Słynny „łowca nazistów” powiedział to wprost: Żydzi to ludobójcy ! mordowali Polaków

Na początek piszmy - Żydowskie Obozy Koncentracyjne (NKWD). Żyd Naftaly Aronowicz Frenkel prowadził około 200 obozów koncentracyjnych NKWD w których naczelnikami bez wyjątku byli żydzi. To żyd Naftaly Aronowicz Frenkel wprowadził system „kotłów”, który zebrał takie żniwo na budowie Kanału Białomorskiego i w wielu innych, mniej znanych miejscach. To żyd Naftaly Aronowicz Frenkel sformułował spiżową regułę, która dotrwała niemalże do naszych czasów, a w Korei Płn. trwa nadal: „z więźnia musimy wycisnąć wszystko w ciągu pierwszych trzech miesięcy – potem nic nam po nim”. Całością obozów zarządzał żyd Beria.

Dr Efraim Zuroff, żydowski historyk znany również jako ostatni łowca nazistów, obawia się zrównania nazizmu i komunizmu. Jego zdaniem w ten sposób narody Europy Środkowej i Wschodniej chcą umniejszyć swój udział w Holokauście. Pojawiałaby się bowiem możliwość oskarżenia narodu żydowskiego o zbrodnie ludobójstwa.

Tak napisał w swoim materiale zamieszczonym w „The Jerusalem Post”

cytat :
"O co tak naprawdę chodzi. Chodzi o zamach na największą z największych świętości! Polacy chcą być jak Żydzi, nie jak zwierzaki-goje! Stwierdzili, że chcą im zabrać HOLOKAUST! O to chodzi. Polacy chcą tego samego, co żydzi i nie chcą cicho siedzieć. Taki jest powód „agresji”, która jest skoordynowaną odpowiedzią na próbę ustawiania się na tym samym piedestale, gdzie stoi naród wybrany. Tego żydzi nie mogą wprost znieść i dlatego im puściły nerwy i zwieracze.

I powtórzę: ekshumację w Jedwabnem zacząłbym już, w piątek, 2 lutego A.D. 2018. Prof. Szwgrzyk dostałby polecenie, aby zacząć NATYCHMIAST! t " pisze  jeszcze tak Dr Efraim Zuroff w swoim materiale- cytat :

 "Od momentu upadku ZSRR, próbuje się zrównać komunizm i nazizm. W ten sposób narody Europy Środkowej i Wschodniej dążą do uznania komunistycznych zbrodni za ludobójstwo.
 "że wśród komunistów było wielu Żydów. W ten sposób możliwe będzie uznanie, że Żydzi są współodpowiedzialni za terror i zbrodnie, do jakich dopuszczono się na terenach opanowanych przez Armię Czerwoną. "
 " iż sprawa odpowiedzialności za Holokaust została przez Izrael mocno zaniedbana i teraz państwo zbiera owoce swojej bezczynności."


Warto zaznaczyć, że mówiąc o dużym udziale osób wyznania mojżeszowego w komunistycznych strukturach, Zuroff ma całkowitą rację.

Zgodnie z dokumentem pochodzącym z 1945 r. skierowanym o Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych Ławrientija Berii informowano, że ok 50 proc. kierownictwa polskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego stanowili Żydzi. To ci żydzi niejednokrotnie uczestniczyli w zbrodniach ludobójstwa w Katyniu, Miednoje i wielu innych miejsc zbrodni na Polskim narodzie.

Tak było to Żydzi mordowali polaków - za co ? za ratowanie im życia spod Niemieckiej kuli ! Oto fakty i przykłady ustalone w IPN.

Negowanie znaczenia roli Żydów w służbie NKWD jest sprzeczne z podstawowymi faktami ustalonymi przez historyków. Prof. Andrzej Paczkowski sformułował tę tezę jako „nadreprezentacją Żydów w UB”. Jednoznacznie pisze o „nadreprezentatywności Żydów w UB” inny czołowy historyk IPN-owski dr hab. Jan Żaryn w swym opracowaniu „Wokół pogromu kieleckiego” (Warszawa 2006, s. 86). O bardzo niefortunnych dysproporcjach, wynikających z nadmiernej liczebności Żydów w UB, pisali również niejednokrotnie dużo rzetelniejsi od Grossa autorzy żydowscy, np. Michael Chęciński, były funkcjonariusz informacji wojskowej LWP, w wydanej w 1982 r. w Nowym Jorku książce „Poland. Communism, Nationalism, Anti-semitism” (s. 63-64). Żydowski autor wydanej w Paryżu w 1984 r. książki „Les Juifs en Pologne et Solidarność” („Żydzi w Polsce i Solidarność”) Michel Wiewiórka pisał na s. 122: „Ministerstwo spraw wewnętrznych, zwłaszcza za wyjątkiem samego ministra, było kierowane w różnych departamentach przez Żydów, podczas gdy doradcy sowieccy zapewniali kontrolę jego działalności”.

Na szeregu stronach „Strachu” Gross stara się całkowicie zanegować wobec amerykańskich czytelników jakiekolwiek znaczenie roli Żydów w UB. Równocześnie jednak ten sam Gross całkowicie przemilcza istotne wpływy, wręcz dominację żydowskich komunistów w innych sferach władzy, takich jak sądownictwo, propaganda czy gospodarka. W ponad 50-stronicowej części książki poświęconej „żydokomunie” nawet jednym zdaniem nie wspomina o tym amerykańskim czytelnikom, cynicznie utrzymując ich w totalnej nieświadomości na ten temat. Rola Żydów w bezpiece, jej wyjątkowość polegała nie tylko na nadmiernej liczebności, lecz także na splamieniu się przez bardzo wielu żydowskich funkcjonariuszy UB przykładami ogromnego okrucieństwa, brakiem jakichkolwiek skrupułów i brutalnym łamaniem prawa wobec polskich więźniów politycznych. Rzecz znamienna – złowieszcza rola żydowskich funkcjonariuszy jest widoczna w każdej bardziej znaczącej zbrodni UB, od ludobójczych mordów w obozie w Świętochłowicach począwszy, poprzez sądowe mordy na generale Fieldorfie „Nilu” i rotmistrzu Pileckim po proces gen. Tatara i współoskarżonych wyższych wojskowych.

Główni winowajcy zabójstwa tego polskiego bohatera to w przeważającej części żydowscy komuniści. Była wśród nich czerwona prokurator Helena Wolińska (Fajga Mindla-Danielak), która zadecydowała o bezprawnym aresztowaniu gen. Fieldorfa, a później równie bezprawnie przedłużała czas jego aresztowania. Wyrok śmierci na generała w sfabrykowanym procesie wydała sędzia komunistka żydowskiego pochodzenia Maria Gurowska z domu Sand, córka Moryca i Frajdy z domu Einseman. Dodajmy do tego żydowskie pochodzenie trzech z czterech osób wchodzących w skład kolegium Sądu Najwyższego, które zatwierdziły wyrok śmierci na polskiego bohatera (sędziego dr. Emila Merza, sędziego Gustawa Auscalera i prokurator Pauliny Kern). Cała trójka później dożywała ostatnich lat swego życia w Izraelu. Przypomnijmy również, że wcześniej w rozprawie pierwszej instancji oskarżał gen. „Nila” jeden z najbezwzględniejszych prokuratorów żydowskiego pochodzenia Benjamin Wajsblech. Dodajmy, że prawdopodobnie sam Józef Różański (Goldberg) wręczał przesłuchującemu gen. Fieldorfa porucznikowi Kazimierzowi Górskiemu tzw. pytajniki, tj. odpowiednio spisane zestawy pytań, które miał zadawać więźniowi (wg P. Lipiński, Temat życia: wina, Magazyn „Gazety Wyborczej”, 18 listopada 1994 r.). Warto przypomnieć w tym kontekście fragment rozmowy Sławomira Bilaka z Marią Fieldorf-Czarską, córką zamordowanego generała. Powiedziała ona m.in.: „Pytam się dlaczego nikt nie mówi, że w sprawie mojego ojca występowali wyłącznie sami Żydzi? Nie wiem, dlaczego w Polsce wobec obywatela polskiego oskarżali i sądzili Żydzi” (cyt. za: Temida oczy ma zamknięte. Nikt nie odpowie za śmierć mojego ojca, „Nasza Polska”, 24 lutego 1999 r.). Przypomnijmy teraz jakże haniebną sprawę wydania wyroku śmierci na jednego z największych polskich bohaterów rotmistrza Witolda Pileckiego i stracenia go w 1948 roku.

Człowieka, który dobrowolnie dał się aresztować, aby trafić do Oświęcimia i zbadać prawdę o sytuacji w obozie, a później stał się tam twórcą pierwszej obozowej konspiracji. Oficera, którego wybitny angielski historyk Michael Foot nazwał „sumieniem walczącej przeciw hitlerowcom Europy” i jedną z kilku najwybitniejszych i najodważniejszych postaci europejskiego Ruchu Oporu. Otóż – jak pisał na temat sprawy rotmistrza Pileckiego i współoskarżonych z nim w procesie Tadeusz M. Płużański: „Wyroki zapadły już wcześniej – wydał je dyrektor departamentu śledczego MBP Józef Goldberg Różański. Podczas jednego z przesłuchań powiedział Płużańskiemu: „Ciebie nic nie uratuje. Masz u mnie dwa wyroki śmierci.

 

Przyjdą, wyprowadzą, pieprzną ci w łeb, i to będzie taka zwykła ludzka śmierć” (por. T.M. Płużański, Prokurator zadań specjalnych, „Najwyższy Czas”, 5 października 2002 r.). Warto przy okazji stwierdzić, że jednym z członków kolegium Najwyższego Sądu Wojskowego, który 3 maja 1948 r. zatwierdził wyrok śmierci na Pileckim, wykonany 25 maja 1948 r., był sędzia Leo Hochberg, syn Saula Szoela (wg T.M. Płużański, Prawnicy II RP, komunistyczni zbrodniarze, „Najwyższy Czas”, 27 października 2001 r.). Pominę tu szersze relacjonowanie jednej z najczęściej przypominanych zbrodni – ludobójczego wymordowania około 1650 niewinnych więźniów w ciągu niecałego roku przez Salomona Morela i podległych mu żydowskich oprawców z UB (zob. na ten temat szerzej książkę autora jakże rzetelnego żydowskiego samo-rozrachunku Johna Sacka „Oko za oko”, Gliwice 1995). Przypomnę tu tylko jedną z ulubionych „zabaw” ludobójczego „kata ze Świętochłowic” S. Morela, polegającą na ustawianiu piramid z ludzi, którym kazał się kłaść czwórkami jedni na drugich.

Gdy stos ciał był już dostatecznie duży, wskakiwał na nich, by jeszcze zwiększyć ciężar. Po takich „zabawach” ludzie z górnych części stosu wychodzili w najlepszym wypadku z połamanymi żebrami, natomiast dolna czwórka lądowała w kostnicy. Dużo mniej znane są późniejsze zbrodnie, popełnione przez Morela na młodocianych polskich więźniach politycznych „reedukowanych” w obozie w Jaworznie. Morel zastąpił tam na stanowisku komendanta kapitana NKWD Iwana Mordasowa. W książce Marka J. Chodakiewicza, „Żydzi i Polacy 1918-1945” (Warszawa 2000, s. 410), czytamy: „Między 1945 a 1949 rokiem w obozie w Jaworznie zmarło około 10 tysięcy więźniów”. Te aż tak przerażające dane liczbowe brzmią wprost niewiarygodnie i wymagają gruntownego sprawdzenia, choć Chodakiewicz przytacza je za źródłową pracą M. Wyrwicha, („Łagier Jaworzno”, Warszawa 1995). Różne relacje potwierdzają w każdym razie wyjątkowe okrucieństwo okazywane wobec młodocianych polskich więźniów przez komendanta Morela. Począwszy od witania przez niego kolejnych transportów młodocianych więźniów typowym dlań powitaniem: „Popatrzcie na słońce, bo niektórzy widzą je po raz ostatni!”. Czy słowami: „Jesteście bandytami, pokażemy wam tutaj, co znaczy wojowanie przeciwko władzy ludowej”. (Oba cytaty za tekstem napisanego przez Mieczysława Wiełę „Listu otwartego do premiera rządu RP” („Jaworzniacy” nr 2/29 z lutego 1999 r.). Poza katuszami fizycznymi Morel lubił zadawać swoim ofiarom różne udręki psychiczne. Na przykład kazał pisać po tysiąc razy: „Nienawidzę Piłsudskiego” (wg M. Wyrwich, „Łagier Jaworzno”, Warszawa 1995, s. 90). Ludobójczy zbrodniarz S. Morel otrzymywał polską rentę – mniej więcej 5 tys. zł. Czołowy historyk IPN dr hab. Jan Żaryn pisał niedawno: ”Doświadczenia z lat 1944-1945 jedynie utrwalały stereotyp żydokomuny”. „NKWD przy pomocy pozostałych Żydów urządza krwawe orgie’ – meldował Władysław Liniarski „Mścisław”, komendant Okręgu AK w Białymstoku w styczniu 1945 r. do „polskiego Londynu” (…). Polacy po wojnie, używając hasła „żydokomuna”, posługiwali się zatem stereotypem wytworzonym przez samych Żydów komunistów.

