod kilka przepisów, faktycznie podpada pod przepis specjalny (lex specialis derogat generał i).
Kodeks (art. 36) zajmuje się wyłącznie sprawą zbiegu ustaw karnych wyższego rzędu (zwanego niewłaściwie — jedno- czynowym zbiegiem przestępstw), a więc wypadkiem kiedy sprawca jednem działaniem lub jednem opuszczeniem naruszył kilka przepisów kodeksu karnego, skutkiem czego czyn jego otrzymuje rozmaite zabarwienie, żaden zaś z tych przepisów nie wyczerpuje całego stanu faktycznego. Typowym takim wypadkiem jest kazirodztwo z art. 206, popełnione przez ojca na córce nie mającej lat 15 (przestępstwo z art. 203). W wypadku takiego podwójnego zabarwienia tego samego czynu kodeks nie każe stosować dwu kar, ani nie każe wymierzać kary „łącznej", lecz każe wymierzyć odrazu jedną tylko karę, a to z tego przepisu, który przewiduje karę surowszą. W danym wypadku sędzia wymierzy karę z art. 203, a nie z art. 206, gdyż kara z art. 203 jest surowsza (do dziesięciu lat więzienia). Ponieważ jednak sprawca dopuścił się czynu karygodnego na nieletniej poniżej lat 17, przeto sąd może orzec utratę praw rodzicielskich (po myśli art. 49), chociaż nie zasądza przestępcy formalnie za kazirodztwo z art. 206, a tylko uwzględni przy wymiarze kary z art. 203 stosunek ojca do dziecka, podstawowy dla przestępstwa z art. 206.
Zbiegu kar (wykonywanie jednej kary bezpośrednio po drugiej) kodeks nie u w z g 1 ę d n i a j ako okoliczności wpływającej na redukcję dolegliwości, pomimo że liczy się z nim przy zbiegu kary zastępczej (w miejsce grzywny) z karą samoistną, por. art. 43 § 2—4.
ROZDZIAŁ VI.
KARY ZASADNICZE.
Kodeks odróżnia kary zasadnicze od kar dodatkowych. Wyrok zasądzający (art. 367 k. post. k.) musi obejmować karę zasadniczą, nie musi podawać kary dodatkowej. Kara dodatkowa jest wyjątkiem, związanym z pewnemi okolicznościami podanemi szczegółowo w kodeksie (rozdział VII). Kara dodatkowa bez głównej istnieć nie może (arg. ex art. 85). Z istoty swej kary zasadnicze dotykają skazanego w dziedzinie najważniejszych dóbr (życie, wolność, mienie), kary dodatkowe dotykają jednostkę przedewszystkiem w zakresie stanowiska społecznego i mają wyraźnie charakter zabezpieczenia społeczeństwa przed jednostką niegodną lub nieudolną w pracy zawodowej. Sprawa dolegliwości schodzi tu na drugi plan, a na pierwszy wysuwa się wzgląd na ochronę społeczeństwa na przyszłość. Wybitnie występuje to w wypadku art. 85, który przewiduje zastosowanie kary dodatkowej w charakterze środka zabezpieczającego wtedy, gdy nie może odegrać właściwej roli dolegliwości dodatkowej z powodu braku — kary głównej (zasadniczej). W tych warunkach kodeks podaje szczupłą ilość środków karnych mających stanowić karę „zasadniczą".
Art. 37.
Zasadniczemi karami są:
- kara śmierci;
Kara śmierci utrzymała się w kodeksie w wypadku zbrodni stanu z art. 93 § 1 i 94 § 1, udziału w działaniach wojennych przeciw Państwu Polskiemu (art. 101), partyzantki (art. 102), tudzież zabójstwa (art. 225 § 1), zawsze tylko jako jedna z ewentualności.
Obszerniejsze jej stosowanie przewiduje instytucja sądów doraźnych (por. rozp. Prez. R. P. z 19 marca 1928 art. 31, 32 § 1 w nowej redakcji Rozp. wprow. k. k. art. 24).
- więzienie;
- areszt;
Kara pozbawienia wolności współczesna traci zdolność stopniowania i tworzenia typów skutkiem odrzucenia całego szeregu środków zaostrzenia jej wykonania (np. okucie w kajdany lub chłosta), ściśle biorąc, ograniczamy się do samego pozbawienia wolności. Pewną różnicę wprowadzić tu można przez zamknięcie w zupełnem osamotnieniu (celka). Ponieważ jednak zamknięcie celkowe, trwające dłużej, odrzucić należy ze względu na złe doświadczenia, przeto nie można mówić o odrębnym typie celkowym. Natomiast zaostrzenia możliwe do zastosowania (ciemnica, twarde łoże, post o chlebie i wodzie) posłużyć mogą do stworzenia co najwyżej dwoi odrębnych typów, mianowicie: więzienia i aresztu.
Właściwie, zachodzi tu poprostu brak odwagi do jasnego postawienia kwestji: więcej niż dwu typów kary pozbawienia wolności, różniących się od siebie zasadniczo, stworzyć nie można; jeden z nich — więzienie — nadaje się do stosowania systemu progresywnego; drugi — areszt, w zasadzie krótkotrwały — do tego celu się nie nadaje. Różniczkowanie dalsze jest tern mniej wskazane, iż sędzia nowożytny ma przed sobą inne nowe i wielkie zadanie do rozstrzygnięcia: czy i który przestępca wymaga stonowania środków' zabezpieczających i jakich3.
Wykonanie kary pozbawienia wolności w wypadku choroby umysłowej lub ciężkiej choroby fizycznej skazanego pozostającego na wolności odracza się do czasu wyzdrowienia (art. 538 § 1 k. post. k.). Za chorobę ciężką uznać należy również taki stan cielesny skazanego, przy którym umieszczenie go w więzieniu lub areszcie może bezpośrednio zagrażać jego życiu, albo nie dałoby się pogodzić z istniejącemi w więzieniu lub w areszcie urządzeniami (art. 538 § 2 k. post. k.).
Na prośbę skazanego można odroczyć na czas do jednego roku wykonanie kary pozbawienia wolności, jeżeli jej natychmiastowe wykonanie pociągnęłoby dla skazanego lub jego rodziny skutki zbyt ciężkie (art. 539 k. post. k., por. przerwę w wykonaniu art. 540 k. post. k.).
Z regulaminu więziennego (rozp. Mm. Sprawiedl. z dnia 20 czerwca 1931 Dz. U. R. P. Nr. 71, poz. 577) na uwagę zasługują przepisy o pedagogicznej stronie wykonywania kary pozbawienia wolności.
- 179. Jako środki wychowawczo - poprawcze stosuje się względem więźniów:
- opiekę duchowną,
- działalność kulturalno-oświatową,
- organizację pracy,
- wychowanie fizyczne.
Opieka duchowna polega na umożliwieniu więźniom czerpania nauk moralnych i pociechy religijnej ich wyznania.
Działalność kulturalno-oświatowa polega na zwalczaniu analfabetyzmu wśród więźniów, rozszerzaniu ich horyzontu umysłowego, podnoszeniu ich poziomu etycznego, oraz na rozwijaniu poczucia obywatelskiego.
Zatrudnienie więźniów ma na celu przystosowanie ich do dalszego uczciwego życia w społeczeństwie przez wpajanie zamiłowania do pracy i nauczanie pożytecznego rzemiosła, odpowiedniego do wykonywania na wolności.
Wychowanie fizyczne ma na celu wyrobienie poczucia dyscypliny oraz zapobieganie przez ćwiczenia gimnastyczne i sportowe — ujemnym wpływom pozbawienia wolności na stan zdrowotny więźniów’,
Grzywna (kara pieniężna] przedstawia te samą zaletę, co kara pozbawienia wolności, to znaczy wielką elastyczność i podzielność, natomiast przedstawia tę wadę, że czynnik indywidualnego odcierpienia, stopień odczucia dolegliwości jest tu jeszcze bardziej względny. Są jednostki, które przy bardzo bogatem uposażeniu materjalnem, kary pieniężnej, choćby nawet jej ustawowego maximum, nie odczuwają wcale Z drugiej strony jednostki inne, me posiadające wcale majątku, nie sa w możności zapłacenia nałożonej na nie kary pieniężnej, wobec czego środek ten kamy nabiera charakteru pewnego rodzaju przywileju klas posiadających.
Mimo tych trudności zasadniczych wiele względów przemawia za utrzymaniem grzywny, przedewszystkiem zaleta główna, choćby negatywna, polegająca na tern, że grzywna nie jest karą pozbawienia wolności. Z natury rzeczy nie nadaje się grzywna do stosowania przy przestępstwach najcięższych, lecz odwrotnie jest to środek kamy odpowiedni przy przestępstwach najlżejszych.
Ażeby zapobiec ciemnym stronom grzywny, należy starać sie o usunięcie źródła złego.
Pierwszą wadę grzywny — merównomiemość odczucia związanej z nią dolegliwości — usuniemy z chwilą, gdy przy wymiarze kary uwzględnimy obok winy — także stosunki majątkowe skazanego. Teoretyczne zarzuty, że sędzia ma zwracać uwagę tylko na czyn i winę sprawcy a nie następstwa wyroku, są z gruntu fałszywe. Sędzia ma znaleźć proporcję między wielkością winy (względnie szkody społecznej) a suma dolegliwości faktycznej (malum passionis), a nie dolegliwością teoretyczną (przeciętną). Tern tłumaczy się też zupełnie wyraźny przepis niektórych ustaw, że przy wymiarze grzywny należy zwracać uwagę na stosunki majątkowre skazanego1.
Art. 38.
Karę śmierci wykonywa się przez powieszenie.
Wykonanie wyroku śmierci może nastąpić dopiero po decyzji Prezydenta Rzeczypospolitej, że nie korzysta z prawa łaski (art. 524 k. post. k.). Wyrok śmierci wykonywa się w miejscu za- mkniętem, niepublicznie (art. 528 § 1 k. post. k.).
Wykonanie kary śmierci na chorych obłożnie i na chorych umysłowo odracza się do czasu ich wyzdrowienia (art. -536 k. post. k.). Wykonanie kary śmierci na kobietach brzemiennych odracza się do upływu trzech miesięcy po rozwiązaniu, o ile dziecko pozostaje przy życiu (art. 537 k. post. k.)\
Art. 39.
- 1. Kara więzienia trwa najmniej 6 miesięcy, najwyżej lat 15. jeżeli ustawa nie przewiduje więzienia dożywotniego.
Kodeks podaje ustawowe minimum danego środka karnego (więzienia) dlatego, by w części szczególnej mieć wolniejszą rękę przy określaniu ustawowego wymiaru. Kodeks stosuje metodę względnie oznaczonych wymiarów ustawowych kary w sposób swoisty: podaje albo tylko minimum (na czas nie krótszy od lat 10 art. 93), albo tylko maximum (do lat 10 art. 96). Jasne jest, że w pierwszym wypadku sędzia porusza się w granicach od 10 lat do 15 lat, w drugim od pół roku do 10 lat. Prócz tego zna kodeks także system oznaczania wymiaru kary przez podanie samego tylko środka karnego a wtedy stosuje się ogólne zasady z art. 39 względnie 40. Podanie maximum ustawowego 15 lat więzienia potrzebne jest ze względu na regułę art. 31 § 2 (sędzia nie może przekroczyć ustawowego maximum 15 lat więzienia w wypadku zbiegu przestępstw).
Minimum kary więzienia wynosi 6 miesięcy. Dopuszczalne j est jednak zejście niżej zasadniczej granicy tam, gdzie ustawy szczególne przepisują inaczej (jest to niejako wyłom w przepisach części ogólnej, por. art. 92 kod. karn.). Aktualną jest sprawa przy tych ustawach (dekretach i t. p.), które Rozporządzenie wprowad- cze utrzymało w mocy (art. 3—6) ; z tego względu Rozp. wprow. uznało za wskazane usunięcie wszelkich wątpliwości: „przy ustalaniu najniższego i najwyższego wymiaru kary należy stosować przepisy dotychczasowe, niezależnie od granic, przewidzianych w kodeksie karnym11 (art. 10 lit. b). Wynika stąd wniosek, że możliwym jest wymiar jednegomiesiąca więzienia w razie dokonania przestępstwa z art. 22 Rozp. Prez. z 13 grudnia 1927 r. poz. 980 Dz. U. R. P. o godłach i barwach państwowych (por. Rozp. wprow. art. 5 § 2 1. 5), skoro Rozporządzenie to przewiduje karę więzienia od jednego miesiąca do 2 lat. Por. minimum trzy miesiące więzienia według art. 7 ust. z 22 czerwca 1923 r., poz. 559 Dz. U. R. P. w przedmiocie substancji i przetworów odurzających (Rozp. wprow. art. 5 § 2 1. 2).
Więzienie dożywotnie przewiduje kodeks niezmiernie rzadko (art. 93, 94, 101, 102, 225 § 1), zawsze jako jedną z ewentualności obok kary śmierci i więzienia czasowego, zrozumiałem się to staje, jeżeli się uwzględni, że więzienie dożywotnie nie ma spełniać ubocznego celu (obok wymiaru dolegliwości z tytułu odpłaty), polegającego na duchowem przeobrażeniu skazańca, natomiast odgrywa rolę zabezpieczenia społeczeństwa przez trwałe odciągnięcie go od życia społecznego, — cel ten jednak osiągnąć można lepiej przez środki zabezpieczające, lepiej dostosowane do indywidualności skazańca, niż przez szablonowe zaniknięcie we więzieniu. Kodeks stosujący zamknięcie w domu leczniczym (art.
81) w sposób zupełnie nieoznaczony pod względem trwania, tudzież zamknięcie w domu dla niepoprawnych w sposób pozwalający przetrzymywać internowanego aż do końca życia w miarę potrzeby, mógł był pozwolić sobie na odstąpienie od szafowania więzieniem dożywotniem, które w dawniej szem ustawodawstwie spełniało rolę zabezpieczenia.
Z regulaminu więziennego (rozp. Min. Sprawiedl. z 20 czerwca 1931 Dz. U. R. P. Nr. 71, poz. 577) zasługują na uwagę:
- A) Przepisy o systemie progresywnym wykonywania kary pozbawienia wolności, dłuższej niż trzy lata.
- 228. Karę pozbawienia wolności, orzeczoną na czas ponad trzy lata, wykonywać należy według zasad systemu progresywnego w więzieniach, specjalnie na ten cel przeznaczonych.
- 229. Wykonywanie kary według zasad systemu progresywnego ma na celu stopniowe przygotowanie więźnia do normalnego trybu życia na wolności.
Środkami do osiągnięcia tego celu są:
- segregacja więźniów7 i osadzenie ich w7 różnych więzieniach, w zależności od cech indywidualnych, wieku, pobudek przestępstwa, poprzednie] karalności i czasu trwania kary;
- podział na klasy — ze stopniowem polepszaniem warunków życia więziennego i rozszerzaniem zakresu ulg dla więźniów, w zależności od stopnia wykazanej poprawy;
- praca obowiązkowa, kształcenie ogólne i zawodowe oraz wychowanie moralne i religijne.
- 230. Więźniowie, odbywający karę według zasad systemu progresywnego, przechodzą kolejno przez trzy klasy.
- 233. Więźniom klasy pierwszej nie przysługują żadne ulgi regulaminowe; korzystają oni jedynie z uprawnień więźniów, osadzonych w więzieniach zwykłych.
Więźniowie klasy drugiej korzystają z ulg regulaminowych wskazanych w § 177 w p. p. „a, b, c, d, e, h, i, 1, m, p“, a nadto otrzymują pozwolenie na:
- przyjmowanie odwiedzin raz na dwa tygodnie;
- wysyłanie i otrzymywanie jednego listu na dwa tygodnie;
- korzystanie z jednogodzinnej przechadzki.
Więźniowie klasy trzeciej korzystają z wszelkich ulg regulaminowych, a nadto otrzymują pozwolenie na:
- przyjmowanie odwiedzin raz na tydzień w pomieszczeniu bez siatki;
- wysyłanie i otrzymywanie jednego listu tygodniowo;
- korzystanie z dwugodzinnej przechadzki;
- korzystanie z oświetlenia w celi do godziny 22-giej;
- korzystanie z dogodniejszych cel, lepszego ubrania i pożywienia ;
- prenumerowanie gazet i czasopism, oraz zakupywanie książek z funduszów, złożonych do depozytu lub otrzymanych za pracę;
- noszenie dowolnego uczesania i zarostu;
- korzystanie z własnej odzieży, bielizny, obuwia i pościeli.
Stosownie do podziału na klasy, o ile miejscowe warunki na
to pozwalają, więźniowie każdej klasy umieszczani są w odrębnych celach i oddziałach i odróżniają się zewnętrznie w każde] klasie specjalnemi odznakami.
- B) Przepisy o odbywaniu kary we więzieniach izolacyjnych.
- 235. W więzieniu izolacyjnem umieszczani są przestępcy zawodowi, nałogowi lub recydywiści i ukarani dyscyplinarnie, w stosunku do których zasady wychów awczo-poprawcze, stosowane w zwykłych więzieniach, nie odniosły skutku, a których wpływ na pozostałych więźniów jest szkodliwy.
O przeniesieniu więźnia do więzienia izolacyjnego decyduje Minister Sprawiedliwości na wniosek właściwego naczelnika więzienia lub prokuratora.
- 236. W więzieniu izolacyjnem nie mogą być umieszczeni duchowni, kobiety, skazani na areszt, twierdzę, więźniowie śledczy oraz więźniowie, którzy nie ukończyli lat 21.
- 237. W więzieniu izolacyjnem więźniowie dzielą się na dwie klasy. Przeniesienie z klasy pierwszej do drugiej następuje w drodze awansu, w miarę wykazanej poprawy, zaś degradacja z drugiej do pierwszej — na skutek złego zachowania się oraz wykazanej niechęci do nauki i pracy.
Przyjęty do więzienia izolacyjnego więzień zostaje zaliczony do klasy pierwszej. Przeniesienie do klasy drugiej może nastąpić po upływie co najmniej trzech miesięcy nienagannego zachowania się oraz pilności w nauce i pracy. Więźniowie klasy drugiej, po upływie co najmniej dziewięciu miesięcy nienagannego zachowania się, wykazanej pilności oraz postępów w nauce i pracy, mogą być przeniesieni, dla odbycia pozostałej części kary, do więzienia zwykłego, o ile do upływu terminu kary pozostało co najmniej sześć miesięcy.
- 2. Więzień ma obowiązek pracy według wskazań zarządu zakładu karnego. Można go używać do pracy poza zakładem.
Kodeks nie wchodzi w szczegóły systemu penitencjarnego, który stosowaćby należało we więzieniu, pozostawia to osobnemu ustawodawstwu, ogranicza się tylko do jednej wytycznej, którą uznaje za zasadę nie dopuszczającą przełamania; jest nią obowiązek pracy, pracy o typie nie pozostawionym wyborowi skazańca, a narzuconej przez zarząd zakładu karnego. Traca jest wybitnym środkiem duchowej regeneracji przestępcy, który w regule do systematycznej pracy nie jest przyzwyczajony. Praca we więzieniu ma być jednak przykrzejsza, niż w areszcie, czynnik zawisłości musi być silnie] podkreślony, więzień nie może wybierać rodzaju pracy. Zarząd zakładu rozporządzając więźniem i dobierając dla niego rodzaj pracy przyjemniejszy lub mniej przyjemny, ma w rękach skuteczny środek pedagogiczny. Kodeks rozstrzygnął także kwestję sporną, czy więźniów można używać poza zakładem, — w kierunku pozytywnym. Skrępowanie w tym względzie zarządu zakładu umniejszyłoby możliwości znalezienia zajęcia dla więźniów. Kodeksowi chodzi o to, by więzień pracował.
O pracy osób skazanych na karę pozbawienia wolności mówi regulamin więzienny.
- 211. Organizacja pracy więźniów w zakresie spraw gospodarczych i budżetowych jest wyodrębniona z ogólnego gospodarstwa więziennego i tworzy dział pracy.
- 212. Więźniów zatrudniać należy:
- w warsztatach i zakładach przemysłowych więziennych;
- w gospodarstwach rolnych i ogrodowych;
- zapomocą wynajmu, jako sił roboczych.
Więźniów należy zatrudniać pracami dochodowemi i niedochodowemu
- 213. Więźniowie kami podlegają przymusowi pracy w granicach przepisów ustaw karnych.
Art. 40.
- 1. Kara aresztu trwa najmniej tydzień, najwyżej 5 lat.
Kodeks karny, zajmujący się wyłącznie cięższemi przestępstwami, po przekazaniu drobnych wykroczeń do postępowania karno-administracyjnego, nie może podawać niższego minimum aresztu, jak jeden tydzień. Nawet w wypadku nadzwyczajnego złagodzenia kary nie można stosować kary aresztu krótszej, można co najwyżej areszt przemienić na grzywnę (por. art. 59). Ponieważ jednak w wypadku nieściągalności i nieodrobienia grzywny występuje w jej miejsce areszt — zastępczy (art. 43 § 1), którego minimum wynosi 1 dzień (§4), może się zdarzyć przełamanie zasady art. 40 § 1.
Przełamanie zasady następuje ponadto podobnie jak przy więzieniu (por. uwagi do art. 39 § 1) także i wtedy, gdy ustawy szczególne przepisują minimum niższe niż tydzień. Stosownie do art. 10 lit. b Rozp. wprow.: „przy ustalaniu najniższego... wymiaru kary stosować należy przepisy dotychczasowe, niezależnie od granic przewidzianych w kodeksie karnym". Dlatego w pełni znaleźć może zastosowanie minimum 3 dni aresztu, przewidziane w Rozp. Prez. R. P. z 16 marca 1928 r. (poz. 319 Dz. U. R. P.) o rozgraniczeniu nieruchomości i t. d. art. 17 1. 4: Winni uszkodzenia lub zniszczenia znaków granicznych przez nieostrożność ulegają w drodze sądowej karze aresztu do 3 dm lub grzywny do 30 złotych.
- 2. Aresztant ma obowiązek zająć się pracą według własnego wjboru; jeżeli praca wybrana narusza wewnętrzny porządek zakładu lub aresztant żadną pracą zająć się nie chce, zarząd zakładu wyznacza mu pracę odpowiednią.
Pi-zepisy o pracy aresztantów są mniej rygorystyczne, niż dla więźniów, zatrzymuje jednak kodeks zasadę wszelkiej kary — pozbawienia wolności: zamknięty pracować musi; j a k ą pracą chce się zająć, zależy od niego; jeżeli pracować nie chce, zarząd zakładu do pracy go zmusi. Wyjątkowo zarząd zakładu wpłynie na rodzaj pracy, a to wtedy, gdy aresztant wybrał sobie rodzaj pracy sprzeciwiający się wewnętrznemu porządkowi zakładu (dotyczyć to będzie zwłaszcza zajęć hałaśliwych). Ponieważ aresztant ma prawo wyboru pracy, — może wykonywać pracę na rachunek grzywny równocześnie wyrokiem nałożonej (por. art. 43 § 1).
Swoboda wyboru zajęcia przyznana aresztantom pozostaje w' związku nietylko z zamierzoną (zasadniczo mniejszą) dolegliwością tkwiącą w tym rodzaju kary, ale także w charakterze tego środka karnego, który ma być pozbawiony cech do pewnego stopnia piętnujących w oczach współobywateli, kodeks zastrzega się wyraźnie przeciw karaniu aresztem tam, gdzie sąd ma możność wyboru między więzieniem a aresztem, a przestępstwo wynika z niskich pobudek (art. 57 § 1), zastrzega się również przeciw zastąpieniu więzienia aresztem przy nadzwy- czajnem złagodzeniu kary, jeżeli przestępstwo wynika z niskich pobudek. Oczywiście nie jest wykluczone, że także przestępstwo zagrożone zgóry aresztem (bez alternatywy więzienia) wynikać może z niskich pobudek, np. zabór części zwłok (art. 169) w celu erotycznych perwersyj, lub celem sprzedaży, zasadniczo jednak kodeks stara się unikać zagrożenia przestępstwa aresztem samym (bez alternatywy więzienia) tam, gdzie w istocie przestępstwa tkwi lub przynajmniej może tkwić motyw wynikający z brutalności lub chciwości sprawcy.
O wykonywaniu kary aresztu mówi regulamin więzienny:
- 223. Skazani na karę aresztu odbywają karę w oddziałach specjalnie w tym celu wyodrębnionych.
O ile miejscowe warunki na to nie pozwalają, należy ich osadzać w celach osobnych.
- 225. Skazani na karę aresztu korzystają z następujących ulg:
- a) są uprawnieni do używania własnej odzieży, bielizny, obuwia i pościeli, stosownie do postanowień niniejszego regulaminu;
- mogą odżywiać się na koszt własny lub zakupywać żywność dodatkową w granicach umiarkowania;
- mogą być odwiedzani raz na tydzień;
- mogą przyjmować i wysyłać jeden list na tydzień;
- podczas przechadzki mogą chodzić w grupach do 5 osób;
- mogą nosić dowolne uczesanie i zarost;
- mogą palić tytoń;
- mają prawo wyboru rodzaju pracy.
