LIST OTWARTY KS. DR HAB. PIOTRA MARII NATANKA DO EPISKOPATU POLSKI W kogo wierzycie lub komu wierzycie?

<

LIST OTWARTY KS. DR HAB. PIOTRA MARII NATANKA
DO EPISKOPATU POLSKI
W kogo wierzycie lub komu wierzycie?

1.   Hołd i służalczość Episkopatu.

Charakter tego listu jest hołdowniczy i służalczy. Oddal się od tych, którzy niszczą twoją ziemię. Nie przebywaj z tymi, którzy pożerają ci dzieci. Posłuchajcie Mnie wszyscy: jestem waszą Matką i z wielkim smutkiem patrzę na wasze czyny. Na­śladujecie we wszystkim tych, którzy ściągają na siebie gniew Boga Najwyższego, którzy w swoich uczynkach obrażają Go i zasmucają Mnie śmiertelnie. Czy nie wiecie, że synowie na­rodów, którym hołdujecie, usuwają Moje wizerunki i wyrzuca­ją Mnie na bruk? Matkę, która przez tyle wieków świadczyła im dobrodziejstwa? Czy zawsze będziecie podziwiać wrogów swojego narodu? Czy zawsze będziecie się przed nimi kłaniać, zamiast szukać wsparcia i pociechy u Tego, który błogosławi i rządzi prawdziwie?1.

Znaleźli się jednakfałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje. Wyprą się oni Władcy [Chrystusa], który ich nabył, a sprowadzą na siebie rychłą zgubę (1P, 2, 1).

 

1 Kontemplacja Maryi, wyd. Rolnik sam w dolinie, Grzechynia 2014, s. 157.

 

1

 

Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do sto­łu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz - w ciem­ność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 8, 11-12).

 

2.    Naród wybrany.

Użycie w liście Episkopatu stwierdzenia, że Izrael pozo­staje nadal narodem wybranym to nie tylko współczesna hoł- downiczość, ale i lęk wynikający z zastraszenia i terroryzmu medialno-naukowego na punkcie każdej kwestii żydowskiej.

Aby lepiej zrozumieć tę episkopalną koncepcję, musimy przyjrzeć się bliżej kwestii wybraństwa. Czy Żydzi są narodem wybranym? W zamyśle Bożym przynależność etniczna do jakie­goś ludu nigdy nie równała się wybraństwu w znaczeniu ludu Bożego. Wybraństwo jest kategorią zbawczą, a nie etniczną. W wybraństwie uczestniczy ten, kto odpowiada na Boże wezwa­nie. Celem wybrania Izraela było obwieszczenie światu przyj­ścia Mesjasza, Chrystusa. Cel był zbawczy. I z tym celem było związane jego wybranie.

Historyczne wybranie ludu izraelskiego jako miejsca Bożego objawienia i przyjścia w nim Chrystusa jest powodem do chluby, ale nie gwarantuje ono automatycznie wybraństwa w sensie wejścia do ludu Bożego. Fakt urodzenia się Żydem nie zapewnia z góry takiego udziału.

 

2

 

Stwierdza to jasno apostoł Paweł w Rz 9, 6b: „Nie wszy­scy, którzy pochodzą z Izraela, są Izraelem”. Innymi słowy nie wszyscy, którzy urodzili się Żydami, są Bożym Izraelem, czy­li wybranym ludem Bożym. Są nimi ci, którzy odpowiedzieli na Boże wezwanie (obecna w ST koncepcja „wiernej reszty”). I dalej: „[...] i nie wszyscy przez to, że są potomstwem Abra­hama, stają się jego dziećmi” (w. 7). Biologiczne pochodzenie od Abrahama nie decyduje o przynależności do ludu Bożego, czyli o byciu dzieckiem Boga („nie synowie co do ciała są dziećmi Bożymi” w. 8a). Decyduje ono jedynie o przynależ­ności do etnicznego Izraela, lecz nie do ludu Bożego. Tu musi mieć miejsce odpowiedź na Boże wezwanie.

Stąd urodzenie się Żydem nie gwarantuje bycia w gronie wybranego ludu Bożego; decyduje jedynie o przynależności do ludu, w którym został zapowiedziany i przyszedł Mesjasz. W przeciwnym razie Bóg byłby niesprawiedliwy: Żyd apostata z racji swego urodzenia uczestniczyłby w Bożym wybraństwie, a bogobojny poganin byłby z niego wykluczony, bo nie urodził się Żydem. Takie są konsekwencje etnicznego rozumienia wy- braństwa.

Niepoprawnym jest przede wszystkim określenie „naród wybrany”. Po pierwsze, Pismo św. nie zna określenia „naród wybrany” używanego powszechnie w jęz. polskim (lecz nie w jęz. obcych: np. the chosen people, le peuple elu, il popo- le eletto itd.); Pismo św. zna jedynie pojęcie ludu wybranego. Po drugie, w tamtych czasach nie istniała jeszcze koncepcja

 

3

 

narodu, która jest zjawiskiem nowożytnym (na marginesie: tłumacze ksiąg Pisma św. na jęz. Polski błędnie używają w od­niesieniu do tamtych czasów terminu „naród”; wszędzie po­winno być „lud”, „plemię” itp.). [...] Określenie „naród wy­brany” jest niepoprawne teologicznie, ponieważ ma konotację etniczną, ograniczającą etnicznie dostęp do Bożej łaski, co jest sprzeczne z ekonomią zbawienia. Stąd nie mówimy „naród Boży”, ale „lud Boży”. Jedynie występującym i poprawnym określeniem jest „lud wybrany”. Wybraństwo jest kategorią zbawczą i obejmuje tych, którzy realizują zamysł Boży.

Określenie „naród wybrany” kształtuje błędne przeko­nanie, że z racji bycia Żydem ktoś przynależy automatycznie do ludu wybranego. Nigdy przynależność etniczna / narodowa nie równała się Bożemu wybraństwu (chociaż w czasach Jezu­sa judaizm doszedł już do takiego przekonania). Wybraństwo jest kategorią zbawczą, a nie etniczną.

O dzisiejszym Izraelu i o Żydach na świecie można mówić jako spadkobiercach tych, wśród których Bóg zapo­wiedział przyjście Mesjasza i w tym sensie ich wybrał jako miejsce Bożego objawienia. Nie znaczy to jednak, że są ludem wybranym, że korzystają z przywileju wybraństwa, bo o tym decyduje realizacja woli Bożej związanej z ich wybraniem. Tą wolą było przyjęcie Chrystusa i Jego ogłoszenie światu, cel ich wybrania. A oni Go odrzucili. Są ludem wybranym w pewnym momencie historii jako locus divinae revelationis; następnie część z nich do momentu przyjścia Chrystusa była ludem wy­

 

4

 

branym (Bożym) w ramach etnicznego Izraela (tzw. „wierna Reszta”). Obecnie lud wybrany, lud Boży stanowią ci, którzy przyjęli Chrystusa, tj. Kościół Chrystusowy. Lud wybrany jako lud Boży jest jeden. Z tej racji nie można mówić o wyznawcach prawa mojżeszowego, że są nadal ludem wybranym. Jest to tworzenie dwóch równoległych porządków zbawczych, co jest obce zbawczemu planowi Boga.

