Operacja policyjna na Ukrainie znajduje się obecnie w martwym punkcie, z wyjątkiem kilku obszarów na różnych frontach. Armia rosyjska powoli, ostrożnie wkracza do miast, odcinając kawałek po kawałku odcinki kontrolowane przez wroga niczym kolbasa . Cywile uciekający z miasta Mariuple muszą stawić czoła azowskiej rękawicy, a wielu uchodźców dzieli się relacjami o strzelaniu do nich i terroryzowaniu ich. Bojownicy „nats-nietoperzy” nie chcą pozwolić swoim zakładnikom na ucieczkę. Nawiasem mówiąc, Azow składa się w dużej mierze z rosyjskojęzycznych mieszkańców Wschodu z regionów Dniepopetrowska i Donbasu. Niezwykle wysoki odsetek z nich wydaje się być byłymi więźniami lub przestępcami zawodowymi, a wykorzystanie przez nich satanistycznych i nazistowskich wyobrażeń zaczyna nabierać większego sensu, gdy to uwzględnisz. To wszystko oczywiście ma sens, jeśli przeczytaszpoprzedni artykuł o ukraińskim bagnie, ale słoiki z dowolną narracją promowaną przez jedną lub drugą stronę. Uczyń z tego fakty, co chcesz.
Ale cywile nie są jedynymi, którzy próbują uciec z konfliktu. Rozmawialiśmy już o kaście celebrytów i kaście dziennikarzy, więc warto poświęcić trochę czasu teraz kaście oligarchów, czyli ludziom, którzy finansują i wspierają Liberalną Demokrację w Rosji (a tak naprawdę w jakimkolwiek demokratycznym kraju).
Tło tej historii powinno być już dobrze zrozumiane, więc mam nadzieję, że uda mi się tutaj uniknąć ponownego wchodzenia w to w szczegóły. Ale żeby upewnić się, że wszyscy są na tej samej stronie i na bieżąco, historia wygląda mniej więcej tak: prozachodnia frakcja sowieckich elit partyjnych implodowała ZSRR. Znacjonalizowane aktywa stały się prywatne, tj. z dnia na dzień można je było zgarnąć. Komunistyczni Żydzi wezwali swoich kapitalistycznych kuzynów w Nowym Jorku, którzy wysłali teczki pełne dolarów, aby wykupić majątek państwowy za grosze; nowa kasta żydowskich oligarchów powstała, by rządzić krajem dzięki nieudolnym pijackim rządom Borysa Jelcyna; Władimir Putin wyłania się jako przywódca kompromisu – marionetka zarówno KGB, jak i oligarchów – ktoś, kto byłby uległy i posłuszny; nowy prezydent zaskakuje wszystkich i włącza część frakcji oligarchów i zaczyna ich aresztować, jednocześnie miażdżąc finansowane przez CIA powstanie czeczeńskie. Putin zaczyna systematycznie umacniać własną bazę sił i nie polegać na partii Jedna Rosja. Między resztą oligarchów a urzędem prezydencji rozwija się niespokojne odprężenie. Putinwygłasza przemówienie, w którym potępia zdradziecką piątą kolumnę w kraju, którą trzeba „wypluć” jak „mucha” w zębach tego kraju. Na tym właśnie teraz stoimy — wszyscy złapani i niecierpliwie oczekujący tego, co będzie dalej.
Oczywiście Putin nie jest jedynym, który mówi o przewrotach i działalności wywrotowej – wystarczy włączyć Fox News lub MSNBC, aby usłyszeć amerykańskich senatorów i ekspertów politycznych, którzy otwarcie wyrażają nadzieję, że oligarchowie obalą Putina. Wspomnieliśmy o tym w poprzednim artykule — była to preferowana strategia postępowania z Rosją przyjęta przez Deep State i niewiele wskazuje na to, że ich plany się zmieniły. Sankcje nałożone na rosyjskich oligarchów wydają się być próbą rozpalenia ognia pod ich tyłkami i skłonienia ich do agitacji za jego obaleniem i zastąpieniem marionetką podobną do Nawalnego. Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego w tym momencie ktoś nie widzi lub nie rozumie natury fabuły. Lindsay Graham nawet wygadał, kiedy dosłownie porównał prezydenta Putina do Cezara i wezwał Brutusa, aby powstał i go zamordował. Co więcej, historia senatu rzymskiego kontra Cezar jest archetypowym przykładem odwiecznego konfliktu między autorytaryzmem a oligarchią. Posunąłbym się nawet do stwierdzenia, że są to jedyne dwie formy rządów, a wszystkie inne modele po prostu leżą pomiędzy dwoma diametralnie przeciwstawnymi końcami.