Areszt domowy. Rozp. wprow. utrzymało (art. 5 § 2 1. 8) w mocy postanowienia Rozp. Prez. z 7 lutego 1928 r. (Dz. U. R. P. poz. 228) o „areszcie domowym*' z tern zastrzeżeniem, że areszt domowy można stosować tylko w razie skazania na czas nie dłuższy od siedmiu dni. Pomimo że według art. 40 kod. karn. kara aresztu trwa najmniej tydzień, a zatem zastosowanie aresztu domowego może nastąpić tylko w przypadku stosowania minimum kary, sprawa jest aktualną, zwłaszcza wobec przepisu art. 3 Rozp. o areszcie domowym, wredług którego areszt domowy stosować można także w razie skazania na areszt z a- stępczy w miejsce grzywny (według art. 43 § 4 kod. karn. najniższy wymiar kary zastępczej wynosi jeden dzień aresztu, a według art. 43 § 2 kod. karn. dzień aresztu przyj mnie s>ę za równoważnik grzywny do 50 złotych).
„Podczas odbywania kary aresztu domowego (w mieszkaniu) skazanemu nie wolno opuszczać swego mieszka- n i a, ani przyjmować odwiedzin bez zezwolenia władzy zarządzającej wykonanie kary“ (art. 4). „Stwierdzenie wydalenia się skazanego z mieszkania powoduje wykonanie całej kary w areszcie publicznym** (art. 6). Odpowiedzialność karna za naruszenie przepisów art. 4 por. uwagi przy art. 150 kod. karn.
- 1. Karę więzienia wymierza się w miesiącach i latach, karę aresztu — w tygodniach, miesiącach i latach.
- 2. Miesiące i lata liczą się według czasu kalendarzowego, tydzień przyjmuje się za 7 dni, dzień za 24 godziny. [4] [5] gliwości tkwiącej w grzywnie dostatecznie dotkliwie. Grzywna kilkuset złotych nie odgrywa żadnej roli w budżecie człowieka, wydającego 50.000 rocznie na utrzymanie cieplarni dla roślin egzotycznych. Rozpiętość wymiaru grzywny liczyć się musi z rozmaitemi stopami życia. Z tych samych powodów kodeks, który w zasadzie me zezwala na zejście niżej ustawowego minimum, a nadzwyczajne łagodzenie kary ogranicza do wyjątkowych wypadków, musiał wyznaczyć dla grzywny niskie minimum, kodeks pozostawił je wogóle uznaniu sędziego. Dlaczego skazywać na areszt biedaka, który nie może zapłacić czterdziestu złotych, skoro może zapłacić pięć złotych, a grzywnę tę, pozornie nieznaczną, odczuje dotkliwie, może jako równowartość pożywienia kilkudniowego. Kodeks zmusza sędziego do odstąpienia od szablonowego wymiaru grzywny: nie można tworzyć w drodze zwyczajowej stałych taryf dla pewnych przestępstw, sędzia mając rozpiętość grzywny od 5 złotych do 200.000 złotych, musi zastanawiać się nad położeniem majątkowem skazańca, musi indywidualizować nietylko w zakresie winy, ale także w zakresie możności finansowej. Kodeks nie podaje żadnych wskazań, jak stosowną wysokość grzywny wypośrodkować, „sąd uwzględnia stosunki majątkowe sprawcy“ (art. 56), sędzia sam musi znaleźć drogi do tego celu pi o wadzące, opmję gminy co do stanu majątkowego oskarżonego, wysokość podatku dochodowego, zeznania świadków i t. p.
Wysokość maksymalna grzywny ustalona w art. 42 § 1 odnosi się nietylko do wypadków, w których ustawa podaje grzywnę jako jedyną lub alternatywną karę, ale także do wypadków stosowania grzywny kumulatywnej (obok kary pozbawienia wolności por. art. 33, 42 § 2, 134. 135, 160, 170, 210—212, 255, 283).
Rozp. Prez. z 16 lutego 1928 r. (Dz. U. R. P. poz. 160) o karach za szpiegostwo i t. d. przewiduje (art. 15) możliwość grzywny kumulatywnej do 500.000 złotych dla przestępstw z art. 1 § 2—5, art. 3 § 1, art. 4 § 2, art. 5 § 2, art. 6 § 2—3, art. 7 § 6, art. 8 § 2 tegoż Rozp. [6] niema przestępstwa w wypadkach art. 207, 208, 209, jeżeli po stronie sprawcy niema chęci zysku. W pewnych wypadkach chęć uzyskania korzyści materjalnej rozstrzyga o surowszym ustawowym wymiarze kary (por. art. 286, 287, 289). Chęć zysku mieści się w pobudkach korzyści materjalnej, ale się z niemi me- pokrywa, gdyż można działać dla osiągnięcia korzyści materjalnej, a jeszcze nie będzie to chęć zysku. Kto otrzymuje zapłatę za pracę, nie ma żadnego zysku, jednak bezrobotny starający się o pracę działa dla osiągnięcia korzyści materjalnej, jeżeli nakłoni pracownika do porzucenia pracy podstępnemi i fałszywemi przedstawieniami, dlatego by potem w jego miejsce wstąpić. Ten sam bezrobotny, nakłaniający kobietę do oddania się osobie rozdającej posady i ułatwiający przez to cudzy nierząd, w nadziei, że w nagrodę otrzyma sam jakieś zajęcie, nie działa z chęci zysku, nie popełni przestępstwa z art. 208, działałby natomiast z chęci zysku, gdyby miał za tę namowę otrzymać pieniężną nagrodę.
Chęć zysku nie zachodzi też zawsze tam, gdzie zachodzi zamiar przywłaszczenia (por. art. 257—259), gdyż rozszerzanie zakresu przedmiotów własności niezawsze wynika z pobudek materjalnych (por. 272) : przywłaszczenie portretu drogiej osoby (pendzla znakomitego malarza) może wynikać z pobudek idealnych, stanowi przestępstwo z art. 257, choć nie dzieje się to ani z chęci zysku, ani dla osiągnięcia korzyści materjalnej. Z samego faktu, że przedmiot ma wartość materjalną, nie wynika jeszcze, że zachodzi pobudka materjalna; w dziedzinie pobudek nie wolno stosować presumpcji.
Z art. 42 § 2 wynika, że grzywnę obok kary pozbawienia wolności wolno stosować tylko wtedy, gdy chęć zysku została stwierdzona, chęć zysku w ścisłem tego słowa znaczeniu. Będzie ją można niewątpliwie stosować często tam, gdzie sprawca działać będzie w celu przywłaszczenia, lub korzyści materjalnej, gdyż w życiu często pobudki te się schodzą, często, ale niezawsze.
Jaki jest stosunek reguły o kumulatywnej grzywnie z art. 42 § 2 do znamion przestępstw dokonanych z chęci zysku (art. 207—209) ? Ponieważ w wypadkach tych chęć zysku zawsze jest częścią składową przestępstwa, przeto zawsze stosować się będzie grzywnę kumulatywnie[7].
- 3. Grzywny wpływają do Skarbu Państwa na potrzeby zakładów karnych, poprawczych i zabezpieczających.
W polityce skałkowej Państwa Polskiego zaznacza się tendencja do utworzenia samoistnych funduszów o charakterze osoby prawnej, mogących we własnym zakresie rozporządzać wpływami, zaciągać zobowiązania. Polityka skarbowa tego rodzaju ułatwia budżetowanie o tyle, że pozostawiając funduszom dyspozycję wpływami, zmusza je do samowystarczalności.
- 1. W razie nieściągalności grzywny lub w razie gdyby jej ściągnięcie narażało skazanego na ruinę majątkową, sąd nakazuje wykonywanie pracy na rachunek grzywny; sąd zezwala na wykonywanie pracy na wolności albo nakazuje wykonywanie jej w domu pracy przymusowej.
Sprawę „nieściągalności" reguluje art. 532—553 kod. post. k. (sporządza się protokół i przedstawia prokuratorowi lub sądowi grodzkiemu). Sąd, który wydał wyrok w pierwszej instancji, wydaje postanowienie o karze zastępczej.
Sąd może do kary zastępczej — a więc pracy na rachunek grzywny — zastosować przepis o warunkowem zawieszeniu wykonania kary (por. r. IX), jeżeli zachodzą ogólne warunki zawieszenia (art. 533 § 2 k. post. k.).
Na prośbę skazanego prokurator lub sąd grodzki, zarządzający wykonanie wyroku, może odroczyć ściągnięcie grzywny albo rozłożyć ją na raty, na czas nie przekraczający jednego roku, jeżeli natychmiastowe ściągnięcie pociągnęłoby dla skazanego lub jego rodziny skutki zbyt ciężkie (art. 543 k. post. k.).
Kodeks kamy wyraźnie zaznacza tendencję unikania kary pozbawienia wolności. Nietylko w wypadku alternatywy: areszt lub grzywna, daje pierwszeństwo grzywnie, ale nawet tam, gdzie zachodzi albo niemożliwość wykonania tej kary, lub wielkie niebezpieczeństwo dla sytuacji majątkowej skazanego, kodeks nie stosuje zwykłego w takich wypadkach surogatu-aresztu, lecz stara się o uniknięcie go, przez ułatwienie zadośćuczynienia na innej drodze poleceniom wyroku skazującego na grzywnę. Jeżeli grzywny nie można zapłacić, można ją — odrobić.
Zachodzą tu dwie alternatywy: praca na wolności, lub w domu pracy przymusowej. Wypadek pierwszy zachodzić będzie w regule wtedy, gdy skazany sam o zamianę (na pracę) zapłaty grzywny zabiega, wypadek drugi wtedy, gdy skazany dopuszcza do egzekucji i do stwierdzenia nieściągalności. Skazany tego rodzaju nie ma chęci spełnienia polecenia sądu, zastosować należy do niego środki przymusowe: pracę ma wykonywać w domu pracy przymusowej pod odpowiednim dozorem. Z przepisu kodeksu nie wynika, by skazany miał być zamkniętym w domu pracy przymusowej, który jest rodzajem środka zabezpieczającego, wykonywanego po odbyciu kary (por. art. 83), skazany na grzywnę może do zakładu takiego dochodzić z polecenia sędziego — celem wykonywania pracy zastępczej.
Niemniej mc nie stoi na przeszkodzie, by skazany na czas wykonywania pracy w zakładzie takim przebywał bądźto na własne życzenie, bądź z polecenia sądu. Skoro sąd znaleźć się może w położeniu rozstrzygania, czy skazany nie może pracy wykonać, lub wzdraga się wykonywać, musi mieć do oceny takiej sytuacji pewną podstawę, a będzie nią sprawozdanie zakładu pracy przymusowej, który skazanego obserwuje przez pewien czas. Do tego celu zamknięcie w domu pracy przymusowej na czas wykonywania pracy doskonale się nadaje.
O ile skazany na grzywnę odbywa karę aresztu, może korzystając z prawa wyboru rodzaju pracy, którą ma się zająć — (art. 40 § 2) wybrać pracę — na rachunek grzywny (oczywiście pod warunkiem nieściągalności lub grożącej ruiny majątkowej).
- 2. Gdyby wykonywanie pracy przez skazanego było niemożliwe lub gdyby skazany uporczywie się wzdragał wykonywać pracę, sąd zamienia grzywnę na areszt, przyjmując dzień aresztu za równoważnik grzywny od 5 do 50 złotych.
Przepis § 2 podkreśla niedwuznacznie niechęć kodeksu do używania aresztu jako kary zastępczej: najprzód należy grzywnę ściągać, jeżeli się nie uda zmusić skazanego do odrobienia jej, areszt stosuje się dopiero w ostateczności, a mianowicie wtedy, gdy skazany nie może (brak przygotowania) lub uporczywie się wzdraga wykonywać pracę na rachunek grzywnj.
Kodeks me podaje jakiejś stałej taryfy zestawiającej grzywnę w jedno równanie z aresztem. Niewątpliwie czyni to dlatego, ponieważ indywidualne odczucie grzywny z jednej strony a aresztu z drugiej strony jest bardzo różne. W regule ludzie należący do klas nieposiadających, przyzwyczajeni do życia w warunkach trudnych, odczuwają przebywanie w areszcie mniej dotkliwie, niż ludzie przyzwyczajeni do pewnego komfortu, a ludzie przyzwyczajeni do pracy fabrycznej czy biurowej, pracy zależnej, krępującej swobodę ruchów, odczuwają utratę wolności mniej dotkliwie, niż artyści, żyjący swobodnie, ulegający podnietom chwili. Grzywnę zaś mniej dotkliwie odczuwają ludzie posiadający pewien dobrobyt, niż ludzie, dla których pieniądz jest pewnego rodzaju rzadkością. Życie wykazuje, że bywają jednostki, mogące nawet zapłacić drobną grzywnę, które wolą ją odsiedzieć. Są to wszystko względy, które nakładają na sędziego obowiązek wzięcia pod uwagę wszystkich w grę wchodzących czynników. Jednostka, wysoko ceniąca pieniądz a mniej wolność osobistą, odcierpi dzień aresztu za pięć złotych; osoba, która doniedawna żyła w dostatku, obecnie skutkiem upadłości grzywny zapłacić nie może, jest kandydatem do kary zastępczej w stosunku dzień aresztu za pięćdziesiąt złotych (zwłaszcza jeżeli grzywnę wymierzono jeszcze za czasów jej materjalnego powodzenia, a więc grzywnę wysoką).
- 3. Jeżeli grzywnę wymierzono obok kary więzienia, to w przypadku § 2, sąd zamienia grzywnę na więzienie, przyjmując dzień więzienia za równoważnik grzywny od 10 do 100 złotych.
Sprawa zamiany grzywny na więzienie zastępcze obok samoistnej kary więzienia staje się między innemi aktualną w przypadku, gdy skazany otrzymał odroczenie kary pozbawienia wolności po myśli art. 539 k. post. k.: „jeżeli jej natychmiastowe wykonanie pociągnęłoby dla skazanego lub jego rodziny skutki zbyt ciężkie", a nie otrzymał odroczenia zapłaty grzywny po myśli art. 543 k. post. k.
W wypadku takim sąd przeprowadzając postępowanie wykonawcze co do grzywny, nie czekając na wykonanie kary więzienia, natrafić może na wszelkie warunki zamiany jej na karę pozbawienia wolności (nieściągalność, niemoc wykonywania pracy lub niechęć do jej wykonywania), wówczas zamieni grzywnę na więzienie a nie na areszt. Kodeks miał na myśli niewątpliwie wypadki zbiegu kar: kary zastępczej i kary samoistnej — pozbawienia wolności, postanowił, by w takim wypadku utrzymać karę pozbawienia wolności w jednym typie, skoro kara samoistna jest więzieniem, niechże zastępcza kara będzie także więzieniem. Unika się niepotrzebnego przenoszenia skazanego z jednego zakładu karnego do drugiego.
Kodeks liczy się widocznie ze zbiegiem kar (zbiegiem dolegliwości polegającej na pozbawieniu wolności), niemniej nie wyciąga stąd żadnych konsekwencyj w kierunku złagodzenia wynikającej ze zbiegu intensywności cierpienia.
Kodeks wprowadza mną regułę zamiany, niż przy ustosunkowaniu grzywny do aresztu, dzień więzienia zasadniczo według § 3 ma odpowiadać grzywnie dwukrotnie wyższej (caeteris pari- bus), mz dzień aresztu. Nie jest to norma zupełnie analogiczna do przepisu z art. 31 § 3. Punkt widzenia jest tu widocznie inny, kodeks nie szuka wprost równania dla stosunku wzajemnego aresztu i więzienia. Kodeks uważa, że karą zastępczą dla grzywny jest zasadniczo areszt, jeżeli wyjątkowo przystępuje do zastąpienia grzywny karą więzienia, to wobec tej ano- malji poleca korzystniejsze ustosunkowanie się do zamiany: zamiast stosunku 2 do 3 mamy stosunek 2 do 4.
- 4. Najniższy wymiar kary zastępczej wynosi jeden dzień aresztu lub więzienia. Najwyższy wymiar kary zastępczej wynosi 3 lata aresztu lub 2 lata więzienia. Kara zastępcza nie może przekraczać najwyższego wymiaru kary pozbawienia wolności, przewidzianego dla danego przestępstwa.
Kodeks nie chce doprowadzać do długotrwałych kar zastępczych pozbawienia wolności, co zajść mogłoby w sposób jaskrawy przy wymiarze maximum grzywny 200.000 i karze zastępczej dzień aresztu za pięć złotych, a więc w rezultacie 40.000 dni aresztu. Jeżeli kodeks podaje wysokie wymiary maximum grzywny, to ze względu na wyjątkowe sytuacje majątkowe. Kodeks szacuje jednak najwyższą dolegliwość tkwiącą w grzywnie, nawet przy uwzględnieniu wszelkich okoliczności możliwych, na dwa lata więzienia lub trzy lata aresztu. Takiem jest maximum, a minimum? Kodeks podaje dzień aresztu lub więzienia. Kodeks podając minimum niezgodne z zasadą, że kara aresztu trwa najmniej tydzień (art. 40), a kara więzienia najmniej pół roku (art. 39), daje do zrozumienia, że przy karze zastępczej liczyc się należy z sytuacjami zupełnie wyjątkowemu, ponadto, że tam gdzie ustawodawca każe indywidualizować, nie można tworzyć dla tej indywidualizacji przeszkód, skoro przy karze zastępczej wchodzą w grę czynniki najróżnorodniejsze. Za obrazę z art. 256 skazano artystę-malarza na pięćdziesiąt złotych, grzywna jest nieściągalna, artysta jest w stanie depresji, nie może pracować w własnym zakresie, tem mniej w zakresie pracy niekwalifikowanego robotnika, skoro grzywna jest nieściągalna, a praca zastępcza niewykonalna, pozostaje areszt zastępczy, biorąc za podstawę pięć złotych za dzień aresztu, wypadałoby dziesięć dni. Sędzia ma świadomość, że tych dziesięć dni u natury przesubtelnionej stanowi katusze nieproporcjonalne do przestępstwa. Sędzia może zastosować za pięćdziesiąt złotych dzień aresztu według normy z § 2, a § 1 temu się nie sprzeciwia.
Ostatnie zdanie § 4 wprowadza ograniczenie maximum kary zastępczej pozbawienia wolności do maximum kary pozbawienia wolności grożącego za dane przestępstwo, o ile taka alternatywa zachodzi. Jeżeli art. 280 przewiduje areszt do 6 miesięcy lub grzywnę, to choćby zasądzono kogoś za zaniedbanie prowadzenia rachunkowości kupieckiej na sto tysięcy złotych, nie można w wypadku nieściągalności, niewykonalności pracy i t. p. skazać na wyższą karę zastępczą, niż sześć miesięcy aresztu. Jest to logiczna konsekwencja tworzenia kar alternatywnych. Byłoby nielogiczne skazać kogoś na karę zastępczą dwu lat aresztu, jeżeli w wypadku skazania na karę aresztu samoistną nie otrzymałby więcej, niż sześć miesięcy.
- 5. Jeżeli skazany jest niezdolny do pracy, sąd może zaniechać wykonania kary zastępczej.
Pojęcie niezdolności do pracy jest odmienne od pojęcia niemożności wykonywania pracy (§ 2). Niezdolny do pracy jest kaleka lub starzec, natomiast człowiek zdolny do pracy pewnego typu może nie być w stanie wykonywania pracy przez sąd wyznaczonej, a sąd może nie być w stanie przyjęcia rodzaju pracy zaofiarowanego. Poeta może nie nadawać się do rąbania drzewa, niemniej jest zdolny do pracy literackiej, gdyż od czasu do czasu produkuje tomik liryków, jest to praca zarobkowa, gdyż otrzymuje za to honorarjum. Sąd nie może go skazać na napisanie tuzina sonetów, gdyż skazany może znajdować się właśnie w okresie zupełnego wyjałowienia poetyckiej muzy. Dlatego do tego poety sędzia zastosuje karę zastępczą aresztu, a do starca lub paralityka może zastosować przepis o uwolnieniu od kary zastępczej, co jest równe darowaniu kary. Wypadek uwolnienia od kary już orzeczonej występuje w kodeksie w innych także sytuacjach, por. rozstrzyganie, czy karę wykonać, po zwolnieniu z zakładu leczniczego o charakterze środka zabezpieczającego (art. 80 § 2).
- 6. Od pracy na rachunek grzywny lub od zastępczej kary pozbawienia wolności skazany może się uwolnić w każdym czasie przez złożenie kwoty pieniężnej, przypadającej jeszcze do uiszczenia.
Aczkolwiek założeniem stosowania pracy na i achunek grzywny jest nieściągalność grzywny, to mimo to zdarzyć się może, że skazany, u którego stwierdzono nieściągalność grzywny, posiada jednak potrzebne środki materjalne, a wobec przymusu pracy środki te wydobywa najaw. Kodeks zezwala na zapłatę nawet w stadjum rozpoczętej pracy, lub zastępczej kary aresztu (w razie niewykonalności pracy lub biernego oporu), widocznem jest, że kodeks uważa tak pracę na rachunek grzywny, jak areszt zastępczy nietylko za surogat grzywny, ale także za środek egzekucyjny.
- 7. W razie częściowego uiszczenia grzywny, wyznaczona praca lub kara zastępcza ulega stosunkowemu zmniejszeniu.
Kodeks pozwala (§ 6) na upłatę grzywny w każdym czasie, wobec tego jasnem jest, że upłata grzywny nastąpi już po czę- ściowem odpracowaniu, czy częściowem odsiedzeniu grzywny. Tam, gdzie orzeczono już karę zastępczą, łatwo po jej częściowem odsiedzeniu wypośrodkować, ile grzywny pozostaje do zapłacenia, np. skazany na grzywnę sto złotych wobec nieściągalności i oporu w wykonaniu pracy otrzymuje dwadzieścia dni aresztu zastępczego, po dziesięciu dniach oświadcza gotowość płacenia, jasnem jest, że zapłaci tylko pięćdziesiąt złotych. Wobec liberalizmu kodeksu, zmierzającego zawsze przedewszyst- kiem do ściągnięcia grzywny, a traktującego wszelkie surogaty za malum necessarium o charakterze (częściowo) środka egzekucyjnego, możliwe są najróżniejsze kombinacje: upłata dziesięciu złotych (przy upłacie ratami, art. 543 k. p. k.), stwierdzenie nieściągalności reszty, odpracowanie dwudziestu złotych, późniejszy opór i wzdraganie się co do pracy dalszej, areszt dwudniowy, znów zgłoszenie się do zapłaty. Ponieważ kodeks podkreślając gotowość przyjmowania grzywny w każdym czasie,
Kodeka
mówi tylko o grzywnie, przeto nie odnosi się to do pracy zastępczej, a więc jeżeli skazany rozpoczął odbywanie aresztu zastępczego, to może się uwolnić od reszty przez złożenie grzywny, ale nie przez oświadczenie, że gotów pracować na rachunek grzywny, choć poprzednio żadnej pracy nie chciał wykonywać.
Ustępliwość w tym kierunku nie jest przewidziana przez kodeks, a sprzeciwiałaby się niejednokrotnie zasadzie zachowania powagi władzy, gdyż aresztant powracałby do domu pracy przymusowej nato, by po pewnym czasie skutkiem oporu odbywać znowu drogę do aresztu.
Uwaga. Po myśli art. 7 § 2 Rozp. wprow. przepisy części ogólnej kodeksu karnego dotyczące grzywien stosuje się także do kar pieniężnych, przewidzianych w ustawach dotychczasowych, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej.
ROZDZIAŁ VII.
KARY DODATKOWE.
Stając na stanowisku utartej dotąd nomenklatury, nazywamy karami dodatkowemi te wszystkie następstwa zasądzenia, które obejmuje wyrok jako taki, a w odróżnieniu od t. zw. skutków zasądzenia, polegających na przykrościach, wynikających niejako automatycznie z faktu zasądzenia bez osobnego zaznaczenia ich w wyroku. W tem znaczeniu utrata prawa wykonywania sztuki aptekarskiej może być karą dodatkową (jeżeli orzeczono wyrokiem na podstawie wyraźnego przepisu ustawy), a utrata urzędu będzie skutkiem zasądzenia, jeżeli nie orzeczona wyrokiem wynika na podstawie ogólnych przepisów z faktu zasądzenia.
Rozróżnienie na kary zasadnicze (główne), dodatkowe i skutki zasądzenia ma znaczenie czysto formalne, me dotyka istoty środka karnego, przy niektórych karach, jak przy karach na majątku i czci, kategoryzacja zawisła w zupełności od uznania ustawodawcy, a ta sama dolegliwość w różnych ustawach a często w tej samej ustawie będzie raz karą zasadniczą (główną), drugi raz dodatkową, innym razem skutkiem zasądzenia.
Tendencja nowożytnego prawa karnego do zastępywama t. zw. skutków zasądzenia karami dodatkowemi jest zupełnie wyraźną b
Z istoty kary dodatkowej wynika, że orzec ją można tylko w takim wypadku, gdy skazano sprawcę na karę zasadniczą. Kara dodatkowa jest dodatkiem tylko, a niema samoistnego bytu. Sprawa jest aktualna w wypadkach, gdy kodeks mimo stwierdzonej winy pozwala nie wymierzać kary (art. 142, 148 § 3, 219).