Obecny stan wyznawców prawa mojżeszowego ja­sno obrazuje apostoł Paweł metaforą drzewka oliwnego (Rz 11, 16b-24). Żydzi są od niego odcięci. Mogą być na powrót wszczepieni (Bóg ich miłuje [w. 28b]). Ale aktualnie są odcię­ci. Z tej racji są według apostoła „nieprzyjaciółmi Boga” (w. 28a), co w języku biblijnym oznacza zerwanie z Nim relacji. Nieznaczy to jednak, że Bóg ich odrzucił definitywnie. Bóg ni­kogo nie odrzuca definitywnie.

Żydzi są stale zaproszeni do tego, aby przyjąć Chry­stusa, bo „dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” (w. 29). Boże wezwanie jest stałe i dlatego Bóg stale wzywa ich do wkroczenia na drogę ku Chrystusowi2.

 

2 List otwarty księdza prof. Waldemara Rakocego do kardynała Grzegorza Rysia,

https://gabriel-maciejewski.szkolanawigatorow.pl/list-otwarty-ksiedza-prof-waldema-

ra-rakocego-do-kardynala-grzegorza-rysia

 

5

 

3.    Żydzi drzewem oliwnym?

 

Powołanie się na świętgo Pawła z listu do Rzymian, że to Żydzi są tą szlachetną oliwką żyjącą w przymierzu z Bogiem, całkowicie zgadza się z żydowską dominacją nad światem. Tylko oni mają rację. Jeśli myślisz inaczej, jesteś urodzonym antysemitą. Święty Paweł precyzyjnie wyjaśnia w tej kwestii: Gałęzie odcięto, abym ja mógł być wszczepiony. Słusznie. Od­cięto je na skutek ich [Żydów] niewiary, ty zaś trzymasz się dzięki wierze. Przeto się nie pysznij, ale trwaj w bojaźni! (Rz 11, 19). Szkoda, że biskupi nie sprecyzowali, co Kościół czer­pie, jak to piszą, z korzenia tej szlachetnej oliwki, którą ponoć wedle Episkopatu są Żydzi, a według św. Pawła są oni tylko gałązką odciętą od tego pnia.

W innym miejscu w liście biskupów czytamy, że naród żydowski jest dla nas wciąż świętym korzeniem i musimy od- czywywać nasze poznanie Jezusa w kontekście żywej tradycji Izraela. Do Pawłowej metafory drzewa oliwnego odwoływać się będą wielokrotnie kolejni papieże, podkreślając jej aktu­alność. „Odkryliśmy na nowo, że naród żydowski jest dla nas wciąż świętym korzeniem, z którego wyrósł Jezus” - przypo­mniał papież Franciszek. A konieczność odczytywania nauki Jezusa i Jego uczniów „ w perspektywie żydowskiej, w kontek­ście żywej tradycji Izraela” potwierdziła Stolica Apostolska3 * * 6.

 

3 Proponują nam nasi biskupi jakąś komisję rzymską, która ma być dla nas głosem

 

Kościoła: „Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne”, Komisja Stolicy Apo­

 

stolskiej ds. Relacji Religijnych z Judaizmem, 14, 10.12.2015.

 

6

 

Z tego, co mi wiadomo, tak zwana żywa tradycja Izraela nie przyjęła Jezusa Chrystusa, a my z tej tradycji mamy odczy­tywać na nowo Jezusa? W takim razie, co z nauką świętego Jana Apostoła, który jasno pisze: Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca (1J 2, 23). Każdy zaś duch, który nie uznaje Jezusa, nie jest z Boga; i to jest duch Antychrysta (1J 4, 3a). Problem Antychrysta wy­niknie przy kwestii, gdzie biskupi twierdzą, że Żydzi się bez Jezusa zbawią.

Idźmy jednak dalej w stawianiu kolejnych pytań, któ­re wynikają z żywej tradycji Izraela, która nie przyjęła Jezu­sa. Czym jest ich religia i czy Żydzi wierzą w prawdziwego Boga? Czy czasem szatan nie jest ich bogiem? Wsłuchajmy się w głos św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Orędziach na Czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły: Naród mój jednak, a szczególnie nauczyciele pozostawali skupieni na swojej wyż­szości z powodu znajomości przepisów religijnych, ale brako­wało im pobożności i prawdziwego umiłowania Boga. Dlatego pozostawali zamknięci na Chrystusa i Jego naukę, a także na naszą naukę o Nim jako o prawdziwym Bogu, ponieważ będąc religijnymi tylko w sensie prawnym, nie dostępowali subtelnej przemiany serc, którą dobry Bóg obdarza tych, którzy szukają Go z otwartymi sercami, w pokorze i posłuszeństwie, dlatego nie znali Boga i nie mogli Go rozpoznać. Co więcej, wcale nie chcieli Go poznać. Nie był im wcale potrzebny do utrzymania pozycji społecznej, poczucia wyższości i standardu życia.

 

7

 

Żyli w ciemności i pragnęli zachować swoją ciemność, dlatego ukrzyżowali Jezusa, aby nie rozjaśnił ich ciemności, w których pragnęli za wszelką cenę pozostać. Faryzeusze i uczeni w Piśmie pozostali tacy sami do końca z nielicznymi wyjątkami. Oni to właśnie najbardziej sprzeciwiali się naszej nauce i skutecznie psuli nam nasze ewangeliczne zasiewy. Za­truwali nowo nawrócone dusze swoimi naukami, a sami pozo­stawali w nienawiści i do nas, i do nich4.

Przy pomocy powyższego tekstu łatwiej nam idzie zrozumieć wypowiedź świętego Jana z księgi Apokalipsy. Znam twój ucisk i ubóstwo - ale ty jesteś bogaty - i [znam] obelgę wyrządzoną przez tych, co samych siebie zowią Żyda­mi, a nie są nimi, lecz synagogą szatana (Ap 2, 9). Z tekstu jasno wynika, że ci Żydzi, którzy nie przyjęli Jezusa, są na usługach szatana. Dziś Kościół katolicki został zainfekowa­ny tymi sługami. Oto Ja ci daję [ludzi] z synagogi szatana, spośród tych, którzy mówią o sobie, że są Żydami - a nie są nimi, lecz kłamią. Oto sprawię, iż przyjdą i padną na twarz przed twymi stopami, a poznają, że Ja cię umiłowałem (Ap 3, 9). Stąd też list Episkopatu jest tylko jednym z epizodów wielkiego wyczyszczenia Kościoła katolickiego na modłę i wzór synagogi szatana i likwidacji tego Kościoła, oraz za­chętą do dalszego poniżania naszego narodu i ograbiania materialnego Polski.

