Thomas Dalton, Ph.D: Żydowska obsesja na punkcie krwi

Czy cały wielki ocean Neptuna zmyje tę krew
Czystą z mojej ręki?
— Szekspir, Makbet (Akt II, sc. 2)

Krew jest tak dziwną substancją w ludzkim doświadczeniu. Oczywiście wszyscy mamy krew, ale jest ona niejako ukryta, poza zasięgiem wzroku i umysłu. Z jednej strony jest płynem żywego ciała, niezbędnym jak powietrze. Krew to życie, energia, żywotność, młodość; mówimy o „czerwonokrwistych”, „gorącokrwistych”, „ciałach i krwiach”, „młodej krwi”. Jednak dla kontrastu symbolizuje on także zranienie i śmierć; sam widok krwi sprawia, że ​​niektórzy ludzie mdleją. Jedynym momentem, w którym większość z nas faktycznie widzi krew, jest wyciek z żywego (lub być może niedawno martwego) ciała, a zatem - niedobrze! Widoczna krew jest oznaką niebezpieczeństwa, bólu, a może i śmierci. Nic więc dziwnego, że większość ludzi unika samego widoku.

A jednak niektórzy ludzie nie stronią od widoku krwi. Niektórym zdaje się to smakować. Niektórzy znajdują w nim chwałę, zadośćuczynienie, a nawet zbawienie. Rzeczywiście, niektórzy postrzegają to jako swój związek z samym Bogiem. W rzeczywistości Żydzi są właśnie takim narodem. Od czasów starożytnych plemię Hebrajczyków postrzegało krew jako element centralny zarówno ich codziennego życia, jak i szerszego światopoglądu. Krew była zawsze obecna w zwykłych (żydowskich) sprawach ludzkich i była kluczowym elementem żydowskiego rytuału religijnego. Tak wszechobecne i tak ważne było używanie krwi, że judaizm stał się prawdziwym kultem krwi. Stephen Geller odnosi się do hebrajskiego „krwawego kultu ofiarnego”, który jest dobrze udokumentowany w Starym Testamencie. [1]   Judaizm był (i pozostaje) „tajemniczą religią, w której krew służy jako potężna substancja fizyczna”, według Davida Biale.[2]   Krew jest tym, przez co Żydzi komunikują się z Bogiem; w pewnym sensie krew jest materialną manifestacją samego Boga.

Być może najważniejsza w żydowskim światopoglądzie jest idea, że ​​krew jest środkiem, za pomocą którego ludzki grzech jest odpokutowany i zmyty. Zło zostaje wygnane, a ludzka dusza zostaje oczyszczona i przywrócona przez ofiarną krew. W pewnym sensie sam świat, a nawet sam kosmos zostaje oczyszczony przez przelanie takiej krwi. Abyśmy w to nie wątpili, wystarczy sięgnąć do odpowiednich fragmentów Biblii — zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu. Jak czytamy (właściwie) w Liście do Hebrajczyków, „pod [żydowskim] Prawem prawie wszystko zostaje oczyszczone krwią, a bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia grzechów” (9:22). Jest to kluczowa kwestia i ma głębokie implikacje.

Nie powinniśmy też wierzyć, że takie „kulty krwi” były wówczas powszechne. Oczywiście wszystkie starożytne kultury ludzkie miały do ​​czynienia z krwią w takiej czy innej formie, ale dla prawie wszystkich krew miała jedynie drugorzędne znaczenie. Inaczej jest z Żydami; wydaje się, że mieli wyjątkową fascynację, a nawet obsesję na punkcie koncepcji i użycia krwi. Zwięźle podsumowując sytuację, Biale (s. 10) pisze: „starożytni Izraelici byli jedynymi mieszkańcami Bliskiego Wschodu, którzy uczynili z krwi centralny element swoich rytuałów religijnych”. Oraz: „główna rola krwi w religii kapłańskiej starożytnego Izraela jest nadal bardzo przekonująca”. Krew była wyjątkowo istotna dla religii żydowskiej i żydowskiego światopoglądu.

W niniejszym eseju udokumentuję niektóre z głównych elementów żydowskiego kultu krwi, a na koniec wyciągnę z tej sytuacji kilka wiarygodnych wniosków. Nie trzeba dodawać, że konsekwencje są niepokojące.

Krew w starożytnych kulturach

Zacznę od przedstawienia kilku podstawowych faktów na temat natury krwi w starożytnych społeczeństwach. Mając niewielką szczegółową wiedzę na temat fizjologii człowieka, starożytni ludzie naturalnie podziwiali „moc” krwi. Było to wyraźnie konieczne do życia, a jeśli w wyniku jakiegoś urazu z ciała wydostała się wystarczająca ilość krwi, szybko następowała śmierć. Dotyczyło to zarówno zwierząt, jak i ludzi; wszystkie żywe stworzenia wyraźnie uczestniczą w tym życiodajnym, podtrzymującym życie płynie.

Jak wspomniano, w codziennym życiu ludzkim krew jest na ogół ukryta i poza zasięgiem wzroku. Ale jest wiele okazji, w których staje się to widoczne. Jednym z takich przykładów jest oczywiście miesięczny cykl menstruacyjny kobiety, który w szczególności jest znakiem, że kobieta jest płodna i fizycznie zdolna do rodzenia dzieci. Krew menstruacyjna to dobra rzecz; oznacza (potencjalne) przyszłe życie. Starożytne ludy na ogół nie miały jasności co do celu menstruacji, ale wiedziały, że stosunek płciowy podczas takiego krwawienia jest na ogół bezproduktywny, a jeśli celem seksu jest prokreacja, to krew menstruacyjna jest oznaką powstrzymania się od seksu. [3]

Jeśli chodzi o stosunek płciowy, krew może pojawić się również podczas pierwszego aktu kopulacji kobiety, po rozerwaniu tkanki błony dziewiczej. W przypadku małżeństwa taka krew jest oznaką pomyślnego dopełnienia i dobrą wróżbą dla przyszłej rodziny.

Krew zwierzęca była również częstym widokiem w starożytności, przynajmniej dla rolnika lub rzeźnika, który regularnie zabijał zwierzęta na mięso. I z pewnością większość kobiet, które zajmowały się głównie gotowaniem, musiała regularnie pracować z krwistymi kawałkami mięsa w kuchni. Jak zobaczymy, krew zwierzęca również zaczęła odgrywać centralną rolę w żydowskim życiu religijnym.