Nie można skazać na utratę praw obywatelskich człowieka, który sprowadził umyślnie niebezpieczeństwo powszechne przez
użycie materjałów wybuchowych (art. 216), jeżeli po myśli art. 220 nie wymierzono kary z powodu, że sprawca własnem działaniem odwrócił grożące niebezpieczeństwo.
Możliwe jest jednak zastosowanie pewnych kar dodatkowych jako środków zabezpieczających, które z istoty swej nie są związane z wyrokiem skazującym (typowy art. 11 § 2). Kodeks sprawę tę stawia zupełnie jasno w art. 85, choć w zastosowaniu ograniczonem do kar dodatkowych wymienionych w art. 48—50 (utrata prawa wykonywania zawodu, praw rodzicielskich lub opiekuńczych, przepadek przedmiotów majątkowych).
Art. 44.
Karami dodatkowemi są:
- utrata praw publicznych;
- utrata obywatelskich praw honorowych;
- utrata prawa wykonywania zawodu;
- utrata praw rodzicielskich lub opiekuńczych;
- przepadek przedmiotów majątkowych i narzędzi;
- ogłoszenie wyroku w pismach.
Wyliczenie kar dodatkowych jest wyczerpujące, a nie przykładowe, wynika stąd, że kara grzywny, którą należy dołączyć do kary pozbawienia wolności w wypadku przewidzianym w art. 42 § 2 i w wypadkach przewidzianych w części szczególnej, nie jest nigdy karą dodatkową a tylko kumulatywnie stosowaną karą zasadniczą. Sprawa ma aktualne znaczenie ze względu na przepisy o karze łącznej przy zbiegu przestępstw. Gdyby grzywna mogła być karą dodatkową, to zdarzyćby się mogło, że za jedno przestępstwo groziłaby grzywna jako kara zasadnicza, za drugie, jako dodatkowa, wówczas należałoby orzec grzywnę zasadniczą jako osobną karę obok kary łącznej pozbawienia wolności (art. 33 § 1), a obok tego grzywnę jako dodatkową, gdyż kary dodatkowe nie ulegają pochłonięciu przez karę łączną (art. 34 § 1). Natomiast w istocie zastosować należy art. 32, przepisujący ogólnie karę łączną dla grzywny bez względu na to, czy ją orzeczono jako jedyną karę za przestępstwo, czy też jako obligatoryjnie kumulującą karę zasadniczą (np. art. 210), czy jako kumulacyjną w wypadku chęci zysku (art. 42 § 2). Grzywna nie jest nigdy karą dodatkową.
Wyliczenie kar dodatkowych w art. 44 nie stoi na przeszkodzie stosowaniu skutków zasądzenia wynikających automatycznie z wyroku, o ile prawo polskie je zatrzymuje w ustawach dzielnicowych (państw zaborczych), nieuchylonych, lub w szczególnych ustawach polskich (por. art. 92). Jest zatem możliwa utrata prawa wykonywania zawodu jako skutek zasądzenia, o ile ustawa inna to przewiduje, choć kodeks przewiduje utratę praw zawodowych, jako karę dodatkową, którą orzec ma sędzia wyrokiem. Zatrzymaniu „skutków zasądzenia1* przez ustawy dawniejsze, nadal obowiązujące, nie sprzeciwia się przepis art. 11 rozp. wprow.: „o skutkach sąd orzeka w postaci kary dodatkowej**, gdyż przepis ten ma zastosowanie jedynie tylko do przypadku stosowania ustawy „dawnej “ w rozumieniu art. 2 k. k., a więc ustawy już nie obowiązującej, którą wyjątkowo stosuje się jako ustawę „względniejszą“, obowiązującą w chwili popełnienia czynu. Skutki zasądzenia mogą zatem się utrzymać w ustawach nadal obowiązujących według art. B § 2, art. 4 § 2, art. 5 § 2, art. 6 § 2 rozp. wprow. Jest możliwa utrata kwalifikacji do sprawowania obowiązków przysięgłego w wypadku skazania na karę pozbawienia wolności, nie wyłączając twierdzy, za czyn przeciw Państwu lub aresztu za czyn hańbiący (art. 215 lit. a rozp. Prez. R. P. z r. 1928 poz. 93) ; będzie to skutek zasądzenia, choć kodeks zna utratę prawa udziału w wymiarze sprawiedliwości jako karę dodatkową w razie skazania na więzienie z niskich pobudek i t. p. (art. 45 i 47).
Rozp. Prez. z 16 lutego 1928 r. poz. 160 Dz. U. R. P. o kaiach za szpiegostwo i t. d. (utrzymane w mocy Rozp. wprow. art. ó § 2 1. 9) zatrzymuje w art. 24 1. 1 s k u t k i (mające się lączjć z więzieniem, orzeczonem w wymiarze powyżej roku), przewidziane w art. 28 i 30 k. k. rosyjskiego 1903; dalej w art. 25 1. 4 zatrzymuje skutki skazania za zbrodnię (w razie orzeczenia kary więzienia powyżej jednego roku), przewidziane przez kod. karny austrjacki r. 1852. W tych wypadkach, w których ustawy szczególne przewidują „skutki zasądzenia**, nie wolno obok tego stosować kar dodatkowych z kodeksu karnego, gdyż sprzeciwiałoby się to zasadzie z art. 92 (o ile ustawy te nie zawierają przepisów odmiennych).
Jest jasne, że sąd karny nie ma monopolu na stosowanie tych dolegliwości, które przewiduje art. 44 jako kary dodatkowe. Te same dolegliwości figurować mogą, jako swoiste środki dyscyplinarne, czy kary administracyjne w zakresie działania rozmaitych władz, oczywiście nie w charakterze „kar dodatkowych**.
Według Rozp. Prez. R P (poz 712 Dz U R. P z r 1932): „lekarz może bj <i pozbawions prawa wykonywania praktyki lekarskiej a) wyrokiem sądu powszechnego lub wojskowego, b) wyrokiem sądu dyscyplinarnego izby lekarskiej, zatwierdzonym przez radę dyscyplinarną przy Ministrze Opieki Społecznej” (art 14)
Art. 44 ogranicza się do stwierdzenia, że sąd kamy nie może zastosować innych dolegliwości jako kar dodatkowych, jak te, które wspomniany przepis wylicza.
Nie znaczy to, by polskie prawo karne nie znało innych jeszcze kar dodatkowych. Wobec art. 92 kod. kam., który wprowadza zasadę stosowania części ogólnej kodeksu karnego do przestępstw, kar i t. d„ przewidzianych w innych ustawach „o ile ustawy te nie zawierają przepisów o d m i e n n y ch“, dalej wobec Rozp. wprowadezego zachowującego (art. 5 § 2) w mocy cały szereg ustaw szczególnych, musimy stwierdzić, że już dziś istnieją kary dodatkowe inne jeszcze, niż te, które wylicza art. 44. Dekret o miarach w brzmieniu z r. 1928 (poz. 661 Dz. U. R. P.) wprowadza (art. 24) uniezdatnienie do użytku narzędzi mierniczych nie odpowiadających przepisom, można też orzec zniszczenie tych narzędzi mierniczych. Por. Rozp. Prez. z 22 marca 1928 r. (poz. 384 Dz. U. R. P.) o ochronie wynalazków i t. d. art. 28: Przedmioty bezprawnie wytworzone, tudzież przyrządy mogące służyć wyłącznie do ich wytwarzania należy... na koszt krzywdziciela zniszczy ć... względnie uczynić nieprzydatnemi do bezprawnego użytku... por. art. 34 ust. 2, 114, 119 ust. 2, 191.
Prawo polskie zna dozór policyjny. Według art. 17 § 1 Rozp. Prez. z r. 1928 (Dz. U. R. P. poz. 160) o karach za szpiegostwo i t. d. „w razie skazania na karę więzienia powyżej jednego roku lub na karę ciężkiego więzienia... można orzec w wyroku dopuszczalność rozciągnięcia nad skazanym dozoru policyjnego... na czas nie ponad 5 lat od dnia odbycia kary. Treścią tej instytucji jest: a) zakaz pobytu lub nakaz pobytu w pewnych miejscach, b) obowiązek zawiadamiania o zmianie mieszkania, c) przeglądanie przesyłek pocztowych, d) nakaz perjodycznego zgłaszania się do władzy, e) możność rewizji mieszkania.
Art. 45.
Utrata praw publicznych obejmuje utratę biernego i czynnego prawa wyboru do wszelkich ciał ustawodawczych, samorządowych oraz do innych instytucyj prawa publicznego, udziału w wymiarze sprawiedliwości, utratę urzędów i stanowisk publicznych i zdolności do ich uzyskania.
„Urząd publiczny" jest to zakres publicznych funkcyj, wyznaczony przez prawo publiczne, w szczególności należeć tutaj muszą urzędy wymiaru sprawiedliwości, o ile nie mieszczą się w pojęciu „udziału w wymiarze sprawiedliwości", urzędy administracji państwowej tak dobrze z dziedziny administracji ogólnej, jak również administracji szczególnej, np. poczta, telegraf, koleje, monopole państwowe, zarząd dóbr państwowych i t. p. Do urzędów publicznych należy zaliczyć również urzędy związane z publieznemi zakładami ubezpieczeń (kasa chorych, ubezpieczenie od wypadków i t. p.).
Ze względu na przepis konstytucji z roku 1921 art. 15 do 17 przeciwstawiający pracowników państwowych i samorządowych grupie ministrów, podsekretarzy stanu i profesorów wyższych uczelni, a nadto ze względu na używranie w art. 17 wyrażenia „stanowiska" (ministrów, podsekretarzy stanów i profesorów wyższych uczelni) przyjąć należy, że ministrowie, podsekretarze stanu i profesorowie wyższych uczelni nie tracą (w myśl art. 45 kodeksu) urzędów publicznych, a tracą stanowiska publiczne.
Art. 46.
Utrata obywatelskich praw honorowych obejmuje utratę tytułów zaszczytnych, orderów i odznaczeń, tudzież zdolności do ich uzyskania.
Utrata obywatelskich praw honorowych obejmuje nietylko utratę tytułów, orderów i odznak pochodzących od Państwa Polskiego, ale także prawo używania tytułów zagranicznych lub noszenia orderów państw zagranicznych. Fakt, że nie wolno ich używać (nosić) w obrębie Państwa Polskiego oczywiście nie wpływa na stosunek do tych tytułów, orderów i odznak zagranicą.
Art. 47.
- 1. Sąd orzeka utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych w razie skazania:
- na karę śmierci lub dożywotniego więzienia;
- na karę więzienia za zbrodnie stanu lub zbrodnie przeciw interesom zewnętrznym Państwa i stosunkom międzynarodowym ;
- na karę więzienia za inne zbrodnie, popełnione z chęci zysku.
- 2. Sąd może orzec utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych w razie skazania na więzienie za każde inne przestępstwo, popełnione z chęci zysku lub z innych niskich pobudek.
Kodeks przeprowadza rozróżnienie między utratą praw — obligatoryjną a fakultatywną. W pierwszym wypadku używa zwrotu: „sąd orzeka“ (por. art. 47 § 1, 48 § 1), w drugim wypadku używa zwrotu: „sąd może orzec“ (por. art. 47 § 2, 48 § 2, 49, podobnie w art. 50 i 51).
Obligatoryjna utrata praw publicznych i obywatelskich praw honorowych zachodzi przy najcięższych przestępstwach w wypadku stosowania najsurowszych środków karnych (kara śmierci lub dożywotniego więzienia), następnie przy przestępstwach skierowanych przeciw bytowi, całości Państwa, jego ustrojowi i t. p. Warunkiem obligatoryjności jest, by przestępstwo należało do kategorji zbrodni, a więc zagrożone było karą więzienia powyżej lat pięciu (por. art. 12) i należało do grupy z rozdziału XVII lub XVIII. Nie należy tu znieważenie naczelnika obcego państwa (art. 111 § 2), ani znieważenie godła obcego państwa (art. 112), gdyż nie zachodzą tu znamiona zbrodni. Wreszcie obligatoryjną jest utrata praw publicznych i t. d. przy zbrodniach — z chęci zysku. Warunkiem obligatoryjności jest zatem kara więzienia powyżej lat pięciu i chęć zysku jako motyw. Przy przestępstwach, dla których chęć zysku jest znamieniem ustawowem (por. art. 207, 208), utrata praw nie jest obligatoryjną, gdyż kara zagrożona nie przekracza lat pięciu (brak znamion zbrodni).
Obligatoryj ność utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych stosuje także Rozp. wprowadcze do wypadków zasądzenia za przestępstwo przewidziane w Rozporządzeniu Prez. R. P. z dnia 16 lutego 1928 r. o karach za szpiegostwo i niektóre inne przestępstwa przeciw Państwu (Dz. U. R. P. Nr. 18 poz. 160) — a to „orzeka zawsze“ w razie skazania a) za przestępstwo umyślne, b) na karę więzienia ponad 1 rok. Wobec tego może zajść obligatoryj ność utraty praw publ. i t. d. także w stosunku do występków (art. 12 k. k.— zagrożone więzieniem do lat 5) w następujących wypadkach wymienionych w Rozporządzeniu z r. 1928: art. 1 § 1, art. 4 § 1, art. 5 § 1, art. 6 § 1—2, art. 7 § 1, § 8—5, art. 8 § 1, art. 9 § 1, art. 10. Jest to oczywisty wyłom w zasadzie art. 47 lit b (zbrodnie!).
Natomiast fakultatywną jest utrata praw publicznych i obywatelskich praw honorowych przy wszelkich przestępstwach, zagrożonych nawet drobną karą, o ile wynikły z chęci zysku lub z innych niskich pobudek.
Wobec użycia przez kodeks wyrażenia „z chęci zysku", które jest ciaśniejsze pojęciowo od chęci przysporzenia sobie (lub osiągnięcia) korzyści majątkowej (porównaj wyżej uwagi przy art. 42 § 2), należy wyrażenie „chęć zysku“ interpretować ściśle. „Pobudki niskie" — są wypływem natury brutalnej, zmysłowej. Niską pobudką jest chęć zemsty, chęć zaspokojenia sadystycznej tendencji znęcania się i dokuczliwości, chęć zaspokojenia w nielegalnej drodze popędu płciowego.
Na obszarze Sądów apelacyjnych w Poznaniu, Toruniu i Sądu okręgowego w Katowicach „można orzec utratę obywatelskich praw honorowych" — w razie popełnienia przestępstwa z art. 70 Rozp. Prez. z 6 marca 1928 r. (Dz. U. R. P. poz. 244) o zapobieganiu upadłości. Rozporządzenie n i e wchodzi w kwestję pobudek działania, które u osoby trzeciej (działającej w imieniu dłużnika) mogą być róznemi od chęci zysku i t. p. (np. chęć bezinteresowne] pomocy).
Kodeks w art. 47 tworzy z utraty praw publicznych i z utraty obywatelskich praw honorowych jakgdyby jedną, jednolitą karę dodatkową, przeciwstawiając przypadki obligatoryjności (§ 1) przypadkom fakultatywności (§ 2) zawsze w stosunku do jednej i tej samej utraty praw łącznie wyliczonych. Z wrażenia tego nie należy wyciągać wniosków, że rzeczywiście kodeks chciał w tym przypadku stworzyć jednolity blok, że utrata praw publicznych tworzy mnctim z utratą obywatelskich praw honorowych. Gdyby tak być miało, kodeks nie wykazałby obu typów oddzielnie w art. 44 lit. a) i b), nie omawiałby osobno w art. 45 utraty praw publicznych a w art. 46 utraty obywatelskich praw honorowych. Sąd może przeto zasądzić w przypadku fakultatywności (art. 47 § 2) na utratę praw publicznych bez zasądzenia na utratę obywatelskich praw honorowych lub odwrotnie.
Art. 48.
- 1. Sąd orzeka utratę prawa wykonywania zawodu w przypadkach skazania, wymienionych w art. 47 § 1, w razie stwierdzenia:
- nadużycia zawodu przy popełnieniu przestępstwa, albo
- ujawnionej przy popełnieniu przestępstwa, a groźnej dla społeczeństwa niezdolności sprawcy do wykonywania zawodu.
Obligatoryjność utraty prawa wykonywania zawodu, zastrzeżona dla wypadków skazania za zbrodnie, doznaje rozszerzenia na występki, przewidziane w Rozp. Prez. R. P. z r. 1928 (poz. 160 Dz. U. R. P.) o karach za szpiegostwo i t. d., a to na podstawie przepisu Rozp. wprow. art. 10 lit. d, por. uwagę przy art. 47.
- 2. Sąd może orzec utratę prawa wykonywania zawodu w innych przypadkach, niż wymienione w art. 47 § 1, jeżeli zachodzi nadużycie zawodu lub niezdolność do wykonywania zawodu, określone w § 1 lit. a) lub b) niniejszego artykułu.
Kodeks przyjmuje podobnie jak w art. 47 podział utraty prawa na obligatoryjną i fakultatywną. Utrata obligatoryjna zachodzi w wypadku skazania na karę śmierci lub dożywotniego więzienia, w wypadku skazania za zbrodnie z rozdziału XVII lub XVIII, lub za zbrodnie inne w wypadku, gdy pobudką była chęć zysku. Utratę fakultatywną orzec można bez ograniczeń przy każdem przestępstwie (choćby nie zachodziła chęć zysku).
Równolegle z warunkami powyższemi biegnie wymóg, by albo nastąpiło nadużycie zawodu przy popełnieniu przestępstwa, albo groźna dla społeczeństwa niezdolność do wykonywania zawodu. Wymóg ten jest przy utracie fakultatywnej, jedynym warunkiem możliwości zastosowania.
Wypadek nadużycia zawodu przy popełnieniu przestępstwa zachodzić będzie po stronie ślusarza dorabiającego klucze, celem włamania się do mieszkania. Niezdolność sprawcy do wykonywania zawodu, o której wspomina art. 48 lit. b, zachodzić będzie po stronie lekarza, chirurga lub akuszerki przedsiębiorących odpowiednie zabiegi z pominięciem zasad sztuki lekarskiej, operatorskiej, czy położniczej, a to w sposób wykazujący, że wykonywanie danego zawodu przez te osoby wiąże się z poważnem niebezpieczeństwem dla pacjentów (tę karę dodatkową może orzec sąd przy zasądzeniu za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu). Zasądzenie to może jednak nastąpić także w wypadku skazania za porzucenie osoby znajdującej się pod nadzorem z powodu nieprzytomności (art. 199), albo też za sprowadzenie niebezpieczeństwa śmierci skutkiem zaniedbania obowiązku, art. 202. Niezdolność sprawcy wymieniona w § 1 lit. b nie musi stanowić istotnego znamienia przestępstwa, za które zasądzono daną osobę, wystarczy, jeżeli ta niezdolność wyszła najaw przy sposobności popełnienia jakiegokolwiek przestępstwa.
Obligatoryjną będzie utrata prawa wykonywania sztuki lekarskiej, jeżeli ginekolog bez zgody kobiety płód jej spędza (art. 234 zbrodnia) o ile dopuścił się tej zbrodni z chęci zysku, natomiast przy spędzeniu płodu za zgodą kobiety może nastąpić tylko utrata fakultatywna (art. 232, występek).
Sprawę utraty prawa wykonywania zawodu odmiennie reguluje ustawa z 22 czerwca 1923 r. w przedmiocie substancji i przetworów odurzających (poz. 559), por. uwagi do art. 92 i 244.
Wykonywanie zawodu wokresie trwania kary dodatkowej utraty prawa wykonywania zawodu (por. art. 52) stanowi wykroczenie z art. 27 Prawa o wykroczeniach, karane aresztem do 3 miesięcy lub grzywną do 3000 złotych.
Art. 49.
W razie skazania za przestępstwo, popełnione przeciwko nieletniemu poniżej lat 17 lub we współdziałaniu z takim nieletnim, sąd może orzec utratę praw rodzicielskich lub opiekuńczych.
„Odjęcie rodzicom władzy nad dzieckiem" może nastąpić tylko w drodze orzeczenia sądowego (art. 103 Konst. z r. 1921).
Kodeks odróżnia przestępstwo popełnione przeciw nieletniemu poniżej lat 17 (np. dopuszczenie się czynu nierządnego z art. 203, kazirodztwo z art. 206, znęcanie się z art. 246 i t. p.) od przestępstwa dokonanego przy współdziałaniu z takim nieletnim (np. podżeganie nieletniego do kradzieży, oszustwa lub pomoc udzielona nieletniemu do takiego czynu). Utrata praw rodzicielskich lub opiekuńczych nastąpić może nietylko wtedy, gdy przedmiotem przestępstwa lub współwiny w dokonaniu przestępstwa jest nieletni będący ich dzieckiem lub pupilem, utrata ta nastąpić może także w wypadku, gdy dane osoby dopuściły się przestępstwa na nieletnim lub razem z nieletnim, który wcale nie jest rodzonem dzieckiem lub pupilem. Sam fakt nadużywania nieletnich (choćby zupełnie obcych) wykazuje, że rodzice względnie opiekun nie posiadają kwahfikacyj pedagogicznych, a natomiast posiadają tendencje zbrodnicze nie cofające się przed nieletnością ofiary czy uczestnika przestępstwa. Kto z chęci zysku ułatwia nierząd nieletniego (art. 208), ten może dopuścić się tego przestępstwa także wobec własnego dziecka lub własnego pupila.
Art. 50.
- 1. Sąd może orzec przepadek przedmiotów, pochodzących bezpośrednio lub pośrednio z przestępstwa, jak również narzędzi, które służyły lub były przeznaczone do jego popełnienia.
Przepis ten odnosi się przedewszystkiem do tak zwanych producta sceleris, a zatem do przedmiotów, które wprost wynikają z dokonanego przestępstwa. Klasycznym przykładem takiego przepadku jest konfiskata pieniędzy (papierów wartościowych) fałszowanych, podrabianych lub przerabianych, o czem wspomina art. 186. (Przepadek z art. 186 jest o b 1 i g a to ry j- n y). Art. 50 ma na oku przepadek fakultatywny (zależny od uznania sędziego), należeć tutaj będzie przepadek przedmiotów pochodzących np. z kradzieży lub rabunku. Kodeks zaznacza, że obok producta sceleris ulec mogą także przepadkowi przedmioty pochodzące z przestępstwa bezpośrednio, a nadto pochodzące z niego pośrednio. Można przeto orzec przepadek przedmiotów majątkowych zakupionych za pieniądze uzyskane przez dokonanie kradzieży kieszonkowej, albo też za pieniądze uzyskane przez sprzedaż przedmiotów skradzionych.
Sąd może orzec przepadek narzędzia, które służyło do popełnienia przestępstwa. Będą to tak zwane instrumenta sceleris, które były środkiem do dokonania lub przynajmniej usiłowania tego przestępstwa, które jest przedmiotem osądzenia. Nie może to być natomiast jakiś przyrząd lub naczynie, które służyło tylko do przygotowywania środka do danego przestępstwa. W razie skazania za podpalenie nie można skazać na przepadek worka lub kufra, w którym podpalacz przyniósł materjały palne.
Kodeks wspomina także o przepadku narzędzi, które były przeznaczone do popełnienia przestępstwa, zachodzić to będzie przy usiłowaniu (w zamiarze popełnienia przestępstwa, por. art. 28).
Niezwykłą postać kary dodatkowej w związku z przepadkiem zawiera Rozp. Prez. z 16 lutego 1928 r. (Dz. U. R. P. poz. 160) art. 16. Jeśli skazany otrzymał za popełnienie przestępstwa — ,,zapłatę", należy ją uznać za przepadła, jeżeli jednak „zapłata nie mogłaby być skonfiskowaną, należy w wyroku uznać za prze- padłą — jej równowartość" — jest to poprostu kara na majątku w wysokości otrzymanej zapłaty.
- 2. Jeżeli przedmioty nie są własnością sprawcy, przepadek następuje tylko w przypadkach, wskazanych w ustawie.
„Przypadki wskazane w ustawie" są to wypadki przepadku — kategorycznego.
Przepis art. 186, mówiący o środkach technicznych użytych do fałszowania pieniędzy, papierów wartościowych i t. p. i o ich przepadku, jest kategoryczny, a więc te środki techniczne ulegną przepadkowi nawet wtedy, gdy nie są własnością skazanego, natomiast nie będzie można orzec przepadku drogiego futra, które złodziej nabył za skradzione pieniądze i następnie sprzedał innej osobie w warunkach uzasadniających nabycie własności. Aktualna może stać się ta sprawa w razie zakupienia przedmiotu u handlarza, który nabył go w pełnej świadomości, że pochodzi z przestępstwa (por. art. 160, paserstwo). Chociaż ów kupiec dopuścił się paserstwa przez kupno, to mógł jako sprzedawca przenieść własność na nabywającego. Wobec okoliczności, że kodeks nie przewiduje tutaj przepadku obligatoryjnego, przepadek nie będzie mógł nastąpić.
Inaczej przepis art. 24 Dekretu o miarach (w brzmieniu z r. 1928 poz. 661 Dz. U. R. P.) , według którego „konfiskata" narzędzi mierniczych nie odpowiadających przepisom nastąpić ma „bez względu na to czy stanowią własność skazanego czy osoby trzeciej". Podobnie Rozp. Prez. z 5 grudnia 1927 r. o prawie łowi eck i em art. 83 przewiduje „konfiskatę brom" oraz „zabronionych narzędzi łowieckich bez względu na to, czy są one własnością skazanego, czy też osoby innej". Podobnie Rozp. Prez. z r. 1928 (poz. 160) o karach za szpiegostwo (art. 6 § 4).