 

4 Orędzia na Czasy Osteteczne, które właśnie nadeszły, t. 40-maszynopis, Orędzie św. Jana Apostoła z dnia 25.03.2026.

 

8

 

W rzeczywistośćjaką stworzyli Żydzi po śmierci Chry­stusa, musiał wkroczyć Bóg. W chwili Jego śmierci zasłona przybytku rozdarła się na pół, o czym wspominają Pisma jako widzialny znak zerwania Przymierza. Konsekwencją bogobój- stwa, potwierdzeniem znaku uczynionego przez Boga w świą­tyni, jest zburzenie Świątyni Jerozolimskiej i zniknięcie z po­wierzchni Ziemi kapłaństwa religii judaistycznej, która wzięła na siebie Krew zabitego niewinnie Chrystusa, a ponadto nie miała już racji bytu ze względu na zakończenie Starego Przy­mierza5.

 

4.    W jakiego więc boga wierzą Żydzi?

Czy Żydzi wierzą w prawdziwego Boga? Izraelitom (Ży­dom) objawił się Bóg prawdziwy, ale odrzucając Chrystusa, odrzucają oni prawdziwego Boga. Nie wygląda to tak, że Izra­el odrzucił Syna Bożego, a trwa przy Bogu. Kto odrzuca Syna, nie ma też Ojca (1 J 2, 23), bo Bóg jest jeden. Izrael odwołu­je się do prawdziwego Boga, ale Go nie zna, bo On objawił się w Chrystusie. Dopiero Chrystus objawia Ojca i tajemnicę Trójcy Świętej. To, co o Bogu poznał biblijny Izrael, jest mgli­stą wiedzą w porównaniu z poznaniem Go w Synu Bożym (J 10, 30: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”; 14, 9: „Ten, kto widzi Mnie, widzi i Ojca”). Sytuacja obecnego Izraela jest trudna,

 

5 Orędzia na Czasy Osteteczne, które właśnie nadeszły, t. 40-maszynipis, Orędzie św. Jana Apostoła z dnia 27.03.2026.

 

9

 

bo zna on Boga tylko w wąskim zakresie, bo Ten objawił się w pełni w Chrystusie. Na ich oczach spoczywa zasłona (2 Kor 3, 14).

Odrzucając Syna Bożego, Izrael odrzucił Boga Jahwe, bo Jezus razem z Ojcem i Duchem Świętym jest Bogiem Jah­we: „Jeżeli nie uwierzycie, że JA JESTEM [który jestem], po­mrzecie w grzechach swoich” (J 8, 24. 58). Jezus jest Bogiem Jahwe i dlatego odrzucenie Go jest odrzuceniem prawdziwego Boga - stąd konkluzja: „[...] pomrzecie w grzechach swoich”.

Nie można trwać przy Bogu, odrzucając Syna Bożego, który poprzez jedną naturę boską jest jednym Bogiem z Ojcem i Duchem Świętym. Odrzucenie Syna Bożego jest odrzuceniem (całego) Boga. Żydzi wiedzą, który Bóg jest prawdziwy, ale jednocześnie Go odrzucają. Czy w tej sytuacji wierzą w praw­dziwego Boga? Chrystus nie jest dopełnieniem wiary Żydów w Boga (obrazowo brakujące np. 30%), ale całym poznaniem Boga (obrazowo 100%). Z tej racji w nikim innym nie ma zba­wienia6.

W kontekście prowadzonych na Bliskim Wschodzie wo­jen przez Izrael, dokonywanego przez niego holokauście na­rodu palestyńskiego, przesiedlanych całych chrześcijańskich wiosek w południowym Libanie, mordowania tak kapłanów jak i wiernych chrześcijańskich, trudno dopatrzeć się praw­dziwego kultu Boga w tzw. episkopalnym wybraniu narodu

 

6 List otwarty księdza prof. Waldemara Rakocego do kardynała Grzegorza Rysia,

https://gabriel-maciejewski.szkolanawigatorow.pl/list-otwarty-ksiedza-prof-waldema-

ra-rakocego-do-kardynala-grzegorza-rysia

 

10

 

izraelskiego. Gdyby Żydzi żyli w Bogu, nie mordowaliby tylu ludzi, i nie prowadziliby takich wojen. Opuściłeś źródło mą­drości. Gdybyś chodził po drodze Bożej, mieszkałbyś w pokoju na wieki. Naucz się, gdzie jest mądrość, gdzie jest siła i rozum, a poznasz równocześnie, gdzie jest długie i szczęśliwe życie, gdzie jest światłość dla oczu i pokój (Ba 3, 12-14).

Nie może więc grzeszyć ten, kto trwa w Bogu i po tym poznajemy, kto trwa w Bogu i kto jest Jego dzieckiem. Bóg brzydzi się grzechem i tą samą odrazą do grzechu napełnia swoje dzieci. Dlatego obca jest nam nienawiść, nieczystość, fałsz i wszelka zła wola. Stronimy od kłamstwa, pożądliwości i nieumiarkowania, które otwierają duszę ludzką na grzech. Czuwamy przy bramach naszych serc, aby nic z tego, co nie należy do Boga, nie weszło do świątyni ludzkiego serca, gdzie mieszka Bóg, i nie obraziło Go.

Trwanie w jedności z Bogiem jest bowiem świętą ko­niecznością dla tego, kto narodził się z Boga. Większego celu nie ma dla duszy rozmiłowanej w Bogu, ani dla Boga rozmi­łowanego w duszy, niż trwać w świętej jedności, a im większa jest owa jedność, tym lepiej. Dlatego grzech całkowicie wyklu­cza posiadanie Boga i ten, kto grzeszy, w ogóle Boga nie zna i nie poznał1.

To wyciąganie przez Żydów rąk do pieniądza, niena­wiści, żądzy panowania, sprawiło, że dzisiejszy Izrael dźwi­ga skutki wyboru swoich przodków. Do Egiptu wyciągaliśmy 7

 

7 Orędzia na Czasy Osteteczne, które właśnie nadeszły, t. 40-maszynopis, Orędzie św. Jana Apostoła z dnia 28.03.2026.

 

11

 

ręce, i do Asyrii, by nasycić się chlebem. Przodkowie nasi zgrzeszyli - ich nie ma, a my dźwigamy ich grzechy (Lm 5, 6-7).