Żydzi stawali się zatem współodpowiedzialnymi za cierpienia Polaków, w tym za utratę – po raz kolejny – niepodległości państwowej. Do rodzin docierały szczegóły tortur, jakim byli poddawani w ubeckich kazamatach ich najbliżsi – często żołnierze podziemia niepodległościowego. „Gdy wyszedłem z karceru, zaraz wzięli mnie na górę i enkawudzista Faber [Samuel Faber - przypis J. Żaryna], (kto on był, nie wiem, czy to Polak, czy Rosjanin, na pewno Żyd) (…) kazał mnie związać. Zawiązali mi usta szmatą i między ręce i nogi wsadzili mi kij, na którym mnie zawiesili, po czym do nosa zaczęli mi wlewać chyba ropę. Po jakimś czasie przestali. Przytomności nie straciłem, więc wszystko do końca czułem. Dostałem od tego krwotoku (…)’ – wspominał Jakub Górski „Jurand”, żołnierz AK” (…). Inny działacz podziemia niepodległościowego, Mieczysław Grygorcewicz, tak zapamiętał pierwsze dni pobytu w areszcie NKWD i UB w Warszawie: „(…) Na pytania zadawane przez Józefa Światłę – szefa Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa początkowo nie odpowiadałem, byłem obojętny na wszystkie groźby i krzyki, opanowała mnie apatia, przede mną stanęła wizja śmierci. Przecież jestem w rękach wroga, i to w rękach żydowskich, których w UB nie brakowało. Poczułem do nich ogromny wstręt, przecież miałem do czynienia z szumowiną społeczną, przeważnie wychowaną w rynsztoku nalewkowskim”. „Józef Światło – Żyd z pochodzenia, mając pistolet w ręku, oświadczył mi, że jeżeli nie podam swego miejsca zamieszkania, strzeli mi w łeb (…)”. Światło przyprowadził Halickiego, kierownika sekcji śledczej, który również był Żydem, i ten rozpoczął śledztwo wstępne (…). Oficerowie ubowscy zmieniali się często (…). Szczególnie jeden z nich brutalnie i ordynarnie do mnie się odzywał, groził karą śmierci bez sądu. Jak się później dowiedziałem od śledczego porucznika Łojki – był to sam Józef Różański (Józef Goldberg), zastępca Radkiewicza, ministra bezpieczeństwa. W takiej sytuacji i wśród tej zgrai ubeckiej byłem przygotowany na najgorsze, nawet na rozstrzelanie (…)”. (cyt. za J. Żaryn, Hierarchia Kościoła katolickiego wobec relacji polsko-żydowskich w latach 1945-1947, we: „Wokół pogromu kieleckiego”, Warszawa 2006, s. 86-88)”.

 

Przypomnijmy, że wymieniony tu Józef Różański (Goldberg), dyrektor Departamentu Śledczego w MBP zyskał sobie zasłużoną sławę najokrutniejszego kata bezpieki. Od byłego oficera AK Kazimierza Moczarskiego, który był jedną z ofiar „piekielnego śledztwa” prowadzonego pod nadzorem Różańskiego, wiemy, jakie były metody katowania więźniów przesłuchiwanych w MBP. Spośród 49 rodzajów maltretowania i tortur, którym go poddawano, Moczarski wymienił m.in.: „1. bicie pałką gumową specjalnie uczulonych miejsc ciała (np. nasady nosa, podbródka i gruczołów śluzowych, wystających części łopatek itp.); 2. bicie batem, obciągniętym w tzw. lepką gumę, wierzchniej części nagich stóp – szczególnie bolesna operacja torturowa; 3. bicie pałką gumową w pięty (seria po 10 uderzeń na piętę – kilka razy dziennie); 4. wyrywanie włosów ze skroni i karku (tzw. podskubywanie gęsi), z brody, z piersi oraz z krocza i narządów płciowych; 5. miażdżenie palców między trzema ołówkami (…); 6. przypalanie rozżarzonym papierosem okolicy ust i oczu; (…) 8. zmuszanie do niespania przez okres 7-9 dni (…)” (cyt. za K. Moczarski, Piekielne śledztwo, „Odrodzenie”, 21 stycznia 1989 r.).

Dygnitarz MBP – Józef Światło nadzorował tajne więzienie w Miedzeszynie, gdzie do metod wydobywania zeznań należało m.in. skazywanie na klęczenie na podłodze z cegieł z podniesionymi do góry rękami przez 5 godzin, przepędzanie nago korytarzami z jednoczesnym chłostaniem stalowymi prętami, bicie pałką splecioną ze stalowych drutów (wg T. Grotowicz, Józef Światło, „Nasza Polska”, 22 lipca 1998 r.). O tych wszystkich okrucieństwach i zbrodniach żydowskich katów z UB nie znajdziemy nawet jednego zdania informacji w książkach J. T. Grossa, tak chętnie i obszernie rozpisującego się o zbrodniach popełnionych przez Polaków na Żydach. Warto przypomnieć, że Różański (Goldberg) był odpowiedzialny za działanie tajnej grupy ubeckich morderców, którzy na jego polecenie potajemnie mordowali w lesie wybranych żołnierzy AK i porywanych z ulicy ludzi. Tak zamordowano m.in. formalnie zwolnionego z aresztu ks. Antoniego Dąbrowskiego, byłego kapelana 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej (27 DP AK).

W marcu 1944 27 DP AK liczyła około 6000 żołnierzy. Wśród skrytobójczo zamordowanych po wywiezieniu z więzienia do lasu był m.in. pułkownik AK Aleksander Bielecki, na którym bezpiece nie udało się wymusić oczekiwanych zeznań, oraz jego żona. Warto przypomnieć, że żydowski komunista Leon Kasman, przez wiele lat redaktor naczelny organu KC PZPR „Trybuny Ludu”, był tym działaczem, który najgwałtowniej nawoływał do zaostrzenia represji wobec przeciwników politycznych podczas obrad Biura Politycznego KC PPR w październiku 1944 roku. „Wsławił się” wówczas powiedzeniem: „Przerażenie ogarnia, że w tej Polsce, w której partia jest hegemonem, nie spadła nawet jedna głowa” (cyt. za P. Lipiński, Bolesław Niejasny, Magazyn „Gazety Wyborczej”, 3 maja 2000 r.). I głowy polskich patriotów, głównie AK-owców, zaczęły spadać w przyspieszonym tempie na skutek rozpętanej wówczas pierwszej wielkiej fali terroru przeciw Narodowi. I tak np. w grudniu 1944 r. doszło do rozstrzelania pięciu AK-owców w piwnicy domu przed Zamkiem Lubelskim. Ich sprawę prowadził prokurator wojskowy narodowości żydowskiej (wg. mgr Marek Kolasiński, sędzia Sądu Apelacyjnego w Lublinie, „Raport o sądowych morderstwach”, Warszawa 1994, s. 108). Jaskrawe przykłady okrucieństwa żydowskich śledczych wobec przesłuchiwanych polskich oficerów znajdujemy w tzw. sprawie bydgoskiej. Jerzy Poksiński opisał np., jak to „kpt. Mateusz Frydman chwytał przesłuchiwanych oficerów za gardło i tłukł ich głową o ściany, powiedział do majora Krzysika: „Zastrzelę cię, a grób zaorzę, aby ci Anders nie mógł pomnika wystawić” (por. J. Poksiński, „TUN. Tatar – Utnik – Nowicki”, Warszawa 1992, s. 38). W sprawie bydgoskiej zmarł zamęczony płk Józef de Meksz. W toku innej sfabrykowanej sprawy niewinnych oficerów, tzw. sprawy zamojsko-bydgoskiej, zmarł zamęczony w więzieniu płk Julian Załęski. Stracił on życie jako ofiara okrutnych tortur nakazanych przez jednego z najbezwzględniejszych żydowskich oprawców – szefa Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego płk. Stefana Kuhla, zwanego „krwawym Kuhlem” (por. A.K. Kunert – J. Poksiński, Płk Stefan Kuhl, „Życie Warszawy”, 24 lutego 1993 r.). Dyrektor departamentu V MBP żydowską komunistkę Lunę Brystygierową, wyspecjalizowaną w prześladowaniu Kościoła katolickiego i inteligencji patriotycznej, nazywano „Krwawą Luną” z powodu wyjątkowej bezwzględności, z jaką przesłuchiwała więźniów. Żołnierz AK i były więzień polityczny Anna Rószkiewicz-Litwinowiczowa pisała w swych wspomnieniach, iż: „Julia Brystygierowa słynęła z sadystycznych tortur zadawanych młodym więźniom.

W czasie przesłuchań we Lwowie wsadzała więźniom genitalia do szuflady, gwałtownie ją zatrzaskując. Była zboczona na punkcie seksualnym, i tu miała pole do popisu” (por. A. Rószkiewicz – Litwinowiczowa, Trudne decyzje. Kontrwywiad Okręgu Warszawa AK 1943-1944. Więzienie 1949-1954, Warszawa 1991, s. 106). Do najhaniebniejszych spraw należało aresztowanie w 1947 r. na podstawie sfabrykowanych oskarżeń majora Mieczysława Słabego, byłego lekarza westerplatczyków, najsłynniejszej bohaterskiej formacji polskiej wojny obronnej 1939 roku. Major Słaby już po kilku miesiącach przesłuchań zmarł w wieku zaledwie 42 lat na skutek ran odniesionych podczas śledztwa. Jego sprawę prowadził wiceprokurator mjr S.D. Mojsezon (Mojżeszowicz), Żyd z pochodzenia. On to napisał własnoręczne rzekome „zeznania” mjr. Słabego, przyznającego się w nich do tego, jakoby „działał na szkodę państwa polskiego”. Majora Słabego nakłoniono zaś odpowiednimi metodami do podpisania sformułowanych przez prokuratora Mojsezona zeznań. Skatowany major umarł przed skazaniem i wyrokiem. Na wyjaśnienie ciągle czeka po dwukrotnych umorzeniach śledztwa (w 1993 i 1995 r.) sprawa kulisów śmierci w gmachu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego jednego z bohaterów książki Aleksandra Kamińskiego z batalionu „Zośka” – Jana Rodowicza ps. „Anoda”. Był jedną z postaci słynnych z niewiarygodnej wręcz odwagi, poświęcenia i zdolności do ryzyka. Za swe wojenne zasługi był odznaczony Krzyżem Walecznych (dwukrotnie) i Krzyżem Virtuti Militari. Wszechstronnie uzdolniony, studiował na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, gdy padł ofiarą represji. Aresztowano go w wigilię Bożego Narodzenia 1948 r. i zabrano do ubeckiej katowni.