Żydzi mieli ponadto inne okazje do czynienia z krwią. Jeden miał miejsce podczas obrzezania, kiedy napletek niemowlęcia płci męskiej jest chirurgicznie usuwany. Na pierwszy rzut oka obrzezanie jest niewątpliwie dziwacznym elementem okaleczania męskich narządów płciowych. Jest to odcięcie wyewoluowanej i biologicznie odpowiedniej powłoki skórnej wyłącznie z powodów symbolicznych lub rytualnych (kultowych). Według Herodota (ok. 425 r. p.n.e.) procedura ta wywodzi się z Egiptu, a następnie rozpowszechniła się w innych kulturach: „Inni ludzie, o ile nie byli pod wpływem Egipcjan, pozostawiają swoje genitalia w stanie naturalnym, ale Egipcjanie praktykują obrzezanie”. Nieco później dodaje, że „Fenicjanie i palestyńscy Syryjczycy” — do których prawie na pewno należą Żydzi — „jako pierwsi przyznają, że nauczyli się tej praktyki od Egiptu”. [4]  Obecnie około 90% żydowskich mężczyzn i jeszcze większy odsetek muzułmańskich mężczyzn jest obrzezanych. Wskaźnik dla amerykańskich mężczyzn wynosi około 70%, podczas gdy w większości krajów Europy Zachodniej liczba ta wynosi około 5%.

Oprócz kilku pomniejszych wzmianek o obrzezaniu wspomina się w dwóch znaczących kontekstach Starego Testamentu: po pierwsze, w Księdze Rodzaju (17,11), gdzie jest „znakiem przymierza” między Bogiem a Abrahamem; a po drugie, w Księdze Wyjścia (4:24), gdzie żona Mojżesza obrzezuje ich syna, bierze zakrwawiony napletek i dotyka nim penisa Mojżesza — w większości tłumaczeń eufemistycznie nazywanego „stopami”. Nazywa go wtedy swoim „oblubieńcem krwi”! Niezłe osiągnięcie: podniecenie seksualne i krwawa perwersja, wszystko w jednym krótkim incydencie.

W każdym razie starożytni Żydzi uważali obrzezanie za fizyczny znak żydowskości, a krew przelana podczas tego procesu była częścią świętego przymierza z Bogiem. Z biegiem czasu cały rytuał ewoluował wokół obrzezania. Żydowski mohel (obrzezacz) po operacji wycierał ręce z krwi niemowlęcia, a następnie wieszał zakrwawioną chustę na drzwiach synagogi na znak „sukcesu”. Mohel umieszczał następnie kilka kropel wina w ustach niemowlęcia, co oznaczało pobraną krew To niezwykłe; niemowlę jest zmuszane — zmuszane — do „picia krwi” w postaci kropli wina.

I co gorsza: w ortodoksyjnej tradycji zwanej metzitzah , która jest nadal aktualna, rzezak sam wysysa krew z penisa niemowlęcia własnymi ustami! I rzeczywiście, Talmud nakazuje taki proces. [5]   Rabini podobno wierzyli, że ssanie krwi zapobiegnie infekcji. Jest to fałszywe z co najmniej dwóch powodów: w rzeczywistości zwiększa ryzyko infekcji, w szczególności opryszczki jamy ustnej, która może być śmiertelna dla niemowlęcia; a po drugie, trudno uwierzyć, że dobry rabin nie czerpie jakiejś perwersyjnej seksualnej przyjemności z ssania penisa niemowlęcia. Otwarte jest również pytanie, czy mohel faktycznie połyka krew, którą wysysa; najwyraźniej pozostawiono to jego własnemu uznaniu. W sumie, naprawdę obłąkana procedura.

Przymierze Krwi

Oprócz tych ludzkich względów biologicznych, istnieją dwie inne okoliczności, w których krew odgrywa rolę w judaizmie: w ofiarach i jako zakazany pokarm. Oba są ze sobą spokrewnione, ale pozwólcie, że zacznę od krwawej ofiary. Powszechną praktyką judaistyczną było składanie Bogu ofiary z jednego lub więcej zwierząt na znak pobożności, czy to na prowizorycznym stole, prostym ołtarzu, czy w samej głównej świątyni w Jerozolimie. Takie ofiary pojawiają się praktycznie od początku Biblii; w Księdze Rodzaju (4:3–4) czytamy, że Kain przyniósł Bogu ofiary z owoców, a Abel „przyniósł pierworodne ze swojej trzody”.

Być może pierwsza krwawa ofiara o doniosłym znaczeniu ma miejsce podczas pierwotnego wydarzenia „Paschy”. W Księdze Wyjścia 12 czytamy, że Bóg mówi Mojżeszowi, aby jego naród żydowski złożył w ofierze baranka, po jednym na rodzinę; potem muszą „wziąć trochę krwi i pomazać nią odrzwia i nadproże domu”. W konsekwencji, kiedy Bóg (lub jego boski przedstawiciel) zstąpi do Egiptu, aby zabić wszystkich pierworodnych — nawet pierworodnych zwierząt! (12:12) — „ominie” domy żydowskie zakrwawione: „Kiedy zobaczę krew, ominę was”. Tutaj krew niewinnego baranka ratuje Żydów przed gniewem Bożym.

Później mamy drugą następczą ofiarę. Po tym, jak Mojżesz i Żydzi uciekli przed faraonem i zamieszkali w pobliżu góry Synaj — przypuszczalnie gdzieś na obecnym Półwyspie Synaj — Bóg każe Mojżeszowi zbudować ołtarz, a następnie złożyć w ofierze kilka wołów (liczba mnoga, liczba nieznana). Jak czytamy (Wj 24:6), Mojżesz zbiera krew wołu i dzieli ją na dwie części: połowę rzuca się na ołtarz (który reprezentuje Boga), a drugą połowę rozlewa się na Żydach: „Mojżesz wziął krew i wylał ją na lud, mówiąc: „Oto krew przymierza, które Pan zawarł z wami”. To „przymierze krwi” jest niezwykle ważnym kamieniem milowym; wiąże Żydów z Bogiem, tworząc coś w rodzaju „braterstwa krwi”. Próbuje uczynić pomazańców zdolnymi do kontaktu z boskością i chroni ich przed jego przerażającą (i najwyraźniej masową) mocą. [6]   Ale oto kluczowa kwestia:  Żydzi są zbawieni tylko przez zalanie krwią .

Podobny dziwaczny proces powtarza się nieco później, kiedy starszy brat Mojżesza, Aaron, i jego synowie zostają namaszczeni krwią w roli arcykapłanów żydowskich. W Księdze Wyjścia 29:15 Aaron i synowie otrzymują polecenie zabicia jednego barana i rozlania jego krwi na ołtarzu, a następnie zabicia drugiego barana. Następnie polecono Mojżeszowi, by „wziął część jego krwi i położył ją na czubku prawego ucha Aarona [i jego synów]”. Podobnie wytarte są ich prawe kciuki i prawe duże palce u stóp. Krew i olej są następnie kropione na ubranie Aarona i synów. Raz jeszcze, bycie naznaczonym krwią i oblewanie krwią jest sposobem namaszczenia żydowskiego arcykapłana.

