Żydowskie pachołki Neon24.
Polowanie na antysemitów przyspiesza.
W dniu 21.08.2018, w portalu NEON24.pl doskonale tam znany i czytany blogger ksywa „Talbot” konsekrowany zawołaniem ”Talbot — Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu” zamieścił wpis – przedruk – szkalujący, oskarżający „Gazetę Warszawską” oraz Krzysztofa Cierpisza.
To w artykule:
https://talbot-nowyekran-pl.neon24.pl/post/145154,antysemici-do-wynajecia
„Antysemici do wynajęcia”.
Wyżej wymienieni, są w tym wpisie oskarżeni nie tyle o krzywe poglądy czy szerzenie niewłaściwych myśli, ile o działalność agenturalną. Prawdopodobnie mają pracować albo dla Mossad'du, albo dla Putina — lub może dla jednego i drugiego.
Kto próbuje wrabiać „Warszawską”?
„Warszawska Gazeta” stała się obiektem takiej właśnie operacji bliżej nieznanych służb. Kilka lat temu powołano podszywającą się pod naszą gazetę stronę internetową „Gazeta Warszawska”. Zamieszcza ona absurdalne antysemickie teksty, które często miesza z treściami ukradzionymi z naszej gazety. W ten sposób próbuje uzasadniać oskarżenie naszego tygodnika o szerzenie antysemityzmu. Nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z profesjonalistami. Portal zmienia często miejsce rejestracji. Tylko w ostatnim czasie były to: Szwecja, Holandia i Kanada. „Firmuje” ów portal bliżej nieznany Krzysztof Cierpisz, rzekomo zamieszkujący Szwecję. Prawdę trudno ustalić, pozwu mu doręczyć nie sposób. Jego działalność jest bardzo na rękę wielu osobom, dla których stanowi potwierdzenie, że oskarżania Polaków o antysemityzm są zasadne. Posiłkując się tym obrzydliwym portalem, pomawiał nas o antysemityzm m.in. radny Jan Śpiewak z Warszawy i dziennikarz „Gazety Wyborczej” Bartosz Wieliński. Gdy dziennikarze i internauci zwrócili im uwagę, że posługują się stroną podszywającą się pod nasz tygodnik, to nie przeprosili za swoje pomówienia. Na dodatek, gdy zapoczątkowaliśmy akcję „posprzątania internetu” (sic! GW) z takich obrzydliwych treści, to nie poparli naszych działań. Dla nich, z oczywistych powodów, istnienie antysemickich gadzinówek podszywających się pod tych, z którymi się nie zgadzają, to przysłowiowa woda na młyn.
https://talbot-nowyekran-pl.neon24.pl/post/145154,antysemici-do-wynajecia
Doraźnym źródłem tych oskarżeń o agenturę jest portal warszawskagazeta.pl, a co utożsamiająco przedrukował tenże „narodowiec” Talbot. A NEON24 przepuścił tekst bez cenzury lub zesłania do Lochu, w dalszej kolejności - współblogerzy NEON24 zaakceptowali to świństwo jako im akceptowalne. Bo faktycznie nie padł tam ani jeden głos sprzeciwu – niesmaku, to mimo tego, że mija już tydzień. A przecież publicyści na Neon24, powinni odżegnać się od tego rynsztoka i to głównie w obronie swojej własnej godności, a nie tam Gazety Warszawskiej czy jakiegoś tam Cierpisza.
+
Wszystkim wiadomo, Warszawskagazeta.pl jest bardzo dobrze wszystkim znana z tego, że zwalcza antysemityzm w świecie i w tym celu pisze nawet różne zawiadomienia do władz z donosami o zbrodniach antysemityzmu jak i też dopuszcza się gróźb karalnych pod adresem antysemitów. Tenże Portal Warszawskagazeta.pl – na przeróżne głosy i w różnych miejscach TT, FB – gorliwie odgraża się, że nie spocznie, dopóki antysemickie napaści i poglądy nie zostaną do końca wykorzenione i rzucone w ogień, i portal nie spocznie, i będzie z tym antysemickim plugastwem walczyć nie tylko w Polsce, ale i w całym świecie – aż do skutku.

Czyli jest to żydowska „Liga Przeciwko Zniesławieniu”, to takie ADL-polin, a w tym wszystkim rej wodzi Aldona Zaorska – prawnik, możliwe nawet, że to jakaś Luna Brystygierowa XXI wieku, taka internetowa Luna w wersji light.
Filosemicka gorliwość portalu warszawskagazeta.pl jest rozwinięta i aktualizowana aż w takim stopniu, że portal ten uruchomił nawet te młode wilki bijące się o ratusz warszawski w nadchodzących wyborach, i kto wie czy sam naczelnik Daniels nie został poinformowany o tej sprawie. Pieniędzy to warszawaskagazeta.pl Danielsowi nie zapłaci, ale za te protekcje, zaproponuje temu „i am a proud jew” czyn społeczny przy zamiataniu polskich kierkutów uszlachetnianych na żydowskie kierkuty. To w końcu nic nowego, redakcja dokona czynu społecznego w duchu – narodowca Grzegorza Brauna, współpracownika portalu warszawskagazeta.pl od dawana nawołującego do sprzątania kierkutów http://www.gazetawarszawska.com/index.php/historia-2/1826-zmienic-nazwe-z-wirtualna-polonia-na-wirtualny-polin. Redakcja, wysprząta pozamiata i cały teren kierkutu owinie sznurkami z proporczykami Żydaera, tak aby Polak wiedział, że wstęp jest wzbroniony.