 

 

Jego przesłuchiwaniami kierował naczelnik V Departamentu MBP major żydowskiego pochodzenia Wiktor Herer (później profesor ekonomii). Zaledwie w dwa tygodnie po aresztowaniu legendarny „Anoda” zginął w gmachu MBP. Z informacji złożonych w prokuraturze przez innego członka batalionu „Zośka”, uwięzionego w tym samym czasie, co „Anoda”, Rodowicz został zastrzelony przez Bronisława K. z MBP. Były naczelnik w MBP Wiktor Herer zaprzeczył wersji o zamordowaniu „Anody”. Podtrzymał starą oficjalną wersję, jakoby „Anoda” popełnił samobójstwo, skacząc na parapet otwartego okna i wyskakując z czwartego piętra. Wersja ta wydaje się dość nieprawdopodobna, choćby ze względu na to, że był wówczas środek zimy – 7 stycznia 1949 r. Jak więc wytłumaczyć twierdzenie, że w takim czasie w budynku MBP na czwartym piętrze było otwarte okno? Generalnie ciągle za mało znane są liczne zbrodnie popełnione w różnych województwach na polecenie i pod dowództwem miejscowych żydowskich ubeków. Typowym przykładem pod tym względem jest sprawa zbrodni na 16 Polakach – zdemobilizowanych żołnierzach AK i NSZ dokonanej w Siedlcach 12 i 13 kwietnia 1945 roku.

W toku postępowania prokuratorskiego w latach 90. bezspornie udowodniono, że mordu dokonali pracownicy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Siedlcach. W czasie zbrodni szefem ówczesnego UB w Siedlcach był por. Edward Słowik, oficer narodowości żydowskiej, mający za „doradcę” oficera NKWD – majora Timoszenkę. W momencie zbrodni w całym ówczesnym siedleckim UB na około 50 pracowników, około 20 było narodowości żydowskiej. Według historyka Marka J. Chodakiewicza, większość uczestników porwań i zabójstw 16 byłych żołnierzy podziemia niepodległościowego w Siedlcach, a wśród nich Braun (Bronek) Blumsztajn i Hersz Blumsztajn, została przeniesiona służbowo do innych miejscowości (por. M.J. Chodakiewicz, op. cit., s. 466). Spośród zbrodniczych oficerów śledczych żydowskiego pochodzenia warto osobno wymienić majora (Izaaka) Ignacego Maciechowskiego, zastępcę szefa Wydziału IV GZI w latach 1949-1951. Według raportu komisji Mazura prowadził on śledztwo wymierzone przeciw gen. Tatarowi, płk. Uziębło, płk. Sidorskiemu, płk. Barbasiewiczowi, płk. Jurkowskiemu i mjr. Wackowi przy użyciu bardzo brutalnych metod przesłuchań. Kilku z torturowanych przez Maciechowskiego oficerów po przyznaniu się do „win” zostało skazanych przez stalinowskie sądy na karę śmierci, płk Ścibor, płk Barbasiewicz i płk Sidorski (por. T. Grotowicz, Ignacy Maciechowski, „Nasza Polska” z 10 lutego 1999). Osobny obszerny temat, który tu przedstawiam bardzo skrótowo, to sprawa rozlicznych odpowiedzialnych sędziów żydowskiego pochodzenia typu wspomnianej już prokurator Heleny Wolińskiej (Fajgi Mindla-Danielak) czy sędzi Marii Gurowskiej. Wymieńmy tu m.in. takie osoby, jak zastępcę prokuratora generalnego PRL Henryka Podlaskiego, zastępcę szefa Najwyższego Sądu Wojskowego i szefa Zarządu Wojskowego Oskara Szyję Karlinera (doprowadził on do takiego opanowania stanowisk w tym zarządzie przez oficerów żydowskiego pochodzenia, że instytucję tę złośliwie nazywano „Naczelnym Rabinatem Wojska Polskiego”), szefa Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego płk. Stefana Kuhla, prokuratora Benjamina Wajsblecha, sędziego Stefana Michnika, ppłk. Filipa Barskiego (Badnera), kpt. Franciszka Kapczuka (Nataniela Trau), prokuratora Henryka Holdera, sędziego Najwyższego Sądu Wojskowego Marcina Danziga, sędziego płk. Zygmunta Wizelberga, sędziego Aleksandra Wareckiego (Weishaupta), prokuratora płk. Kazimierza Graffa, sędziego Emila Merza, płk. Józefa Feldmana, płk. Maksymiliana Lityńskiego, płk. Mariana Frenkla, płk. Nauma Lewandowskiego, prokuratorów w Prokuraturze Generalnej: Benedykta Jodelisa, Paulinę Kern, płk. Feliksa Aspisa, płk. Eugeniusza Landsberga. Dość przypomnieć, że tylko w 1968 r. wyjechało około 1000 osób z dawnego aparatu władzy, skompromitowanych udziałem w służbach specjalnych UB, etc. (według informacji podanej 12 marca 1993 r. w audycji telewizyjnej przez wybitnego badacza najnowszej historii płk. J. Poksińskiego). A przypomnijmy, że część żydowskich ubeków i morderców sądowych, najbardziej skompromitowanych działaniami w aparacie terroru, opuściła Polskę już wcześniej, w pierwszych latach po 1956 r.

Porównajmy te dane ze skrajnie próbującym pomniejszyć rolę Żydów w aparacie represji J.T. Grossem, wypisującym uwagi o „paru tuzinach Żydów” , „działających jako pachołki Stalina”. Wspomnę tu tylko bardzo skrótowo o kilku mało świetlanych postaciach z kręgu sądownictwa. Do najbardziej bezwzględnych prokuratorów żydowskiego pochodzenia należał Kazimierz Graff, syn kupca Maurycego Graffa i nauczycielki Gustawy Simoberg, były przewodniczący Warszawskiego Akademickiego Komitetu Antygettowego w latach 1937-1938. 26 lutego 1946 r. jako wiceprokurator Wydziału do Spraw Doraźnych Sądu Okręgowego w Siedlcach podczas sesji wyjazdowej w Sokołowie Podlaskim doprowadził do skazania na karę śmierci 10 żołnierzy AK. Już następnego dnia Graff wydał rozkaz rozstrzelania skazanych AK-owców, „aby nie zdążyli złożyć przysługującej im z mocy prawa prośby o ułaskawienie” (wg: T.M. Płużański, „Przypadek prokuratora Graffa”, „Najwyższy Czas”, 6 lipca 2002 r.). Dzięki swej bezwzględności po serii mordów sądowych Graff szybko awansował do rangi zastępcy Naczelnego Prokuratora Wojskowego w randze pułkownika. Był głównym oskarżycielem w sprawie Konspiracyjnego Wojska Polskiego dowodzonego przez kpt. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”, doprowadzając do wydania wyroków śmierci na „Warszyca” i szereg innych współoskarżonych. Główna Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu ustaliła, że w sprawie tej „miało miejsce morderstwo sądowe” (por. tamże). Graff „zasłynął” m.in. jako współautor aktu oskarżenia w sfabrykowanym procesie gen. S. Tatara i innych wyższych wojskowych, mającym wykryć „spisek w wojsku” (por. tamże). Opracowany przezeń akt oskarżenia uznany został jednak za zawierający wiele oskarżeń „zbyt naiwnych i musieli go przerabiać dwaj dużo bardziej doświadczeni od Graffa spece od stalinowskich śledztw – A. Fejgin i J. Różański.

 

Morderca sądowy Stefan Michnik, brat obecnego redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Adama Michnika, błyskawicznie awansował w wieku zaledwie 27 lat do rangi kapitana, mimo że nie posiadał matury. „Zasłużył się” tak swą gorliwością w sfabrykowanych procesach politycznych. Już jako podporucznik był sędzią wydającym wyroki w sfabrykowanych procesach mjr. Zefiryna Machalli, płk. Maksymiliana Chojeckiego, mjr. Jerzego Lewandowskiego, płk. Stanisława Weckiego, mjr. Zenona Tarasiewicza, ppłk. Romualda Sidorskiego, ppłk. Aleksandra Kowalskiego. 10 stycznia 1952 r. stracono w wieku 37 lat skazanego na śmierć przez Stefana. Michnika mjr. Z. Machallę (został zrehabilitowany pośmiertnie 4 maja 1956 r.).

8 grudnia 1954 r. zmarł w niecały miesiąc po udzieleniu mu przerwy w wykonaniu kary więzienia skazany przez Michnika na karę 13 lat więzienia płk Stanisław Wecki. Na szczęście nie wykonano wyroków śmierci na skazanych przez S. Michnika na śmierć płk. M. Chojeckim i mjr. J. Lewandowskim. W 1951 r. został stracony z wyroku S. Michnika mjr Karol Sęk (w procesie podlaskiego NSZ – zbrodnia całkowicie nieznana. Tak Stefan Michnik skazywał żołnierzy NSZ na śmierć. Karol Sęk to jedna z piękniejszych kart patriotycznych. W wieku 16 lat zerwał godło niemieckie, później uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej. W czasie II wojny światowej więzień Majdanka, żołnierz NOW i NSZ. Życie dla Polski zostało przerwane 7 czerwca 1952 r. decyzją Stefana Michnika, brata Adama Michnika. Karol Sęk zginął zamordowany w więzieniu. W tym samym procesie podlaskiego NSZ Stefan Michnik wydał jeszcze dwa wyroki śmierci: jeden wykonano (na Stanisławie Okunińskim), inny (na Tadeuszu Moniuszce) złagodzono na dożywocie. W „Życiu” z 11 lutego 1999 r. podano, że według informacji redakcji S. Michnik wydał około 20 wyroków śmierci w procesach politycznych. . Prof. Witold Kulesza, ówczesny szef pionu śledczego IPN, szumnie zapowiadał, że Instytut Pamięci Narodowej będzie się domagał ekstradycji Stefana Michnika. Ciekawe, jakie to względy (czyżby troska o to, żeby nie osłabiać „autorytetu” Adama Michnika?) zdecydowały o wycofaniu się z tej zapowiedzi? Warto przy tym zapytać, dlaczego kieresowskim władzom IPN zabrakło elementarnej uczciwości i odwagi do publicznego poinformowania o motywach wycofania się z zapowiedzianych żądań ekstradycji S. Michnika? Wśród innych morderców sądowych warto wspomnieć m.in. o przypadku szefa Prokuratury Wojskowej w Warszawie płk. Eugeniusza Landsberga. Został on uratowany przez Polaków w czasie wojny dzięki schronieniu danym mu przy kościele katolickim. Odpłacił się za nie licznymi wyrokami śmierci na polskich patriotów w sfabrykowanych procesach politycznych. Obsadzenie bardzo wielu wpływowych stanowisk w UB, prokuraturze i sądach osobami żydowskiego pochodzenia, niezwiązanymi z polskością, z polskimi tradycjami narodowymi i patriotyzmem, stawało się dla sterujących sprawami w Polsce stalinowskich dygnitarzy sowieckich najlepszą gwarancją zdecydowania w walce z polskimi patriotami z podziemia niepodległościowego.

I pod tym względem się nie zawiedziono. Spośród ubeków, sędziów i prokuratorów żydowskiego pochodzenia wywodziła się szczególnie duża liczba najbardziej nieubłaganych „pogromców” polskiego AK-owskiego podziemia gotowych do konstruowania przeciw niemu najbardziej absurdalnych oskarżeń. Typowy pod tym względem był sędzia Dawid Rozenfeld, który uzasadniał wyrok skazujący tylko na dożywocie agentkę gestapo winną zadenuncjowania i śmierci wielu żołnierzy i oficerów AK, współwinną wydania gestapo gen. Stefana Roweckiego „Grota”. Jako okoliczność łagodzącą sędzia Rozenfeld uznał w przypadku tej agentki to, iż: „Zdaniem Sądu Wojewódzkiego oskarżona jest ofiarą zbrodniczej działalności kierownictwa AK, które jak wiemy obecnie, współpracowało z Gestapo, było na usługach Gestapo i wraz z Gestapo walczyło przeciw większej części Narodu Polskiego w jego walce o narodowe i społeczne wyzwolenie” (cyt. za: J. Piłek, Stalinowcy są wśród nas, w: „Gazeta Polska”, 4 sierpnia 1994). ADWO – KACI Dodajmy do powyższych opisów jeszcze rolę niektórych adwokatów pochodzenia żydowskiego. Szczególny typ „obrońcy” w procesach politycznych reprezentował np. adwokat żydowskiego pochodzenia Mieczysław (Mojżesz) Maślanko.