Krwawa łaźnia lewicka

To prowadzi nas do następnej „Księgi Mojżesza”, Kapłańskiej. Ta najkrótsza z pięciu ksiąg Tory jest dosłowną krwawą łaźnią. Krew pojawia się stale w całym tekście; w sumie w tej jednej, krótkiej książce znajduje się około 90 wyraźnych odniesień do krwi. Tutaj żydowski kult krwi jest w pełnej chwale. Już w pierwszym rozdziale Mojżesz ma złożyć ofiarę z cielca, „a synowie Aarona, kapłani, ofiarują krew i krwią pokropią ołtarz dookoła” (1:5) – innymi słowy, krew rozbryzga się wszędzie. I dopiero się rozgrzewają.

Rozdziały 4 i 5 poświęcono wiele uwagi omówieniu chatatu , czyli „ofiary za grzech”. Termin pojawia się kilkanaście razy, z których każdy jest związany z krwawą ofiarą. Lekcja tutaj po raz kolejny jest taka, że ​​dla Żydów ich grzech może być odkupiony tylko przez krew. Rozdział 16 jest również wypełniony odniesieniami do „ofiary za grzech” i późniejszego „pokropienia krwią”. Szczególnie interesujący w rozdziale 17 jest zakaz spożywania krwi, powtórzony krótko w rozdziale 19; Zajmę się tym problemem chwilowo. Poza tym nie mam tu miejsca, aby zbadać szczegóły dziesiątek cytowań krwi w Księdze Kapłańskiej; czytelnik jest zaproszony do samodzielnego przeczytania tej książki, aby poczuć smak żydowskiej obsesji.

Ostatnie dwie księgi Tory to Liczb i Powtórzonego Prawa. Żaden z nich nie mówi wiele o ofiarach z krwi — przynajmniej z rozmaitych zwierząt. Tutaj, w tych dwóch książkach, przechodzimy się do ubóju człowieka . Księga Liczb (31) słynie z tak zwanej masakry Madianitów: na rozkaz Boga armia Mojżesza zabija pięciu królów Midianitów i wszystkich dorosłych mężczyzn. Następnie chwytają wszystkie kobiety i dzieci i odprowadzają je z powrotem do obozu Izraelitów. Mojżesz dochodzi do wniosku, że przetrzymywanie wszystkich tych jeńców było złą polityką, więc każe swoim ludziom zabić wszystkie kobiety, wszystkich chłopców i wszystkie nie-dziewice – dziewice, które zachowują dla siebie. A także niemała liczba; o 31:32 czytamy, że nieustraszeni Izraelici zażądali 32 000 (!) dziewic. Stąd liczba zabitych musiała znacznie przekroczyć 100 000. Nie ma to jak kolejny dobry rozlew krwi.

Ale być może mimo wszystko jest tu cenna lekcja dla Żydów: zabijajcie i zabijajcie niewinnych Gojów – którzy są niewiele więcej niż zwierzętami – i rozlewajcie ich krew na piaskach. Bóg będzie bardzo zadowolony. Następnie odbierz ich młode dziewczęta jako swoją seksualną nagrodę. Myślę, że możemy zobaczyć wiele ech tutaj we współczesnych czasach.

Księga Powtórzonego Prawa jest podobnie wypełniona różnymi masakrami i rzeziami. Słowo „zniszczony” pojawia się ponad dwa tuziny razy wraz z różnymi kolorowymi synonimami. Z pewnością piaski pustyni judzkiej były czerwone od krwi. Na szczególną uwagę zasługuje rzeź Kananejczyków w księdze 7: „musisz ich całkowicie zniszczyć; nie będziesz zawierał z nimi przymierza i nie okażesz im miłosierdzia”. To od „wszystko dobrego” Boga.

Chwileczkę , powie ktoś. A co z tym „nie zabijaj”? Tak, rzeczywiście — i co z tego? Jest to słynna pozycja nr 6 w Wielkiej Dziesiątce przykazań, która pojawia się w Księdze Wyjścia 20. Notorycznie nie ma tam żadnego opracowania; tylko cztery słowa: „Nie zabijaj”.

Wielu ludzi, w tym bardzo wielu inteligentnych ludzi, spędziło długi czas zastanawiając się nad pozorną sprzecznością Biblii, w której po „nie zabijaj” pojawiają się wkrótce historie o masowej rzezi zwierząt i ludzi. Ale tak naprawdę nie ma tu żadnej sprzeczności. Pod tym względem Biblia jest całkowicie spójna. Trzeba tylko uświadomić sobie, że Stary Testament został napisany przez Żydów, o Żydach i dla Żydów . W końcu to „żydowska Biblia”. Wszystko w nim odnosi się do interakcji z innymi Żydami, chyba że wyraźnie zaznaczono inaczej. Zakaz zabijania dotyczy (wybiórczo) tylko innych Żydów : „twojego brata”, „swojego sąsiada”, Żyda. Przykazanie nie dotyczy (oczywiście) zwierząt i nie dotyczy nie-Żydów: Goje, „goje”, obcy, „narody”, zależnie od przypadku. W tym sensie poganie nie są lepsi od zwierząt; w rzeczywistości istnieje wiele fragmentów talmudycznych, które pośrednio i wyraźnie zrównują nie-Żydów ze zwierzętami. Dla takich istot nie obowiązują żadne przykazania. Można ich wykorzystywać, maltretować, kupować, sprzedawać, wykorzystywać, bić lub zabijać – wszystko w służbie żydowskich potrzeb i żydowskich interesów.

Chrześcijańskie zbawienie krwi

Powszechną ripostą Żydów i ich sympatyków jest to, że w końcu chrześcijanie są „zbawieni” i oczyszczeni również krwią – krwią Jezusa. Wszyscy to robimy! Więc musi być ok - a przynajmniej tak sugerują. I faktycznie, prawdą jest, że chrześcijanie domagają się zbawienia przez krew Chrystusa. Ale ta sytuacja tylko dodatkowo implikuje Żydów, nie wspominając już o potępieniu chrześcijańskiej głupoty.

Rzecz oczywiście w tym, że wczesny ruch „chrześcijański” został w całości wymyślony i prowadzony przez etnicznych Żydów. [7]   Zakładając, że istniał, sam Jezus był etnicznym Żydem, podobnie jak jego 12 uczniów. Jego najsłynniejszy orędownik, Paweł z Tarsu, był etnicznym Żydem, podobnie jak późniejsi anonimowi autorzy Ewangelii. Jak słusznie zauważył Nietzsche, w Nowym Testamencie „jesteśmy wśród Żydów”. [8]

W Nowym Testamencie jest około 10 fragmentów, w których jest wyraźnie powiedziane, że chrześcijanie są zbawieni przez krew Jezusa. Trzy takie cytaty można znaleźć w listach Pawła: W Liście do Rzymian pisze on o zbawieniu „przez odkupienie, które jest w Chrystusie Jezusie, którego Bóg ustanowił jako zadośćuczynienie przez krew jego, które należy przyjąć przez wiarę” (3:25). ). I znowu: „Skoro teraz jesteśmy usprawiedliwieni przez krew [Jezusa], o ileż bardziej będziemy przez niego zbawieni od gniewu Bożego” (5:9); nawiasem mówiąc, jest to dokładna transpozycja żydowskiego mitu Paschy na język chrześcijański. Następnie w Liście do Kolosan Paweł wyjaśnia, w jaki sposób wszyscy możemy żyć „w pokoju przez krew Jego [Jezusa] krzyża” (1:20).

