„Nie ma Krakowa bez żydów”
Nie ma Krakowa bez Żydów: Marsz Pamięci i Życia przeszedł przez miasto
Ulicami miasta przeszedł marsz upamiętniający wielowiekową obecność Żydów w mieście.

"- Wielu moich kolegów z innych krajów chętnie by się ze mną zamieniło miejscami. Tam też organizują marsze, ale antysemickie"
- mówiła Anna Azari, ambasador Izraela w Polsce
" Jesteśmy Polakami, mieszkańcami Krakowa. Żyjemy w mieście o wielowiekowej spuściźnie bogactwa kulturowego. Nie uczyniliśmy go będąc monolitem społecznym. Kilkaset lat temu przybyli do nas Żydzi - szukając schronienia i bezpieczeństwa...dając w zamian światłą myśl, pracę, odmienność tradycji religijnej. Chcielibyśmy upamiętnić ich obecność między nami" - napisali w zaproszeniu na marsz "Pamięci i życia" członkowie środowisk chrześcijańskich, którzy są jego organizatorami. Całej uroczystości towarzyszyły transparenty z napisami: "Ze względu na Boga mojego będę szukał dobra Twego".
Pamięć możliwie najlepsza

Wszystko rozpoczęło się na dziedzińcu Collegium Maius. - Nie ma Krakowa bez mniejszości narodowych, nie ma Krakowa bez Żydów. Nie ma też bez nich Uniwersytetu Jagiellońskiego - mówił profesor Zdzisław Mach wspominając pracujących przez wieki na uczelni wielu żydowskich profesorów.

A biskup Grzegorz Ryś przypominał: - Niedaleko miejsca, gdzie stoimy, w XII i XIII wieku stały dwie żydowskie synagogi. Zaraz obok, na Placu Szczepańskim, stała kolejna synagoga. Papież Klemens IV denerwował się, że ich przykryte ołowiem dachy lśnią i w porównaniu z nimi słabo wyglądają nasze kościoły. Jestem przekonany, że gdyby spytać krakowian, czy to wiedzą, niewielu by wiedziało. Pamięć o tym jest ważna, ale nie zawsze jest łatwa i ma różne oblicza. Pierwsza wzmianka o Żydach w Polsce znajduje się w kronikach Wincentego Kadłubka i mówi o tym, że pobito Żyda. Na szczęście książę Mieszko odpowiednio na to zareagował i nałożył na sprawcę odpowiednią karę. Papież Franciszek chwalił niedawno Polaków za to, że wygrywa u nas dobra pamięć. Myślę, że jak dobry profesor chwalił na wyrost, bo różnie z tą naszą pamięcią bywa. Oby z tego marszu urodziła na przyszłość pamięć możliwie najlepsza - mówił.
W imieniu prezydenta Krakowa, Jacka Majchrowskiego, który objął patronat nad marszem, wystąpił wiceprezydent, Andrzej Kulig. Przypominał, że tym mieście pamięć trwa niezmiennie jak w rzadko którym. Nie jest zamknięta w muzeach, lecz towarzyszy nam na każdym kroku. Ma ją w sobie każda ulica, każda kamienica.
- Siedemdziesiąt parę lat temu w obłąkanych myślach jednego człowieka narodził się pomysł, by zniszczyć cały naród i wykreślić go z pamięci świata. To, że tu stoimy, jest najlepszym dowodem na to, że ten zbrodniczy zamysł się nie udał - mówił.
Przez Maius do Wolnica
Po wyjściu z Collegium Maius uczestniczy marszu przeszli ulicą Jagiellońską, gdzie w czasie wojny działała Rada Pomocy Żydom Żegota, potem doszli na Plac Wolnica, gdzie w sierpniu 1945 roku zginęła ofiara antysemickiego pogromu. Byli też pod Starą Synagogą, pomnikiem ofiar Holokaustu i na ul. Miodowej, gdzie swoją siedzibę ma Gmina Żydowska
Na koniec odbył się koncert w synagodze Tempel. Organizatorzy mówią o marszu, że to "krok do pojednania między Polakami i Żydami" i sprzeciw wobec wszelkim formom antysemityzmu. A jego uczestnicy z rożnych krajów mówią o sobie: " Jesteśmy pokoleniem, któremu nie było dane doświadczyć wspólnego życia na polskiej ziemi, a jednak odczuwamy rodzaj pustki, tęsknoty i ciszy".
Rozdawane na ulicach informatory o wydarzeniu przypominają słynnych krakowskich Żydów, w tym: Samuela Bauma, architekta, Zofię Ameisenową, profesor UJ, kustosza Biblioteki Jagiellońskiej, Maurycego Gotlieba, malarza, Józefa Sarego, architekta, wiceprezydenta Krakowa i Helenę Rubinstein, właścicielkę znanych na całym świecie zakładów kosmetycznych.
- Wielu moich kolegów z innych krajów chętnie by się ze mną zamieniło miejscami. Tam też organizują marsze, ale antysemickie - mówiła Anna Azari, ambasador Izraela w Polsce
gw
(podkr. Gazeta Warszawska)
http://www.gazetawarszawska.net/judaizm-islam/4483-zyd-biskup-grzegorz-rys-oprowadza-zydowskich-okupantow-po-krakowie