Tak „bronił” swych podopiecznych, że porównał grupę Moczarskiego do Gestapo i Abwehry, twierdząc, że „wszystkie te instytucje zostały powołane przez klasy posiadające, które chcą zatrzymać koło historii” (wg: T.M. Płużański, Adwo-kaci, w: „Najwyższy Czas”, 26 stycznia 2003 r.). W podobny sposób Maślanko „bronił” – oskarżając szefa II Zarządu Głównego WiN płk. Franciszka Niepokólczyckiego, słynnego „Łupaszkę”, czyli mjr. Zygmunta Szendzielarza, dowódcę V Wileńskiej Brygady AK, narodowca Adama Doboszyńskeigo, rotmistrza Witolda Pileckiego i współoskarżonych, gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila” (Maślanko zgodził się z większością rzekomych dowodów „winy” gen. „Nila”). Według ostatniego delegata Rządu w Londynie na Kraj Stefana Korbońskiego, w sprawie Pileckiego i współoskarżonych „Różański postawił sprawę jasno: obowiązkiem rady obrońców (której przewodniczył Maślanko - przypis T.M. Płużańskiego) jest gromadzenie dowodów przeciw oskarżonym” (por. tamże). Niegodne zachowanie M. Maślanki, robiącego wszystko, by pogrążyć oskarżonych, których miał bronić, było tym bardziej oburzające, że on sam został uratowany od śmierci w Oświęcimiu przez słynnego narodowca Jana Mosdorfa.

 

Podobnym do Maślanki „obrońcą”, a raczej „adwo-katem” w sprawach politycznych był inny adwokat żydowskiego pochodzenia, pracujący we wspólnej kancelarii z Maślanką – Edward Rettinger. „Bronił” on Moczarskiego i jego kolegów słowami: „(…) to było bajoro zbrodni, którego miazmaty dziś nam trują jeszcze duszę. To było bajoro zbrodni, gdzie zastygła krew lepi się jeszcze do rąk” (por. tamże). Innym tego typu pseudoobrońcą był Marian Rozenblitt, który działał już w sądownictwie polskiej armii w ZSRS. W Krakowie działali konfidenci Gestapo i SB, jak żydowscy adwokaci Maurycy Wiener i Karol Buczyński. Prokuratorem wojewódzkim w Krakowie był Rek, a jego zastępcami Gołda, Józef Skwierawski, Krystyna Pałkówna. Działali wspólnie i w porozumieniu z adwokatami Wienerem i Buczyńskim, za grube pieniądze umarzając śledztwa pospolitych bandytów. Bogatych bandziorów „rekomendował” Bruno Miecugow, tatuś Grzegorza Miecugowa dziennikarza TVN. Bruno Miecugow jako sygnatariusz haniebnej listy 53 literatów w sprawie wyroków śmierci w procesie „Kurii krakowskiej” wysłał przy pomocy lekarki Żydówki M. Orwid (psychiatria) do krakowskiego Kobierzyna (szpital psychiatryczny) wielkiego polskiego architekta i patriotę Wiesława Zgrzebnickiego („Zgrzesia”) za publiczne potępienie w krakowskim Klubie Dziennikarzy „Pod Gruszką” podpisu Brunona Miecugowa w owej hańbie 53 krakowskich literatów. Hańbę „53” podpisali jeszcze m.in. Wisława Szymborska i Sławomir Mrożek, z decyzji kard. Stanisława Dziwisza pochowany w Panteonie Narodowym w krypcie pod kościołem św. Piotra i Pawła w Krakowie. Wiesław Zgrzebnicki zadręczony przez krakowską ubecką kobierzyńską psychuszkę zmarł w wieku 40 lat. Do pomocy Brunonowi Miecugowowi wyznaczono krakowską lekarkę Ewę Hołowiecką sekretarza POP PZPR w krakowskiej Akademii Medycznej. Należy przypomnieć zbrodnie wojenne: Zbrodnia w Nalibokach – masakra polskich mieszkańców wsi Naliboki dokonana przez oddziały sowieckich i żydowskich partyzantów 8 maja 1943 roku pod dowództwem Pawła Gulewicza z Brygady im. Stalina, w tym grupa składająca się z osób narodowości żydowskiej (trwa ustalanie czy była to część oddziału pod dowództwem Tewje Bielskiego czy Szolema Zorina).

Tewje Bielski lub Tuwia Bielski i Anatol Bielski (ur. 8 maja 1906 w Stankiewiczach koło Nowogródka, zm. 1987 w Nowym Jorku) – polscy Żydzi, twórcy (wraz z trójką braci) i dowódcy żydowskiego oddziału partyzanckiego w lasach Puszczy Nalibockiej podczas II wojny światowej. Spalono kościół, szkołę, pocztę, remizę i część domów mieszkalnych, resztę osady ograbiono. Zginęło także kilku napastników. W sowieckich źródłach szacowano liczbę zabitych Polaków na 250 osób, 6 sierpnia 1943 roku wieś została ponownie spacyfikowana, tym razem przez oddziały niemieckie, w ramach tzw. „Akcji Hermann”, a jej mieszkańców wywieziono w głąb Rzeszy na roboty przymusowe. Zbrodnia w Koniuchach – zbiorowe morderstwo co najmniej 38 polskich mieszkańców (mężczyzn, kobiety i dzieci; najmłodsze miało 2 lata) wsi Koniuchy (dziś na terenie państwa litewskiego, dawniej w II Rzeczypospolitej w województwie nowogródzkim w powiecie lidzkim) dokonane 29 stycznia 1944 przez partyzantów sowiechich (Rosjan i Litwinów) i żydowskich. W czasie pogromu we wsi spalono większość domów, oprócz zamordowanych co najmniej kilkunastu mieszkańców zostało rannych, a przynajmniej jedna osoba z nich zmarła następnie z ran. Przed atakiem wieś zamieszkana była przez około 300 polskich mieszkańców, istniało w niej około 60 zabudowań. Partyzanci sowieccy wcześniej często rekwirowali mieszkańcom wsi żywność, ubrania i bydło, dlatego też tutejsi mieszkańcy powołali niewielki ochotniczy oddział samoobrony.

W sprawie masakry w Koniuchach prowadzone jest śledztwo IPN. Dotychczas ustalono, że napadu dokonały sowieckie oddziały partyzanckie stacjonujące w Puszczy Rudnickiej: „Śmierć faszystom” i „Margirio”, wchodzące w skład Brygady Wileńskiej Litewskiego Sztabu Ruchu Partyzanckiego, oraz „Śmierć okupantowi”, wchodzący w skład Brygady Kowieńskiej. Do oddziałów tych należeli Rosjanie i Litwini, większość oddziału „Śmierć okupantowi” tworzyli Żydzi i żołnierze Armii Czerwonej zbiegli z obozów jenieckich. Oddział żydowski liczył 50 ludzi, a oddziały rosyjsko-litewskie około 70 osób. Dowódcami byli Jakub Penner i Samuel Kaplinsky. Według jednego z napastników, Chaima Lazara, celem operacji była zagłada całej ludności łącznie z dziećmi jako przykład służący zastraszeniu reszty wiosek. Według ustaleń Kongresu Polonii Kanadyjskiej, będących podstawą wszczęcia śledztwa, liczba zabitych była większa (ok. 130). Atak na Koniuchy i wymordowanie tutejszej ludności cywilnej był największą z szeregu podobnych akcji prowadzonych w 1943 i 1944 przez oddziały partyzantki sowieckiej i żydowskiej w Puszczy Rudnickiej i Nalibockiej (np. masakra ludności w miasteczku Naliboki). W maju 2004 w Koniuchach odsłonięto pomnik pamięci ofiar, zawierający 34 ustalone nazwiska ofiar.

W powojennych opracowaniach, na podstawie m.in. relacji żydowskich uczestników ataku na wieś (np. Izaaka Chaima i Chaima Lazara) często podawano informacje o zamordowaniu wszystkich 300 mieszkańców, a także o walkach z oddziałem niemieckich żołnierzy (w innych źródłach litewskiej policji). Jednak późniejsze opracowania nie potwierdziły obecności Niemców czy policjantów w wiosce, a także zakwestionowały tezę, że zginęli wszyscy mieszkańcy wsi (część z mieszkańców uciekła z masakry i przeżyła wojnę). Informacja stwierdzająca, że wymordowani zostali wszyscy polscy mieszkańcy wsi Koniuchy pojawiała się także w ówczesnych meldunkach struktur Polskiego Państwa Podziemnego. Dokumenty, źródła, cytaty: prof. Jerzy Robert Nowak, („Nasz Dziennik”, 18 sierpnia 2006).

 Nie można zapomnieć o mordercach żydowskich spod znaku NKWD i UB.

I teraz ci żydzi obwiniają Polaków o Holokaust - takie postępowanie winno być w Polsce karane i to natychmiast.

https://www.salon24.pl/u/dziennikarstwoobywatelskie/866180,slynny-lowca-nazistow-powiedzial-to-wprost-zydzi-byli-wsrod-ludobojcow-mordowali-polakow,6


People in this conversation

Comments (4)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
This comment was minimized by the moderator on the site

Ad Christophorus Lechitus - czyli, jeśli na mnie plują, to Pańskim zdaniem mam mówić, że to deszcz pada, bo plwocina jest wartościowa poznawczo.

Ale poza tym, w domu wszyscy zdrowi ?

Guest
This comment was minimized by the moderator on the site

Pendant: zamieszczony na innej stronie Gazety Warszawskiej „kolega” Adam Śmiech - materiał wideo - opisane w powyższym tekście ofiary ubeckich katów - opluwa, wmawiając im różne zbrodnie (nie tylko na łamach „Myśli Polskiej”), zaś red. nacz....

Pendant: zamieszczony na innej stronie Gazety Warszawskiej „kolega” Adam Śmiech - materiał wideo - opisane w powyższym tekście ofiary ubeckich katów - opluwa, wmawiając im różne zbrodnie (nie tylko na łamach „Myśli Polskiej”), zaś red. nacz. tejże „Myśli”, J. Engegard, nazywa „Wyklętych” - wariatami. Na szczyty obrzydliwości wspina się inny renegat z „Myśli” - niej. Rękas, który rozpisuje się szeroko o mniemanych zbrodniach wojennych owych „wariatów”, zwł. „Burego”, „Ognia” i „Łupaszki”. Tak jak pewnym ludziom nie podajemy ręki, tak też nie powinniśmy ich publikować, amen.

Read More
Guest
This comment was minimized by the moderator on the site

Informacja jest wartością samą w sobie, bez względu na to, czy jest dobra, czy zła,
Ten dialog wypełnia lukę w braku tematyki historycznej o czasach najnowszych, więc jest pożyteczny. Nie ma tam drażliwości.

Kolegi Śmiecha nie znamy, to jest...

Informacja jest wartością samą w sobie, bez względu na to, czy jest dobra, czy zła,
Ten dialog wypełnia lukę w braku tematyki historycznej o czasach najnowszych, więc jest pożyteczny. Nie ma tam drażliwości.

Kolegi Śmiecha nie znamy, to jest chyba MP, a redakcja ta nie ma mandatu do (tyt.) Myśli Polskiej, na ten tytuł w publikacjach, to wiem na pewno.
Redakcja MP ukradła zdjęcie Jędrzeja Giertycha autorstwa Krzysztofa Cierpisza i na uwagi, że jest to publikacja bezprawna, nawet nie odpisała, czyli jest to redakcja złodziei.