W innym miejscu Nowego Testamentu anonimowy autor Listu do Efezjan obiecuje, że „wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa” (2,13). Równie anonimowy List do Hebrajczyków (9,6-18) oferuje obszerniejsze omówienie tej kwestii, wskazując na wyraźną znajomość praktyk żydowskich:

Po dokonaniu tych przygotowań [żydowscy] kapłani nieustannie wchodzą do zewnętrznego namiotu, wykonując swoje rytualne obowiązki; ale do drugiego idzie tylko arcykapłan, i to tylko raz w roku, i to nie bez krwi, którą ofiaruje za siebie i za przewinienia ludu. …

Ale kiedy Chrystus pojawił się jako arcykapłan… wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, nie biorąc krwi kozłów i cielców, ale własną krew, zapewniając w ten sposób wieczne odkupienie. Jeśli bowiem pokropienie nieczystych krwią kozłów i byków oraz popiołem jałówki uświęca oczyszczenie ciała, o ileż bardziej krew Chrystusa… oczyści wasze sumienie.

Następnie nasz autor podsumowuje wydarzenia z Księgi Kapłańskiej, dla dobra nieżydowskiego czytelnika:

Dlatego nawet pierwsze przymierze nie zostało ratyfikowane bez krwi. Gdy bowiem Mojżesz oznajmił całemu ludowi wszystkie przykazania Prawa, wziął krew cielców i kozłów z wodą, wełną szkarłatną i hizopem i pokropił samą księgę i cały lud, mówiąc: „To jest krew przymierza, które Bóg wam nakazał”. W ten sam sposób pokropił krwią zarówno namiot, jak i wszystkie naczynia używane do oddawania czci.

„Rzeczywiście”, dodaje, „pod [żydowskim] Prawem niemal wszystko oczyszcza się krwią, a bez przelania krwi nie ma przebaczenia grzechów”. Jak wspomniałem powyżej, jest to strzał w dziesiątkę:  bez krwi nie ma zbawienia . Chrześcijanie mają nominalną przewagę, ponieważ nie muszą przelewać więcej krwi, ponieważ Jezus (rzekomo) zakrył wszystkich na zawsze; ale Żydzi muszą regularnie powtarzać swoje rytualne ofiary. Nie ma krwi, nie ma zbawienia.

Widzimy więc, co się tutaj dzieje: grupa Żydów, kierowana przez Pawła, przeniosła żydowski zwyczaj „zbawienia przez krew” na kontekst chrześcijański, używając bardzo prawdziwej krwi (prawdopodobnie) prawdziwego ukrzyżowania śmiertelnego Żyda rabina, Jezusa, zamiast krwi zwierząt. Paweł wykorzystał dziwaczną i sadystyczną żydowską praktykę zbawienia krwią, aby przyciągnąć naiwnych i przesądnych pogan i okrutnie obiecać im uwolnienie od wszystkich grzechów i życie wieczne, którego nigdy nie można było potwierdzić. W pewnym sensie narzucił żydowską obsesję na punkcie krwi reszcie nieżydowskiej ludzkości – a przynajmniej tym, których można było oszukać, by mu uwierzyli.

Zniesławienie krwi?

To prowadzi nas do być może najbardziej kontrowersyjnej kwestii krwi z Żydami: pojęcia żydowskiej rzezi rytualnej ludzi, zwanej także „zniesławieniem krwi”. To, że Żydzi dokonywali rytualnego uboju zwierząt, było powszechnie znane, ale pomysł, że mogliby również zabijać ludzi, był wyjątkowo niepokojącym twierdzeniem, które sięga ponad dwóch tysiącleci. Najwcześniejsza taka wzmianka pochodzi z 300 roku przed Chrystusem, kiedy filozof Teofrasta napisał, że Żydzi „teraz składają w ofierze żywe ofiary… zarówno innych żywych istot [tj. zwierząt i nie-Żydów], jak i samych siebie”. [9]  Później, w 168 przed Chrystusem, król Seleucydów Epifanes splądrował żydowską świątynię w Jerozolimie, tylko po to, by znaleźć jeńca Greka przetrzymywanego w ofierze. Około roku 100 po Chrystusie  Damokryt napisał, że Żydzi „chwytali cudzoziemca i składali go w ofierze” raz na siedem lat. A Historia rzymska Kasjusza Diona (115 po Chrystusie) wyjaśnia, że ​​Żydzi „jedli mięso swoich ofiar, robili sobie pasy z ich wnętrzności, [i] namaszczali się ich krwią” – co teraz powinno brzmieć znajomo. Żydzi też „nosili [ludzkie] skóry jako odzież, a wielu przepiłowali na pół, od głowy w dół” — czego, jak przypuszczam, można było się spodziewać po kulcie krwi.

W latach 300-tych po Chrystusie czołowi chrześcijanie otwarcie potępiali żydowską obsesję na punkcie krwi i ofiar. Jan Chryzostom napisał w 387 r.: „Czy nie drżycie, gdy przychodzicie na to samo miejsce z opętanymi [tj. żydami ], którzy mają tak wiele nieczystych duchów, którzy zostali wychowani pośród rzezi i rozlewu krwi?” [10]

 Wraz z nadejściem średniowiecza w Europie, Żydzi coraz częściej przenosili się na tereny chrześcijańskie, zyskując reputację wyzyskujących i maltretujących swoich gospodarzy. Podobnie jak miało to miejsce w Cesarstwie Rzymskim, wielu Żydów było również zaangażowanych w handel białymi niewolnikami, co szczególnie irytowało wielu chrześcijan.

Ale to oszczerstwo rytualne — czyli mordowanie chrześcijan, zwłaszcza młodzieży — wywołało wrzawę. Pierwszy taki przypadek miał miejsce w 1144 roku w Norwich w Anglii, gdzie kilku miejscowych Żydów rzekomo zamordowało młodego chłopca Williama. Mnich benedyktyn, Tomasz z Monmouth, argumentował później, że Żydzi zbiorowo wybrali rytualną rzeź jednego dziecka rocznie, jako swego rodzaju ofiarę dla Boga w zamian za powrót ich do ich Ziemi Świętej. Warto zauważyć, że w przypadku Williama nie było oskarżenia o jakiekolwiek użycie krwi chłopca.