- 3. Jeżeli ustawy lub umowy międzynarodowe nie zawierają odmiennych przepisów, odebrane przedmioty majątkowe przelewa się do Skarbu Państwa na potrzeby zakładów karnych, poprawczych i zabezpieczających.
Ustawa z 22 czerwca 1923 r. w przedmiocie substancji i przetworów' odurzających (poz. 559) przewiduje obligatoryjną „konfiskatę" środków odurzających (wymienionych w art. 1 tejże ustawy), przedmioty skonfiskowane oddaje się do dyspo- zycj i władz sanitarnych.
Dekret o miarach (w brzmieniu z r. 1928 poz. 661 Dz. U. R. P.) przewiduje „konfiskatę" na rzecz Skarbu Państwa — „służby legalizacji narzędzi mierniczych" (art. 24). Rozp. Prez. z 5 grudnia 1927 r. o prawie łowieckie m (poz. 934 Dz. U. R. P.) przewiduje w art. 84 III „konfiskatę" (zwierzyny zabitej lub złow.onej bezprawnie, a zatem także w wypadku przestępstwa z art. 78) — na rzecz — zakładów dobroczynnych.
Umowy międzynarodowe wymieniające tak zwane delicta iuris gentium zazwyczaj dają pewne wskazówki co do zbierania i odsyłania przedmiotów pochodzących z przestępstwa, np. falsyfikatów pieniędzy.
Art. 51.
- 1. Sąd może zarządzić ogłoszenie wyroku w pismach na koszt skazanego, jeżeli przestępstwo popełnione zostało drukiem.
- 2. Sposób ogłoszenia oraz pisma, w których ogłoszenie ma nastąpić, wskazuje sąd w orzeczeniu.
Wypadek obligatoryjnego ogłoszenia wyroku skazującego, o ile tylko oskarżyciel wniosek odpowiedni postawi, zawiera art. 255 § 3. Przepis ten różni się od zasady z art. 51 me- tylko tem, że zawiera obowiązek sądu, podczas gdy art. 51 pozostawia sprawę uznaniu sądu, ale ponadto, art. 255, nie krępuje się wymogiem popełnienia przestępstwa — drukiem, co jest wymogiem zasadniczym przy ogólnem postanowieniu z art. 51.
Art. 52.
- 1. Utrata praw następuje z chwilą uprawomocnienia się wyroku.
Przepis ten pozostaje w związku z art. 523 kod. post. kam.: „Wyrok wykonywa się natychmiast po uprawomocnieniu się“. Ponieważ utrata praw jako kara dodatkowa musi być objęta wyrokiem razem z karą zasadniczą, przeto odczekać należy okres załatwienia ewentualnych środków użytych przez skazanego przeciw wyrokowi lub upływ okresów do ich wniesienia (art. 223, 224, 471, 489 § 2 kod. post. k.). Z zestawienia § 1 z § 3 (art. 52) wynika, że kodeks zna 2 okresy trwania utraty praw: 1) od prawomocności wyroku do odbycia kary (darowania jej lub przedawnienia), 2) od odbycia kary (darowania jej lub przedawnienia). Długość trwania drugiego okresu zależy od postanowienia sędziego (art. 52 § 3), ewentualnie później zmienionego (art. 53) w drodze rehabilitacji.
- 1 mówi ogólnie o „utracie prav\“ bez dokładnego ich wyliczenia. Nie ulega wątpliwości, że wyrażenie to obejmuje wszystkie przypadki utraty praw wymienione w art. 44, a zatem: a) utratę praw publicznych, b) utratę obywatelskich praw honorowych, c) utratę prawa wykonywania zawodu, d) utratę praw rodzicielskich lub opiekuńczych.
- 2. Przy karze śmierci i więzienia dożywotniego sąd orzeka utratę praw na zawsze.
Sprawa dożywotniego trwania utraty praw ma znaczenie aktualne wówczas, gdy wyrok śmierci lub dożywotniego więzienia ulegnie zmianie w drodze łaski.
Według art. 47 Konstytucji z r. 1921 „prawo darowania i złagodzenia kary, oraz darowania skutków zasądzenia kamo-sądo- wego w poszczególnych wypadkach — przysługuje Prezydentowi Rzeczypospolitej". Jasne jest, że Prezydent może równie dobrze zastosować prawo łaski do kary zasadniczej, jak do kary dodatkowej, może zmienić wyrok śmierci lub więzienia dożywotniego na wyrok opiewający na karę więzienia czasowego, np. dziesięcioletniego przy równoczesnem skróceniu okresu trwania utraty praw, jak także może ograniczyć się do samej tylko kary zasadniczej, nie poruszając kar dodatkowych, wówczas utrata praw trwać będzie dożywotnio, pomimo że kara zasadnicza trwać będzie tylko lat dziesięć.
- 3. W innych przypadkach sąd orzeka utratę praw na czas od 2 do 10 lat. Do okresu tego nie wlicza się czasu, który upłynął od uprawomocnienia się wyroku do odbycia kary' zasadniczej, jej darowania lub przedawnienia, a w przypadkach art. 83 i 84 — do uwolnienia z zakładu zabezpieczającego. Po upływie tego okresu skazany odzyskuje prawa wyborcze, prawa udziału w wymiarze sprawiedliwości, prawa rodzicielskie lub opiekuńcze, prawa wykonywania zawodu oraz zdolność do uzyskania innych utraconych praw.
Kodeks nie podaje absolutnego wymiaru trwania utraty praw. Kodeks podaje tylko minimum (2 lata) i maximum (10 lat). W tych granicach sędzia porusza się swobodnie.
Sędzia nie może zejść niżej dwu lat nawet wtedy, kiedy stosuje do kary zasadniczej nadzwyczajne łagodzenie (art. 59), a więc stosując zamiast więzienia do dziesięciu lat (art. 177) areszt siedmiodniowy (art. 40), nie może wymierzyć utraty praw z art. 47 na czas krótszy, niż lat dwu. Utrata praw zawiera w sobie czynnik zabezpieczenia społeczeństwa; wymierzenie zabezpieczenia na czas krótszy, niż lat dwa, mieści w sobie wewnętrzną sprzeczność. Nie jest jednak wykluczone, że sąd po wymierzeniu już przekona się o tern, że zabezpieczenie społeczeństwa należycie działa i wtedy skróci okres trwania utraty praw po myśli art. 53, ale także wtedy nie skróci niżej lat dwu (§ 2).
Utrata praw staje się aktualna po uprawomocnieniu się wyroku, ale okres wymieniony w wyroku (np. lat dwa czy pięć) nie liczy się od prawomocności wyroku, a od chwili, gdy wszelkie porachunki między społeczeństwem a skazanym zostały wyrównane tak z tytułu kary zasadniczej, jak środków zabezpieczających zamknięcia w domu pracy przymusowej, lub umieszczenia w zakładzie dla niepoprawnych. Załatwieniem najprostszem owych porachunków jest odcierpienie kary zasadniczej względnie odbycie zamknięcia w domu pracy przymusowej, czy w domu dla niepoprawnych. Kodeks uznaje jednak za równorzędne z odcierpieniem kary, darowanie jej lub jej przedawnienie (art. 89). Tak zatem w wypadku, jeżeli od prawomocności wyroku skazującego na karę więzienia upłynęło lat dwadzieścia bez jej wykonania, kary tej już wykonywać nie można, ale dopiero od upływu owych lat dwudziestu liczyć należy okres utraty praw wyznaczony w wyroku, np. lat pięć. Oczywiście w wypadku darowania kary zasadniczej okres ten zacznie biec znacznie wcześniej, np. wyrok opiewał na pięć lat więzienia, skazany po odcierpieniu dwu lat uzyskał darowanie reszty kary w drodze łaski, okres utraty praw zacznie biec od tej właśnie chwili darowania kary (o ile akt łaski nie obejmuje także kary dodatkowej utraty praw).
Zwrócić wypada uwagę, że przy stosowaniu środków zabezpieczających: domu pracy przymusowej i domu dla niepoprawnych, okres utraty praw zaczyna biec dopiero po opuszczeniu zakładu, tak zatem czynnik zabezpieczenia tkwiący w utracie praw działa dalej, choć czynnik zabezpieczający, tkwiący w zamknięciu w zakładach specjalnych, już przestał działać.
Inna jest sytuacja przy zamknięciu w zakładach o charakterze leczniczym. W wypadku zmniejszonej poczytalności karę pozbawienia wolności odbywa się po wypuszczeniu z zakładu, utrata praw trwać będzie kilka lat po odcierpieniu tej kary. W wypadku zamknięcia w zakładzie leczniczym przy nadużywaniu trucizn (dla alkoholików i t. p.) karę odbywa skazany przed zamknięciem w zakładzie, wobec tego okres utraty praw biegnący od chwili odcierpienia kary biegnie także w czasie przebywania w takim zakładzie leczniczym. O ile zatem alkoholik przebywa w zakładzie lat dwa a utrata praw miała trwać także lat dwa, to skazany opuszczając zakład dla alkoholików może już wykonywać prawa wyborcze i t. p. i może się starać o przywrócenie utraconych tytułów i orderów i t. p.
W wypadku warunkowego zwolnienia karę uważa się za odbytą w czasie oznaczonym w art. 68. W tej chwili zaczyna się okres z art. 52 § 8.
Z końcowego ustępu § 8 wynika, że upływ okresu utraty praw powoduje automatyczne przywrócenie części praw utraconych, tudzież zdolności do odzyskania praw innych. Automatycznie odzyskuje się wszelkie prawa wyborcze, prawo udziału w wymiarze sprawiedliwości (kwalifikacje do spełnienia obowiązków przysięgłego), prawa rodzicielskie lub opiekuńcze (o ile ich nie odbierze w dalszym ciągu sąd cywilny), prawa wykonywania zawodu (kodeks przypuszcza, że w wypadku art. 48 lit. b skazany w międzyczasie uzupełnił swe wiadomości). Natomiast odzyskuje się tylko zdolność do uzyskania — urzędów i stanowisk publicznych, zaszczytnych tytułów, orderów i odznak.
Art. 53.
- 1. Sąd może przywrócić skazanemu prawa wyborcze, prawa udziału w wymiarze sprawiedliwości, prawa rodzicielskie lub opiekuńcze, prawa wykonywania zawodu oraz zdolność do uzyskania innych utraconych praw po upływie pewnego okresu, w czasie którego oskarżony prowadził życie nienaganne.
Przepis § 1 podyktowany jest względami na naturę zabezpieczającą kary dodatkowej i na konieczność elastyczności tego rodzaju kary. Sędzia, wydający wyrok, nie jest w stanie przewidzieć dokładnie, jak długo trwać musi utrata praw, by móc zarządzić rehabilitację skazanego.
Od rehabilitacji następującej po upływie czasu pewnego ipso lure (r. de droit) odróżnić należy spopularyzowaną (w nowszych czasach dopiero) na wielką skalę rehabilitację na podstawie uchwały sądowej. Treścią tej instytucji jest: skazany, który prowadzi się nienagannie i stara się według sił szkodę przez swój czyn wyrządzoną wynagrodzić, wnosi podanie do sądu z prośbą, ażeby przyznano mu zdolność wykonywania tych praw, które utracił.
Człowiek, który karę odcierpiał i przez dłuższy czas zachowuje się nienagannie, zasługuje na to, by przywrócić mu utracone prawa, względnie zdolność do ich odzyskania. Koniecznością jest indywidualizacja, przeprowadzona przez sąd.
Instytucja ta jest pewnego rodzaju sądowem ułaskawieniem, gdyż skraca czas trwania kary dodatkowej. Warunkiem musi być niewątpliwie upływ czasu lat kilku od odcierpienia kary. Czynić zawisłem przywrócenie tego prawa od czasu trwania kary samej nie zdaje się zasługiwać na uwzględnienie, skazany bez względu na czas trwania kary może zasługiwać lub nie zasługiwać na wyjątkowe traktowanie. Chodzi tu tylko o okres obserwacji[8].
Art. 53 § 1 wprowadzając typową rehabilitację sędziowską, pozostawia Sądowi swobodę decyzji nietylko co do czasu trwania utraty (swobodę ograniczoną tylko przez przepis § 2), ale także co do wyboru między utraconemi prawami. Z art. 53 nie wynika wcale, by Sąd jednem postanowieniem musiał przywrócić wszystkie utracone prawa i zdolność do odzyskania innych. Art. 53 nie wyklucza indywidualizowania. Sąd może przywrócić utracone prawa wyborcze wcześniej a później prawa udziału w wymiarze sprawiedliwości, lub zdolność do uzyskania urzędów i stanowisk publicznych. Sam fakt, że kodeks dla utraty praw różnych zna różne warunki (por. art. 47—49) wskazuje, że nie tworzy on z utraty praw jednego, jednolitego bloku dolegliwości, który tylko w całości stosować lub w całości cofać należy.
Każda utrata praw nawet z tej samej grupy może być przedmiotem indywidualnego traktowania przy sposobności rehabilitacji.
„Podania skazanych o przywrócenie pra\v“ rozpoznaje sąd okręgowy, który wydał wyrok w pierwszej instancji lub w którego okręgu sąd grodzki wydał wyrok (art. 614 § 1 k. p. k.). Przed wydaniem postanowienia s. o. może zwrócić się do prokuratora o przeprowadzenie dochodzenia w celu zebrania informa- cyj o zachowaniu się skazanego po wyroku (art. 615 k. p. k.). Sąd rozpoznaje podanie na posiedzeniu mejawnem, od postanowienia sądu służy zażalenie (art. 616 k. p. k.).
- 2. Okres ten, rozpoczynający się od chwili odbycia, darowania lub przedawnienia kary zasadniczej, albo uwolnienia z zakładu zabezpieczającego, wynosi co najmniej połowę czasu, przez który trwać miała utrata praw, jednak nie mniej niż 2 lata.
Początek okresu „życia nienagannego" (§ 1) schodzi się z początkiem tej części okresu utraty praw, o której traktuje art. 52 § 8, a zatem części drugiej, zaczynającej się bezpośrednio po odcierpieniu kary, względnie po uwolnieniu z zamknięcia zabezpieczającego. Jasne jest, że o „nienagannem życiu" można mówić dopiero wtedy, gdy skazany wolny jest od stałej kontroli i dyscypliny zakładu penitencjarnego czy zabezpieczającego, wtedy dopiero, gdy ma pełną swobodę kierowania swem postępowaniem. Kodeks nie podaje sędziemu stałych reguł postępowania przy rehabilitacji, daje mu jednak pewne wskazówki. Wskazówki te obracają się koło myśli przewodniej, że okres obserwacji nie może być zbyt krótki. Zasadniczem, absolutnem minimum jest okres lat dwu, poza tern jednak jest ograniczenie inne, musi zachodzić pewna harmonja między postanowieniem co do rehabilitacji a pierwotną decyzją sędziowską co do czasu trwania utraty praw. Ponieważ trwanie to może sięgać lat dziesięciu, przeto nie byłoby proporcji między pierwotną decyzją sędziowską a następnem skróceniem czasu utraty praw, gdyby już po dwu latach miało nastąpić zarządzenie przyznające rehabilitację. Oto przyczyna, dla której kodeks wprowadza drugie ograniczenie, okres obserwacji nie może trwać krócej, niż połowa okresu utraty praw objętego i ustalonego pierwotnem rozstrzygnięciem sędziego zawartem w wyroku skazującym.
W wypadku warunkowego zawieszenia kary niema okresu obserwacji po odbyciu kary w razie jeżeli skazanie uważa się za „niebyłe" po myśli art. 64, gdyż kary skazany nie odbywa, wobec tego okres warunkowego zawieszenia kary jest zarazem okresem obserwacji, to też po myśli art. 64 skazany odzyskuje prawa wyborcze, prawo udziału w wymiarze sprawiedliwości i t. p. w ciągu trzech miesięcy po upływie okresu zawieszenia, jeżeli sąd nie zarządzi wykonania kary.
ROZDZIAŁ VIII.
WYMIAR KARY.
Art. 54.
Sąd wymierza karę według swego uznania, zwracając uwagę przedewszystkiem na pobudki oraz sposób działania sprawcy i jego stosunek do pokrzywdzonego, na stopień rozwoju umysłowego i charakter sprawcy, na jego dotychczasowe życie, tudzież na jego zachowanie się po spełnieniu przestępstwa.
Wyrażenie „przedewszystkiem** wskazuje, że kodeks nie pomija czynnika wyrządzonej szkody, jak i innych okoliczności, należących do przedmiotowej istoty czynu, uważa jednak część przedmiotową danego przestępstwa za drugorzędną, gdyż sprawa ta uwzględniona jest w ogólnym zarysie już w samym wymiarze ustawowym kary. Tam, gdzie chodzi o indywidualizację kaiy, o zastosowanie sankcji karnej odpowiednio do konkretnego wypadku, tam sędzia powinien zwracać uwagę na inne okoliczności, na te mianowicie, które podkreślają psychiczną indywidualność przestępcy z jednej strony, a ustosunkowanie się psychiczne do danego czynu z drugiej strony. Dla oceny psychicznej indywidualności sędzia bada stopień rozwoju umysłowego i uwzględnia stan częściowego niedorozwoju jako okoliczność zmniejszającą odpowiedzialność sprawcy a tem samem wpływającą wobec tego na obniżenie wymiaru kary. Pod tym samym kątem ocenia sędzia charakter sprawcy, a więc jego zdolność kierowania własnem postępowaniem. Natrafiwszy na tak zwany „słaby** charakter, ulegający wpływom postronnym, podnietom chwili, uwzględni tę okoliczność na korzyść oskarżonego. Sędzia bada także „dotychczasowe życie** sprawcy, gdyż w życiu tem odzwierciedli się psychiczna struktura danej jednostki, niestałość charakteru odbije się w niestałości zajęcia zawodowego, w licznych przerwach w zawodowej pracy, słabość charakteru odbijać się będzie w skłonności do trucizn odurzających ; środków podniecających. Z drugiej strony, o ile chodzi o ustosunkowanie się przestępcy do danego czynu, uwzględnić należy w pierwszej linji pobudki. Mogą zachodzić pobudki chwalebne, choć czyn me przestaje być przestępstwem. Sprzeniewierzenie w urzędzie dla ratowania ciężko chorej osoby przez kosztowną operację, lub sprowadzenie upadłości wychodzącej na szkodę wierzycieli przez działalność filantropijną przedstawia się inaczej, niż włamanie do kasy celem użycia zdobytych w ten sposób środków materjalnych na hulankę lub rozpustę. „Zachowanie się“ sprawcy po dokonaniu przestępstwa jest zarazem ilustracją do pobudek danego czynu, w zachowaniu tem odzwierciedlać się będą motywy przestępnego postanowienia.
Według Rozp. Prez. z 23 sierpnia 1923 r. Dz. U. R. P. poz. 662 (zmieniającego niektóre przepisy postępowania karnego) dochodzenie polega (art. 243 § 2 lit. b) na: zbieraniu niezbędnych informacyj co do osoby podejrzanego, a zwłaszcza co do pobudek jego działania, stosunku do pokrzywdzonego, stopnia rozwoju umysłowego, charakteru, dotychczasowego życia i zachowania się po spełnieniu przestępstwa. Ustawodawca pragnie, by materjały potrzebne do wymiaru kary po myśli art. 54 kod. karn. zebrano już w postępowaniu wstępnem.
Art. 55.
Szczególne okoliczności wpływające na wymiar kary uwzględnia się tylko co do tej osoby, której dotyczą.
Przepis art. 55 pozostaje w związku z przepisem art. 15, w obu wypadkach chodzi o przeprowadzenie najściślejszej indywidualizacji. Łagodna kara dla sprawcy kradzieży ze względu na jego zaniedbane wychowanie, czy umysłowy niedorozwój lub częściową niezdolność kierowania swojem postępowaniem, nie stoi wcale na przeszkodzie zastosowaniu surowego wymiaru kary w stosunku do podżegacza najzupełniej normalnego. Nawet pomocnik z tych względów może otrzymać karę znacznie surowszą od innych uczestników danego przestępstwa, pozostaje to zresztą w związku z zasadą wypowiedzianą w art. 28.
Przy wymiarze grzywny sąd uwzględnia stosunki majątkowe sprawcy.
Wobec ogromnej rozpiętości kary grzywny, przy której kodeks w regule nie podaje innego maximum poza maximum ustawowem z art. 42, a więc w wysokości 200 tysięcy złotych, konieczna jest zasadnicza wskazówka dla sędziego, że obok tych wszystkich czynników, o których mowa jest w art. 54, uwzględniać należy także sytuację materjalną sprawcy w tym celu, by tkwiąca w karze dolegliwość była rzeczywista, a nie iluzoryczna, z drugiej zaś strony, by srogością nie wychodziła poza granice podyktowane okolicznościami danego przestępstwa. Równie wadliwe będzie wymierzenie grzywny dziesięciu złotych człowiekowi mającemu dziesięć tysięcy złotych miesięcznego dochodu, jak wymierzenie grzywny kilku tysięcy złotych urzędnikowi pobierającemu 400 złotych miesięcznie, a nie mającemu żadnych innych dochodów.
- 1. Jeżeli ustawa daje sądowi możność wyboru między karą więzienia a karą aresztu, nie można wymierzyć kary aresztu, jeżeli przestępstwo wynikło z niskich pobudek.
Kodeks chce zaznaczyć, że areszt jest karą pozbawioną charakteru hańbiącego.
Jest w tem pozostałość tendencji do odzwierciadlania w sposobie karania zapatrywań społeczeństwa (za pośrednictwem bądź ustawodawcy, bądź sędziego) na konieczność lub zbędność moralnego potępienia obok wymiaru dolegliwości tkwiącej w samej karze. Więzienie ma być zabarwione społeczną pogardą, areszt ma być czystem pozbawieniem wolności.
Do „niskich pobudek" należy przedewszystkiem chęć zysku po myśli art. 47 § 2, poza tem niską pobudką jest: chęć zaspokojenia mściwości, wrodzonej dzikości, popędu płciowego i t. p.
- 2. Jeżeli ustawa daje sądowi możność wyboru między karą pozbawienia wolności a grzywną, sąd wymierza karę pozbawienia wolności tylko wtedy, gdy skazanie na grzywnę nie byłoby celowe.
Kodeks pragnie, by punkt ciężkości sankcji karnej przy przestępstwach mniejszych przerzucić na grzywnę, tam zatem, gdzie sędzia ma prawo wyboru między pozbawieniem wolności a grzywna (art. 104 § 2, art. 124, 127, 128, 139, 150, 161, 169, 178, 196, 215 § 2, 216 § 2, 217 § 2, 237 § 2, 239, 242 § 3, 252, 253, 256, 262 § 3, 265, 270), sędzia starać się będzie o wymierzenie grzywny, jedyną granicą wstrzymującą sędziego w tym kierunku będzie bezcelowość stosowania grzywny. Będą to wypadki stosunkowo rzadkie, a mianowicie zachodzić mogą wtedy, gdyby nawet maximum ustawowe grzywny, a więc 200 tysięcy złotych nie miało przedstawiać dostatecznej dolegliwości dla danego przestępcy. Bezcelowe byłoby także stosowanie grzywny tam, gdzie zgóry wiadome jest, że grzywna jest nieściągalna, a skazany nie będzie mógł wykonywać pracy zastępczej na rachunek grzywny (art. 43 § 2).
W razie skazania na karę pozbawienia wolności, sąd może zaliczyć na poczet kary całkowicie lub częściowo okres tymczasowego aresztowania.
Kodeks nie stwarza wcale obowiązku (po stronie sądu) zaliczania na poczet kary zapobiegawczego pozbawienia wolności o charakterze tymczasowego aresztowania czyto w toku dochodzenia (art. 171 kod. post. karnego), czy też w toku śledztwa (art. 172 k. p. k.), czy wreszcie w czasie postępowania przejściowego i rozprawy głównej (art. 301 k. p. k.).
Kodeks nie podaje żadnych wskazówek sędziemu, kiedy zaliczyć ma tymczasowe aresztowanie na poczet kary, ani tez kiedy ma zaliczyć całkowicie, a kiedy tjJko częściowo. Jasne jest, że tam, gdzie tymczasowe aresztowanie okazało się koniecznością ze względu, iż oskarżony dał do niego powód swem zachowaniem, np. ukrywał się przed dochodzącą zwierzchnością, lub próbował z kraju uciec, nakłaniał świadków do fałszywych zeznań, lub zacierał ślady przestępstwa, tam sędzia nie będzie miał powodu do uwzględnienia na korzyść skazanego wynikłej stąd dolegliwości. Natomiast tymczasowe aresztowanie o trwaniu zbyt długiem, spowodowanem koniecznością dokonania czynności śledczych poza granicami Polski, lub niemożliwością szybkiego odszukania świadków ważnych dla sprawy, skłoni niewątpliwie sędziego do potrącenia tej nadmiernej dolegliwości w postępowaniu wstępnem od dolegliwości tkwiącej w karze a zasłużonej przez dokonanie przestępstwa.