Read More
Guest
This comment was minimized by the moderator on the site

zień dobry państwu. Kamil Klimczak.
00:00:17 Witam na kanale Chrobry Sztak. W
00:00:18 kolejnej naszej rozmowie, jak widzicie
00:00:20 państwo, w naszym łódzkim bunkrze
00:00:24 dzisiaj będzie o ruchu narodowym,
00:00:28 mafiach, służbach i...

zień dobry państwu. Kamil Klimczak.
00:00:17 Witam na kanale Chrobry Sztak. W
00:00:18 kolejnej naszej rozmowie, jak widzicie
00:00:20 państwo, w naszym łódzkim bunkrze
00:00:24 dzisiaj będzie o ruchu narodowym,
00:00:28 mafiach, służbach i lożach. Porozmawiam
00:00:30 o tym z kolegą Adamem Śmiechem. Witam
00:00:32 cię serdecznie.
00:00:33 >> Witam cię Kamilu. Witam państwa.
00:00:34 >> Będzie o tym temat, ten tematycie, tej
00:00:38 tematyce głównie kontekście
00:00:39 historycznym, ale i bieżącym. My
00:00:42 oczywiście tematu nie wyczerpiemy. Temat
00:00:44 będzie poruszony mocno skrótowo, ale
00:00:46 proszę państwa to jest pewnego rodzaju
00:00:49 tylko wstęp do dyskusji. Standardowo
00:00:51 zachęcam do kciuków w górę, subskrypcji,
00:00:54 komentarzy, wsparcia kanału. Dane są w
00:00:58 opisie. I teraz przechodzimy do tematu.
00:01:00 Tematu sam nie wymyśliłem, od razu się
00:01:02 przyznam. E, pojawiły się takie
00:01:05 koncepcje, wpisy w internecie, nawet
00:01:07 wystąpienia publiczne.
00:01:09 Nie, nie, to nie chodzi kto, co gdzie i
00:01:12 jak. Chodzi o merytorykę, bo to nie
00:01:16 zapewne byłoby to odebrane jako atak ad
00:01:18 personam, a nie ma to być atak personam.
00:01:21 No ja się interesuję historią ruchu
00:01:22 narodowego od dosyć dawna i szczerze
00:01:24 mówiąc pierwszy pierwsze słyszę, więc
00:01:26 stwierdziłem, że skonfrontuję z
00:01:27 ekspertem. Yyy, ta teoria polega na tym,
00:01:31 że Dmowski w pewnym momencie zauważył
00:01:35 yyy infiltrację masońską ruchu
00:01:37 narodowego. Yyy dlatego postanowił,
00:01:41 mówiąc kolokwialnie, gdzieś tam przyciąć
00:01:43 starą endecję, zostawić ją w Związku
00:01:46 Ludowo-Narodowym, w Lidze Narodowej i
00:01:49 utworzył już, prawda, czystą
00:01:52 organizację, jaką był obóz Wielkiej
00:01:54 Polski. Yyy, no i to było to oczywiście
00:01:56 było w kontekście takim obecnym, że
00:01:58 tutaj uzasadnienie, żeby nie patrzeć
00:02:01 tam, że na czystki partyjne jakoś coś
00:02:03 złego, bo Dmowski też tak robił. No
00:02:05 muszę powiedzieć tak yyy no bo ja się,
Recapio creative
Whatif