Zmieniło się to w 1235 r., kiedy w Fuldzie w Niemczech oskarżono trzech tuzinów Żydów o mord rytualny na pięciu chłopcach. Miejscowi twierdzili, że Żydzi wydobywali i spożywali ich krew. Ostatecznie za tę zbrodnię stracono 34 Żydów, a prawdziwe „zniesławienie krwi” było na najlepszej drodze do publicznego rozgłosu. Po tym nastąpił podobny incydent dotyczący młodej dziewczyny w Pforzheim w Niemczech w 1267 r. Oraz młodego Rudolfa z Berna (Szwajcaria) w 1294 r., któremu ścięto głowę i spuszczono z niego krew. Takie zbrodnie powtarzały się okresowo przez lata, średnio raz na dekadę, osiągając punkt kulminacyjny w szczególnie znanym przypadku Szymona z Trydentu (obecnie Trydent, Włochy) w 1475 roku. żydowskich rytuałów, żydowskich lekarstw i przygotowywania potraw sakramentalnych, takich jak maca .

Oskarżenia o zniesławienie krwi trwały z przerwami przez następne cztery stulecia, by przyspieszyć pod koniec XIX wieku. Biale (126) wyjaśnia, że ​​tylko w ciągu 30 lat między 1880 a 1910 rokiem padło około 100 takich oskarżeń. Wydaje się, że oszczerstwo rytualne naprawdę trafiło w gusta zwykłych ludzi.

Żydzi oczywiście zawsze zaprzeczali takim zbrodniom, przynajmniej początkowo; wielu później „przyznało się” podczas tortur. Ich głównym argumentem było to:  Żydom nie wolno spożywać krwi. I mogli cytować Pismo Święte, aby uzasadnić swoją obronę. W Księdze Rodzaju 9:4 czytamy, że Bóg daje Noemu i jego rodzinie wszystko, co żyje, jako pokarm, z wyjątkiem „nie będziecie spożywać mięsa wraz z jego życiem, to jest jego krwią”. Następnie w niesławnej Księdze Kapłańskiej Bóg mówi do Mojżesza: „W żadnej z waszych siedzib nie będziecie spożywać żadnej krwi, czy to z ptactwa, czy ze zwierząt. Ktokolwiek spożywa jakąkolwiek krew, będzie wytracony spośród swego ludu”. („Odcięcie” jest na ogół traktowane jako eufemizm oznaczający „zabity”). Znajdujemy to również w Kpł 19:26: „Nie będziecie jeść mięsa splamionego krwią”. Ale najbardziej dobitne stwierdzenie znajduje się w Kpł 17:10, gdzie Bóg mówi w następujący sposób:

Jeśli ktoś z domu Izraela lub z przychodniów, którzy przebywają wśród nich, spożywa krew, zwrócę swe oblicze na tego, który spożywa krew, i wytępię go spośród jego ludu. Bo życie ciała jest we krwi; i dałem go za was na ołtarzu, aby dokonać przebłagania za wasze dusze; albowiem krew dokonuje przebłagania za życie. Dlatego powiedziałem Izraelitom: Żaden z was nie będzie spożywał krwi ani żaden przybysz, który przebywa wśród was, nie będzie spożywał krwi. … Ponieważ życie każdego stworzenia jest jego krwią; dlatego powiedziałem Izraelitom: Nie będziecie spożywali krwi żadnego stworzenia, bo życie każdego stworzenia jest jego krwią; kto by go jadł, będzie wytępiony.

Ten sam zakaz jest krótko powtórzony później, w Księdze Powtórzonego Prawa („Tylko uważaj, abyś nie jadł krwi, bo krew jest życiem i nie będziesz spożywał życia razem z mięsem”; 12:23).

Jak dotąd wszystko dobrze — z wyjątkiem jednego małego problemu:  nic z tego nie dotyczy ludzkiej krwi . Fragmenty Księgi Rodzaju i Księgi Powtórzonego Prawa wyraźnie odnoszą się do mięsa zwierząt. W Księdze Kapłańskiej cały kontekst dotyczy zwierząt ofiarnych, zazwyczaj ptaków, owiec lub bydła. Krew, jak widzieliśmy, była używana do celów ceremonialnych, ale byłoby rzeczą naturalną, że ktoś — na przykład kapłani lub ich rodziny — zjadł ofiarowane zwierzę; gdyby zwłoki nie miały zostać spalone, po prostu poszłyby na marne. Ale krew była niedostępna, mogła być używana tylko do sakramentalnych, choć dziwacznych, celów.

Wydaje się, że ten elementarny punkt nie dociera do każdego, kto nawet dzisiaj próbuje bronić Żydów przed „antysemicką kaczką” zniesławienia krwi. Ale było kilku spostrzegawczych (i odważnych) intelektualistów, którzy dobrze zrozumieli ten problem i zabrali głos w tej sprawie. Jednym z nich był niemiecki religioznawca i hebrajczyk Erich Bischoff (1867–1937). Książka Bischoffa z 1929 r. The Book of the Shulchan Aruch była pierwszą i nadal jedyną uczoną krytyką podstawowego tekstu żydowskiego znanego jako Shulchan Aruch , który jest skróconą wersją znacznie obszerniejszego Talmudu. [11]   Badając jedną część Shulchan  „Orach Chayim” — napotykamy następujący nonszalancki fragment:

Jeśli ktoś zje coś, co macza się w jednym z następujących płynów jako przyprawę - mianowicie Jàjin [wino], debâsch [miód], schèmen [olej], chèleb [mleko], tal [rosa], dâm [krew] i majjim [woda] – wtedy trzeba zmoczyć ręce… (Orach Chayim 158,4)

W swoim komentarzu (66) Bischoff jest stanowczy: „Spożywanie krwi jest dozwolone w Shulchan Aruch! ” Zauważa, że ​​autor Shulchan , Joseph Karo, „wydaje się o tym nie myśleć” – prawie tak, jakby to było zwykłe wydarzenie. Bischoff kontynuuje: „Stary Testament… zabrania jedynie spożywania krwi bydła i ptaków — głównie tych, które są używane do składania ofiar. … Stary Testament zezwala na inne spożywanie krwi” ( tamże ).

Jako dalsze wsparcie Bischoff cytuje wpływowego żydowskiego uczonego Majmonidesa:

Kto rozmyślnie zjada tyle krwi, co oliwki, utracił swoje zbawienie. … Wina występuje tylko z krwią zwierząt i ptaków, zarówno domowych, jak i dzikich, czystych lub nieczystych. Z drugiej strony nie ma długu (zakazu, błędu) we krwi ryb, szarańczy, gadów, płazów i krwi ludzkiej. ( Jad Chasakah , VI,1)

W tych ostatnich stworzeniach nie ma „zadłużenia” (zakazu) właśnie dlatego, że nie są one wymienione w ST; wszystko, co nie jest zabronione, jest dozwolone — starożydowska zasada.