 

5.    Czy Żydzi trwają w Przymierzu?

Przez fakt odrzucenia Jezusa Żydzi odrzucili Nowe Przymierze, czyli automatycznie zerwali Stare Przymierze. Tu biskupi mają rację, pisząc, że łaska i powołanie Boże są nieodwołalne, ale zapomnieli, że wszystko to można stracić lub odrzucić. Biskupi wmawiają wiernym, że Żydzi trwają. Święty Jan Apostoł wskazuje jasno o ich trwaniu w synagodze szatana.

Dlatego właśnie mówię do was, jako do moich najmłod­szych dzieci, że czas, w którym żyjecie, określa się jako Czas Ostateczny, w którym bardziej niż kiedykolwiek ukazuje się wam fałszywa nauka, która pochodzi z serca Kościoła, a która neguje zasadność życia i śmierci Chrystusa, bo jeżeli Żydzi, dla których Chrystus się narodził, do których został posłany i za których w pierwszym rzędzie został poświęcony jako Ofia­ra odkupieńcza, trwają w Przymierzu z Bogiem Ojcem, które­go Syna zamordowali, kim jest Jezus Chrystus, którego śmierć nie obeszłaby nawet własnego Ojca? A w ten sposób zaprzecza się całej nauce Nowego Przymierza, odrzuca wszystkie Ewan­gelie i dwa tysiące lat Tradycji Kościoła katolickiego.

 

12

 

Czuwajcie więc, Moje dzieci, bo diabeł jak lew krąży w tych czasach, żarłoczny jak nigdy dotąd. Fałszywa nauka nie pochodzi z Prawdy, choć wydobywa się u ust poświęco­nych do głoszenia prawdziwej nowiny. Przymierze narodu wy­branego zostało definitywnie zerwane przez odrzucenie Pana Jezusa Chrystusa i ukrzyżowanie Go przez tenże umiłowany naród. W chwili Jego śmierci zasłona przybytku rozdarła się na pół, o czym wspominają Pisma, jako widzialny znak zerwa­nia Przymierza8 9.

 

6.    Czy Żydzi potrzebują Jezusa Chrystusa?

Biskupi pisząc do nas list, stwierdzają jasno, że nie. Bo „nie ma żadnych wątpliwości, że Żydzi są uczestnikami Boże­go zbawienia, ale jak to może być możliwe bez wyraźnego wy­znawania Chrystusa -jest i pozostanie niezgłębioną tajemnicą Bożą”9. I znowu autorzy listu pokazują nam „nowe źródło” wiary katolickiej, którym jest jakaś komisja do spraw Relacji Religijnych z Judaizmem. Jestem ciekaw, czy w tej komisji jest jakiś katolik. Pytam biskupów, czy znają źródła wiary katolic­kiej. Oceniając doktrynalnie tę wypowiedź, muszę stwierdzić, że jest to herezja. Z tego jasno wynika, że wy, bracia biskupi, jesteście heretykami. Heretyk zawsze jest wyklęty z Kościoła.

 

8 Orędzia na Czasy Osteteczne, które właśnie nadeszły, t. 40-maszynopis, Orędzie św. Jana Apostoła z dnia 27.03.2026.

 

9 „Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne”, Komisja Stolicy Apostolskiej ds. Re­lacji Religijnych z Judaizmem, 36, 10.12.2015.

 

Stąd też wierni waszych diecezji, bo na podstawie prawa ad statim jesteście pozbawieni godności i władzy kościelnej, są zwolnieni z posłuszeństwa wam. Czy dymisja całego Episko­patu nie byłaby w tym przypadku wyjściem z tej sytuacji?

Teraz zrozumiałym jest, dlaczego zakazujecie nawraca­nia Żydów, protestantów i prawosławnych, a nauka Kościoła w tej materii jest całkowicie inna.

Żyd potrzebuje w takim samym stopniu Chrystusa, i na­wrócenia w Nim do Boga, co wszyscy inni ludzie. Dlaczego? Bo odkupienie jest nowym stworzeniem w Chrystusie (Ga 6, 15; 2 Kor 5, 17; Ef 2, 15). Nie jest wydoskonaleniem stare­go porządku zbawczego, ale powołaniem go do istnienia od początku! Właśnie dlatego, że jest to nowy porządek zbawczy (nowe stworzenie), każdy musi do niego wejść: tak poganin, jak i Żyd, bo nikt wcześniej w nim nie trwał. Żyd był w korzyst­niejszej sytuacji jedynie z tej racji, że był lepiej przygotowany na przyjęcie nowego porządku zbawczego.

Przyjęcie Chrystusa jest według NT najwyższą formą nawrócenia, której potrzebuje każdy: zarówno Żyd, jak i poga­nin. Jest odmianą człowieka, jakiej dokonuje w nim Bóg. Nic się nie równa temu, czego Bóg dokonuje w człowieku, kiedy przyjmuje on Chrystusa - odmienia go i wprowadza w nowe życie ze sobą. Żyd potrzebuje takiego nawrócenia tak samo jak poganin, bo porządek religijny Żydów wyznania mojżeszowe­go nie jest w stanie tego zapewnić.

 

14

 

Nie jest prawdą, że przyjmując wiarę w Chrystusa, po­ganin się nawraca a Żyd jedynie dopełnia swoją wiarę. Skoro jest to nowy porządek zbawczy (nowe stworzenie), każdy wcho­dzi do niego na tych samych warunkach. Stąd Żyd bezwzględ­nie potrzebuje Chrystusa. Przykładem nowego stworzenia, czyli rzeczywistości nieobecnej w ST, a obecnej aktualnie, jest Kościół. Jest on nowym bytem, stworzeniem, bo jego Ciało, tj. Chrystus, jest nowe. Na etapie ST nie ma niczego, co równało­by się darowi Kościoła. Na etapie ST lud Boży był zgromadzo­ny przy Bogu. Obecnie jest on wszczepiony w Chrystusa, Jego Ciało, i stanowi z Nim jedno.

W Kościele jesteśmy członkami Ciała Chrystusa. Nie jest to zatem wydoskonalenie porządku ST ani jego dopełnie­nie w sensie uzupełnienia brakującym elementem, ale danie czegoś nowego. Z tej racji do Kościoła jako nowego stworze­nia, nieobecnego w ST, musi wejść zarówno poganin, jak i Żyd, bo żaden z nich wcześniej nie korzystał z takiego przystępu do Boga (jest on czymś nowym). Innym przykładem jest przymie­rze Boga z człowiekiem. Nie jest to już przymierze, w którym każda ze stron bierze na siebie określone zobowiązania, bo tu w razie nie wywiązywania się jednej ze stron ze swych zobo­wiązań, przymierze zostaje zerwane.