Art. 59.
- 1. W przypadkach, wskazanych w ustawie, sąd może stosować nadzwyczajne łagodzenie kary:
- przez wymierzenie więzienia powyżej lat 5 zamiast kary śmierci lub więzienia dożywotniego;
- przez wymierzenie więzienia do lat 5 lub aresztu zamiast kary więzienia powyżej lat 5;
- przez wymierzenie aresztu zamiast kary więzienia do lat 5;
- przez wymierzenie grzywny zamiast kary aresztu.
Kodeks dający sędziemu bardzo daleko posuniętą władzę dyskrecjonalną w obrębie ustawowego najniższego i najwyższego wymiaru kary nie wprowadza nadzwyczajnego łagodzenia kary w rozumieniu nieograniczonego stosowania tegoż w każdym dowolnym wypadku. Kodeks ogranicza stosowanie tej instytucji do wypadków „wskazanych w ustawie", a więc do wypadków zmniejszonej odpowiedzialności (art. 18 S; 1), usprawiedliwionej nieświadomości (art. 20 § 2), do przekroczenia granic obrony koniecznej (art. 21 § 2), do przekroczenia granic wyższej konieczności (art. 22 § 4), do usiłowania nieudolnego (art. 24 § 2), do podżegacza i pomocnika, jeżeli przestępstwa nawet nie usiłowano dokonać (art. 29 § 2) lub jeżeli starali się zapobiec skutkom (art. 30 § 2), do nieletniego niżej lat 17, o ile postępowanie toczy się po ukończonym 17 roku życia (art. 76 § 1), lub wykonanie kary ma nastąpić po ukończeniu 20 lat (art. 77), do fałszywych zeznań nie mogących mieć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy albo wypadku ich odwołania (art. 142), do przestępstw polegających na sprowadzeniu niebezpieczeństwa powszechnego, jeżeli sprawca odwrócił grożące niebezpieczeństwo (art. 220), do kradzieży przedmiotu małej wartości zabranego celem użycia (art. 257 § 2), do przywłaszczenia sobie przedmiotu malej wartości celem użycia (art. 262 § 4, por. także art. 263 § 2, 264 § 2).
Kodeks pojmuje nadzwyczajne łagodzenie kary bądźto jako zastosowanie innego ustawowego wymiaru, kiedy pozwala w miejsce więzienia dożywotniego wymierzyć karę więzienia od lat pięciu do piętnastu, względnie w miejsce więzienia wyżej 5 lat wymierzyć karę więzienia niżej 5 lat, bądź też jako zastosowanie -wprost zamiany kary przez użycie innego środka karnego mz ten, który w regule ma być stosowany, a więc więzienia zamiast kary śmierci, aresztu zamiast więzienia, grzywny zamiast aresztu.
Kodeks używa zwiotu „zamiast kary śmierci lub dożywotniego więzienia", rozumiejąc przez to ewentualność tych środków, gdyż k. k. wymienia te środki karne zawsze alternatywnie z innenu (np. art. 94 § 1).
Pomimo ze kodeks wylicza wyczerpująco wypadki zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary i dl? tego złagodzenia wprowadza ściśle oznaczone granice, Rozp. wprowadcze (w art. 10 ht. d) zastizega się, ze me mezna stosować art. 59 kod. karnego do przestępstw przewidzianych w Rozporządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 16 lutego 1928 r. o karach za szpiegostwo i mektóie inne przestępstwa przeciw Państwu (Dz. U. R. P. Nr. 18, poz. 160). Jest to jedyny wypadek kategorycznego wykluczenia nadzwyczajnego złagodzenia kary. Przepis ten może wytworzyć trudną sytuację przj zmniejszonej odpowiedzialności (art. 18 § 1 k. k.), przy nieletnich niżej lat 17, jeżeli sprawa toczy się po ukończeniu lat 17 (art. 76 § 1 k. k.) lub jeżeli wykonanie kary nastąpić ma po ukończeniu lat 20 (art. 77 k. k.), w ogóle w wypadkach, w których kara obliczona na jednostkę przeciętną ma znaleźć zastosowanie do jednostki stojącej niżej przeciętnej, zwłaszcza w wypadkach, w których Rozporządzenie przewiduje wysokie minimum (pięć lat art. 1 § 3—4) lub więzienie dożywotnie, karę śmierci (art. 1 § 5).
- 2. Kary aresztu nie można stosować zamiast więzienia, jeżeli przestępstwo wynikło z niskich pobudek.
Kodeks wierny jest zasadzie odzwierciedlenia w karze moralnego potępienia ze strony społeczeństwa tam, gdzie sprawca na to zasługuje ze względu na pobudki działania (por. art. 57 § 1). Nawet przy nadzwyczajnem łagodzeniu kary właściwe zabarwienie czynu musi się odbić w rodzaju kary pozbawienia wolności. W praktyce będzie to uniemożliwieniem stosowania nadzwyczajnego łagodzenia kary wszędzie tam, gdzie sprawca działa z niskich pobudek, a ustawa zagraża czyn samą tylko karą więzienia, np. według art. 264 w wypadkach mniejszej wagi oszustwa sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, karą ustawową jest więzienie do lat 5, aresztu stosować nie można w regule, bo w regule oszustwo wynika z chęci zysku, nie będzie zatem można stosować nadzwyczajnego łagodzenia kary. W tych warunkach wobec faktu, że kodeks stosuje bardzo często samą tylko karę więzienia, a nadto wobec faktu, że przestępstwa wynikają przeważnie z niskich pobudek, stosowanie nadzwyczajnego łagodzenia kary będzie jeszcze rzadsze, niżby to mogło się wydawać.
Art. 60.
- 1. Jeżeli sprawca w ciągu 5 lat po odbyciu kary w kraju lub zagranicą, w całości lub przynajmniej w trzeciej części, albo w ciągu 5 lat po uwolnieniu z zakładu zabezpieczającego, popełni nowe przestępstwo z tych samych pobudek lub należące do tego samego rodzaju, co poprzednie, sąd może wymierzyć karę wyższą o połowę od najwyższego ustawowego wymiaru kary, nie przekraczając jednak ustawowej granicy danego rodzaju kary. Jeżeli ustawa daje sądowi możność wyboru między karą więzienia a karą aresztu, nie można wymierzyć kary aresztu.
Recydywa jest niepokojącem zjawiskiem spoiecznem, dowodzi bowiem, że środki karne stosowane do przestępców są bezskuteczne. Recydywą — powrotem do przestępstwa — nazywamy fakt, ze przestępca, poniósłszy karę za jeden czyn karygodny, popełnia po odcierpieniu jej nowy czyn tego samego lub innego rodzaju. Czy powrót do przestępstwa będzie jednorodny (lub względny), czy różnorodny (bezwzględny, ogólny), faktem jest, że kara nie podziałała na sprawcę ani poprawczo, ani odstraszająco. Wyraźne stwierdzenie, iż społeczeństwo nie pozwala naruszać swych przepisów prawnych bezkarnie, pozostało bez wrażenia, sprawca dopuszcza się ponownie czynu karygodnego.
Zjawisko to jest tern więcej niepokojące, im częściej się powtarza, im jest częstsze. Statystyka nie jest w tym względzie pocieszająca
Za pewnik niemal uchodzi, ze stały przyrost przestępności wogóle sprowadzić należy do popełniania nowych przestępstw przez recydywistów
Między recydywą a przestępstwem t. zw. zwyczajowem czy nałogowem zachodzi zasadnicza różnica ta, ze przy powrocie do przestępstwa wymagamy odcierpienia kary za poprzednie przestępstwo, zaś przy wprowadzeniu w zwyczaj nie jest to konieczne, gdyż wystarczy stwierdzenie, że ze sposobu dokonania (np. na więcej zawodów) wynika zamiar sprawcy dokonywania przestępstw stale. Najczęściej oczywiście oba wymogi tak formalny (a więc ukaranie), jak psychiczny (to znaczy charakter sprawcy i jego działania) schodzą się [9].
Kodeks podaje w art. 60 regułę postępowania dopuszczalnego przy powrocie do przestępstwa. Powrót do przestępstwa zachodzi w wypadku popełnienia nowego przestępstwa po odcierpię- n i u kary za przestępstwo poprzednie. Nie wystarcza zatem sam fakt prawomocności poprzedniego wyroku skazującego, stwierdzić należy czy sprawca karę z tego wyroku rzeczywiście odcierpiał, przynajmniej w trzeciej części. Kodeks liczy się widocznie z wypadkami skrócenia czasu kary pozbawienia wolności, bądźto w drodze warunkowego zwolnienia bez odwołania po upływie okresu próby (art. 68), bądź też w drodze częściowego ułaskawienia.
Kodeks stoi na stanowisku zrównania kary odcierpianej za granicą z karą odcierpianą w kraju. Wobec okoliczności, że reguła postępowania co do podwyższenia wymiaru kary w wypadku powrotu jest fakultatywna, zależeć będzie od uznania sądu, czy uważać będzie badanie ukarania zagranicznego w drodze korespondencji z władzami zagranicznemi za właściwe i potrzebne.
Powrót do przestępstwa według kodeksu niema mieć charakteru powrotu jednorodnego (recydywy specjalnej), niema też charakteru powrotu ogólnego (recydywy generalnej). Kodeks i zajmuje stanowisko pośrednie, a mianowicie domaga się albo identycznego podłoża psychicznego (tych samych pobudek), albo też przynależności nowego przestępstwa do tej samej grupy, do której należało przestępstwo poprzednie (recydywa grupowa). Tak zatem o powrocie do przestępstwa mówić będziemy wtedy, gdy osobnik ukarany za podłożenie środków wybuchowych pod gmach państwowy dokona następnie zamachu na funkcjona- rjusza państwowego, jeżeli w obu wypadkach zachodziła identyczna pobudka walki z istniejącym ustrojem politycznym lub społecznym. Z drugiej strony zachodzić będzie także powrót do przestępstwa, jeżeli ukarany za kradzież popełnił następnie sprzeniewierzenie, choćby w jednym z tych wypadków pobudką była chęć zdobycia środków materjalnych dla rozpusty, a w drugim chęć ratowania chorej osoby przez kosztowną operację. W wypadku tym recydywy grupowej nie jest wymagana i identyczność pobudek. I
Reguła postępowania przy powrocie do przestępstwa jest następująca: sąd ma możność wyjścia poza maximum kary przewidzianej dla danego przestępstwa, zachodzi jednak dwojakie ograniczenie swobody sędziego w tym kierunku: a) nie można wyjść poza owo maximum więcej niż o połowę; b) nie można nigdy przekroczyć ustawowego maximum dla danego środka karnego. Przykład: przy kradzieży (art. 257 § 1) karą jest więzienie do lat pięciu, w wypadku recydywy będzie można podnieść wymiar kary do lat siedmiu i pół. Natomiast w wypadku rabunku (art. 259) zagrożonego karą więzienia do lat piętnastu nie będzie można wymierzyć w wypadku recydywy kary wyższej niż lat piętnaście, ponieważ po myśli art. 39 kara więzienia trwa najwyżej lat piętnaście.
Kodeks zaznacza, że w wypadku recydywy nie można wymierzyć kary aresztu tam, gdzie ustawa daje możność wyboru między karą więzienia a aresztem. Jeżeli zatem zachodzi recydywa przy fałszywych zeznaniach (art. 140), to sędzia może wprawdzie według swego uznania wymierzyć karę więzienia aż do lat siedm i pół, zamiast do lat pięciu (może ale nie musi), natomiast nie może nigdy stosować kary aresztu, chociaż art. 140 prawo wyboru mu przyznaje. Wobec konsekwentnego stanowiska kodeksu, który uważa karę więzienia za noszącą specyficzne zabarwienie potępienia moralnego (por. art. 57 § 1 i 59 § 2 wykluczające karę aresztu przy niskich pobudkach), przyjść należy do wniosku, że recydywista według kodeksu zasługuje na równe moralne potępienie (z jakichkolwiek pobudek działa), jak przestępca działający z pobudek niskich.
Kodeks wprowadza w art. 60 § 1 tak zw. przedawnienie recydywy, polegające na tem, że po upływie lat pięciu od „odbycia" kary lub tez od uwolnienia z zakładu zabezpieczającego me można stosować do osobnika popełniającego nowe przestępstwo reguły o przekroczeniu ustawowego wymiaru kary, am tez reguły o pozbawieniu sędziego prawa wyboru między więzieniem a aresztem. Wobec przedawnienia recj-dywy należy postąpić ze sprawcą tak, jakgdyby nigdy przedtem me był kaiany. „Odbycie" kary niezawsze jest identyczne z odcierpieniem karj -— por. wrarunkowre zwolnienie (uwagi pizy art. C8).
Art. 60 uz,vwra zwiotu „po odbyciu kary... albo... pi zwolnieniu z zakładu zabezpieczającego". Powstaje pytanie, czi jest możliwy powrót do przestępstwa osobnika, którv popelmł nowe przestępstwo w okresie pięcioletnim, licząc od opuszczenia z a- kładu poprawczego (art. 70), zwłaszcza gdy- nastąpiło to tylko z powodu osiągnięcia kresu wieku (ukończenia 21 roku życia, art. 72). Wniosek w kierunku uznania dopuszczalności recydywy moznaby wyciągnąć z faktu, że kodeks w pewnych wypadkach każe uważać skazanie nieletniego za niebj-łe 'art. 73 § 4. art. 75 § 41 — a więc widocznie w innych wypadkach skazanie me ma być — niebyłe. Pomijając mtencie ustawodawcy (por. uwmgi przy art. 75 § 4), stwierdzić należy, ze 1) art. 60 wspomina o karach i o zakładzie zabezpieczającym — nie wymienia zakładu poprawczego; 2) aczkolwiek „umieszczenie w zakładzie poprawczym" ma charakter odpłaty (kary), to nie jest to kara zwyczajna (art. 37), lecz swoista (skazany staje się — „wychowańcem", art. 75 § 1, art. 78) ; 3) do recydywy potrzeba odcierpienia kary „w całości lub przynajmniej w trzeciej części" — zamknięcie w zakładzie poprawczym trwa czas nieoznaczony — az do poprawy lub ukończenia 21 roku życia. Widocznem jest, ze ustawodawca mówiąc o odbyciu kary nie miał na my śli — zakładu poprawczego. (Rozdział XI jest zatytułowany „Postępowanie z nieletnimi", a nie „Kary dla nieletnich".)
- 2. Przepis § 1 stosuje się do przestępcy zawodowego lub z nawyknienia, choćby nie zachodził przypadek powrotu do przestępstwa.
Kodeks wprowadza pojęcie przestępcy zawodowego lub z nawyknienia nietylko w art. 60 § 2, ale także vr art. 84 § 1. Przestępcą zawodowym jest ten, kto z dokonywania przestępstw uczynił sobie zawód, postanowił czerpać z tego źródła środki do utrzymania. Przestępstwo z nawyknienia wypływa z przyzwyczajenia do dokonywania pewnych czynów pomimo świadomości, że są zabronione. Przestępstwo zawodowe będzie to w regule przestępstwo przeciwko mieniu, przestępstwo z nawyknienia wynika najczęściej z pewnego psychicznego nastroju sprawcy, jak przestępstwa o podkładzie erotycznym, manja pojedynków-, udział w bijatyce i t. p.
Kodeks poleca stosować do przestępcy zawodowego lub z nawyknienia reguły dotyczące powwotu do przestępstwa. Jeżeli zatem staje przed sądem osobnik dotychczas jeszcze niekarany a okazuje się jednak, ze wywozi on zaw7odowo z kraju kobiety przeznaczone do uprawiania zawodowego nierządu, to stosując do niego przepis art. 211, można będzie wymierzyć karę więzienia do lat piętnastu zamiast dziesięciu i grzywnę w wysokości 200 tysięcy złotych (podwyżka wymiaru grzywny jest niedopuszczalna, gdyż maximum z art. 211 jest zarazem maximum tego środka karnego). Podobnie sędzia wymierzy karę więzienia do lat siedm i pół zamiast do lat pięciu — ojcu, który od dłuższego czasu żyje w kazirodczym związku (art. 206) ze swoją córką, a stosunek taki uprawiał także z innemi córkami, pomimo że po raz pierwszy sprawa wyszła na jaw.
Stosowanie art. 60 jest wykluczone tam, gdzie kodeks w części szczególnej przewiduje osobny wymiar dla zawodowego popełniania, por. art. 270 § 2 (zawodowe naruszenie prawa polowania i t. p.).
Uwaga. Sprawa powrotu do przestępstwa (ait. 60 § 1) jak również sprawa zawodowości lub nawyknienia (art. 60 § 2) n-e wpływa na zmianę właściwości Sądu. Sąd grodzki nie przestaje być właściwym, choćby z tych powodów groziła przestępcy kara wyzsza niz przewidziana w art. 15 § 1 k. p. k. (pozbawienia wolności do dwu lat lub grzywny lub obie te kary łącznie niezależnie od kar dodatkowych), lub kary przewidziane w art. 160, 257, 262 § 1 i 2, 264, 267, 268, 269 k. k. 1932 r., o ile wartość mienia nie przenosi tysiaca złotych (por. Rozp. wprow. art. 17).
DAROWANIE KARY.
Przy omawianiu „Wymiaru kary“ (R. VIII) wspomnieć wypada o właściwości kodeksu polskiego — sędziowskiem prawie „uwolnienia od kary“.
Poza prawem łaski, zastrzeżonem przez Konstytucję (art. 47) Prezydentowi Rzeczypospolitej względnie drodze ustawodawczej (t. zw. amnestja), kodeks wprowadza sędziowskie prawo darowania kary. Sędzia może nie wymierzać kary przy excessus defensionis (art. 21 § 2) w stosunku do podżegacza lub pomocnika, jeżeli nie zachodziło po stronie ewentualnego sprawcy nawet usiłowanie (art. 29 § 2), przy fałszywych zeznaniach (art. 142), sprowadzeniu niebezpieczeństwa powszechnego (art. 220), przy kradzieży z nędzy przedmiotu pierwszej potrzeby (art. 257 § 2), przy przywłaszczeniu takiego przedmiotu (art. 262 § 4). Sąd może postanowić niewykonywanie orzeczonej kary w stosunku do osobnika o zmniejszonej odpowiedzialności (art. 80 § 2). Ponadto zawiera czynnik darowania kary także warunkowe zwolnienie przy więzieniu dożywotniem, gdyż po odbyciu części kary (najmniej lat 15) i przebyciu okresu próby (lat 5) skazany uzyskuje bezwarunkową wolność i reszty kary po koniec życia nie odbywa. Natomiast warunkowe zawieszenie wykonania kary lub warunkowe zwolnienie w wypadkach innych niż skazania na dożywotnie więzienie nie jest (warunkowem) darowaniem kary a raczej zamianą kary pozbawienia wolności na wolność pod grozą odebrania jej i pod nadzorem. Okresu próby nie można uważać za okres bezwzględnej wolności.
Czynnik darowania kary zawiera przepis art. 71, który pozwala sędziemu odstąpić od skazania na umieszczenie nieletniego w zakładzie poprawczym (kara), a zastosować środki wychowawcze.
W republice pozwolić sobie można na jasne postawienie kwestji. Sędzia może sam imieniem społeczeństwa orzec: summum ius — summa iniuria i karę darować. Wszak podobną ewolucję pojęć przechodzimy juz w dziedzinie rehabilitacji, która z aktu łaski staje się aktem sądowego zarządzenia1.
ROZDZIAŁ IX.
WARUNKOWE ZAWIESZENIE WYKONANIA KARY.
Jeżeli wyroki nieoznaczone są wynikiem myśli, że kaja ma trwać stosownie do potrzeby (poprawy sprawcy) a me stosownie do szkody wyrządzonej, jeżeli są wynikiem myśli, że tkwiąca w karze odpłata ma sie regulować pożytkiem społecznym przyszłym, a me szkodą społeczną przeszłą, to instytucja wstrzymania się od ukarania sprawcy — wstrzymania warunkowego ma podkład nieco inny: społeczeństwo szuka mimo wszystko owego ekwiwalentu kary dla wyrządzonej szkody społecznej i albo wstrzymuje się z oświadczeniem, jakiego rodzaju ma być ekwiwalent, albo wstrzymuje się z wykonaniem wydanego już wyroku — warunkowo, pod warunkiem mianowicie, że sprawca się poprawi sam (bez współdziałania społecznego), gotowe jest darować mu winę, darować mu odcierpienie owego „sprawiedliwego" ekwiwalentu. Jeżeli przy wyrokach nieoznaczonych służy odpłata wyłącznie poprawie i po osiągnięciu celu ustaje, to przy tego rodzaju warunkowem postępowaniu kamem odpłata znika całkiem jako niepotrzebna, gdyż poco poprawiać tam, gdzie przestępca bierze poprawę na siebie. Jeżeli z biegiem czasu okaże się, ze sprawca przyrzeczenia nie dotrzymał, następuje odpłata i to juz me w tej formie celowej, poprawczej, lecz we formie dawnej, prostolinijnej zemsty społecznej. Sprawiedliwa kara trwać będzie wtedy tak długo, dopóki me nastąpi ekspiacja winy, dopóki me nastąpi odcierpienie dolegliwości odpowiadającej wielkości przewinienia [10].
Art. 61.
- 1. Sąd może orzec, że wykonanie kary pozbawienia wolności, zasadniczej lub zastępczej, nie przenoszącej 2 lat, zawiesza się na czas od 2 do 5 lat.
Orzeczenie zawieszenia wykonania kary ma sąd zamieścić w wyroku, który wydaje w danej sprawie —. tak postanawia art. 18. Rozp. wprow. (por. także art. 378s § 1 lit. e k. p. k. w brzmieniu Rozp. Prez. 1932 poz. 662). Postanowienie to jest możliwem tylko w wypadku zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności zasadniczej. Areszt zastępczy orzeka się w czasie wykonywania pracy na rachunek grzywny z prawomocnego wyroku, a mianowicie: gdy wykonywanie pracy okaże się niemożliwem lub gdy skazany uporczywie się wzdraga wykonywać pracę (art. 43 § 2). W tych warunkach — po prawomocności wyroku — zawieszenie wykonania aresztu zastępczego może nastąpić tylko w postaci — postanowienia. Wyrokiem możnaby objąć warunkowe zawieszenie wykonania aresztu zastępczego tylko wyjątkowo, a mianowicie — Sądowi znane są stosunki majątkowe skazanego — wiadomem jest, że grzywna jest nieściągalną, a praca na rachunek grzywny niemożliwą (starzec z przytułku ubogich) — Sąd zamienia grzywnę na areszt i zawiesza wykonanie.
Przedmiotem zawieszenia jest kara pozbawienia wolności: (więzienie lub areszt), nie przenosząca dwu lat wymiaru faktycznego (orzeczonego przez sąd). Może to być kara zasadnicza lub zastępcza. Kara zasadnicza zachodzi metjlko wtedy, gdy kodeks wymienia jedną sankcję karną, np. kaia więzienia do lat pięciu (art. 110) lub kara aresztu do lat dwu (art. 174), ale także i wtedy, gdy kodeks podaje dwie kary, alternatywnie np. kara więzienia do lat trzech lub aresztu do lat trzech. Są to dwie kary zasadnicze, między któremi sędzia ma prawo wyboru (ograniczone przepisem art. 57 § 1). Kara zastępcza zachodzi natomiast w wypadku nieściągalności grzywny względnie niewykonalności pracy na jej rachunek. Sąd wyrokujący skazując na grzywnę może lównocześme stwierdzić, ze jej ściągnięcie narażałoby skazanego na ruinę majątkową (art. 43 § 1), i równocześnie stwierdzić, że skazany me może wjkonywać pracy na rachunek grzywny (art. 43 § 2). Wówczas sąd zamieni grzywnę na areszt lub na więzienie (art. 43 § 2 i 3). W regule postąpi tak sędzia wówczas, gdy grzywna będzie kumulatywna obok kary pozbawienia wolności (art. 134, 135, 210, 211, 212, 255, 283) ; w wypadkach zagrożenia a 11 e r n a t y w- li ego grzywną nie byłoby racjonalne wybieranie alternatywy gi żywny nato, by przemieniać grzywnę na areszt zastępczy.
Z brzmienia art. 61 § 1 nie wrynika, by zawieszenie kaiy zastępczej musiało koniecznie nastąpić wyrokiem skazującym (por. sentencję z art. 368 k. p. k.). Jest do pomy ślen.a sytuacja, w której sąd zawiesi karę zastępczą po prawomocności wyroku; zajdzie to w takim wypadku, kied^ sąd zasądziwszy na grzywnę nakaże wykonanie pracy7 na lachunek grzywny a przekona się następnie, ze skazany pracy w\konać nie może iub uporczywie się wzdraga. Wówczas zamieniając grzy wnę na areszt, może wykonanie aresztu tego jako kary zastępczej zawiesić. Przemawia za tern ujęciem ten także argument, iż sądowi wolno zaniechać wykonania kary zastęjiczej (art. 43 ś 5).