Jeśli pragniemy nowszego potwierdzenia, możemy zwrócić się do renegata żydowskiego uczonego, Ariela Toaffa. Jego wysoce kontrowersyjna książka Passovers of Blood (2007, wydanie oryginalne) przedstawia bardzo mocne argumenty, że używanie ludzkiej krwi, zarówno mokrej, jak i suszonej, było regularną żydowską praktyką w średniowieczu – i być może nadal tak jest. [12]  Jego rozdział 6 jest tutaj szczególnie istotny; Toaff bada użycie krwi podczas obrzezania i komentuje liczne przypadki, nawet „przepisy”, obejmujące użycie ludzkiej krwi. W jednym kompendium żydowskim, jak mówi, „znajdziemy szeroki wachlarz przepisów przewidujących doustne spożywanie krwi, zarówno ludzkiej, jak i zwierzęcej” (156). Inne sformułowania odnoszą się do takich rzeczy, jak „kurze pióro nasiąknięte krwią menstruacyjną”, „suszona krew królika”, „suszona krew dziewicy, która miała pierwszą miesiączkę” oraz ogólna „krew dzieci” (tamże, s .). Kompendium tematyczne Toaffa „ponadto podkreślało cudowne właściwości ludzkiej krwi, naturalnie zawsze suszonej i przygotowywanej w postaci zsiadłej lub proszku, jako głównego składnika afrodyzjakalnych eliksirów”. I wreszcie, Toaff cytuje jednego żydowskiego oskarżonego w procesie Szymona z Trydentu, Israela Wolfganga, który stwierdził dla protokołu, że „nie ma [rabinackiego] zakazu pożytecznego korzystania ze zwłok gojów” (159). Oczywiście, że nie — w końcu to tylko zwierzęta.

I w Nowym Testamencie

Ale podobnie jak w przypadku krwawych ofiar, żydowski apologeta ma tutaj jeszcze jedną taktykę obronną: „chrześcijanie też to robią”. Oznacza to, że chrześcijanie również jedzą krew — krew Chrystusa. Ta procedura ma swoją nazwę: Eucharystia. [13]   Jest to sakrament w katolicyzmie i większości wyznań protestanckich, coś o najwyższym znaczeniu. W nim parafianie metaforycznie spożywają (jedzą) ciało Chrystusa w postaci chleba lub opłatka i piją jego krew w postaci wina lub soku. Ponownie, na pierwszy rzut oka, jest to dziwaczna, a nawet patologiczna ceremonia: „zjeść ciało” i „pić krew”, nawet symbolicznie, twojego dawno zmarłego zbawiciela. Jak bardzo to jest chore?

Skąd mógł się wziąć tak odrażający pomysł? O, czekaj, wiemy: od Żydów. Nie wiemy, czy rzeczywiście stworzył go Żyd Jezus, czy też został wymyślony w spaczonym umyśle Żyda Pawła, ale niezależnie od tego, było to wyraźnie pochodzenia żydowskiego. I teraz możemy zrozumieć, dlaczego — długoletnia żydowska tradycja używania krwi ofiarnej (tutaj „Baranka Bożego”) do namaszczenia siebie, związania się z Bogiem i zawarcia przymierza. Wszystko to pasuje do żydowskiej soteriologii. Żydom nie wolno było pić krwi ofiarnej (zwierzęcej), ale teraz, wraz z poganami, mogli symbolicznie spożywać (ludzką) krew ofiarną. Zostawcie Żydom przekształcenie łatwowiernych Gojów w (symbolicznych) kanibali i (symbolicznych) krwiopijców.

Eucharystia, jako część Ostatniej Wieczerzy, ma podstawę biblijną, pojawia się dwukrotnie u Pawła (oba razy w 1 Liście do Koryntian) i raz w każdej z czterech Ewangelii. Pierwsze i chronologicznie najwcześniejsze [14] wystąpienie występuje u Pawła; w 1 Kor 10:16, gdzie pisze: „Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest udziałem we krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa?” Następnie w następnym rozdziale znajdujemy jeden i jedyny bezpośredni cytat z Jezusa gdziekolwiek u Pawła:

[Jezus] powiedział: „To jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę”. Podobnie i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to nowe przymierze we krwi mojej. Czyńcie to, ilekroć będziecie pić, na moją pamiątkę”. (11:24-25) [15]

Dlatego Jezus wyraźnie nazywa to „przymierzem krwi”, dokładnie tak, jak moglibyśmy oczekiwać od żydowskiego rabina.

Eucharystia pojawia się następnie w niemal identycznej formie w trzech najwcześniejszych Ewangeliach:

Marka 14:26: „To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana”.

Mt 26,28: „To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów”.

Łukasza 22:20: „Ten kielich, który za was jest wylany, jest nowym przymierzem we krwi mojej”.

Krótko i na temat. Ale ostatnia napisana Ewangelia, Jan, w niewytłumaczalny sposób zawiera znacznie szerszy cytat:

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, jeśli nie będziecie spożywać Ciała Syna Człowieczego i pić Jego Krwi, nie będziecie mieli życia w sobie; kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Albowiem moje ciało jest prawdziwym pokarmem, a moja krew prawdziwym napojem. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, trwa we mnie, a ja w nim. (Jan 6:53-56)

Jak to się dzieje, że ta Ewangelia, napisana około 95 r. po Chrystusie jakieś 65 lat (!) po ukrzyżowaniu, mogła tak szczegółowo cytować słowa Chrystusa, skoro ani Paweł, ani inne Ewangelie nie potrafiły tego zrobić? To czyni człowieka co najmniej podejrzanym. W każdym razie nie znajdujemy tu już żadnego wyraźnego „przymierza”; teraz jest to po prostu orgia jedzenia mięsa i picia krwi, której towarzyszą niejasne obietnice życia wiecznego.

Podsumowując: w Eucharystii widzimy, jak pogańscy chrześcijanie dali się oszukać i przyjęli żydowską tradycję przymierzy krwi i przepisów na krew, mimo że poganie nie mieli kulturowej historii czegoś takiego. To prawda, że ​​krew nie jest tak centralna w chrześcijaństwie, jak w judaizmie, ale mimo to jest bardzo ważna. W katolicyzmie Eucharystia została oficjalnie nazwana „źródłem i szczytem całego życia chrześcijańskiego”. [16]   Dobrzy chrześcijanie na całym świecie:  Pijcie tę krew!

Niektóre konsekwencje

Z tego wszystkiego wynika kilka ważnych punktów. Po pierwsze, nie powinniśmy myśleć, że żydowski kult krwi był czymś, co istniało tylko w starożytności, lub że krwawe ofiary ustały, gdy świątynia jerozolimska została zniszczona przez Rzymian w 70 rne. Strażnicy judaizmu są niczym innym, jak tylko zafiksowanymi na przeszłości. Dla nich, dla ortodoksyjnych Żydów, charedich i dati, są oni dosłownymi wyznawcami Starego Testamentu, Talmudu i Szulchan Aruch. Jeśli myślisz, że fundamentalistyczni chrześcijanie są bezwzględnymi absolutystami, to nie spotkałeś jeszcze charediego Żyda. Ortodoksyjni Żydzi traktują swoje święte dokumenty tak, jakby zostały napisane wczoraj i w pełni oczekują, że takie pisma będą przechowywane przez wieczność. Ofiary ze zwierząt, traktowanie gojów jak psów, wykorzystywanie nie-Żydów, oszukiwanie i zabijanie ich, wykorzystywanie seksualne dzieci, afrodyzjaki krwi, obrzezanie i ssanie krwi penisa po obcięciu, rozbryzg krwi… cały pakiet. Żydowski kult krwi pozostanie – tak długo, jak istnieją Żydzi.