Faktycznie pieniądze są bez znaczenia, a liczy się gorące serce.
+
Ale nie żartujmy zbytnio. Dzięki portalowi NEON24 - tu i teraz - antyantysemici zdobywają nowe rubieże - hańba!
I nie chodzi tu o żaden strach przed tą żydowską nagonką, bo jak ktoś jest antysemitą z antysemityzmem nie tylko wyssanym z mlekiem matki, ale i szkołą ojca, to jest aż tak gruboskórny, że nic nie jest mu niewygodne.
Tu chodzi o to, że złamano święte zasady praw walki narodowej, które głoszą:
Żaden żyd czy jego interes nigdy nie może być porównywalny z polskim prawami, czy interesami Polaka. Polak jest zawsze nad żydem i żydostwem. Na płaszczyźnie społecznej, politycznej Polak ma zawsze rację, a żyd jest mu jedynie rzeczą.
Wynika to oczywiście z pierwotnych nauk Kościoła Świętego, dotyczących wszystkich chrześcijan bez wyjątku. Ale kwestia ta stała się – na płaszczyźnie prasy – dodatkowo bardzo specjalną w Polsce i istotną już okresie rozbiorowym w Polsce. Rozbiory bowiem nie były niczym innym jak planem budowy Judeopolonii na trupie Królestwa, a tzw. zaborcy byli jedynie listkiem figowym żydowskich benificjencji rozdarcia Polski. I w tamtej sytuacji kwestia polskiej prasy była i arcyważna, i dramatyczna, bo już wtedy Polacy w Polsce nie byli u siebie, ale mieszkali u żydów w polin i wszystkie środki masowego przekazu, łącznie teatrami, przechodziły pod kontrolę żydowską jako narzędzie władzy nad polskimi gojami.
Warto poczytać o tych dramatach np:
To po to, aby nabrać jakiegoś perspektywicznego rozumienia obecnych wydarzeń.
Śmiertelnie ranna Korona, w której wyniszczani Polacy podjęli nierówną walkę z żydowską dominacją, w prasie języka polskiego wytworzyła niepodważalne zasady tak obozu narodowego, jak i szeroko rozumianego frontu masmediów – co musi obowiązywać do dziś. Zasady te wykluczały jakąkolwiek walkę podjazdową między gazetami proweniencji polskiej a działające w interesie obcych, a przecież głównie w interesie żydów podszywających się pod polskie społeczeństwo.
Zasada niepodejmowania walki przeciwko redakcjom polskim była tak silna, że wyrwała piętno nawet na piłsudczykach, którzy mimo swoich żydowskich żon starali się nie podnosić ręki na te rachityczne przecież polskie gazety czy wydawnictwa – rachityczne w okresie międzywojnia w takim stopniu, że Gazeta Warszawska, aby się utrzymać, handlowała żyletkami do golenia otrzymanymi w darze od fabrykanta narodowca.
Prawo nieagresji, ochrony polskich gazet było świętą zasadą, honorową wśród Polaków wydawców.
Zasada ta – niestety - jest obecnie wszędzie łamana – a jest niebyła raczej w III RP. No bo w takich przykładowych portalach jak tu omówione, to ani honoru, ani świętości. Bo przecież takie i podobne wydawnictwa w „polin” nie są od tego, aby służyć społeczeństwu w przekazie informacji, ale po to, aby wyniszczać portale ideologicznie – rasowo obce. Jest to bolszewizm w czystej postaci.
To niewątpliwe! Takim bolszewickim szmatławcom jest nie tylko warszawskagazeta.pl ale i Neon24.pl – w świetle tolerancji wobec Talbota. Żaden Polak tam nie publikuje, ani z tymi portalami nie współpracuje. A pomijamy tu już inną kwestię, że wielu publicystów Neonu, (Nowegoekranu) było inwigilowanych przez policję za publikacje z „zamach.eu” czy gazetawarszawska, a redakcja N24 musiała w tym pomagać prokuraturze. Ten wątek faktycznie pomijamy, bo problem tego terroru dotyczył nie tylko Neonu24, ale i innych portali, w tym wydawców mieszkających poza Polską, którzy byli zastraszani tak przez policję, jak i „towarzysko” przez środowiskowy koszer na emigracji.
Szkoda czasu na dalsze rozpisywanie się. Wystarczy zapoznać się ze starszymi linkami w sprawie i obejrzeć parę "zrzutów z ekranu", które załączmy w tym art.
Jakie to upodlenie, przerażenie, przygnębienie - biedna Polska, biedna sponiewierana Nasza Ojczyzna.
No i te facjaty, ta tu poniżej, czy to przypadkiem nie jest figura z Stanley`a Kubrick`a - film „Oczy szeroko zamknięte”?