null
Try Recapio for Free

00:02:08 tak jak powiedziałem, ja się przyznaję,
00:02:10 że bardzo mnie to zaskoczyło, bo wiem,
00:02:13 że yyy chociażby Z czy Liga Narodowa
00:02:16 miała te stopnie wtajemniczenia. Trochę
00:02:18 to było rzeczywiście na masonerii
00:02:20 wzorowane, ale raczej chodziło o
00:02:21 zachowanie konspiracji. Zresztą potem
00:02:23 Organizacja polska też. No ale właśnie
00:02:26 no to byli zaczadzeni masońskimi ideami
00:02:30 NDY czy nie byli? Jak to wyglądało? Po
00:02:32 pierwsze trzeba powiedzieć, że to, że
00:02:35 niektóre struktury tajne w organizacjach
00:02:38 narodowych mogą się wydawać wzięte
00:02:42 żywcem z masonerii, yyy to nie jest tak,
00:02:45 dlatego że każdej organizacji, której
00:02:47 stosuje się tego typu tajne struktury,
00:02:52 no cóż, można można powiedzieć, że jest
00:02:54 to na wzór tego, a to po prostu było
00:02:56 wymagane
00:02:57 sytuacją przede wszystkim jeszcze za
00:03:00 czasów zaborów.
00:03:02 Natomiast faktem jest, że rzeczywiście
00:03:04 początki, zwłaszcza ligi polskiej, czyli
00:03:07 poprzedniczki Ligi Narodowej, no z całą
00:03:10 pewnością miały, ale to nie była
00:03:12 infiltracja masońska, to po pierwsze,
00:03:14 tylko po prostu ludzie, którzy tworzyli
00:03:17 ligę polską wcześniej byli związani
00:03:21 mniej, w większym stopniu z ruchem
00:03:23 masońskim, bo tak to wyglądało, jeżeli
00:03:25 chodzi o
00:03:27 ruchy, tak nazwijmy to
00:03:29 narodowo-wyzwoleńcze z to jest dwieczna
00:03:31 nazwa już nieużywana, ale tak możemy
00:03:35 określić te ruchy
00:03:37 XIXwieczne, karbonariusze i tak dalej.
00:03:40 No to to wszystko by były właśnie takie
00:03:43 albo bezpośrednio powiązane z masonerią,
00:03:46 albo kwazi masońskie ruchy, które się
00:03:48 wzorowały. Natomiast no cóż, no Zygmunt
00:03:52 Balicki
00:03:53 miał związki z Masonerium, jeden z
00:03:56 trzech najważniejszych
00:03:58 twórców narodowej demokracji.
00:04:01 był również socjalistą i reprezentował
00:04:05 jednocześnie
00:04:06 bardzo twarde, patriotyczne stanowisko
00:04:08 na ówczesne lata i początkowo chciał to
00:04:12 utworzyć na bazie socjalistów. No ale
00:04:14 socjaliści poszli w kierunku
00:04:15 internacjonalistycznym. No i bo bo on
00:04:17 chciał wykorzystać, zresztą taka taka
00:04:20 ciekawostka po procesie słynnym
00:04:22 proletariatu, czyli z Waryńskim i tak
00:04:24 dalej, chciał wykorzystać tą sytuację,
00:04:26 jakby nadać kierunek patriotyczny. No i
00:04:29 tutaj fakt, że kiedyś tam wcześniej był
00:04:31 związany z masonerią, no może być
00:04:34 uważany przez niektórych za
00:04:37 związki
00:04:39 z masonerią. A nie są związki, to były
00:04:40 jego osobiste związki, których się
00:04:42 zresztą
00:04:43 po prostu nie nie tyle musiał się
00:04:45 wypierać, no co po prostu zakończył te
00:04:47 związki i również jego pomysł stworzenia
00:04:51 organizacji narodowej na bazie
00:04:53 socjalistów polskich nie wypalił, no z
00:04:56 tych powodów, o których powiedziałem.
00:04:58 Natomiast no nie ulega wątpliwości, że
00:05:00 ci ludzie tworzący, ci starsi, zwłaszcza
00:05:03 starszego pokolenia tworzący ligę
00:05:05 polską, to część z nich była masonami i
00:05:07 była jeszcze czynnymi masonami w trakcie
00:05:09 tworzenia tej organizacji, która w
00:05:10 domyśle miała być kolejną organizacją
00:05:12 taką, która co prawda nie w sposób
00:05:16 bezmyślny, bo temu sprzeciwiał się na
00:05:18 piśmie Teodor Tomasz JZ, czyli pułkownik
00:05:22 Zygmunt Miłkowski. No ale jednak
00:05:24 widziała odrodzenie Polski poprzez
00:05:28 mądrze wywołane i mądrze przeprowadzone
00:05:30 w sojuszu z poważnymi siłami powstanie.
00:05:33 Więc no tutaj ten element masoński można
00:05:37 jeżeli jeżeli przyjmiemy, że te
00:05:39 wszystkie polskie ruchy prowadzące
00:05:43 w zamyśle, bo oczywiście my wiemy ost a
00:05:47 często można to było wiedzieć już w
00:05:48 momencie kiedy rozpoczynano te działania
00:05:50 w XIX wieku, że nic z tego nie
00:05:51 przyjdzie. No to one oczywiście szukały
00:05:54 poparcia w organizacjach tajnych i z
00:05:57 tego trzeba mieć tego trzeba mieć
00:05:59 świadomość. Potem można powiedzieć, że
00:06:01 te odejścia od ruchu narodowego, od Ligi
00:06:06 Narodowej
00:06:08 w pierwszych latach XX wieku czy też w
00:06:11 pierwszych nast latach, czyli te słynne
00:06:15 nazywane secesją, frondą, odejście
00:06:18 Narodowego Związku Robotniczego,
00:06:20 odejście zu właśnie, o którym tutaj
00:06:22 wspomniałeś,
00:06:24 odejście grupy skupionej wokół profesora
00:06:28 Szymona Aszkenazego. No to no tutaj
00:06:30 oczywiście naazy był również związany z
00:06:32 masonerią, więc na pewno na pewno te
00:06:36 wszystkie działania prowadzące no w
00:06:40 myśli tych, którzy którzy to którzy za
00:06:43 tym stali, one miały prowadzić do
00:06:47 rozbicia, do zniszczenia po prostu Ligi
00:06:48 Narodowej, czyli czyli tego, co nazywamy
00:06:50 dzisiaj narodową demokracją i do
00:06:52 likwidacji roli tej tego środowiska na
00:06:57 polskim polu ówczesnym polity.
00:06:59 politycznym. Na szczęście pomimo tylu
00:07:01 tych problemów, pomimo tego, że Dmowski
00:07:03 w pewnym momencie zrezygnował z mandatu
00:07:06 do dumy, pomimo tego, że do czwartej
00:07:08 dumy nie został wybrany, ponieważ
00:07:10 kandydat żydowsko-socjalistyczny
00:07:13 z Warszawy został wybrany w 1912 roku,
00:07:16 bo powstał sojusz pomiędzy właśnie
00:07:19 wszystkimi siłami przeciwnymi Narodowej
00:07:21 Demokracji.
00:07:23 Były też problemy z konserwatystami,
00:07:25 tymi takimi tradycyjnymi
00:07:27 konserwatystami, co zresztą zaowocowało
00:07:30 napisaniem przez Dmowskiego książki
00:07:32 Upadek myśli konserwatywnej w Polsce.
00:07:35 Tam chodziło wtedy o Erazma Pilca i jego
00:07:39 tak to nazwijmy, nazłość im towarzyszy.
00:07:43 Więc co ciekawe później Era Pils w
00:07:47 czasie izej wojny światowej już z Doskim
00:07:49 współpracował.
00:07:51 Więc to rzeczywiście była walka, którą
00:07:54 Dmoski w swojej relacji o Ligi
00:07:55 Narodowej, którą można przeczytać w
00:07:58 takim wydawnictwie Muzeum Historii
00:07:59 Polski, które ukazało się kilka czy
00:08:01 kilkanaście lat temu, właśnie uważał, że
00:08:05 za tym stała stała masoneria, żeby to
00:08:08 był ruch kontrolowany, bo przede
00:08:10 wszystkim o to chodzi, żeby on był
00:08:12 kanalizowany i kontrolowany. Yyy,
00:08:14 oczywiście te pierwsze yyy
00:08:17 fronty, seje i innego rodzaju rozłamy
00:08:20 miały na celu, tak jak powiedziałem,
00:08:21 zniszczenie ruchu w ogóle, ale ponieważ
00:08:23 to się nie udało, no to chodziło o to,
00:08:26 żeby kontrolować. I teraz przechodzimy
00:08:28 do tego tematu podstawowego, to znaczy
00:08:32 yyy dlaczego się w ogóle spotkaliśmy,
00:08:33 prawda? Bo, bo taki pogląd się pojawił,
00:08:36 że Dmoski stworzyło obóz wielkiej Polski
00:08:39 w jakby w kontrze
00:08:42 masońskich wpływów w Związku
00:08:44 Ludowo-Narodowym i w Lidze Narodowej,
00:08:45 którą przypomnijmy została zlikwidowana
00:08:47 dopiero w kwietniu 1928 roku.
00:08:52 I tutaj trzeba powiedzieć, że moim
00:08:56 zdaniem jako człowieka tym, który tym
00:08:58 tematem się zajmuje wiele lat, jest to
00:09:01 błędny pogląd. Oczywiście nie można
00:09:03 wykluczyć, że byli tam jacyś ludzie,
00:09:05 którzy pełnili rolę no wtyczek w ruchu
00:09:10 narodowym również obozu masońskiego.
00:09:13 Natomiast to nie był główny powód.
00:09:15 Główny powód był zupełnie inny i
00:09:17 związany z rozczarowaniem Dmowskiego do
00:09:21 parlamentarnej takiej na bazie ustroju
00:09:24 demokratycznego działalności Związku
00:09:26 Lodowo-Narodowego, gdzie zwłaszcza
00:09:28 faktycznemu przywódcy tej tego okresu
00:09:32 parlamentarnego i najbardziej wtedy
00:09:35 rozpoznawalnej postaci, czyli
00:09:36 profesorowi Stanisławowi Grabskiemu,
00:09:38 zarzucał właśnie klęskę tej polityki, że
00:09:41 że to było spowodowane
00:09:43 jego niewiarą w to, że Pił Sud może
00:09:45 dokonać zamachu i że nie przygotował
00:09:48 obozu
00:09:50 na ten fakt i że w związku z tym, że nie
00:09:53 przygotował, no to obóz w gruncie rzeczy
00:09:55 poniósł klęskę i to wymagało radykalnych
00:09:58 zmian, jeżeli chodzi o strukturę, jeżeli
00:10:00 chodzi o o podejście do rzeczywistości.
00:10:03 Natomiast cóż, no Liga Narodowa tutaj
00:10:05 miała już niewiele to to była tak
00:10:07 naprawdę wtedy już martwa organizacja.
00:10:09 Tym bardziej, że wspomniany Stanisław
00:10:11 Grabski po odzyskaniu przez Polskę
00:10:14 niepodległości wyrażał wielokrotnie
00:10:15 publicznie opinę na na zebraniach y
00:10:19 gdzie gdzie uczestniczył również Dmoski
00:10:22 na ten temat, że po prostu tajna
00:10:24 organizacja w wolnej Polsce już jest
00:10:26 niepotrzebna i on się z niej usunął po
00:10:28 prostu.
00:10:30 Natomiast no, no tak jak mówię, powodem
00:10:33 powodem krytyki Związku
00:10:35 Ludowo-Narodowego była zdaniem
00:10:38 Dmowskiego klęska tej koncepcji i klęska
00:10:41 polityczna w postaci przejęcia władzy
00:10:43 przez Piłsudiego na skutek zamachu
00:10:45 mojowego. W związku z tym zaproponował
00:10:48 formułę obozu wielkiej Polski, który
00:10:51 nie tyle,
00:10:52 >> no tu też ja przepraszam, że ci wejdę w
00:10:53 słowo, to jest ważna rzecz, że no trudno
00:10:56 było przewidywać, że sanacja, która
00:11:00 zdobyła władzę z karabinem w ręku, odda,
00:11:03 jak to mówił świętej pamięci profesor
00:11:05 Wieczorkiewicz, odda władzę na skutek
00:11:06 odpowiednio ułożonych kartek wyborczych.
00:11:09 Tak się łudził Centroolew.
00:11:11 >> No skończyło się to dla niego niezbyt
00:11:14 ciekawie. Oczywiście to taka ciekawostka
00:11:17 jeszcze, że generalnie rzecz biorąc
00:11:21 jest taka prawidłowość, że ponieważ
00:11:24 narodowcy zawsze byli twardzi w swoich
00:11:27 poglądach i no nieskłonni do kompromisu,
00:11:31 tak to nazwijmy. W związku z tym możemy
00:11:34 zauważyć, skoro wymieniłeś centro i i
00:11:37 brzeź i proces i to co potem poddano
00:11:43 torturom i w trakcie i było to złamanie
00:11:46 no wszelkich zasad również wówczas
00:11:48 obowiązujących przez sanację, to atak na
00:11:53 narodową demokrację przy okazji właśnie
00:11:55 sprawy centrolewu i sprawy brzeskiej był
00:11:58 umiarkowany. Niemniej jednak dotknął
00:12:00 oboźnego obozu wielkiej Polski, czyli
00:12:03 byłego wojewodę Aleksandra Dębskiego i
00:12:05 to jest bardzo ciekawa sprawa jako
00:12:07 jedyną postać taką bardzo bardzo
00:12:09 znaczącą i powszechnie rozpoznawalną z
00:12:11 obozu Narodowej Demokracji, bo jeszcze
00:12:13 był drugi, który też był no fatalnie
00:12:16 potraktowany i torturowany
00:12:18 Jan Kwiatkowski, ale to był lokalny
00:12:20 działacz z Pomorza, który po prostu
00:12:21 naraził się również lokalnym kacykom
00:12:24 sanajnym i i postanowili się zemścić,
00:12:27 ale to była to była zemsta w takim
00:12:28 wymiarze. właśnie bardziej lokalnym.
00:12:30 Zresztą paskudna i i tutaj trzeba to
00:12:33 zdecydowanie potępić i pokłonić się panu
00:12:35 Kwiatkowskiemu, który później poniósł
00:12:38 śmierć męczeńską w obozie
00:12:40 koncentracyjnym w Stutthofie z rąk
00:12:42 Niemców. Natomiast no nie był to
00:12:44 człowiek rozpoznawalny w Polsce, prawda,
00:12:46 bo to był działacz lokalny. No niemniej
00:12:48 jednak te dwie osoby były również
00:12:50 atakowane przez sanację przy okazji