Nic zatem nie stoi na przeszkodzi zastosowaniu przepisów k. p. k. art. 533 § 2: „Na wniosek skazanego na grzywnę lub karę pieniężną, której ściągnąć nie można, Sąd może do kary zastępczej zastosować przepis o warunkowem zawieszeniu wykonania kary zastępczej, jeżeli zachodzą warunki zawieszenia1*.
Zawieszenie wykonania kary trwać ma od dwu do pięciu lat, są to granice swobody sędziowskiej, w obrębie której znaleźć się ma ten okres, który odpowiadać ma danej sytuacji.
- 2. Warunkowe zawieszenie wykonania kary stosuje się do osoby, co do której — ze względu na jej charakter, okoliczności towarzyszące popełnieniu przestępstwa, zachowanie się po jego popełnieniu — przypuszczać należy, że pomimo niewykonania kary nie popełni nowego przestępstwa.
Kodeks nie stawia warunku, by sprawca nie był kaiany, kodeks ma zaufanie do sędziego, że nie zastosuje instytucj; tej w ".'Spadkach zbyt jaskrawych. Zasadnicze ograniczenie swobody sędziego stanowi § 3.
- !. Warunkowego zawieszenia wykonania kary nie stosuje się do osób, wymienionych w art. 60.
Wykluczone zatem jest stosowanie tej instytucji do recydywistów (recydywa grupowa względnie na podstawie tych samych pobudek), tudzież do przestępców zawodowych lub z nawy kirenia. Zdarzyć się może, że sędzia zastosuje warunkowe zawieszenie kaiy do osoby już karanej, o ile zaszło przedawnienie lecydywy, lub powrót do przestępstwa nie odpowiada w'a- runkoin art. 60 § 1, a me będzie mógł zastosować tej instytucji do osoby dotychczas me karanej, a będącej przestępcą zawodowym lub nałogowym.
Art. 62.
- 1. W pi zypadku warunkowego zawieszenia wy konania kary, sąd może oddać skazanego pod dozór ochronny na czas zawieszenia; wykonanie dozoru sąd powierza osobom lub instytucjom, zasługującym na zaufanie.
Instytucja warunkowego zawieszenia wykonania kary jest szczególnie skutecznym środkiem polityki kryminalnej wtedy, gdy wiąże się z umiejętnym nadzorem nad zachowaniem się danej osoby w okresie próby. Kodeks umka jednak szablonu kategorycznego i obowiązkowego nadzoru, gdyż nadzór nieumiejętny przerodzić się nroze w dozór policyjny, którego niekorzystne następstwa wykazały doświadczenia państw operujących tą instytucją. Kodeks z ostrożności zaznacza, że w wypadku nadzoru powierzyć należy jego wykonanie wydaczme tylko osobom łub instytucjom zasługującym na zaufanie, wrymka stąd, że kodeks wyklucza nadzór osób o charakterze urzędowym. Jasnem jest, ze najbardziej powołaną do celu nadzoru instytucją jest patronat nad warunkowo zwolnionymi (por. art. 66).
Orzeczenie o oddaniu pod dozór ochronny ma być zamieszczone w w \ i o k u, któiy sąd wydaje w danej sprawie (art. 18 ł; 1 Uezp. wpiow.).
Ozruczenie osoby lub instytucji, której sąd powierza na mocy ait. 62 ł; 1 kod. kani. wykonanie dozoru, nastąpi w postaci postanowienia, jeżeli me uczyniono tego już w wyroku. Na postanowienie to służy zażalenie (art. 18 § 2. Rozp. wprow.).
- 2. Jeżeli stosunki gospodarcze skazanego na to pozwalają, sąd może zobowiązać skazanego, by wynagrodził szkody, zrządzone przestępstwem w czasie i w rozmiarach ustalonych w wyroku.
Zastrzeżenie, by stosunki gospodarcze na to zezwalały, pozostałe niewątpliwie w związku z myślą wypowiedzianą w art. 43 § 1, a mianowicie z obawą, by zarządzenie sądowe nie sprowadzało ruiny majątkowej skazanego. Przepis § 2 nie nakłada na sąd bezwzględnego obowiązku, daje mu tylko uprawnienie, z którego o ile możności korzystać winien w interesie pokrzywdzonego. Doświadczenie uczy, że egzekucja z wyroku karnego odszkodowania należnego pokrzywdzonemu natrafia na poważne trudności, podczas gdy odszkodowanie to z łatwością można otrzymać, jeżeli sędzia powiąże je z zawieszeniem wykonania kary.
- 1. Jeżeli w okresie zawieszenia kary skazany popełni nowe przestępstwo z tych samych pobudek lub tego samego rodzaju, co poprzednie, sąd zarządzi wykonanie zawieszonej kary.
- 2. Sąd może zarządzić wykonanie zawieszonej kary, jeżeli w okresie zawieszenia kary skazany popełni inne przestępstwo, niż określone w § 1, uchyla się z pod dozoru, źle się prowadzi lub nie wykona obowiązku wynagrodzenia szkody.
Cofnięcie zawieszenia jest obowiązkowe, jeżeli zachodzi: popełnienie zbrodni lub występku, a zatem tylko przestępstw zastrzeżonych orzecznictwu sądowemu, nie należy tutaj popełnienie jakiegokolwiek przestępstwa zastrzeżonego właściwości władz administracyjnych; przestępstwo nowe musi pozostawać do dawnego w stosunku recydywy z art. 60 § 1.
Cofnięcie zawieszenia jest fakultatywne (§2), jeżeli zachodzi; a) popełnienie zbrodni lub występku bez stosunku recydywy z art. 60 § 1; b) uchylanie się z pod dozoru, oczywiście o ile dozór taki zarządzono; c) złe prowadzenie się; jest to pojęcie bardzo elastyczne, należeć tu będzie unikanie pracy zarobkowej, nadużywanie trucizn odurzających i t. p.; d) zaniechanie nakazanego wynagrodzenia szkody, o któ- rem mowa w art. 62 § 2. Wszystkie te cztery wypadki, stanowią ewentualności, z których każda zosobna uzasadnić może cofnięcie zawieszenia.
Orzeczenia przewidziane w art. 63 kod. karn. wydaje sąd pierwszej instancji w postaci postanowień, od których służy zażalenie (Rozp. wprow. art. 18 § 2).
Art. 64.
Jeżeli w ciągu 3 miesięcy po upływie okresu zawieszenia, sąd nie zarządzi wykonania kary, skazanie uważa się za niebyłe, a skazany odzyskuje prawa wyborcze, prawa udziału w wymiarze sprawiedliwości, prawa rodzicielskie lub opiekuńcze, prawa wykonywania zawodu oraz zdolność do uzyskania innych praw utraconych.
Okres trzech miesięcy od zamknięcia okresu warunkowego zawieszenia (np. trzechletniego) przeznaczony jest do przepro
wadzenia sądowych badań w kierunku zaistnienia lub niezaist- nienia okoliczności przewidzianych w art. 63. Jest to ostatnia chwila do ewentualnego cofnięcia zawieszenia wykonania kary. Po upływie tego okresu cofnięcie nastąpić nie może, natomiast automatycznie powstaje sytuacja równa przekreśleniu historycznego faktu skazania: skazanie uważa się za niebyłe. Będzie to sytuacja podobna do tej, którą wytwarza „zatarcie skazania" (art. 90) ; skazany, którego skazanie uważa się za „niebyłe", twierdzić może, że nie był skazanym.
Jeżeli instytucja przewidziana w art. 53 (sąd może przywrócić skazanemu prawa...) jest typową rehabilitacją sędziowską, to w art. 64 spotykamy ąuasi-rehabilitację (sędziowską) , wynikającą automatycznie z sędziowskiego postanowienia niezarządzenia wykonania zawieszonej kary zasadniczej względnie biernego zachowania się w okresie trzechmie- sięcznym po upływie czasu próby.
ROZDZIAŁ X.
WARUNKOWE ZWOLNIENIE.
Art. 65.
- 1. Skazanego na karę pozbawienia wolności można warunkowo zwolnić z odbycia części kary, jeżeli jego zachowanie się w czasie odbywania kary i osobiste warunki pozwalają przypuszczać, że nie popełni nowego przestępstwa.
Kodeks wprowadza „warunkowe zwolnienie" niezależnie od ąystemu więziennego, jaki istnieje lub miałby być wprowadzony wPolsce; warunkowe zwolnienie może obejmować ostatnią część kary pozbawienia wolności niezależnie od tego, czy poprzednio karę wykonano we wspólności czy w odosobnieniu, niezależnie od tego, czy poprzednia część kary odbywać się będzie w jednym czy w dwu okresach (np. systemem progresywnym).
Warunkowe zwolnienie ma zasadniczo następujący podkład kryminalno-polityczny: ustawodąwca_spodziewa się, jż-Qbiatnica skrócenia czasu przebywania w zamknięciu oddziaływać będzie Korzystnie na zamkniętego, a obawa powrotu do zamknięcia oddziaływać Kod?ipWaWy^f-inTp na zwolnionego warunkowy (pod warunkiem wstrzymania się od popełnienia nowego przestępstwa w okresie próby). Okres próby równa się co do czasu trwania tej części kary, od której sprawca ma być zwolniony (najmniej 1 rok). Do okresu tego dodać należy jeszcze miesięcy trzy pozostawionych władzy, por. art. 68, do zastanowienia się, czy sprawca w ciągu okresu próby nie naruszył warunku wstrzymania się od nowego przestępstwa.
Warunkowe zwolnienie nastąpić może przy każdej karze pozbawienia wolności: więzienia lub aresztu, więzienia czasowego lub dożywotniego. W razie zwolnieniami więzienia dożywotniego (§ 2) otwarta staje się kwestja jak długo ma trwać okres próby, gdyż właściwie trwać winien do końca życia. Niemniej kodeks wyzn&cza okres próby przy więzieniu dożywotniem na lńF/pIęć (art. 66 §~257_WT:Een sposób instytucja warunkowego zwolnienia nabiera przy więzieniu dożywotniem znaczenia specyficznego, a mianowicie pośredniego darowania reszty kary powyżej pięcioletniego okresu próby.
.Nowe przestępstwo*1, którego sprawcy nie wolno popełnić, jest zbrodnią lub występkiem (art. 12), por. art. 67 § 1, nie może zaś być wykroczeniem admimstracyjnem, skarbowem i t. p., podobnie jak przy warunkowem zawieszeniu wykonania kary (art. 63).
Która władza ^rozstrzyga o warunkowem zwolnieniu V Po myśli Rozp. wrprow. artTT łf 2 IToj które utrzymuje w moc> niektóre przepisy (art. 2, 3 ust. 1, 4 i 5) Rozp. Frez. z 19 stycznia 1927 r. poz. 25 Dz. U. R. P., władzą tą nie ma być Sąd, a ma byc M_um_sJ^e i' Sera w i e d 1 i w o ś c. i. "który uprawnienie swe w tym zakresie*władny jest jorzekazywać w całości lub w części prokuratorom. Pized zarządzeniem zwolnienia należy wysłuchać opinji zarządu więzienia. Decyzja me iest zaskarżalna. W razie odmowy zwolnienia skazany może zgłosić ponowną pio- śbę nie wcześniej, niż po upływie sześciu imesięc\ od daty zgłoszenia poprzedniej prośby (art. 4).
- 2. Skazany powinien odbyć nie mniej, niż dwie trzecie orzeczonej wyrokiem kary, w każdym razie nie mniej niż 8 miesięcy, skazany na więzienie dożywotnie — nie mniej niż yi lat. | Kodeks widocznie przywiązuje znaczenie do ^poprawczego /oddziaływania samego wykonania kary, skoro me chce się zgodzić na skrócenie czasu trwania kary niżej ośmiu miesięcy, uważa widocznie, że kara krótsza jest z punktu widzenia krj- minalno-politycznego nie wystarczająca. Wynika stąd, że przy karze krótszej niż ośm miesięcy stosowanie instytucji warunkowego zwolnienia jest wykluczone.
Przy więzieniu dożywotniem wypośrodkowanie dwu trzecich części okresu trwania kary jest oczywista niemożliwością, dlatego kodeks wprowadza pewien okres ściśle oznaczony, a mianowicie lat piętnastu. Okres ten stanowi minimum czasu trwania kary rzeczywiście odcierpianej.
- 3. Do kary orzeczonej i do kary odbytej nie wlicza się okresu tymczasowego aresztowania, ani darowanej części kary.
- 4. Skazany, do którego mają być po odbyciu kary zastosowane środki zabezpieczające, nie może być warunkowo zwolniony.
Kodeks ma tutaj na myśli tylko te środki zabezpieczające, które stosuje się po odbyciu kary pozbawienia wolności. Nie należy tu zatem umieszczenie w zamkniętym zakładzie jednostki o zmniejszonej zdolności rozpoznawania lub kierowania postępowaniem, gdyż o tern, czy jednostka taka ma odbyć karę pozbawienia wolności, sąd rozstrzyga dopiero po zwolnieniu z zakładu leczn czego (art. 80 § 2). O ileby sąd postanowił co do przestępcy takiego wykonywanie orzeczonej kary, to nic me stoi na przeszkodzie zastosowaniu warunkowego zwolnienia po odbyciu dwu tizecich części kary orzeczonej wyrokiem.
Art. 66.
- 1. W przypadku warunkowego zwolnienia można oddać skazanego pod dozór ochronny na okres próby; wykonanie dozoru powierza się osobom lub instytucjom, zasługującym na zaufanie.
- 2. Okres próby obejmuje czas pozostały do odbycia kary, w każdym razie nie mniej niż rok. W razie skazania na więzienie dożywotnie okres próby wynosi 5 lat.-
Po myśli § 2 okres próby nie zawsze będzie identycznym z jedną trzecią częścią okresu kary (por. 2/3 kary art. 65 § 2). Okres ten musi trwać najmniej rok.
,,Władza decydująca o zwolnieniu przedterminowem może nakazać zwolnionemu, aby zawiadamiał natychmiast o każdej zmianie swego miejsca pobytu“. (Art. 2 Rozp. Prez. R. P. z 19 stycznia 1927 r. poz. 25 Dz. U. R. P., utrzymanego w mocy Rozp. wprow. art. 5 § 2 1. 3.)
Art. 67.
- 1. Jeżeli w okresie próby skazany popełni nowe przestępstwo z tych samych pobudek lub tego samego rodzaju, co poprzednie, warunkowe zwolnienie będzie odwołane.
- 2. Zwolnienie warunkowe może być odwołane, jeżeli skazany popełni w okresie próby inne przestępstwo, niż wymienione w § 1, albo uchyla się z pod dozoru lub źle się prowadzi.
Kodeks zna odwołanie warunkowego zwolnienia dwojakie:
- obowiązkowe, jeżeli sprawca w okresie próby popełni przestępstwo w warunkach powrotu do przestępstwa (art. 60 § 1, por. uwagi przy art. 63 § 1) ;
- fakultatywne, jeżeli a) sprawca w okresie próby popełni przestępstwo nie wynikające z tych samych pobudek co poprzednie (z powodu którego odbywa karę), ani też nie należące do tej samej grupy co poprzednie (skazany za kradzież dopuszcza się kazirodztwa w okresie próby), b) sprawca uchyla się z pod dozoru (o ile sąd dozór ochronny zarządził art. 66), c) sprawca źle się prowadzi (por. uwagi przy art. 63 § 2).
Po myśli art. 3 Rozp. Prez. z 19 stycznia 1927 r. poz. 25 Dz. U. R. P. (utrzymanego w mocy Rozp. wprow. art. 5 § 2 1. 3) „zwolnienie można cofnąć", jeżeli zwolniony nie spełnia obowiązku natychmiastowego zawiadamiania o zmianie swego miejsca pobytu (art. 3).
„Władza policyjna może zarządzić tymczasowe przytrzymanie przedterminowo zwolnionego z poważnych względów bezpieczeństwa publicznego, winna jednak zażądać natychmiast decyzji co do cofnięcia zwolnienia" (ibidem art. 5).
- 3. W razie odwołania warunkowego zwolnienia, na poczet kary nie zalicza się okresu, spędzonego na wolności.
O ile sprawca zachowuje się nienagannie, tak że niema powodu do odwołania zwolnienia warunkowego, to owo pizeby- wanie na wolności pod ciągłą grozą powrotu do więzienia poczytuj e się za część kary orzeczonej wyrokiem. Natomiast w wypadku, kiedy sprawca zachowaniem swojem powoduje odwołanie zwolnienia, to owego warunkowego okresu spędzonego na wolności nie wlicza się do reszty kary, a więc sprawcę należy traktować tak, jakgdyby co do niego nie zaszło wcale warunkowe zwolnienie. Praktycznie biorąc, nie będzie to nadmierna srogość, gdyż osobnik, który popełnia zbrodnię lub występek, uchyla się z pod dozoru, albo źle się prowadzi, widocznie niewiele sobie robi z grozy sytuacji, z wiszącej nad nim reszty kary, którą ma jeszcze odcierpieć.
Art. 68.
Jeżeli odwołanie nie nastąpiło w przeciągu 3 miesięcj po upływie okresu próby, karę uważa, się za odbytą.
Kodeks pragnie zaznaczyć, że okres warunkowego zwolmenia tworzy integralną całość z resztą kary orzeczonej wyrokiem. Całość składa się zatem z odcierpienia rzeczywistego co najmniej dwu trzecich orzeczonej wyrokiem kary i reszty (mniej więcej jednej trzeciej, najmniej rok), polegającej na przebywaniu na wolności, ale z ciągłą możliwością powrotu do zamknięcia. W tych warunkach logiczne jest twierdzenie, że przebycie okresu kary zawieszonej wraz z rzeczywistem odcierpieniem równa się odbyciu całej kary. Sprawa ta może mieć aktualne znaczenie przy powrocie do przestępstwa, który liczyć należy (art. 60 § 1) od o d b y c i a k a r y, a nie od rzeczywistego odcierpienia. Bieg tak zwanego „przedawnienia recydywy" zaczynamy liczyć dopiero od upływu trzech miesięcy po upływie okresu próby, a nie od chwili opuszczenia zakładu karnego w charakterze osobnika częściowo (warunkowo) zwolnionego.
ROZDZIAŁ XI.
POSTĘPOWANIE Z NIELETNIMI.
Literatura Dr. M S „Nielelm w polskim kodeksie karajm' (Przegląd spolecziry, VI, str. 22C ) uast.)
- 1. Nie ulega karze:
- nieletni, który przed ukończeniem 13 lat popełnił czyn zabroniony pod groźbą kary;
- nieletni, który po ukończeniu 13 lat, a przed ukończeniem 17 lat, popełnił czyn taki bez rozeznania, t. j. nie osiągnąwszy rozwoju umysłowego i moralnego w takim stopniu, by mógł rozpoznać znaczenie czynu i kierować swem postępowaniem.
Kodeks w stosunku do nieletnich trzyma się zasady podziału na trzy okresy: a) do lat trzynastu, b) od trzynastu lat do lat siedmnastu, c) od lat siedmnastu do lat dwadzieścia jeden. W pierwszym okresie zachodzi bezwzględna nieodpowiedzialność, w drugim okresie odpowiedzialność warunkowa, w trzecim okresie odpowiedzialność bezwarunkowa; poza 21 lat nie może przeciągać się pobyt nieletniego w zakładzie poprawczym (por. art. 72).
Warunkowa odpowiedzialność w drugim okresie opiera się na tych samych podstawach, na których opiera się odpowiedzialność lub nieodpowiedzialność przestępcy dorosłego w wypadku niedorozwoju psychicznego (art. 17 § 1). Nieletni w okresie tym nie ulega karze, jeżeli nie może rozpoznać znaczenia czynu lub pokierować swem postępowaniem.
- 2. Do tych nieletnich sąd stosuje tylko środki wychowawcze, a mianowicie upomnienie, oddanie pod dozór odpowiedzialny rodzicom, dotychczasowym opiekunom lub specjalnemu kuratorowi, albo umieszczenie w zakładzie wychowawczym.
Przepis ten pozostaje w ścisłym związku z art. 600 § 1 k. p. k., tudzież art. 611 k. p. k.: „umarzając sprawę z powodu braku rozeznania lub wydając z tego powodu wyrok uniewinniający, sąd zwykły przesyła odpis orzeczenia sędziemu dla nieletnich, celem wydania zarządzeń w myśl art. 600 § 1“.
Rozp. wprow. art. 18 § 1 dla uniknięcia wątpliwości przypomina, że orzeczenie z art. 69 § 2 kod. kam. Sąd zamieszcza w wyroku, który wydaje w danej sprawie — por. art. 3788 § 1 lit. d k. p. k. (Rozp. Prez. 1932 poz. 662). Sąd pierwszej instancji wydaje postanowienie, jeżeli sprawy nie ukończono wyrokiem. Na postanowienie to służy zażalenie (opr. Rozp. 1932 r. Dz. U. R. P. poz. 662).
Sprawę umorzenia dochodzenia i postanowienia co do zasto- so wania względem podejrzanego środków wychowawczych omawia art. 2481 § 1 k. p. k. (w brzmieniu Rozp. Prez. z 23 sierpnia 1932 r. Dz. U. R. P. poz. 662).
Środki wychowawcze stosowane przez sędziego dla nieletnich nie mają nic wspólnego z wymiarem kary, a mają na celu uzupełnić widocznie zaniedbane wychowanie, które doprowadziło nieletniego do naruszenia przepisów ustawy karnej. Który z tych środków wychowawczych uzna sędzia za właściwy, zależeć będzie od uznania sędziego w każdym poszczególnym wypadku.
Osoby przyjmujące „dozór odpowiedzialny" w stosunku do nieletniego mogą przez zaniedbanie, umyślne lub nieumyślne niewykonywanie swoich obowiązków dopuścić się czynu karygodnego („wykroczenia" z art. 17 Prawa o wykroczeniach), karanego aresztem do miesiąca lub grzywną do 1000 złotych.
W razie braku wolnych miejsc w zakładzie wychowawczym, władza wykonywająca wyrok oddaje wychowańca pod dozór odpowiedzialny rodzicom, dotychczasowym opiekunom 1 u b innej osobie (Rozp. wprow. art. 27). Znaczy to, inaczej mówiąc: jeżeli niema miejsca, to trzeba zrezygnować z zakładu wychowawczego.
Art. 70.
Nieletniego, który po ukończeniu 13 lat, a przed ukończeniem 17 lat, popełnił z rozeznaniem czyn zabroniony pod groźbą kary, sąd skazuje na umieszczenie w zakładzie poprawczym.
Kodeks używa skrótu „rozeznanie", skrót ten zastępuje cały zwrot wynikający z zestawienia zawartego w art. 69 § 1, lit. b. ,,Z rozeznaniem" oznacza: „osiągnąwszy rozwój umysłowy i moralny w takim stopniu, by rozpoznać znaczenie czynu i kierować swem postępowaniem".
Kodeks używa zwrotu „czyn zabroniony pod groźbą kary", zwrot ten nie oznacza wszelkiego rodzaju działania zagrożonego jakąkolwiek karą. Z zestawienia art. 1 z art. 12 wynika, że kodeks używając wyrażenia „czyn zabroniony pod groźbą kary", ma na myśli tylko przestępstwa należące do właściwości sądu (zbrodnie i występki). Prawo o wykroczeniach (por. niżej) zajmuje się sprawą odpowiedzialności nieletnich dokonywają- cych wykroczenia (por. art. 1 i 6 rozp. Prez RP., poz. 572).
Kodeks używa zwrotu „sąd skazuje" w przeciwieństwie do zwrotu „sąd stosuje" (art. 69 § 2), oznacza to, że pomieszczenie w zakładzie poprawczym pojęte jest jako kara-„o d p ł a t a“, a orzeczenie sądu mieć będzie charakter wyroku (art. 45, 46, 367, 608, 612 k. p. k.). Ażeby nie było pod tym względem żadnej wątpliwości, przepisuje Rozp. wprow. w art. 18 § 1: „Orzeczenia przewidziane... w art. 70... kodeksu karnego sąd zamieszcza w wyroku, który wydaje w danej sprawie", por. także art. 378s § 1 lit. a k. p. k. (Rozp. Prez. z r. 1932 poz. 662). Sentencja wyroku skazującego (art. 367 k. p. k.) obejmować będzie ustalenie zarzuconego czynu pod względem faktycznym, wskazanie metylko przepisu kodeksowego ustalającego kwalifikację prawną danego czynu, ale także specyficznego przepisu art. 70 k. k. Wyrok, orzekając karę umieszczenia w zakładzie poprawczym, nie poda czasu trwania zamknięcia, gdyż nie należy do sądu wyrokującego oznaczać czas trwania zamknięcia, które ma za główne zadanie przemianę psychiki nieletniego (por. art. 72). Wobec okoliczności, że art. 75 § 1 i 78 umieszczonego w zakładzie poprawczym nazywa ,,wrychowańcem“, jasnem jest, jaki charakter ma ta swoista — odpłata (por. uwagi przy art. 78).
Rozp. wprow. w art. 28 § 1 przepisuje: W razie braku walnych miejsc w zakładzie poprawczym, sąd, który wydał wyrok w pierwszej instancji, może nakazać umieszczenie nieletniego w więzieniu w specjalnym oddziale dla nieletnich na czas nieoznaczony, nie dłużej jednak, mz do ukończenia 21 roku życia. Według § 2 tegoż rozp. wprow. stosuje się odpowiednio art. 73—75 i 78 kodeksu karnego; uprawnienia przysługujące zarządowi zakładu wykonywa zarząd więzienia, o ile rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości nie zastrzeze ich prokuratorowi.
