Żaryn to intelektualny oszust.
Powinien być pozbawiony tytułu profesora już skutkiem tylko tych bredni wypowiadanych w niniejszym art. bo nimi demoralizuje i ogłupia młodzież, która czyta te kłamstwa.
Jeżeli się mówi, że marzec 68 był antysemicki i sterowany z Moskwy, to zawsze - najpierw - trzeba powiedzieć, że geneza PRL była antypolska i żydowska, i też pochodziła z Moskwy, a żydzi w aparacie nie byli ministrantami, ale ludobójcami. I to było źródłem problemu.
Czystki były prostym skutkiem bolszewickiego zażydzenia Polski przez ZSRR. A ci „wygnańcy” wyjeżdżali na własną prośbę i nie pod przymusem. Na Zachodzie zaś czekały na tych żydów sowite synekury i zasiłki socjalne, a jeżeli ktoś się nie załapał na dobrą, równorzędną polskiej posadę to tylko dlatego, że na Zachodzie nie można było dostać automatycznie równorzędnej pracy np. chirurga – tak jak w Polsce – bo, aby operować w szpitalu, trzeba było mieć udokumentowane studia medyczne, których wielu żydowskim, "medykom" w Polsce brakowało. Były bowiem liczne przypadki żydowskich „lekarzy chirurgów” posiadających jedynie podstawowe wykształcenie. A podobnie było w wielu innych nobliwych profesjach.
Większość z „wygnańców” była autentycznymi żydami i miała polską krew na rękach. To też z sowieckiego nadania. Gdyby Żaryn był uczciwy to zamiast bić się w polskie piersi, zażądałby od żydów złożenia przeprosin za to, że swoją wcześniejszą rolą w aparacie terroru dali bezpośredni powód do tychże rozruchów marcowych, a które były przecież żydowską prowokacją.
I niechby zażądał, aby rodziny tamtych ludożerców nas przeprosiły, obiecały poprawę i wypłaciły rekompensaty rodzinom zamordowanych Polaków.
Re. GW.
====================
"Moskwa decydowała w sprawach kluczowych"
– Formacja komunistyczna powstała w Polsce ewidentnie z nadania zewnętrznego, z nadania Moskwy i była instalowana w sposób wyjątkowo brutalny w latach 1944-1956. Po 6 latach okupacji nadal byliśmy poddawani potwornym represjom. Wymordowano około 50 tys. działaczy podziemia niepodległościowego, wsadzenie do więzień – tylko w tym okresie – około 250 tysięcy ludzi, wywiezienie kolejnych tysięcy na Syberię i inne miejsca w Rosji, a śladem instalacji tej władzy komunistycznej jest fakt, że inwigilowano w latach stalinowskich około 5 milionów ludzi – mówi prof. Żaryn, dodając, że ta instalacja okazała się niezwykle skuteczna, gdyż zapewniła tej władzy trwanie aż do 1989 roku.
– Stąd oczywiście wszystko co czyniła partia komunistyczna, w tym również czystki antyżydowskie, czyniła nie w porozumieniu z Polakami tylko w porozumieniu z Moskwą. To Moskwa decydowała w sprawach kluczowych. Jedną z tych spraw była zgoda na wewnętrzne przemeblowanie układu sił w PZPR. Komuniści wykorzystali to do wyrzucenia części środowiska, które blokowało im kariery. Taka była w gruncie rzeczy geneza i przebieg Marca w tym aspekcie antyżydowskim. Trudno byśmy jako Polacy brali za to odpowiedzialność – tłumaczy senator Prawa i Sprawiedliwości.
Nagonka z nadania moskiewsko-komunistycznego
– Bierzemy odpowiedzialność za fakt, że wśród komunistów byli oczywiście Polacy. To oni z nadania Moskwy byli dysponentami władzy realnej w Polsce – przyznaje.
Polityk dodaje, że to władza komunistyczna ponosi odpowiedzialność za wytworzenie antyżydowskiej atmosfery w tamtym latach.
– Ta patologiczna i antyżydowska nagonka, która wówczas nastąpiła z nadania moskiewsko-komunistycznego miała swoje konsekwencje w przeniesieniu tej patologicznej atmosfery na część społeczeństwa. Pamiętajmy jednak, że masówki nie były wynikiem spontanicznego działania, tylko obawy przed utratą pracy. Trudno nazwać je jako rzeczywistą polską atmosferę. Ona była wykreowana przez propagandę komunistyczną – przekonuje.
Polski wymiar wydarzeń z 1968 roku
Prof. Żaryn przekonuje, że głównym celem proponowanego przez niego projektu uchwały dot. wydarzeń z 1968 roku jest podkreślenie aspektu polskiego dążenia do wolności.
– W tym projekcie uchwały podkreślam przede wszystkim czysto polski wymiar wydarzeń. Ten wymiar to polskie tradycje wolnościowe. Młodzież z 1968 roku wpisała się w wielkie polskie tradycje pożądania wolności sięgające XIX wieku – mówi w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.