00:12:52 sprawy brzeskiej. W tym właśnie Oboźny,
00:12:55 oboźny, bo przewodniczącym rady yyy był
00:12:59 Dmowski, natomiast oboźnym był
00:13:01 Aleksander Dębski i on również yyy
00:13:04 podlegał represjom brzeskim. Yyy i yyy
00:13:08 trzeba powiedzieć tak, że tutaj jeżeli
00:13:10 byśmy mówili, że że obóz wielkiej Polski
00:13:13 miał być yyy zerwaniem jakichś wpływów
00:13:16 masońskich, to jest to o tyle
00:13:19 niewłaściwy argument, że w większości
00:13:23 ludzie poza Stanisławem Grabskim, no
00:13:25 który jakby personalnie zapłacił za
00:13:30 za to, że Dmowski był był przeciwnikiem
00:13:32 jego polityki
00:13:33 parlamentarnoemokratycznej,
00:13:34 tak to nazwijmy,
00:13:36 I no no musiał być jakaś osoba znana,
00:13:39 prawda, która
00:13:42 za to politycznie zapłaciła, co zresztą
00:13:44 Grabski miał do końca życia wielkie
00:13:47 pretensje o to do do Dmowskiego.
00:13:50 No ale już niezależnie od tego, nie
00:13:52 będziemy w to wchodzić, większość tych
00:13:54 polityków parlamentarnych znalazła się
00:13:57 we władzach obozu Wielkiej Polski. I co
00:13:59 więcej, obóz wielkiej Polski był
00:14:00 pomyślany jako obóz, który nie będzie
00:14:02 tylko obozemdeckim, ale będzie
00:14:04 skierowany do, nazwijmy to, różnych
00:14:06 organizacji o profilu
00:14:07 chrześcijańsko-demokratycznym,
00:14:09 ludowym do
00:14:10 >> trochę jak Liga Narodowa, to swego
00:14:13 czasu, bo przecież no Vtos był w Lidze
00:14:14 Narodowej, Skupski był w lidze narodowej
00:14:17 także do albo do
00:14:20 generałów czy wysokich oficerów, którzy
00:14:23 już byli w stanie spoczynku, albo do
00:14:25 tych, którzy zostali wyrzuceni z armii
00:14:27 na skutek
00:14:28 No przejęcia władzy również w armii
00:14:30 przez Piłsudiego, prawda? Bo była cała
00:14:32 taka grupa. Zresztą w połowie drogi
00:14:35 pierwsza powieść
00:14:37 wybranowskiego, czyli Dmowskiego, gdzie
00:14:40 tam jest bohaterem taki właśnie oficer,
00:14:42 który no nie znalazł miejsca w armii tej
00:14:45 pozamachowej.
00:14:46 Więc o tym musimy pamiętać. była, była
00:14:49 nawet skierowana
00:14:51 prośba i oferta do Wojciecha Korfantego,
00:14:55 prawda, który no ostatecznie nie
00:14:57 przystąpił do
00:14:58 >> też członka wcześniej jak najbardziej
00:15:00 jak najbardziej współpracującego
00:15:02 przecież przez wiele lat bezpośrednio z
00:15:05 Dmowskim.
00:15:06 >> Bo tu bym dodał, że przecież ta to, że
00:15:09 bo rzeczywiście ten wątek masoński
00:15:11 pojawia się po zamachu majowym gdzieś
00:15:13 tam w pismach, enocjacjach. Jędrzej
00:15:15 Giertych dużo temu o czym yyy na pewno
00:15:18 przecież dobrze wiesz, bo ty jesteś
00:15:20 specjalistą od Jędrzeja Giertycha yyy o
00:15:22 tym dużo pisał, ale no można powiedzieć
00:15:25 to nie kryzys, to rezultat, to rezultat
00:15:28 tego, że yyy razem z y z zamachem
00:15:32 majowym można powiedzieć populacja
00:15:35 masonów w rządach naszego
00:15:37 nieszczęśliwego kraju wzrosła.
00:15:41 Czy to no przecież były nawet afery typu
00:15:45 pogrzeb pana Czerwińskiego ministra
00:15:49 na przykład tym że masona na cmentarz
00:15:52 nie odprowadził biskup polowy Gal
00:15:55 Stanisław Gal zapłacił stanowiskiem za
00:15:59 to
00:15:59 >> spotkał się z obrzydliwymi represjami no
00:16:02 w stylu takim gdzie na przykład po 56 w
00:16:05 Polsce ludowej byłyby niemożliwe.
00:16:08 Natomiast on się spotkał z takimi i z
00:16:10 wyzwiskami ze strony Piłsudskiego
00:16:12 wulgarnymi i jak to jak to potem była
00:16:15 tradycja
00:16:16 >> no preludium przed kryzysem w przed
00:16:18 >> przed kardynałem Sapiechą prawda, że
00:16:22 podejrzewano chorobę psychiczną jak to
00:16:23 się wyrażali sanatorzy bo to taka metoda
00:16:26 właśnie była walki że jak już nie można
00:16:28 było nic zrobić to wtedy rzucano
00:16:31 kalumnie w postaci oskarżenia o czy też
00:16:34 podejrzenia rzucenia takiego podejrzenia
00:16:36 o chorobę psychiczną prawda, że tak
00:16:38 nienawidzi Piłsudiego, że że to można
00:16:40 wytłumaczyć tylko chorobą psychiczną.
00:16:42 Więc no tak to wyglądało. Rzeczywiście
00:16:44 dzisiaj jest ten ten dekret podnoszony z
00:16:48 38 roku prezydenta Mościskiego, ale
00:16:50 przecież to było towarzystwo, które całe
00:16:52 się działo w z masonerii. A ponieważ
00:16:54 była taka takie już nastawienie wówczas,
00:16:57 które było zresztą w dużej mierze
00:16:58 konsekwencją stanowiska narodowej
00:17:01 demokracji i wpływu narodowej demokracji
00:17:03 na ówczesne społeczeństwo czy też na tą
00:17:06 część zwłaszcza inteligencką
00:17:09 mieszczańską, gdzie się wtedy głównie
00:17:10 polityka działała. Że
00:17:13 to jest oczywiście zasługa, że Mościski
00:17:16 wydał ten dekret, natomiast on został de
00:17:18 facto do tego zmuszony jak cała i
00:17:20 sanacja. Zresztą w sanacji pojawił się
00:17:22 wtedy ten ruch, ten kierunek też taki
00:17:24 wtedy antymasoński. Dlaczego? Dlatego,
00:17:26 żeby odebrać część poparcia oczywiście i
00:17:30 jechać jakby mówiąc kolokwialnie na tym
00:17:32 temacie, żeby odebrać część poparcia
00:17:34 Narodowej demokracji.
00:17:35 >> No przecież ozon był był ewidentnie w
00:17:37 tej wysabenę. Ja się zastanawiam, bo
00:17:39 przecież duża część tych ludz sobie
00:17:41 działała dalej, tylko gdzieś tak w
00:17:43 ukryciu i ja nie znam szczerze mówiąc
00:17:46 żadnego przypadku, żeby kogokolwiek
00:17:48 wsadzono za uczestnictwo w nielegalnym
00:17:52 zrzeszeniu. A na przykład przecież
00:17:55 narodowców podówczas wsadzano
00:17:59 >> i nie tylko.
00:18:00 To może, może tyle, bo w tym temacie, bo
00:18:04 tu już szczerze mówiąc ech, szkoda,
00:18:06 myślę, że po prostu szkoda
00:18:09 naszego czasu, żeby tak długo mówić.
00:18:12 Natomiast no pojawił się taki pojawił
00:18:15 się taki przekaz i nie chciałem, żeby on
00:18:17 został, że tak powiem, bez odpowiedzi.
00:18:21 Natomiast przejdźmy do czasów nam
00:18:24 współczesnych, no bo generalnie dzisiaj
00:18:26 to jak ktoś mówi o masonach, no to jest
00:18:29 jakby wiadomo, że to jest patentowany
00:18:31 szur wariat. Na pewno tam jakieś
00:18:33 kserówki nosi, listy Żydów, masonów,
00:18:37 cyklistów
00:18:38 etca. E, natomiast no to też nie jest
00:18:42 tak, że masoneria zniknęła. Masoneria
00:18:44 jak najbardziej żyje i ma się dobrze.
00:18:47 Masonem był na przykład Jan Olszewski,
00:18:50 nieżyjący już bohater dzisiejszej
00:18:53 prawicy, którego nawet, no nie wiem, czy
00:18:56 można ich nazwać młodszymi kolegami
00:18:58 jeszcze, czy to są jacyś przedstawiciele
00:19:00 zupełnie innego nurtu, ale pamiętam
00:19:02 jakie było oburzenie, kiedy wytknąłem
00:19:04 młodzieży wszechpolskiej z os lat temu,
00:19:06 że tam wnioskowali o jakieś rondo Jana.
00:19:09 Olszewskiego. No to trzeba naprawdę
00:19:13 >> na Opolszczyźnie zdaje się. Tak.
00:19:14 >> No na na Opolszczyźnie. No tu zresztą
00:19:16 poza kadrem, proszę państwa mamy
00:19:18 portrety wybitnych narodowców. Tu można
00:19:21 by zrobić dużo większą galerię,
00:19:23 >> ale nie ma tam Jana Olszewskiego.
00:19:25 >> Ale no właśnie nie ma tam Jana
00:19:26 Olszewskiego. I dlaczego organizacja
00:19:28 narodowa wypycha Olszewskiego, a nie
00:19:30 jakiegoś narodowca? To ja tego nie
00:19:32 rozumiem. No ale generalnie też jest
00:19:34 taka taki spin, taka hagada, że ta
00:19:38 masoneria to wiecie, oni
00:19:41 oni to pod płaszczykiem masonerii tam
00:19:44 konspirowali przeciwko komunistom, a
00:19:47 masoni siedzieli w rogu i grzecznie
00:19:49 słuchali.
00:19:50 >> No nie, no to oczywiście dzisiaj jeszcze
00:19:53 przejdę do do sytuacji współczesnej, bo
00:19:55 jednak nastąpiła zmiana okoliczności.
00:19:57 Natomiast no trzeba powiedzieć, że
00:20:00 działalność masonerii miała bardzo
00:20:03 poważny wpływ na tak zwaną opozycję
00:20:05 demokratyczną w Polsce, prawda? Czyli
00:20:07 mówimy tutaj o Polsce, okresie Polski
00:20:09 Ludowej po 56 roku.
00:20:13 Zresztą,
00:20:15 że było to istotne, to
00:20:17 był nawet taki pomysł sojuszu
00:20:19 antymasyńskiego między kościołem a a
00:20:22 władzami partyjnymi wówczas, prawda?
00:20:26 Można, można o tym przeczytać również w
00:20:30 pismach poświęconych w tej serii na
00:20:33 przykład Petera Rajny, prawda, o księdzu
00:20:35 prymasie Wyszyńskim i tak dalej. Ale no
00:20:39 nie ulega wątpliwości. No przecież klub
00:20:40 Krzywego Koła był kwazi masoński.
00:20:43 Właśnie tutaj
00:20:45 to nie było tylko jakby sięganie po
00:20:48 pewne wzorce masońskie, ale de facto
00:20:50 była to realizacja już poglądów
00:20:53 masońskich na to, jak ta przyszła Polska
00:20:56 bez komunistów ma wyglądać. I był to
00:21:00 jakby prapoczątek tego sporu o to jak
00:21:03 jak właśnie jaki kierunek przybierze
00:21:05 Polska tak jak jak później się okazało
00:21:08 po 89 roku. No i tutaj trzeba
00:21:10 powiedzieć, że takie osoby jeszcze
00:21:12 przypomnijmy, że członkiem masonerii był
00:21:15 również Bronisław Wilstein
00:21:17 i Jan Józef Lipski, prawda? Także to no
00:21:22 można powiedzieć, że oczywiście były
00:21:23 wpływy podobnie jak w sanacji, bo
00:21:25 skończyliśmy temat sanacji, ale tam
00:21:27 zarówno było skrzydło, to takie, które
00:21:30 można y znaleźć tam poglądy
00:21:33 patriotyczne, czyli rytu szkockiego,
00:21:35 prawda? To jest raz. A dwa
00:21:38 takie agresywnie progresywne, czyli
00:21:41 czyli
00:21:43 dzisiaj byśmy powiedzieli lewicowo
00:21:44 liberalne, gdzie które reprezentował za
00:21:46 sanacji Wojciech Stpiczyński, taki
00:21:49 dziennikarz, który był no agresywny pod
00:21:51 wieloma względami i był otwartym
00:21:53 antyklerykałem,
00:21:55 agresywny w stosunku do narodowej
00:21:57 demokracji i do wszelkiej innej opozycji
00:22:00 w stosunku do sanacji. No i tak podobnie
00:22:03 było właśnie z tą tak zwaną opozycją
00:22:05 demokratyczną. Niewątpliwie tutaj można
00:22:08 powiedzieć, że KORE z jednej strony był
00:22:11 reprezentantem tych sił progresywnych.
00:22:14 Oczywiście pamiętajmy, że ci ludzie
00:22:16 starsi wiekiem, którzy w latach 70
00:22:18 tworzyli kor, oni oczywiście nie
00:22:20 rozumieli progresywizmu w taki sposób,
00:22:22 jak dzisiaj to jest LGBT i tak dalej.
00:22:25 Yyy, myślę, że myślę, że gdyby przenieść
00:22:27 się w czasie, byliby nawet temu
00:22:28 zdecydowanie przeciwni, bo byli inaczej
00:22:30 wychowani. Natomiast no był to już
00:22:32 progresywizm, powiedzmy, ustrojowy,
00:22:35 obyczajowy w takim sensie, w jakim
00:22:37 wówczas w latach 60, 70 można było mówić
00:22:41 o progresywizmie w sferze
00:22:43 moralno-etycznej, prawda, gdzie gdzie
00:22:48 humanika
00:22:49 podzieliła wtedy też te środowiska i
00:22:52 była takim elementem, który pozwalał
00:22:55 ocenić kto i komu jest do czego bliżej,
00:22:58 prawda? No i oczywiście ta masoneria
00:23:00 szkocka, która jest w pewnym aspekcie
00:23:04 groźniejsza, dlatego że właśnie ona w
00:23:07 bardzo łatwy sposób absorbuje w sobie te
00:23:10 środowiska, które na zewnątrz są
00:23:12 niezwykle patriotyczne, niezwykle oddane
00:23:14 również werpalnie kościołowi i tak
00:23:16 dalej. I tutaj wiele wiele osób może
00:23:20 może po prostu ulec tak to nazwijmy
00:23:23 zwiedzeniu, no po prostu zejściu na na
00:23:26 manowce
00:23:27 i to jest w tym wszystkim najbardziej
00:23:29 niebezpieczne. Natomiast wydaje mi się,
00:23:31 że rola takich ludz jak loża