Sąd mocen jest zastosować środki wychowawcze wobec nieletniego, który popełnił z rozeznaniem czyn zabroniony pod groźbą kary, jeżeli ze względu na okoliczności czynu, charakter nieletniego albo warunki jego życia i otoczenia, umieszczenie go w zakładzie poprawczym nie jest celowe.
Jeżeli przyjmiemy, ze umieszczenie w zakładzie poprawczym jest karą (swoistą wTprawdzie, ale w każdym razie karą), którą objąć należy wyrokiem skazującym, to przepis art. 71 zawiei a konstrukcję darowania kary przez sędziego, konstrukcję, która kodeksowi wogółe nie jest obca. W danym wypadku darowanie to jest uzasadnione względami kryminalno-politycznemi, a mianowicie sędzia musi przyjść do przekonania, że umieszczenie w zakładzie poprawczym me byłoby celowTe. Do przekonania tego przyjdzie sędzia wtedy, gdy rozwazy wszystkie okoliczności towarzyszące spełnieniu czynu, a nadto przeszłość nieletniego, tudzież jego charakter. Okazać się bowiem może, że mimo działania z rozeznaniem skazany me jest naturą w tym stopniu zepsutą, by stosować ostrzejszy środek zamknięcia w zakładzie popiawczym, zamiast odpowiedniejszego pomieszczenia w zakładzie wychowawczym, lub tez zamiast innego środka wychowawczego.
Sentencja wyroku skazującego musi obejmować — uwolnię- nie od kary (art. 368 k. p. k.), por. Rozp. wprow. art. 18 § 1: „Orzeczenie, przewidziane w art. 71 kod. karn., sąd zamieszcza w wyroku, który wydaje w danej sprawie1*, por. art. 378H § 1 lit. b k. p. k (Rozp. Prez. 1932, poz. 662).
Art. 72.
Nieletni pozostaje w zakładzie poprawczym do ukończenia 21 roku życia.
Przepis ten łącznie z art. 75 § 1 podaje dwie odrębne granice, w obrębie których mieścić się będzie okres zamknięcia w zakładzie poprawczym. Nie może być mowy o poprawie przy zamknięciu krótszem, niż pół roku (przy przestępcach dorosłych uważa kodeks za minimum ośm miesięcy zamknięcia w więzieniu lub w areszcie, art. 65 § 2), z drugiej strony trudno trzymać w zakładzie dla nieletnich osobnika, który już ukończył lat 21.
W okresie tym może nastąpić a) warunkowe zwolnienie (art. 75 k. k.), b) umieszczenie poza zakładem (art. 74 k. k.), c) przerwa ze względu na stan zdrowia (ewentualnie na stosunki materjalne lub rodzinne, por. art. 540 k. p. k.).
Art. 73.
- 1. Nieletniemu, który popełnił z rozeznaniem czyn zabroniony pod groźbą kary, a nie zagrożony karą śmierci lub dożywotniego więzienia, sąd mocen jest, jeżeli to uzna za celowe, zawiesić umieszczenie w zakładzie poprawczym tytułem próby na czas od roku do 3 łat.
Przepis ten wprowadza instytucję warunkowego zawieszenia wykonania kary do postępowania z nieletnimi. Skoro umieszczenie w zakładzie poprawczym jest karą, chociażby swoistą, to nic nie stoi na przeszkodzie, by kary tej warunkowo nie wykonywać. Kodeks inaczej załatwia zawieszenie wykonania kary w tym wypadku, aniżeli w stosunku do dorosłych (art. 61 § 1). Jedynem ograniczeniem stosowania tego zawieszenia jest przy nieletnich wzgląd na wagę przestępstwa (ma być zagrożone karą śmierci lub dożywotniego więzienia). Ograniczenie to jest w każdym razie liberalniej sze niż przy przestępcach dorosłych (rzeczywiste skazanie na czas najwyżej lat dwu, art. 61 § 1). Ponadto okres próby jest krótszy, zamiast dwu do pięciu lat — rok do trzech.
Orzeczeniew sprawie zawieszenia wykonania kary, przewidziane w art. 73 § 1, Sąd zamieszcza w wyroku, który wydaje w danej sprawie (Rozp. wprow. art. 18 § 1).
- 2. W okresie próby sąd stosuje do nieletniego środki wychowawcze.
Art. 76.
- 1. Jeżeli przeciw nieletniemu, który po ukończeniu 13 lat, a przed ukończeniem 17 lat, popełnił z rozeznaniem czyn zabroniony pod groźbą kary, wszczęto postępowanie karne po ukończonym 17 roku życia, a umieszczenie go w zakładzie poprawczym nie byłoby już celowe, należy mu wymierzyć karę w ustawie przewidzianą, stosując nadzwyczajne złagodzenie kary.
Kodeks bierze pod uwagę wypadek rozpoczęcia postępowania karnego przeciw nieletniemu, który ukończył siedmnasty rok życia, z powodu przestępstwa spełnionego przedtem, w okresie warunkowej odpowiedzialności — z rozeznaniem. Wobec przepisu art. 592 k. p. k. postępowanie toczyć się będzie przed sądem zwyczajnym, gdyż przed sądem dla nieletnich odbywa się postępowanie tylko w sprawach nieletnich, którzy w chwili rozpoczęcia rozprawy głównej nie ukończyli lat siedmnastu. Sędzia stwierdziwszy rozeznanie miałby skazać nieletniego po myśli art. 70 na umieszczenie w zakładzie poprawczym. Umieszczenie to jednak może nie być celowem, ale nie z powodów wymienionych w art. 71, a poprostu z powodu
Nakomec — jedna uwaga Komentator wspomniany wyciąga wniosek a contrano z brzmienia art 75 § 4. Skoro skazanie uważa sie za n ie b ył e, jeżeli warunkowo zwolniony ukończył 21 rok życia — to jeżeli wychowaniec zakładu poprawczego ukończył kres wieku (art 72) w czasie, kiedy n i e pozostawał na warunkowej wolności — nie można skazania uważać za niebyłe. Czy okoliczność ta dowodzi koniecznie, ze się nie poprawił7 Powstaje pytanie, jak należy postąpić z wychów ańcem warunkowo zwolnionym, który „źle się prowadzi" (art 75 § 3), ale zanim nastąpi odwołanie zwolnienia, kończy lat 21 Co do niego skazanie uważać należy za niebyłe, gdyż w chwili ukończenia 21 loku życia pozostawał (formalnie) na warunkowej wolności. Wypadek odwrotny wychowaniec zachowuje się wzorowo w zakładzie poprawczym, umieszczony poza zakładem (art. 74) wykazuje zupełną poprawę Na wniosek zarządu zakładu następuje zwolnienie bezwarunkowe Skazania n,e będzie można uważać za niebyłe, bo kodeks tego wypadku wyraźnie nie omowił. Czy są to wyniki pożądane7 Jeżeli pizyjmiemy, ze skazanie uw'aza sie za niebyłe tylko w przypadkach art. 73 § 4 i 75 § 4, to dojdziemy do wmiosku, ze osobnik, który znajdował się w zakładzie poprawczym, o ile warunkowego zwolnienia nie stosowano do niego, całe życie musiałby to wyznawać lub musiałby starać sie — o zatarcie skazania — po upływie 10 lat od wyjścia z zakładu (art. 90) Skazanie nieletniego na umieszczenie w zakładzie poprawczym uważać należy zawsze za niebyłe z chwilą, gdy powrót do zakładu jest już wykluczony, a wiec a) w razie gdy zawieszenie wykonania skazania wydało dobre wyniki, okres próby upłynął bez odwołania, b) w razie gdy zwolniono w^ychowańca definitywnie wobec stwierdzonej poprawy, bez stosowania warunkowego zwolnienia, c) wT razie gdy okres próby przy warunkowem zwolnieniu upłynął bez odwołania, d) w razie jeżeli wychowaniec opuszcza zakład po ukończeniu 21 roku życia, e) w razie, gdy ukończył 21 rok życia w czasie przerwy (art. 540 k p k.j. W postępowaniu przeciw dorosłym przestępcom nie należy nigdy przypominać ich pobytu w zakładzie poprawczym, jeżeli nie ma się zwichnąć myśli przewodniej „postępowania z nieletnim i“.
wieku nieletniego w chwili wydawania wyroku („nie byłoby j u ż celowe“), zamiast swoistej kary poprawczej wymierzy mu sąd karę zwyczajną. Np. nieletni mający lat 16 dopuszcza się zgwałcenia z art. 204, rozprawa toczy się w pół roku później, nieletni przekroczył tymczasem wiek lat 17. Sąd stwierdza pełne rozeznanie, przesłanie jednak takiego osobnika do zakładu poprawczego byłoby niecelowe dla niego samego, a równocześnie szkodliwe dla innych „wychowańców“ tego zakładu, lepiej wymierzyć sprawcy karę zwyczajną. Grożąca kara wynosi 10 lat więzienia. Sąd ma jednak obowiązek zastosować nadzwyczajne łagodzenie (art. 59), a więc areszt w miejsce więzienia. Sąd może zasądzić na dwa lata aresztu. Sąd może, o ile uzna to za stosowne, zawiesić wykonanie tej kary na kilka lat (art. 61). Sąd powinien instytucję tę często stosować, gdyż winien o ile możności zbliżać się do sytuacji normalnej dla nieletniego — stosowania środków poprawczych, skoro tylko wyjątkowy zbieg okoliczności pozbawia nieletniego należnego mu postępowania — jako z nieletnim.
Rozp. wprow. art. 18 § 1 widocznie dla uniknięcia wątpliwości postanawia, że orzeczenie przewidziane w art. t6 kod. karn. Sąd zamieszcza w wyroku, który wydaje w danej sprawie, por. art. 378s § 1 lit. c k. p. k. (Rozp. Prez. 1932 poz. 662 Dz. U. R. P.).
- 2. W razie skazania takiego nieletniego kar dodatkowych nie orzeka się, z wyjątkiem kary, przewidzianej w art. 44 lit. e.
Kodeks zastrzega się przeciw ewentualnemu korzystaniu przez sąd wyrokujący z prawa orzeczenia utraty praw publicznych i obywatelskich honorowych i t. d. Sposobność do stosowania tej utraty zajśćby mogła w wypadku, gdyby nieletni spełnił przestępstwo z chęci zysku lub innych niskich pobudek (art. 47). Przypuśćmy, że nieletni, mający blisko 17 lat, dokonuje umyślnego zabicia człowieka (art. 225) z niskich pobudek; po myśli art. 76 § 1 sąd miałby go skazać na karę zwyczajną, w tym wypadku wybiera ewentualność więzienia dożywotniego, jako odpowiadającą wielkości przestępstwa, a stosując nadzwyczajne łagodzenie, skazuje go na więzienie czasowe lat pięciu i pół. Nie może jednak skazać go na utratę praw publicznych lub obywatelskich honorowych, ogłoszenie wyroku w pismach i t. p.
Art. 77.
Jeżeli skazany na umieszczenie w zakładzie poprawczym ukończył lat 20 przed rozpoczęciem wykonania wyroku, nie umieszcza się go w zakładzie poprawczym, lecz sąd, który wydał wyrok, wymierza mu karę według art. 76.
Kodeks liczy się z możliwością sytuacji równie trudnej, jak ta, o której traktuje art. 76. Nieletni (niżej lat 17), skazany przez sąd dla nieletnich na umieszczenie w zakładzie poprawczym, otrzymuje zawieszenie wykonania kary (art. 73) na lat trzy, w okresie próby znika, sąd odwołuje zawieszene, chce przystąpić do wykonania wyroku, nieletniego nie można odszukać. Wreszcie władza bezpieczeństwa natrafia na niego po latach, ale nieletni ukończył w międzyczasie lat 20. Oddawać go obecnie do zakładu poprawczego byłoby niecelowe ze względu na jego wiek, dalej ze względu na krótki okres czasu możliwego przebywania w zakładzie (do lat 21), a ponadto ze względu na niewłaściwość wprowadzania nowych elementów do zakładu o wieku odbiegającym znacznie od przeciętnej. Nie pozostaje nic innego, jak postąpić z nim tak, jak przepisuje art. 76 dla nieletnich, którzy stają przed sądem (na rozprawie) po ukończeniu lat siedmnastu, t. j. wymierzyć karę przewidzianą w ustawie za dane przestępstwo przy zastosowaniu nadzwyczajnego złagodzenia kary według art. 59. Różnica w postępowaniu w stosunku do art. 76 zachodzi o tyle, że sąd, który wydał wyrok, wymierza karę na podstawie już wydanego popizednio wyroku.
„O wymiarzę kary na podstawie art. 77 kodeksu karnego 1932 r. orzeka Wyrokiem sąd, który w danej sprawie wyrokował w pierwszej instancji" (art. 17 Rozp. wprow.).
Art. 78.
Jeżeli wychowaniec zakładu poprawczego, nie mający lat 17, popełnił czyn zabroniony pod groźbą kary, zarząd zakładu załatwia sprawę w drodze dyscyplinarnej.
Ponieważ nieletni nie mający lat siedmnastu nie może ulec innej karze, jak umieszczenia w zakładzie poprawczym, przeto niecelowem byłoby prowadzić rozprawę przeciw nieletniemu, który w zakładzie pomieszczony spełnia czyn karygodny. Tak czy tak w zakładzie tym pozostanie, nowe skazanie na sytuacji nic nie zmieni, gdyż nowe skazanie nie obejmuje jakiegoś nowego okresu kary, skoro umieszczenie w zakładzie poprawczym następuje zawsze na czas nieoznaczony. Wobec tego prostszem jest dać zarządowi zakładu władzę dyscyplinarną, zakład zastosuje odosobnione zamknięcie, czy inny jakiś środek zaostrzenia zamknięcia.
Nie jest to jednak władza dyscyplinarna, zastępująca wymiar sprawiedliwości w stosunku do wszystkich wychowańców zakładu poprawczego. Jeżeli przestępstwa dopuszcza się wychowaniec liczący 17 lat lub więcej, postąpić z nim należy, jak ze zwykłym przestępcą.
ROZDZIAŁ XII.
ŚRODKI ZABEZPIECZAJĄCE.
Prawo karne dawniejsze stosowało środki karne, które same przez się zabezpieczały lub zabezpieczać miały społeczeństwo przed danym osobnikiem, lub przynajmniej przed powtórzeniem przestępstwa danego typu przez przestępcę1.
Wszystkie te środki karne, zawierające bardzo wybitnie czynnik profilaktyczny, należą do przeszłości, czy to dlatego, że niektóre z nich okazały się niewłaściwe (jak deportacja lub wydalenie własnych obywateli), czy też dlatego, że uznano je za okrutne, sprzeciwiające się postulatom nowożytnej cywilizacji.
Z chwilą usunięcia tych środków karnych z nowożytnych kodeksów, z chwilą bankructwa kary pozbawienia wolności, jako środka, który miał przestępcę poprawiać czy odstraszać, stanąć musiało społeczeństwo wobec problemu, co należy uczynić, aby poza wymiarem sprawiedliwości w postaci odpłaty, osiągnąć jeszcze ochronę społeczeństwa przed przestępczością .
Pozostają przeto środki zabezpieczające, samoistne, występujące obok środków karnych. Sprawa jest aktualna tem więcej, ze nie- zawsze chodzi o osobnika, ktorego można zasądzić na karę i tę karę odpowiednio ukształtować, chodzi także o jednostki niebezpieczne, które z powodu braku warunków odpowiedzialności wogóle (lub w chwili dokonania) me mogą być przedmiotem kary’.
Art. 79.
Jeżeli sprawcę czynu zabronionego pod groźbą kary uznano za nieodpowiedzialnego, a jego pozostawanie na wolności grozi niebezpieczeństwem porządkowi prawnemu, sąd zarządza jego umieszczenie w zamkniętym zakładzie dla psychicznie chorych albo w innym zakładzie leczniczym.
„Nieodpowiedzialny" jest osobnik, który w chwili czynu z powodu niedorozwoju psychicznego, choroby psychicznej lub innego zakłócenia czynności psychicznej nie może rozpoznać znaczenia czynu lub pokierować swojem postępowaniem (art. 17 § 1).
Niebezpieczeństwo grozi porządkowi prawnemu nie- tylko wtedy, gdy dany osobnik jest niebezpieczny dla otoczenia, grozi zabiciem członków rodziny i t. p., ale także wtedy, gdy zachodzi niebezpieczeństwo o typie powszechnym (por. przestępstwa z rozdziału XXXIII, podpalenie jest często dziełem osobnika nieodpowiedzialnego), lub gdy zachodzi niebezpieczeństwo wewnętrznych zaburzeń (niejednokrotnie osobnik tego rodzaju staje na czele wzburzonego jego przemówieniami tłumu i prowadzi masy do aktów gwałtu).
Ażeby uznać dopuszczalność zamkąięcia w zakładzie zabez-
1 Makarewicz, Prawo karne &tr. 292. ' Makarewicz, Prawo k a r n e str 292 8 Makarewicz, Prawo karne str 293.
pieczającym „dla psychicznie chorych", potrzeba zatem, by dany osobnik: a) dopuścił się czynu zagrożonego karą w rozumieniu kodeksu karnego (przestępstwa z art. 12 „zbrodni" lub „występku"), b) by był stale nieodpowiedzialny (a nie tylko w chwili czynu), c) by był groźny dla porządku prawnego, w przyszłości.
W razie umorzenia dochodzenia, sąd grodzki lub na wniosek prokuratora sąd okręjowy stosowne d> właściwości, na posiedzeniu niejawnem, po wysłuchaniu podejrzanego lub jego obrońcy, wyda w wypadkach prawem przewidzianych, po sta no wie nie co do zastosowania względem podejrzaneao środków zabezpieczających. (Art. 2481 § 1 k. p. k. w brzmieniu Rozp. Prez. z r. 1932 poz. 662). Por. postanowienie sędziego śledczego z art. 273 § 1—2 (w brzmieniu Rozp. Prez. z r. 1932 poz. 662).
Nie stoi z tem w sprzeczności Rozp. wprow. art. 18 § 1 przepisujące, by orzeczenia przewidziane w art. 79 zamieszczał sąd w w y r o k u, który wydaje w danej sprawie, gdyż o ile sprawy nie ukończono wyrokiem, wydaje orzeczenie sąd pierwszej instancji w postaci postanowień (por. art. 18 § 2) por. art. 3788 § 1, lit. f i § 2 lit. b k. p. k. w brzmieniu Rozp. Prez. 1932 poz. 662.
O ile osobnika tego rodzaju oddano do zakładu leczniczego, który nie ma charakteru zakładu zamkniętego dla psychicznie chorych, to w takim razie sąd postarać się musi o gwarancje zabezpieczające życie społeczne przed danym osobnikiem; dany zakład (np. zwykły szpital) musi trzymać go pod odpowiednią strażą. Zamknięcie w innym zakładzie leczniczym (niż właściwym „dla psychicznie chorych") uważać należy tylko za zło konieczne, w wypadku, gdy nie można danego osobnika pomieścić w miejscu właściwem.
- 1. Jeżeli przestępcę uznano za mającego zmniejszoną zdolność rozpoznawania lub kierowania postępowaniem (art. 18 § 1), a jego pozostawanie na wolności grozi niebezpieczeństwem porządkowi prawnemu, sąd może zarządzić jego umieszczenie w zamkniętym zakładzie dla psychicznie chorych albo w innym zakładzie leczniczym.
Dla prawa karnego sprawa wartości umysłowej jednostki nie jest tak doniosła, jak sprawa, czy jednostka reaguje normalnie, czy anormalnie na społeczne pobudki. Jednostki takie, które odbiegają w tym względzie częściowo, ale niezupełnie, od normy, noszą w literaturze nazwę częściowo poczytalnych, a stan ich — nazwę stanu „zmniejszonej po- czytalności“. Jest to nazwa niewątpliwie wadliwa: gdyż z chwilą, gdy decydujemy się sprawcę uważać za podmiot przestępstwa a przedmiot kary, wydajemy przez to wyraźny sąd, że sprawca jest poczytalny. Kwestja zaś jego częściowo anormalnego ustroju psychofizycznego jest tylko w dalszym ciągu procesu karnego aktualna, przy wyciąganiu konsekwencji z faktu uznania go winnym, z faktu zasądzenia. Może to mieć wpływ
tylko na rodzaj i wymiar kary, tudzież na stosowanie osobnych środków wskazanych przez politykę kryminalną.
Dla prawa karnego powstaje przeto problem: odrębnego traktowania przestępców wykazujących częściową anor- malność psychiczną
Kto należy do tej grupy ? Psychjatrja zalicza tutaj przyrodzoną słabość umysłową (imbecilitas) mniejszego stopnia. (Należą tu między innymi ludzie o jednostronnych zdolnościach przy równoczesnej tępocie \\ innych kierunkach). Poza tern wymienić należy typy chorób nerwowych, jak neurastenja, epilepsja, histero-epilepsja, dalej mniejsze natężenie pewnych chorób umysłowych (napady manji, melancnolji na małą skalę) Należą tu wreszcie przypadki zwyrodnienia skutkiem chronicznego alkoholizmu, morfmizmu i zwyrodnienia popędu zmysłowego.
Co jest wspólnem dla tych wszystkich typów? Mała odporność wobec pobudek prących do dokonania przestępstwa, a równocześnie mały wpływ jednej z pobudek wstrzymujących od popełnienia czynu karygodnego, t. j obawy kary. Niejednokrotnie jednak odczuwa jednostka tego typu przykrość związaną ze środkiem karnym w stopniu wyższym niż normalna (dowodem tego są częste samobójstwa degeneratów zamkniętych w więzieniu), lecz pozostaje to bez wpływu na postanowienie zmiany postępowania.
W tych warunkach nasuwają się następujące wnioski: przedewszyst- kiem stojąc na stanowisku, że kara jest z istoty swej odpłatą, bo tem pozostanie zawsze, należy przy wymiarze kary podkreślić, iż jednostka częściowo anormalna me może podlegać temu samemu natężeniu społecznej reakcji, co jednostka normalna, nie ulegająca chorobliwie silnym pobudkom przestępnym, a w wyższym stopniu (niż anormalna) dostępna dla zabiegów społecznego wychowania. Wynika stąd postulat mniejszej karalności tego rodzaju przestępców. Problem jednak me wyczerpuje się samą odpłatą, wobec faktu, że jednostki takie właśnie dlatego, że ulegają chorobliwym podnietom, są dla życia społecznego szczególnie niebezpieczne. Jest to przyczyna, dlaczego pod wpływem postulatów nowożytnej polityki kryminalnej ustawy karne zawierają nowe postanowienia, dotyczące osobnego typu postępowania z tego rodzaju przestępcami — po odcierpieniu kary. Postanowienia te mianowicie dotyczą stosowania zamknięcia w osobnych zakładach o charakterze leczniczo-poprawczym, na czas zgóry nieoznaczony. Zaznaczyć wypada, że ten zwrot w walce z przestępstwem stanowi krok bardzo zasadniczy, gdyż oznacza konieczność innej także odpowiedzi na przestępstwo, niż sama kara1.
Art. 80 mówi o „przestępcy" a nie o „sprawcy czynu zabronionego i t. p.“, gdyż w art. 80 mowa jest o osobniku, który jest odpowiedzialny, jest więc podmiotem przestępstwa ze względu na winę subjektywną. Przestępca ten jednak należy do grupy osobników o zmniejszonej odpowiedzialności, częściowo anormalnych.
Poza tem sytuacja jest identyczna z tą, o której stanowi art. 79: a) dokonano przestępstwa, b) sprawca jest stale — częściowo tylko odpowiedzialny, c) jest groźny dla porządku prawnego w przyszłości.
Zamknięcie nastąpić może albo w zakładzie zamkniętym, albo innym zakładzie leczniczym. Oczywiście dla osobników o częścio-
wej anormalności wskazany byłby zakład inny, niz ten, w którym przetrzymuje się osobników o zupełnej nieodpowiedzialności; o ile nie jest to możliwe, wskazane jest oddzielenie tych dwu typów od siebie — w obrębie tego samego zakładu.
Orzeczenie przewidziane w art. 80 § 1 kod. karn. sąd zamieszcza w wyroku, który wydaje w danej sprawie (Rozp. wprow. art. 18 § 1).
- 2. Jeżeli takiego przestępcę sąd skazał na karę pozbawienia wolności, to o tem, czy orzeczoną karę wykonać, sąd rozstrzyga po zwolnieniu przestępcy z zakładu leczniczego.