W jakiejkolwiek autokracji, czy to dyktaturze, przejęciu wojskowym, czy monarchii, jest jeden człowiek, który przejmuje ogromną władzę. Mógł dostać się tam demokratycznie, przez działania wojskowe lub przez urodzenie. Po dojściu do władzy nie ma powodu, by odchodził, więc Autokraci rzadko to robią. Mając taką możliwość, masy wolałyby, a nawet wykorzystałyby swoje prawo do plebiscytu (jeśli taki mają), aby wybrać silnego, charyzmatycznego przywódcę o nieograniczonej władzy, który może przejąć płaszcz ich czempiona. Nawet liberałowie nie mają problemu z przyznaniem, że taka preferencja ludu tak właśnie jest, i po prostu uciekają się do karania mas za ich złe zachowanie i wierzenia w fałszywe syrenie okrzyków populizmu. Do zwolenników oligarchii, masy frustrująco nie podzielają swoich obaw o mechanizmy kontroli i równowagi lub tak zwane wartości i zasady Liberalno-Demokratyczne. Ludzie chcą prawdziwych rozwiązań swoich problemów i postrzegają (słusznie) splątany i skorumpowany system marudzenia interesów i frakcji, który każda oligarchia ustanawia (kontrola i równowaga) jako przeszkodę i wroga. Oczywiście będą próbowali wyznaczyć swego rodzaju Aleksandra Wielkiego, czempiona ludu, aby przebił się przez węzeł gordyjski, jeśli będą mogli. Jeśli okaże się, że jest dobry w swojej pracy, masy wolałyby, aby tam został, ponieważ mogą nie dostać kolejnej szansy na podniesienie jednego z nich do władzy. Ludzie chcą prawdziwych rozwiązań swoich problemów i postrzegają (słusznie) splątany i skorumpowany system marudzenia interesów i frakcji, który każda oligarchia ustanawia (kontrola i równowaga) jako przeszkodę i wroga.
Odłóżmy jednak na razie teorię polityczną na bok i zobaczmy, co sami rosyjscy optymiści powiedzieli o tej sytuacji. Niedawny artykuł Bloombergaokazało się, że żydowski oligarcha Michaił Fridman lamentował nad faktem, że sankcje zostały nałożone na niego i jego przyjaciół, i sprowadzały się do tego, że błagał Waszyngton, by ustąpił, argumentując, że ani on, ani jego przyjaciele nie mają żadnego rzeczywistego wpływu ani władzy nad Putinem. Bez informacji wskazujących na coś przeciwnego równie dobrze możemy przyjąć jego słowa za dobrą monetę — pozycja Putina jest silna i ugruntowana. Jak dotąd nie było nawet cienia buntu ze strony jakiegokolwiek poważnego potencjalnego pretendenta do pozycji współczesnego Brutusa. Zapewne dlatego, że Putin zdecydował się upublicznić przykłady osób, które w mediach społecznościowych lub na ulicach zademonstrowały swoje poparcie dla Ukrainy natychmiastowymi aresztowaniami, grzywnami i aresztowaniami stosowanymi liberalnie (heh!) przez policję i FSB .
Tymczasem prywatne odrzutowce kontynuują masowy exodus do Izraela, Cypru i państw Zatoki Perskiej. Poproszony o skomentowanie kłopotów oligarchów Dmitrij Miedwiediew beztrosko odpowiedział, że być może ci ludzie nie powinni byli inwestować i ulokować swoich pieniędzy na Zachodzie i dodał, że on sam nie ma żadnych mieszkań w Miami ani willi we Włoszech. Wtedy bez wątpienia wzruszył ramionami, zanim wyszeptał: „Dostajesz to, na co zasłużyłeś!” jednocześnie celując w kamerę pistoletem palcowym i wykrzykując „pow” ustami…
W porządku, ozdobiłem odrobinę w ostatniej części. Ale Kreml z pewnością nie okazywał żadnej litości. Albo dostaniesz program i poprze interwencję wojskową i starcie z Rosją, albo sam wyjdziesz na zdrajcę piątej kolumny. W rzeczywistości wielu rosyjskich optymistów otwarcie i publicznie opowiedziało się po stronie Putina. Są to tak zwane siły „zgodne z Putinem” w kraju i powiemy o nich więcej w kolejnym artykule.