Czy to może jedynie Różowa Pantera?

Red. Gazeta Warszawska.
26-08-2018.
myślałem że tak jest
na neonie pojawiają się systematycznie akcje "żyd": cba jest żydem, polscy bankowcy są żydami i tak dalej.. myślałem że za tym stoją albo niemcy albo rosja
nadużycie link skomentuj
Leon. 21.08.2018 15:45:44
Autor
Z Gazetą Warszawską jako ideowo podejrzaną, czy wręcz wrogą nam, propagandowo zniekształcającą to co piszemy zetknąłem się parę lat temu kiedy przedrukowała mój tekst, ale ze swoim wstępem redakcyjnym tłumaczącym że nie znam pojęcia faszyzmu, a sugerującym, że właściwą definicją jest ta z wikipedii - definicja stalinowska.
Tak więc Gazeta Warszawska reprezentuje tych co stoją za Wikipedią (żydzi) i za bolszewizmem (też żydzi).
nadużycie link skomentuj
miarka 21.08.2018 16:12:51
@Leon. 15:45:44
Nie spiesz się tak. Jest i akcja służb izrelsko-bolszewicko-syjonistycznych na straszenie antysemitą, żeby nabijać punktów wsparcia dla ruchów żydowskich z Hilokaust Industry na czele, ale są i przestrogi autentycznie przestrzegające nas przed antypolskimi żydami (dobrze, lub nawet słabo zakamuflowanymi) a prowadzącymi wrogie nam destrukcyjne działalności a na nasze nie swoje konto - sabotaż, dywersję, szpiegostwo, niszczenie autoryteru instytucji Państwa Polskiego, antypolsko antynarodowe, na rzecz niszczenia polskiej bankowości, gospodarki, rolnictwa i handlu, itd.
- A ukrywać się nauczyli już od pierwszych chwil, kiedy Stalin, wysyłając ich kazał im zmieniać nazwiska na polskie, a nawet przyjmować polską tożsamość po wymordowanych Polakach (tradycyjnym chazarskim, rozbójniczym zwyczajem), czy wżeniając się w autentycznie polskie rodziny i chrzcząc, ale nie przestając być wrogimi nam żydami.
nadużycie link skomentuj
miarka 21.08.2018 16:32:05
All
warto zwrócić uwagę na to zdanie:
"Tylko w ostatnim czasie były to: Szwecja, Holandia i Kanada. „Firmuje” ów portal bliżej nieznany Krzysztof Cierpisz, rzekomo zamieszkujący Szwecję."
Ów Krzysztof Cierpisz - to guru niektórych blogerów, zwłaszcza wybitnych
nadużycie link skomentuj
Andrzej Tokarski 21.08.2018 17:19:55
Ten Bogdan Konopko to agent,jak w pysk strzelił - agent
na to wskazują okoliczności.
// Kim jest „Bogdan Konopka”? To dziennikarz śledczy piszący pod pseudonimem, autor licznych artykułów ujawniających kompromitujące powiązania na styku polityki i biznesu. W postępowaniu sądowym toczącym się z oskarżenia prywatnego przed tym sądem, ani wydawca „Gazety Finansowej”, ani jej redaktor naczelny nie są stronami. Co więcej - redaktor naczelny „Gazety Finansowej” nie jest nawet w niej wezwany na świadka. //
https://warszawskagazeta.pl/kraj/item/2673-sad-straszy-red-naczelnego-gazety-finansowej-nazwisko-dziennikarza-albo-30-dni-aresztu
Każdy kto choć trochę czuje czacze wie co de facto oznacza taka głęboka konspira "dziennikarza śledczego".
Tym którzy nie czują czaczy podpowiadam że aż tak głębokie obawy (jak u tego Konopki) przed ujawnieniem tożsamości oznaczają że swą "wiedzę" pozyskuje bezpośrednio ze źródeł agenturalnych nie zaś z tych charakterystycznych dla dziennikarzy śledczych
nadużycie link skomentuj
ikulalibal 21.08.2018 18:08:03
@ikulalibal 18:08:03
Też jesteś agentem, bo podpisujesz się pseudonimem?
nadużycie link skomentuj
Talbot 21.08.2018 19:44:05
@Talbot 19:44:05
Nie udawaj głupszego niż jesteś.
Nie chodzi o to jak się podpisywał a o to że redakcja broniła jego "incognito" przed ujawnieniem go , było nie było, legalnemu organowi władzy.
Zazwyczaj do upadłego,nawet prze sądem czy policją,walczy się o zachowanie dyskrecji w kwestii źródeł informacji a nie personaliów tak zwanych dziennikarzy śledczych.
nadużycie link skomentuj
ikulalibal 21.08.2018 20:01:41
@Andrzej Tokarski 17:19:55
Czy ten Cierpisz nie miał być z Kanady albo ze Stanów?
nadużycie link skomentuj
Lotna 22.08.2018 05:06:56

Podobni:
https://www.gazetawarszawska.com/index.php/pugnae/1619-syndrom-sztokholmski-zarzadu-glownego-onr
ONR