Obecna relacja z Bogiem, zawarta w Chrystusie, nie ma odpowiednika w ST. Nie jest ona przymierzem, ale testamen­tem, czyli jednostronnym, wspaniałomyślnym obdarowaniem

 

ludzkości przez Boga relacją ze sobą, gdzie Bóg czyni się gwa­rantem tej relacji i z tej racji nie zostanie ona nigdy zerwana. Testament nie podlega zerwaniu, a jedynie wykonaniu. Okre­ślenia jak wydoskonalenie czy dopełnienie nie są tu adekwat­ne. Obecna relacja z Bogiem na wzór testamentu, nawiązana w Chrystusie, jest „nowym stworzeniem” względem tej sta- rotestamentowej. Daje to, czego tamta nie dawała. To nie jest tylko danie czegoś więcej. Dobrze rozumieli to u początków chrześcijanie i dlatego nazwali księgi święte Starym i Nowym Testamentem, a nie Starym i Nowym Przymierzem.

„Nowe stworzenie” odnosi się także do koncepcji Me­sjasza, synostwa Bożego, dekalogu, kapłaństwa, ekspiacji jako modelu pojednania z Bogiem itd. Każda prawda zbawcza ST, każdy przywilej zostają przewyższone w Chrystusie (nowe stworzenie), bo Bóg dał coś nowego i większego niż na eta­pie ST. Między Starym a Nowym Testamentem jest ciągłość, drugie wynika z pierwszego, ale między nimi jest jednocześnie niewyobrażalny przeskok jakościowy. Różnicę wyznacza oso­ba Chrystusa: mówimy tu o różnicy między brakiem Chrystusa a Jego obecnością.

Między Starym a Nowym Testamentem nie ma przejścia w sensie dopełnienia pierwszego przez jakiś element drugiego; jest to danie czegoś nowego (nowe stworzenie w Chrystusie) - czegoś, co niewyobrażalnie przewyższa pierwsze (stan bra­ku Chrystusa i stan Jego posiadania). Ten przeskok wyraża apostoł Paweł w 2 Kor 3, 10: „Wobec przeogromnej chwały

 

16

 

[rzeczywistości nowotestamentowej] okazało się w ogóle bez chwały to, co miało chwałę tylko częściową [rzeczywistość starotestamentowa]. ST przy NT jest jak światło świecy przy świetle Słońca; traci całkowicie swój słaby blask10.

7.    Nienawiść Żydów nie jest miłością Boga. To nie jest katolicyzm.

Stary Zakon i jego modlitwa ustała wraz z przyjściem na świat Mesjasza, Mojego Syna Jezusa Chrystusa, który przyniósł na świat nowe prawo - Prawo Miłości. Przez wzgląd na za­twardziałość serc Mojżesz nie mógł dokonać więcej, a więc Bóg był postrzegany jako bezwzględny i straszliwy, a pewne zwycza­je i sposób myślenia narodu izraelskiego nie mógł być od razu zmieniony. Dopiero przyjście na świat Mojego Syna ukazało Izraelowi inną twarz Boga, oblicze miłości i przebaczenia11.

Czym innym jest więc władza i moc ciemności, a czym innym lud kroczący bez światła. Pouczaj więc o grzechu, po­uczaj o błędach, ale Sąd, a szczególnie Sąd całych narodów pozostaw Bogu. Czym innym jest gniew wynikający z gorliwo­ści o sprawy Boże, a czym innym gniew wynikający z nieprze- baczenia i potężnych emocji12.

 

10 List otwarty księdza prof. Waldemara Rakocego do kardynała Grzegorza Rysia, https://gabriel-maciejewski.szkolanawigatorow.pl/list-otwarty-ksiedza-prof-waldema- ra-rakocego-do-kardynala-grzegorza-rysia

 

11 Orędzia na Czasy Osteteczne, które właśnie nadeszły, t. 40-maszynopis, Orędzie Boga Ojca z dnia 30.03.2026.

 

12 Orędzia na Czasy Osteteczne, które właśnie nadeszły, t. 40-maszynopis, Orędzie Boga Ojca z dnia 30.03.2026.

 

17

 

A więc zamiast miotać przekleństwami, wybierz raczej słowa Chrystusa umierającego na krzyżu za swoich prześla­dowców: „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią” Wy­bierz raczej słowa modlitwy „Ojcze nasz”, którą polecił wam do odmawiania Mój Syn, z serca wyznając: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Czy gdy­by Jeremiasz był uczniem Chrystusa, modliłby się w podobny sposób? Jego słowa wynikały z bezsilności i ze względu na nie­wiedzę i nieznajomość prawa miłości nie są mu policzone za winę. Gdyby wiedział, że przebaczenie ma moc nawracania serc i jest warunkiem zbawienia, nie modliłby się w ten sposób. Był jednak jeszcze człowiekiem starej epoki, który musiał walczyć

0    światło, sam pozostając w ciemności grzechu pierworodnego, bo Niebo było zamknięte nawet dla świętych.

Ofiara odkupieńcza otworzyła dopiero umysł i serce czło­wieka na głębię Istoty Boga, jaką jest nieskończona i doskonała miłość. Odtąd zwyciężają i zdobywają Niebo ci, którzy dla mi­łości Boga potrafią kochać nawet nieprzyjaciół i modlić się za nich nawet wtedy, kiedy są prześladowani. W tym upodabniają się do Mojego Syna, który okazywał miłość wszystkim, a któ­ry zgromił synów Zebedeusza, którzy pragnęli ściągnąć Bożą pomstę na pewne miasteczko, które nie przyjęło Jezusa. Boża pomsta należy bowiem do Boga. Jego Sąd jest jedynym spra­wiedliwym. Nastąpi nieuchronnie. Jeśli jednak Bóg przebacza

1     okazuje miłosierdzie, jak człowiek śmie nie przebaczać i żądać pomsty przed czasem. Otóż każdy ma swój czas na nawrócenie. Dopiero po tym czasie następuje rozliczenie13.

 

13 Orędzia na Czasy Osteteczne, które właśnie nadeszły, t. 40-maszynopis, Orędzie Boga Ojca z dnia 30.03.2026.

18

 

8.    Przebiegłe posługiwanie się św. Janem Pawłem II.

„Dobry na wszystko.”

Biskupi kilkukrotnie w liście podpierają swoje odkryw­cze tezy nauczaniem świętego Jana Pawła II. Starając się udo­wodnić, że Żydzi są korzeniem, cytują: Sw. Jan PawełII podkre­ślał, że te „korzenie należy jeszcze głębiej poznać; szczególnie muszą je lepiej poznać i docenić wierni”, ponieważ „wzięcie pod uwagę wiary i życia religijnego narodu żydowskiego, tak jak są one wyznawane i przeżywane współcześnie”, może nam pomóc w lepszym zrozumieniu życia Kościoła. Z tekstu może wynikać, że dla św. Jana Pawla II korzenie to Bóg, a życie re­ligijne narodu żydowskiego to zapewne w kontekście Starego Testamentu.