Kluczowym wnioskiem jest to, że trwające prawie dwie dekady odprężenie w Rosji między frakcjami prozachodnimi i prorosyjskimi zostało teraz całkowicie rozbite. Prezydent Putin wykonał grę, aby skonsolidować większą władzę i skierować kraj w kierunku autarkii i autokracji, apelując o poparcie narodu. Jego niedawne przemówienie na stadionie w Moskwie było czymś, czego nie widuje się u niego często — ostatni raz widzieliśmy coś porównywalnego, gdy pojawił się na scenie po zwycięstwie wyborczym w 2018 roku i emocjonalnie podziękował Rosjanom za ponowne -wybierając go ponownie. Ale w większości Putin rzadko wykorzystywał masowe wiece jako instrument polityczny, woląc transmitować konferencje z ministrami i wygłaszać wcześniej przygotowane przemówienia wideo. W tym sensie jest zupełnie niepodobny do Trumpa, który zbudował cały swój ruch na swoich energicznych wiecach politycznych, podczas których godzinami szydził i dyskredytował swoich osobistych i politycznych przeciwników przed wniebowziętym tłumem. Jego populistyczny apel do narodu rosyjskiego spotkał się z mocą: stadion był przepełniony, a przed nim tłumy.
Tym posunięciem Putin udowodnił, że ma za sobą Rosjan.
Nawiasem mówiąc, nic z tego nie jest szczególnie zaskakujące ani nieoczekiwane. Ludzka polityka ma naturalny kurs. Tak jak zachodzą ciągłe procesy dezintegracji i entropii, tak też zachodzą procesy budowania porządku. Kraje mogą przekształcić się w najbardziej zdeprawowane formy Liberalnej Demokracji, jakie można sobie wyobrazić, ale droga powrotna do normalności zawsze pozostaje otwarta. Proces, dzięki któremu to się dzieje, jest następujący: Demokracja masowa ====> Populizm ====> Autokracja ====> Monarchia.
Mając szansę zagłosować w wyborach krajowych, ludzie poprą i wybiorą silnego prawicowego lidera z populistycznym programem. To nie spekulacje, to po prostu efekt obserwowania ostatnich kilku stuleci trendów politycznych na świecie. Po objęciu urzędu przez populistycznego czempiona ludzie przy pierwszej sposobności zamierzają przekazać mu całą ziemską władzę, jakiej potrzebuje, aby rozwiązać nękające kraj problemy. Jeśli mu się to uda, ludzie pobłogosławią go, życzą długich lat sprawowania urzędu i mają nadzieję, że wymyśli wiarygodną strategię sukcesji. Niewielu wpadnie w szał na myśl, że łamana jest święta demokratyczna zasada podziału władzy, ograniczenia kadencji i tak dalej. Jeśli we mnie wątpisz,
Trump rzeczywiście miał swój moment Rubikonu i, jak wszyscy widzieliśmy, zatonął w nurcie, ostatecznie sprzedając swoich zwolenników i rezygnując z jakiejkolwiek realnej szansy na pozostawienie trwałej spuścizny. Putin, w ostrym kontraście, już zdobył Rzym. Warto wspomnieć, że miłosierdzie jest cechą szczególnie rozpowszechnioną u niezwykłych ludzi, co w konsekwencji jest zgubą wielu wielkich ludzi. Możemy mieć tylko nadzieję, że Putin odmówi porzuconym optymistom błagającym o ponowne przyjęcie i ułaskawienie za ich nielojalność. Miłosierdzie powinno być zarezerwowane dla ludzi, a nie dla zdradzieckich międzynarodowych elit oligarchicznych, które bardziej niż ktokolwiek inny zasługują na żniwo naszego niezadowolenia.
https://www.theoccidentalobserver.net/2022/03/23/the-great-russian-restoration-vi-the-retreat-of-the-oligarchs/