00:23:34 Solidarność, zresztą nawiasem mówiąc
00:23:37 czy loża Kopernik istniejące właśnie na
00:23:40 emigracji jest bardzo bardzo istotna w
00:23:44 tym w jaki sposób Polska została
00:23:47 poprowadzona po roku 89 i czym się stała
00:23:50 i czym się stała dzisiaj, prawda? To
00:23:52 jest bardzo istotne. Oczywiście mamy
00:23:55 tych oficjalnych przedstawicieli. Ja nie
00:23:57 pamiętam w tej chwili tego jednego z
00:23:59 mistrzów Wielkiego Wschodu Polski z
00:24:02 nazwiska. Zdaje się, że to był pan
00:24:04 Andrzejewski, ale nie pamiętam imienia
00:24:08 i oczywiście również Hipolit Gliwic,
00:24:11 wcześniej jeszcze pamiętający czasy
00:24:13 przedwojenne i potem profesor
00:24:17 Tadeusz.
00:24:19 właśnie niepotrzebnie zacząłem mówić, bo
00:24:21 wyleciało mi w tej chwili nazwisko z
00:24:23 głowy. No w każdym razie zdaje się, nie
00:24:25 wiem, albo żyjący jeszcze, albo
00:24:28 już z czasów nam współczesnych, no to
00:24:30 była ta masoneria
00:24:33 rytu rytu szkockiego.
00:24:36 I
00:24:38 dzisiaj jeżeli się pytasz o
00:24:40 współczesność, to sytuacja jest taka, że
00:24:43 o ile w tamtych latach, jeszcze w latach
00:24:45 60, 70, 80
00:24:48 masoneria potrzebowała tej swojej strony
00:24:51 tajnej, tych spotkań takich,
00:24:55 które nie były jawne, no z samego
00:24:57 założenia tajności, prawda, które
00:25:00 trzeba było coś ustalać z ludźmi, o
00:25:03 których ogół nie wiedział, że biorą
00:25:06 udział w takich ustaleniach, że są, nie
00:25:07 wiem, członkami albo są ludźmi, którzy
00:25:09 przyjmują polecenia od tych, bo przecież
00:25:11 nie nie musieli być członkami masonerii,
00:25:13 prawda, ci ludzie.
00:25:15 No ale świat się zmienił na tyle, że w
00:25:17 tej chwili idee masońskie no są po
00:25:21 prostu cał w całej rozciągłości
00:25:24 realizowane nawet bez tej tajności. No
00:25:26 bo jeżeli słyszymy, że tam się
00:25:28 Bilderberg spotyka, prawda, czy jakieś
00:25:31 inne
00:25:33 Klaus Szwab, prawda, i inni różnego
00:25:36 rodzaju konferencje, spotkania
00:25:39 ogólnoświatowe, no to to już jest tak
00:25:42 naprawdę prawie że jawne. No nie znamy
00:25:44 oczywiście jakichś dokumentów, które
00:25:46 zostały w sposób tajny tam przyjęte, czy
00:25:48 czy zostały, czy nie zostały, albo może
00:25:50 coś zostało werbalnie powiedziane. Te
00:25:52 idee, one
00:25:53 >> idee, idee są funkcjonują i są zupełnie
00:25:56 otwarcie w tej chwili realizowane przez
00:25:58 mainstream. No przede wszystkim na
00:26:00 zachodzie i to przeszło do Polski. No bo
00:26:02 Polska tutaj jak zwykle papuguje. Także
00:26:05 >> i to są głównie te idee takie liberalne,
00:26:08 momentami można nawet powiedzieć
00:26:10 libertariańskie. No i powiem tak, no nie
00:26:14 mogę się nie odnieść do wydarzeń też
00:26:17 niedawnych, że no właśnie jak mówisz o
00:26:20 Derbergu, pewien naczelny
00:26:23 antysystemowiec chodzi sobie na piwo z
00:26:25 gościem, który jeździł do Bilderbergu.
00:26:28 No to y i to i to zresztą z jego
00:26:31 zaplecza wychodzą takie kwiatki jak te,
00:26:35 od którego zaczęliśmy naszą rozmowę.
00:26:38 >> No tak. No tutaj to mogę tylko
00:26:39 powiedzieć, że być może y z jednej
00:26:43 strony organizacja tego wydarzenia, y
00:26:46 myśl, która która jej towarzyszyła była
00:26:49 taka, że no Polakom już można wszystko
00:26:51 sprzedać, a być może po prostu zag
00:26:54 zagalopowali się.
00:26:55 >> No piwo jest najmniej tutaj winne temu
00:26:57 wszystkiemu, prawda? Natomiast być może
00:27:00 się zagalopowali i uznali, że Polacy już
00:27:03 są tak głupi, że i tak nie zauważą,
00:27:05 prawda? Bo to przecież cóż, no a może po
00:27:08 prostu cała ta polityka warszawska jest
00:27:11 cyrkiem, jest swego rodzaju złym
00:27:14 przedstawieniem teatralnym, które jest
00:27:17 Polakom sprzedawane po to, po to, żeby
00:27:19 utrzymać utrzymywać ich w stanie
00:27:21 ogłupienia. I ja myślę, że to jest tu
00:27:25 bardzo bliskie prawdy to, co
00:27:26 powiedziałem. A y trzeba pamiętać, że
00:27:29 cały ten establishment no jednak w
00:27:32 mniejszym lub większym stopniu realizuje
00:27:35 idee, które kiedyś byśmy nazwali
00:27:37 masońskimi właśnie zupełnie
00:27:39 bezproblemowo.
00:27:41 One są w tej chwili w mainstreamie.
00:27:43 Przecież nikt już tego nie ukrywa. No
00:27:46 chociażby w w tej sferze, o której
00:27:48 mówiliśmy, etyczno-moralnej, no to
00:27:49 przecież jest zupełnie jawnie wszystko
00:27:51 robione
00:27:53 i nikt tutaj y nie będzie tego ubierał,
00:27:55 że to jest akurat, nie wiem, nakaz
00:27:57 jakiejś tam konkretnej loży. Nie no, po
00:27:59 prostu to weszło do mainstreamu i w tym
00:28:02 momencie
00:28:04 jakby same loże masońskie, ich nie wiem
00:28:08 kolejne stopnie, te nazwy, te wszystkie
00:28:11 inicjacje i i inne inne rzeczy, które są
00:28:15 związane z tą stroną taką, która
00:28:18 najbardziej fascynuje niektóre osoby,
00:28:20 czy czyli te stroje i i aura właśnie
00:28:24 tajemniczości,
00:28:26 ciemności, prawda, jakieś czaszki i tak
00:28:28 dalej.
00:28:29 No to wszystko wydaje się, że dzisiaj
00:28:33 bardziej jest już na taką zabawą panów,
00:28:36 którzy osiągnęli panów i pań, ale ale
00:28:38 głównie panów, którzy osiągnęli
00:28:40 praktycznie rzecz biorąc władzę nad
00:28:42 Zachodem w sposób pełny. No to widać też
00:28:44 na przykład redukcja pozycji kościoła i
00:28:47 liczenia się ze zdaniem kościoła. No
00:28:49 Piósł X jakkolwiek był atakowany
00:28:52 przez różne środowiska
00:28:55 i nawet nawet sztukę na jego temat
00:28:57 pisano, żeby żeby go zdyskredytować, no
00:29:00 to jednak z głosem jego jeszcze świat
00:29:02 zachodni się liczył. Mógł się nie
00:29:04 zgadzać, ale oficjalnie był wielki
00:29:06 szacunek i tak dalej, i tak dalej. Więc
00:29:08 y to się to się skończyło. To to
00:29:11 wszystko nie jest przypadek, proszę
00:29:12 państwa, że że potem był Sobór
00:29:14 Watykański drugi i tam się stało z
00:29:16 kościołem co się stało. No i niestety i
00:29:20 dzisiaj dzisiaj
00:29:22 praktycznie rzecz biorąc w ostatni
00:29:24 papieże no to są traktowani tak z
00:29:26 przymurzeniem oka jako jedni z wielu
00:29:28 jako jedna propozycja z wielu. Kiedyś
00:29:30 jednak jeszcze w latach 50 z Piusa 12
00:29:33 dla świata zachodniego oczywiście
00:29:35 mówimy, no przecież nie mówimy o innych
00:29:38 wtedy blokach ustrojowych czy innych
00:29:40 cywilizacjach, ale dla świata
00:29:42 zachodniego był to jakiś punkt
00:29:44 odniesienia,
00:29:45 który mówił rzeczy ważne, z którym być
00:29:48 może się nie zgadzali wielu czy
00:29:51 większość nawet ówczesnych przywódców
00:29:52 zachodnich, ale nie mogli go nie brać
00:29:54 pod uwagę. A dzisiaj to jest na zasadzie
00:29:56 takiej, że papież ma taki pogląd, a tam
00:29:59 nasz kolega z rogu ma inny, prawda, że
00:30:01 już zostało została ranga, autorytet
00:30:05 zszedł już tak nisko, że że praktycznie
00:30:07 rzecz biorąc jest tylko jednym spośród
00:30:10 wielu na targowisku próżności różnych
00:30:13 idei.
00:30:14 >> Dokładnie. No to na koniec ja bym
00:30:17 dorzucił tutaj, bo mówiłeś o tych tam
00:30:18 strojach. Przypomniało mi się diktum o
00:30:20 masonerii bezfartuszkowej. To, ale to to
00:30:23 zostawmy. Yyy, bo to jest tak, no
00:30:25 niewątpliwie być może my jesteśmy
00:30:28 obiektem zainteresowania jako szeroko
00:30:30 pojęte środowisko narodowe właśnie czyż,
00:30:33 czy różnych służb, czy jakiś innych
00:30:36 związków. mówi: "Oczywiście istnieje to
00:30:38 niebezpieczeństwo infiltracji, nie będę
00:30:40 mówił, że nie." Powstaje pytanie, czy my
00:30:43 mamy, że tak powiem, y
00:30:47 szukać masona pod każdym kamieniem. Ja
00:30:49 tutaj trawestuję zdanie z powieści
00:30:52 herezińskiej Legion, gdzie tam właśnie
00:30:55 Otmar Wawszkowicz jest przez jakiegoś
00:30:57 starszego enerowca ochrzaniany. Pan to
00:31:00 powinien, kolego iść do falangi z pana
00:31:03 temperamentem. Znalazłby pan Żyda pod
00:31:05 każdym kamieniem. No i właśnie właśnie
00:31:08 czy czy żebyśmy nie poszli ze skrajności
00:31:10 w skrajność.
00:31:11 >> Nie, nie, no oczywiście nie ze
00:31:12 skrajności w skrajność. Trzeba sobie
00:31:14 zdawać sprawę, że cały czas te ośrodki
00:31:16 istnieją. Tylko jak mówię, duża część z
00:31:18 nich
00:31:20 pozostała w tej chwili już takim takim
00:31:23 spotkaniem
00:31:26 dla dla samego spotkania i dla samych
00:31:28 tych tych różnego rodzaju czynności,
00:31:31 które podejmują. Natomiast
00:31:33 my mamy wroga z otwartą przyłbicą. To
00:31:35 znaczy mamy wroga w postaci
00:31:38 świata tego zachodniego jakim on w tej
00:31:41 chwili jest i w jakim dominują ideologie
00:31:44 progresywne właśnie lewicowo-liberalne.
00:31:47 Z tym, że jest to, jeżeli mówimy o i o
00:31:49 lewicy, o liberalizmie, to nie jest to
00:31:50 klasyczne rozumienie, tylko właśnie
00:31:54 współczesne, gdzie tak naprawdę i jedna,
00:31:57 i druga,
00:31:59 jeden i drugi kierunek mają niewiele
00:32:01 wspólnego z ze swoimi pierwocinami,
00:32:03 prawda? Bo y jeżeli jeżeli ruch lewicowy
00:32:07 możemy sprowadzić XIXwieczny do
00:32:10 poprawienia bytu klasy robotniczej i i
00:32:14 czy też robotników, tak to nazwijmy,
00:32:17 wiejskich, to to też jest pojęcie
00:32:19 xwiecie, no ale tak to nazwijmy, no to
00:32:22 oczywiście dzisiaj już nie ma nie ma po
00:32:24 tym żadnego śladu, prawda? zastąpiły to
00:32:27 postulaty, które poza poza głównym
00:32:31 postulatem likwidacji własności
00:32:32 prywatnej, jaki był już przecież od
00:32:34 samego początku w XIX wieku,
00:32:37 no to dzisiaj może ten postulat
00:32:39 likwidacji własności prywatnej jest
00:32:41 zakamuflowany, bo to co to co proponuje
00:32:44 współczesna lewica liberalna na
00:32:47 zachodzie na przykład w postaci
00:32:49 zielonego ładu czy wszystkich tych
00:32:51 konsekwencji jego, no to jest oczywiście
00:32:54 wprowadzenie nowego tak naprawdę
00:32:56 posługując się ich kategoriami nowego
00:32:58 społeczeństwa klasowego, gdzie wąska
00:33:01 grupka będzie ją stać na wszystko,
00:33:03 natomiast cała cała pozostała masa
00:33:06 będzie poddana totalnej kontroli i
00:33:08 manipulacji, ponieważ na przykład nie
00:33:10 będzie ją stać na własny dom, nie będzie
00:33:12 ją stać na własny samochód, a takich
00:33:14 ludzi najłatwiej najłatwiej wziąć pod
00:33:18 but i traktować jako po prostu mięso do
00:33:22 nawet nie tylko armatnie, ale wszelkiego
00:33:24 innego rodzaju.
00:33:26 dla tych, którzy będą tymi lepszymi,
00:33:29 prawda? To jest ta ta idea też dzisiaj
00:33:31 się powiada pojawia takie określenie,
00:33:32 idea złotego miliarda, a reszta to są to
00:33:35 są niewolnicy, to są ci, którzy mają
00:33:37 służyć temu złotemu miliardowi. Zresztą
00:33:39 może miliard to za dużo trochę, no ale
00:33:41 zobaczymy.
00:33:41 >> No pewnie za dużo. Dobrze, to tu
00:33:43 postawimy kropkę, proszę państwa,
00:33:45 krótkie rozprawienie się z pewnymi
00:33:48 mitami
00:33:49 w rozmowie z moim państwa gościem,
00:33:51 którym był kolega Adam Śmiech. Dziękuję
00:33:52 ci bardzo.
00:33:53 >> Dziękuję bardzo.
00:33:53 >> Dziękuję państwu za uwagę. Jak zawsze
00:33:55 zachęcam do kciuków w górę, subskrypcji,
00:33:57 komentarzy, wsparcia kanału. To tyle na
00:33:59 dziś. Dziękuję za uwagę. Do zobaczenia.

Read More
Guest
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location