Zmniejszona odpowiedzialność prowadzi w regule do stosowania nadzwyczajnego łagodzenia kary (art. 18 § 1). Podpalacz- epileptyk w miejsce więzienia do lat 15 (art. 215) może pionieść karę aresztu (art. 59), np. przez lat trzy; oszust cierpiący na paralysis agitans zamiast więzienia do lat 5 (art. 264) może ponieść karę aresztu, np. przez pół roku i t. p. W obu przypadkach sąd może zarządzić zastosowanie środka zabezpieczającego: zamknięcia w zakładzie leczniczym. Skazany w takim razie nie rozpoczyna odbywania kary aresztu, a przechodzi odrazu do zakładu zabezpieczającego. O tem, czy karę orzeczoną wykonać czy me, orzekać będzie sąd po uwolnieniu skazanego z zakładu zabezpieczającego. Jeżeli kara orzeczona jest stosunkowo krótka, np. w drugim wypadku (Yz roku), a skazany spędził dłuższy przeciąg czasu (np. pięć lat) w zakładzie zabezpieczającym, sąd może zwolnić go od odbycia kary, bezwarunkowo lub warunkowo (może zastosować warunkowe zawieszenie wykonania kary, art. 61). Poddawanie wykonaniu kary osobnika, którego równowaga psychiczna jest z natury rzeczy chwiejna, nigdy nie wyjdzie na korzyść jego stanu psychicznego. Oczywiście pewne względy na konieczność odpłaty przy przestępstwach, które pozostawiły wrażenie w umysłach szerokich mas, mogą skłonić sędziego do odstąpienia od względów kryminalno-politycznych na rzecz konsekwentnej — odpłaty.
Orzeczenie z art. 80 § 2 kod. karn. wydaje sąd pierwszej instancji w postaci postanowienia. Na postanowienie to służy zażalenie (Rozp. wprow. art. 18 § 2).
Art. 81.
Czasu pobytu w zakładach, wymienionych w art. 79 i 80, nie oznacza się zgóry. Sąd nie może zarządzić zwolnienia z zakładu wcześniej, niż po upływie jednego roku.
Przepis co do nieoznaczenia maximum czasu zamknięcia jest jasny: osobnik nieodpowiedzialny (w zupełności lub częściowo) podlegać musi leczeniu i oddzieleniu od życia społecznego na tak długo, jak długo trwa niebezpieczeństwo grożące
Kodeks kann 11
z jego strony. Przepis co do minimum zamknięcia (jednego roku) wynika z ostrożności, z konieczności ochrony społeczeństwa przed zbyt pochopnem stwierdzaniem ze strony lekarzy zakładowych, iż niebezpieczeństwo już minęło, przed oparciem się sądu rozstrzygającego o zwolnieniu na tern orzeczeniu. Niebezpieczeństwo wynikające ze zwichniętej równowagi psychicznej jest zbyt poważne, by dało się usunąć w krótkim czasie.
Orzeczenie o zwolnieniu wydaje Sąd w postaci postanowienia. Zażalenie dopuszczalne (Rozp. wprow. art. 18 § 2).
Przed wydaniem postanowienia o zwolnieniu skazanego z zakładu leczniczego sąd zbiera wiadomości od zarządu zakładu zabezpieczającego co do stanu zdrowia i zachowania się skazanego (art. 37810 k. p. k. w brzmieniu Rozp. Prez. 1932 poz. 662).
Art. 82.
- 1. Jeżeli czyn pozostaje w związku z nadużywaniem napojów wyskokowych lub innych środków odurzających, sąd może zarządzić, by sprawcę, po eweńtualnem odbyciu wymierzonej kary, umieszczono w odpowiednim zakładzie leczniczym na przeciąg 2 lat.
Związek między podnieceniem alkoholicznem a dokonaniem przestępstwa, zwłaszcza t. zw. alkoholicznego, da się przeprowadzić ściśle na podłożu psychologicznem.
Psychologja stwierdza przedewszystkiem ujemny wpływ alkoholu na intelekt (i to nawet przy bardzo nieznacznej konsumcji, np. jednego litra piwa), następuje osłabienie pamięci, praca myślowa postępuje wolniej, łączenie pojęć jest utrudnione Obok tego występuje rzecz gorsza, wzrost pobudliwości: t. zw. reakcja jednostki na podrażnienie pochodzące z zewnątrz jest o wiele szybsza, reakcja następuje przedwcześnie, bez udziału intelektu, i stąd zwykle jest fałszywa.
Oto przyczyna kłótni w alkoholicznem podrażnieniu, po kłótni następuje bijatyka, uszkodzenie cielesne, uszkodzenie cudzej własności, opór wobec wkraczającej władzy i t. d. Stan ten alkoholicznego podrażnienia (nadmiernej pobudliwości), łącznie z przytępieniem intelektu, trwa stosunkowo długo, stąd wynikają przestępstwa już po ukończeniu właściwej pijatyki, na drodze powrotnej do domu.
W razie trwałego używania alkoholu (alkoholizmu chronicznego) następuje z natury rzeczy coraz silniejsze, zczasem trwałe, upośledzenie funkcyj umysłowych i chroniczna pobudliwość1
Statystyka zwraca uwagę szczególnie na związek między alkoholizmem aprzestępnością t. zw. alkoholiczną, obejmującą przestępstwa wynikające z dzikości, przeciw władzy państwowej, przeciw bezpieczeństwu jednostki, złośliwe uszkodzenie cudzej własności i przestępstwa płciowe.
Dowodu na okoliczność, że podniecenie alkoholiczne prowadzi do przestępności, dostarcza zjawisko wielkiego udziału niektórych dni tygodnia w przestępności t. zw. alkoholicznej — niedziela (dzień rozrywki kombinowanej z nadmierną konsumcją alkoholu, 43 % przestępności alkoholicznej w stosunku do całego tygodnia), sobota (wieczorem odbywa
się wyplata robotników, przepijających zaraz część zarobku, 17 % prze- stępności alkoholicznej na tydzień) i poniedziałek (znany w gwarze robotniczej pod nazwą niebieskiego — po nocy spędzonej w szynku, 18% prze- stępności alkoholicznej)
Charakterystyczne jest, ze w miesiącu sierpniu jest najwięcej przestępstw przeciw bezpieczeństwu jednostki, wewnętrznemu porządkowi w państwie, równocześnie statystyka wielkich szpitali wykazuje, ze w tym miesiącu zachodzi największa ilość pacjentów dostawionych z powodu ostrej psychozy p:jackiej, względnie z powodu ataków chronicznego alkoholizmu
W latach urodzaju zdarza się zwykle wielka konsumcja napojów wyskokowych, stwierdzić można też w latach tych większe natężenie prze- stępności „alkoholicznej"1.
Czyn pozostaje „w związku z nadużywaniem" trucizn odurzających nietylko wtedy, gdy sprawca działa pod bezpośrednim ich wpływem, np. w podnieceniu alkoholicznem, ale także wtedy, gdy działa skutkiem pośredniego ich oddziaływania, np. skutkiem gwałtownego ich pragnienia, np. morfmista działa pod wpływem głodu morfiny, chcąc ten głód zaspokoić, dopuszcza się całego szeregu czynów karygodnych, kradzieży przedmiotów wartościowych dla uzyskania potrzebnej gotówki do kupna, fałszowania recepty lekarskiej dla upozorowania kupna przed aptekarzem i t. p. Związek z nadużyciem trucizn odurzających wtedy tylko uzasadnia stosowanie środka zabezpieczającego, gdy grozi ponowne nadużycie trucizn i ponowne przestępstwo (stan chroniczny, lub nawroty perjodyczne). W stosunku do przestępców tego typu kodeks przepisuje zamknięcie w odpowiednim zakładzie leczniczym (dla odzwyczajenia od używania danej trucizny). Zamknięcie takie ma trwać najwyżej lat dwa, sąd orzeka ogólnie oddanie do odpowiedniego zakładu (okres dwuletni stanowi ustawowe maximum), sąd także może orzec zwolnienie wcześniejsze po upływie pewnego czasu (§ 2).
Z wyznaczenia okresu dwuletniego przez kodeks wynika, że chodzi tu o wypadki, w których można myśleć o leczeniu i wyleczeniu. Doświadczenie wykazuje, że bywają wypadki trudne do wyleczenia alkoholizmu chronicznego, zastarzałego morfi- nizmu, kokamizmu, wypadki spustoszenia dokonanego przez truciznę w tak wysokim stopniu, że organizm psychofizyczny nie może już powrócić do stanu pierwotnego. W wypadkach tych pomieszczenie w zakładzie odzwyczajającym od używania trucizny nie byłoby środkiem celowym. W wypadkach takich mamy do czynienia z czemś więcej, jak ze związkiem między przestępstwem a nadużywaniem trucizn, mamy do czynienia z degeneracją ustroju psychofizycznego, która sprawcę czyni częściowo anormalnym i spowodować musi oddanie do zakładu leczniczego z art. 79 lub 80 (dla psychicznie chorych i t. p.).
Do którego zakładu oddać należy danego osobnika w wypadku
wątpliwym, rozstrzygnie sąd na podstawie orzeczenia lekarzy (por. art. 130, 132 kod. post. karn.).
Po myśli Rozp. wprow. art. 18 § 1—2 orzeczenie przewidziane w art. 82 § 1 Sąd zamieszcza w wyroku, który wydaje w danej sprawie, lub w postaci postanowienia, jeżeli sprawy nie ukończono wyrokiem, przyczem stosuje się tryb przewidziany w art. 2481 i 273 § 2 k. p. k. w brzmieniu Rozp. Prez. 1932 poz. 662.
- 2. O wcześniejszem zwolnieniu z zakładu rozstrzyga sąd.
Kodeks używając wyrażenia „zwolnienie" w art, 82 § 2, podobnie jak w art. 81, nie ma na myśli zwolnienia warunkowego w typie rozdziału X. Zwolnienie przez sąd ma być bezwarunkowe, nie wynika stąd, by zarząd zakładu w porozumieniu z sądem nie mógł przed ostateczną decyzją podejmować prób, czy i o ile dany osobnik potrafi kierować swojem postępowaniem na wolności bez uszczerbku dla swego zdrowia i bez niebezpieczeństwa dla innych. Nie jest przeto wykluczone oddawanie danego osobnika (znajdującego się w zakładzie) pod opiekę rodziny na czas jakiś celem obserwacji, jak korzystać będzie z tej względnej wolności. Będą to próby o charakterze klinicznym, odbywające się za wiedzą sądu w tym celu, by zarządowi zakładu leczniczego ułatwić wydanie opinji potrzebnej sądowi dla rozstrzygnięcia kwestji, czy może nastąpić zwolnienie definitywne, o którem mówi kodeks.
Orzeczenie w sprawie zwolnienia wydaje Sąd pierwszej instancji w postaci postanowienia. Zażalenie na to postanowienie dopuszczalne (Rozp. wprow. art. 18 § 2).
Art. 83.
- 1. Jeżeli czyn pozostaje w związku ze wstrętem do pracy, sąd może zarządzić, by po odbyciu kary umieszczono przestępcę w domu pracy przymusowej na przeciąg lat 5.
Wśród przestępców pewnego typu, zwłaszcza przy sprawach przestępstw przeciw mieniu, spotyka się często jako podłoże psychiczne prowadzące logicznie do czynu karygodnego — wstręt do pracy. Dany osobnik nie posiadający zasobów materjalnych, z których mógłby żyć bez pracy, a niezdolny do systematycznego wysiłku koniecznego do pracy, musi prędzej czy później znaleźć się w konflikcie z prawem karnem. Może to być zabór lub przywłaszczenie cudzego mienia ruchomego małej wartości celem niezwłocznego spożycia (art. 257 § 2 lub art. 262 § 4), ale mogą to być także wypadki poważniejsze. Sąd może w wypadkach mniejszej wagi zastosować nadzwyczajne łagodzenie kary, niemniej powinien po stwierdzeniu, że ostateczną przyczyną karygodnego działania jest wstręt do pracy — orzec od-
danie do domu pracy przymusowej — po odcierpieniu kary orzeczonej w stosunku do wielkości przestępstwa i winy.
Pobyt w domu pracy przymusowej, o ile ma być skuteczny, musi być długi. Dlatego kodeks przepisuje maximum zamknięcia w wysokości lat pięciu. Nie jest wykluczone, że ten pięcioletni pobyt w domu pracy przymusowej pozostanie bez wrażenia. Bywają wypadki wstrętu do pracy, wynikające nie tyle z zaniedbanego wychowania, braku wyszkolenia, przyzwyczajenia, ile z całego ustroju psychofizycznego danej jednostki, chorobliwego braku woli, pędu do ciągłej zmiany miejsca pobytu (włóczęgostwo). W tych wypadkach dom pracy przymusowej nie spełni swego zadania, taki osobnik należy do zakładu dla psychicznie chorych i t. p. (art. 79 i 80). W praktyce sądy zaczynać będą od domu pracy przymusowej, a gdy pięcioletni pobyt nie wyda rezultatów, niema celu powtarzać próby, beznadziejnej, lepiej oszczędzać czasu policji i sądom i odrazu przekazać danego osobnika do zakładu dla częściowo anormalnych.
Orzeczenie przewidziane w art. 83 § 1 kodeksu karnego sąd zamieszcza w wyroku, który wydaje w danej sprawie (Rozp. wprow. art. 18 § 1) ; por. art. 378* § 1 lit. g k. p. k. w brzmieniu Rozp. Prez. 1932 poz. 662.
- 2. Po upływie jednego roku sąd może zarządzić zwolnienie.
Kodeks liczy się z możliwością odwrotną; dany osobnik nie- tylko nie jest mniej wartościowy pod względem psychofizycznym, ale wręcz zadziwiająco szybko zdołał się przyzwyczaić do pracy, zdołał ją polubić, krótkotrwały pobyt w domu pracy przymusowej wydobył zeń społeczne walory. Przetrzymywanie takiej jednostki, zwłaszcza w młodszym wieku, nie jest wskazane, mogłoby nawet być szkodliwe, praca pod przymusem, w zamkniętym zakładzie, zbliżonym wewnętrznemi urządzeniami do więzienia, działać może demoralizująco na osobnika, który dostał się tam tylko skutkiem zaniedbanego wychowania, a który znalazłszy się na właściwej drodze, pragnąłby korzystać na wolności z energji odpowiednio pokierowanej. Długie zamknięcie przyzwyczaja do rutyny, pozbawia zdolności i chęci do samoistności. Dlatego przy zastosowaniu odpowiedniej ostrożności w indywidualizacji należy pewnych osobników zwalniać już po upływie jednego roku.
Orzeczenie w sprawie zwolnienia wydaje Sąd pierwszej instancji w postaci postanowienia. Zażalenie na to postanowienie dopuszczalne (Rozp. wprow. art. 18 § 2).
Przed wydaniem postanowienia o zwolnieniu skazanego z domu pracy przymusowej Sąd zbiera wiadomości od zarządu zakładu zabezpieczającego co do stanu zdrowia i zachowania się skazanego (art. 37810 k. p. k. w brzmieniu Rozp. Prez. 1932 poz. 662).
Art. 84.
- 1. Sąd zarządza umieszczenie w zakładzie dla niepoprawnych, po odbyciu kary, przestępcy, u którego stwierdzono trzykrotny powrót do przestępstwa (art. 60 § 1), tudzież przestępcy zawodowego lub z nawyknienia, jeżeli pozostawanie ich na wolności grozi niebezpieczeństwem porządkowi prawnemu.
Kodeks wprowadza zakład dla niepoprawnych, jako uzupełnienie kary orzeczonej przeciw: a) recydywistom, którzy spełniają przestępstwo po raz czwarty, przyczem poprzednie trzy skazania i poprzednie odcierpienie kary może być policzone za powrót do przestępstwa według zasad art. 60, b) przestępcom zawodowym, c) przestępcom nałogowym (z nawyknienia), por. art. 60 § 2. Oczywiście we wszystkich wypadkach stwierdzić należy, czy zachodzi ze strony tych osób niebezpieczeństwo dla porządku prawnego (por. uwagi przy art. 79).
Orzeczenie przewidziane w art. 84 § 1 kodeksu karnego sąd zamieszcza w wyroku, który wydaje w danej sprawie (Rozp. wprow. art. 18 § 1) ; por. art. 3788 § 1 lit. g k. p. k. w brzmieniu Rozp. Prez. 1932 poz. 662.
- 2. Zamknięcie w zakładzie trwa w miarę potrzeby, w każdym razie najmniej 5 lat; po upływie każdego pięcioletniego okresu sąd rozstrzyga, czy pozostawienie przestępcy w zakładzie na dalszy okres pięcioletni jest konieczne.
Kodeks nie zna żadnych zasadniczych granic trwania zamknięcia w zakładzie dla niepoprawnych, nic nie stoi na przeszkodzie trzymaniu dożywotniemu. Zamiast dożywotniej kary więzienia dla recydywistów (znanej innym ustawodawstwom) kodeks wprowadza karę dostosowaną do wysokości winy (art. 60) w wypadku ostatniego przestępstwa, a okoliczność recydywy uwzględnia ponadto w postaci środka zabezpieczającego (zakładu dla niepoprawnych). Kodeks nie chce schematycznego traktowania zamkniętego, wprowadza obligatoryjne badanie co lat pięć i rozstrzyganie kwestji, czy zamkniętego nadal trzymać należy w zakładzie. Podstawą do oceny będzie zachowanie się w zakładzie. Problem, który rozstrzygać ma sąd po upływie każdego okresu lat pięciu, jest: czy pozostawanie na wolności danego osobnika grozi porządkowi prawnemu, lub odwracając kwestję, czy ze względu na niebezpieczeństwo dla porządku prawnego nie należy trzymać go nadal w zamknięciu. Sąd rozstrzygać będzie na podstawie obserwacji funkcjonarjuszów zakładu dla niepoprawnych, aczkolwiek osobiste zetknięcie się z zamkniętym, dokładniejszy wgląd w życie zamkniętego w zakładzie, jest bardzo wskazane. Skrupulatność sądu jest tu więcej wskazana, niż przy orzekaniu o warunkowem zwolnieniu z więzienia (rozdział X). Sąd przy warunkowem zwolnieniu orzeka, czy orzeczonej kary nie należy warunkowo skrócić, tutaj sąd rozstrzyga, czy na nowo pozbawić zamkniętego wolności na dalszych pięć lat.
Orzeczenie przewidziane w art. 84 § 2 wydaje Sąd pierwszej instancji w postaci postanowienia. Na postanowienie to służy zażalenie (Rozp. wprow. art. 18 § 2).
Przed wydaniem postanowienia o zwolnieniu skazanego z zakładu dla niepoprawnych sąd zbiera wiadomości od zarządu zakładu zabezpieczającego co do stanu zdrowia i zachowania się skazanego (art. 378!0 k. p. k. w brzmieniu Rozp. Prez. 1932, poz. 662).
Jeżeli sprawcę czynu zabronionego pod groźbą kary uznano za nieodpowiedzialnego lub nieulegającego karze, albo jeżeli postępowanie umorzono, sąd może zastosować art. 48—50 tytułem środka zabezpieczającego.
Art. 48—50 obejmują kary dodatkowe, które orzeka się przy sposobności wymierzania kary zasadniczej. Art. 85 załatwia sprawę zastosowania pewnych zarządzeń sądowych w wypadku, gdy nie wymierza się kary zasadniczej dlatego, ponieważ niema wyroku skazującego. W takim wypadku nie można stosować kary dodatkowej, ale można stosować środki zabezpieczające. Wobec tego pozwala kodeks zastosować tytułem „środków zabezpieczaj ących“:
- utratę prawa wykonania zawodu w wypadku nadużycia zawodu lub ujawnienia niezdolności sprawcy do danego zawodu. Najczęstszym wypadkiem będzie umorzenie z powodu przedawnienia (art. 3 kod. post. kam.). Lekarz spowodował przez nieumiejętność (nieumyślnie) uszkodzenie ciała z art. 237. Sprawa wychodzi najaw po upływie lat pięciu. Wobec przedawnienia lekarza skazać nie można, niemniej tytułem środka zabezpieczającego może sąd pozbawić go prawa wykonywania zawodu;
- utratę praw rodzicielskich lub opiekuńczych (art. 49), jeżeli przestępstwo popełniono przeciw nieletniemu lub przy tegoż współdziałaniu. Ojciec w stanie zupełnej bezprzy- t o m n o ś c i alkoholicznej dopuszcza się czynu nierządnego ze swą nieletnią córką — niżej lat 13 — nie może odpowiadać za zbrodnię z art. 206 ze względu na art. 17, ale można mu odebrać prawa rodzicielskie;
- przepadek przedmiotu majątkowego (art. 50). W czasie rozprawy przeciw osobnikowi oskarżonemu o fałszowanie pieniędzy stwierdzają lekarze u oskarżonego paraliż postępowy, który uniemożliwia postępowanie kamę ze względu na chorobę psychiczną, wyrok opiewa na umorzenie (art. 368 kod. post.
karn.), niemniej można orzec przepadek przedmiotów pochodzących bezpośrednio lub pośrednio z przestępstwa i narzędzi służących do fałszowania (por. art. 186).
Orzeczenie przewidziane w art. 85 kod. kam. wydaje sąd pierwszej instancji w postaci postanowienia. Na to postanowienie służy zażalenie (Rozp. wprow. art. 18 § 2).
Przemianę kary dodatkowej w środek zabezpieczający przewiduje także Dekret o miarach (w brzmieniu z r. 1928, poz. 661 Dz. U. R. P.) art. 24 II: „Jeżeli wdrożenie dochodzenia przeciwko pewnej osobie lub jej ukaranie jest niewykonalne lub tez jeśli obwinionego uniewinniono, można orzec umezdatnienie do użytku, konfiskatę lub zniszczenie narzędzi mierniczych, me odpowiadających przepisom".
ROZDZIAŁ XIII.
PRZEDAWNIENIE.
Przedawnienie w prawle kamem oznacza zaniechanie ze strony państwa kroków celem doprowadzenia sprawcy do odcierpienia zasłużonej kary — a to z powodu upływu czasu Czy czas wogóle może mieć wpływ na kwestje wdrożenia postępowania
[1] W I ł II wydaniu komentarza zwracaiem uwagę na oczywiste pomyłki w brzmieniu rozporządzenia podanem w Dz U R P. poz 573 Ób- wieszczenie Prez. R. P. z 25 września 1932 r Dz U. R P poz 724, wprowadziło „sprostowanie błędów" Sprostowanie to uwzględnia obecne wydanie komentarza.
[2] Por Makarewicz: Prawo karne, str. 82—88.
[3] Obywatel polski nie może być równocześnie obywatelem innego państwa (art 87 Konst. z r. 1921) Obywatelstwo polskie nabywa się a) przez urodzenie z rodziców, mających obywatelstwo polskie, b) przez nadanie obywatelstwa ze strony powołanej władzy państwowej (art 88 Konst ) Por. ust. z 20 stycznia 1920.
[4] 1. Grzywnę wymierzyć można w wysokości od 5 złotych do 200.000 złotych.
Maximum grzywny jest stosunkowo wysokie, kodeks liczyć się musiał z dwoma względami, po pierwsze z zasadą, by o ile możności unikać kary pozbawienia wolności przy przestępstwach mniejszej wagi (por. art. 57 § 2), po drugie z okolicznością, że ludzie materjalme dobrze sytuowani mogliby nie odczuć dole-
[6] 2. Jeżeli przestępstwo popełniono z chęci zysku, sąd obok kary pozbawienia wolności, przepisanej w ustawie, wymierza grzywnę, chyba że skazanie na grzywnę nie byłoby celowe.
Wśród niskich pobudek, na które kodeks zwraca uwagę przy wymiarze kary (por. art. 57 § 1 i 59 § 2), niewątpliwie pierwszorzędną rolę odgrywają pobudki korzyści materialnej, zwane w wypadkach jaskrawych chęcią zysku. Kodeks w pewnych wypadkach wciąga pobudkę taką w obręb pojęcia danego przestępstwa, chęć zysku jest wtedy cechą znamienną, częścią istoty przestępstwa, niema przestępstwa w wypadkach art. 261, 264, 266, jeżeli sprawca działa bez pobudki korzyści materialnej,
[7] Por art. 208—211 i 212, w których kumulatywnie orzeczona grzywna może mieć swoiste znaczenie
[8] Makarewicz, Prawo karne str. 268—272.
[9] Makarewicz, Prawo karne str. 197—203.
[10] Makarewicz, Prawo karne str. 282.
Całość:
- 1. JULJUSZ MAKAREWICZ KODEKS KARNY Z KOMENTARZEM TRZECIE WYDANIE III/III
- (+Pugna+)
- ... Art. 1-65 401-425 Skorowidz . . . 427-467 KODEKS KARNY Z KOMENTARZEM JULJUSZ ...
- Created on 18 October 2026
- 2. JULJUSZ MAKAREWICZ KODEKS KARNY Z KOMENTARZEM TRZECIE WYDANIE II/III
- (+Pugna+)
- ROZDZIAŁ XIII. PRZEDAWNIENIE. Przedawnienie w prawle kamem oznacza zaniechanie ze strony państwa kroków celem doprowadzenia sprawcy do odcierpienia zasłużonej kary — a to z powodu upływu czasu Czy ...
- Created on 18 October 2026
- 3. JULJUSZ MAKAREWICZ KODEKS KARNY Z KOMENTARZEM TRZECIE WYDANIE I/III
- (+Pugna+)
- ... ludobójstwa mamy prawo i moralny obowiązek stosowania kary śmierci. Red. Gazeta Warszawska + JULJUSZ MAKAREWICZ KODEKS KARNY Z KOMENTARZEM TRZECIE WYDANIE LWÓW WYDAWNICTWO ZAKŁADU NARODOWEGO ...