Po drugie, nie ma sensu argumentować, że tacy ortodoksyjni Żydzi stanowią zaledwie 10 procent lub 20 procent całej populacji żydowskiej, a zatem cała ta cholerna religijność nie odnosi się do świeckiej większości. Bynajmniej. Opisane powyżej uczucia odnoszą się w większym lub mniejszym stopniu do prawie wszystkich Żydów. Judaizm, jak udokumentowano w różnych tekstach, nie przypomina zwykłej religii. Jest to raczej przewodnik po życiu jako Żydów świecie w większości nieżydowskim. Jest to absolutnie prawdziwe w przypadku Talmudu i Shulchan, które są wyraźnymi podręcznikami życia codziennego. Te z kolei opierają się na Starym Testamencie, który sam w sobie dotyczy głównie interakcji społecznych (Żydów i pogan), z odrobiną „teologicznego lukru” na wierzchu. Tak, znaczna część Starego Testamentu zawiera słowa, które „mówi Bóg”, ale jest to niewiele więcej niż literacki skrót określający „słowa, którymi dobrzy Żydzi powinni żyć”. Jak argumentowano gdzie indziej, Jehowa jest tak naprawdę tylko zastępcą samego narodu żydowskiego. To jest jak cichy głos siedzący na twoim ramieniu, mówiący ci, co masz robić. Święte teksty judaizmu są po prostu wydestylowanymi, ustalonymi na zawsze, Żydami, którzy mówią sobie, jak postępować, aby żyć  i prosperować.

Z tego powodu jest „wpieczona” dla wszystkich Żydów, bez względu na to, jak świeccy i oświeceni się podają. Myślę, że w pewnym sensie jest to faktycznie genetyczne: żydowskie wartości i mentalność wpojone tak głęboko, że rezonują ze wszystkimi Żydami na poziomie biologicznym i są przekazywane przyszłym pokoleniom. Przywiązanie do krwi jest jednym z głównych aspektów tego żydowskiego dziedzictwa biologicznego.

Więc co? niektórzy mogą powiedzieć. Dlaczego obchodzi nas, co religijni Żydzi robią w swoich synagogach lub co myślą świeccy Żydzi w swoich sercach? W rzeczywistości robi to ogromną różnicę, właśnie z powodu wpływu, jaki tacy Żydzi mają na społeczeństwo amerykańskie i zachodnie.

To nie miejsce na szczegółowe rozważania – odsyłam czytelników do najnowszej kompilacji moich własnych pism, The Steep Climb: Essays on the Jewish Question (2023) – ale pozwolę sobie po prostu stwierdzić oczywistość: Żydzi, żydowskie interesy, żydowskie wartości i żydowska myśl całkowicie zdominowały duże sektory zachodniego społeczeństwa. Wystarczy wspomnieć o wielkich finansach; Hollywood; media ogólnie; rząd federalny; i akademickie. Żydzi posiadają lub kontrolują do 50 procent z szacowanego na 140 bilionów dolarów majątku osobistego w USA. Zapewniają od 25 do 50 procent lub więcej finansowania kampanii na szczeblu federalnym; nic dziwnego, że Żydzi są wysoce nadreprezentowani w rządzie Bidena i na stanowiskach na szczeblu gabinetu, w tym na najpotężniejszych i najbardziej wpływowych stanowiskach (Departamenty Stanu, Sprawiedliwości, Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Skarbu; szef sztabu. (Biden ma także żydowskich teściów i wnuków oraz Kamala Harris jest żoną Żyda. ) Nie więcej niż garstka demokratycznych i republikańskich kongresmanów ma odwagę przeciwstawić się AIPAC i ogólnie żydowskiemu lobby. Żydzi trzymają również Hollywood, amerykańską produkcję filmową, biznes muzyczny i media; spójrz na reakcję na Ye (Kanye West).  Jeśli chodzi o środowisko akademickie, zapomnij o tym; przy ostatniej kontroli osiem szkół Ivy League miało siedmiu żydowskich prezydentów. I prawie wszystkie główne amerykańskie uniwersytety, publiczne lub prywatne, mają żydowskich regentów, żydowskich rektorów, żydowskich współpracowników i/lub żydowskich dziekanów, nie wspominając już o masowej nadreprezentacji w wielu dyscyplinach, zwłaszcza w naukach społecznych i humanistycznych.

Zastanów się: dlaczego na przykład w naszych popularnych filmach jest tyle krwi i okrucieństwa? Nieuzasadniona przemoc jest wszechobecna w filmach amerykańskich, praktycznie we wszystkich gatunkach. Rzadko trzeba opowiadać historię; więc dlaczego tam jest? Wiemy dlaczego: żydowscy pisarze, reżyserzy i producenci. Żydowska fiksacja na punkcie krwi materializuje się w ich opowieściach na dużym ekranie. Dla Żydów jest to w jakiś sposób satysfakcjonujące, satysfakcjonujące, przyjemne – podczas gdy dla większości normalnych ludzi krew i rany są odrażające i groteskowe. I co gorsza: Żydzi są głęboko przyzwyczajeni do wszelkiej krwi i dlatego nie przejmują się nią; ale zwykli nie-Żydzi są zniesmaczeni i przerażeni. Dla wielu ludzi, zwłaszcza dzieci, nastolatków i młodzieży, cała ta krew jest szkodliwa psychicznie. Normalni ludzie nie są w stanie psychicznie przetworzyć tak obfitych obrazów krwawej przemocy; stają się znieczuleni, wycofani i przygnębieni. Niszczy relacje międzyludzkie i szkodzi ich zdolności do otwartego komunikowania się. Sprawia, że ​​stają się lękliwi, nieufni i podejrzliwi.[17]

Dlaczego nam w Stanach Zjednoczonych tak łatwo jest inicjować agresywne i brutalne akcje wojskowe na całym świecie? Dlaczego nasze polityczne i medialne establishmenty najwyraźniej czerpią taką radość z rzezi ludzi w odległych krajach? Dlaczego żydowsko-amerykańska sekretarz stanu Madeline Albright stwierdziła w 1996 r., że amerykańskie sankcje wobec Iraku, które zabiły około 500 000 irackich dzieci, były „warte”? Dlaczego obecny amerykański budżet wojskowy przekracza 1,25 biliona dolarów rocznie, biorąc pod uwagę wszystkie aspekty naszej rzekomej „obrony”? Wiemy dlaczego.