W innym miejscu powołują się na św. Jana Pawła II, jak­by twierdził, że Żydzi to nasi starsi bracia w wierze. Zdarza się nadużywać słów Jana Pawła II z 13 kwietnia 1986 r z jego wystąpienia w synagodze w Rzymie. Przypisuje się papieżowi, że powiedział o Żydach „nasi starsi bracia”. Papież powie­dział dokładnie: „[...] i w pewnym sensie można by powiedzieć nasi starsi bracia”. Nie powiedział, że są naszymi starszymi braćmi, bo nie są nimi. Byliby wtedy, gdyby przyjęli Chrystusa. Przez warunkowy charakter wypowiedzi („ w pewnym sensie” i „można by powiedzieć”) papież unika znaczenia dosłownego. Jednocześnie wyznacza granicę i rozdział między judaizmem, który odrzucił Chrystusa, a chrześcijaństwem. Są to dwa po­rządki religijne, które rozwijają się niezależnie od siebie i nie

 

19

 

ma między nimi braterstwa wiary w sensie dosłownym, bo wy­stępuje rozdźwięk w najistotniejszej kwestii, Mesjasza14.

W innym miejscu swego listu biskupi piszą, że papież radykalnie sprzeciwił się przedstawianiu Żydów jako „odrzu­conych albo przeklętych”.

To pewien skrót myślowy, który może być błędnie inter­pretowany, choć nie musi tak być. Po odrzuceniu Chrystusa przez Sanhedryn, wydaniu Go na mękę i śmierć, niewątpliwie ci kapłani żydowscy, jeśli trwali w swojej wrogości i w swoim odrzuceniu Chrystusa do końca życia, nie mogli liczyć na zba­wienie. I wszyscy ci (podobni do tych kapłanów), którzy przez wieki odrzucali Chrystusa i z nienawiścią odrzucają Go na­dal, nie mogą być zbawieni. Ale przecież wiadomo, że pierwsze gminy chrześcijańskie (zpierwszą w Jerozolimie) składały się z Żydów, zaś w późniejszych wiekach wielu Żydów przecho­dziło na chrześcijaństwo i przyjmowało Chrystusa w swoim życiu i wielu jest takich nadal na całym świecie (choć w obec­nym Izraelu jest to bardzo trudne (por. casus ks. Romualda Waszkinela-Wekslera)). Zatem samo bycie w sensie etnicznym (nie w sensie religijnym) Żydem nie przesądza o potępieniu. I o tym pisze św. Paweł Apostoł w Liście do Rzymian [rozdz. 11]. Paweł pisze, że Bóg nie odrzucił swojego ludu, który „wy­brał przed wiekami” [Rz 11, 1-2], i przypomina, że „dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” [Rz 11, 29]15.

 

14 List otwarty księdza prof. Waldemara Rakocego do kardynała Grzegorza Rysia, https://gabriel-maciejewski.szkolanawigatorow.pl/list-otwarty-ksiedza-prof-waldema- ra-rakocego-do-kardynala-grzegorza-rysia

 

15 prof. Antoni Szwed, Rycerz Chrystusa Króla Polski.

 

20

 

9.    Episkopalne niusy.

 

a.   Bo „ nie ma żadnych wątpliwości, że Żydzi są uczest­nikami Bożego zbawienia, ale jak to może być możliwe bez wyraźnego wyznawania Chrystusa - jest i pozostanie niezgłę­bioną tajemnicą Bożą”.

Takie twierdzenie jest nieuprawnione w świetle słów sa­mego Jezusa Chrystusa, który powiedział: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” [J 14, 6]. Skoro tak, to nie ma tu mowy o żadnej tajemnicy. Zbawienie jest osiągalne PRZEZ Chrystusa. W dro­dze do zbawienia nie można Go ominąć, obejść, znaleźć jakąś inną drogę itd. Zatem jeśli ktoś świadomie odrzuca Chrystu­sa, to nie może być zbawiony. W Ewangelii św. Marka czyta­my: „Kto uwierzy i przyjmie chrzest będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony”. [Mk 16,16]. Kto nie uwierzy w Chrystusa jako Boga, Mesjasza i Zbawiciela będzie potępio­ny. W tych słowach także nie ma nic tajemniczego ani wskazu­jącego na jakąś tajemnicę.

b.   „W swoim wystąpieniu papież [tj. Jan Paweł II] ra­dykalnie sprzeciwił się przedstawianiu Żydów jako „odrzuco­nych albo przeklętych”.

To pewien skrót myślowy, który może być błędnie inter­pretowany, choć nie musi tak być.

 

21

 

Po odrzuceniu Chrystusa przez Sanhedryn, wydaniu Go na mękę i śmierć, niewątpliwie ci kapłani żydowscy, je­śli trwali w swojej wrogości i w swoim odrzuceniu Chrystu­sa do końca życia, nie mogli liczyć na zbawienie. I wszyscy ci (podobni do tych kapłanów), którzy przez wieki odrzucali Chrystusa i z nienawiścią odrzucają Go nadal, nie mogą być zbawieni. Ale przecież wiadomo, że pierwsze gminy chrześci­jańskie (z pierwszą w Jerozolimie) składały się z Żydów, zaś w późniejszych wiekach wielu Żydów przechodziło na chrze­ścijaństwo i przyjmowało Chrystusa w swoim życiu i wielu jest takich nadal na całym świecie (choć w obecnym Izraelu jest to bardzo trudne (por. casus ks. Romualda Waszkinela-Weksle- ra)). Zatem samo bycie w sensie etnicznym (nie w sensie reli­gijnym) Żydem nie przesądza o potępieniu. I o tym pisze św. Paweł Apostoł w Liście do Rzymian [rozdz. 11]. Paweł pisze, że Bóg nie odrzucił swojego ludu, który „wybrał przed wie­kami” [Rz 11, 1-2], i przypomina, że „dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” [Rz 11, 29]. Jak to możliwe? Eliasz uskarża się przed Bogiem: „Panie, proroków Twoich pozabija­li, ołtarze Twoje powywracali. Ja sam tylko pozostałem, a oni na życie moje czyhają.” [Rz 11, 2-3]. Bóg odpowiada Elia­szowi: „Pozostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem.” [Rz 11, 4]. Tych mężów, którzy nie pokłonili się Baalowi (pogańskiemu bożkowi), nie zdra­dzili Jahwe (a przecież o to ma On do Żydów pretensje w Sta­rym Testamencie, że Go ciągle zdradzają z obcymi bożkami),

 

22

 

zachował dla siebie, a więc nie odrzucił, nie potępił. Zatem nie potępił wszystkich Izraelitów, którzy żyją i mogą się jeszcze nawrócić. „A i oni, jeżeli nie będą trwać w niewierze, zostaną wszczepieni. Bo Bóg ma moc wszczepić ich ponownie.” [Rz 11, 23]. Paweł ma nadzieję, że Żydzi nie do końca upadli, że NADAL mają szansę nawrócenia, to znaczy przyjęcia Chry­stusa jako Mesjasza i Zbawiciela. [Rz 11, 23-24].