Dlaczego ich izraelscy zwierzchnicy stawiają Palestyńczyków w sytuacji niemożliwej i nie do zniesienia? Dlaczego okresowo zabija się ich jak owce? Dlaczego bezsensowna i niemożliwa do wygrania wojna na Ukrainie jest promowana i podtrzymywana, przelewając obfite ilości gojowskiej krwi? Wiemy dlaczego.

Żydowska żądza krwi i fascynacja krwią ma nieskończone implikacje. Musimy zawsze pamiętać o podstawowej żydowskiej prawdzie:  bez krwi nie ma zbawienia . Dla większości ludzi rozlew krwi jest złem; dla Żydów jest niezbędnym prekursorem zbawienia i „sukcesu”. Dla większości ludzi zabijanie jest złe; dla Żydów zabijanie – o ile nie jest to Żyd – jest dobrą rzeczą. „Bez rozlania krwi nie ma przebaczenia” — powiedział żydowski autor Listu do Hebrajczyków. Dopóki Żydzi rządzą, dopóki oni dyktują warunki, krew będzie się przelewać. Jest to jedna stała w burzliwym świecie.

Rozważając żydowską żądzę krwi i obsesję na punkcie krwi, nie mogę nie wspomnieć ostrzeżenia Szekspira w Makbecie :

Gdzie jesteśmy,
w męskich uśmiechach są sztylety. Bliżej we krwi,
Bliżej we krwi. (Akt II, sc. 3)

„Gdzie jesteśmy” w dzisiejszym świecie: Żydzi się uśmiechają; są na górze. Niestety, „w [takich] męskich uśmiechach są sztylety”. To wszystko uśmiechy, uprzejmości i dobry humor. Ale nie pozwól im podejść zbyt blisko — „blisko we krwi, tym bliżej we krwi”.

Kończę słowami samego Makbeta: „Odejdź; moja dusza jest już zbyt obciążona / Krwią Twoją” (Akt V, sc. 8). Jak właściwe. Moglibyśmy dzisiaj przeformułować te słowa w następujący sposób: „Odejdzcie, Żydzi; nasze dusze są już zbyt obciążone waszą krwią.

Dr Thomas Dalton jest autorem lub redaktorem kilku książek i artykułów na temat polityki i historii, ze szczególnym uwzględnieniem narodowego socjalizmu. Jego najnowsze prace to Klasyczne eseje o kwestii żydowskiej , The Steep Climb oraz nowe tłumaczenie For My Legionnaires . Niedawno opublikował również ostateczną krytykę Unmasking Anne Frank oraz nowe wydanie karykatur politycznych, Pan-Judah! Tom drugi. Wszystkie te książki są dostępne na stronie www.clemensandblair.com . Zobacz także jego osobistą stronę internetową www.thomasdaltonphd.com .


[1] S. Geller (1992), „Kult krwi”, Prooftexts 12(2): 101.

[2] Krew i wiara (2007), s. 9.

[3] Optymalne szanse na zajście w ciążę występują w środku cyklu kobiecego, a nie na jego końcu, kiedy pojawia się krew. Nie jest niemożliwe, aby poczęcie nastąpiło podczas menstruacji, ale jest to bardzo mało prawdopodobne.

[4] Historie , Bk II, 36 i 104.

[5] „Dowiedzieliśmy się z Miszny, że krew wysysa się z rany po obrzezaniu w szabat. Rav Pappa powiedział: „Rzemieślnik, który nie wysysa krwi po każdym obrzezaniu, stanowi zagrożenie dla dziecka poddawanego obrzezaniu i usuwamy go ze stanowiska obrzezacza”. Seder #2 (Moed), Tractate Shabbat, 133b,14 (tekst z www.sefaria.org).

[6] Wyrażenie „przymierze krwi” pojawia się jeszcze raz w Biblii, w Księdze Zachariasza („A także wy, ze względu na krew mojego przymierza z wami, uwolnię waszych jeńców z bezwodnej studni”; 9: 11)

[7] Więcej informacji można znaleźć w moich różnych esejach w The Steep Climb: Essays on the Jewish Question (2023).

[8] Antychryst , sek. 44.

[9] Ten i kolejne cytaty można znaleźć w mojej książce Eternal Strangers (2020).

[10] Homilie o Żydach , I.VI.7.

[11] Od dawna wyczerpany nakład w języku niemieckim, książka została niedawno wydana w pierwszym w historii tłumaczeniu na język angielski: The Book of the Shulchan Aruch (2023; Clemens & Blair). Cytowane cytaty odnoszą się do tego nowego wydania.

[12] Oryginalne wydanie z 2007 r., w oryginalnym języku włoskim, zostało szybko wycofane z obiegu, by w następnym roku zostać zastąpione bardziej miękkim, „poprawionym wydaniem”. Jednak angielskie tłumaczenie oryginalnego wydania z 2007 roku zostało opublikowane w 2020 roku przez Clemens & Blair; poniższe cytaty odnoszą się do tego wydania.

[13] Słowo „Eucharystia” pochodzi od greckiego słowa eukharistos , oznaczającego „dobro” ( eu- ) + „przysługę” ( kharistos ) – innymi słowy „dziękczynienie”. Nawiasem mówiąc, nie ma to nic wspólnego ze słowem „Chrystus”.

[14] Dobrze byłoby przypomnieć, że listy Pawła są tradycyjnie datowane na okres między 50 a 70 rne. Pierwszy List do Koryntian prawdopodobnie został napisany około 53 r. n.e., podczas gdy Ewangelie zostały napisane między 70 r. (Marek) a 95 r. n.e. (Jan).  Paweł nic nie wiedział o Ewangeliach, ponieważ nie istniały one za jego życia.

[15] Zdumiewający jest fakt, że jest to jedyny cytat Jezusa we wszystkich listach Pawła. To prawie tak, jakby Paweł nie miał pojęcia, co właściwie Jezus powiedział podczas swojej służby. Ale jest to nie do pomyślenia, jeśli historia życia Pawła jest prawdziwa. Chętnie cytuje i odwołuje się do Starego Testamentu ad nauseum , ale cytuje Jezusa? Nie, nie trzeba…

[16] Lumen Gentium (1964), II.11.

[17] Istnieje wiele badań na ten temat. Kilka przykładów można znaleźć w: Browne i Hamilton-Giachritsis (2005), „The Influence of Violent Media on Children and Adolescents: A public-health Approach”. Lancet , tom. 365, s. 702-710. Anderson, C. i in. (2003). „Narażenie na brutalne media: wpływ piosenek z brutalnymi tekstami na agresywne myśli i uczucia”. Journal of Personality and Social Psychology y, tom. 84, nr 5. Oraz Krahe, B. i in. (2011). „Znieczulenie na przemoc w mediach: powiązania z nawykową ekspozycją na przemoc w mediach, agresywnymi przekonaniami i agresywnym zachowaniem”. Journal of Personality and Social Psychology , tom. 100, nr 4.


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location