Bóg wybrał Izraelitów (lud izraelski), nie po to, by wy­nosili się ponad inne ludy i narody, lecz po to, by, przygotowa­ni i wychowani przez Boga (Stary Testament), mogli przyjąć w odpowiednim momencie dziejów (gdy nadeszła „pełnia cza­su” [Gal 4, 4]) Jezusa Chrystusa jako Mesjasza i Zbawiciela. To było ich zadaniem i misją. To oni byli do niej przez wieki (tysiąclecia?) przygotowywani, nie Babilończycy, nie Fenicja­nie, nie Grecy, nie Rzymianie. No i „swoi Go nie przyjęli” [J 1, 11]. Za czasów Apostołów jedynie niewielka garstka Ży­dów przyjęła Chrystusa, większość Żydów GWAŁTOWNIE Go odrzuciła, prześladując tych, którzy przyjęli Chrystusa (por. Dzieje Apostolskie). I nadal wielu współczesnych Żydów nienawidzi Chrystusa, nienawidzi Jego Krzyża, nienawidzi Jego nauki, i nie widzi najmniejszej możliwości kompromisu w tym względzie. Oni nadal mają Abrahama i Mojżesza, ale nie Chrystusa! Nie chcą Go! Taki jest ich życiowy wybór, ale czy biskupi mają ich utwierdzać w tym wyborze? I sugerować, że dla Żydów jest jakaś OSOBNA droga do zbawienia, taka „bez Chrystusa”? Czy biskupi nie sprzeniewierzają się swo­

 

23

 

jej chrześcijańskiej misji? W Ewangelii św. Mateusza czytamy słowa Chrystusa: „Dana mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.” [Mt 28, 18­19]. No więc Żydom TAKŻE!! Biskupi (następcy Apostołów) sprawiają wrażenie jakby zapomnieli o tych słowach, sugeru­jąc (i przymilając się do Żydów) jakoby było jakieś boczne, „kuchenne” wejście do Królestwa Niebieskiego, z pominię­ciem Chrystusa.

Gdyby w owym czasie Chrystusa byli przyjęli wszyscy Izraelici bez wyjątku (na czele z kapłanami), to można by po­wiedzieć „być wybranym” = „być zbawionym”. No ale tak się nie stało, jedynie znacząca mniejszość Go przyjęła.

Jeżeli zatem biskupi piszą: „Izrael pozostaje nadal na­rodem wybranym” to z tego nie wynika zakończenie ich listu: „nie ma żadnych wątpliwości, że Żydzi są uczestnikami Bo­żego zbawienia, ale jak to może być możliwe bez wyraźnego wyznawania Chrystusa”. To rozumowanie biskupów jest fał­szywe.

 

c.   „Chrystus nie zgadza się na naszą śmierć - nawet je­śli do niej dopuszcza (tak, jak dopuścił do śmierci swego przy­jaciela), nie godzi się na to, byśmy w niej trwali!”

Jakże niechlujne sformułowanie. Śmierć pierwsza jest śmiercią fizyczną, śmierć druga jest śmiercią wieczną (ducho­wą). U biskupów nie jest to expressis verbis odróżnione, lecz

 

24

 

mamy sugestię, że ta śmierć pierwsza trwa i trwa, a przecież nie chodzi tu o śmierć pierwszą.

d.   „Nasz Pan nie chroni nas magicznie od duchowej śmierci (jaką jest grzech); ile razy jednak ją wybieramy, tyle razy jest gotów nas z niej wyprowadzić.”

Znowu skrót myślowy, tym razem w duchu protestanc­kim. Nie ma tu mowy o nawróceniu, o żałowaniu za popeł­nione grzechy, o jakiejś pokucie. Nic. My wybieramy grzech, a Chrystus (sugestia) nam, niemalże z automatu, i tak je od­puszcza. Jest to prawda, która z powodu swojej skrótowości (niechlujstwa tego listu) przechodzi w fałsz.

Dalej mamy potworny zgrzyt, wręcz sofistyczną mani­pulację, choć zaczyna się poprawnie.

e.    „Nie godzi się na nasze trwanie w śmierci! A kto trwa śmierci? Jasnej odpowiedzi udziela nam św. Jan w swoim Pierwszym Liście: „KTO NIE MIŁUJE, TRWA W ŚMIERCI” [1 J 3, 14]. Zauważmy: Słowo nie mówi tu jedynie o nienawi­ści. Mówi o „braku miłości”, a więc także o obojętności, bier­ności, braku zainteresowania, znieczulicy. Jednym z takich śmiertelnych deficytów miłości, był (i niestety ciągle jeszcze pozostaje) ANTYSEMITYZM. Ale i z tej „śmierci” wyprowa­dził (i wyprowadza) nas Pan - szczególnie w ciągu ostatnich 60 lat.”

 

25

 

Pełny cytat z 1 Listu św. Jana Apostoła brzmi: „My wie­my, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci, kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy kto nie nienawidzi swojego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego”. [1 J 3, 14-15]. Ten cytat jest dłuż­szy i przez to ma inny sens niż ten, który sugerują biskupi. U św. Jana miłości przeciwstawiona jest nienawiść, a nie jakaś obojętność, bierność, brak zainteresowania itd. Z tego przede- finiowania relacji miłość-nienawiść na miłość-obojętność bi­skupi wyciągają zaskakujący wniosek (logiczny przekręt): my chrześcijanie mamy wręcz obowiązek miłować Żydów, we wszystkim być dla nich (np. chcą mienia bezspadkowego, no to im dać, bagatela, te 300 miliardów dolarów). Jeśli więc nie spełniamy ich życzeń, to nie miłujemy ich i (och, strach po­myśleć) jesteśmy ANTYSEMITAMI. Wtedy w myśl tego listu popełniamy jeden najcięższych grzechów śmiertelnych (o ile nie najcięższy). Taka jest „logika” tego listu. No i trwalibyśmy tak „w tej duchowej śmierci”, gdyby nie objawiono nam na II Soborze Watykańskim, w jakim to ciężkim grzechu jesteśmy.

Na dodatek w te fałszywe rozumowania autorzy listu wkręcili Jana Pawła II.

f.   „Po pierwsze, Kościół Chrystusowy odkrywa swoją więź z judaizmem, wgłębiając się we własną tajemnicę. Reli­gia żydowska nie jest dla naszej religii zewnętrzna, lecz w pe­wien sposób wewnętrzna. Mamy zatem z nią relacje, jakich nie mamy z żadną inną religią. Jesteście naszymi umiłowanymi 26

 

braćmi i w pewien sposób, można by powiedzieć, naszymi star­szymi braćmi”.

Dlaczego w kontekście tego listu ten cytat jest fałszy­wy? Po pierwsze obecny judaizm oparty jest na Torze, ale także na Talmudzie, który jako żywo do dziedzictwa Starego Testamentu nie należy, i, co więcej, Talmud w wielu swoich wersetach ma wydźwięk anty-chrześcijański. Po drugie, Jan Paweł II miał na myśli Stary Testament, który jest zapowiedzią Nowego Testamentu i w tym sensie jest dla tego ostatniego wewnętrzny a nie zewnętrzny, nie jest obcym ciałem, ale Pa­pież nigdy nie sugerował, że Stary Testament = Nowy Testa­ment, nie sugerował, że Żydom wystarczy Stare Przymierze i nie muszą przyjmować Nowego Przymierza. Nigdy więc nie zaprzeczył słowom Chrystusa (por. [Mt 28, 18-19]). Po trze­cie, polski Papież czynił wszystko, by burzyć mury nienawiści, wrogości czy choćby niechęci między ludźmi różnych religii, chciał by się ci ludzie nie obrzucali inwektywami, nawzajem nie obrażali i nie urażali nieopatrznymi słowami. Można by rzec (w przenośni), że dbał o dobre stosunki sąsiedzkie między ludźmi róznych religii. Nigdy jednak nie dążył do jakiejś dok­trynalnej „przebudowy” katolicyzmu, by się przypodobać Ży­dom czy muzułmanom. Owi „w pewien sposób [...] nasi starsi bracia w wierze” to był swego rodzaju zwrot grzecznościowy, a nie hasło wyjściowe do tworzenia jakiejś nowej judeo-talmu- dyczno-katolickiej religii16.

 

16 prof. Antoni Szwed (filozof, UP w Krakowie), Rycerz Chrystusa Króla Polski.

 

27

 

10.    Czyżby to był początek Syjonizmu Chrześcijańskiego lub judeochrześcijaństwa?

Pontyfikat pastora papieża Franciszka zapoczątkował te dziwne zmiany przez promowanie przez niego nowego humanizmu, religii Stworzyciela, idei tego samego Boga we wszystkich znaczących religiach, a także czystego pogaństwa (szatanizmu), o czym świadczy „katolicka wersja” kultu Matki Ziemi. W istocie oznacza to zastępowanie świętej religii kato­lickiej przez różne formy pogaństwa, bowiem religie narodów sąsiadujących z twoim krajem to kult szatana przyjmującego różnorakie formy i maski11.

List Episkopatu, mający subtelny charakter wyczysz­czania kolejnych przestrzeni wiary Kościoła katolickiego, wpisuje się w tworzenie jednej religii światowej. Nauczanie Kościoła o grzechu i o Przykazaniach Bożych zostało wyco­fane w następstwie szerzącego się w Kościele liberalizmu. Ma on na celu ujednolicenie nauczania wszystkich religii, aby mo­gła powstać religia, którą uda się opanować i kontrolować cały świat* * 18.

Ukochani biskupi, tworzycie nową ewangelię. Tym, co piszecie, przeczycie temu, co mówi Pismo Święte. Chcecie

 

11 10 Przykazań Bożych, Biblioteka Subtelności Bożych nr 14, wyd. Rolnik sam w doli­

 

nie, Grzechynia 2019, s. 19.

 

18 10Przykazań Bożych..., s. 81.

 

28

 

zdobyć zaszczyty w Niebie i na Ziemi. Kiedy poznacie, że­ście służyli dwom panom, będzie już za późno. W tej godzi­nie Żydzi się nawrócą, a wy pozostaniecie z ręką w nocniku.

Wtedy będziecie szukali Pana, Boga waszego, i znajdziecie Go, jeżeli będziecie do Niego dążyli z całego serca i z ca­łej duszy. W swym utrapieniu, gdy wszystko to was spotka, w ostatnich dniach nawrócicie się do Pana, Boga swego, i będziecie słuchać Jego głosu (Pwt 4, 29-30).

Pasterze tego poniżanego, udręczonego i skolonizowa­nego polskiego narodu, posłuchajcie, co do was mówi Matka Boża: Pragnę zapłakać dziś nad zatwardziałością waszych serc. Mój Syn uczyni cud dla tych, którzy uczynią wszystko, co im poleci. Jednak wasze imiona, imiona książąt i władców, popadną w niesławę. Nie uratuje się wasze mienie, wasz honor i wasze zaszczyty, a cały naród ujrzy, żeście go zdradzili, nie przestrzegając przed grożącym niebezpieczeństwem, nie za­kazując im pogańskich zwyczajów i nie zmuszając ich do po­słuszeństwa ich Bogu. Pasterze i arcypasterze, wam powie­rzono pasienie tego narodu, który sobie wybrałam. Te dusze, które są powierzone waszej opiece, są tak liczne, że potępie­nie tak wielu spośród nich pogrąży was w wiecznej ciemno­ści. Przyjmijcie prawdę, o której wam mówię, ponieważ grozi wam śmiertelne niebezpieczeństwo19.

 

19 Kontemplacja Maryi, Grzechynia 2014, s. 158.

 

29

 

Wszystko, co czynię dla was, czynię przez Jezusa, dla Jezusa i w Jezusie. Kiedy to zrozumiecie, zrozumiecie również, że poza katolicyzmem i świętym Kościołem katolickim, w któ­rym Mój Syn jest należycie uwielbiany Ofiarą Mszy świętej, nie ma Zbawienia20.

 

ks. dr hab. Piotr Maria Natanek

Grzechynia, Pustelnia Niepokalanów Wielka Sobota, 4 kwietnia 2026, g. 21:37 w Rycerski Apel Chrystusa Króla Polski

 

20 Ofiara Mszy świętej, Biblioteka Subtelności Bożych nr 19, wyd. Rolnik sam w dolinie, Grzechynia 2021, s. 30-31.

W wizjach Katarzyny Emmerich w Czyśćcu znajdują się tylko dobrzy Ży­dzi. Żaden z nich zaraz po śmierci nie idzie do Nieba. To samo dotyczy protestantów. W czasie beatyfikacji Katarzyny Emmerich przez papieża Jana Pawła II Żydzi prote­stowali przeciw temu, oburzeni o to, że tak źle pisze się o Żydach i jest to wyniesienie antysemitki na Ołtarze. Watykan odpowiedział w stylu Nowego Zakonu Świata [Wie­ków] (Novus Ordo Seclorum), by się tym nie przejmować, gdyż jest to literacka wizja.

 

30

 

 

 


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location